roody102
02.08.05, 01:21
Parę dni temu, gdy też protestowali pod ambasadą pomyślałem sobie, że dzieje
się coś dobrego, skoro czasem znajdują się takie płaszczyzny, na których mogę
stanąć po tej samej stronie, co MW. Dziś – w dniu rocznicy wybuchu
antyhitlerowskiego Powstania – widziałem na ulicy dwóch łysych gnojków w
koszulkach MW. Nie były to brunatne koszule, ale tak się poczułem, jakbym
obrazek z przeszłości zobaczył. Zatruł mi on tą rocznicę, dodał do niej
czegoś niebywale gorzkiego i smutnego.