Szefowie MPRD boją się publicznie rozmawiać o s...

IP: *.acn.waw.pl 25.10.05, 02:54
absolutny skandal. MPRD ma placic odsetki za opoznienie (a wytlumaczenie ze sprzet zimowy musi teraz byc sprowadzony to zaden argument, jezeli termin wykonania pracy byl w sierpniu!!) a w ZDM powinno sie wysokich urzednikow zwolnic z pracy, wtedy bedzie przyklad ze zawieranie takich umow moze skonczyc sie utrata pracy.
    • Gość: bartez Re: Szefowie MPRD boją się publicznie rozmawiać o IP: 217.153.29.* 25.10.05, 06:30
      moze powinna istniec tzw. czarna lista - wykluczajaca tego typu badziewne firmy
      zanim rozpocznie sie przetarg...
    • Gość: OldBruno Re: Szefowie MPRD boją się publicznie rozmawiać o IP: *.aster.pl 25.10.05, 08:21
      Byłbym wdzięczny gdyby ktoś mógł przytoczyć drogową lub komunikacyjną inwestycję w stolicy, która
      zakończona została w terminie.
      • Gość: Arek "Aiwa-Platz" Re: Szefowie MPRD boją się publicznie rozmawiać o IP: *.chello.pl 25.10.05, 08:37
        To norma KRAJOWA. Autostradę A1 zaczynają /!/, pod Gdańskiem, od kilkunastu
        lat. A2 pod Poznaniem, jak niemiecki Strabag "wyremontował" kilka lat temu, to
        natychmiast remont był niezbędny, bo jechało się jak na falach. A wcześniej
        były po prostu koleiny na bezpałatnej drodze i jazda była w miarę. Podobnie
        było z obwodnicą Koła.
      • Gość: Robi Re: Szefowie MPRD boją się publicznie rozmawiać o IP: 193.24.24.* 25.10.05, 10:16
        Nie wiem czy w terminie, ale byłem pod wrażeniem gdy poszerzali Rosoła na
        Ursynowie (od Nugat do Płaskowickiej)
        Robili dzień i noc. Wcześniej nie widziałęm by w Polsce ktoś w takim tempie
        wykonywał prace drogowe.
    • Gość: Arek "Aiwa-Platz" Re: Szefowie MPRD boją się publicznie rozmawiać o IP: *.chello.pl 25.10.05, 08:30
      Naoczny przykład, że do takiego bajzlu to szeryf z rewolwerem jest KONIECZNY.
      Jakaś głupia ci.. opowiada nam banialuki /to tak jakby premier powiedział, że z
      mediami to on gadać nie chce, bo ma rzecznika!/. Zamiast babę z jej szefami
      wystrzelić w kosmos musimy bredni słuchać. Kiedyś byli w Wybiorczej
      dziennikarze śledczy. Może konkrety jkakieś znajdą na te firmy - tak dalej być
      nie może. Basta.
      • Gość: Kaczka-porażka Re: Szefowie MPRD boją się publicznie rozmawiać o IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.10.05, 08:34
        Z każdej strony dobre wieści nt. inwestycji w Warszawie!!!

        O Trasie Siekierkowskiej możemy pomażyć!!!!

        www.rzeczpospolita.pl/dodatki/warszawa_051025/warszawa_a_1.html
        Czytajcie i płaczcie:((((
        • Gość: adm Re: Szefowie MPRD boją się publicznie rozmawiać o IP: 195.205.15.* 25.10.05, 08:48
          Pomarzyć a nie pomażyć.
    • yavorius no cóż 25.10.05, 08:41
      nie dziwię się. Gdybym był szefem przegranej firmy, też bym chował łeb w
      piasek, tylko dlaczego ta przegrana firma ciągle wygrywa przetargi?
      • Gość: olo Już nie wygrywa IP: *.pgi.waw.pl 25.10.05, 08:56
        Ta firma wygrywala przetargi za poprzedniego prezydenta - Kozaka. a wygrywała
        bo jej szefostwo było blisko związane z ówczesnymi władzami Warszawy
        • mik72 Re: Już nie wygrywa 25.10.05, 09:00
          Przetarg na wybudowanie ronda na Marynarskiej został jednak wygrany za Kaczora.
          Z tego co pamiętam wykonawca nie ponosi calkowitej winy ponieważ probelemem
          było wadliwe zaprojektowanie zjazdu w Marynarską . To chyba bardziej wina osob
          projektujących ( a na podstawie projektu robi się przetarg). Reasumując -miasto
          zrobiło przetarg dając wadliwy projekt
          • Gość: waniliax Re: Już nie wygrywa IP: 62.29.248.* 25.10.05, 11:24
            • Gość: waniliax Re: Już nie wygrywa IP: 62.29.248.* 25.10.05, 11:25
              Rozumiem, że błąd w projekcie wiaduktu uniemożliwiał wcześniejszy remont
              południowej nitki Marynarskiej?
        • Gość: Damian Wygrywa, ciągle wygrywa IP: *.crowley.pl 25.10.05, 20:15
          Wszystkie prawie tzw. frezowania wykonują dwie czołowe firmy "układu" który
          kaczor rzekomo rozbił: MPRD i WPRD.
          Poczytaj na stronie ZDM www.zdm.waw.pl/?view=16050000&page=7&num=338

          21 września 2005
          Nadciąga fala remontów
          Zarząd dróg Miejskich podpisał kontrakty na modernizację kolejnych stołecznych
          ulic. W ramach tych umów zaplanowano, że zwycięzcy przetargów - firmy MPRD i
          WPRD wyremontują drugie tyle ulic, ile przeszło wymianę asfaltu w czasie
          wakacji.
          [czytaj więcej]
    • Gość: pit Re: Szefowie MPRD boją się publicznie rozmawiać o IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.05, 09:17
      ta spółka nie powinna w Warszawie dostać ani jednego zlecenia więcej. A może z ZDM-u ktoś u nich ma udziały?
    • Gość: Ania Zwolnić z ZDM kolesi, którzy dają zlecenia MPRD !! IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 25.10.05, 09:26
      Przecież to tajemnica "poliszynela", że MPRD dostaje zlecenia z ZDM na
      podstawie faszywie zaniżanych ofer ! Kwota za zlecenie podana w oferv\cie jest
      zdampingowana, po to, aby miec podkładke na wygrany przetarg.
      Potem, MPRD, abu dobrze zarobić - żąda opłat.

      Winni są też kolesie z ZDM, ktorzy BARDZo DOBRZE WIEDZĄ o tym procederze, a
      mimo to, daja zlecenia dla złodziejskiego i mafijnego MPRD.

      Dlaczego tam, gdzie sa Unijne dotacje, np przebudowa Starzyńskiego - wstawili
      Strabag ?
      o proste, bo jesli nie wykona sie zlcfenia w terminie - nalezy zwrócic kase
      Unijną.


      Strabag potrafi dobrze przygotować wycenę inwestycji, dotrzymuje terminów i nie
      szanazuje miasta.
      Potrafi sie dogadac z rzekomo nieudolnymi pracownikami biura projektów w ZDM.

      Dlaczego np oni potrafią a ZDM nie ?????

      PRZECZ Z MPRD !!!!

      Zainteresowani - zacznijmy wlke po urzedach.
      Dlaczego my - mieszkancy Warszawy, którzy płacimy podatki - ponosimy koszty
      nieudolności / kolesiowości urzędników ????




    • Gość: Bożena Re: Szefowie MPRD boją się publicznie rozmawiać o IP: 194.181.0.* 25.10.05, 10:00
      To nie tylko utfrudnienia i zdenerwowania ale i koszty. które ponosi każdy
      kierowca i Warszawiak.
      A umowa nie przewiduje żadnych kar za niedotrzymywanie terminów?
      Moze Prezydent Warszawy, przed swoim odejsciem załatwi ten "pasztet i
      pzrynajmniej wyjasni , kto jest winny za taki stan rzeczy.
      • Gość: Robert Re: Szefowie MPRD boją się publicznie rozmawiać o IP: 193.24.24.* 25.10.05, 10:13
        Akurat moim zdaniem Kaczyński ma w głębokim poważaniu ta całą sytuacje.
        Gdyby było inaczej już dawno by się tym zajął.
    • Gość: jacek Re: Szefowie MPRD boją się publicznie rozmawiać o IP: *.polski-cukier.pl 25.10.05, 11:38
      Jak chcecie zobaczyć jakie ma umiejętności w kierowaniu miastem pan Kaczyński
      to obejżyjcie sobie Marynaską w godzinach szczytu. Tak będzie wyglądała ta cała
      jego IV RP - niemoc i bezład.
    • Gość: autor Re: Szefowie MPRD boją się publicznie rozmawiać o IP: 62.29.248.* 25.10.05, 11:46
      Do sądu z nimi !!!! I tak budowa potrwa jeszcze ze dwa lata, tyle samo sprawa w
      sądzie. Ale przynajmniej po rozprawie będzie kasa na wynajęcie porządnej firmy
      do zrobienia tego. Wg mnie ktoś tu powinien iść siedzieć, za marnotrawienie
      kasy podatników !!!!!!!!
      Mam nadzieję że dziennikarze nie dadzą odpocząć tym gnidom i beda cały czas
      zadawac pytanie kiedy bedzie gotowe i dlaczego tak późno. SKANDAL !!!!!
    • Gość: Bemowiak A kiedy skończą Górczewskiej przebudowę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.05, 12:59
      Przebudowa odcinka jezdni 500 metrów trwa ponad dwa lata!
      Trzeci rok MPRD tam nic przeważnie nie robi.
    • Gość: echo MPRD powinna zostać wykluczona z przetargów, IP: 193.0.126.* 25.10.05, 15:15
      na kilka lat bo to nie pierwsze jej opuźnienie. Powinna też zapłacić
      odszkodowanie.
    • Gość: Damian Nieudolność kaczyzmu na Trasie Siekierkowskiej IP: *.crowley.pl 25.10.05, 20:09
      Dzisiejsza Rzeczpospolita donosi:

      TRASA SIEKIERKOWSKA, Porażka miasta, Budowa będzie wstrzymana

      Pozwolenie na realizację największej inwestycji drogowej w Warszawie jest
      nieważne - tak orzekło wczoraj Samorządowe Kolegium Odwoławcze. Decyzja na
      wiele miesięcy może zatrzymać roboty.

      SKO unieważniło decyzję o warunkach zabudowy dla Trasy Siekierkowskiej. A to
      oznacza, że zgoda na budowę też jest nieważna.

      Teraz miasto musi jeszcze raz starać się o wszystkie pozwolenia i ponownie
      przeprowadzić wykup oraz wywłaszczenia gruntów, do których podstawą była
      decyzja o warunkach zabudowy.

      - Jutro dołączam orzeczenie SKO do naszego wniosku o unieważnienie pozwolenia
      na budowę Trasy Siekierkowskiej, które złożyliśmy w Głównym Inspektoracie
      Nadzoru Budowlanego - mówi Katarzyna Kaczmarczyk, żona współwłaściciela
      autokomisu przy ulicy Płowieckiej, który stoi na gruncie potrzebnym do
      realizacji inwestycji.

      To właśnie właściciele tego autokomisu zwrócili się do SKO o unieważnienie
      decyzji o warunkach zabudowy.

      - Nie zrobilibyśmy tego, gdyby miejscy urzędnicy nas lepiej traktowali, a nie
      rozmawiali z nami z pozycji siły - twierdzą państwo Kaczmarczykowie.

      Urząd miasta chciał kupić od nich grunt pod autokomisem, bo bez niego nie
      wybuduje ronda i wielopoziomowego skrzyżowania łączącego Trasę Siekierkowską z
      Płowiecką i Marsa. Nie zaproponował jednak właścicielom satysfakcjonującej ich
      ceny.

      - Urzędnicy straszyli nas, że jeśli się nie zgodzimy, to i tak nas wywłaszczą,
      płacąc jeszcze niższą stawkę - opowiadają właściciele autokomisu. - A
      proponowali nam pieniądze, za które nie dałoby się kupić porównywalnej działki.
      Nie brali też pod uwagę tego, że zabierają nam miejsce pracy.

      Kaczmarczykowie chwycili się więc ostatniej deski ratunku. Zaczęli studiować
      dokumenty związane z trasą i w decyzji o warunkach zabudowy dla Trasy
      Siekierkowskiej dopatrzyli się uchybień. Pod koniec 2004 roku zaskarżyli ją do
      SKO. Kolegium potrzebowało na rozstrzygnięcie sporu prawie rok. Wczoraj
      stwierdziło, że decyzja o warunkach zabudowy została wydana z rażącym
      naruszeniem prawa.

      Co teraz zrobi urząd miasta? Andrzej Urbański, wiceprezydent miasta
      odpowiedzialny za drogi, nie odbierał wczoraj telefonu. Nie podnosił słuchawki
      także Marcin Bajko, wicedyrektor Biura Gospodarki Nieruchomościami, który
      odpowiada za wykup gruntów pod Trasę Siekierkowską. SKO zastrzegło, że od jego
      decyzji nie przysługuje odwołanie. Niezadowolona strona może co najwyżej
      zwrócić się z wnioskiem o ponowne rozpatrzenie sprawy. Jacek Krzemiński

      Jednym słowem pisuar jak zwykle prawie dał ponownie popis nieudolności,
      nieskuteczności, indolencji. A prezio kaczor mówi, że usprawnił miasto. Chyba
      (delikatnie mówiąc) mija sie z prawdą.
    • hernandez a co na to prezydent Kaczynski:) i jego swiatli fa 25.10.05, 20:16
      fachowcy ktorzy teraz beda cala polska rzadzic:) To dopiero bedzie:))
    • israel A czy umowa nie przewidywala kar za spoznienia? 25.10.05, 23:41
      Nie rozumiem, przy takich inwestycjach podpisuje sie umowy z klauzula, ze przy
      opoznieniach w wykonaniu prac inwestor moze zadac kar od wykonawcy. W takiej
      sytuacji, jaka jest obecnie, na miejscu miasta (ZDM) od razu bym podliczyl jaka
      kara wynika z danych opoznien i z miejsca wyslal zadanie zaplaty. Jesli
      wykonawca odmowi - sprawa do sadu. Na pewno znajda sie inne firmy, ktore chetnie
      skoncza te inwestycje w miesiac, a kasa z kar oraz zwrot pieniedzy za
      niewykonana prace na pewno wystarcza na to. A takiemu wykonawcy wilczy bilet na
      inne przetargi. Tylko problem w tym, ze Warszawa rzadzi Kaczynski. Jemu
      wszystkie wiadukty zwisaja i powiewaja, bo najwazniejsze sa muzea
      martyrologiczne. Dopiero jak wypedzi gejow z miasta, wybuduje ogromny pomnik JP2
      i muzea wszystkich klesk polskiego narodu, moze bedzie czas na inwestycje. Tylko
      czy nasze pokolenie tego doczeka??
    • Gość: Marcin Rećko Re: Szefowie MPRD boją się publicznie rozmawiać o IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.10.05, 11:27
      KOCHANI "CZYTACZE" I SŁUCHACZE... A MOŻE IM COŚ NIE WYSZŁO Z TĄ BUDOWĄ, I TERAZ NIE WIEDZĄ JAK TO NAPRAWIĆ? CZY WIDZIELIŚCIE W JAKIM STANIE SĄ STERCZĄCE PRĘTY ZBROJENIOWE? CAŁE ZARDZEWIAŁE... TO NIE DOPUSZCZALNE!! PANOWIE INŻYNIEROWIE!!, GDYBY DOPUSZCZONO DO TEGO NA BUDOWIE W KRAJU W KTÓRYM BUDUJE SIĘ DLA WIELU PRZYSZŁYCH POKOLEŃ, BUDOWA NIE DOSTAŁA BY PODPISU ŻADNEGO INSPEKTORA.. POLSCY BUDOWNICZOWIE.. ZALEJECIE TO BETONEM.. I CO? 5-10 LAT SPOKOJU? A POTEM MAŁY PRZETARG I DO REMONTU! JAK PRZYJDZIE CO DO CZEGO OKAŻE SIĘ, ŻE CI CO BUDOWALI BĘDĄ PRACOWALI JUŻ GDZIE INDZIEJ,A NASTĘPCY POWIEDZĄ "TO NIE MY> TO ONI" PS. NO TO TERAZ ZNAJDZIE SIĘ PEWNIE BUDOWLANIEC, CO POWIE, ŻE SIĘ NIE ZNAM, ZE INACZEJ SIĘ NIE DA, TAK SIĘ ROBI, WSZYSCY TAK BUDUJĄ, TO NIE MA ZNACZENIA.. OTÓŻ MOŻE W POLSCE, BO W SZWAJCARII ,GDZIE PRACOWAŁEM PRZY WIELOKROTNIE WIĘKSZYCH BUDOWACH TEGO TYPU ;TAKIE ZANIEDBANIE BYŁO BY PROBLEMEM MOGĄCYM WSTRZYMAĆ BUDOWĘ,I DOPROWADZIĆ DO ZMIANY WYKONAWCY.. POZDRAWIAM
      • yavorius Marcinie Rećko 26.10.05, 11:38
        Zechciej wyłączyć Caps Locka, gdy piszesz swoje posty.
        • Gość: oki Re: Marcinie Rećko IP: *.itc.pw.edu.pl 26.10.05, 13:42
          1. Proszę nie krzyczeć wielkimi literami - poza wszystkim trudno się to czyta.
          2. Zgadzam się z Panem, korozja na prętach wiedzie prędzej czy później do
          rozsadzenia konstrukcji betonowej.
          3. Można temu zapobiec przewożąc i składując pręty w odpowiedni sposób; a
          podczas betonowania zachlapując rzadką zaprawą - tak się robi w cywilizowanych
          (technicznie) krajach.
          4. Sytuacja z wiaduktem nie jest beznadziejna - można, a nawet moim zdaniem
          trzeba wypiaskować zbrojenie i po krzyku. Staranne oczyszczenie, pokrycie
          rzadką zaprawą (pędzlami, bo zanurzeniowo się nie da :-)), no i można składać
          szalunki na nadlewy.
          5. A faktycznie w Szwajcarii fajnie się pracuje.
          • Gość: Marcin Rećko Re: Marcinie Rećko IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.10.05, 12:19
            Tak.. można ratować to,co zostało do zrobienia.
            Niestety 90% zardzewiałego zbrojenia jest już zalana betonem.
            Nie wiem tylko,czy nie spowoduje to zbyt wielkiej różnicy w
            sposobie "pracy naprężeń" między częścią oczyszczoną,a rdzawą?
            :-) a może będzie przetarg na "oczyszczenie części zalanej"? ;-)
            No tak...dobry sprzęt burzący;kilkaset ciężarówek gruzu...
            i zbrojenie gotowe do czyszczenia.
            PS.Może po prostu tą stal kupiono u
            "najlepszego fachowca w sprawach drewna w Polsce Pana Drewienko Stanisława
            z Wąchocka."(najlepsza stal 2lata sezonowana pod gołym niebem)
            Wewnętrzna wilgotność stali idealna.. 10-14% :)
        • Gość: Marcin Rećko Re: Marcinie Rećko IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.10.05, 11:32
          Oczywiście,przepraszam.. caps lock "off" :)
    • Gość: (gość portalu) Re: Szefowie MPRD boją się publicznie rozmawiać o IP: *.waw.ant.pl 26.10.05, 13:44
      MPRD to znana firma pijawka na warszawskim rynku. Jej szefowa jeździ Maseratti
      idzie zima, przegląd kosztuje kasa potrzebna.
    • Gość: socet Re: Szefowie MPRD boją się publicznie rozmawiać o IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 27.10.05, 10:28
      Hahaha... jeszcze jedno z osiągnięć kaczora (hobbita)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja