Dodaj do ulubionych

ODERWAĆ Kabaty-Natolin od Ursynowa !!!!!!!

IP: *.acn.waw.pl 05.12.02, 11:39
Ursynów był do niedawna gminą podzieloną na odrębne osiedla które pełniły
raczej rolę dzielnic w tym "miescie". Miało to chyba jakiś sens. Teraz
Ursynów stał sie jedna z dzielnic Warszawy.

Problem w tym ,ze dla mnie obecny Ursynów to w praktyce kompletnie dwie rózne
dzielnice, a granica miedzy nimi przebiega ulicą Płaskowicką.

Na pólnoc od Płaskowickiej ( bliżej Mokotowa ) to Ursynów Blokowisko -
zbudowane w latach 70iatych i 80iatych. Wiem,ze jak na Polskę czy Warszawę
nienajgorsze, że się zmienia, że ma swoich fanów ale mimo wszystko to wciąż
PRLowskie blokowisko.


Na południe od Płaskowickiej ( w stronę Lasu Kabckiego ) zaczyna się
stosunkowo niska i spokojna zabudowa Natolina. Jest bardzo ( wręcz
intesywnie) zielony ( czesto drzewa zaczynają juz przerastać domy). Na
wolnych do niedawna terenach powstają nowe kamienice( anie bloki), całe mini
osiedla łacząc Natolin w jedną "dzielnicę" z połozonymi jeszcze bardziej na
południe Kabatami. Kabaty mają sie do starego Ursynowa ( blokowiska )
jak "pięść do nosa". W wiekszości zbudowane w III RP z cegły a nie z wielkiej
płyty ( co oczywiscie nie oznacza ze wszystkie domy są ładne !!!) , niskie 3-
4-5 piętrowe prywatne kamienice. Na parterach przewaznie sklepy i inne punkty
usługowe - o basenach nie wspominając - tworzą zdecydwanie miejska zabudowę w
przeciwienstwie do blokowiskowego rozsypanca. Nie chodzi mi o to który system
jest lepszy tylko o to ,ze to dwa całkowice rózne pomysły na miasto.

Pozostaje jeszcze drobny aspekt społeczny(socjologiczny). Natolin to osiedla
zdecydowanie inteligenckie oraz w coraz wiekszym stopniu zamieszkałe przez
nową tzw, klasę srednią. Kabaty to przewaznie wspomniana już tzw, klasa
srednia. Ursynów,Stokłosy,Imielin(BLOKOWISKO)to klasyczny
PRLowski "miszmasz" mocno trapiony zjawiskiem tzw. blokersów. Wiem ,ze W
DUZO MNIEJSZYM STOPNIU niz inne warszawskie dzielnice, ale jednak.

Koncząć już, stawiam po waszą rozwagę, a może i władz Warszawy pomysł by
obecną dzielnicę Ursynów podzielić na dwie; Ursynów(Ursynów, Stokłosy,
Imielin) oraz Natolin (Natolin,Kabaty). Te dwie "dzielnice" na prawdę nie
mają ze sobą wiele wspólnego. pozdrawiam phil.
Obserwuj wątek
    • Gość: natolinka Re: ODERWAĆ Kabaty-Natolin od Ursynowa !!!!!!! IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 05.12.02, 17:16
      moja propozycja idzie dalej: oderwać Warszawę od Ursynowa! i tak przestaliśmy
      już byc wazni dla Warszawy, więc może by się nam udało - jakąs dziesiecine im
      (Warszawie) odpalić, ryczałt za metro, wodę, prąd i gaz i ... choduuuu!@!!

      A granica między wymienionymi przez Ciebie częściami Ursynowa przebiega ulicą
      Płaskowickiej (Filipiny) a nie ul. Płaskowicką, drogi krajanie :-))
    • okruszek_1 Re: ODERWAĆ Kabaty-Natolin od Ursynowa !!!!!!! 05.12.02, 23:02
      Jasne bawimy sie w podzialy klasowe i rasowe???!!!!!!!!! No jasne...bo nalezy
      oddzielic od "nowoczesnych" Kabat, reszte mieszkancow Ursynowa, tych ktorym
      udalo sie doastc mieszkania w latach 80 - tych, a nie czekali, az im kasa
      zacznie wyplywac przez gacie i kupili sobie za to mieszkanie!!!!
      Mieszkam w tak zwanym blokowisku, fakt. Ale ja nie wiem czy ty znasz
      ursynowskie blokowiska tylko z opowiadan???? Takie mam wrazenie jak czytam
      twoja wypowiedz!! Wiekszosc blokow z okresu PRL- u to bloki nie wieksze niz 4
      pietra, tak przynajmniej to wyglada na wymienionych przez Ciebie Imielinie,
      Stoklosach, Natolinie i Wyzynach!! A naprawde, blokersow to tutaj nie am za
      duzo, no chyba, ze dla ciebie znakiem bycia blokersem jest to, ze ktos nosi
      spuszczone spodnie (ja sama jestem metalowa, wiec wcale nie bronie sk8)...hmmmm
      A uwiez mi tutaj nie jest tak, ze mieszka jakis miszmasz kulturowy i
      wyksztalceniowy...Naprawde wiekszopsc stanowia tutaj lekarze, naukowcy, oraz
      urzednicy i buisnesmani... Jesli tak bardzo Ci przeszkadza sasiadowanie z
      dzielnicami z wilekiej plyty, to proponuje oddzielic nowe osiedla wielkim
      betonowym murem (ach nie ceglanym...bo przciez to o to glownie chodzi w
      nizszosci blokow...), niech ludzie z tamtad nie moga jezdzic metrem (przeciez
      jak tacy nieziemsko inteligetni, i niby tylko klasa srednia, to stac ich na
      kilka samochodow w rodzinie!!!
      Nie chce cie martwic, ze te wspaniale ceglane domki na Kabatach, juz sie troche
      SYPIĄ. Mam znajomych na Kabatach i wiem, ze w mieszkaniaach da sie pol dloni
      wsadzic w sciane...a cegla sieda nie te 10 lat...ale nawet do 20!!!!
      Powodzenia!!!! Ja mam wrazenie coraz czesciej, ze na Kabatach mieszkaja same
      d**** ktore maja za duzo kasy i nie wiedza co z nia zrobic!!! Mam dla ciebie
      niebywala propozycjie...przyjedz i zobacz co to znaczy zielone osiedle...zobacz
      Hirszfelada, Marco Polo, a nawet jeszcze Kazury, a potem porownoj do ilosci
      zieleni!!! Bo jak bywam na kabatach to jedyne co widze to 3 metrowe parkany,
      ochroniazy i zadufane w sobie geby ludzi!!!! Moze ty uwazasz, za zielen to
      jedno dzrezwko na podworku??? A jak juz sie mamay dzielic, to my zabieramy wam
      kawa Kabackiego i nie wolno wam tam wlazic...;)
        • agatka_s Re: ODERWAĆ Kabaty-Natolin od Ursynowa !!!!!!! 06.12.02, 12:25
          Gość portalu: phil napisał(a):

          > O rany skąd tyle u ciebie agresji ??? Przeciez nie pisałem która część
          Ursynowa
          >
          > jest gorsza a która lepsza. Pisałem, że to dwie rózne dzielnice i tyle.
          Zresztą
          >
          > przez twój przepojony jadem nienawisci list też to przebija....


          Tak to już jest na tym świecie że są lepsze i gorsze dzielnice, droższe i
          tańsze, spokojniejsze i mniej bezpieczne... Też tak to jest że jak sprowadzi
          sie nie ten "element" co trzeba dzielnica potrafi bardzo szybko stracić ze
          swego prestiżu, no a czasem w drugą stronę bywa też (vide: Nowa Praga
          warszawska, podobno ?)

          No i całe szczęście że są takie róznice. Dobrze że jest do czego aspirować,
          można się starać aby sobie polepszyć (jeżeli komuś na czymś takim zeleży, bo są
          i ludzie którzy bardziej chołdują postawie "być niż mieć", i tym czasem takie
          drobne szczegóły jak to gdzie mieszkają, akurat zwisają i powiewają".

          Póki co w Warszwie takie podziały są jeszcze bardzo w powijakach (no może
          podwarszwskie dzielnice willowe, bo tam naprawdę potrzebna jest duża kasa aby
          zamieszkać, plus wiele jest ludzi mieszkających już od pokoleń biednych ale z
          cholerną klasą). Ja mieszkam na tych lepszych Kabatach gdzie niby tak
          bajecznie. A guzik, ściany przy windzie pomazane, wzywałam już policję bo
          sąsiedzi zrobili taką imprezę że szkoda gadać, sąsiedzi trzaskają drzwiami w
          środku nocy jakby celowo Wszystkich chcieli pobudzić, a psy ujadają regularnie
          i żaden właściciel nie zwróci na to uwagi. W dobrej dzielnicy w jakiejś
          europejskiej stolicy nie byłoby to do pomyslenia, bo tylko najgorszy plebs tak
          się zachowuje i mieszka w odpowiednich gettach i innych mieszkaniach
          komunalnych. W dobrej dzielnicy osoba tak się zachowująca od razu miałaby na
          glowie policję i byłaby proszona o zmianę stylu życia nie przeszkadzającego
          innym. U nas to raczej utopia...
        • okruszek_1 Re: ODERWAĆ Kabaty-Natolin od Ursynowa !!!!!!! 06.12.02, 21:21
          Nie nie przebija przezemnie jad i nienawisc tylko sumtek i rozalenie, ze teraz
          liczy sie tylko to ile masz pieniedzy i jakie masz mieszkanie. Mieszkanka z
          wielkiej plyty sa fajne i ja sama mam zamier zostac w tej zabudowie, jak za te
          kilka lat bede kupowala swoje wlasne M. Przestanmy sie bawic w jakies durne
          podzialy...bo to nie o to chodzi. Zastanawia mnie tylko jedno dlaczego jak
          zapytam kogos z Kabat skad jest dowiem sie, ze z Kabat, a jak osobe z tak
          zwanego Ursynowa PRL - owskiego, bez wzgledu czy z Imielina, Natolina czy
          Wyzyn...powie, ze z Ursynowa? To nie jest jakis przytyk tylko chcialabym sie
          dowiedziec dlaczego tak jest, bo ty jako mieszkaniec tej czesci Ursynowa mozesz
          mi to powiedziec!! Przestanmy dzielic Ursynow na ten lepszy i gorszy, zwroc
          uwage, ze nawet te stare bloki z wielkiej plyty sa teraz ladnie odnawiane,
          malowane na rozne kolori i robione przebudowki...Podzdrawiam...zakochana w
          blokach z wielkiej plyty...
    • rubeus Re: ODERWAĆ Kabaty-Natolin od Ursynowa- nigdy !!! 06.12.02, 17:08
      A propo blokowiska - 90% nowych osiedli na moczydle i kabatach to nowe wersje
      ciemnych (XIX (i z pocz XX wieku )czynszówek - tyle ze bardziej eleganckich i
      odrgodzonych od swiata z rachityczna zielenia.
      Mieszkam w tzw. blokowisku - ostatnim wybudowanym na ursynowie - wlasnie na
      kabatach (bloki przy ul. rosola i wawaozowej do bronikowskiego ( kawalek przed
      ken) i wcale nie chciialbym sie przeprowadzic do tych super elegnackich bloków
      (z ktorych czesc po 6 latach juz wymaga remontu !!!!)
      A ulica płaskowckiej wcale nie jest granica - nowy swit zaczyna sie od ulicy
      przy bażantarni.
    • rubeus A propo nazewnctwa ... 06.12.02, 17:19
      Na poludnie od płaskowickiej funkcjonuje nastepujacy podzial
      natolin - na poludne od f.plaskowickiej do stryjenskich - do ulicy przy
      bazantarrni.
      wyzyny- po drogiej stronie stryjenskich. do przy bazantarn
      kabaty - na poludnie od ulicy przy bazantarrni
      miedzy rosola a K.E.N (mniejwiecej do przeluzenia ulicy polnej rozy albo pod
      lipa - ten wjazd w osiedle obok k.en - w stone stryjenskch )- do lasu
      kabackiego.
      moczydlo - kwartal miedzy K.E.N - ogranczony lasem i bocznica kolejowa do metra
      a przy bazantarni.

      Tak podzial funkcjonuje wsrod mieszkancow ursynowa dluzszych stazem - (ja
      meszkam tu - natolin i na kabatach 18 lat ) i tak ma funkcjonowac, a ne
      meszanie pojec kabaty-moczydlo !!!!!
      • Gość: agatka_s Re: A propo nazewnctwa ... IP: *.acn.pl 06.12.02, 22:12
        zaraz, zaraz ! to moze mnie ktoś oświecic gdzie ja mieszkam ??

        to jest dokładnie 25 m od stacji końcowej Kabaty, na ulicy KEN ale nie tam
        gdzie HIT tylko bardziej w stronę miasta (versus las, co by się ktoś nie
        obraził), to ja naprawdę nie mieszkam na Kabatach ? To gdzie ?

        To jak mam według Was mówić aby nie obrażać nikogo, ale jednocześnie aby było
        jakoś tak bardziej zrozumiale: na Moczydle ? na Ursynowie, na Wyżynach (a co
        to ?) a może aby być poprawnym politycznie poprostu Mokotowie. Coś mi tu nie
        gra !!! jak mówie Kabaty to każdy wie o co chodzi i basta, więc już sobie
        zostawię te Kabaty (w ostateczności mogę dodawać, że mam na myśli stację
        metra).
      • Gość: phil Re: ODERWAĆ Kabaty-Natolin od Ursynowa !!!!!!! IP: *.acn.waw.pl 07.12.02, 10:35
        Badań socjologicznych nie przeprowadzałem, podobnie chyba zresztą jak
        zdecydowana większość "forumowiczów". Swoje wnioski wyciagam w oparciu o
        dostepne teksty w prasie i w internecie oraz własne obserwacje. Z definicji są
        więc subiektywne.

        Na pytanie ; "Czy podstawą wydzielenia tzw. przez ciebie klasy średniej jest
        posiadanie mieszkania na Kabatach? " odpowiem NIE, ale zdajesz chyba sobie
        sprawę ,ze mieszkan nikt teraz nigdzie nie rozdaje , chyba ,że czynszowe a
        takich na Kabatach nie ma. Skoro na Kabatach i na Natolinie zbudowano ostatnio
        kilka tysiecy mieszkań i buduje sie nadal i skoro nie są to mieszkania
        czynszowe i lokatorskie to ktos je musiał kupić... a cena za metr jest jedną z
        wyzszych w Warszawie ( 3500 - 4000 za m. ). To kto je twoim zdaniem kupuje?
        • Gość: agatka_s Re: ODERWAĆ Kabaty-Natolin od Ursynowa !!!!!!! IP: *.acn.pl 07.12.02, 11:15
          no bardzo różni ludzie kupują...

          Z moich pseudo socjologicznych obserwacji z domu w którym ja mieszkam wynika
          następująca prawidłowość co do struktury społecznej:

          1. dużo ludzi starszych, którzy wydali oszczedności swego życia. Często
          osiedlili się tu za namową dzieci (bo spokojniej, metro, las)
          2. dużo "bananowej" młodzieży, ktorym rodzice sprezentowali mieszkania. O
          kurcze i ci są najgorsi, zero szacunku dla tego co mają....
          3. bardzo dużo ludzi w wieku około 25-30 dobrze zarabiających, jeszcze nie
          dorobili się willi za miastem, Kabaty to tylko etap przejściowy. Temu
          gatunkowi czasem też szajba odbija ale ogólnie są w porządku (Ci
          już "orodzinieni", dzieci w przedszkolu/szkole są bardzo OK, ci pojedyńczi
          różnie bywa...).
          4. reszta to chyba ta osławiona klasa średnia, ludzie raczej pod 40-kę dla
          których mieszkanie na Kabatach jest szczytem aspiracji, dzieci w wieku
          szkolno/studenckim są teraz ważniejsze jako inwestycja niż własny dom.
          5. inni nie sklasyfikowani (np wygrana w Toto lotka lub Audiotele), eeeee
          żrtuje
          • Gość: Ula Re: ODERWAĆ Kabaty-Natolin od Ursynowa !!!!!!! IP: *.acn.pl / 10.72.2.* 14.12.02, 22:27
            Gość portalu: agatka_s napisał(a):

            > no bardzo różni ludzie kupują...
            >
            > Z moich pseudo socjologicznych obserwacji z domu w którym ja mieszkam wynika
            > następująca prawidłowość co do struktury społecznej:
            >
            > 1. dużo ludzi starszych, którzy wydali oszczedności swego życia. Często
            > osiedlili się tu za namową dzieci (bo spokojniej, metro, las)
            > 2. dużo "bananowej" młodzieży, ktorym rodzice sprezentowali mieszkania. O
            > kurcze i ci są najgorsi, zero szacunku dla tego co mają....
            > 3. bardzo dużo ludzi w wieku około 25-30 dobrze zarabiających, jeszcze nie
            > dorobili się willi za miastem, Kabaty to tylko etap przejściowy. Temu
            > gatunkowi czasem też szajba odbija ale ogólnie są w porządku (Ci
            > już "orodzinieni", dzieci w przedszkolu/szkole są bardzo OK, ci pojedyńczi
            > różnie bywa...).
            > 4. reszta to chyba ta osławiona klasa średnia, ludzie raczej pod 40-kę dla
            > których mieszkanie na Kabatach jest szczytem aspiracji, dzieci w wieku
            > szkolno/studenckim są teraz ważniejsze jako inwestycja niż własny dom.
            > 5. inni nie sklasyfikowani (np wygrana w Toto lotka lub Audiotele), eeeee
            > żrtuje

            Jest jeszcze jedna kategoria, największa: tzw. KREDYTY. Facet przyjeżdża z
            Koziej Wólki, łapie kredyt na całe życie i nie po to się zaharowuje na
            spłacenie go u jakiegoś szefa kapitalisty - sadysty, żeby jego znajomi którzy
            Ursynów znają tylko z serialu Alternatywy 4 w TV nie za bardzo chwytali, gdzie
            on właściwie mieszka. I dlatego se wykombinował Kabaty.

            Ej, jeżeli słowo bloki wzięło się z Oświęcimia - lingwisto, to chyba kamienice
            muszą być z kamienia więc nie możesz tak nazywać BLOKÓW koło Hita. Bo czy
            chcesz czy nie chcesz nie mieszkasz w żadnej kamienicy tylko w bloku. Kamienice
            to są w Alejach Ujazdowskich.

            Co do poziomu ich lokatorów, to wiadomo jak chamsko każda kolejna ekipa
            zasiedlająca nowy BLOK zaśmieca Las Kabacki, więc lepiej nic nie mów.

            Kompletną bzdurą jest, że na Ursynowie są tylko wieżowce a na Kabatach tylko
            niskie domy - facet który to pisze jest chyba ślepy.

            Generalnie - jestem za odłączeniem. A na drodze postawimy rogatkę i jak
            będziecie chcieli dojechać do Warszawy, to będziecie nam płacić MYTO.
          • Gość: phil Re: ODERWAĆ Kabaty-Natolin od Ursynowa !!!!!!! IP: *.bbc.com.pl 07.12.02, 12:32
            kwasna_cytryna napisała:
            > a co nam da takie oderwanie się??????

            Nie zawsze jest tak ,ze coś musi coś dać. Bo na przykład co konkretnego daje
            to ,że Wola i Ochota to dwie rózne dzielnice. To po prostu potwierdzenie
            faktu ,ze to dwie rózne dzielnice. Tworzą sie tam pewne wspólnoty mieszkańców
            którzy mniej lub bardziej identyfikują się ze swoją dzielnicą. Czasami
            (CZASAMI) tworzy to wartość samą w sobie.

            A co konkretnego jednak daje?

            1. - Wiem, że sie tu narażę na niewybredne komentarze sflustrowanych i
            rozżalonych ale takie wydzielenie Natolina , Wyżyn i Kabat w jedną dzielnicę
            pod nazwą na przykład Natolin po pewnym czasie spowoduje zwyzke wartosci
            nieruchomości na tych osiedlach co jest korzystne dla ich mieszkańców. ( I
            oczywiscie niekorzystne dla potencjalnych mieszkańców, ale chyba nic w tym
            dziwnego,ze aktualni mieszkancy chcą dbać o swoje interesy.)

            2. - A teraz krok już do najwazniejszego.... gdyby oderwać się od Ursynowa ( na
            południe od Płaskowickiej) mielibyśmy takze własną Radę Dzielnicy, własny urząd
            dzielnocowy itp itd. Komuś moze sie to wydac mało ważne ale mi nie...zawsze
            jest lepiej gdy "władza" jest bliżej mieszkańców.

            3. myslę ,ze ktos doda jeszcze kilka argumentów za... albo przeciw

            • kwasna_cytryna Re: ODERWAĆ Kabaty-Natolin od Ursynowa !!!!!!! 07.12.02, 14:41
              Gość portalu: phil napisał(a):
              >>
              > A co konkretnego jednak daje?
              >
              > 1. - Wiem, że sie tu narażę na niewybredne komentarze sflustrowanych i
              > rozżalonych ale takie wydzielenie Natolina , Wyżyn i Kabat w jedną dzielnicę
              > pod nazwą na przykład Natolin po pewnym czasie spowoduje zwyzke wartosci
              > nieruchomości na tych osiedlach co jest korzystne dla ich mieszkańców. ( I
              > oczywiscie niekorzystne dla potencjalnych mieszkańców, ale chyba nic w tym
              > dziwnego,ze aktualni mieszkancy chcą dbać o swoje interesy.)

              zwyżka wartości w dobie kryzysu ??? to kto to kupi??? i tak mamy tu jedne z
              najwyższych cen za m.kw.
              >
              > 2. - A teraz krok już do najwazniejszego.... gdyby oderwać się od Ursynowa (
              na
              >
              > południe od Płaskowickiej) mielibyśmy takze własną Radę Dzielnicy, własny
              urząd
              >
              > dzielnocowy itp itd. Komuś moze sie to wydac mało ważne ale mi nie...zawsze
              > jest lepiej gdy "władza" jest bliżej mieszkańców.
              >

              Wiesz, to ja chyba poprzestane przy dotychczasowym sposobie wydawania pieniędzy
              z moich, Twoich i i wiekszosci mieszkańców podatków.

              Dzielnicowego i tak mamy :-))) A etatów w policji raczej nie przybędzie, raczej
              podzieliliby komisariat na dwa .....


              Chyba ten "interes" nam się nie opłaca......

        • Gość: piotr K Re: ODERWAĆ Kabaty-Natolin od Ursynowa !!!!!!! IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 25.12.02, 12:21
          Mieszkałem na Ursynowie,mieszkam na Kabatach.Na Ursynowie wykupiłem
          mieszknie,potem je sprzedałem (bo tylko tak można je sprzedać).Sprzedałem za
          cenę około 25 razy większą.Na Kabatach niestety musiałem wszystko
          wykupić.Różnice są oczywiście.Ursynów - bloki stoją rzadko,jest mnóstwo starej
          zieleni,ale w dużej części to blokowisko.Klatki,windy pomazane,piwnice
          okradane,samochody dewastowane.Choć są dzielnice zdecydowanie gorsze,np na
          Woli.Kabaty - mieszkania są lepsze,ściany nie przemarzają,podziemne
          garaże,zdecydowanie lepsze bezpieczeństwo,sklepów też więcej.Ale też widzę co
          sąsiad ma na talerzu,bo domy stoją za blisko.Ściany z cegły są grube,więc
          mieszkania ciemniejsze.Z zielenią też gorzej.Zaletą jest też to,że spółdzielnie
          są mniejsze niż ursynowskie.Łatwiej zadbać o swe sprawy,przeforsować
          zmiany.Wiele bloków ma zamknięte podwórza,więc rowerów z piwnic mniej
          kradną.Klatki są paromieszkaniowe,lokatorzy się lepiej znają.Obcego się pyta do
          kogo przyszedł.
          W moim domu mieszkają ludzie ciężko pracujący (widzę ile czasu spędzają w
          pracy).Są bogatsi,ale wcale nie czują się przez to lepsi.Zwyczajnie jak ktoś
          ciężko pracuje i jest bogatszy,chce też lepiej mieszkać.
          Pomysł podziału Ursynowa wzdłuż Płaskowickiej nie jest dobry.To naprawdę ta
          sama dzielnica.Jest duża i ma różne osiedla.Pomysł podziału ma też jeszcze
          jedną wadę.Wzdłuż Płaskowickiej oszołomy chcą poprowadzić autostradę.I tym z
          północy i z południa Płaskowickiej nie jest to na rękę.Więc to nas
          jednoczy.Jednoczą nas też samoloty,lecące nad Kabatami i Ursynowem.Dalej -
          marna komunikacja drogowa w kierunku Piaseczna i Konstancina.Mozna znaleźć
          wiele wspólnego.Więc to akcentujmy,nie szukajmy gorszych -lepszych,wśród
          mieszkańców tej samej dzielnicy.
          Nazewnictwo jest zupełnie poplątane.Kiedyś wsie,potem osiedla,teraz dochodzą
          nazwy stacji metra.Ale to się z czasem ułoży.
    • Gość: imielinak Re: ODERWAĆ Kabaty-Natolin od Ursynowa !!!!!!! IP: *.acn.waw.pl 07.12.02, 12:29
      Drogi Filu.
      Mam pare pytań. Na jakiej podstawie doszedł pan do wniosku, że Natolin, Kabaty
      to osiedle yntelygenckie, a starsza część jakaś inna(gorsza?). Pomijając fakt,
      że Kabaty zamieszkują w dużej mierze świeżo upieczeni warszawiacy, niektórzy
      dość specyficzni. Cały tzw. wysoki Ursynów ma dość podobny charakter, jeśli
      chodzi o np. wykształecenie mieszkańców, zdecydowanie klasyfikuje się powyżej
      średniej krajowej, czy warszawskiej. Może znasz pare osób z Ursynowa i na tej
      podstawie uznałeś, że to inny świat?
      Po drugie, jaka jest różnica między blokiem, a kamienicą? Bo jak dla mnie, to
      czy budowała spółdzielnia, czy developer i poźniej sprzedał gotowe mieszkania
      jest bez różnicy. To są bloki, ładniejsze troche, kolorowe, ale...bloki. Co to
      jest, wg pana, kamienica?
      Poza tym jeszcze blokersi. Nigdzie na Ursynowie nie czuje się tak nieciekawie
      jak na ul. Mandarynki, Meander, czy Małej Łąki. Ja nie mówie, że na starym
      Ursynowie nie ma "blokersów", jak najbardziej są. Ale pan uważa, że tym różni
      się Ursynów od Natolina. Może pan po prostu niezauważa, bo to swoi i tyle?
      Może ma pan rację, że warto oddzielić Ursynów od Natolina, ale argumentacja do
      mnie nie przemawia.
      • Gość: phil Re: ODERWAĆ Kabaty-Natolin od Ursynowa !!!!!!! IP: *.bbc.com.pl 07.12.02, 13:20
        Gość portalu: imielinak napisał(a):

        > Na jakiej podstawie doszedł pan do wniosku, że Natolin, Kabaty
        > to osiedle yntelygenckie, a starsza część jakaś inna(gorsza?).

        Nigdzie nie pisałem, ze jest gorsza !!! Pisałem ,ze jest inna !!! Na jakiej
        podstawie? Na podstawie własnych (subiektywnych) obserwacji. Moja siostra oraz
        kupa moich przyjaciół mieszka na starym Ursynowie. Ja od 4 lat mieszkam na
        Kabatch a przedtem 2 lat wynajmowałem mieszkanie na Natolinie. Moje dziecko
        chdziło przez 6 lat do szkoły na Natolinie a teraz choddzi na Imielinie. Lubię
        Ursynów choc jeszcze bardziej Natolin i Kabaty i czytam wszystko co mi wpadnie
        w ręce na ten tenat ... takze dość dokładnie to forum.

        > Cały tzw. wysoki Ursynów ma dość podobny charakter, jeśli
        > chodzi o np. wykształecenie mieszkańców, zdecydowanie klasyfikuje się powyżej
        > średniej krajowej, czy warszawskiej. Może znasz pare osób z Ursynowa i na tej
        > podstawie uznałeś, że to inny świat?

        Znam , opisałem to akapit wyżej. Nigdzie nie negowałem tego co pan napisał, ale
        moje obserwacje wskazują ,ze Natolin i Kabaty są bardziej, że się tak wyraże
        jednorodne.

        > Po drugie, jaka jest różnica między blokiem, a kamienicą? Bo jak dla mnie, to
        > czy budowała spółdzielnia, czy developer i poźniej sprzedał gotowe mieszkania
        > jest bez różnicy. To są bloki, ładniejsze troche, kolorowe, ale...bloki. Co
        to > jest, wg pana, kamienica?

        Spora. Piszę o nowych domach na Natolinie i Kabatach; 1. Zbudowane sa z cegły a
        nie z płyty 2. Wysokość przeważnie 3-4 pięter. 3. Na jednym pietrze tylko dwa
        mieszkania co przy 3 kontygnacjach daje tylkko 6 mieszkań na klatce ( na
        parterze są garaze i piwnice). W całym domu są 3 klatki w sumie 18 mieszkań. Na
        klatce znamy sie jak w rodzinie, w całym domu jak w gronie przyjaciół. 4.Dom
        jest naszą własnoscia hipoteczną - nie ma spółdzileni ani panów prezesów.
        zarządamy i administrujemy sami. Czynsz srednio 4 zł za metr w tym woda
        ogrzewanie śmmiecie itp. 5. blok kojarzy mi sie z Auswitz, a kamienca z domem w
        tradycyjnym(prawdziwym) przedwojennym mieście.

        > Poza tym jeszcze blokersi. Nigdzie na Ursynowie nie czuje się tak nieciekawie
        > jak na ul. Mandarynki, Meander, czy Małej Łąki. Ja nie mówie, że na starym
        > Ursynowie nie ma "blokersów", jak najbardziej są. Ale pan uważa, że tym różni
        > się Ursynów od Natolina. Może pan po prostu niezauważa, bo to swoi i tyle?

        Moze jest tak jak pan mówi, ale moim zdaniem na Kabatach blokersów nie ma. Na
        Natolinie jest niewielu, a na wysokim Ursynowie jest ich wiecej i tyle

        > Może ma pan rację, że warto oddzielić Ursynów od Natolina, ale argumentacja
        do > mnie nie przemawia.

        O argumentach o podziale w innych moich "wypowiedziach'' w tym watku forum.
        pozdrawiam. phil
        • agatka_s Re: ODERWAĆ Kabaty-Natolin od Ursynowa !!!!!!! 07.12.02, 14:28
          Ale Panu zazdroszczę ! Ja też chciałabym mieszkać tak kameralnie i niemalże
          rodzinnie, ale przede wszystkim spokojnie, no ale widać źle trafiłam (mimo że
          teoretycznie powinno być OK 4 pietra, 3 mieszkania na klatce, garaż pod ziemią,
          kamery, bajery....). Sąsiedzi z klatki są poprostu nie mili (Dzieńdobry to
          chyba nigdy nie przejdzie im przez gardło, ja mówię zawsze i się uśmiecham bo
          tak mnie wychowano, ale czuję się jakbym z księżyca spadła, ten popłoch w ich
          oczach ...). Mieszkam od czerwca w nowym bloku/kamienicy ale nie znam nikogo
          (no znam sąsiadów obok bo im zrobiłam awanturę (no nie do końca poprosiłam aby
          przestali ale oni zaczeli wreszczeć) jak o 24 w nocy montowali meble wiercąc mi
          wiertarką w ścianie sypialni). Inni na dole to ci od imprezy gigant, ale ich
          nie znam bo policja załatwiła sprawę bez mojego udziału. No cóż ja po tym
          wszystkim podjęłam decyzję o budowie własnego wolnostojącego domu, bo coś chyba
          się nie nadaję do życia w społeczności kamieniczno-blokowej....

          Ale tak apropos Pana wątku... nie sądze aby administracyjne wydzielanie miało
          rzeczywisty wpływ na jakość życia a co za tym idzie na prestiż (tj. ceny
          mieszkań w konsekwencji). Póki co Pana argumentacja mnie nie przekonała, ale
          może się mylę.
          • Gość: kami.kadze Re: ODERWAĆ Kabaty-Natolin od Ursynowa !!!!!!! IP: *.acn.pl 07.12.02, 16:27
            A ja mieszkam na 7 pietrze, 3 miszkania na klatce i jest milo. Sasiedzi
            spokojni, zawsze dziendobry-dziendobry. Imprez za czesto nie robia, a jak juz
            to staram sie nie przejmowac. Nastepnym razem jak ja halasuje, oni sa
            wyrozumiali. Znam wszystkich w mojej klatce, bo zjezdzajac rano winda nie da
            sie nikogo nie spotkac.
            I jeszcze jest jeden ogromny plus. Jak wyjde na balkon widze pol ursynowa, az
            po kabaty.
            A co do blokersow, to ich jest pelno na calym ursynowie. Tylko na tych "swoich"
            nie zwraca sie uwagi, bo przecierz "swojemu" nic nie zrobi :) Wydaje mi sie, ze
            gestosc ich wystepowania nie zalezy od konkretnego osiedla, tylko od zabudowy.
            Tzn tam gdzie jest duzo, nawet niskich blokow kolo siebie, do tego jeszcze
            jakies drzewka, laweczki, ciemne katy, zazwyczaj jest jez wiecej "towarzystwa"
            Pozdrawiam
        • okruszek_1 Re: ODERWAĆ Kabaty-Natolin od Ursynowa !!!!!!! 07.12.02, 17:19
          Wiesz to bardzo malo placisz za czynsz...nie chce ci nic mowic, ale jak bym
          miala placic taka stawke czynszowa za metr to bym placila 280 zl, a nie 680
          zl... A przepraszam jak juz pisalm na moim osiedlu tez wiekszosc blokow ma 4
          klatki, a bloki sa ladnie remontowane, tez sa juz kolorowe...a powiedz mi jedno
          jaka jest wyzszosc cegly nad plyta... Jak twoim zdaniem w Oswiecimiu byly bloki
          z plyty to pojedz na wycieczke...a zobaczysz sliczne budyneczki z twojej
          kochanej czerwoniutkiej cegielki...
          • Gość: phil Re: ODERWAĆ Kabaty-Natolin od Ursynowa !!!!!!! IP: *.acn.waw.pl 07.12.02, 21:27
            okruszek_1 napisała:

            > ...a powiedz mi jedno jaka jest wyzszosc cegly nad plyta... Jak twoim zdaniem
            w Oswiecimiu byly bloki z plyty to pojedz na wycieczke...a zobaczysz sliczne
            budyneczki z twojej kochanej czerwoniutkiej cegielki...

            TO KOMPLETNIE IDIOTYCZNA DYSKUSJA. CHODZIŁO MI O ETYMOLOGIE WYRAZENIA "BLOK" W
            KONTEKSCIE DOMU. WYGLADA NA TO, ZE KOPLETNIE ULEGŁO ZATROCENIU JEGO PIERWOTNE
            ZRODŁO. W "BLOKACH" MIESZKALI WIEZNIOWIE OBOZÓW KONCENTRACYJNYCH I STĄD
            POTOCZNA NAZWA DOMÓW NA PRLOWSKICH OSIEDLACH... TO Z CZEGO BYŁY ZBUDOWANE NIE
            MA TU ZADNEGO ZNACZENIA!
            • Gość: agatka_s Re: ODERWAĆ Kabaty-Natolin od Ursynowa !!!!!!! IP: *.acn.pl 07.12.02, 22:45
              okruszek palnął bzdurę,(zresztą ton poprzednich wypowiedzi też bardzo mi się
              nie spodobał) ale Panie Philu z tą etymologią to też chyba trochę Pana
              wyobraźnia poniosła. Blok mieszkalny swej nazwy nie począł od bloków w obozach
              hitlerowskich, to straszne nadużycie i de facto obrażanie milionów ludzi którzy
              w tych blokach jeszcze wciąż mieszkają. Blok to jednak też i nazwa bryły i
              stąd to się raczej wzięło.

              Nie obrażajmy się proszę w tak mało wybredny sposób. Ta dyskusja była nawet
              dotąd ciekawa i kulturalna.

              A tak troche z boku watku, ale apropos moich socjologiczno-mieszkaniowych
              obserwacji:

              Właśnie wróciłam z parapetówki koleżanki, wiek gości koło 30-40, i wiecie co
              wszystkie single damskie właśnie kupiły lub wykańczały nowe mieszkania,
              wszystkie single męskie wynajmowały....(stadła związane, tez miały własne
              lokum). Może to przypadek ale może znak czasów ?
              • Gość: phil Re: ODERWAĆ Kabaty-Natolin od Ursynowa !!!!!!! IP: *.bbc.com.pl 08.12.02, 11:44
                Gość portalu: agatka_s napisał(a):

                >...Blok mieszkalny swej nazwy nie począł od bloków w obozach hitlerowskich, to
                > straszne nadużycie i de facto obrażanie milionów ludzi którzy w tych blokach
                > jeszcze wciąż mieszkają. Blok to jednak też i nazwa bryły i stąd to się
                > raczej wzięło. Nie obrażajmy się proszę w tak mało wybredny sposób.

                Zapewniam ,ze nie było moim zamiarem nikogo obrażanie. Sam mieszkałem w
                takim bloku, mieszka w nim nadal moja siostra i sporo znajomych. Musiałbym wiec
                obrazać sam siebie. Po prostu pamietam z owych czasów dyskuje na ten temat ,
                szczególnie moich rodziców. Były to rozmowy prowadzone jeszcze w czsie PRL
                kiedy te bloki były jeszcze bardziej szare ( dosłownie i w przenosni ) niz
                obecnie a i ogólna atmosfera w Polsce sprzyjała takim niewybrednym porównaniom.
                Zyliśmy wszak w OBOZIE socjalistycznym i mieszkaliśmy w BLOKACH. Oczywiscie
                dziś OBOZU już nie ma to i BLOKI stały się bardziej geometryczne...a niekiedy
                nawet kolorowe.

                A tak na marginesie nie był to temat tego wątku na forum ale cóż...
    • okruszek_1 Re: ODERWAĆ Kabaty-Natolin od Ursynowa !!!!!!! 08.12.02, 14:06
      Wiecie, ja juz nie widze sensu w tej dyskusji!! Kazdy ma swoje wlasne zdanie
      jeden kocha nowoczesne bloki - jak woli kamiennice - na Kabatach, a inny woli
      bloki reszty Ursynowa. Karzde maja jakis tam swoj uroki, i nie da sie przekonac
      kogos, zeby zmienil swoje przekonannia, bo my sadzimy inaczej. Ja kocham bloki,
      Phil kocha kamiennice na Kabatach i fajno. Gdybysmy wszyscy miali takie samo
      zdanie nie bylo by o czym dyskutowac na forum, a swiat bylby malo ciekawy!!!
    • Gość: JaGo Re: ODERWAĆ Kabaty-Natolin od Ursynowa !!!!!!! IP: *.c2000.com.pl 13.12.02, 09:54
      Uważam, że pisanie o "zielonych" Kabatach i "blokowisku" Ursynowa to jakies
      nieporozumienie. Mieszkam tutaj od 22 lat, 20 lat na Ursynowie (ZWM) i 2 na
      Kabatach (Wąwozowa). Na Ursynowie jest o niebo więcej zieleni, są place zabaw,
      wewnętrzne alejki, a przy kościele na KEN nawet park. A Kabaty to blokowisko -
      co z tego, że nowoczesne i z cegły. Zero zieleni, każdy metr kwadratowy działki
      developerzy i spółdzielnie wykorzystują pod domy a mizerne trawniki sa zalosne.
      Przejdz sie ulica Ekologiczną (HA HA HA) - tam na odcinku kilometra nie ma
      nawet kawalka TRAWNIKA!!!
      • ziroc Re: ODERWAĆ Kabaty-Natolin od Ursynowa !!!!!!! 13.12.02, 15:45
        Ciesze sie, ze zwrocilas - es na to samo uwage, na co ja. Mnie przeraza nowy
        Ursynow, absolutnie nie rozumiem w jaki sposob mozna mowic o jego wyzszosci.
        Przeraza mnie, bo jest zdehumanizowany. totalnie pozbawiony innej funkcji niz
        sypialnianej! Jak tam dorastac? Stary Ursynow posiada boiska do pilki noznej,
        koszykowki, siatkowki, alejki zielone etc. Nikt nie pomyslal o tym w nowej
        czesci Ursynowa. Mysle, ze dlatego. iz na tym nie da sie zarobic, jak na
        mieszkaniowce. Przeciez to pelen dramat...az brak slow.
    • frunze Re: ODERWAĆ Kabaty-Natolin od Ursynowa !!!!!!! 13.12.02, 10:28
      Zgadzam się, że Płaskowickiej jest granicą dwóch typów ursynowskich osiedli,
      ale nie pokusiłabym się o ocenę, które jest lepsze lub gorsze. Oba mają swój
      klimat, niepowtarzalny. Od 20 lat mieszkam na Natolinie, niedługo
      przeprowadzam się na Imielin, ale za nic nie zamieniłabym któregoś z tych
      mieszkań na Kabaty (i do tego w sąsiedztwie Hita...).
    • Gość: KEN-owiec Oderwać KEN i okolice od wszystkich !!! IP: 217.153.60.* 13.12.02, 13:34
      W takim razie ja chce zeby oderwac polnocny KEN i okolice zarowno od Ursynowa i
      Kabat. Niezorientowanemu w topografi Ursynowa autorowi wątku uzmyslawiam ze
      na "Pólnocy" są budynki, zieleń i apartamenty, o ktorych sie kabaciarzom nie
      snilo.

      A tak powaznie, mowiąc wprost - "północ" i "południe" nie są jednorodne, a sam
      pomysł jest debilny. Proponuje odbyć więcej wycieczek rowerowych w sezonie.

      pozdrawiam wszystkich
      KEN-owiec
    • Gość: phil Re: ODERWAĆ Kabaty-Natolin od Ursynowa !!!!!!! IP: *.acn.waw.pl 13.12.02, 13:38
      Niestety cały ten "wątek" mocno odszedł od głownego tematu i zamienił się w
      prostacką pyskówkę na tem kto jest lepszy? komu lepiej? A nie o to chodziło.

      Na marginesie przypomnę tylko,że Ursynów powstawał jako osiedle Mokotowa i
      przez wiele lat jako część Mokotowa funkcjonował. Teraz "Ursynowianie" tak
      chętnie podkreślają swoją odrębność, ale broń boże nie pozwolą się od tego
      Ursynowa nikomu oderwać...ciekawe czemu?!

    • ziroc Re: ODERWAĆ Kabaty-Natolin od Ursynowa !!!!!!! 13.12.02, 15:14
      Yestem ZA! Powodow jest wiele, chocby: jestem mieszkancem najstarszej czesci
      Ursynowa (ulica Koncertowa) - to jest miejsce, w ktorym da sie zyc. jest gdzie
      wyjsc z psem. Dzieci maja ogromne pole do popisu: boiska do pilki noznej,
      kosza, nawet siatkowki! Po prostu jest przestrzen - nie strasza tu plotami,
      ochroniarzami itd. Pomimo to, wraz ze znajomymi uwazam ze jest to hiper
      bezpieczna czesc miasta. Faktycznie nie czuje zwiazku z kabatami, natolinem.
      Dlatego, ze jest to totalna bezludzka sypialnia. Wyprzedano tam kazdy metr na
      mieszkaniowke - uklony dla burmistrza, przekreciaza Falinskiego. Ktos pomyslal
      o mlodziezy? boiskach? Po co, na tym zarobic nie mozna! Wiec w niedalekiej
      przyszlosci blokersi ze starej czesci Ursynowa, beda niczym w porownaniu z tymi
      z Kabat, Natolina! Bo absolutnie nie maja gdzie podzac swojej energii.
      Faktycznie tez podejrzerwam, ze znacza wiekszosc mieszkancow nowych osiedli
      zadnego zwiazku nie czuje z Wawa - sa to dobrze zarabiajacy, ale niekoniecznie
      na poziomie ludzie. I niekoniecznie z Wawy.
      Gdyby posiadali wyzszy poziom osobisty pomysleli by o otoczeni w ktorym
      mieszkaja, a nie jedynie o swoich czeterech katach. Tak wiec, niech sie
      odlaczaja!
      • Gość: Bodzio Smród nad Kabatami IP: *.acn.pl / 10.71.3.* 14.12.02, 00:08
        Wszystko tutaj było powiedziane. Pozostało jeszcze wspomnieć smród, który unosi
        się w okolicy nowych osiedli na "Kabatach". Jadąc na rowerze od Imielina do
        lasu mój organ węchu zmusza mnie za Bażantarnią do przyspieszenia tempa jazdy.
        Nie wiem, czy ten fetor powodują "nowoczesne, małe, ekologiczne" kotłownie, czy
        jest jakaś inna przyczyna?. Niestety za każdym razem kiedy przejeżdżałem wiatr
        wiał od lasu i cały ten odór szedł na Natolin. Ciekawe co robia spece od
        ekologii w Urzędzie Dzielnicy. Dlaczego wydają pozwolenia na takie urządzenia,
        psujące tym samym świeże, kabackie powietrze. Pewnie maja to w nosie.
        Podejrzewam, że nawet nie mają możliwości ingerencji w stosowane tam
        technologie i zmuszanie do częstszego (o ile takie są)zmieniania filtrów, które
        nie są 100%. Mieszkańcy nie będą przecież o to dbać, bo się czynsz podniesie...
        Wystarczy tylko zamknąć szczelne okna (i zasłonić, aby sąsiedzi nie widzieli,
        co sie czyta). Jak będzie własna rada, to przymknie oko, albo nos. Niech go
        inni wąchają.
        Chyba już wiem, a raczej mój nos, czemu Kabaty chcą się oddzielić...:-)
        • okruszek_1 Re: Smród nad Kabatami 14.12.02, 00:22
          Fajnie..opisali nasz dyskusje w Gazecie...hmmmm. Jednak jest mi przykro...bo
          poucinali wypowiedzi tak, ze stracily one sens. Z mojej ironicznej wypowiedzi
          zrobili wywyod moralny... a przeciez nie o to mi chodzilo. Byla zla, bo ktos
          chcial dzielic ludzi po zamoznosci portwela i po tym ile ma lat i kiedy zdobyl
          mieszkanie!!! Dlazcego Phil chce dzielic Ursynow??? Przeciez nikt nie dzieli
          Centrum dlatego, ze w czesci sa nowe biurowce, a rezta to stre
          budownictwo...naprawde, jest mi przykro, ze tak to wszystko wszla...i szkoda,
          ze dziennikarz gazety krory opisal ta sytuacje pozbawil te wypowiedzi sensu...
    • Gość: Alekloco Re: ODERWAĆ Kabaty-Natolin od Ursynowa !!!!!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.12.02, 13:25
      Gość portalu: phil napisał(a):

      > Ursynów był do niedawna gminą podzieloną na odrębne osiedla które pełniły
      > raczej rolę dzielnic w tym "miescie". Miało to chyba jakiś sens. Teraz
      > Ursynów stał sie jedna z dzielnic Warszawy.

      Pryzpominam Ci, że wcześniej nie było Ursynowa, był tylko Mokotów, ale to tak
      na marginesie.


      >
      > Problem w tym ,ze dla mnie obecny Ursynów to w praktyce kompletnie dwie rózne
      > dzielnice, a granica miedzy nimi przebiega ulicą Płaskowicką.

      Ul. Filipiny PłaskowickIEJ poligloto.

      > Na południe od Płaskowickiej ( w stronę Lasu Kabckiego ) zaczyna się
      > stosunkowo niska i spokojna zabudowa Natolina. Jest bardzo ( wręcz
      > intesywnie) zielony ( czesto drzewa zaczynają juz przerastać domy). Na
      > wolnych do niedawna terenach powstają nowe kamienice( anie bloki), całe mini
      > osiedla łacząc Natolin w jedną "dzielnicę" z połozonymi jeszcze bardziej na
      > południe Kabatami. Kabaty mają sie do starego Ursynowa ( blokowiska )
      > jak "pięść do nosa". W wiekszości zbudowane w III RP z cegły a nie z wielkiej
      > płyty ( co oczywiscie nie oznacza ze wszystkie domy są ładne !!!) , niskie 3-
      > 4-5 piętrowe prywatne kamienice.

      Mylisz się w prawie każdym punkcie. Po pierwsze, zieleni miejskiej jest więcej
      na starych osiedlach. Może to wydawać Ci się nieprawdopodobne, ale planiści i
      architekci w latach 60-tych, 70-tych i 80-tych mieli nieograniczoną przestrzeń.
      W latach 90-tych mają działki, którymi są ograniczeni, i na których muszą
      zarobić. Dlatego drzew jest mniej a więcej betonu (kostki), podjazdów i tym
      podobnych. Jeśli te pudła które powstają na Kabatach nazywasz kamienicami, to
      moim zdaniem coś z Tobą nie tak. Owszem, mają cechy kamienic, ale raczej tylko
      te negatywne - pseudo-studnie jako podwórka, mało przestrzeni i naćkane jak
      mało gdzie. Od kamienic różni je brak przestrzeni handlowych. Są zbudowane nie
      z cegły ale ze szkieletu betonowego z ceglanym wypełnieniem. Prywatne to one
      nie są ale spółdzielcze, a to jest pewna różnica, nawet mimo tego, że
      spółdzielnie nie są własnością skarbu państwa.


      Na parterach przewaznie sklepy i inne punkty
      > usługowe - o basenach nie wspominając - tworzą zdecydwanie miejska zabudowę w
      > przeciwienstwie do blokowiskowego rozsypanca. Nie chodzi mi o to który system
      > jest lepszy tylko o to ,ze to dwa całkowice rózne pomysły na miasto.

      Nie powstają owe punkty usługowe, prawie w ogóle ich nie ma. Co do dwóch
      pomysłów na miasto... Powiem Ci, że są inne, ale nie różne - i jedno i drugie
      to w gruncie rzeczy blokowisko majace za zadanie pomiescic jak najwiecej ludzi.
      Roznia sie tylko standardy i koncepcja rozmieszczenia uslug. Na Kabatach mialo
      byc lepiej, ale wyszlo jak zwykle - pustynia z Hitem w tle.


      > Pozostaje jeszcze drobny aspekt społeczny(socjologiczny). Natolin to osiedla
      > zdecydowanie inteligenckie oraz w coraz wiekszym stopniu zamieszkałe przez
      > nową tzw, klasę srednią. Kabaty to przewaznie wspomniana już tzw, klasa
      > srednia. Ursynów,Stokłosy,Imielin(BLOKOWISKO)to klasyczny
      > PRLowski "miszmasz" mocno trapiony zjawiskiem tzw. blokersów. Wiem ,ze W
      > DUZO MNIEJSZYM STOPNIU niz inne warszawskie dzielnice, ale jednak.

      Znów moim zdaniem się mylisz. Owszem Kabaty i Natolin to klasa średnia... ale w
      postaci najemnej sily roboczej... Nie mowie o robotnikach. Mowie owszem o
      bialych kolnierzykach, ale raczej z nizszych stanowisk. Wbrew pozorom podobnie
      jest na Ursynowie, tam lokowano w l. 80-tych inteligencje. Obecnie w wiekszosci
      jest zubozala, ale jest i bedzie inteligencja, nie jest powiedziane ze nie
      bedzie z czasem lepiej sytuowana. A jak sam zauwazasz zjaiwsko blokersow jest
      marginalne - z tego wlasnie powodu. Na Kabatach tez beda wykluczeni, o czym
      goraco Cie zapewniam.

      > Koncząć już, stawiam po waszą rozwagę, a może i władz Warszawy pomysł by
      > obecną dzielnicę Ursynów podzielić na dwie; Ursynów(Ursynów, Stokłosy,
      > Imielin) oraz Natolin (Natolin,Kabaty). Te dwie "dzielnice" na prawdę nie
      > mają ze sobą wiele wspólnego. pozdrawiam phil.

      Jak Ci sie staram udowodnic maja az za wiele. I jedno i drugie jest
      blokowiskiem. Kabaty maja malo wspolnego z osiedlami nowej klasy sredniej.

      Pozdrawiam
      Alekloco (byly Ursynowianin)
      • Gość: phil Re: ODERWAĆ Kabaty-Natolin od Ursynowa !!!!!!! IP: *.acn.waw.pl 15.12.02, 17:48
        Gość portalu: Alekloco napisał(a):

        > Pryzpominam Ci, że wcześniej nie było Ursynowa, był tylko Mokotów, ale to tak
        > na marginesie.

        Wiem i sam uzywałem tego argumentu przedstawiając propozycję utworzenia z
        Natolina , Wyżyn i Kabat odrębnej dzielnicy pod nazwą Natolin. Przypominałem
        nieprzejednanym i zapiekłym obrońcom jednosci Ursynowa,ze Ursynów był tylko
        osiedlem Mokotowa i jak stał się kiedys odrębną gminą to jakoś nikt na
        Mokotowie włosów z głowy sobie nie wyrywał. "jak Kali zjeść komus krowa to
        dobrze ale jak Kalemu zjeść to zle" ?

        > Ul. Filipiny PłaskowickIEJ poligloto.

        Jeśli już koniecznie chciałeś mnie obrażać to trzeba było napisać "polonisto",
        bo z tym poliglotą to strzeliłeś jak kulą w płot, poliglota to człowiek który
        włada wieloma OBCYMI językami. Ale co do sedna czyli "PłaskowickIEJ" to masz
        racje, tylko jest to tak zwana hiper poprawność. A jest jeszcze coś takiego jak
        uzus jezykowy...


        > Mylisz się w prawie każdym punkcie. Po pierwsze, zieleni miejskiej jest
        więcej na starych osiedlach.

        Na pewno na Natolinie jest więcej zieleni niż na Imielinie albo Stokłosach.
        Przypominam po raz enty,ze nie proponowałem oderwac tylko Kabat ale cały
        NATOLIN, WYŻYNY i szeroko rozumiane KABATY. Zresztą zieleń nie była tu
        najważniejsza.


        > architekci w latach 60-tych, 70-tych i 80-tych mieli nieograniczoną
        przestrzeń.

        Mieli fakt. Szkoda, ze nic nie potrafili z tym zrobić. moje dziecko jeszcze
        roku nie miało a juz potrafiło rozsypywac klocki na dywanie....


        > W latach 90-tych mają działki, którymi są ograniczeni, i na których muszą
        > zarobić.

        Czyli mają teraz trudniej. Trzeba kombinować innymi słowy trochę pomysleć i
        popracować a nie składać klocki przywiezone z fabryki domów

        > Jeśli te pudła które powstają na Kabatach nazywasz kamienicami, to
        > moim zdaniem coś z Tobą nie tak. Owszem, mają cechy kamienic,ale raczej tylko
        > te negatywne - pseudo-studnie jako podwórka, mało przestrzeni i naćkane jak
        > mało gdzie.

        Po pierwsze po raz kolejny przypominam ( własciwie po co ? ) ,ze nigdzie nie
        napisałem którą część Ursynowa uważam za lepszą a którą za gorszą i że w ogóle
        nie o to chodzi. Pisałem tylko,ze to dwie różne części które mogą aspirowac do
        roli samodzielenych dzielnic. Z wiekszości listów moich mało uprzejmych
        adwersarzy - także twojego - wynika, ze te częśći róznią się w waszej opinii
        jeszcze bardziej niz ja początkowo myślałem. Macie tyle złego do powiedzenia o
        nowych osiedlach i ich mieszkancach i tyle dobrego o starych, że cały czas nie
        moge tylko zrozumieć dlaczego tak usilnie chcecie nadal mieszkać z nami w
        jednej dzielnicy? schizofrenia jakaś czy co?

        A co do nackania itp. to zależy od domu, osiedla bywa róznie , na moim domy i
        zajmują 30 procent działki. Nie wim czy to jest nackanie. A "studnie" mam z
        widokiem na las. a co do negatywnych związków ze starymi kamienicami to jest
        jeszcze jedna, w mojej zadne mieszkanie nie jst mniejsze niż 100 m. o
        brzydliwie wysokie są 3 i pół m..

        > Prywatne to one nie są ale spółdzielcze, a to jest pewna różnica, nawet mimo
        > tego, że spółdzielnie nie są własnością skarbu państwa.

        Zdecydowana większość to własność hipoteczna. Nawet jesli były budowane przez
        spółdzielnie to zostały przewłaszone. Czasmi są jeszcze administrowane są przez
        spółdzilenie ale systematycznie dom po domu zarząd przejmuja wspólnoty
        mieszkaniowe.

        > Owszem Kabaty i Natolin to klasa średnia... ale w postaci najemnej sily
        > roboczej... Nie mowie o robotnikach. Mowie owszem o bialych kolnierzykach,
        > ale raczej z nizszych stanowisk (...) Na Kabatach tez beda wykluczeni, o
        > czym goraco Cie zapewniam.

        Ot typowe polskie piekiełko. Nie lubimy jak ktoś zarabia troszkę lepiej od
        sąsiada...bezinteresownie przypierdzielic mu trzeba...gorąco zapewnić ,ze
        biedzie mu gorzej....

        i jak tu się od szanownego sąsiada tak na wszelki wypadek nie odgrodzić, chocby
        płotkiem małym, zwyczajnie strach, że pokąsa.

        pozdrawiam phil.
        • Gość: Ursynowianka Re: ODERWAĆ Kabaty-Natolin od Ursynowa !!!!!!! IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 15.12.02, 20:01
          Philu-Kabatowiczu, nie zarzekaj się, że nigdzie nie napisałeś, która część
          Ursynowa jest lepsza (Kabaty czy reszta), bo sam pomysł oddzielenia
          administracyjnego tych dwóch (czy więcej) części Ursynowa już świadczy o twoim
          przekonaniu o wyższości Kabat na d resztą. Twoje zdanie o snujących się po
          Ursynowie blokersach i przeważającej klasie średniej na Kabatach dopełnia obraz
          twoich przekonań.
          • phill1 Re: ODERWAĆ Kabaty-Natolin od Ursynowa !!!!!!! 15.12.02, 20:09
            Gość portalu: Ursynowianka napisał(a):

            > Philu-Kabatowiczu, nie zarzekaj się, że nigdzie nie napisałeś, która część
            > Ursynowa jest lepsza (Kabaty czy reszta), bo sam pomysł oddzielenia
            > administracyjnego tych dwóch (czy więcej) części Ursynowa już świadczy o
            twoim
            > przekonaniu o wyższości Kabat na d resztą. Twoje zdanie o snujących się po
            > Ursynowie blokersach i przeważającej klasie średniej na Kabatach dopełnia
            obraz
            >
            > twoich przekonań.

            Dlaczego sam pomysł ma o tym świadczyć? Czy Żoliborz jest lepszy od Śródmieścia
            albo na odwrót bo są to dwie dzielnice oddzielone od siebie administracyjnie?

            Co do blokersów i klasy średniej to jest to po prostu pewien fakt. Co więcej
            większość "forumowiczów" tego wątku ceni sobie wyżej blokersów niż klasę
            średnią...
        • Gość: Alekloco Re: ODERWAĆ Kabaty-Natolin od Ursynowa !!!!!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.12.02, 01:03
          Gość portalu: phil napisał(a):

          > > Pryzpominam Ci, że wcześniej nie było Ursynowa, był tylko Mokotów, ale to
          > tak
          > > na marginesie.
          >
          > Wiem i sam uzywałem tego argumentu przedstawiając propozycję utworzenia z
          > Natolina , Wyżyn i Kabat odrębnej dzielnicy pod nazwą Natolin. Przypominałem
          > nieprzejednanym i zapiekłym obrońcom jednosci Ursynowa,ze Ursynów był tylko
          > osiedlem Mokotowa i jak stał się kiedys odrębną gminą to jakoś nikt na
          > Mokotowie włosów z głowy sobie nie wyrywał. "jak Kali zjeść komus krowa to
          > dobrze ale jak Kalemu zjeść to zle" ?

          Jeszcze jedno dodatkowe pytanie - czy zwróciłeś uwagę, że chcesz utworzyć
          dziwadło? Ogryzek, któremu nawet nie okresliłeś konkretnie granic. Puławska -
          Kuropatwy - Kogucia - Jagielska - południowa granica lasu kabackiego -
          Prawdziwka - Nowoursynowska - Płaskowickiej? Najmniejsza dzielnica miasta, z
          najmniejszą ilością mieszkańców, powierzchnią, z 2 stron otoczona przez okropny
          Ursynów... Administracyjnie Natolin nie ma szans stac się dzielnicą. Targówek
          to nie tylko os. Targowek, Tarchomina, Chomiczówki nie ma... A tam róznice są o
          wiele większe od tych, które przytaczasz.

          >
          > > Ul. Filipiny PłaskowickIEJ poligloto.
          >
          > Jeśli już koniecznie chciałeś mnie obrażać to trzeba było
          napisać "polonisto",
          > bo z tym poliglotą to strzeliłeś jak kulą w płot, poliglota to człowiek który
          > włada wieloma OBCYMI językami. Ale co do sedna czyli "PłaskowickIEJ" to masz
          > racje, tylko jest to tak zwana hiper poprawność. A jest jeszcze coś takiego
          jak

          Masz rację.

          >
          > uzus jezykowy...

          Mówienie ul. Płaskowicka napewno uzusem nie jest.

          >
          >
          > > Mylisz się w prawie każdym punkcie. Po pierwsze, zieleni miejskiej jest
          > więcej na starych osiedlach.
          >
          > Na pewno na Natolinie jest więcej zieleni niż na Imielinie albo Stokłosach.
          > Przypominam po raz enty,ze nie proponowałem oderwac tylko Kabat ale cały
          > NATOLIN, WYŻYNY i szeroko rozumiane KABATY. Zresztą zieleń nie była tu
          > najważniejsza.

          W porządku. Na Natolinie i Wyżynach jest więcej zieleni tam, gdzie zabudowa
          pamięta jeszcze lata 80-te. Ponadto, na Wyżynach znajduje się jedyny aktualnie
          Park, co rzeczywiście zwiększa powierzchnią w stosunku do wymienionych przez
          Ciebie dzielnic. Pomijając ten jeden wyjątek, podtrzymuję tezę, że Jary i
          Stokłosy mają więcej zieleni. Z Imielinem nie jestem pewien i skłonny jestem Ci
          przyznać rację.

          > > architekci w latach 60-tych, 70-tych i 80-tych mieli nieograniczoną
          > przestrzeń.
          >
          > Mieli fakt. Szkoda, ze nic nie potrafili z tym zrobić. moje dziecko jeszcze
          > roku nie miało a juz potrafiło rozsypywac klocki na dywanie....

          Hm, te osiedla miały spójne założenia architektoniczne. Naprawdę. To, że KEN
          powstał kiedy powstał, nie zmienia faktu, że plany były nieco inne (gorsze czy
          lepsze - nie oceniam).

          > > W latach 90-tych mają działki, którymi są ograniczeni, i na których muszą
          > > zarobić.
          >
          > Czyli mają teraz trudniej. Trzeba kombinować innymi słowy trochę pomysleć i
          > popracować a nie składać klocki przywiezone z fabryki domów

          Zgoda. Jak upchnąć najwięcej tak, aby się jeszcze jakoś dało zyć. Ładny
          przykład to ulica Ekologiczna. Konkurs "co robi sąsiad z przeciwka w łazience"
          byłby na miejscu.

          >
          > > Jeśli te pudła które powstają na Kabatach nazywasz kamienicami, to
          > > moim zdaniem coś z Tobą nie tak. Owszem, mają cechy kamienic,ale raczej ty
          > lko
          > > te negatywne - pseudo-studnie jako podwórka, mało przestrzeni i naćkane ja
          > k
          > > mało gdzie.
          >
          > Po pierwsze po raz kolejny przypominam ( własciwie po co ? ) ,ze nigdzie nie
          > napisałem którą część Ursynowa uważam za lepszą a którą za gorszą i że w
          ogóle
          > nie o to chodzi. Pisałem tylko,ze to dwie różne części które mogą aspirowac
          do
          > roli samodzielenych dzielnic. Z wiekszości listów moich mało uprzejmych
          > adwersarzy - także twojego -

          Może mało uprzejmy, ale ja Ci szacunku nie odmawiałem.

          > wynika, ze te częśći róznią się w waszej opinii
          > jeszcze bardziej niz ja początkowo myślałem. Macie tyle złego do powiedzenia
          o
          > nowych osiedlach i ich mieszkancach i tyle dobrego o starych, że cały czas
          nie
          > moge tylko zrozumieć dlaczego tak usilnie chcecie nadal mieszkać z nami w
          > jednej dzielnicy? schizofrenia jakaś czy co?

          Radzę przeczytać co napisałem raz jeszcze. W całym poście udowadniam, że i
          Ursynów i Natolin z Kabatami to właściwie to samo. NIGDZIE nie zachwycam się
          czy to jednym czy drugim. Czy stwierdzenie, że na Ursynowie jest więcej zieleni
          niż Kabatach jest naginaniem rzeczywistości? Udowadniasz w tym momencie, iż
          jakakolwiek krytyka Kabat jest dla Ciebie niedopuszczalna.

          > A co do nackania itp. to zależy od domu, osiedla bywa róznie , na moim domy i
          > zajmują 30 procent działki. Nie wim czy to jest nackanie. A "studnie" mam z
          > widokiem na las. a co do negatywnych związków ze starymi kamienicami to jest
          > jeszcze jedna, w mojej zadne mieszkanie nie jst mniejsze niż 100 m. o
          > brzydliwie wysokie są 3 i pół m..

          O ile pamiętam z czasów gdy pracowałem w agencji nieruchomości to nie
          przekraczały 2,80 wysokości, ale mogę się mylić. To, iż masz z widokiem na las,
          nie znaczy że 1) wszyscy go mają (większość ma na niedalekie okna) 2) że go nie
          stracisz. Co do zajmowania powierzchni działek - co z tego, jeśli w _większości
          przypadków_ zajmuje więcej niż 30, koło okien przebiega wewnętrzna droga,
          zajmująca kolejne 30, i jest na doklejkę jakaś rachityczna zieleń, około 25%
          wreszcie żwirek dla dzieci, zajmujacy resztę

          > > Prywatne to one nie są ale spółdzielcze, a to jest pewna różnica, nawet mi
          > mo
          > > tego, że spółdzielnie nie są własnością skarbu państwa.
          >
          > Zdecydowana większość to własność hipoteczna. Nawet jesli były budowane przez
          > spółdzielnie to zostały przewłaszone. Czasmi są jeszcze administrowane są
          przez
          >
          > spółdzilenie ale systematycznie dom po domu zarząd przejmuja wspólnoty
          > mieszkaniowe.

          W porządku. Ale nadal się upieram: wspólnota nie równa się kamienicznik

          >
          > > Owszem Kabaty i Natolin to klasa średnia... ale w postaci najemnej sily
          > > roboczej... Nie mowie o robotnikach. Mowie owszem o bialych kolnierzykach
          > ,
          > > ale raczej z nizszych stanowisk (...) Na Kabatach tez beda wykluczeni, o
          >
          > > czym goraco Cie zapewniam.
          >
          > Ot typowe polskie piekiełko. Nie lubimy jak ktoś zarabia troszkę lepiej od
          > sąsiada...bezinteresownie przypierdzielic mu trzeba...gorąco zapewnić ,ze
          > biedzie mu gorzej....

          Nie jestem Twoim sąsiadem. Ja już z piekiełka jakiś czas temu wybyłem. Owszem,
          takie stwierdzenia bolą. I nadal gorąco Cię zapewniam, że tak będzie.

          >
          > i jak tu się od szanownego sąsiada tak na wszelki wypadek nie odgrodzić,
          chocby
          >
          > płotkiem małym, zwyczajnie strach, że pokąsa.

          Może to dobry pomysł? Nie wiem. Problem tych, co odgrodzić się chcą.

          Alekloco.
    • Gość: roan Re: ODERWAĆ Kabaty-Natolin od Ursynowa !!!!!!! IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 17.12.02, 15:55
      Phil, gratuluję wątku! To rzadkość by na tym forum wypowiadało się tak wiele
      osób, i to praktycznie wszyscy na poważnie.

      A ja w tej sprawie tylko tyle, że jeśli państwo myślą, że można utożsamiać te
      bloki z wielkiej płyty z zabudową Kabat to chyba to jest pomyłka. A o tym, by
      przekonać się, kto ma lepiej, wystarczy odesłać państwa do kultowego już chyba
      serialu Alternatywy 4, a jak ktoś powie, że to dawno i nieprawda to
      polecam "Dzień świra"( w tle blok przy ul. Polaka 7). To sygnał, że niewiele
      się zmieniło w mieszkaniach z wielkiej płyty.
      • Gość: phil Re: ODERWAĆ Kabaty-Natolin od Ursynowa !!!!!!! IP: *.acn.waw.pl 17.12.02, 16:54
        Gość portalu: roan napisał(a):

        > Phil, gratuluję wątku! To rzadkość by na tym forum wypowiadało się tak wiele
        > osób, i to praktycznie wszyscy na poważnie.
        >

        Może i na poważnie ale takiej...no sam nie wiem zapiekłości w poglądach się nie
        spodziewałem. Ta furia granicząca z nienawiscią do Kabat a szczególnie ich
        mieszkanców trochę mnie przestraszyła... z czego to może wynikać???...ale może
        to temat na inny wątek.

        dzięki ph.
        • kwasna_cytryna Re: ODERWAĆ Kabaty-Natolin od Ursynowa !!!!!!! 17.12.02, 18:12
          Gość portalu: phil napisał(a):
          >
          > Może i na poważnie ale takiej...no sam nie wiem zapiekłości w poglądach się
          nie
          >
          > spodziewałem. Ta furia granicząca z nienawiscią do Kabat a szczególnie ich
          > mieszkanców trochę mnie przestraszyła... z czego to może wynikać???...ale
          może
          > to temat na inny wątek.
          >
          > dzięki ph.

          A czego się spodziewałeś przedstawiając swój pogla na sprawę ? Jest on po
          prostu dosyć kontrowersyjny, stąd i emocjonalne wypowiedzi. W końcu ten
          problem istnieje nie od dzisiaj, a od ładnych kilkunastu lat. Przedtem
          mieszkańcy Natolina czuli się "lepsi" od tych z Ursynowa, teraz przyszła kolej
          na Kabaty ........
          • Gość: phil Re: ODERWAĆ Kabaty-Natolin od Ursynowa !!!!!!! IP: *.acn.waw.pl 17.12.02, 20:26
            kwasna_cytryna napisała:

            > A czego się spodziewałeś przedstawiając swój pogla na sprawę ? Jest on po
            > prostu dosyć kontrowersyjny (...)

            No nie spodziewałem sie po prostu popisu nienawisci, zawisci i agresji...
            Nie wiem co może byc kontrowersyjnego w tym , ze miasto sie rozwija i
            naturalnie powstają kolejne dzielnice?

            Kiedyś Ursynów to były pola, potem wieś , jakies 30 lat powstały tam pierwsze
            domy , a jak ich trochę prezybyło to zacząto mówic ,ze na MOKOTOWIE powstaje
            nowe OSIEDLE. Raptem 10 lat od Mokotowa ODERWANO Ursynów i zrobiono z niego
            gminę zeby ja po tych 10 latach zlikwidować.

            Powstawanie dzielnic jest procesem naturalnym i swiadczy o rozwoju miasta z
            którego wspólnie wszyscy jego mieszkancy powinni sie cieszyć. Ale w Polsce , a
            może tylko na Ursynowie jest to jak widać powód do rozżalenia, rozgoryczenia i
            frustracji... za własne niepowodzenia i kompleksy ( zawinione lub nie )
            najprosciej obarczyć jest kogoś innegi, a najlepiej
            tzw. "obcego" "napływowego" bo jak wiadomo w ursynowskich blokach kryją się
            jeszcze powstańcy warszawscy, sami rodowici warszawiacy....
            • okruszek_1 Re: ODERWAĆ Kabaty-Natolin od Ursynowa !!!!!!! 17.12.02, 22:13
              Oj Philu...ja juz sie nie chce klucic, bo i nie ma o co. Tutaj nie ma tych co
              maja racje i tych co jej nie maja. Jedni widza urok w krzywych scianach, a inni
              w jej rownosci co do centymetra. Ja lubie te krzywe sciany, bo przynajmniej mam
              radoche przy stawianiu nowych mebli, kiedy im sie drzwiczki nie trzymaja... Ale
              inni nie lubia tego i sie ciesz z braku takich "rozrywek". Chodzi mi glownie o
              to, ze Ursynow oderwal sie od Natolina duzo wiecej niz 10 lat temu...bo jeszcze
              wdyarzenia z przed 10 lat to pamietam...
              Tak po za wszystkim to nie oderwiesz tak malego obszaru od Ursynowa...bo i
              Ursynow zlikwidoawali jako gmine, a obszar nie porownywalnie wiekszy...O co sie
              klucic...i tak kasy innej z tego nie bedzie...bo znow bedzie dziura w
              budrzecie...
              • Gość: phil Re: ODERWAĆ Kabaty-Natolin od Ursynowa !!!!!!! IP: *.acn.waw.pl 18.12.02, 22:20
                okruszek_1 napisała:

                > to, ze Ursynow oderwal sie od Natolina duzo wiecej niz 10 lat temu...bo
                jeszcze wdyarzenia z przed 10 lat to pamietam...

                Przyjmuje,że chodziło ci oczywiście o Mokotów a nie Natolin. To naprawdę było
                10 góra 12 lat temu jak pierwsze wybory samorządowe w III R.P. się odbywały.
                wtedy stworzono też pierwszą ustawę warszawską. Dzielnice przeksztalcono w
                gminy z tym ,że z Mokotowa wydzielono Ursynów i bodajże Wilanów( za to głowy
                nie dam)

                > Tak po za wszystkim to nie oderwiesz tak malego obszaru od Ursynowa...bo i
                > Ursynow zlikwidoawali jako gmine, a obszar nie porownywalnie wiekszy...

                Obszar całkiem spory. Płaskowiciej dzieli Ursynów prawie dokładnie na pół. Może
                ci umknęło, ale proponowałem stworzyć nową dzielnicę pod nazwą NATOLIN ze
                wszystkich osiedli ( tych co są i co powstaną) na południe od Płaskowickiej.

                > O co sie klucic...i tak kasy innej z tego nie bedzie...bo znow bedzie dziura
                > w budrzecie...

                to kwestia na dłuższą dyskusję, która się już w tym wątku przewijała - ale
                generalnie( w bardzo dużym uproszczeniu) chodzi o to by wałdza była bliżej
                ludzi. A jesli to nie ważne to dla oszczędności przyłączmy z powrotem cały
                Ursynów do Mokotowa...bedzie taniej
                • kwasna_cytryna Re: ODERWAĆ Kabaty-Natolin od Ursynowa !!!!!!! 19.12.02, 18:31
                  Gość portalu: phil napisał(a):

                  > to kwestia na dłuższą dyskusję, która się już w tym wątku przewijała - ale
                  > generalnie( w bardzo dużym uproszczeniu) chodzi o to by wałdza była bliżej
                  > ludzi. A jesli to nie ważne to dla oszczędności przyłączmy z powrotem cały
                  > Ursynów do Mokotowa...bedzie taniej

                  Prawo do własnego zdania oczywiscie masz, nikt ci go nie odbiera.
                  Ale mimo to pozwolę sobie wrócić do mojego pytania, co konkretnie da nam
                  oderwanie od Ursynowa ????.
                  Ja nadal nie widzę żadnych racjonalnych argumentów za, szermujesz tylko
                  hasłem "władza bliżej ludzi", które słyszę od kilkunastu lat głośniej, choć i
                  przy poprzednim ustroju o tym była mowa.
    • rubeus Re: ODERWAĆ Kabaty-Natolin od Ursynowa !!!!!!! 18.12.02, 17:36
      Mam propozycje - jak wam jest zle z blokowiskami z wielkiej plyty nie podoba
      oderwijcie sie od kabat wy ludzie z moczydla -
      bedziecie mieli spokoj - wszak macie strzezone enklawy, ochrone kam.wide i inne
      pierdoly,( a i tak was okradaja rowno
      !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!)
      u nas na kabatch (prawdziwych) takich pierdol prawie ni ma i jest spokojnej i
      milej niz u was.
      Zbudujcie mor wokol osiedla coby wam cholota z blokowsik nie przychodzila.
      A gdzie wasze dzieci beda chodzic sie bawic ? albo wasz pupilki potrzeby
      zaltawiac ? przeciez u was tylko rachityczne drzewka i
      mizerna trawka rosnie !!!!
      Ja tam wole mieszkac sobie w wielkiej plycie - co mialo sie posyca to sie
      posypalo i wymienili.
    • Gość: phil Re: ODERWAĆ Kabaty-Natolin od Ursynowa !!!!!!! IP: *.acn.waw.pl 23.12.02, 20:29
      Gość portalu: Lukas436 napisał(a):

      > Niech się odłączą. Wtedy będzie to Wieś Kabaty Na Która Będzie
      > Dojeżdzała Jedna Linia 7xx. Za Metro Na Stacji Kabaty Będzie
      > Trzeba Płacić Jak W Strefie Podmiejskiej. Mnie Ten Pomysł Się
      > Podoba.

      I po co tak bredzić? Jak sie Ursynów odłączył od Mokotowa to się stał wsią?
      zaczeła tam dojeżdzać jedna linia 7xx? Płaciłeś z bilet ja w stefie
      podmiejskiej?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka