Dodaj do ulubionych

Młodociana bandyterka ul.Różana. Co robić?

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.04.06, 23:35
Mam do was pytanie jak poradzić sobie z młodocianą bandyterką? Na terenie
posesji mieszka takich kilku kilkunastoletnich gnojków - notorycznie wszystko
demolują (za co w rezultacie płaci wspólnota, czyli normalni lokatorzy),
zastraszają i lżą ludzi, podpalają wycieraczki, kradną, włamują się do piwnic
i samochodów, urządzają na podwórku przejażdżki samochodowe (oczywiście żaden
nie ma prawa jazdy), itd. Pochodzą z rodzin patologicznych. Ich rodzice nie
płacą oczywiście czynszu, kradną prąd, mają wyroki eksmisyjne, ale
proponowane przez miasto lokale nie odpowiadają im, więc w rezultacie nic nie
można zrobić, co jest sytuacją śmieszną. Wspólnota cały czas spotyka się z
dzielnicowym (który nawet załatwił jednemu z nich poprawczak), śle listy
podpisane przez lokatorów do organów odpowiadających za bezpieczeństwo. Dużo
spraw jest zgłaszanych policji. I co? - i nic!!! Oni ciągle żyją w poczuciu
bezkarności i tak jak przystało na "rasową" bandyterkę uważają wszystkich
porządnych i spokojnych ludzi za frajerów, których wręcz należy grabić. Aż
strach pomyśleć, co będzie jak podrosną! Jak kogoś zaszlachtują może wtedy
urzędasy ruszą tyłkami.
Czy macie doświadczenia w podobnych przypadkach? Co dalej robić?
Obserwuj wątek
    • Gość: Ra Re: Młodociana bandyterka ul.Różana. Co robić? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.05.06, 20:12
      Kilka tygodni ktoś zgłosił policji, że te gnoje jeżdżą bez prawa jazdy. Chyba
      nawet policja ich złapała, bo spisywali ich prze 50 minut. Ale w tym momencie
      to ja mam przechlapane u tych kilkunastoletnich gnojków w dresach bo myślą, że
      to ja (ale nie zamierzam im tłumaczyć, że to nie ja, bo w pełni popieram
      zgłaszającego). Nie mogę przejść ulicą albo podwórkiem aby nie usłyszeć steku
      najgorszych wyzwisk i gróźb kierowanych pod moim adresem. Mam 45 lat ale to nie
      robi na nich wrażenia - potrafili zatrzymać mnie kiedy jechałem na rowerze,
      potrafią celowo wpadać na mnie na ulicy i potrącać łokciami. Zaznaczam, że
      osobiście jestem w stanie im dokopać i tak samo ich zwyzywać, ale wtedy będzie,
      że jakiś sfrustrowany staruch zaczepia niewinną "młodzież". Może ktoś ma jakiś
      pomysł - ale nie siłowy.
      Kiedyś grozili mi, że obrobią mi samochód - za to, że zwracam im uwagę aby nie
      demolowali własności wspólnoty mieszkaniowej, i zrobili to nawet dwa razy!
      Oczywiście policja wszystko umorzyła, bo nie było dowodów. Kobiecie z klatki na
      której koczuje ta patologia obrobili mieszkanie a wcześniej próbowali
      zastraszyć, podpalając wycieraczkę (też umorzenie!). Cała nadzieja w tym, że do
      końca czerwca mają się wynieść z powodu wyroku eksmisji, ale z tego co wiem
      każdą propozycję miasta odrzucają - bo w innym miejscu trzeba by płacić, a na
      konto naszej wspólnoty od lat nie było z ich strony żadnej wpłaty. Myślę, że
      będą na nas pasożytować i myślę, że kiedyś dojdzie tu do tragedii, ale wtedy
      urzędasy umyją ręce i powiedzą, że to nie ich wina. Chyba na to państwo nie ma
      co liczyć - obywatelu, płać podatki (między innymi na takie śmiecie) i chroń
      się sam. Zaznaczam, że jako wspólnota ślemy w tej sprawie podpisane przez
      większość lokatorów listy do urzędów odpowiedzialnych za bezpieczeństwo i
      porządek - i nic!!!
    • Gość: EwaK Re: Młodociana bandyterka ul.Różana. Co robić? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.06, 10:11
      Witam
      Mozesz powiedziec, ktory to kawalek Rozanej?
      Mieszkalam na Rozanej do niedawna i mialam podobny problem z rodzina P (ale
      innych P, tez znanych w okolicy) z Dabrowskiego 40, z powodu ktorej meczyli sie
      mieszkancy z Rozanej 37,39 i 41.
      Niestety, nie pomagalo nic. Telefony na policje, rozmowy z administracja etc.
      Chodzily plotki, ze policja nie interweniuje, bo panowie P sa informatorami
      policji.
      W tej sytuacji rzeczywiscie mozna tylko czekac na ich eksmisje. Nie widze
      lepszego rozwiazania, skoro policja nie wykazuje dobrej woli. Zreszta, zeby
      policja mogla byc skuteczna w takim przypadku, to policjanci chyba musieliby
      zamieszkac na podworku.
      pozdrawiam, e.
        • Gość: EwaK Re: Młodociana bandyterka ul.Różana. Co robić? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.06, 10:53
          A co na te sytuacje ci dwaj policjanci? Rozmawialiscie z nimi?

          Rozmawialiscie z dzielnicowym? Czy w ogole ktos z tego forum mial stycznosc z
          dzielnicowym i moglby opisac wrazenia z tego spotkania? Ja przyznam sie, ze
          mieszkalam 5 lat przy Rozanej i zaszczytu wizyty dzielnicowego w zwiazku z
          sytuacja na podworku nie dostapilam nigdy.

          Co do poglosek na temat wspolpracy bandyterki z policja - gdyby chlopcy z
          patologicznych rodzin mieli jakies mafijne powiazania czy cos w tym stylu, to
          byliby dla policji cenni, ale jesli sa przecietnymi zlodziejami radioodbiornikow
          w samochodach, to co sa warci dla policji? Mysle, ze to popularne uzasadnienie
          bezradnosci policji w sytuacjach, gdy policja przez lata nie interweniuje, ot co.
          pozdr
          • Gość: Obserwator Re: Młodociana bandyterka ul.Różana. Co robić? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.06, 20:27
            Niesyety też mam wątpliwą przyjemność znać,tę koszmarną rodzinkę plebanków
            Tatuś złodziej,mamusia biedna zapasiona handlara,robiąca ciemne interesy,ale w
            szkole płacząca jaka to ona biedna i trzeba dzieciom darmowe obiadki z komitetu
            dać,i nikt nie widzi że ten bandycki narybek sami pomagamy wykarmić i ubrać.
            Nikt nie widzi że oni tylko na zapłacenie za mieszkanie i swoich rachunków nie
            mają,ale mają na telefony komórkowe,samochody,rowery i inne ekstrawagancje.
            Dlaczego pomaga się takim menelom handlującym przy Sobieskiego i chodującym
            kolejnych złodzieji,bo jak inaczej nazwać trójkę młodocianych plebanków już
            torreryzujących spokojnych ludzi a co będzie za parę lat,jak trochę podrosną,a
            nikt nie jest w stanie pomóc normalnym ludziom ktorzy we własnych mieszkaniach
            chcą czuć się bezpiecznie,dlaczego nikt nie stanie w obronie starszej
            kobiety,którą młodociany bandziorek bartuś atakuje na środku podwórka,zresztą
            ogrodzonego ze względu na bezpieczeństwo mieszkańców.Po co się grodzić jeśli
            mamy swoich własnych bandziorków.Czy w całej wcale nie małej kamienicy nie
            znajdzie się żaden PRAWDZIWY Facet który nie pozwoli na takie zachowanie.Jutro
            to może być Twoja matka,żona albo córka,bo bezkarność rozzuchwala
            • Gość: marina Re: Młodociana bandyterka ul.Różana. Co robić? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.06.06, 11:22
              Drogi Obserwatorze, ta "rodzinka" ma wyrok eksmisji, ale z tego co mi wiadomo,
              to odrzuca wszelkie propozycje lokali oferowanych przez miasto, bo przecież tam
              trzeba by płacić, a tutaj płaci za nich wspólnota, czyli my wszyscy. Z ich
              strony to zachowanie jak najbardziej racjonalne - sponsorujemy ich bandycką
              działalność, a oni mają tutaj spokojną metę. Ostatnio dostali propozycję 60
              metrowego lokalu na Sadybie na parterze (bo P. strasznie chory na kręgosłup i
              on może tylko na parterze!!!, ale toboły z ciuchami i hektolitry piwa to
              codziennie dzielnie dźwiga - skąd taka biedota ma na alkohol!?), ale też
              odrzucili bo według P. warunki tam panujące mogą zaszkodzić schorowanym
              dzieciakom (ale piwo i papierosy jakoś im nie szkodzą!!!). To już jest jakaś
              potworna farsa, a nie państwo prawa.
              Niedawno "biedni" P. powiększyli też swój stan posiadania o trzeci samochód, a
              to wszystko sponsoruje opieka społeczna z kieszeni podatników.
              Zapewne wiesz, że wspólnota wysłała do urzędów odpowiedzialnych za
              bezpieczeństwo list podpisany przez zdecydowaną większość lokatorów z
              wyszczególnieniem bandyckich wyczynów rodzinki P. Ciekawe jaki to odniesie
              skutek? Może trzeba będzie czekać na jakieś działania jak kogoś tutaj zamordują
              na co się zresztą zanosi obserwując ich rosnącą demoralizację, kompletną
              bezkarność i bezradność urzędasów. Jak poleje się krew jakiejś staruszki, to
              urzędasy i media oświadczą, że to wina mieszkańców, którzy nie zawiadomili
              urzędów - znając życie tak właśnie będzie.
              Ciekawe czy wreszcie powiedzie się eksmisja, bo przecież taki stan nie może
              trwać w nieskończoność?
              A co do "prawdziwych facetów", to wielu z mieszkających tutaj zwraca im uwagę -
              niestety nie odnosi to żadnego skutku, a zlać ich nie można, bo samemu pójdzie
              się do kryminału, a oni będą występować w roli ofiar. Natomiast im, jako
              nieletnim wolno w zasadzie wszystko, są tego świadomi i wykorzystują to w pełni.
              Jeśli w najbliższym czasie nie będzie działań ze strony policji i komornika,
              który przeprowadzi eksmisję, to przyszłość mieszkańców widzę raczej w ciemnych
              kolorach, a zwłaszcza w kontekście tego, że wspólnota zrobiła wszystko co można
              było zrobić, a jak do tej pory nie przynosi to efektów.
      • Gość: obserwator Re: Młodociana bandyterka ul.Różana. Co robić? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.06, 15:01
        Dokładnie zdaję sobie sprawę,że mieszkańcy są bezradni,w świetle prawa zrobili
        to co mogli ale jednak nie do końca.Dlaczego opieka społeczna pomaga bandyckiej
        rodzince plebanków? ano dlatego że oficjalnie nie wie o tym że oni handlują
        gaciami na Sobieskiego,Niech wspólnota napisze oficjalne pismo,a pani z opieki
        niech poprostu przejedzie się i zobaczy jak biedni podopieczni zarabiają na
        kolejne rupiecie (samochody)żeby mieli czym szaleć po ulicy i straszyć ludzi i
        normalnych kierowców.Oni kierowcami nie są,bo nie mają praw jazdy,poza tatusiem
        ciężko chorym na kręgosłup z papierami załatwionymi na lewo podczas pracy w
        szpitalu na goszczyńskiego.A młoda bandyterka,przecież ma kuratora,czy pan
        kurator wie co wyprawiają,dlaczego wspólnota nie napisze pisma do
        sądu.Bandziorek z IV klatki jackiewicz jak nie będzie miał silnej grupy w
        postaci plebanków,to spuści z tonu,łatwiej poradzić sobie z jednym bandziorkiem
        niż z pięcioma.
        • Gość: marina Re: Młodociana bandyterka ul.Różana. Co robić? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.06.06, 16:13
          Obserwatorze, czy wiesz, że w ubiegłym tygodniu wybili szybę w mieszkaniu na I
          klatce (na drugim piętrze od strony podwórka)? Sprawa została zgłoszona
          policji, są zeznania i świadkowie!!!
          Tutaj robi się naprawdę nieciekawie, to już wojna z tymi bandytami!!!
          Mogę powiedzieć Ci tylko tyle, że sprawy o których piszesz na wstępie dotarły
          do odpowiednich urzędów i są w toku. Bandyci będą mocno zaskoczeni jak na ich
          prymitywne, puste łby zacznie się sypać wszystko z każdej strony, bo działamy
          już teraz na każdym froncie. Musimy się jakoś trzymać i nie popuszczać. Teraz
          to tylko - albo my albo oni (oczywiście przy wykorzystaniu legalnych środków
          prawnych). Pozdrawiam.
        • Gość: marina Re: Młodociana bandyterka ul.Różana. Co robić? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.06.06, 17:17
          Dowiedziałam się, że "głowa" rodzinki P. była skazana za zabójstwo pod wpływem
          alkoholu!!! Dokonał tego gdzieś na wsi na wschodzie, gdzie mieszkał. Siedział
          potem w więzieniu. Został z tej wiochy przepędzony, bo normalni ludzie grozili
          mu linczem. Te śmieci trafiły niestety do stolicy i robią nam wiejską
          atmosferę. Niezłego mamy tu lokatora i jego rodzinkę - po prostu strach.
          Komendant komisariatu Warszawa - Mokotów obiecał na dniach, że teraz zrobi z
          tymi śmieciami porządek po ich ostatnich wyczynach z wybijaniem szyb w oknach
          innych lokatorów. Trzymamy za słowo!
          Mam nadzieję, że eksmisja jest już blisko. Śmiecie powinny wylądować na
          śmietniku.
            • Gość: marina Re: Młodociana bandyterka ul.Różana. Co robić? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.06.06, 19:17
              Mam takie same odczucia w temacie kastracji bandziorów, ale przecież wiemy, że
              w liberalnej europce jest to niemożliwe. Rodzinka P. będzie pasożytować ile się
              da. Ciekawe gdzie będzie granica? Na razie podopalają wycieraczki i piwnice,
              wybijają okna ... a za chwilę poleje się krew. Cała nadzieja w obiecanych
              działaniach komendanta Mokotowa i w przygotowywanej akcji przeciwko nim na
              każdym froncie. Mam nadzieję, że się nie pozbierają i sami będą chcieli stąd
              spieprzać.
              • Gość: wiki Re: Młodociana bandyterka ul.Różana. Co robić? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.06, 12:42
                Współczuję Wam - normalni i solidarni mieszkańcy - tej debilnej hołoty. Bądźcie
                silni i nie ustępujcie. Domagajcie się egzekwowania prawa od wszelkich organow.
                Bandyteria musi poczuć się słaba. Trzymam za Was kciuki, najmocniej jak mogę.
                Tylko się nie poddawajcie. To taka ładna okolica, aż wstyd, że miaeszka tu
                wśród porządnych ludzi takie bydło!
                  • Gość: marina Re: Młodociana bandyterka ul.Różana. Co robić? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.06.06, 23:15
                    Obserwatorze, dzielnicowy właśnie obiecał, że załatwi na amen sprawę bandyckiej
                    rodzinki. Cieszył się, bo bardzo pomogła mu petycja podpisana przez większość
                    lokatorów oraz ich ostatni wyczyn (z czego nie zdają sobie sprawy), czyli
                    wybicie szyby na drugim piętrze.
                    Z tego czego dziś się dowiedziałam, to urząd lokalowy naprawdę się na nich
                    uwziął i wyremontował mieszkanie dla nich na Sadybie według ich życzeń, tak aby
                    nie mieli zastrzeżeń (ale teraz ci bandyci bredzą, że lokalizacja im nie
                    odpowiada!!!). Teraz nie mogą już odmówić, zresztą dzielnicowy pomoże w ich
                    szybkiej przeprowadzce. Myślę, że wszystko rozstrzygnie się w ciągu kilku
                    tygodni. Wśród lokatorów mamy nawet inicjatywę aby w razie czego złożyć się na
                    transport ich gratów do nowego mieszkania. Ja sama jestem na ten zbożny cel
                    przeznaczyć 100 zł ze swojej krwawicy - niech tylko ich tu nie będzie!!!
                    Dzisiaj około 23:00 małoletni bandyci znowu wyjechali fiacikiem na złodziejskie
                    łowy - pewnie obrobią w okolicy kilka samochodów.
                    • Gość: obserwator Re: Młodociana bandyterka ul.Różana. Co robić? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.06, 23:33
                      Kilka dni temu okradziono mieszkanie na Grażyny 22 (nad firmą reklamową) i
                      nomen omen kilka osób widziało kręcących się po podwórku Naszych asów.
                      Marina,najgorsze w tym wszystkim jest to że,człowiek ma tak dość tych
                      kretynó,że w bezsilności zaczyna rozważać użycie ich środków przemawiania do
                      rozsądku,a to już naprawdę jest źle.
                      Trzymam kciuki za Naszego Dzielnego Dzielnicowego,ale wybacz nie bardo wierzę w
                      jego moc.Pan Piotruś jakoś do tej pory nie wykazywał się sprawnym
                      działaniem,ale może coś się zmieniło, daj Boże
                      • Gość: marina Re: Młodociana bandyterka ul.Różana. Co robić? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.06.06, 21:23
                        60 metrowe mieszkanie dla rodzinki P. na Sadybie zostało odremontowane na
                        glanc - wymieniono okna i dokładnie odmalowano. Bandzior szuka następnych
                        pretekstów - powiedział, że się tam nie przeprowadzi, bo to zła lokalizacja i
                        jest pewny, że w tym mieszkaniu jest wilgoć, która zaszkodzi
                        jego "dzieciaczkom". To naprawdę kpina - oni mają dwa samochody, a ich "chore
                        dzieciaczki" palą i piją.
                        W ubiegłym tygodniu była straż miejska, która przepraszała bandziorów, że
                        przyjechała. W sobotę była straż miejska, bo już krótko po tym jak wybili
                        człowiekowi szybę zaczęli walić piłką w budynek. W niedzielę była policja bo
                        też walili i demolowali tym samym bramę. Policjanci nawet nie wyszli z
                        samochodu, tylko powiedzieli im - "podobno ludzie skarżą się, że gracie w
                        piłkę" i odjechali, a oni dalej rozwalali bramę w najlepsze.
                        Czy na nich nie ma mocnych, czy może oni mają jakiś immunitet i licencję na
                        życie za friko, niszczenie, kradzieże, włamania i zastraszanie ludzi? Jak to
                        jest, że kilkadziesiąt rodzin i organy państwa nie są sobie w stanie poradzić z
                        pospolitymi przestępcami?
                        • Gość: marina Re: Młodociana bandyterka ul.Różana. Co robić? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.07.06, 05:00
                          Zmienił się dzielnicowy na dzielnicową. Ciekawe jak kobieta poradzi sobie z
                          takim elementem. Na razie "nasze asy" szaleją do 4:00 nad ranem z piwem w ręku
                          i papieroskiem w buzi (a przecież według "głowy" rodzinki P. są to strasznie
                          schorowane dzieciaki). Pocieszającym jest fakt, że ponoć sprawa eksmisji jest
                          już na końcówce - jest dla nich dwa razy większy lokal, do którego można ich
                          przenieść natychmiast (jest już nawet opłacona asysta policji i komornik). Oni
                          oczywiście odrzucają te nowe mieszkanie, (bo tam trzeba płacić, a jak nie to
                          pod most) i twierdzą, że wszyscy czepiają się tylko nich, (ale trudno się ich
                          nie czepiać, jak kradną, demolują, podpalają, terroryzują, a do kobiet i
                          starszych zwracają się "ty kur...o"). To są te biedne dzieciaczki i ich tatuś
                          bandyta. Do tego wszystkiego prowadzą ciemne interesy!!! Tatuś, aby przeciągnąć
                          eksmisję mnoży tylko zarzuty pod względem nowego mieszkania, a administracja,
                          już po raz czwarty je przerabia (np., bo trzeba wymienić okna na super nowe, bo
                          trzeba przenieść drzwi w inne miejsce, bo ściana za krzywa, itd.). Oczywiście
                          chodzi tu tylko o przeciąganie całej sprawy, bo mieszkanie jest w normalnych
                          blokach. Myślę, że każdy z nas chciałby, aby administracja poświęcała mu tyle
                          uwagi, co tym bandytom. Ciekawe, kiedy urzędasy zorientują się w tym, że chodzi
                          tu zwyczajnie o to, aby się nie przeprowadzić i dalej pasożytować? Bandyci nie
                          mogą już bełkotać, że ktoś chce pozbawić ich warunków godnego bytowania (w tym
                          przypadku - godnej wegetacji), bo przecież ich warunki w przypadku eksmisji
                          mają się poprawić. No, ale za to będą musieli płacić jak wszyscy, a nie żyć na
                          nasz koszt - i to jest źródło całego problemu.
    • Gość: marina Re: Młodociana bandyterka ul.Różana. Co robić? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.07.06, 21:02
      Biedna rodzinka P., utrzymywana przez opiekę społeczną zakupiła właśnie kolejny
      samochód (tym razem busa!!!). Jak wykrzykiwał pijany P. (człowiek ze wsi, z
      której lokalna społeczność przegoniła go), jak ma taką brykę to już nikt mu nie
      podskoczy!!! Sprezentowali sobie też wiatrówkę - "dzieciaczki" strzelają po
      całym po całym podwórku jak popadnie!!! Ludzie się boją, bo kulka może
      trafić "przypadkowo" właśnie w nich, ich samochód albo okno (okna już ludziom
      wybijali, okradali samochody, podpalali wycieraczki, włamywali się do piwnic i
      mieszkań - to są uzasadnione obawy). W tym momencie bierzemy się za te ich
      samochodziki (obecnie trzy). W regulaminie wspólnoty mamy zapis, że na jeden
      lokal przypada jeden samochód na podwórku. Oni sobie oczywiście nic z tego nie
      robią - ale przyszła kryska na Matyska!. Jeśli te samochody są zarejestrowane
      na kogoś innego (w obawie przed opieką społ.), to z jakiej racji są tu
      parkowane? Jeśli ich nie usunie to zostaną legalnie odholowane (za co zapłacą
      ich właściciele, czyli bandziorek). Jak bandyta przyzna się do tych wozów, to
      będzie miał jeszcze większy problem z opieką społ.! Tak czy owak, na jeden
      lokal może być jeden samochód, więc dwa są do wywałki. Nowa dzielnicowa
      obiecała odpowiednią "opiekę" nad "rodzinką", która ma już zapewnione nowe
      lokum, do którego nie chce się przenieść, bo tam trzeba będzie płacić (a tu
      bezkarnie nie płacą czynszu od kilku lat!!!). Wszystko to przeciąga się jednak
      w nieskończoność. Bandyterka dalej terroryzuje normalnych ludzi - nic tylko
      usiąść i płakać! Gdzie jest to prawo i sprawiedliwość? Codziennie chodzą
      pijani, organizują na podwórku "imprezy" do 4:00 nad ranem - wszystko
      sponsoruje opieka społeczna za nasze pieniądze, bo to bardzo "biedna rodzinka".
      • Gość: obserwator Re: Młodociana bandyterka ul.Różana. Co robić? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.06, 23:56
        Pewnie się da, ale nie o to chodzi żeby zniżać się do ich poziomu,tylko o
        normalną reakcję ludzi za to odpowiedzialnych.Podobno żyjemy w cywilizowanym
        kraju i państwie prawa,to dlaczego jedna rodzinka terroryzuje całą kamienicę i
        nikt nie potrafi sobie z tym poradzić,biedne chore dzieci mogą chlać piwo po
        nocach, dokuczać mieszkańcom,okradać piwnice i siać postrach na całej ulicy,a
        gdzie jest dzielnicowy,kurator czy są tylko od tego żeby brać pensje,to nie
        mieszkańcy powinni spuszczać łomot menelom,to policja powinna reagować,podobno
        od tego jest
        • Gość: marina Re: Młodociana bandyterka ul.Różana. Co robić? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.07.06, 13:15
          Teraz jeżdżą po nocach maluchem na mokrą robotę - po pijaku i oczywiście bez
          prawa jazdy. Dzielnicowa dokładnie o tym wie, ale nie chce się jej widocznie
          ruszyć głową i d... Może jak kogoś zabiją to coś się zmieni? Ale i wtedy znajdą
          się obrońcy "biednych, chorych dzieci", które palą, piją i nie dają żyć
          spokojnym ludziom. Oczywiście na te przyjemności łoży opieka społeczna - także
          na trzeci już samochód (ale czynszu nie płacą od lat). Nie ma na nich mocnych i
          to jeszcze bardziej ich rozbestwia, bo czują, że są ponad prawem.
          Bandyta notorycznie nie chce się przenieść do lokalu proponowanego przez
          miasto, bo ma "chore dzieci". Lokal jest dwa razy większy i mieści się na
          parterze, bo biedaczysko jest "strasznie chory" (ale na widoku publicznym obala
          całe baterie piwa). Mieszkanie jest super wyremontowane. Gdzie jest prawo,gdzie
          jest komornik?! Oczywiście chodzi o to, że tam trzeba płacić, a tutaj można
          spokojnie żyć na koszt wspólnoty.
            • Gość: marina Re: Młodociana bandyterka ul.Różana. Co robić? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.06, 18:38
              Komornik dał im podobno czas na dobrowolną przeprowadzkę do początku września,
              a potem ma się pojawić w asyście policji i przeprowadzić eksmisję. Komornik
              oglądał ich nowe lokum na Sadybie - około 60 m (jest to mieszkanie socjalne,
              jednak o standarcie mieszkania lokatorskiego - więc nie ma mowy o odwoływaniu
              się przez nich, że to złe warunki itd.). Mieszkanko na nich czeka od kilku
              miesięcy, dokonywano w nim wszelkich poprawek, tak aby dogodzić tym śmieciom
              (oni celowo przeciągali sprawę). Tak na chłopski rozum, to nie mają już
              argumentów aby się nie wynieść - przecież dzięki temu polepszą się warunki
              bytowania "biednych, spokojnych dzieciaczków". Mam nadzieję, że wreszcie
              pozbędziemy się tych chwastów. Potem będzie kolej na gnoja z IV klatki, ale
              może to, co zobaczy da mu do myślenia i się uspokoi.
              Mam nadzieję, że tak będzie, ale w tym kraju dzieją się różne dziwne rzeczy,
              więc wszystko jest możliwe, włącznie z wariantem, że dalej będą na nas
              pasożytować całymi latami.
        • Gość: ciekawy_swiata Re: Młodociana bandyterka ul.Różana. Co robić? IP: 62.140.211.* 12.12.07, 10:51
          czytam wasze wpisy i wlasciwie nie wiem co o tym myslec... strasznie
          wam wspolczuje, ale z drugiej strony "zniżyć sie do ich poziomu"...
          no tak, to jest wlasnie glowny problem. i to nie tylko Waszej
          wspolnoty ale duzo, duzo szerszy. w taki sam sposob z calym
          motłochem nie radza sobie społeczenstwa europy zachodniej. po
          porostu traktuja ich swoja miara i przerzucaja cala odpowiedzialnosc
          na panstwo, wladze, policje itp.itd. tak sie najzwyczajniej NIE
          DA!!! to nie zalatwia sprawy bo co sie niby z P. stanie? na sadybe
          przeniosa? innym zycie beda zatruwac? a co jak pozniej trafisz na
          podrosnietych i podpitych P. w nocnym i nagle przypomna sobie ze to
          ty ich z grajdołka wyrzuciłes?

          moja babcia kiedys mawiala ze z chamstwem sie nie dyskutuje tylko
          leje w ryj. na poczatku calej sytuacji bylo zebrac sie w kilka osob,
          wziac znajomych i kolektywnie sposcic wpierd** calej rodzince.
          zaczac wlasciwe od najstarszego p. jesli by to nie pomoglo spalic
          holocie legowisko i wprowadzic zmowę milczenia.
    • 3wieze Re: Młodociana bandyterka ul.Różana. Co robić? 23.08.06, 15:57
      Wprowadziłem się ostatnio na przeciwko Różanej 37/ 39/ 41, czyli do budynku
      (jak nazwał go pompatycznie deweloper) Kazimierzowskiej Residence. Teraz już
      wiem kto ostatnio jeździł o 2:00 w nocy po kwartale ulic Różana/
      Kazimierzowska/ Madalińskiego/ Falęcka rozklekotanym maluchem popiskując na
      zakrętach. Już szykowałem swoją wiatrówkę, żeby postrzelać trochę do debila ale
      akurat przestał jeździć :(

      Ja bym im spalił nie tylko samochody, ale całe mieszkanie (szybsza
      wyprowadzka), chociaż z drugiej strony może trochę szkoda budynku Waszej
      Wspólnoty.

      Dowiem się od swojej ochrony jak mają ustawione kamery na Różanej, może by się
      nagrało coś ciekawego z ich wyczynów, żeby mieć materiał na rozprawę?
      • Gość: EwaK Re: Młodociana bandyterka ul.Różana. Co robić? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.06, 18:18
        Zastanawiam sie, jak nowy budynek wplynie na otoczenie - dotychczas bylo tam
        opustoszale poletko po przedszkolu, gdzie okoliczni menele urzadzali czasami
        pikniki pod chmurka :)
        Teoretycznie, powinno byc teraz lepiej (ochrona, kamery), moze towarzystwu z
        Rozanej nie bedzie sie chcialo szalec pod okiem ochroniarzy i okradac samochodow
        zaparkowanych przy Rozanej. Problem w tym, ze menele okupuja glownie
        podworka-studnie, ktorych jest sporo w starym budownictwie.
        Co do spalenia "sasiadom" mieszkan - obawiam sie, ze niewiele by to pomoglo, oni
        mieszkaja i tak w podlych warunkach, spotykaja sie pod smietnikami, wiec maja
        niewielkie wymagania co warunkow zycia. Jednej z rodzin jakis czas temu odebrali
        wszytskie dzieci (bylo ich sporo) i oddelegowali do sierocinca - rodzina sie tym
        niezbyt przejela i prowadzi taki sam tryb zycia, jak przedtem.
        A pomysl pogadania z ochroniarzem - bardzo dobry. Kamery moglyby zarejestrowac
        np. jak chlopcy chodza w srodku nocy z latarkami i zagladaja do wnetrza samochodow.
        Ogolnie jednak nie jest zle, okolica sie cywilizuje dzieki inwestycjom
        pozdrawiam
        ek
        • mbenz Re: Młodociana bandyterka ul.Różana. Co robić? 23.08.06, 19:39
          Chyba pod okiem ochrony to nie będą się za bardzo udzielali,są menelami ale
          chyba nie idiotami.Znajdą miejsca w których nikt nie będzie ich mógł nagrać,z
          tego co tu wyczytałem to wszyscy są bezradni i nie bardzo rozumiem dlaczego tak
          się dzieje,zaskakujące że policja nie potrafi poradzić sobie z kilkoma
          gó..arzami,ewidentnie dzielnicowy ma to w nosie ,może trzeba pójść dalej i
          napisać pismo do komendanta
          Strzelanie z wiatrówki nie jest najlepszym pomysłem,podciągną to pod samosąd i
          możesz mieć kłopoty,trzeba znaleść takie wyjście z sytuacji,żeby pozbyć się
          meneli nie zniżając się do ich poziomu.
    • Gość: nina Re: Młodociana bandyterka ul.Różana. Co robić? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.06, 22:03
      mieszkam niedaleko i chyba mamy tego sameo dzielnicowego. U nas zrobil porzadek
      zlumpostwem i calodobowa meta, rzecz ponoc nie do udowodnienia. jestem pod
      wrazeniem, poznalam tez nasza nowa dzielnicowa i ona dopilnuje reszty, czyli
      przymusowego leczenia naszego lumpa, ktory jest bardzo agresywny i uciazliwy np
      potrafi wchodzic o 3 w nocy do domu z dzwiami, potem wszystkich tlucze, a matka
      policji nie wpuszcza, doniesien nie sklada ach ja jestem z pracy policji
      zadowolona i mam nadzieje, ze panstwu tez pomoga.
    • Gość: marina Re: Młodociana bandyterka ul.Różana. Co robić? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.09.06, 13:15
      Całe wakacje, to był nieustający piknik młodocianych meneli na naszym podwórku
      (ściąganych przez gościnną rodzinkę P.) - rozstawiony namiocik, grille, ogniska
      palone pomiędzy parkującymi samochodami, wrzaski i przekleństwa do 3 w nocy -
      słowem totalny luz i panowanie bandyterki pod hasłem "róbta co chceta"
      Sprawa wydaje się nareszcie dobiegać końca!!!
      Około 2 tyg. temu policja złapała wreszcie na gorącym uczynku jednego z
      nieletnich bandziorków - jeździł bez prawa jazdy i włączonych świateł po nocy,
      podobno dodatkowo kogoś jeszcze potrącił! Samochód jest zabezpieczony na
      parkingu policyjnym jako dowód przestępstwa. Podobno długo trzymali na
      komendzie tego gnoja - i dobrze.
      I wiadomość najlepsza - eksmisja ma się odbyć 7 września (czwartek). Stary
      bandyta zapowiedział się, że na komornika i asystę policji będzie czekał z
      siekierą w łapach - oj będzie się działo!!! Mamy wszyscy nadzieję, że to już
      definitywny koniec ich "kariery" w tej okolicy. Życzymy wszystkiego najlepszego
      komornikowi, jego pomocnikom i policjantom biorącym udział w tej akcji - może
      nareszcie będzie mniej śmieci w tej okolicy. Po tylu latach udręki zasługujemy
      wreszcie na spokój. Następne (i chyba najważniejsze) wiadomości w czwartek.
        • Gość: marina Re: Młodociana bandyterka ul.Różana. Co robić? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.09.06, 09:57
          Ponoć komornik jest zdeterminowany aby sprawnie przeprowadzić eksmisję - jest
          przygotowany na ich różne wybiegi (w tym na nagłą chorobę całej rodzinki
          uniemożliwiającą np. poruszanie się). Jeśli nie będzie ich w domu, to też nie
          przeszkodzi całej operacji, bo wielokrotnie byli zawiadamiani o ostatecznym
          terminie do którego powinni dobrowolnie się wynieść. Z tego, co widać nie mają
          oni zamiaru przenieść się sami, więc prawdopodobnie może dojść do rozwiązania
          siłowego z wywalaniem drzwi, albo wchodzeniem przez okno (były już groźby
          bandziorka, że będzie czekał z siekierą - ale paradoksalnie, to go tylko
          jeszcze bardziej pogrąży). Opłacona została też asysta policji, a jak
          bandziorki będą się stawiać, to zamiast na nowym lokalu, wylądują na komendzie.
          Eksmisja ma się zacząć o 13:00, to będzie (mam nadzieję) wielki dzień dla
          wszystkich lokatorów. Mam nadzieję, że wszystko się uda, bo raczej wszystkie
          manewry z ich strony wyczerpały się. Jeśl komornik nie zrobi tego teraz, to nie
          zrobi tego już nigdy! Podzielam Twoje zdanie - świat będzie cudowny - jak
          niewiele potrzeba nam do szczęścia, które wydaje się być już tak blisko.
            • Gość: marina Re: Młodociana bandyterka ul.Różana. Co robić? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.09.06, 12:36
              Niestety sprawa dotyczy tylko rodzinki P., a J. zapewne straci rezon jak
              zabraknie mu kompanów do demolki. Jak dalej będzie podskakiwał, to przyjdzie i
              kolej na niego, ale myślę, że to co zobaczy w czwartek da mu sporo do myślenia
              (choć zapewne w myśleniu nie jest najlepszy, tak jak każdy dresiarz).
              Faktycznie, to trzeba zobaczyć! - chyba największe wydarzenie w całej okolicy,
              która odetchnie po całych latach użerania się z tymi śmieciami. Oby wszystko
              się powiodło. Mieszkańcy, trzymajmy kciuki za komornika i policję!!!
              ŚWIAT BĘDZIE PIĘKNY - tak niewiele nam potrzeba, aby żyć normalnie, nie bać się
              o bliskich i swoje mienie.
              Jak ktoś ma jakieś informacje odnośnie tego, co mogą kombinować aby opóźniać
              eksmisję, niech koniecznie pisze na tym Formum - wszystko się wykorzysta.
              • Gość: punisher Re: Młodociana bandyterka ul.Różana. Co robić? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.06, 11:33
                Trzymam za Was kciuki i za służby, które mają tą chołotę wywalić ze Starego
                Mokotowa. Mam nadzieję, że nie będzie to ostatnia "wywózka". Szkoda tylko, że
                przenosi się ich na Sadybę czyli w równie uroczą część Mokotowa. Takich łobuzów
                powinno się wysłać na księżyc lub do obozu pracy, niech rowy kopią a nie piją
                za nasze pieniądze. Całym sercem jestem z Wami, Sąsiedzi z Mokotowa
                • Gość: marina Re: Młodociana bandyterka ul.Różana. Co robić? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.09.06, 12:25
                  Punisher, dzięki za słowa poparcia i solidarność. Myślę, że Sadybę będą
                  zaśmiecali krótko - tam też będą kraść, demolować, zastraszać i nie płacić za
                  mieszkanie, ale wtedy zajmie się nimi szybko administrcja osiedla (a nie mała
                  wspólnota), mająca na usługach dobrych prawników. Te odpady społeczne wylądują
                  docelowo tam, gdzie ich właściwe miejsce - na śmietniku. Przypominam, że stary
                  bandyta i ta cała rodzinka, to wieśniaki, przegnane ze wsi za zabójstwo jakiego
                  dopuścił się ten stary menel (samochdem po pijaku). Przegnali go z tej wsi (co
                  tylko dobrze świadczy o jej mieszkańcach), grozili mu linczem i uciekał z
                  podkulonym ogonem ten "bohater", który potrafi zwracać się do starców i kobiet
                  nie inaczej jak tylko "ty kur..o". I przypłynęło to szmbo do Warszawy. Aż dziw,
                  że on ma dalej prawo jazdy - dalej jeździ swoimi rozklekotanymi gratami po
                  pijaku - często wsiada i wysiada oscentacyjnie z butlą piwa w łapskach. Jego
                  nieletni synkowie poszli w ślady "tatusia" i też mają wyjątkowe zamiłowanie do
                  motoryzacji (jazdy po nocach, oczywiście bez prawa jazdy oraz potrącenie
                  człowieka).
                  Współczuję ich przyszłym sąsiadom na Sadybie, którzy nie mają jeszcze pojęcia z
                  jaką rodzinką przyjdzie im dzielić klatkę schodową. Mogę tylko radzić -
                  montujcie w samochodach dobre alarmy, a w drzwiach kraty. Zgłaszajcie ich
                  wszystkie wybryki na policję i się ich nie bójcie - oni startują słownie bardzo
                  ostro tylko do kobiet i starców, a jak widzą faceta, to ich dresowe gacie
                  natychmiast wypełniają się g...nem zrobionym ze strachu.
                  Stary bandziorek od kilku dni miota się swoimi samochodzikami jak w ukropie
                  (pewnie jeździ po adwokatach) - może myśli, że uda się mu jeszcze coś zdziałać
                  aby tu dalej zostać i pasożytować - ale chyba nic z tego. Taki numer nie
                  przejdzie - że "biedne i chore" dzieciaczki pójdą na gorszy lokal. Akurat
                  mieszkanie na Sadybie jest dwa razy większe i na nowo wyremontowane, więc ich
                  warunki bytowania się poprawią. No, ale za tamto mieszkanie trzeba będzie
                  płacić spółdzielni, której nie da się kiwać tak, jak małą wspólnotę
                  mieszkaniową - i o to właśnie chodzi tym menelom.
                  ŚMIECIE NA ŚMIETNIK!!! Jutro wielki dzień na Różanej. Może wreszcie na naszej
                  ulicy zaświeci słońce, czego wszystkim mieszkańcom życzę.
                      • Gość: marina Re: Młodociana bandyterka ul.Różana. Co robić? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.09.06, 10:43
                        Niestety muszę potwierdzić Twoje złe przeczucia. Postaram się wszystko opisać
                        dokładnie. Przyjechał komornik (z jednym tylko asystentem, tak jakby wcale nie
                        chciał przeprowadzić akcji), była też policja w postaci jednego funkcjonariusza
                        wyrwanego zza biurka (śmiech na sali), a nie kogoś kto potrafi rzucić śmieciem
                        o ziemię jak się będzie stawiał. W lokalu bandyta zostawił jednego ze swoich
                        przygłupów, który oczywiście nie chciał otworzyć (a co ten komornik myślał, że
                        przyjmą go może chlebem i solą?). Na podwórku stał już samochód do
                        przeprowadzek i wynajęci ludzie, a komornik mówi, że nie ma ślusarza (a to
                        przecież jest w jego gestii). Więc ludzie ze wspólnoty pojechali po fachowca od
                        zamków - nota bene komornik miał im za złe, że się wtrącają!!! Niesamowite. Jak
                        ślusarz był załatwiony, to komornik znalazł następny powód aby nic nie robić -
                        powiedział, że nową administrację trzeba wcześniej zawiadomić. Więc kobieta
                        będąca właścicielką mieszkania, które bezprawnie zajmują menele P.,
                        powiedziała, że ona tu nawet natychmiast kogoś z administracji z Sadyby
                        przywiezie. Komornik na to, że to musi być pismo wysłane wcześniej!!! (wydaje
                        się, że on to powinien zrobić). W rezultacie odstąpił od czynności i nawet nie
                        wyznaczył następnego terminu (a na czasie tu zależało nam bardzo z pewnych
                        względów). W rezultacie kobieta zapłaciła za asystę policji, komornika i
                        transport, a zupełnie do niczego nie doszło. Wiele do myślenia daje fakt, że
                        bandziorek wcześniej rozmawiał z komornikiem. Prawowita właścicielka mieszkania
                        powiedziała komornikowi, że zaskarży go do izby komorniczej, na co butny i
                        bezczelny, odparł, że może jej nawet podać adres. Przecież tam pracują jego
                        kumple, którzy nie dadzą mu zrobić krzywdy, a skarga wyląduje w koszu.
                        Wieczorkiem bandziorek wrócił z handelku, siedział w czerwonym gracie i
                        opijał "sukces", regularnie wygrażał się wszystkim i lżył przechodzących. Teraz
                        czuje się wielkim zwycięzcą, zresztą jego synkowie też (hulali swoim zwyczajem
                        do późna w nocy, pomimo tego, że niedawno potrącili człowieka, a przedwczoraj
                        byli zatrzymani przez policję). Jak widać świat należy do nich.
                        Nie wierzę już w to państwo, nie wierzę Ziobrom, Wassermanom, Kaczorom i
                        wszystkim innym. Tyle krzyczą o bezpieczeństwie, prawie, sprawiedliwości i
                        szacunku dla zwykłego człowieka. Wspólnota zrobiła wszystko, co mogła i pukała
                        do wszystkich drzwi, ale bandyci są pod specjalną ochroną w tym kraju. My jako
                        uczciwi obywatele mamy spokojnie zarabiać na czynsz dla nich (bo według
                        terminologii bandyckiej jesteśmy frajerami), być okradani, nasze mienie
                        dewastowane, wysłuchiwać obelg i wraz z naszymi bliskimi służyć im za worki
                        treningowe. Nigdy nie używałam brzydkich słów na tym Forum, ale teraz muszę to
                        z siebie wyrzucić - sr...m na to bandyckie państwo !!!, które kryminalistów
                        traktuje o niebo lepiej niż normalnych obywateli.
                        Co dalej - tego nie wiem. Zastanawiamy się nad utworzeniem ekipy do walki
                        (fizycznej) z tym motłochem - państwo nas nie broni, więc musimy sami. Chętni
                        proszeni o wpisy.
                        ŚMIECI NA ŚMIETNIK!!!
                        • Gość: mfk gratuluje wytrwalości! IP: *.fixip.t-online.hu 08.09.06, 12:05
                          Marina, kawał dobrej roboty, zostało zrobione co tylko mogliście.

                          Wiem, ze macie juz dosyc ale bym sie powstrzymal od akcji fizycznych - samosąd
                          może być bardziej atrakcyjny dla organow scigania niz ten wasz smiec.

                          Teraz pora na zazalenia, zwiadomienie prokuratury o czynnosciach komornika,
                          gazet oraz kandydatów na prezydenta.

                          jeszcze raz gratuluje wytrwalosci - jestem przekonany, ze juz niewiele
                          pozostalo aby pozbyc sie problemu.

                          mf
                              • Gość: marina Re: gratuluje wytrwalości! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.09.06, 16:51
                                Miło jest słyzeć głosy poparcia od normalnych ludzi, jednak dochodzę do
                                wniosku, że aparat tego całego do gruntu zdegenerowanego państwa jest przeciw
                                nam. Teraz można już spokojnie siedzieć i czekać, aż kogoś tutaj zamordują, a w
                                mediach powiedzą, że to wina mieszkańców, bo nie reagowali (ale na szczęście
                                mamy stosy pism do urzędasów i zgłoszeń do policji, więc tak łatwo się nie
                                wykpią).
                                W tym momencie już nie wiadomo co robić. Wszyscy odpowiedzialni za to, co się
                                tu dzieje zawiedli. Pewnie zaraz będą krzyczeć, że ich trzeba wybrać w wyborach
                                lokalnych i wtedy zrobią porządek (przynajmniej tutaj nikt się na to nie da
                                nabrać). Okazuje się, że ci, którzy tu decydują (na Mokotowie), to zwyczajnie
                                mają jakieś konszachty z bandytami. Inaczej się wytłumaczyć tego nie da (w
                                kontekście tego co dzieje się na Różanej).
    • Gość: marina Re: Młodociana bandyterka ul.Różana. Co robić? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.09.06, 20:49
      Uwaga na białego Pegueota z celowo niewyregulowanymm tłumikiem i spojlerami na
      bagażniku. Po zabezpieczeniu malucha na parkingu policyjnym (jako dowód
      przestępstwa), teraz szaleją właśnie tym rozklekotanym wozikiem. Nikt im nic
      nie zrobi, można być pewnym. Uważajcie w tych rejonach, bo może was (albo wasze
      dziecko) potrącić ten grat, a za kółkiem będzie siedział "biedny dzieciaczek" z
      pełną kartoteką (takich nie można karać!!!, bo to przecież faszyzm i jakaś
      ksenofobia w stosunku do "dzieciaczków", które chcą sobie pojeździć), albo
      stary bandyta, który już przecież zabił samochodem po pijaku - no, ale przecież
      musimy być tzw. "społeczeństwem otwartym" i "tolerancyjnym" - niech sobie na
      nas ćwiczą te swoje "jazdy". Brawo Państwo Polskie! Brawo policja i urzędnicy.
      Ciekawe, co by się stało jak potrąciliby dziecko któregoś z prominentów?
      Wiadomo, co by się działo. Ale my (którzy de facto utrzymujemy ten cały cyrk)
      jesteśmy tylko mięsem armatnim.
      • Gość: punisher Re: Młodociana bandyterka ul.Różana. Co robić? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.06, 22:36
        Nie mogę uwierzyć. Toż to jakiś koszmar po prostu.
        Ale nie możecie się nadal poddawać. Ktoś napisał, że mimo wszystko bliżej końca
        niż dalej i ja też mam takie wrażenie. Naprawdę zainteresujcie tym gazety (taki
        Fakt czy Super Express) lub tv. Trzeba narobić szumu, bo władze i służby
        publiczne dopiero zaczynają działać, jak się nagłaśnia sprawę. Choć nie
        mieszkam na Różanej tylko na Wierzbnie, to jako mokotowianin czuję się
        zobowiązany pomóc Wam w razie potrzeby (jakkolwiek!). Tylko dajcie znać. Brak
        mi słów, nóż się w kieszeni otwiera.
        • mbenz Re: Młodociana bandyterka ul.Różana. Co robić? 12.09.06, 11:29
          Zmobilizujcie więcej ludzi ze wspólnoty żeby wpisywali swoje "przygody" z
          rodzinką bandziorków,w tej chwili przewija się tu tylko kilka osób a
          przedewszystkim zacznijcie ich nękać.
          Teren macie ogrodzony,wjazd na teren zamknięty jest tylko dla mieszkańców,ten
          biały rupieć jest zarejestrowany na inne nazwisko,więc wg obowiązujących
          przepisów nie ma prawa stać na waszym terenie (chyba że mają umowę użyczenia
          pojazdu,ale nie przypuszczam)wzywajcie SM za każdym razem jak wjadą na
          podwórko.Napiszcie skargę do komendanta na Malczewskiego,na opieszałe działanie
          dzielnicowej i każdy ich wyczyn musicie mieć zgłoszony na policję albo
          SM.Musicie połączyć siły jedna czy dwie osoby niewiele tu zdziałają.Niech po
          policję za każdym razem dzwoni ktoś inny,jeśli dzwoni ta sama osoba,to policja
          stwierdza,że jedna upierdliwa histeryczka panikuje.Zasugerujcie policji
          zebranie opinii o "bandyckim narybku" w gimnazjum nr4 a dali im nieźle popalić
          i narybek i troskliwy tatuś,o mamuśce lepiej nie wspominać ona potrafi tylko
          żebrać o darmowe obiadki a co ciekawe uzyskuje te obiadki.
          Moko24 pisze że zna ich z widzenia ja mieszkam tu od niedawna,ale niestety parę
          razy miałem wątpliwą przyjemność zetknąć się z bandziorkami,policję też
          wzywałem, efekt.... reakcja policji dość mizerna,natomiast akcja odwetowa
          bandziorków......no była,samochód stawiam na parkingu daleko od domu,dziecka
          samego na dwór nie wypuszczam (zresztą nie ma gdzie)śmierdzące boisko okupują
          albo nasze bandziorki albo pijaczki,ale i tak uważam że nie możemy dać się
          zastraszyć
    • Gość: Walter Re: Młodociana bandyterka ul.Różana. Co robić? IP: *.aster.pl 12.10.06, 21:41
      Z uporem maniaka zgłaszac na Policję i do Strazy Miejskiej i to na pismie. Telefon wykonujemy tylko celem przyjazdu do interwencji. Jak przyjazdów będzie za duzo to Policja sama zrobi z nimi porządek . Wierzcie mi .

      Poza tym :
      art. 431 ust. 1 u.w.t.p.a. Spożywanie napojów alkoholowych w miejscach objętych zakazem spożywania napojów alkoholowych 100 zł
      art. 51 § 1 k.w. Zakłócenie spoczynku nocnego 200 zł
      Jazda bez prawa jazdy? No chyba sobie Policja jaja robi że tylko spisuje takich bo za to kajdanki mogą założyć a przy okazji za brak każdego papierka ( prawo jazdy, dowód rejestracyjny, ubezpieczenie itd po 50 zł od papierka + koszt odholowania + "bańka" za brak uprawnień do prowadzenia i tak dalej .....
    • Gość: Michał Re: Młodociana bandyterka ul.Różana. Co robić? IP: *.icm.edu.pl 12.10.06, 21:50
      Przecież to banalne.
      REAGUJ – POWIADOM - NIE TOLERUJ!!!

      Wszelkie spostrzeżenia dotyczące zakłócania ładu i porządku w Państwa okolicy można przekazywać policjantom z Wydziału Prewencji KSP od poniedziałku do piątku
      w godz. 8.00 - 16.00 pod numerem telefonu: (0-22) 603 76 02 oraz drogą e-mailową.

      Kontakt e-mail: prewencjaksp[małpa]op.pl lub pkksp[małpa]op.pl
    • Gość: Bohun`63 Re: Młodociana bandyterka ul.Różana. Co robić? IP: *.aster.pl 24.12.06, 14:29
      Witam!
      Nie tylko Rózana; okolice również: Wiktorska, Bałuckiego, Odolańska... wiem, co
      mówię - mieszkam na Racławickiej przy Puławskiej. Nie tak dawno zapieprzyli mi
      rower w ciągu dosłownie dwóch minut - po moimi delikatesami, tam,
      gdzie "parkowałem" od powstania tych delikatesów czyli jakieś sześć czy siedem
      lat. A żeby było jeszcze śmieszniej - widziałem swój rower dwukrotnie: raz na
      Dąbrowskiego, drugi raz przy Grazyny. Za każdym razem usiłowałem gonić młodego
      dupka, ale nie mam szans młodym gnojkiem w dodatku na dobrym rowerze.
      A policja kazała mi się cieszyć życiem i ... nie mieć większych nadzieji na
      ozyskanie rowerku.
      W sklepie rybnym pracuje gość, który twierdzi, że te młodociane bandziorki i
      złodziejowate ... nie wchodzą sobie w drogę wzajemnie.. z policją.
      bez komentarza!!
      pozdrawiam - Bohun
    • Gość: Tutejszy Re: Apel do mieszkańców. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.06.07, 20:24
      Róbmy przez okna zdjęcia lub video pijących i palących P, bo podobno wszyscy
      mają w papierach, że są strasznie chorzy, zarówno "tatuś", jak
      i "dzieciaczki":):):). Picie i palenie, to pewnie nowatorska metoda
      odzyskiwania zdrowia, opatentowana przez "doktora P" i jego słynny młody zespół
      z III i IV klatki. Ciekawe co na zdjęcia lekarz, który wystawił takie trefne
      papiery (takimi "doktorami dziś zajmują się smutni panowie z CBA). Ciekawe co
      na to ZUS? Ciekawe co na to Opieka Społeczna (a raczej ONMS - Opieka Nad Mętami
      Społecznymi), zapewniająca piwko i papieroski właścicielowi kilku samochodów i
      jego "dzieciaczkom", handlującemu nielegalnie ciuchami i będącemu jednocześnie
      od lat na różnych zasiłkach (co wzajemnie się wyklucza!). Czy nie ma już
      bardziej potrzebujących? Ciekawe co na to Urząd Skarbowy, który zwykłego
      człowieka przeciągnie po ziemi z nie rozliczone 5 złotych, a takiemu pozwala na
      wszystko, bo on podatków nie płaci.
      Mam już kilka wyraźnych, interesujących fotek (balangi, pakowanie ciuchów do
      czerwonego pierdziela - dokładnie widać facjaty, a w łapach piwko i fajeczki).
      Przez wakacje nazbiera się tego sporo. Teraz nakręcę dziadowi filmik jak
      handluje. Ale się zdziwi. Oskara za to nie będzie, za to satysfakcja spora.
      Ludzie, róbcie zdjęcia i filmy, to nas nic nie kosztuje. Po wakacjach wyślemy
      to wszystko anonimowo do odpowiednich urzędów na umówiony sygnał. Oni mają
      obowiązek to sprawdzić. Jak im to będzie szło opornie to udokumentowaną sprawą
      zajmą się media.
      Na razie zbierajmy materiały, im więcej, tym lepiej.
      Można też nagrywać na dyktafony w komórkach to, co wyszczekują do ludzi -
      groźby, wyzwiska. W świetle prawa, to też dowód.
      Jak ktoś będzie miał coś fajnego niech dyskretnie się pochwali.

      Na koniec porady techniczne, trochę tu prostej techniki szpiegowskiej. Do
      filmów wystarczy nawet niedroga ale dobra kamera internetowa podłączona do
      komputera (np. Creative). Jej obiekryw ma średnicę 0,5 cm i sama jest mała,
      więc nie do wykrycia. Robiąc zdjęcia jak i filmy trzeba ustawiać duży zoom -
      obraz dzięki zbliżeniu będzie dokładniejszy i nie będzie wiadomo skąd został
      zrobiony. Przy robieniu zdjęć należy odłączyć lampę błyskową. Wszystko jest
      proste. Do roboty!
        • Gość: aga Re: Apel do mieszkańców. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.07, 22:50
          Aparat już mam i chętnie sobie popstrykam.Załuję także, że nikomu nie przyszło
          do głowy aby wezwać straż miejską i pokazać im ten po-plebankowy chlew wokół
          ich (ciekawe gdzie ukradzionej) ławki. Dozorca dzisiaj posprzątał, ale jeszcze
          się trafią.Wystarczy spojrzeć jak wygląda miejsce po odjeżdzie któregoś z ich
          samochodów. Dziwi również brak reakcji sąsiadów zza siadki na notoryczne
          zaśmiecanie ich terenu pustymi butelkami, puszkami i torbami po czipsach, gdyż
          tego nasz dozorca nie sprzątał- może należy zwrócić tym sąsiadom uwage.
          • Gość: Sąsiad Re: Apel do mieszkańców. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.07, 21:13
            Przypadkowo zajrzałem na to forum i trafilem na ten wątek. Sytuacja nie do
            pozazdroszczenia, ale dlaczego jakaś delegacja mieszkańców nie uda się do szefa
            miejscowego koisariatu policji chyba na Malczewskiego i grzecznie poprosi go o
            wzięcie się do roboty i obiecanie mu, że jak nie nastąpi poprawa, to poprosicie
            kogoś wyżej o zkierowanie go do jakiejś łatwiejszej i mniej odpowiedzialnej
            pracy? Samo pisanie postów na forum sprawy nie załatwi!
      • Gość: ssddffgg Re: Młodociana bandyterka ul.Różana. Co robić? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.07, 22:03
        Gratuluję, przyda się. Ja mam zdjęcie tatusia za kierownicą nowego zielonego
        samochodu i baterii butelek pozostawionych wokół wozu po imprezie. Będzie jak
        znalazł dla opieki społecznej, niech popatrzą jakich biedaków dokarmiają.
        Czynszu nie płacą; telefon, gaz i prąd opłaca opieka społeczna, ale na piwo,
        papierosy, samochody i benzynę mają. Jak będę robił imieniny, to zgłoszę się do
        opieki, niech dofinansują mi zakup alkoholi, jak są tacy dobrzy, zresztą na
        paliwo do mojego samochodu też mogą się dorzucić.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka