remikz
25.02.06, 06:40
Szanowni Państwo,
ze zdumieniem czytam Wasze posty na tym forum dotyczące NASZEGO, WŁASNEGO
osiedla.
Wynika z nich, że jest jakiś enigmatyczny Zarząd Wspólnoty, który decyduje o
wszytskim, jakiś pan T.(repka), który ma wpływy wszędzie - a na pewno tam,
gdzie interesy naszego osiedla są poszkodowane. Mówi się tu o jakichś
akcjach, typu "wywieśmy transparent na Powsińskiej", "ściągnijmy
media", "szukajmy prawnika", etc. bla bla bla...
Szanowni Państwo,
nie mieszkamy na bezkresnym Ursynowie, czy nawet na "za siedmioma rzekami
Tarchominie", czy innych tego typu anonimowych molochach. Halo! Mieszkamy na
małym, kameralnym osiedlu, które zbudowano za nasze pieniądze i które mieści
tylu ludzi, że jest wciąż jest (teoretyczna) szansa na współpracę.
100 miejsc w garażu, 4 domy, 1 portier , 1 ulica do naprawienia.
A - jak tu czytam - nawet nie potrafimy zebrać się i podjąć jakiejś decyzji,
wykorzystując naszą siłę nacisku, jako grupy nowych mieszkańców Sadyby,
którzy mają wspólny cel.
Mieszkam na Osiedlu od 1,5 miesiąca, także i mi zależy, żeby droga do garażu
była równa. I tylko tyle na razie - bo właściwie do takich spraw jest nam
potrzebna Wspólnota. Generalnie wszyscy chcemy mieć święty spokój i nie
babrać się w urzędowe przepychanki.
Dlatego - namawiam - załatwmy tę sprawę bez personalnych wojenek z Zarządem,
czy kimkolwiek. Po prostu - załatwmy równą drogę. I tyle.
A propos tego, że ktoś nawoływał do rezygancji z anonimowości. Racja - bez
tego nie pchniemy sprawy do przodu.
pozdrawiam więc
Remik
klatka 9, mieszkanie 25
tel. 502 555 057