Konflikt o rozpadający się dom w Wilanowie

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.05, 02:13
Pani Iwono, jak moja mama wychodzi na zakupy to nie zostawia strzykawek w
wannie. jak wyjezdza na dluzej to zreszta tez.
    • Gość: maxio Re: Konflikt o rozpadający się dom w Wilanowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.05, 03:00
      A to sku..ele ci "squatersi".
      "Sprawdzili" w urzedzie, ze dom nalezy do jakiejs firmy. I uznali ze moga ot tak
      sobie wtargnac do czyjegos domu.

      No to po prostu sie w glowie nie miesci, ze ta mierzwa jeszcze nie siedzi za
      wlamanie oraz niszczenie i okupacje cudzej wlasnosci. Gdzie jest policja i
      prokurator ?

      A co im stoi na przeszkodzie jutro wskazac mieszkanie kogos kto wyjechal na
      wczasy i wprowadzic sie sila, wywazajac drzwi, bo uznaja ze podoba sie im to
      miejsce i jest "niczyje".

      Czym oni sie roznia od bandytow wlamujacych sie do domow i mieszkan ?

      Ale pewnie zaraz znajdzie sie jakis Ikonowicz czy inny Lepper kotry powolujac
      sie na tradycje Bieruta i NKWD co do narzucania przymusowego kwaterunku holoty w
      prywatnych posesjach, zacznie bronic "wrazliwych" mlodych ludzi.

      A ja mowie - do wora z nimi.

      • pan_pndzelek >>>Pogonić brudasów złodziei... 02.11.05, 06:55
        Pogonić brudasów złodziei... dopuścili się włamania i bezprawnego zajęcia
        cudzej Własności... mam nadzieję, że skończy się to sądem... a już arogancja
        złodziei konsultujących się z jakimś "radcą prawnym", który mówi im, że "prawo
        jest po ich stronie" jest powalająca... prawo było po stronie złodziei przez 50
        lat... i wystarczy... a ten "radca prawny" zdaje się nie zauważył, że jego
        partia PZPR jakiś czas temu rządzić przestała...

        PS. A marksizm-leninizm znowu kłania się w artykule... sam tytuł jest
        smaczny "Konflikt o rozpadający się dom w Wilanowie"... to jeśli bandyta rąbnie
        komuś stary telefon komórkowy i odmówi jego oddania gazeta napisze "Konflikt o
        stary telefon komórkowy"? A nie wydaje się gazecie, że tytuł "Bezkarność
        złodziei telefonu (domu)" byłby bardziej adekwatny?
    • Gość: czar_bulgarii na zoliborzu w Wilanowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.05, 06:32
      takie prawo jaki wilanow
    • Gość: ???? Re: Konflikt o rozpadający się dom w Wilanowie IP: 195.94.206.* 02.11.05, 10:04
      Ty się chyba źle czujesz. Co robi czyja mama jest bez znaczenia, czy zostawia
      strzykawki, czy ma śmietnik na podwórku czy nie. Czy Ty masz porządek, bałagan,
      ściany białe czy bordowe. Jest prawo właśności, święte prawo własności i tyle!
      I nikomu nic do tego co trzyma w wannie. Ciekawe jakbyś zareagował gdyby ktoś
      powiedział MAIŁEŚ bałagan, ja sie wprowadzam i robie tu porzadek !
    • Gość: MZ Wlasciciel ma prawo robic ze swoim domem co chce IP: *.pwpw.pj / 217.168.193.* 02.11.05, 10:59
      Squatersi musza sie z tym liczyc, ze moga w kazdej chwili wyleciec z
      nielegalnie zajmowanego domu.
    • Gość: kar A gdzie policja? IP: *.crowley.pl 02.11.05, 17:05
      Po co ochroniarze? A gdzie policja? Oczywiście zgodnie z prawem i procedurami
      trwaloby to ze trzy lata minimum. A wszystko to w mieście prezydenta.
    • Gość: gosc Odkad to wlamywacz nazywa sie "squatters"? IP: *.molgen.mpg.de 02.11.05, 17:46
      I jeszcze udaje poszkodowanego? Powinni pojsc spac do aresztu, a po wyjsciu na
      wolnosc wynajac mieszkanie jak kazdy.
    • tafka1 Re: Konflikt o rozpadający się dom w Wilanowie 02.11.05, 17:48
      Nie widzę tu konfliktu (jak w tytule artykułu)tylko bezprawne zajęcie cudzej
      własności. Czy mi się wydaje, czy autor artykułu pisze z wyrazną sympatią o
      biednych wywalonych na bruk "studentach"; a oni i dach naprawili i posprzątali
      i jeszcze zostali okradzeni... jacy oni poszkodowani i gdzie się teraz
      podzieją....! Skoro są to zamożni "studenci", których stać na naprawę dachu, to
      może mogliby sobie legalnie wynająć mieszkanie lub pokój a nie okupować cudze
      domy wbrew woli gospodarza. Ciekawi mnie też dlaczego autor artykułu wymienia
      poszkodowaną właścicielkę z imienia i nazwiska, a jeden z przestępców to tylko
      Grzesiek; pewnie dlatego, że ona to wredna kapitalistka którą stać na kupienie
      rudery o on to biedny poszkodowany student...
Pełna wersja