Hektary Branickich - spór o cenne tereny

03.03.06, 00:09
Jeśli coś należało do Branickich to należy nadal, to chyba logiczne.
To się nazywa zawłaszenie mienia przez Skarb Państwa.
    • Gość: sędzia Re: Hektary Branickich - spór o cenne tereny IP: *.chello.pl 03.03.06, 01:47
      Przecież to logiczne , że Państwo ma prawo zagarniać to co się komu nie nalezy.
      To jest sprawiedliwośc społeczna. Tak jest na całym świecie cywilizowanym.
      Tym bardziej zdrajcom i carskim pachołkom
      • jan-w Re: Hektary Branickich - spór o cenne tereny 03.03.06, 08:32
        Z tymi zdrajcami i pachołkami byłbym na twoim miejscu ostrożniejszy. W każdej
        rodzinie są lepsze i gorsze okazy. Z rodziny Branickich pochodzi wielu bardzo
        zasłużonych Polaków.
        • Gość: MK Re: Hektary Branickich - spór o cenne tereny IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.03.06, 09:34
          Przypominan iż rodzina Branickich była i jest winna polskim bankom przed wojną
          kilkaset tysięcy zł polskich w złocie.To może spadkobiercy zapłacą najpierw
          dług z odsetkami.
        • Gość: sędzia Re: Hektary Branickich - spór o cenne tereny IP: *.chello.pl 03.03.06, 14:36
          jan-w napisał:

          > Z tymi zdrajcami i pachołkami byłbym na twoim miejscu ostrożniejszy. W każdej
          > rodzinie są lepsze i gorsze okazy. Z rodziny Branickich pochodzi wielu bardzo
          > zasłużonych Polaków.

          a ty z Branickich czy Michnikowych?
          - bo tak cie ruszyło słowo pachołek
          • jan-w "Sędzia" 03.03.06, 15:48
            Ja z tych uczciwych. Doceniających cudzą własność i honor.
            Ale wiem, dla ciebie, to pojęcia egzotyczne.
            • Gość: sędzia Re: "Sędzia" IP: *.chello.pl 03.03.06, 17:11
              jan-w napisał:

              > Ja z tych uczciwych. Doceniających cudzą własność i honor.
              > Ale wiem, dla ciebie, to pojęcia egzotyczne.

              nie znasz znaczenia żadnego z tych słów , z których ułożyłeś te dwa zdania,
              a czy za komplement mam uwazać zwrócenie się do mnie?
              - ja nie jestem "nowoczesny"
              • jan-w Peerelowski sędzia 03.03.06, 17:34
                A skąd podstawy do takiego twierdzenia ?
                Ja twoje poglądy, znam z twojego postu w tym wątku.
                A ty tylko plujesz. Naucz się trochę poprawnej polszczyzny i logiki.
                Zegnam.
    • Gość: El Re: Hektary Branickich - spór o cenne tereny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.03.06, 09:46
      Też pochodzę z rodziny, która przed wojną miała niezłą pozycję społeczną i
      majątkową. Po wojnie stracili wszystko, a czego nie zabrało państwo ludowe
      zaraz po wojnie, to spaliło się w powstaniu lub zostało zniszczone. No, nie
      jestem z arystokracji i nie mam takich koneksji rodzinnych jak Braniccy.
      Dlatego do głowy mi nie przyjdzie upominanie się "o swoje". Bo czy to jest w
      jakikolwiek sposób jeszcze moje? Tego majątku na oczy nie widziałam. Jest wiele
      rodzin w Polsce, które kiedyś dużo straciły. Swiat nie jest już tym samym
      światem co kiedyś, tamtych ludzi nie ma i roszczeniowa postawa dzisiejszych
      Branickich nie podoba mi się.
      • Gość: stara warszawa Re: Hektary Branickich - spór o cenne tereny IP: *.elarnet.pl / *.elartnet.pl 03.03.06, 09:52
        J.W.
      • Gość: Tomek Re: Hektary Branickich - spór o cenne tereny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.06, 09:55
        A mój pra..pra...dziad musiał zapierdzielać w niedziele pańszczyznę u Branickich. Ale takie było wtedy prawo.
        Ale czy skoro takie wtedy było prawo (niezbyt zgodne z tzw. sprawiedliwością społeczną) to czy inne zmiany w prawie nie mogą byc wprowadzone? Nawet takie, które skrzywdzą jakąś część ludzi ale ułatwia życie wielu innym? Czy nie można po prostu zalegalizować tego, co zdarzyło się w 45 r. i mieć wreszcie święty spokój?
        • Gość: pimki Re: Hektary Branickich - spór o cenne tereny IP: *.crowley.pl 03.03.06, 10:55
          problem polega na tym, że ziemia ta została zajęta NIEZGODNIE Z PRAWEM, ponieważ
          NIE PODLEGAŁA REFORMIE ROLNEJ...
          "legalizowanie tego, co zdarzyło się w 45 r." jest nieco dyskusyjne - czy chodzi
          też o legalizacje przejęcia władzy w Polsce przez komunistów, podporządkowanie
          sobie Polski przez ZSRR... tzn. że powinniśmy znowu zaprosić wojska rosyjskie do
          stacjonowania w naszym pięknym kraju, no bo tak by wynikało z Twojego zdania,
          Tomek...

          Braniccy byli przed wojną zadłużeni, ale skoro masz takie informacje MK, to
          mógłbyś też wiedzieć, że do czasu wybuchu wojny długi swoje zdążyli spłacić
          • Gość: MK Re: Hektary Branickich - spór o cenne tereny IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.03.06, 11:58
            Jak widaC nie tylko ja mam informacje.Niczego nie spłacili.Tylko na skutek
            przedziwnych zmian nazw wierzycieli długi gdzieś się zawieruszyły.Mamy ciągłość
            Rzeczpospolitej i powinno to dotyczyć tak samo roszczeń jak i zobowiązań.
        • Gość: bobo Re: Hektary Branickich - spór o cenne tereny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.06, 11:05
          Podaj Branickich do sądu o zaległy ZUS z czasów pańszczyzny:)
    • Gość: gryll Re: Hektary Branickich - spór o cenne tereny IP: 195.117.255.* 03.03.06, 10:56
      Trochę beszczelny ten "ród" Branickich. Jakoś nie wspominają o tym, że przed
      wojną pałac zadłuzony był na kilkanaście milionów zł. W tamtych czasach to były
      ogromne pieniądze. Wystarczy wspomnieć, że niedługo przed wojną w celu spłaty
      tegoż zadłużenia Braniccy odsprzedali miastu Las Kabacki za 2 mln zł. Po wojnie
      była jedna, niedawno druga denominacja, zostały zlikwidowane instytucje
      finasowe, które kredytów udzieliły i Braniccy są niby "czyści". Ddyby nie to
      wczesniej, czy później dobra rodowe zostałyby zlicytowane. Ha, ha, a teraz
      wracają wielcy państwo. Oj, przewraca się w głowach, przewraca.
      Swoją drogą ciekawe to, jak mająć tyle kasy można się było tak zadłużyć?! Może
      po prostu zniesienie pańszczyzny pozbawiło ich dochodów z niemalże niewolniczej
      pracy chłopów i gospodarowanie w nowych warunkach gospodarczych jakoś nie szło
      arystokracji.
      • Gość: pimki Re: Hektary Branickich - spór o cenne tereny IP: *.crowley.pl 03.03.06, 11:13
        Jakoś nie wspominają o tym, że przed
        > wojną pałac zadłuzony był na kilkanaście milionów zł. W tamtych czasach to były
        >
        > ogromne pieniądze. Wystarczy wspomnieć, że niedługo przed wojną w celu spłaty
        > tegoż zadłużenia Braniccy odsprzedali miastu Las Kabacki za 2 mln zł.

        skoro sprzedali, to chyba po to, żeby spłacić długi, sam o tym piszesz...
        • Gość: gryll Re: Hektary Branickich - spór o cenne tereny IP: 195.117.255.* 03.03.06, 11:31
          przecież napisałem, że sprzedali na poczet tego długu. Tyle, że to starczyło na
          pokrycie ok. 10-15 proc. całości zadłużenia. Śmieszne jest także to, że pod
          zastaw tych długów wpisano dzieła sztuki znajdujące sie w pałacu. Wierzycielem
          był w tym przypadku Państwowy bank Rolny, w którego prawa po wojnie wszedł Bank
          Rolny, przekształcony w latach 70-tych w BGŻ. Teraz wilanowskie muzeum ma
          problem, bo bank może przyjść po swoje. Jak to zatem jest? Braniccy wzili
          kredyty, oddaje się im nieruchomośći, za długi ma płacić państwo? Pomijająć
          pytanie, czy szanowny ród wszedł w posiadanie tych dóbr na przestrzeni wieków w
          sposób całkowicie zgodny z tzw. sprawidliwością społeczną, to należy uznać, że
          władze powojenne ich pokrzywdziły. A czy teraz potomkowie Branickich nie
          okradają państwa, a pośrednio nas - społeczeństwa? To tylko pytanie.
          • Gość: pimki Re: Hektary Branickich - spór o cenne tereny IP: *.crowley.pl 03.03.06, 12:06
            Mogę tylko odesłać Cię do odpowiedzi na podobne opinie opublikowanej w Tygodniku
            Powszechnym tygodnik.onet.pl/1547,1216131,0,346393,dzial.html
            • Gość: MK Re: Hektary Branickich - spór o cenne tereny IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.03.06, 12:13
              ja odsyłam cię do książki autorstwa prof.Krzysztofa Dunin-Wąsowicza wydanej
              przez Państwowe Wydawnictwa Naukowe "Warszawa w latach 1939-1945"
            • Gość: gryll Re: Hektary Branickich - spór o cenne tereny IP: 195.117.255.* 03.03.06, 12:56
              A ja odsyłam do dokumentów - tych znajdujących się w AAN i do ksiąg wieczystych
              w hipotece. Z podania pełnomocników A. Branickiego do Ministra Skarbu i PBR z
              1934 r. wynika, że zadłużenie majątku wilanowskiego wobec tego banku w 03.1933
              r. wynosiło 20.345.818 zł i 40 gr. Sytuacja była tak poważna, że cały majątek i
              interesy A. Branickiego poddano pod nadzór Komisarza Ministerstwa Skarbu w celu
              spłaty wszelkich nalezności bez egzekucji. Przy okazji PBR dokonał na części
              historycznej kolekcji wilanowskiej zabezpieczenia na poczet długu. Z ksiąg
              hipotecznych dóbr wilanowskich wynika, że w grudniu 1938 r. istniało w nich
              zabezpieczenie w postaci kaucji na rzecz PBR w łącznej wysokości 11.022.200 zł.
              Jeżeli więc, koś twierdzi, że dług został spłacony - to skąd on widnieje w
              hipotece. Automatycznie po spłacie wierzytelności zostałby wymazany. Z
              dokumentów PBR wynika, żę na dzień 1 stycznia 1939 r. wierzytelności od A.
              Branickiego w otwatym kredycie wynosiły ponad 6.500.000 zł. W 1939 r. Biuro
              Prawno-Egzekucyjne PBR ulokowało w skarbcu depozyt w postaci 3 tytułów
              wykonawczych na łączną kwotę 9.500.000 zł od A. Branickiego i 7 wystawionych
              przez niego weksli in blanco!!! To tyle co się tyczy zadłużenia w PBR, a
              Braniccy brali przeciez kredyty w innych instytucjach finansowych. Gdyby nie
              wojna byliby bankrutami.
            • Gość: MK Re: Hektary Branickich - spór o cenne tereny IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.03.06, 15:26
              No i jak pimki czytasz?Ludzie czytają nie tylko 'tygodnik powszechny'.Zacznij i
              Ty
      • Gość: MK Re: Hektary Branickich - spór o cenne tereny IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.03.06, 12:06
        Mieszkam w okolicach kościoła św.Katarzyny nad Dolinką.Ksiądz Maj twierdzi że
        tereny na Stegnach są jego bo w XII w. jakiś książe mazowiecki podarował je
        parafi.Dokumentów co prawda nie ma ale jest słowo księdza proboszcza i legenda.
        To co też oddać?
      • anna.mikolajczyk Re: Hektary Branickich - spór o cenne tereny 06.03.06, 00:53
        Chyba sam pochodzisz z tych chlopow i dlatago tak oponujesz,duzo zawdzieczasz
        komunie,wiec jestes przeciw.
    • Gość: =t= Re: Hektary Branickich były zadłużone IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.06, 12:20
      Problem w tym Sloggi że Braniccy przed wojną stali na progu bankructwa, a
      większość tego co teraz chcą 'odzyskać' - włącznie z pałacem i jego wyposażeniem
      - zadłużyli w należącym do Państwa Banku Rolnym.
      Niestety, BR przestał istnieć, Braniccy żadnych dowodów spłaty pożyczek nie
      mają, a biur*** z NBP który powinien przejąć archiwa i należności państwowego
      przedwojennego banku lenią się i na pismo w tej sprawie odpowiedziały "obecnie
      takiego banku nie ma". Ciekawe kto tą postawę inspiruje. Bo jakoś nie wierzę że
      to tylko bumelanctwo.
      A o tym że jako 'pamiątki z dzieciństwa' pani Branicka w pałacu wskazała obiekty
      z wyposażenia zakupione przez Muzeum grubo po wojnie, to wiesz?
      • Gość: gryll Re: Hektary Branickich były zadłużone IP: 195.117.255.* 03.03.06, 13:18
        dokumenty sa (czytaj powyżej) w AAN i hipotece. Problem polega jednak na tym,
        że nawet jakby znalazł sie następca prawny PBR i wystapił o spłatę zadłużenia
        ujawnionego w księgach hipotecznych, to i tak zgodnie z prawem mógłby dochodzić
        tylko sumy niezwloryzowanej, a zatem po dwóch denominacjach powojennych - z
        1950 r. i 1994 r. Przyjmijmy, że jest to 20 mln zł (przedwojennych) - dzielimy
        to przez 100 (1.denom.) i nastepnie przez 10.000 (2. denom.) = 20 zł!(komuś
        zależało bardzo na takim brzmieniu przepisów). Ot, sprawiedliwość dziejowa
        Taka sama jak odebranie Branickim włości po 2. wojnie światowej. Sądzę, że
        chociazby z tego powodu skarb państwa z 'rodem' Branickich jest kwita. I jeżeli
        oni tego nie rozumieją, to można to nazwać zwykłą pazernością.
        • Gość: hr. Mokotów Branickich roszczenia IP: *.swn.vectranet.pl / *.swn.vectranet.pl 03.03.06, 13:31
          Czekam na roszczenia by Warszawiacy odrabiali u nich pańszczyznę , kto wie?
        • Gość: spadkobierca Ale co za problem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.03.06, 20:11
          Ja jak odzyskiwałem swoją parcelę wszystko musiałem udowodnić, co do jednego
          dokumentu. Niech więc Państwo też udowodni swoje prawa - prawników ma,
          dokumenty jak twierdzisz są = gdzie jest więc problem ????? Chyba tylko w
          głupocie naszego Państwa, ale za taką głupotę nalężą się baty wpostaci płacenia
          ciężką gotówką. Ma się takie Państwo na jakie się zasłużyło.
Pełna wersja