Hałaśliwe puby na Polu Mokotowskim ściszyły muzykę

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.05, 01:21
No więc mamy weekend i wszystko wróciło do "normy": z wyjątkiem Merlina,
grają wszyscy: Kaczka, Tola, el Banano, Rokita, Pitbull, Struś, Ranczo,
Piekło, i pozostałe przybytki na terenie Skry (Rzym, Oaza, i co tam jeszcze,
strach tam chodzić), nawet Lolek przyłączył się do tego chóru. Ciekawe, czy
któryś z urzędników pofatygował się tu posłuchać tej kakofonii tych 11
przekrzykujących się dyskotek. Policja podobno już miała zgłoszenia i
obiecała podjechać i uciszyć drani. Czy to coś da?
    • kakis Re: Hałaśliwe puby na Polu Mokotowskim ściszyły m 23.07.05, 02:07
      Grają, grają. Łomot basów nie daje spać. To wszystko ściema co mówi
      przedstawiciel nielegalnych pubów:

      <Oczywiście, że się uciszymy. Ręczę za to - zapewnia Jerzy Wrzesiński,
      pełnomocnik pubów.>

      i

      <Do tej pory żadna ze wspólnot nie złożyła u nas zażalenia, więc nie
      wiedzieliśmy, że byliśmy tacy głośni.>

      a interwencje policji i straży miejskiej z prośbami mieszkańców o przyciszenie
      głośników nie dały właścicielom pubów do myślenia? Czekają na pisma od
      wspólnot..ha,ha.. A na jakie adresy?

      Cała ta wypowiedź p. J. Wrzesińskiego to zasłona dymna, że niby oni to nie
      wiedzieli, że hałasują no i oczywiście nie wiedzieli, że na sprzedaż alkoholu
      to zezwolenia trzeba... Niewiniątka.

      Eh, co za miasto, co za kraj....
      • Gość: anty Re: Hałaśliwe puby na Polu Mokotowskim ściszyły m IP: *.chello.pl 23.07.05, 08:22
        no i właśnie dlatego nie zagłosuję już na nikogo, mam to w d.., nikt nie
        potrafi załatwić prostej sprawy, zwalają jedni na drugich a drudzy na
        niedoskonałe przepisy. Przed wyborami kaczor zabiera sie za stragany zamiast za
        to co jest naprawdę ważne- czyli jak się żyje obywatelom którzy go wybrali.
        Tylko za to zabierają się gorączkowo kolejni decydenci co widać gołym okiem ale
        to co ważne dla komfortu życia w tym mieście ( a właściwie -kraju) to już mniej
        ważne. Zbuntowałam się, już jestem na tyle stara, że zapragnęłam chwilami
        zwykłego zamordyzmu , przykre..
      • Gość: Rok Re: Hałaśliwe puby na Polu Mokotowskim ściszyły m IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.05, 14:30
        Ciekawe skad masz tak rozlegle wiadomosci na tematy ogrodkow?
        Miszkajac na Woli ciezko uslyszec Paby z pol mokotowskich.
    • Gość: spokoś Re: Hałaśliwe puby na Polu Mokotowskim ściszyły m IP: *.chello.pl 23.07.05, 11:53
      Władze miasta już dawno powinny przejechać się po tych przybytkach spychaczem.
      Przecież w końcu stoją nielegalnie. Ale jak widać nikomu to specjalnie nie
      przeszkadza. Jeżeli zaczęło się "sprzątać" stragany w Śródmieściu, to trzeba to
      konsekwentnie robić, gdzie się tylko da!
    • async pan Wrzesiński łże jak pies 23.07.05, 11:55
      O, widzę, że wzięli sobie "papugę", a papuga jak to papuga, opowiada farmazony.
      Zapraszamy pana Wrzesińskiego na Pola w nocy - ale pewnie w piątek był zajęty,
      kosił trawkę koło swojej willi w Konstancinie. Tam nie było słychać łup łup i
      wrzasków przez megafony. No ale przynajmniej może poprawi się ortografia
      obrońców Rokitnickiej. A swoją drogą to klasyczny "mafijny" scenariusz: osoby
      łamiące prawo i zarabiające kasę na czymś nielegalnym (sprzedaż alkoholu bez
      koncesji)łączą się w grupę i z tej kasy opłacają papugę. Kolejna buda na
      Rokitnickiej (która z pewnością wktótce powstanie) powinna się nazwać Al
      Capone.pl.
      • kontredans Re: pan Wrzesiński łże jak pies 23.07.05, 13:33
        Może Pan Wrzesiński poda do kogo i na jaki adres należy kierować skargi od
        wspólnot? Jak na razie prosiliśmy policję i straż miejską o uciszenie dyskotek -
        czyżby te służby w czasie interwencji nie informowały uciszanych lokali o tym,
        że przyjechały na wezwanie nie mogących spać okolicznych mieszkańców?
      • Gość: Pieniacz Do ansync IP: *.chello.pl 23.07.05, 14:51
        A Ty byłeś na Polu w Nocy? Kto Ci powiedział, że alkohol jes sprzedawany bez
        koncesji! Wierzysz we wszystko co piszą? Nie Masz rzeczowych argumentów i Umiesz
        tylko wyzywać innych od psów. Przenieś się lepiej na Pustynie a nie Rób jej tu w
        Warszawie, albo lepiej zacznij walczyć z ulicznymi latarniami bo w nocy świecą i
        Ty dlatego nie możesz spać.
        • async Re: Do ansync 23.07.05, 23:40
          Gość portalu: Pieniacz napisał(a):

          > A Ty byłeś na Polu w Nocy? Kto Ci powiedział, że alkohol jes sprzedawany bez
          > koncesji! Wierzysz we wszystko co piszą? Nie Masz rzeczowych argumentów i
          Umies
          > z
          > tylko wyzywać innych od psów.

          A pewnie, że byłem, i wczoraj (w piątek) i dziś, zobaczyć ile jest prawdy w
          zapewnieniach pana pełnomocnika Wrzesińskiego, który oświadczył Gazecie, że
          dyskoteki na Rokitnickiej nie miały pojęcia, że przeszkadzają mieszkańcom, i że
          ręczy za to, że się przyciszą. Ponieważ się nie przyciszyły, twierdzę, że
          nałgał Gazecie. No chyba, że Gazeta coś przekręciła? W takim przypadku pan
          Wrzesiński może zażądać zamieszczenia sprostowania.


          > Przenieś się lepiej na Pustynie a nie Rób jej tu w
          > Warszawie, albo lepiej zacznij walczyć z ulicznymi latarniami bo w nocy
          >świecą
          > i
          > Ty dlatego nie możesz spać.
          Panie Pieniaczu, po pierwsze kupiłem mieszkanie w sąsiedztwie dużego parku
          miejskiego i w oddaleniu od ulic własnie dlatego, żeby mieszkać w zielonej i
          cichej okolicy. Okolice Pola Mokotwskiego to nie jest ścisłe centrum miasta, w
          którym ruch i gwar są naturalne. To jest rejon mieszkalny z funkcjami
          rekreacyjnymi. A nawet w centrum: pokaż mi choć jedną dyskotekę z głośnikami
          wystawionymi na zewnątrz! A my tu mamy 11 dyskotek obok siebie, łupiących jedna
          przez drugą przez całe noce. Człowieku, to jest Warszawa, nie Ibiza!!!
          • async to macie te koncesje, czy nie??? 24.07.05, 00:00
            > Gość portalu: Pieniacz napisał(a):
            >
            > > A Ty byłeś na Polu w Nocy? Kto Ci powiedział, że alkohol jes sprzedawany
            > bez
            > > koncesji! Wierzysz we wszystko co piszą?

            To, że alkohol jest sprzedawany w barach na Rokitnickiej bez koncesji wiem
            stąd, że widziałem, że jest sprzedawany, a że bary nie mają koncesji wiem stąd:
            www.bip.warszawa.pl/informacja.asp?mn_id=831
            Potwierdza to zresztą policja i straż miejska, które kontrolowały te lokale.
            Jeśli macie te koncesje, to może prościej będzie, jeśli je zafoliowane
            wywiesicie w barach. Wtedy nie będzie wątpliwości.
            A może nie musicie mieć koncesji, bo nie prowadzicie normalnego wyszynku, tylko
            organizujecie przyjęcia dla znajomych, na które nie trzeba mieć koncesji? No
            coś w tym jest, bo sporo Waszych klientów przychodzi na te przyjęcia z
            alkoholem kupionym w sklepie, jak to się zwyczajowo robi w przypadku przyjęć
            składkowych. Ale dla tych, którym sprzedajecie, musicie mieć koncesje, nawet
            jeśli są to przyjęcia - inaczej łamiecie prawo!

    • Gość: Ktoś Re: Hałaśliwe puby na Polu Mokotowskim ściszyły m IP: *.chello.pl 23.07.05, 14:14
      Co to pie..sz głośniej chałasują psy na podwórku.
    • Gość: T Re: Hałaśliwe puby na Polu Mokotowskim ściszyły m IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.05, 14:23
      Ludzie mam pojecia jak daleko mieszkacie od ul.Rokitnickiej ale w zeszlym
      tygodniu po artykulach specjaknie objechalem okoliczne uliczki (Batorego,
      Rostafinskich, Zwirki i Wigory) i zmierzylem "halas" i....... Wszystko jest w
      normie. Reasumujac zawsze znajdzie sie ktos komu przeszkadza nawet spiew ptakow.
      Sa ludzie i parapety.
      ;)
      • async jak piszesz "chałas"??? 23.07.05, 15:16
        a może i tak? Wężykiem sobie podkreśl w kajeciku :-)!!
        • Gość: mieszkancy Wreszcie spokojny weekend !! IP: 217.153.176.* 23.07.05, 15:44
          dziekujemy w imieniu wszystkich mieszkancow okolic pol mokotowskich za reakcje
          gazety.

          Jest zdecydowanie ciszej . czyli jednak w polsce mozna sie spokojnie bawic i
          nie zaklocac spokoju innym .

          mamy nadzieje ze bedzie ciszej nie tylko w ten weekend , ale i dluzej .


          Mieszkancy .
          • Gość: Mieszkanka Re: Wcale nie było cicho !!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.05, 16:55
            Interwencją Gazety przejął się jak na razie tylko Merlin - pozostali niestety
            grali w piątek tak, jak zawsze. U mnie w domu było słychać bardzo dobrze. Nie
            wiem, czy powyższy post rzeczywiście napisali okoliczni mieszkańcy, czy to ktoś
            z hałaśliwych pubów wziął się na sposób, i próbuje stwarzać jakąs nieistniejącą
            rzeczywistość. Ktoś napisał, że mierzył hałas (w jaki sposób??), teraz ktoś
            dziekuje Gazecie, że pomogło. A guzik pomogło! Tylko Merlin wczoraj nie
            hałasował na zewnątrz, wszystkie pozostałe hałasowały. Przez cały ubiegły
            tydzień było rzeczywiście ciszej - grała tylko Kaczka i ze 2 inne na
            Rokitnickiej. Reszta była w ogóle zamknięta, więc trudno, żeby grali. W piątek
            wszyscy otworzyli swoje knajpy i hałasowali na potęgę. Pragnę tu zwrócić uwagę,
            że owszem zdarzają się momenty, kiedy jest ciszej. Nie wiem, od czego to
            zależy. Może akurat interweniuje policja lub straż miejska, i przyciszają na
            chwilę, albo mają zamknięte, albo taką ma fantazję obsługa knajpy tej nocy
            (kogoś boli głowa?). Więc może się zdarzyć, że jak ktoś przyjedzie sprawdzić,
            to jest akurat ciszej. Ale ja tu mieszkam i co noc jestem na to narażona. I co
            wieczór z przerażeniem zastanawiam się, czy dziś w nocy znów rozkręcą muzykę na
            maksa i będzie karaoke, czy będzie trochę spokojniej. Tak nie powinno być.
            Dlatego prosimy Gazetę i wszystkich, którzy coś mogą: pomóżcie nam!!!!
    • Gość: mieszkaniec Batore Re: Hałaśliwe puby na Polu Mokotowskim ściszyły m IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.05, 17:56
      Jak mozna byc tak bezradnym kandydatem na prezydenta! Swoja niemoca pan Prezydent dodaje tylko
      sil bezprawnym pubom na Polach! I to ma byc nasz prezydent - w zyciu! Chce Busha ktory nastepnego
      dnia po takim artykuje wydaje polecenie natychmiastowej powtornej kontroli - nocny nalot i
      zlikwidowania tego co jest bezprawne. I pomyslec ze pare miesiecy temu pan Kaczynski w sprawie
      pubow na Starowce powiedzial: - Muzyka techno doprowadza przeciętnego człowieka do obłędu w
      ciągu 15 minut - nie krył wczoraj oburzenia Kaczyński. - Wydałem polecenie, żeby zgód na to nie
      wydawać. Nie przyjmuję do wiadomości, żeby ktoś mógł się bawić cudzym kosztem.
      Wstyd i hanba panie kandydacie!
      • Gość: Hart Re: Hałaśliwe puby na Polu Mokotowskim ściszyły m IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.05, 02:05
        Nocne naloty to sie odbywaly zazwyczaj w czasie wojny. Bezprawie to pojecie
        wzgledne tym bardziej ze mamy prezydenta (Warszawy) uczonego prawnika ktory sam
        sobie tworzy "dobre" prawo. Dluuuuuuugooooooooooo nie a potem wcale (jak to sie
        mowi potocznie) Panie prezydencie.
    • Gość: sylwek Re: Hałaśliwe puby na Polu Mokotowskim ściszyły m IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.05, 18:04
      Popieram!
      A na jednym ze spotkan sporo sie mowilo:
      ?Powinny być też szczególne kary za zakłócanie ciszy i porządku w domach, blokach, np. za
      uniemożliwianie odpoczynku. Chodzi o to, żeby była możliwość przepadku narzędzi, za pomocą
      których tego rodzaju wykroczenia są popełnione np. sprzętu nagłaśniającego" ? zakończył Lech
      Kaczyński.
      I co? Nic!
      • kontredans Gdziekolwiek jesteś, Panie Prezydencie! 24.07.05, 19:14
        Panie Prezydencie Kaczyński, czy rzeczywiście w ramach obowiązujących przepisów
        nie ma sposobu na to, żeby dyskoteki na Skrze przestały nam dudnić za oknami?
        Ja rozumiem, że Pan jest zajęty rozkręcającą się kampanią wyborczą, ale
        mówienie wprost, że nic się nie da zrobić, to chyba przesada? Jest Pan
        profesorem prawa, czy naprawdę PiS musi zdobyć większość w Parlamencie, a Pan
        zostać prezydentem RP, żeby przekonać kilku przedsiębiorców, że nie mogą
        prowadzić swojej działalności w sposób zatruwający życie tysiącom okolicznych
        mieszkańców, sprzeczny z zasadami współżycia społecznego? Przecież jak już Pan
        zamieszka w Pałacu Namiestnikowskim, na pewno nie będzie mieć Pan czasu na
        takie (przepraszam) duperele. Teraz jest czas, żeby to załatwić w sposób szybki
        i spektakularny. Może Pan na tym zyskać sporo, bardzo polepszyć wizerunek,
        wytrącić argumenty przeciwnikom krytykującym Pańskie rządy w Warszawie. A przy
        okazji rozwiązać poważny problem i przysłużyć się szerokiej rzeszy ludzi,
        zaskarbiając sobie ich wdzięczność, sympatię i poparcie.
        • Gość: leszek Re: Gdziekolwiek jesteś, Panie Prezydencie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.05, 23:02
          No wlasnie to ciekawe w Rzeczpospolitej z 2003 r. znalazlem fragment w artykule
          Kiedy prawo nie działa, trzeba zbudować ogrodzenie
          Radni z Ochoty chcą odgrodzić Pole Mokotowskie od nielegalnych barów z piwem, które wyrosły latem
          na terenie klubu sportowego Skra. Domagają się, by w przyszłorocznym budżecie miasta znalazły się
          środki na budowę ogrodzenia wzdłuż ulicy Rokitnickiej. Ciąg barów piwnych powstał latem na terenie
          klubu sportowego Skra wzdłuż ul. Rokitnickiej. Urząd Dzielnicy już w lipcu zawiadomił o samowolach
          powiatowego inspektora nadzoru budowlanego, jednak bary jak stały, tak stoją. Prezesem Skry jest
          Andrzej Boguta, stołeczny radny SLD.

          Mamy rok 2005 i co nic sie nie zmienilo drodzy Radni - jak byliscie bezRadni tak jestescie.
          Powodzenia w przyszlej kadencji!
          I jeszcze ten zalosny Kaczynski ze swoimi tekstami o zmianie filozofii panstwa - trzeba zaczac od
          siebie - jeszcze tej nocy mozna skonfiskowac nielegalnie stojacy ryczacy sprzet naglasniajacy i
          zamknac ten nielegalny biznes zaskabiajac sobie wdziecznosc kilku osiedli mieszkaniowych - ale po
          co? Lepiej rozlozyc rece. Prawo Bez Sprawiedliwosci.
          • Gość: Konrad Re: Gdziekolwiek jesteś, Panie Prezydencie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.05, 02:17
            Jednym slowem ogrodzmy wszystko co nam nie pasuje zaczynajac od niechcianych
            sasiadow a konczac na prezydencie K........ jednym z Filipkow z Konopi.
            ;)))
        • Gość: Hubert Re: Gdziekolwiek jesteś, Panie Prezydencie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.05, 02:13
          Rozumiem ze mieszkasz w parku. Proponuje najpierw napisac do pana prezydenta o
          jakies mieszkanko a pozniej zastanawiac sie co mozna zalatwic w sposob szybki i
          spektyakularny. JEdynie fajerwerki sa szybkie i spektakularne.
      • Gość: Lary Re: Hałaśliwe puby na Polu Mokotowskim ściszyły m IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.05, 02:09
        Czysta demagogia. Muzyki nie slychac juz duzo wczesniej.
        Moze ktos wymysli przepadek kompa za pisanie takich glupot.
        • Gość: pacho Re: Hałaśliwe puby na Polu Mokotowskim ściszyły m IP: *.mcnet.pl / *.mcnet.pl 25.07.05, 10:41
          Pewnie, że tak. Najlepiej usunąć lotnisko, samoloty, puby na Polach
          Mokotowskich. Podróżować rowerem na "tanie" piwo do Marriotta :-D
          • async nie puby tylko DYSKOTEKI! 25.07.05, 17:24
            nie mówimy tu o pubach, gdzie ludzie siedzą i gadają, popijając droższe czy
            tańsze (byleby legalne) piwo. Mówimy o kilkunastu całonocnych DYSKOTEKACH, w
            których bez względu na to, czy są tam jacyś klienci, czy nie, jest grana bardzo
            głośna, dyskotekowa muzyka, której zniekształcone dudnienie już od wczesnego
            wieczora do rana, każdego dnia przez cały tydzień, wdziera się do mieszkań
            ludzi, którzy tu żyją. Nie chodzi o żadne puby, czy ogródki, tylko o DYSKOTEKI.
            A tak by the way, to nie wiem, czy słyszałeś o planach budowy lotniska w
            Modlinie, właśnie po to, żeby odciążyć Warszawę, bo Okęcie jest tak blisko, jak
            rzadko w którym mieście. I co, to też jest pomysł "staruchów", i "parapetów",
            którym wszystko przeszkadza?
        • Gość: tom Re: Hałaśliwe puby na Polu Mokotowskim ściszyły m IP: *.aster.pl 25.07.05, 10:45
          Wydaje mi sie ze gdyby podejscie wladz miasta bylo troszke inne tzn. gdyby tym
          pabom pozwolono dzialac legalnie, dano koncesje i kredyt zaufania to moze
          gralyby ciszej. Chodzi o to ze jesli sa nielegalne i wszystko odbywa sie na
          "walku" to maja oni gdzies glosnosc muzyki i protesty mieszkancow bo jest tysiac
          innych podstaw prawnych by ich stamtad wywalic. Moim zdaniem najglosniej gra
          kaczka a ogrodki "gdzie strach zagladac" graja znacznie znacznie ciszej czyli
          desperado, rzym i ozon.
          • async nie żadne ogródki a dyskoteki!!!!!!! 25.07.05, 17:09
            protestuję przeciwko nazywaniu nocnych dyskotek ogródkami!!! To jest czysta
            demagogia i ściema. Dajcie nam koncesje, wtedy zaczniemy się przejmować i
            będziemy grzeczni. Co za bzdury!! Jak byście dostali koncesje, to Wasze
            dyskoteki grałyby cichszą muzykę, bo by się bały, że te koncesje stracą? Jakoś
            na razie sprzedajecie alkohol bez koncesji, i się tym nie bardzo przejmujecie.
            A jak byście te koncesje dostali, to co by się zmieniło? Jak zamierzacie
            prowadzić dyskoteki bez głośnej muzyki? A może chodzi o to, żeby zapewnić
            właścicielom tych przybytków spokojny sen (że nie łamią prawa) - czyżbyście
            mieli większe prawo do spokojnego snu, niż mieszkańcy okolicznych osiedli??
            • Gość: mieszkancy Re: ogrodki piwne IP: 217.153.176.* 28.07.05, 04:10
              muzyka na ogrodkach jest zdecydowanie cichsza . nad poprawa bezpieczenstwa
              czuwa ochrona /wedle zapewnien pracownikow tychze miejc/ .

              chyba nie taki diabel straszny jak go maluja.
    • rezurekcja ja tylko jednej rzeczy nie rozumiem: 29.07.05, 13:06
      twierdzi sie , ze puby sa nielegalne. No to mozna je usunac. Z babciami
      handlujacymi pietruszka nikt by sie tak nie cackal.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja