Dodaj do ulubionych

Śmierć na podwórku i marsz milczenia

IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 01.05.06, 22:36
Powinien dostac dozywocie. Znajac jednak zycie o nasze sady, bedzie sie zaslanial jakas choroba psychiatryczna, a sedzia bedzie chcial udowodnic ze morderca dzialal w afekcie bo sie bal i w gruncie rzeczy albo uniknie kary albo bedzie ona nieproporcjonalnie mala do tego co zrobil. Patrzac na to z innej strony jaki normalny 20 latek chodzi po ulicy z nozem. Jezeli mial przy sobie noz , to swiadczy to o tym ze nie byla to obrona konieczna, bo wychodzac z nim z domu mial swiadomosc, ze tym narzedziem mozna zabic. A co do stwierdzenia ze go nie akceptowano to widocznie mlodziez musiala miec jakies swoje powody, moze wyczuwala w nim psychola. Zapewne znajda sie zaraz obroncy mordercy. Ja jednak wiem jedna za swoje czyny trzeba ponosic kare. A w takich najciezszych przypadkach powinna byc kara smierci.
Obserwuj wątek
    • Gość: jacek Re: Śmierć na podwórku i marsz milczenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.06, 23:55
      Sprawa nie jest tak jednoznaczna jak sie wydaje. Chłopak który zabił był
      notorycznie przesladowany i tłamszony przez bande blokersów. w akcie
      desperacji, zyjac w ciagłym stresie zabił swojego przesladowce . przeciwko
      czemu i komu był ten marsz, przeciwko ofirrze która doprowadzona do
      ostatecznosci atakuje przesladowce ... czy może przeciwko bandom chuliganów
      terroryzujacych takie osiedla.. jesli przeciwko temu drugiemu, to koledzy
      zabitego protestowali przeciwko samym sobie. Zresztą ich postepowanie po
      fakcie, ataki na dom rodziców zabójcy tez nie mieszcza sie w standardach
      postepowań .. policja powinna zwalczac bandy blokersów terroryzujacych
      normalnych ludzi a wówczas normalni ludzie nie beda zabijali swoich
      przesladowców. te schemat jak z filmu "Dług" tylko przeniesiony na poziom
      podwórka blokowiska.
      • Gość: kobalt [*]Bartek[*] IP: *.chello.pl 02.05.06, 06:20
        Ja to wogule nie rozumiem tych waszych stwierdzen byl przesladowany to zabil :/
        To ze byl przesladowany to nic sam kiedys tak mialel i nie siegnelem po nuz i nie zabilem dzieciaka !!! czy to byl jakis ku..ki powud by wziac i dzieciakowi od tak sobie wepchnac nóz w serce nie sadze ten koles mial najwyrazniej popieprzone w glowie . Prosze nie pie..ie takich glupot ze byl przesladowany bo to nie ma zadnego sensu zabil chlopaka ktury mial przed sobom jeszcze cale zycie i puff marzenia prysly bo jakis je..y frajer wepchna mu kose w serce <placze> i za co !!?? za wielka glupote a nie dla tego ze byl przesladywany jak macie pisac takie bzdury to idzcie do przedszkola pomazac flamastrami Bartus zawsze z toba!!![*]
          • Gość: Kamcia Re: [*]Bartek[*] IP: *.chello.pl 02.05.06, 13:57
            Ty kurde ogarni sie dzieciaku oni tu gadaja o Bartusiu a ty tu wylatujesz z
            Ortografia sorry ale to jest smieszne....Nie wime czy sa tu osby ktore znały
            Bartka ..ale te koles co zabil Bartka to nie jest czlowiekiem nie ma serca dla
            niego najwiksza kara bylo by wydanie go na wirzbno Bartuś byl kochanym kumplem
            mozna bylo z nim o wszytkim pogadac posmiac sie przy nim nie bylo mozna sie
            smucic.On był wspanialy taki kochany malo jest takich jak on a ten lamus nam go
            zabral i nie jestem jedyna osoba ktora tak mysli i go oplakuje mnial duzy
            szcunek bo byl ....slow mi brak byl kochany..wiec dla tego durnia smierc kary
            jest za mala dozywocie tez nieee....ciezke prace w kamieniolomie lub wydanie go
            wierzbnie to by bylo wspaniale ... i mi nie pierdo... ze Był jakis chnbiony
            chu..mnie to obchodzi swir lamus ciota itp mam ochote patrzec jak sie meczy jak
            umiera Pierdo...
            • Gość: Raf Trafił swój na swego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.06, 16:29
              Gość portalu: Kamcia napisał(a):
              > (...) lub wydanie go
              > wierzbnie to by bylo wspaniale ... i mi nie pierdo... ze Był jakis chnbiony
              > chu..mnie to obchodzi swir lamus ciota itp mam ochote patrzec jak sie meczy
              > jak umiera Pierdo...

              Powyższy fragment to typowy język marginesu społecznego. Na moje oko po dwóch
              stronach tego konfliktu byli nieźli bandyci. Na przykład Bartuś tłukł ale nigdy
              tak, żeby ktoś trafił do szpitala - porządny chłopak rzeczywiście. Koledzy
              "Bartusia" w proteście przeciw przemocy rzucają butelkami - a to dopiero protest
              przeciw przemocy. Poza tym wiele powyższych wypowiedzi wskazuje, że kumple
              "Bartusia" rzadko zaglądają do szkoły. Nie potrafią sklecić poprawnie po polsku
              ani jednego zdania. Podsumowując, wygląda że "trafił swój na swego". Szkoda że w
              Warszawie tak liczny jest ten blockersowy element.
              • Gość: Kaśka Re: Trafił swój na swego IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.05.06, 12:12
                Wiesz powiem Ci tylko tyle gadasz niesamowite głupoty! Podejrzewam ,że nie nie
                jeden z tych chłopaków jest bardziej doświadczony życiowo i mądrzejszy od
                Ciebie! Postaw się w takiej samej sytuacji...zabijają twoją
                przyjaciółkę/przyjaciela czy nie chciałabyś sama wymierzyć sprawidliwości?! Nie
                chciałabyś patrzeć jak cierpi zabójca?! A powracając do kwestii szkoły to ty
                chyba tez za często tam nie uczęszczałaś bo wiedziałabyś ,że jest cos takiego
                jak DYSGRAFIA! I własnie w takich momentach to wychodzi. Więc uważam że na ten
                temat nie powinnaś sie wypowiadać!

                Pani już podziekujemy!
                • Gość: Raf Re: Trafił swój na swego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.06, 08:47
                  Gość portalu: Kaśka napisał(a):
                  > A powracając do kwestii szkoły to ty
                  > chyba tez za często tam nie uczęszczałaś bo wiedziałabyś ,że jest cos takiego
                  > jak DYSGRAFIA! I własnie w takich momentach to wychodzi.

                  To bardzo szczególny rodzaj dysgrafii, która ujawnia się używaniem w każdym
                  zdaniu ogromnej ilości słów wulgarnych, co jest charakterystyczne dla języka
                  marginesu i środowisk przestępczych. Ciekawe jak naukowcy nazwą ten nowoodkryty
                  rodzaj dysgrafii?
                • katmoso Re: Trafił swój na swego 18.05.06, 18:32
                  "Podejrzewam ,że nie nie
                  jeden z tych chłopaków jest bardziej doświadczony życiowo i mądrzejszy od
                  Ciebie! Postaw się w takiej samej sytuacji...zabijają twoją
                  przyjaciółkę/przyjaciela czy nie chciałabyś sama wymierzyć sprawidliwości?! Nie
                  chciałabyś patrzeć jak cierpi zabójca?!"

                  I to pisze młoda dziewczyna, przyszłość narodu. Jak ktoś ją przypadkiem kopnie
                  w kostkę w tramwaju to zmasakruje glanami. Eskalacja przemocy pod płaszczykiem
                  walki z przemocą. Szkoda, że śmierć tego chłopaka i tragedia tego, ktory zabił
                  niczego nie nauczą takich gó..arzy. Dalej będą sie tłuc między soba o bzdety,
                  o komórki i 5 złotych, o to, że ktoś jest z drugiego podwórka albo ma za
                  krótkie/za długie włosy. Straszne.
        • Gość: mieszkam obok Re: [*]Bartek[*] IP: *.acn.waw.pl 02.05.06, 09:35
          Panie kobalt, pan rowniez uda sie do przedszkola albo moze podstawowki nauczyc
          sie ortografii. Bartus podejrzewam nie byl bez winy. Nie usprawiedliwiam
          mordercy ale chlopak w "swojej glowie" nie widzial innego wyjscia. Przeciez
          gdyby zglosil fakt przesladowania na policje to i tak by sobie nie pomogl.
          Policja jak zwykle mlodzierz by spisala i pojechala sobie. A on bylby
          konfidentem i mialby jeszcze bardziej przestrane na podworku.
          A koledzy Bartka hmmmm. Podejrzewam, ze niejeden z nich ma dzis wyrzuty
          sumienia, ze zamiast starac sie konflikt zalagodzic oni go zaogniali.
          A piwko i dragi uspily zdrowy rozsadek i wyobraznie.
        • Gość: Młoda Re: [*]Bartek[*] IP: *.chello.pl 02.05.06, 22:56
          kto go niby gnębił?? jak by bartus go gnebil to by musial miec 11 lat a ten
          jeb*** frajer 15 (czy jakos tak) wiec rozkmincie sobie w tych łepkach jak taki
          gowniarz mial by gnebic starszego?? a po 2 gazety pier... ze ten frajer mieszkal
          na wierzbnie od 6 lat jezeli mieszkal tu dopiero od 2!! zrozumiecie to ze zabil
          niewinnego chlopaka !!

          Bartuś mokotow zawsze z toba [*] :'(
      • Gość: lis Re: Śmierć na podwórku i marsz milczenia IP: *.chello.pl 02.05.06, 09:00
        Jacek trafil w samo sedno wlasnie tak jest, ale mimo tego ze sie z nim zgadzam
        absolutnie nie bronie sprawcy - powinien poniesc kare, normalni ludzie nie
        chodza po ulicy z nozem!!! A ta mlodziez, ktora teraz tak strasznie rozpacza
        wcale nie jest tak swieta jak o sobie mowi :] do grzecznej mlodziezy nie jest
        dzien w dzien wzywana policja.
      • Gość: michal-wierzbno Re: Śmierć na podwórku i marsz milczenia IP: *.aster.pl 02.05.06, 19:29
        co ty gadasz skad takie rzeczy mozesz wiedziec byles tam mieszkasz rozmawiales z
        ludzmi czy tylko opierasz swoje zdanie na podstawie przekazow tv i prasy? prawda
        jest taka ze miedzy mlodymi chlopakami wszedzie sa nieporozumienia na kazdym
        osiedlu w kazdym miescie kraju!!!!!!!on mial 30cm noz kuchenny to nazywasz
        srodkiem obrony? jestes durniem!!!!!!!!!! chlopaczek ktory nie zyje mial 165 cm
        i wazyl ze 45 kg na oko co on mogl zrobc? ludzka bezmyslnosc nie zna granic!!!!!!!
    • Gość: R Re: Śmierć na podwórku i marsz milczenia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.05.06, 09:25
      To już naprawdę absurd. W burdzie wywołanej przez siebie samego ginie
      podwórkowy bandyta, a jego kolesie (tacy sami młodociani bandyci) organizują
      marsz przeciwko przemocy - znaczy się protestują przeciwko samym sobie.
      Chłopak, który zabił, zrobił to w afekcie, pod wpływem zagrożenia - był
      przecież notorycznie szykanowany przez bandyterkę i wreszcie nie wytrzymał. A
      co to za towarzystwo, to pokazuje ich zachowanie względem matki tego chłopaka.
      Moim zdaniem powinien toczyć się też drugi proces - o znęcanie się i
      zastraszanie tego chłopaka, który zabił. Na ławie oskarżonych powinni posadzić
      pośmiertnie ofiarę zajścia i jego kumpli.
      • Gość: Kaśka Re: Śmierć na podwórku i marsz milczenia IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.05.06, 12:23
        Wiesz co mnie najbardziej irytuje?! To że jeśli ktos nie znał na prawdę całej
        sytuacji -komentuje ją! A to po prostu doprowadza mnie do szału! W gazecie
        napisano ,że "konflikt narastał od 6 lat" i w tym momencie widzimy ,że gazeta
        najnormalniej kłamie. Ten człowiek mieszkał tutaj od 2 lat...
        W moemncie kiedy zabijają ci bliska osobę stoisz bezczynnie?Bardzo dziwne
        zjawisko! Ciekawe czy ty R byłabyś/byłbys spokojny i stał z założonymi rekami.
        Po prostu brakuje mi słów na twoją głupotę!
    • Gość: szok Re: Śmierć na podwórku i marsz milczenia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.05.06, 10:09
      Daleko nam jeszcze do normalnego świata. Widać to po najbliższym pzrykladzie
      brukselskim. Niestety spora część Polaków to prymitywi i bandziory. Główna wina
      leży po stronie rodziców, którzy udają, że nic nie widzą i że wszystko jest ok..
      Dzieciak "jest samodzielny," bo zarabia jakieś pieniądze. Nie starają się myśleć
      skąd pochodzi kasa, bo po co. A dalej to już samo życie ... niestety tragiczne !!
    • Gość: sprawiedliwy Re: Śmierć na podwórku i marsz milczenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.06, 10:24
      Zabójstwa nie da się usprawiedliwić jednak nie podejmuj decyzji tak szybko. Być
      może to nie był nóż jak pisze gazeta (wiesz, że dziennikarze lubią zmyślać),
      tylko scyzoryk z otwieraczem do piwa, który już jest bardziej popularny. Może
      Bartuś nie podszedł "poprosić" aby byli ciszej tylko zaczął od ku.a i wpie..ol,
      zaje...ie. Nikt przecież nie odda hajsu/fajek gnojowi, który wydaje się być
      bardziej krępy od broniącego się. Dodatkowo wiadomo, że były dziewczyny, więc
      żaden nie chciał być miekki bo to by była towarzyska porażka. Bierz pod uwage
      te czynniki i dopiero potem oceniaj.
    • Gość: Jagoda Niewinny Bartus... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.06, 12:17
      Cos mi sie wydaje, ze "Bartus" to byl taki podworkowy chojraczek, ktory swoja
      sile i odwage czerpal z tego, ze stoi za nim banda starszych kolesiow. Znam
      takich z wlasnego podworka. Widzialam dzisiaj zdjecie w gazecie "Dziennik" -
      koledzy zamordowanego chlopaka: jeden z psem morderca na smyczy, drugi wierci
      parasolka dziure w bucie - psycholog mialby pewnie wiele do powiedzenia... Gdy
      taka banda "niewiniatek" organizuje marsz protestu przeciwko przemocy to mnie
      po prostu szlag trafia na ich oblude i zaklamanie.
      • Gość: Kamcia Re: Niewinny Bartus... IP: *.chello.pl 02.05.06, 14:26
        Ty Dziewczyo Ogarni sie...to jak oni wygladaja to o niczym nie swiadczy moze na
        twoim podworku tak jest ale na wierzbnie niee!!! Wszyscy Trzymaja sie Razem...i
        Bronia swojego to prawda..ale nie wbijaja noz niewinnym osobom powalilo cie na
        mozg ... Bartek nie myl chjrakiem wlasnie o to chodzi ze byl sokojny czasami
        moze sie pobij ale on nigdy nie zaczunal byl swietnym kumplem a ty teraz go
        obrazasz Prosze Cie ... zastanow sie jego juz nie ma ty takie rzeczy piszesz
        dobijasz mnie dziwczyna jak mozesz cos takiego pisac nie znasz ludzi a ich
        oceniassz jak to jest bo ja tego nie rozumiem :/:/??
        • Gość: Azja Re: Niewinny Bartus... IP: *.chello.pl 02.05.06, 14:43
          dziewczyno (Kamcia) a moze Ty sie ogarnij:)!! Tez mieszkam na Wierzbnie i to od
          15 lat i mam ZDECYDOWANIE odmienne zdanie od ciebie!!!
          Wieczne burdy, wrzaski, alkohol od rana do nocy, sikanie po klatkach zero
          perspektyw na cokolwiek - szkoda gadać. "Dziennik" zdjęciem świetnie pokazał
          tę "grzeczną młodzież" :]
          Gdyby było tak jak mówicie, że Bartek niewinny to na marsz napewno by również
          poszli mieszkańcy tego podwórka a jakoś nikogo z nich nie było.
            • Gość: r Re: Niewinny Bartus... IP: *.chello.pl 02.05.06, 16:26
              wspolczuje wam ze nie zyje wasz kolega, to naprawde tragedia, szczegolnie dla
              rodzicow!!! I mam nadzieje, ze to was czegos nauczy, zanim zechcecie znowu
              kogos sprac to pomyslicie dwa razy czy naprawde warto. A co do Wierzbna kiedys
              to bylo naprawde super miejsce!!! A teraz??? wszędzie strasznie nudząca się
              młodzież, ale to juz nie wasza wina, że nie macie gdzie się podziać. Nie macie
              albo nie chcecie...
              • Gość: Młoda Re: Niewinny Bartus... IP: *.chello.pl 02.05.06, 22:45
                Bartuś był zawsze uśmiechniety nie byl zadnym "chojrakiem". Nikt by sobie
                niezasluzyl na tak brutalna śmierć przez takiego wysuszonego frjajera. Co do
                zdjecia w "Dzienniku." była to osoba specjalnie znaleźiona w tłumie. Wierzbno
                jest naprawde zrzyte razem kazdy z ziomkow sobie pomaga dziwicie sie jak
                widzicie grupe młodzieży popijajaca sobie bronxy ?? a gdzie niby mamy sie
                wszyscy podziac??. Słyszałam na temat Bartusia rozne opinie typu "no i dobrze
                zasluzyl sobie na smierc skoro sie rzucal" Bartek nie byl osoba ktora sie
                rzucala do kazdego i mowil "jaki to ja niejestem.." Bartek dopiero wtedy gdy
                ktos sie do niego przyplul odpowiadal mu na to bo nie był lamusem.powtorze
                jeszcze raz NIKT NIE ZASŁUŻYŁ SOBIE NA TAKĄ ŚMIERĆ.

                dzieciak zawszez bedzie z nami na MOKOTOWIE.
      • Gość: Kamcia Re: Śmierć na podwórku i marsz milczenia IP: *.chello.pl 02.05.06, 14:29
        Wy naprawde Jestescie posrani Czlowieku Znasz Ich??Znas zich z zachowania...To
        Warszawa ona uczy przedrfania nikt z nich nikogo nie zabil i nie pobij tak
        bardzo zeby trafil do szpitala to grobka przyjaciol ktora oplakuje przyjaciele
        i jesli sami robia taki marsz to oczyms swiadczy lamusie co??Ogarni sie prosze
        Cię..i zastanow sie nad tym oni pokazuj ze sa twardzi to prawda ale teraz po
        stracie wspanialego kumpla Bartuś[*] pokazuja jacy sa wrazliwi na bol prosze
        przemysl to...:(
        • teofil.awers Re: Śmierć na podwórku i marsz milczenia 02.05.06, 14:47
          Dziewczyno, zastanów się lepiej, co Ty wypisujesz. "Nigdy nie pobił tak bardzo, żeby trafił do szpitala."
          To jest, uważasz, w porządku?! Tłukł, ale nie za mocno, więc wszystko jest ok?! Oczywiście, że śmierć
          Twojego kolegi jest tragedią, ale winny jest jej nie tylko chłopak, który go zadźgał, ale przede wszystkim
          Wasze idiotyczne powórkowe życie i ohydne zabawy i dręczenie innych. Jakby to nie było tragiczne i
          okrutne - Twój kumpel sam się doigrał.
          • Gość: Kaśka Re: Śmierć na podwórku i marsz milczenia IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.05.06, 17:32
            Ujmę to najprościej! Znajdź kraj, miasto nawet podwórko bądź osiedle gdzie
            pomiiędzy młodymi chłopakami nie ma zatargów! Oczywiście jak się domyslam od
            razu nasuwa Ci się stereotyp dresiarza, ale dlaczego?! Czy pomiędzy ludźmi
            innej subkultury bądź ludżmi którzy wogóle do nich ie należą nie ma zatargów?!
            To w takim razie wytłumacz mi dlaczego jeden chłopak wystartował z pięściami a
            drugi od razu z nożem?! Czyżby czuł się słaby? Chyba nosząc ze soba nóz
            wiedział do czego go użyć, musiał wiedzieć że tym nożem może zabić?! I nikt mi
            nie wmówi ,że nie wiedział do czego służy nóż, ze nie wiedział że może tym
            przedmiotem zrobić krzywdę!
            • Gość: Toni Re: Śmierć na podwórku i marsz milczenia IP: *.cskmswia.pl 08.05.06, 11:16
              jasne, powinien był przewidzieć, co ma przy sobie tamten:>. I przygotować sobie
              odpowiednią "broń"... Kretyństwo. Nie gadajcie głupot, wszscy wiedzą, ze był
              przez was gnojony... Bał się. Znacie to pojęcie, czy czujecie się silni grupą?
              jJsne, ze mógł mieć przy sobie coś do obrony! Zapytać Bartusia (sic!), czy ten
              dysponuje kastetem? butelką? a moze tylko piąstki? i przeprosić na chwilę i
              znaleźć cos porównywalnego... Skończyło się to tragicznie, ale chociaż nie
              kłamcie ludziom prosto w oczy... Ogladałam program z Wami w roli głównej...
              Żałosne... Wiesz, miałąm taka grupkę na osiedlu... Ale zamiast się bać gnojków
              nawiązałam bardzo scisły kontakt z Polcją. Niektórzy mają kolegium, inni
              siedzą, inni nagle zgrzecznieli... Tragedia to potworna. Dzieciak nei żyje,
              inny ma do końca rozwalone życie. A WY jak zwykle nic z tego nie
              zrozumieliście...
      • Gość: Kaśka Re: Śmierć na podwórku i marsz milczenia IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.05.06, 17:37
        Po pierwsze to tobie chyba ty na pełna kulture narzekac nie możesz choćby
        stwierdzeniem "te łyse pały", po drugie to że są łysi to ich sprawa ,no chyba
        że narzucasz z góry że wszyscy powinni mieć bujne loki!! A bandytą można nazwać
        każdego tylko dlatego że cos ci w nim nie pasuje?! Jeśli nie masz o czymś
        pojęcia to chyba nie powinieneś wypowiadac się na ten temat.
      • Gość: WBN Re: Śmierć na podwórku i marsz milczenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.06, 16:41
        Też mieszkam przy Woronicza na Wierzbnie. Jestem dumny z tego, gdzie żyję i ze
        swoich sąsiadów. Naprawdę większość z nich to porządni ludzie. A margines,
        takie dresiarsko-blokerskie towarzycho zdarza się niemal wszędzie i zawsze jest
        dla mnie dnem. Oczywiście, dla zabójcy Bartka nie ma żadnego usprawiedliwienia
        i powinien byc ukarany z całą surowością. Ale niech ten tragiczny wypadek
        BĘDZIE PRZESTROGĄ DLA ZNAJOMYCH BARTKA, którzy poniekąd sprowokowali całą
        sytuację. Słuchajcie, Wy mówicie o przyjaźni z Bartkiem, o dumie z Wierzbna...?
        Co to za duma, co to za przywiązanie, kiedy dewastujecie klatki, windy, zieleń,
        gdy bazgrzecie po murach, wybijacie szyby i drzecie się w niebogłosy w nocy,
        zjarani zielskiem i nawaleni jak stodoła po żniwach. Jeśli naprawdę jesteście z
        Wierzbna i jesteście z tego dumni - zróbcie coś pozytywnego dla swojego
        otoczenia i nie niszczcie go więcej. Nie wiem...odmalujcie kawałek elewacji
        bloku na parterze, pomalucjie ładnie drzwi, czy ławkę, macie dużo energii?
        skopcie kawałek trawnika i posiejcie trawę czy jakieś kwiatki... Zastanówcie
        się co możecie zrobić dla swojego otoczenia, a tym samym dla siebie! Naprawdę
        macie potencjał, tylko go marnujecie.
            • Gość: Paulinka Re: Śmierć na podwórku i marsz milczenia IP: *.aster.pl 03.05.06, 00:19
              Ludzie popatrzecie realnie na to co sie stało...Bartek nawet jezeli szkanował
              Grzegorza to nie był powod aby ZABIĆ!!! jaki normalny człowiek chodzi po ulicy
              z nozem, to juz jest podejrzane, skoro miał pełna swiadomosc tego ze mozna tym
              narzedziem zrobic krzywde, i mimo wszystko miał go przy sobie, to samo mowi za
              siebie ze to nie była zbrodnia w afekcie. Bartek tak jak kazdy młody człowiek
              miał swoje odchyły, ale nie chodził po osiedlu i nie zabijał! Postwcie sie
              teraz na miejscu przyjacieli Bartka, jak by Wam zabili kumpla, jaka była by
              wasza reakcja, nie bronili byscie, chcac aby sprawca zapłacił chociarz w czesci
              za to co zrobił! Bartek to był chłopak, którego znałam z widzenia...zawsze
              usmiechniety, skory do pomocy innym!!! miał całe zycie przed soba i wiele
              rzeczy do zrobienia i wszystko prysło w tak krotkim czasie. popatrzcie na to
              trzezwym okiem, rozwarzmy obydwie strony, wina lezy po obydwu stronach, ale
              mimo wszystko owele wieksza po str.sprawcy...Bartuś zawsze z Toba[*]
              • Gość: Raf WBN, one tego nie zrozumieją IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.06, 08:54
                Kamcia, Paulinka, Sara i inne dziewczynki chyba nie rozumieją, co WBN napisał
                powyżej. A napisał całkiem sensownie. Niestety chyba to dla nich zbyt skomplikowane.

                p.s. Ktoś już pisał o dysgrafii. Skoro żadna z tych dziewczynek nie umie pisać
                po polsku, to albo dysgrafia jest zaraźliwa, albo to zwykłe nieuctwo (być może
                wspomagane wypaleniem młodych mózgów przez alkohol i narkotyki).
                • sir_fred Re: WBN, one tego nie zrozumieją 10.05.06, 15:11
                  nie, to wynika z braku oczytania. Po prostu zamiast od czasu do czasu zapoznać
                  się z tym, co mądrzy ludzie chcą opowiedzieć, nasze "ziomki" notorycznie
                  biwakują na świeżym powietrzu. I patrzą kogo by tu skroić ... A potem płaczą,
                  że prowadząc bandyckie życie kończą jak bandyci.
        • Gość: ---- Re: Śmierć na podwórku i marsz milczenia IP: *.chello.pl 02.05.06, 23:07
          Ja napszyklad jestem bardzo dumny z tego gdzie mieszkam i z tego z kim sie obracam , ale niewiem jak co poniekturzy pisza tu ze lysy i w dresach to odrazu bandzior jak nie znacie czlowieka osobiscie to nie muwcie jaki jest.Ja osobiscie nie jestem za przemoca ale dla tego frajera co zabil bartusa nie ma wytlumaczenia a poza tym dziwicie sie jak jest na osiedla pomyslce troche takie czasy nastaly mlodziesz sie buntuje przedewszystkim przeciw policji przeciw temu ze sie do wszystkiego czepiaja i przedewszystkim dlatego ze jak sa potrzebni to ich nie ma jak w przypadku bartka :( Ps.moja wypowiedz oczywiscie nie byla kierowana do kogos jako aluzja :)
          • teofil.awers Re: Śmierć na podwórku i marsz milczenia 02.05.06, 23:15
            Zastanówcie się, co Wy wygadujecie. "Takie czasy nastaly mlodziesz sie buntuje." Jeśli chłopak podchodzi
            z "ekipą" swoich łysych "ziomków" w dresach i żółtych adidasach i mówi "daj piątaka, bo ci zapier...olę", to
            to jest bunt?! Najpierw gnoicie chłopaka, a potem lamentujecie, że nie wytrzymał. A co miał zrobić?
            Przecież gdyby Was olewał, przypieprzalibyście się jeszcze bardziej. A gdyby ktoremuś walnął w gębę, co
            pewnie zresztą zrobić powinien, dostałby od Was łomot znacznie większy. Sami się w to gó.. pakujecie,
            sami takie zachowania prowokujecie. Oczywiście, że to jest tragedia, ale zastanówcie się chociaż przez
            chwilę, że każdy z Was jest za to też odpowiedzialny.
    • Gość: Raf Ciekawy fragment z Życia Warszawy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.06, 16:46
      W "Życiu Warszawy" ciekawy fragment w związku z tym wydarzeniem:

      "W niedzielę wieczorem ok. 100 znajomych 17-latka przemaszerowało ul. Woronicza.
      Część z nich na widok radiowozu zaczęła wykrzykiwać hasła obraźliwe dla
      policjantów."
      www.zw.com.pl/apps/a/tekst.jsp?place=zw2_ListNews1&news_cat_id=9&news_id=85885

      Marsz przeciwko przemocy? Raczej wygląda mi to na marsz dresiarzy wykrzykujących
      swoje słynne bandyckie zawołanie "ChWDP" (oni na murach zapisują to inaczej, bo
      mają zwykle problemy z ortografią i wykształceniem w ogóle). Coraz bardziej się
      przekonuję, że obie strony były siebie warte.
    • login.zastrzezony Re: Śmierć na podwórku i marsz milczenia 03.05.06, 10:05
      Dresiarskie towarzystwo...
      Oto jaki poziom reprezentują. Wchozimy na stronę grono.net, na grono "Wierzbno".
      Temat "pożegnajmy Bartka". Kto się tam wpisuje? Ludzie na bardzo wysokim
      poziomie. Pamięć o koledze potrafią uczcić między innymi w następujący sposób:
      "szkoda go k...wa , ch..owo [*]".

      A jakie mają zainteresowania? "techniki upijania się", "hooligans", "bujki
      uliczne" (!), "LEGALIZE GRASS", "MariHuana & JoiNt", "Całe Życie Na Melanżu".
      Zajmuję się: "legia, piwko, melange". No i oczywiście pełno cytatów ambitnych,
      hiphopowych "tfu-rców".
    • Gość: Death_Wish Re: Śmierć na podwórku i marsz milczenia IP: *.range81-151.btcentralplus.com 03.05.06, 11:23
      :-) I bardzo dobrze się stało :-) Jak wygląda nasz casus? Otóż podwórkowy bandziorek, zwany tu przez niektórych "naszym aniołkiem" notorycznie znęca się nad jednym z sąsiadó. Szykany, groźby, uporczywe molestowanie psychiczne - wszystko to jest na porządku dziennym. Młody bandyta "Bartuś" stoi w grupce kolegów (również bandytów - dresiarzy, 'pitbullowców' - zakały tego świata) i szuka pretekstu do bójki. Zaczepia Grzegorza, prowokuje go, obraża, przeklina, popycha, żąda pieniędzy i papierosów, próbuje upokorzyć go w obecności kolegów i koleżanek. Doprowadzony do ostateczności Grzegorz sięga po broń - nóż, który nosi przy sobie, licząc się z tym, że w tej bandyckiej okolicy jego własne życie i zdrowie jest nieustannie zagrożone. W krytycznym momencie, jednym precyzyjnym ciosem przebija lśniący dres, podkoszulek z pyskiem bitbulla i napisem "HWDP", ociera się o "złoty" łańcuch z tombaku, mija żebra i zagłębia się w młodym, acz zniszczonym już przez narkotyki, papierosy i alkohol serduszku Aniołka Bartusia. Bartuś upada na ziemię. Z ust sączy mu się krew. W ostatnim tchnieniu gasnącego żywota wyrzuca z siebie swe finalne słowo. Słowo-klucz. Słowo-absolut. Słowo "Ku..aaaa....."
      • Gość: Kamcia Re: Śmierć na podwórku i marsz milczenia IP: *.chello.pl 03.05.06, 11:28
        Ty jestes chory psychicznie??Znałeś(a) go ?? Chyba nie Bartek nigdy nie szukał
        zaczepki był zawsze szcześliwy i towarzyski To naprawde był Anioł Wiec mi Nie
        pierdo** ze dobrze sie stało Bo frajerze nie znałes(a) go!!!!!!! To tak jak by
        tobie zamordowano bliska osobe(odpukac) To co ?? I tez bym napisała że Dobrze
        sie stało jak byś sie poczuła(ł) Bo ja Cię Człowieku nie rozumiem :(:(:( Bartuś
        • Gość: Death_Wish Re: Śmierć na podwórku i marsz milczenia IP: *.range81-151.btcentralplus.com 03.05.06, 11:44
          :-) O, z pewnością się spotkasz z Bartusiem, młody człowieku, jeżeli zdecydujesz się na kontynuację uprzednio obranej drogi życiowej :-) Panienka Kamcia też może do was dołączyć - jeśli jakiś jej klient nie poprzestanie na ostrym seksie w podwórkowym śmietniku :-) Zrozumcie wreszcie, że życie "Drogą Bloku" doprowadzić was może tylko do kilku alternatywnych rozwiązań - młodej śmierci, bezrobocia, narkomanii/alkoholizmu, kolejnych instytucji "korekcyjnych" z więzieniem na końcu, biedy i drobnej bandyterki.... Jeśli pozostaniecie członkami dresiarsko-blokerskiej subkultury, to już nigdy nie wyrwiecie się z tego bagna. Kiedy ostatni raz czytałeś jakąś książkę Roberciku? Czy była to może "Wojna...." Masłowskiej? Kiedy ostatni raz byłaś w teatrze Kamciu? Czyżby w przedszkolu, w teatrze Guliwer? Nie szkoda mi was ani trochę, bo tak już niestety jest na tym świecie, że "underclass" jest wszędzie. Oby was było jak najmniej... A Bartuś? Cóż - trafiła kosa na 'kozaka'... Umarł Bartuś umarł i leży na desce, gdyby mu hip-hop zagrali podskoczył by jeszcze ;-)
        • Gość: Zibi Re: Śmierć na podwórku i marsz milczenia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.05.06, 11:49
          Robercik, Kamcia i tym podobni - jeśli jest życie pozagrobowe i jakaś
          sprawiedliwość na tamtym świecie, to zapewne spotkacie się ... w piekle. Na tym
          świecie sprawiedliwości nie ma, bo jak by była, to takie dresiarstwo jak wy nie
          chodziło by swobodnie po ulicach i znęcało się nad innymi. Wasza droga życiowa
          powinna wyglądać obecnie w następujący sposób - poprawczak, więzienie, a potem
          piekło.
          • Gość: Kamcia Re: Śmierć na podwórku i marsz milczenia IP: *.chello.pl 03.05.06, 14:23
            Gość portalu: Zibi
            Proszę Cię nie znasz zycia a przedewszytkim nie znasz nas...Nie oceniaj
            ludzi ... ktorych nie znasz jestesy normalnymi ludzmi ale zabrano nam bardzo
            wazna osobe...i to bez naszej i jego wiedzy wiec nie oczekuj od nas litosci dla
            tego czlowieka ktory nam zabrał Bartusia poprostu postaw sie w naszej
            sytacji..Gdyby tobie zabrano kogos bliskego to jak bys sie zachował(a)...:(

            Bartuś[*]Szacuneczk
            • Gość: Zibi Re: Śmierć na podwórku i marsz milczenia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.05.06, 15:46
              To śmieszne, że kilkunastoletnia wielbicielka konfekcji dresowej pisze mi, że
              nie znam życia:). Mieszkam na Mokotowie i cały czas pałęta się tu bejsbolowo-
              dresiarski męt, który wszystko niszczy i zastrasza spokojnych ludzi. Coraz
              więcej w waszych bandach kilkunastoletnich dziewczyn, często dorównujących
              brutalnością swoim kompanom. Skąd wy się bierzecie?
              Rozpisujecie się na tym forum, że to "wasz Mokotów" - i to jest kolejna bzdura,
              bo wy jesteście tylko zakałą tej dzielnicy i tego miasta. Przez taką dzicz
              Warszawa świeci oczami przed całą Polską. Wy nie jesteście warszawiakami, tylko
              zwykłymi młodocianymi przestępcami którzy pasożytują na tym mieście. Wasz
              swoiście pojmowany "patriotyzm lokalny" przejawia się na dewastowaniu
              wszystkiego, co się tylko nawinie i niszczeniu elewacji budynków napisami w
              stylu "HWDP", "Legia pany", itd.
              O waszym Bartusiu nie piszę, bo go nie znałem, a z przebiegu całej opisanej
              sytuacji wnioskuję, że to bardzo dobrze, że ja ani mój nastoletni syn nie
              mieliśmy okazji go poznać. Piszę za to o was - jesteście odpowiedzialni za
              panującą przemoc. Bezpośrednio winnymi tej śmierci są kumple i koleżanki
              Bartusia wśród których wzrastał i których życiowe zasady podzielał (a raczej
              totalny brak zasad).
              Kto używa przemocy, sam również naraża się na przemoc - dobrze aby to dotarło
              do waszych przepitych i zaćpanych mózgów.
              Jak wszyscy dresiarze w tym kraju pałacie żywą nienawiścią do policji, z tego
              powodu, że jej zadaniem jest ochrona społeczeństwa przed takimi jak wy. A może
              policja powinna was jeszcze chronić abyście do woli mogli kraść i zastraszać
              ludzi?
              Wy, dresiarze jesteście niereformowalni i mówiąc szczerze nie mam dla was
              litości, tak jak i wy jej nie macie dla spokojnych ludzi.
      • Gość: Robercik Re: Śmierć na podwórku i marsz milczenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.06, 15:09
        Zastanówcie się co robicie bez przyczyny odbieracie życie chłopaczyny...bez
        powodu co jest grane myślisz jeden z drugim że jesteś wielkim panem???Nikt się
        tym nieprzejmuje wcale...wale więc ten system i was gady wale...za nic Bartka
        zabiliście i oczywiście do niczego się neprzyznaliście...lecz zapomnieliście że
        zemsty nadejdzie czas gady ch..a wbijam w was...
      • Gość: Bounce'jąca Re: do Kamci IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.05.06, 12:18
        Aczkolwiek zgadzam się z wami co do tego Grzeska. Faktycznie nikt normalny z
        nozem po ulicy nie chodzi. gdyby ten koles miał charakter to załatwił by to
        piesciami a nie nozem. A moze i wogóle by nie musiał niczego załatwiac...
        Ciezko sie wypowiadac bo sprawy nie znam. Zal mi tylko tego młodego chłopaka,
        Bartka. Miał jeszcze całe zycie przed soba. Zal mi jego rodziców i rodziców
        zabójcy. oni chyba teraz najbardziej ze wszystkich cierpią

        Bartek [']

        P.S. A ty kamciu wyluzuj troche. Kultura osobista w zyciu moze ci tylko pomóc,
        a chamstwo (nawet w słusznej sprawie) tylko zaszkodzi.
      • Gość: Kamcia Re: Bounce'jąca IP: *.chello.pl 03.05.06, 14:27
        Gość portalu: Bounce'jąca
        Proszę Cię...Zazwycza byłam spokojna osoba a teraz sie zmieniłam bo zabral mi
        ten ........Bartka i nie tlyko mi...Wiec proszę Cię Tak jest juz zycie postaw
        sie w mojej sytacjii...

        Bartuś[*]Szacuneczek
        • Gość: Bounce'jąca Re: Bounce'jąca IP: *.aster.pl 03.05.06, 14:36
          Kamcia wiem i staram się zrozumiec całą tą sytuacje. Tylko jak czytam to forum
          i czytam twoje oraz niektórych twoich (chyba twoich) kolegów i kolezanek
          wypowiedzi to sama nie wiem co myslec. Ja was nie znam. Nie wiem kim jestescie
          i co soba reprezentujecie. Natomiast swoimi wypowiedziami, nie wystawiacie ani
          sobie, ano co najgorsze Bartkowi, dobrej opinii.

          Jesli mogę ci cos poradzic na koniec to tyle: zebys nie przejmowała sie za duzo
          co ludzie na tym forum wypisują. Szkoda na to twoich nerw dziewczyno. Ale
          pamietaj mimo to, ze ludzi z klasą poznaje sie po tym ze potrafią ją zachowac w
          kazdej sytuacji.

          P.S. Wielu ludzi przed tobą i wami było w podobnej sytuacji. Wielu ludzi traci
          swoich bliskich z powodu czyjejs głupoty lub agresji. Ale wielu z nich potrafi
          przebaczac. A te butelki w strone okna matki zabójcy były niepotrzebne
              • Gość: sara do zibi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.06, 17:19
                człowieku...nie znales bartka, wiec jakim prawem oceniasz go i twierdzisz ze on
                jest taki sam jak inni, i ze to on napadł?? pomysl chwile...albo dowiedz sie
                kto to zrobił, ale ja dam sobie reke uciac ze bartek na pewno tego nie
                zrobil...to był zloty chłopak...ktory by nigdy w zyciu czegos takiego
                niezrobił...bo pomysl chwile, bic tylko po to zeby bic??to sensu niema...a
                bartek na pewno by sie tego nie dopuscił...i nikt nie przesadza mówic o bartku
                ANIOLEK...złoty chłopak z niego byl i jest, bo wierze w to, ze on gdzies koło
                nas jest,siedzi, słucha... dlatego kieruje to jeszcze raz do tych wszystkich
                ktorzy nas i bartka tutaj oczerniaja:nieznaliscie go, nie macie pojecia jaki
                byl i jacy my jestesmy rowniez, wiec nie osadzajcie ludzi tylko po tym co
                wyczytaliscie w gazetach... <a tak swoja droga, to gazeta wyborcza miała
                napisac prawde...tak, jak było naprawde...ale jak to jest w zwyczaju mediow,
                musiała dorzucic swoje 3 grosze...-kłamstwa wyssane z palca!!>
                BARTUŚ-na zawsze w naszych sercach i pamieci....[*]
          • Gość: Kamcia Re: Bounce'jąca IP: *.chello.pl 03.05.06, 15:21
            Ja straacilam juz ojca...i wiem co to za bol ale on zmarl z swojej glopoty a
            Bartek nie byl niczemu winien wiec czemu juz go nie ma czemu juz nie zobacze
            jego usmiechu czemu juz niegdy nie porozmawiamy nie posmiejemy sie...nie
            rozumiemi tego :(:(
        • Gość: S do Death_Wish IP: *.chello.pl 03.05.06, 14:53
          lecz sie czlowieku na glowe. o zmarlych sie mowi dobrze albo wcale. mam prosbe
          zachowaj te swoje madrosci dla siebie. nie wiem jaki byl Bartek bo go nie znalem
          ale rozumiem jego znajomych, przyjaciol ktorzy go bronia. on z nimi byl na
          codzien i nie dziw im sie, ze nie pozwalaja szargac jego imienia. Ty tez okaz
          szacunek zmarlemu.
          • Gość: sara Re: do Death_Wish IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.06, 15:11
            dobrze mowisz... ja co prawda nie widywałam sie z bartkiem codziennie, ale
            znalam go...rozmawiałam z nim na wiele tematów i prawda jest,iż był
            aniołem...zawsze usmiechniety...po prostu zloty chłopak...a wy nieznajac go
            wyrazacie na jego temat i rowniez nasz(chodzi mi tutaj o tych, ktorzy bronia
            dobrego imienia bartka)zła opinie... ludzie pomyslcie chwile zanim nastepny raz
            napiszecie cos złego na bartka... nieznajac czlowieka, bardzo łatwo jest go
            skrytykowac...tylko pomyslcie chwile, i sprobujcie postawic sie w naszej
            sytuacji...stracilismy kogos bliskiego, znajomego...bronimy jego dobrego
            imienia i zadne z nas nie pozwoli aby ktos, kto niema zadnego pojecia o bartku,
            o jego znajomych i ich zachowaniu tak latwo go oceniał... zastanowcie sie nad
            tym
            BARTUS szacunek dla ciebie[*]
              • Gość: Zibi Re: do Sara IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.05.06, 19:12
                Pisz za siebie albo swoich kompanów odnośnie tego, że "Mokotów zawsze z Tobą",
                bo 99% mieszkańców nie identyfikuje się z młodzieżą patologiczną. Czy uważasz,
                że Mokotów to tylko wy - margines społeczny? Jeśli możesz, to nie używaj nazwy
                Mokotów, bo tacy jak wy tylko plugawią imię Mokotowa i Warszawy. Wy z
                patriotyzmem lokalnym nie macie nic wspólnego.
                • Gość: Zibi Re: do Death_Wish IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.05.06, 17:12
                  Całe szczęście, że nie miałem okazji poznać "anioła". Ale wystarczające
                  świadectwo daje mu to, co tutaj wypisujecie - słownictwo charakterystyczne dla
                  przestępczej subkultury dresiarskiej. Właśnie z takiej bandy wywodziła się
                  ofiara, która wyżywała się na swoim późniejszym zabójcy.
                  Poza wszystkim nie trzeba go było znać osobiście, bo wiadomo kim są i jak
                  zachowują się wyrostki w dresach.
                  • Gość: Death_Wish Re: do Death_Wish IP: *.range81-151.btcentralplus.com 03.05.06, 17:25
                    No cóż... Dresa nie trzeba (a nawet nie należy) znać osobiście, żeby wiedzieć co sobą reprezentuje... A reprezentuje sobą to co najgorsze - poziom IQ na granicy debilizmu, słownictwo ograniczone do kilkuset wyrazów, typ antropologiczny poprzedzający Homo Sapiens, wykształcenie najwyżej zawodowe, skłonność do przemocy i agresję dzikiego zwierzęcia... Bartuś Anioł z pewnością nie był wyjątkiem... Ktoś wyrwał chwasta i teraz będzie musiał za to odpowiedzieć karnie. Być może Sąd weźmie pod uwagę szczególne przesłanki będące podstawą do ograniczenia wysokości wymierzonej kary - być może uda się zastosować przepisy dot. działania w obronie koniecznej. Co prawda prokuratura uzna, że doszło tu do ekstensu intensywnego i przekroczenia granic o.k., ale wyrok powinien mieścić się w dolnym zakresie ustawowego zagrożenia. Co do Bartusia Aniołka, to i on i wielu mu podobnych to szambo tej ziemi... Z takich rekrutowały się oddziały Dirlenwangera i Własowa... Nie ma wojny, to wyżywacie się na słabszych, na starych, na chorych, na innych, na nie-dresach ogólnie rzecz biorąc.... Wiadomo, że to niemożliwe do realizacji, ale dresów i blokersów powinno się trzebić. Jeden Bartuś wiosny nie czyni.
                      • Gość: Death_Wish Re: do Death_Wish IP: *.range81-151.btcentralplus.com 03.05.06, 17:39
                        Najczęściej nie robię błędów ortograficznych. Nie chodzę w dresie i w bluzach z kapturem. Nie mam pitbulla. Nie sępię od ludzi kasy i papierosów. Nie wdaję się w bójki. Mam ciekawsze zajęcia niż stanie pod blokiem, rzyganie na klatkach schodowych, przypalanie zapalniczką przycisków w windzie, plucie na chodnik. Szczytem moich ambicji nie jest BMW albo Golf ze szrotu, poskładany i pospawany w czarne, beczące pudło. Nie słucham hip-hopu, dance i techno. Nie miałem jeszcze takiej sytuacji, w której zaczepiałbym obcą osobę, podniósł rękę na słabszego. Nie kradnę. Nie noszę szalika piłkarskiego i nie drę ryja na ulicy. Nie przewracam koszy na śmieci i nie skaczę po dachach samochodów, kiedy ucieknie mi nocny autobus. Co więcej - nie muszę korzystać z nocnych autobusów ;-) Moja kobieta nie ma tlenionych włosów, różowej mini i inteligencji wiewiórki. Moi przyjaciele nie noszą śmierdzących żółtych adidasów i skórzanych kurtek. W moim towarzystwie nikt nie nosi dresów. Moi znajomi czytają rocznie więcej książek niż statystyczny dresiarz zużywa rolek papieru toaletowego. Czy ja cieszę się wśród nich dobrą opinią? Pewnie nienajgorszą - jakoś potrafimy ze sobą żyć :-)

                        A Bartuś - cóż - żył krótko, ale intensywnie ;-) Teraz staje się Jamesem Deanem blokowiska na Wierzbnie. hehehe.....
                        • Gość: sara Re: do Death_Wish IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.06, 17:49
                          i pewnie masz ponad 30...i jak widze masz wyrobione zdanie na temat takich jak
                          bartek...a szkoda, bo gdybys go poznał...nie był taki jak reszta...zreszta,
                          chyba troszke przesadzasz mowiac to wszystko...poniewaz znalam bartka, i wiem
                          jaki on był i co robił a czego nie... poza tym z tego co pamietam to prosiłam
                          cie, zebys mi napisał jaki jestes a nie czego ty NIE robisz lub jaki ty NIE
                          jestes...i kto tu ma problemy z j.polskim?? i z drugiej strony według mnie
                          powinienes sie rowniez zastanowic nad soba, bo masz chyba zbyt wygorowane
                          zdanie na swoj temat...i czasem zamiast obrazac ludzi warto jest przemilczec
                          ten temat, ale widze ze ty takiej zasady nie wprowadzasz w zycie...
                          • Gość: Death_Wish Re: do Death_Wish IP: *.range81-151.btcentralplus.com 03.05.06, 18:02
                            Wygórowane zdanie na swój temat...? Nie sądzę. Mam za to bardzo precyzyjnie określone zdanie na temat bandytów - w tym bandytów osiedlowych - m.in. ubranych w dresy i bluzy z kapturem. Uważam ich za najniższą formę życia na ziemi i mam wszelkie podstawy, żeby tak twierdzić.

                            Pytasz o mnie - cóż - nie muszę wkljać tu swojego życiorysu, prawda? A zastosowany przeze mnie "opis a contrario" też powinien pozwolić Ci Saro na przyjęcie założenia, że raczej nie obracam się w środowisku blokowych chuliganów.

                            Piszesz, że "Bartek nie był taki" (w domyśle - jak typowy dresiarz. Znałaś go, więc może i masz rację. Zastanawia mnie jednak to, dlaczego zabójca zrobił to co zrobił... Czyżby Bartek a.k.a. Anioł podszedł do niego, przywitał się uprzejmie i zaproponował wspólna wycieczkę do kina? Czyżby spokojnie i kulturalnie wdał się w pogawędkę? Czy sprowokowałby tym sprawcę do zadania śmiertlenego ciosu? A może jednak podszedł do niego sztywnym krokiem, bluznął wielokrotnie, splunął mu pod buty, charakterystycznym ruchem - z dwóch rąk - popchnął przyszłego zabójcę w klatkę piersiową, zasymulował (albo zadał) "cios z bani"? I może właśnie dlatego udręczony i od kilku lat prześladowany chłopak sięgnął po nóż i jednym ruchem sprowadził Bartka tam gdzie jego miejsce....?

                            Przemyśl to.
                            • Gość: sara Re: do Death_Wish IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.06, 18:19
                              fakt, nie prosze ci tutaj o twoj zyciorys lecz raczej chciałam dowiedziec sie,
                              co reprezentujesz i moze wtedy było by mi łatwiej dojsc do tego, dlaczego masz
                              takie a nie inne zdanie...i dlaczego pomimo wszystko probujesz bronic
                              bantydy/mordercy <wedlug mnie, na takie miano zasługuje wlasnie człowiek,ktory
                              zabił bartka a nie bartek wraz ze znajomymi>
                              wiec zeby ci rozjasnic troszke zaistniała sytuacje powiem,ze bartek poprosił
                              zeby zabojca i jego znajomi byli ciszej, gdyz była to dosyc pozna
                              pora...niestety,morderca "olał" prosbe... bartek wiec podszedł do niego
                              (oczywiscie nie pluł, nie uzywał wulgazryzmow...) i jeszcze raz zwrocił sie z
                              prosba o to, by uciszyli sie, i jednoczesnie poprosil o papierosa...(chyba
                              byłby głupi, gdyby najpierw uzył wulgaryzmow w stosunku do drugiej grupy, a
                              poznej poprosił o papierosa...,nie sadzisz?) i z tego, co znam ta sytuacje, a
                              znam ja dosyc dobrze to drugiemu koledze<czyt.zabojcy> cos sie nie podobalo, i
                              najwyrazniej chciał sie popisac przed kolezankami...i zaczal urzywac
                              wulgaryzmow w stosunku do bartka... i to morderca zaczał bojke, nie bartek,
                              poniewaz bartek nigdy nie zaczynał...i to raczej on powinien działac w
                              obronie...<nie mowie tutaj o nozu!>...natomiast ty bronisz człowieka, ktory bez
                              wiekszych uprawnien miał ze soba noz<tak dla przypomnienia> i zaatakował
                              chłopaka, ktory nie zachowywał sie agresywnie w stosunku do nikogo...
                              widzisz, nie znasz sytuacji...i uwazasz ze to bartek był winny...a to wcale nie
                              jest prawda... jeszcze wyjasnie fakt, iz morderca twierdził ze byl
                              szykanowany... -otusz jest to jedna wielka bzdura...fakt, morderca nie był
                              lubiany na osiedlu z takich lub innych powodow, lecz nikt go nie był i nie
                              zaczepiał...wiec niemiał zadnych podstaw do tego, aby nosic noz...poza tym
                              skoro twierdzisz ze to dresiarze sa tacy ZLI... to moze wypowiesz sie na temat
                              chlopaka, ktory zabił? jakos ani bartek ani jego znajomi nie nosza noza...a
                              pomimo tego masz na ich temat zła opinie, czemu wiec nie wypowiesz sie na temat
                              zabócjy??
                              • Gość: Death_Wish Re: do Death_Wish IP: *.range81-151.btcentralplus.com 03.05.06, 18:31
                                Saro - dziękuję za obszerne wyjaśnienia. Może z moich dotychczasowych wpisów to nie wynikało wprost, ale ja NIE bronię zabójcy. Po prostu staram się stawiać sprawę w odpowiednich proporcjach. Widzisz jak to wygląda: grupa sympatyków ofiary zasypuje ten wątek obelgami pod adresem sprawcy, oraz pod niebiosa wychwala Bartka. Ta sama - częściowo - grupa organizuje "marsz przeciw przemocy" - wcześniej rzucając butelkami w okna rodziców zabójcy. W czasie "marszu" zachowuje się nadal "dresiarsko".... Moje wpisy stanowią więc reakcję na tego typu zachowania. Zabójca tak czy inaczej poniesie odpowiedzialność, a jeśli rzeczywiście potwierdzą się informacje o tym, że był psychicznie dręczony przez środowisko w swoim miejscu zamieszkania, to jego odpowiedzialność zostanie stosownie pomniejszona. Tu mówimy jednak o Bartku. Wybacz, ale Twoje wpisy i wpisy Twoich kolegów niosą ze sobą ładunek prostej reakcji psychologicznej - gloryfikowania - a przynajmniej "wybielania" ofiary, z którą się identyfikujecie. Jest to typowe zachowanie - widoczne (antropologicznie rzecz ujmując) we wszystkich kulturach. Jeśli potwierdzi się teza mówiąca o tym, że sprawca był notorycznie nękany, to dalej będę uważał tak jak już wyżej pisałem. Jeśli jednak okaże się, że ofiara była absolutnie niewinna, to z chęcią odwołam to co powiedziałem. Śmiem jednak wątpić w taki obrót spraw. Zbyt dobrze znam klimaty związane z życiem w blokowisku, żeby nie wyobrażać sobie jak ta sytuacja naprawdę wyglądała. Postaraj się na spokojnie to wszystko przeanalizować - czy Bartek był bez winy? Czy nigdy wcześniej nie zaczepiał, nie zastraszał, nie napastował swojego przyszłęgo zabójcy? Nie chcę robić analogii na wyrost i przywoływać sprawy znanej z "Długu" Krauzego, ale czy nie widzisz tu podobnych elementów? Jeszcze raz przypominam - jeśli w toku śledztwa okaże się, że ofiara nie przyczyniła się w żaden sposób do swego tragicznego końca, to wszystko co powiedziałem na temat Bartka odszczekam. Zdania na temat dresów i blokersów jednak nigdy nie zmienię: są to bandyci i na bandycki koniec zasługują.
                                • Gość: Zibi Re: do Death_Wish IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.05.06, 18:57
                                  Zgadzam się z tobą Death Wish. Może dresiarze zastanowią się następnym razem
                                  jak będą chcieli kogoś dręczyć, zastraszać, poniżać, okradać. Mam taką nadzieję
                                  i jednocześnie znając realia wątpię w to.
                                  Poza wszystkim to pełno na tym forum absurdalnych wpisów w stylu "anioł" w
                                  dresie (może jeszcze z bejsbolem?) albo marsz milczenia dresiarzy "przeciwko
                                  przemocy" pod hasłem HWDP. Chyba ci co takie rzeczy wypisują sami w nie nie
                                  wieżą, albo mają problemy z logiką.
                                • Gość: brat Re: do Death_Wish IP: 217.17.35.* 03.05.06, 19:41
                                  To co wypisujesz na tym forum tylko swiadczy o tobie.W poziomie slownictawa nie
                                  roznisz sie od tych ktorych opisujesz, oczywiscie za wyjatkiem bluzg.Bo tych nie
                                  uzywasz,jestes "yntelygent"Skad ty znasz klimaty blokowisk, chyba tylko z
                                  ksiazek ktore tak namietnie ze znajomymi czytasz.Nie wyczytales tam, ze
                                  milczenie jest zlotem i ze nie powinno sie oceniac zbyt pochopnie?To jakie ty
                                  ksiazki czytasz chlopaku?Ocenianie kogos po samochodzie,szaliku(!)zoltych
                                  adidasach(czemu akurat zoltych) jest po prostu zenujace.A jakbys chcial
                                  poszerzyc swoja wiedze o zabitym to sluze pomoca.