Spotkanie mieszkancow

07.03.06, 20:16
Najważniejsze spotkanie roku i zadnych komentarzy?
Podobno sala pekala w szwach :)
    • sadybiak.z.mokotowa Coś organizacja szwankuje na samym początku 07.03.06, 23:24
      Przecież Ci którzy nie mogli być też by chcieli poczytać komentarze i opinie a
      tu załkoita cisza. Brak odwagi czy lekceważenie ?
      • patom1 Re: Coś organizacja szwankuje na samym początku 08.03.06, 09:41
        Witam,
        Po ilości osób na spotkaniu wydaje sie, iż nie tylko "forumowicze" insteresują
        się sprawami naszego osiedla. Na spotkaniu obecnych było ok. 50 osób, nie wiem
        dokładnie ile mieszkańców osiedla, ponieważ nie znam wszystkich z widzenia :)
        Poruszone zostały dwie sprawy: droga oraz zbliżające się zgromadzenie
        wspólnoty. W pierwszej sprawie p. Trepka przy pomocy kolegi, również radnego,
        przedstawili historię "walki" :) o drogę, plany, zapewnienia iż pieniądze
        czekają, tylko .... no właśnie tylko jest dużo problemów z ich wydaniem. Z
        wyjaśnień oraz opini mieszkańców chcących na własną rękę dowiedzieć się odnośne
        drogi można powiedzieć iż przeszkodą jest nadal biurokratyzacja urzedników
        dzielnicy mokotowa, która wszystko odwleka i przedłuża proces remontu drogi.
        Wg. wypowiedzi radnych, mają oni zapewnienie, iż sprawa naszej drogi jest
        priorytetem dla burmistrza :))) ciekawe na jak długo ?? Oczywiście w większym
        gronie, jest wiecej głosów i pomysłów, począwszy od wysypania paru wywrotek
        piasku, żwiru itp. skończywszy na chodzeniu do burmistrza na zasadzie
        zamęczenia tematem. W związku z tym została sporządzona lista, przekazana p.
        Trepce, na której znalazło się ok. 20 osób, które będą chodziły grupami, lub
        pojedyńczo, i umawiały sie na spotkanie z burmistrzem w sprawie drogi. Odnośnie
        sprawy zgromadzenia, padła propozycja, aby: 1) nowy zarzad liczył 3 osoby 2)
        chetni którzy chcieliby zarządzać wspólnotą mają czas do 25.03 i na
        zgromadzeniu mogą przedstawić swoje kandydatury. Pozatym było wiele uwag
        odnośnie bieżącej działalności i spraw osiedla: zmiana firmy administrującej,
        reklamacje, wjazd do garażu, kwestie porzadkowe itp. Ustalono, iż dyskusje,
        odnośnie tych spraw zostaną przeprowadzone na zgromadzeniu.
        • lagier Pierwszy wypad do burmistrza... 08.03.06, 14:34
          Z tego co do mnie dotarlo to chyba 13 marca, o godz. 17.00 szykuje sie spotkanie
          grupy mieszkancow Sadyba Parku z burmistrzem Mokotowa w sprawie drogi.
          Ale czuje, ze predzej zrzucimy sie na pare wywrotek zwiru, niz zobaczymy droge w
          tym roku... Obym sie mylil.
          • aniatab Re: Pierwszy wypad do burmistrza... 08.03.06, 17:55
            Wysypanie paru wywrotek żwiru - relatywnie tanio i skutecznie - rozwiązałoby
            nasz problem przynajmniej chwilowo... Niestety, z tego co się orientuję, taka
            inicjatywa byłaby samowolką czyli zostałaby zakwalifikowana jako nielegalna.
            Pozostaje nam chyba tylko wysypywać parę garści żwiru do dziur przy okazji
            każdego spaceru do sklepiku bądź ze zwierzakiem ;-) Przykre to, ale urzędowe...
            Pzdr.
            Ania
            • lagier Re: Pierwszy wypad do burmistrza... 09.03.06, 12:25
              I co nam zrobia jak bedzie nielegalnie??? A czy legalne jest to, ze wydali
              pozwolenie na budowe, odebrali zakonczenie inwestycji, a maja gdzies ze
              kilkadziesiat rodzin nie moze normalnie i bezpiecznie dojsc albo dojechac do
              swoich mieszkan? Ja bym sie nimi nie przejmowal, bo jak do jesieni nic sie nie
              zmieni w sprawie drogi to powinnismy zrzucic sie na ten zwir i nikim sie nie
              przejmowac, a jak cos sie beda pluc to zawsze mozna w mediach naglosnic sprawe...
              • aniatab Re: Pierwszy wypad do burmistrza... 09.03.06, 22:11
                Ależ ja jestem zdecydowanie za! :-) Tak tylko wspomniałam... Dorzucę się bardzo
                chętnie :-) Tym bardziej, że jeszcze jeden taki sezon typu deszczowa wiosna lub
                jesień i będą nas stąd chyba traktorami wyciągać... Ja już robiłam raz
                zawieszenie w samochodzie.
                Pzdr
Pełna wersja