Dodaj do ulubionych

Lokatorzy zorganizowali pikietę przeciwko właśc...

IP: *.chello.pl 10.05.06, 00:32
Bądżcie silni i nieustępliwi.
Walczycie o swój dom!
Wara każdemu od waszej racji.
Musicie wygrać!
Obserwuj wątek
    • Gość: antynowobogacki Re: Lokatorzy zorganizowali pikietę przeciwko wła IP: *.aster.pl 10.05.06, 00:44
      Ten kamienicznik to kolejny nowobogacki, który pogardza wszystkimi,którzy mają
      mniej pieniędzy od niego. Zamiast dogadać się z lokatorami robi z siebie
      wielkiego pana, a z nich margines społeczny.

      Sama możliwość kupowania budynku z kieszkańcami (często ludźmi, którzy w
      mieszkania zainwestowali przez lata spore pieniądze) jest chora

      Lokatorzy, nie dajcie się!!!

      a człowiek,który napada na bezbronnąkobietę jest zwykłym bandytą
    • Gość: Ulti Klamstwa Kamienicznika cd... IP: *.Red-83-61-53.dynamicIP.rima-tde.net 10.05.06, 01:35
      Kamienicznik: "Chciałem dojść do porozumienia z tymi ludźmi, zatrudniłem
      psychologa do negocjacji, ale to nic nie dało..."

      Taaa, ten psycholog to jego wspolniczka w firmy, obiektywna w tym sporze jak
      cholera, jej mediacja polegala na tym ze wmawiala mieszkancom ze sa pijanymi
      menelami a "pan kamienicznik" to szlachetny sentymentalny bizmesmen....

      Jak dla mnie taki typ co klamie i atakuje kobiety nie ma jaj.

      Solidarnosc nasza bronia.
      • doblo5 Re: Lokatorzy zorganizowali pikietę przeciwko wła 10.05.06, 10:04
        dziś środa, w Gazecie Wyborczej jest dodatek Nieruchomości, a w nim setki ofert
        mieszkań do wynajęcia - jeśli państwu lokatorom nie odpowiadała stawka 10 zł za
        metr, to czemu nie poszukają sobie czegoś bardziej odpowiedniego? Mieli
        nieszczęście dostać przydziały kwaterunkowe w prywatnej kamienicy -
        komunistyczne władze zrobiły im wodę z mózgu, że nabyli jakichś nadzwyczajnych
        praw do tych mieszkań, w tymczasem niczym się nie różnią od innych
        wynajmujących mieszkania na rynku. Adresatem roszczeń lokatorów z całą
        pewnością nie powinien być właściciel kamienicy, tylko władze komunistyczne,
        które narozrabiały oszukując ludzi, bo tym było dawanie im przydziałów, które
        dziś są źródłem takich konfliktów. Ale właściwie dlaczego z moich podatków
        miałyby być fundowane mieszkania ludziom, którzy 30 lat temu dostali
        przydziały, przez tyle lat korzystali z mieszkań za pół darmo (czynsze
        regulowane były naprawdę śmieszne), a teraz uważają, że zamiast samemu wziąć
        się do roboty i uczciwie zapewnić sobie mieszkanie, tak jak tysiące rodzin,
        wyciągają rękę, żeby im dać. Rozumiem pomoc gminy w takich sytuacjach dla osób
        starszych i samotnych, które już nie mają jak się wziąć do roboty. Ale w wielu
        przypadkach takie osoby mają rodziny, a mieszkania kwaterunkowego trzymają się
        kurczowo, żeby je dać w spadku np. wnukom. Z jakiej racji??!
        • doblo5 Re: Lokatorzy zorganizowali pikietę przeciwko wła 10.05.06, 10:14
          można zrozumieć frustrację lokatorów, którym się trafiły przydziały w
          prywatnych budynkach. Ich sytuacja w porównaniu do ich kolegów mieszkających w
          komunałkach gminnych jest rzeczywiście bardzo przykra: lokatorzy komunałek
          gminnych dostają prawo wykupienia mieszkań za 5% ich wartości, dzięki czemu
          zarabiają, inwestując bardzo małe pieniądze, kilkaset tysięcy złotych (po 5
          latach od wykupu mogą sprzedać mieszkania na wolnym rynku). A lokatorzy
          kamienic odzyskanych przez właścicieli, zamiast prawa własności za 5% dostają
          podwyżki czynszu i wypowiedzenia najmu. To ich frustruje, ale czy to
          właściciele kamienic są winni takiej sytuacji? Kto namieszał ludziom w głowach
          gwałcąc wszelkie obowiązujące w cywilizowanych krajach prawa i normy? Kto
          wprowadził lud na salony zamieniając eleganckie śródmiejskie kamienice i
          mokotowskie wille w śmierdzące slumsy? Kto powinien za to dziś wziąć
          odpowiedzialność?
          • Gość: =t= doblo niezupełnie masz rację z 5% IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.06, 10:24
            Znam rzecz z autopsji i z początku to się wydaje fantastyczny interes. Ale te
            domy są zazwyczaj potwornie zdewastowane (bo czerwoni rozkradali pieniądze które
            powinny były być odkładane na remonty).
            Jak po prawie 10 latach policzyłem, ile poza wykupem trzeba było wyłożyć na
            naprawy i remont lokalu, ile poszło w wyższych składkach na remonty
            ogólnowspólnotowe i ile jeszcze trzeba będzie wydać, to wyszło mi że w zasadzie
            można było wziąć kredyt i kupić na wolnym rynku.Różnica byłaby mizerna, a
            mieszkanie nowiutkie, a nie 80+letnie...

            Inna rzecz, że fakt - "bo ja mam PRZYDZIAŁ"... żałosne.

            Tym bardziej, że 7,50 to niezła stawka na skromne mieszkanie na obrzeżach Wawy,
            można ich znaleźć na pęczki. Ja nie czekałbym ani chwili tylko wyniósł się w diabły.
            • doblo5 Re: doblo niezupełnie masz rację z 5% 10.05.06, 12:38
              zgadza się. Domy są kompletnie zrujnowane, tym bardziej nie powinny być
              oddawane za symboliczną złotówkę ludziom, którzy nie będą mieć pieniędzy na ich
              doprowadzenie do porządku. Niestety, jedyny sposób na rewitalizację i
              przywrócenie dawnej świetności tym niewielu starym budynkom jakie nam jeszcze w
              Warszawie zostały, to oddanie ich w zamożne ręce, które mają kapitał do
              zainwestowania, nie wspólnotom, które będą przez kolejne 10 lat zbierać
              fundusze na wymianę rynien, podczas gdy w tym czasie zacznie się walić dach.
              Remonty takich zdewastowanych kamienic to gigantyczne koszty, chyba nie do
              udźwignięcia przez większość zwykłych wspólnot. Domy te zostały doprowadzone do
              takiego stanu z kilku powodów: czynsze w nich były tak niskie, że czerwoni nie
              musieli niczego rozkradać - po prostu nie było z czego odkładac na remonty.
              Drugi powód to np. zamieszkujący te domy ludzie z marginesu społecznego i
              menelstwo, którzy nie dość, że uprzykrzają życie normalnym ludziom, to
              dodatkowo dewastują kamienice.
              • Gość: =t= no tu już bredzisz... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.06, 13:29
                budynki wspólnotowe są w złym stanie, bo pieniądze które wpłacali lokatorzy były
                rozkradane! A nie dlatego że ich "nie było".
                I nie masz racji twierdząc że "oddaje się ludziom bez pieniędzy na remonty".
                Wspólnotą do której należę, zarządzam JA.
                A za 1,50 zł z m.kw. przez 3 lata (i 1 zł przez 3 wcześniejsze) przeprowadziłem
                wszystkie najważniejsze remonty - wymiany/generalki wszystkich instalacji!
                Wod-kan, gaz, prąd, dach, okna. A bieżących małych napraw dachu, rynien, fasady
                czy drzwi nawet nie liczę... Nawet tak małe pieniądze - rozsądnie wydawane -
                wystarczają na poważne prace!
                Dopiero w tym roku zaproponowałem podwyżkę, bo chcę remontować klatkę.
                Uchwaliliśmy 2,30 i remont generalny będzie już we wrześniu.
                Więc nie bredź o zbieraniu na rynny przez kilka lat.
                No chyba że twoje podejście jest takie jak firm-administratorów, które są zbyt
                leniwe by szukać dobrych ofert? Mnie wystarczyło np. drzwi wejściowych poszukać
                w Płocku by okazało się, że wszystkie firmy z Wawy zawyżają ceny o 50-100%. A
                firma z Płocka bez mrugnięcia i dopłat zaoferowała montaż w Wawie...
                Co do mieszkańców, akurat u mnie wszyscy mieszkają 25 i więcej lat, i nie ma
                nikogo bez wyższego wykształcenia. Więc nie pie..oobraźliwie o "elemencie".
                A poza tym, co chciałbyś zrobić?
                Zburzyć, a ludzi na bruk?
                W mojej kamienicy dokonaliśmy wyboru - zamiast zaorać i zaczynać gdzie indziej
                od nowa (jak dzikusy, co robią pod siebie, a jak śmierdzi to przenoszą obóz),
                wykupiliśmy, a oszczędzoną na zakupie kasę wydajemy doprowadzając nasz dom do
                porządku.
                Podejście - burzyć, wyganiać - cuchnie barbarzyństwem.
                • doblo5 Re: no tu już bredzisz... 12.05.06, 10:27
                  Twój przykład jest bardzo budujący - ale obawiam się, że to nieliczna z
                  perełek - wystarczy popatrzeć na znakomitą większość kamienic w Warszawie,
                  również tych wspólnotowych. Macie w swojej kamienicy wielkie szczęście, że
                  mieszkają tam sensowni ludzie, nie ma menelstwa, i że możecie ją wspólnymi
                  siłami doprowadzić do porządku. Niestety, takich przypadków jest zdecydowana
                  mniejszość. Popatrz, jak wyglądają ulice Warszawy. Jak wyglądają bramy, klatki
                  schodowe, elewacje znakomitej większości kamienic. Nawet jeśli już są domofony
                  i klatki są wysprzątane, to ciągle daleko im do przedwojennej świetności. W
                  miejscu marmurów króluje lastriko i olejna lamperia. Generalny remont średniej
                  wielkości kamienicy to koszt idący w miliony złotych - mówię o kompleksowym
                  przywróceniu kamienicy do przedwojennej świetności, a nie np. ułożeniu na
                  schodach zielonego gresu. Oczywiście, poszczególne prace remontowe da się
                  stopniowo przeprowadzać zbierając pieniądze po troszku. Ja nie o tym tu mówię.
                  Natomiast nadal uważam, że fundowanie przez gminy mieszkań za 10% ich wartości
                  jednym obywatelom, podczas, gdy inni muszą sobie mieszkania kupić za 100%
                  wartości, jest głęboko niesprawiedliwe i woła o pomstę. I nie mów mi, że
                  wykupujący mieszkania za 10% przez lata zainwestowali w nie grube pieniądze,
                  albo że kamienice są tak zrujnowane, że mieszkania w nich mają niższą wartość.
                  Wielu ludzi kupujących mieszkania na wolnym rynku kupuje je w budynkach bardzo
                  zdewastowanych (taki mamy rynek) i muszą później ponosić koszty ich remontów. A
                  ci, którzy kupują mieszkania nowe, kupują je w tzw. standardzie deceloperskim,
                  czyli goły beton, i też muszą sporo włożyć, żeby się dało zamieszkać. Dlaczego
                  zatem oni muszą brać kredyty i kupować mieszkania za 100% ich wartości, a
                  garstka szczęśliwców dostaje prezent za 10%? Czy to jest w porządku?
                  • Gość: =t= 10% vs 100% IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.06, 11:15
                    Wiesz, jak sporządzany jest operat do wyceny, wszystkie inwestycje lokatora są
                    odliczane.
                    Pamiętaj jednak, że budynek stary nie jest wart tyle samo co nowy. Oczywiście są
                    i 200-letnie budynki w dobrym stanie, ale kupując nowy dom możesz liczyć na 80
                    lat do generalki (100%) a kupując kilkudziesięcioletnią kamienicę? No właśnie.

                    Jednak tak naprawdę, to ta zniżka wynika z faktu, że gminy muszą uciec przed
                    kosztami remontów tych obiektów.
                    Teoretycznie - oszczędności z tego tytułu powinny były przeznaczyć na budowanie
                    nowego zasobu, i przydzielanie na nowych zasadach. Jak wyszło - widać.
                    A mnie do niedawna przedstawiciele miasta (znikoma mniejszość w naszej
                    wspólnocie) płakali w mankiet, że mamy wyśrubowane składki... W tym roku
                    pierwszy raz miasto się na nie zgodziło.

                    Co do reszty tego co mówisz - za tą patologię winię coś co samo naprawi się w
                    2007, kiedy zgodnie z unijnym terminarzem (IIRC) MUSI być wprowadzony kataster.
                    To właśnie ten podatek pilnuje, by mieszkań w reprezentacyjnych miejscach nie
                    zajmowali ci, których na nie zwyczajnie nie stać, tworząc ekonomiczną
                    (finansową) zachętę do wyprowadzki w tańszą okolicę. (To obejmuje, nawiasem
                    mówiąc, też GMINĘ, której opłaca się budować "komunałki" na obrzeżach xD).

                    Generalnie, IMO problem zostanie tak długo, jak miasto nie zacznie masowo
                    budować całych osiedli skromnych, tanich domów komunalnych...
                    • doblo5 Re: 10% vs 100% 12.05.06, 11:44
                      ciekawe, jak będzie naliczany kataster w sytuacji mieszkań/kamienic w świetnych
                      lokalizacjach, w których mieszkają komunalni lokatorzy, których właściciele
                      kamienic nie mogą się przez całe lata pozbyć? Niby nieruchomość o dużej
                      wartości, ale praktycznie bezwartościowa. Znowu będą cyrki z wycenami?
                      A wracając do 10% vs 100%, ja rozumiem, że gminy pozbywają się gorącego
                      kartofla, ale dlaczego tak tanio? Otwórz gazetę z ogłoszeniami: przecież
                      mieszkania za 6-10 tys. zł za metr mieszczą się w tych samych 100-letnich
                      domach, co mieszkania komunalne sprzedawane za 10% tej wartości. Jak ktoś
                      kupuje na wolnym rynku, to przecież remont i inwestycje w mieszkaniu wykonuje
                      na własny koszt. Wiesz, jak to powinno być? Mieszkania te powinny być
                      wystawiane na licytację. Gwarantuję Ci, że na każde z nich znalazłby się
                      nabywca za więcej, niż 10% wartości. Dotychczasowi najemcy, jeśli to nie oni
                      wygrają licytację, powinni być przenoszeni do skromnych mieszkań komunalnych
                      budowanych za pieniądze uzyskane z licytacji. Jeśli gminy mają obowiązek
                      utrzymywania mieszkań komunalnych, to czemu, do cholery, pozbywają się ich za
                      śmieszne pieniądze, a potem płaczą, że nie mają środków na budowę nowych.
        • Gość: dialysis Re: Lokatorzy zorganizowali pikietę przeciwko wła IP: *.dip.t-dialin.net 10.05.06, 10:17
          no i musze przyznac ze madrze piszesz i czesciowo masz racje, ale niestety
          przeginasz pale, tyle ze w druga strone:-/ Jakies prawo chyba i teraz obowiazuje
          i nie moze byc tak, ze zaradny (trzeba przyznac) Pan Rober Juszczak moze sobie
          odstawiac wolna amerykanke tylko dlatego ze kupil kamienice. Zrodlo problemu
          znajaduje sie chyba w gminie ktora zapomniala o lokatorach. Po drugie jak
          wspomnialem, czesc lokatorow oplacila i czynsz i c.o., natomiast Pan Robert
          wedlug wlasnego widzi-mi-sie odlaczyl ogrzewanie - ciezko te metody
          zakwalifikowac do sposobu negocjacji (pomijajac fakt, ze zona Pana Roberta jest
          psychologiem a za negocjacje odpowiedzialna ma byc jakas jej psiapsiula. Zamiast
          konkretnie zaproponowac jakies polubowne rozwiazanie Pan Robert stawia na
          rozwiazanie silowe. Cierpi na tym i jego wizerunek i wizerunek jego firmy, bez
          sensu - no chyba, ze odbije sobie finasowo na wynajmie tych mieszkan na biura:-)
          • Gość: jacek Re: Lokatorzy zorganizowali pikietę przeciwko wła IP: 83.238.10.* 10.05.06, 11:08
            Nie bardzo rozumiem problem. Dwa lata temu za wynajmowanie 40m mieszkania na
            wolnym rynku płaciłem 1500 zł. To wychodzi 37.5 zł za metr. Tutaj podobno
            podniósł czynsz z 7.5 do 10 i lokatorzy zaczęli protestować. To jakaś paranoja.
            I tak płacą mniej, niż by płacili gdyby wynajęli mieszkanie na owlnym rynku. A
            argumenty, że dom jest w stanie ruiny, to żadne argumenty - niech się
            przeprowadzą, jeśli im tam nie odpowiada.

            Mam wrażenie, że owi lokatorzy powinni wyjechac na Białoruś - już tam Łukaszenka
            by ich ulokował w darmowym PGRze.

            Szkoda gadać.
            • Gość: Ulti Re: Lokatorzy zorganizowali pikietę przeciwko wła IP: *.Red-83-61-53.dynamicIP.rima-tde.net 10.05.06, 11:23
              Sam sie przenies na Bialorus, tam tez lubi sie proste odpowiedzi na proste
              pytania a i poziom paranoi bedzie ci odpowiadal.

              A wszyscy wiemy ze zmiana czynszu z 7 na 34 zlote (jak na konduktorskiej) to
              rozboj i barbarzynstwo...

              Nikt nieneguje niczyjego prawa wlasnosci w tym sporze, tutaj chodzi o zasady
              jakie obowiazuja w cywilizowanym swiecie : ucziwosc, fair play i czlowieczenstwo
              Spuszeczenie lokatorow jak wyrzuca sie odpadki, dreczenie ludzi, sporwadzenie
              zagrozenia zycie (odcinajac ogrzewanie przy temperaturze -20) a w koncu atak na
              kobiete niewiele maja wspolnego z zasadami ucziwego biznesu, spolecznego
              wspolrzycia dobrego wychowania.

              Na dzialanosci pana J, traca tez inni kamienicznicy ktorzy potrafia dogadac sie
              z swoimi lokatorami z kozyscia dla oby stron.


            • Gość: dialysis Re: jacek IP: *.dip.t-dialin.net 10.05.06, 11:27
              No Twoje argumenty to dopiero maja kaliber. Nie zyjemy ( na szczescie) na
              Bialorusi, wiec daruj sobie podobne przyklady:-) Po drugie czynsz wynosi 34 a
              nie 10 za metr. A po trzecie zapraszam wszystkich madralinskich na maly spacer
              na ulice Konduktorska 18 - moze odechce wam sie podobnych komentarzy:-)
              • doblo5 Re: jacek 10.05.06, 12:17
                Wyjaśnijmy kilka kwestii: czynsz został podniesiony przez p. Juszczaka do 10 zł
                za metr - to jest poniżej 3% wartości odtworzeniowej budynku, co jest znacznie
                poniżej ceny rynkowej najmu, ale całkowicie zgodnie z prawem - do tej wysokości
                każdy właściciel ma prawo podnieść czynsz, a lokatorowi nie przysługuje od tego
                żadne odwołanie. Skoro lokatorzy odmówili płacenia ustalonego przez właściciela
                czynszu, właściciel ma prawo wypowiedzieć im najem, a jeśli po upływie terminu
                wypowiedzenia nadal zajmują mieszkanie, właściciel ma prawo zażądać
                odszkodowania za bezumowne zajmowanie lokalu - to odszkodowanie p. Juszczak
                określił na 34 zł za metr. Zatem lokator, który miał przydział komunalny na
                mieszkanie, dostał wypowiedzenie najmu i termin wypowiedzenia upłynął, to nie
                jest już lokatorem, tylko w sposób bezumowny zajmuje lokal (jego sytuacja jest
                porównywalna do dzikiego lokatora). Takie działania właściciela są całkowicie
                zgodne z prawem, które u nas i tak jest bardzo prolokatorskie i praktycznie nie
                chroni praw właściciela.
                  • doblo5 Re: jacek 10.05.06, 13:24
                    lokatorom, którzy płacili zgodnie z życzeniem właściciela, p. Juszczak nie mógł
                    wypowiedzieć najmu (w każdym razie, nie z powodu niepłacenia czyszu). Natomiast
                    jeśli chce odzyskać mieszkania dla siebie i swojej rodziny, to mógł
                    wypowiedzieć najem z 3-letnim terminem wyprowadzki. Na to nie ma zmiłuj.
                    Właściciel może chcieć sam korzystać z mieszkań w kamienicy, lub przeznaczyć je
                    dla kogoś z rodziny.
            • Gość: mokotowianin Re: Lokatorzy zorganizowali pikietę przeciwko wła IP: *.chello.pl 10.05.06, 11:54
              Gość portalu: jacek napisał(a):

              > Nie bardzo rozumiem problem. Dwa lata temu za wynajmowanie 40m mieszkania na
              > wolnym rynku płaciłem 1500 zł. To wychodzi 37.5 zł za metr. Tutaj podobno
              > podniósł czynsz z 7.5 do 10 i lokatorzy zaczęli protestować. To jakaś paranoja.
              > I tak płacą mniej, niż by płacili gdyby wynajęli mieszkanie na owlnym rynku. A
              > argumenty, że dom jest w stanie ruiny, to żadne argumenty - niech się
              > przeprowadzą, jeśli im tam nie odpowiada.
              >
              > Mam wrażenie, że owi lokatorzy powinni wyjechac na Białoruś - już tam Łukaszenk
              > a
              > by ich ulokował w darmowym PGRze.
              >
              > Szkoda gadać.

              dla ciebie za 1500 zł to był skok cywilizacyjny,
              na który zdecydowałeś się sam, zapewne być bliżej wymażonego sobie koryta.
              Twoje niezrozumienie świadczy niezbicie, że nic poza korytem dla ciebie nie ma znaczenia.
              Rady twoje nie mają tu żadnego sensu tak jak i cały twój wpis.
              Kulturowo jest ci ta sprawa obca bo jesteś nadal obcy w tym mieście.
              Cywilizacyjnie jeszcze nie dorosłeś choć dla swoich "powiatowych"
              jesteś wzorem cnót.
              Może kiedyś dla twojego zrozumienia jakiś naukowiec podejmie prace nad
              teorią noszenie obówia gumo-filcowego przez obajga rodziców i ich przodków
              na dzieci przez nich nowonarodzone i ich impregnacyjny sposób myślenia i działania względem nowoczesnego społeczeństwa miejskiego.

                  • doblo5 mokotowianin trafił w sedno sprawy? 10.05.06, 13:12
                    że niby osoby przyjeżdżające obecnie do Warszawy za pracą mają obowiązek płacić
                    rynkowe stawki za mieszkania, a rdzenni mieszkańcy Warszawy, względnie ci,
                    którzy tu przyjechali 30-50 lat temu, mają jakieś specjalne prawa do
                    niepłacenia za mieszkania? Bardzo ciekawa koncepcja. Z jakiego przepisu
                    konstytucji ją wywiodłeś?
                    • Gość: dialysis Re: mokotowianin trafił w sedno sprawy? IP: *.dip.t-dialin.net 10.05.06, 13:26
                      rozumiem, ze to mial byc Twoj dowod na chwilowy przeblysk inteligencji. Nikt nie
                      kaze przyjezdzajacym do warszawy wynajmowac lokali na ktore ich nie stac, takich
                      w jakim mieszka na przyklad p. Juszczak na Ochocie:-) Inna sprawa dotyczy
                      samowoli wlascicieli kamienic ktorzy lokatorom mieszkajacym w danym lokalu od
                      kilkudziesiciu lat dyktuja ceny z kosmosu tylko dlatego ze wstali lewa noga z
                      wyra tudziez chca w nielegalny sposob pozbyc sie owych lokatorow. Pozdrawiam
                      • doblo5 Re: mokotowianin trafił w sedno sprawy? 10.05.06, 13:51
                        jeśli dostrzegłeś w mojej wypowiedzi przebłysk inteligencji, to bardzo mi
                        miło :-) Natomiast nie bardzo rozumiem, co masz na myśli mówiąc o samowoli
                        właścicieli, którzy lokatorom mieszkającym w danym lokalu od kilkudziesięciu
                        lat dyktują ceny z kosmosu (..) i chcą się w nielegalny sposób pozbyć owych
                        lokatorów. Po pierwsze, czy lokator mieszkający u kogoś kilkadziesiąt lat ma
                        jakieś szczególne przywileje w stosunku do takiego, który mieszka krótko? W
                        prawie nie ma takiego rozróżnienia. Czy uważasz, że wysokość czynszu
                        pozwalająca budynek utrzymać, remontować, i zapewniająca właścicielowi godziwy
                        zysk z jest ceną z bardziej kosmosu, niż czynsze regulowane, przez całe
                        dziesięciolecia narzucane przez władze miasta również prywatnym właścicielom,
                        które nie tylko nie dawały żadnego zysku, ale nie zapewniały środków na bieżące
                        utrzymanie budynków? Jeśli np. otrzymany przez właściciela rachunek za
                        ogrzewanie budynku jest wyższy od sumy uzyskanej od lokatorów w danym miesiącu,
                        to kto powinien pokryć różnicę? I ostatnie pytanie: co nielegalnego jest w tym,
                        że właściciel nie chce wynajmować mieszkań w należącym do niego budynku? Czy ma
                        prawo pozbyć się lokatorów, czy dożywotnio ma obowiązek im wynajmować, ew.
                        dopłacając do interesu z sobie tylko znanych źródeł?
                        • Gość: dialysis Re: mokotowianin trafił w sedno sprawy? IP: *.dip.t-dialin.net 10.05.06, 14:03
                          oczywiscie, ze nie ma w tym nic nielegalnego. Moze sie zdziwisz, ale mimo
                          wszystko darze p. Juszczaka szacunkiem - nie pochodzi z wawy, ale mimo mlodego
                          wieku juz cos w tym miescie osiagnal. To moze imponowac. Poza tym mialem
                          przyjemnosc rozmawiac z nim osobiscie i musze przyznac, ze zdumiewa mnie jego
                          obecne zachowanie. Moze czepiam sie szczegolow, ale dlaczego na przyklad osoba
                          ktora placila czynsz oraz za ogrzewanie centralne zostala pozbawiona zima ciepla
                          w mieszkaniu? Dlatego taka osoba musi bekac za innych lokatorow. Dlaczego p.
                          Juszczak pobierajac pieniazki od pewnych lokatorow twierdzi ze nie ma ich na
                          remont tygo syfu ( bo innego okreslenia na warunki tam panujace nie
                          znajduje)dlatego ze czesc lokatorow nie zaplacila? Dlacze taka osoba musi bekac
                          za inne? Mozemy tez pogawozyc o etyce i estetyce, ale masz racje, z prawem maja
                          one niewile wspolnego. Pozdrawiam
                          • doblo5 Re: mokotowianin trafił w sedno sprawy? 10.05.06, 14:50
                            nie mogę Ci odpowiedzieć na pytania do p. Juszczaka, bo nie znam człowieka, nie
                            wiem, dlaczego postępuje tak, a nie inaczej. Mogę się tylko domyślać, że w
                            budynku wielorodzinnym może nie być technicznych możliwości ogrzewania
                            wybranych lokali. Jeśli chodzi o remont, to domyślam się, że dla właściciela
                            nie jest on pierwszym priorytetem w sytuacji, kiedy wpływy od wszystkich
                            lokatorów są niższe, niż koszty utrzymania budynku plus zysk. Właściciel ma 2
                            strony równania: wpływy i wydatki. W normalnej sytuacji wpływy powinny
                            przewyższać wydatki (kamienica czynszowa jest takim małym przedsiębiorstwem) -
                            to jest zysk właściciela. Przecież ktoś kiedyś zainwestował swoje pieniądze,
                            wziął kredyty, żeby taką kamienicę wybudować i czerpać z niej zyski. W
                            nienormalnej sytuacji rachunki za utrzymanie kamienicy przewyższają wpływy.
                            Albo na tę różnicę zrzucą się ci płacący lokatorzy (tak, jak to się dzieje w
                            spóldzielniach mieszkaniowych, gdzie płacący utrzymują niepłacących), albo
                            właściciel. Wątpię, żeby właściciel chciał dopłacać (może też nie mieć z
                            czego!), woli zatem odłączyć media, żeby nie robić dalszych długów. A że
                            cierpią na tym ci porządni, płacący rzetelnie lokatorzy? No cóż, tak jest ten
                            świat skonstruowany, że za nieuczciwość i cwaniactwo jednych obywateli muszą
                            płacić ci porządni.
                            • Gość: dialysis Re: mokotowianin trafił w sedno sprawy? IP: *.dip.t-dialin.net 10.05.06, 15:04
                              czyli sam widzisz, ze w takiej sytuacji ciezko jest sie kierowac jakas zlota
                              regula. Punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia, ale najbardziej denerwuja
                              mnie niezorientowani powtarzajacy jak mantre pytanie: to dlaczego ci lokatorzy
                              sie nie wyprowadza jak im sie nie podoba... Pan Robert sam dolewa oliwy do
                              ognia, bo sa lokatorzy ktorzy chetnie by poszli z nim na ugode, ale nie lubia
                              jak sie ich traktuje jak idiotow - i moze sie zdziwisz, ale bywa to jeden z
                              glownych powodow dlaczego wola sie procesowac w sadach. Podejzewam ze sam bys
                              sie tak zachowal kiedy ktos wyciaga do ciebie reke na znak ugody i jednoczesnie
                              nasyla "pania psycholog" ( notabene kumpele) ktora twierdzi ze jestes menelem,
                              pijakiem czy jakims innym degeneratem. Pozdrawiam
              • Gość: tomasz Re: Lokatorzy zorganizowali pikietę przeciwko wła IP: 83.238.10.* 10.05.06, 15:11
                Bardzo dziękuję za komplementy, widzę że udało mi się sprowadzić Mokotowianina
                do mojego poziomu :-)

                Tak się składa, że mieszkam w Warszawie od urodzenia, podobnie jak i moi
                rodzice. Niestety również i rodowitym Warszawiakom zdarza się czasem wynająć
                mieszkanie. Natomiast przyznaję że od zawsze tępiłem wszelkie przejawy lewactwa
                i socjalizmu, i stąd ma kąśliwość, a nie z powodów rzekomo robotniczochłopskiego
                pochodzenia. Wbrew pozorom moja postawa nie wynika z prostego korytowego
                rozumowania. To jest właśnie postawa owych lokatorów, którzy nie potrafią
                zrozumieć, że komunizm się skończył, a mieszkanie już _jest_ towarem.
          • Gość: dialysis Re: Lokatorzy zorganizowali pikietę przeciwko wła IP: *.dip.t-dialin.net 10.05.06, 12:49
            otoz to, przed juszczakiem tez ktos tam byl, wiec niech i on nie zachowuje sie
            jak pan i tworca wszechswiata;-) A tak na powaznie to mozna przerzucac pileczke
            z jednej strony na druga, pyskowac i skrajnie argumentowac na swoj sposob.
            Prawda jest taka, ze sad zadecyduje jak sie ten problem zakonczy. Jak dotad p.
            Juszczak dostal nakaz odgrodzenia elementow kamienicy stwarzajacych zagrozenie
            dla zycia, nie wiem na ile to jest prawda ale jako wlasciciel ma tez obowiazek
            remontu. Mieszkancy jak na razie nie dostali sadowego nakazu wyniesienia sie z
            lokalu, wiec mozemy ewentulanie pogawedzic o bokserskich umiejetnosciach p.
            Roberta wobec plci slabszej;-) Pozdrawiam
            • doblo5 Re: Lokatorzy zorganizowali pikietę przeciwko wła 10.05.06, 13:19
              no dobrze, zakładając, że kamienica jest nadal własnością przedwojennych
              właścicieli, których spadkobiercy nie mają ochoty zajmować się najmem mieszkań,
              a chcieliby w inny sposób czerpać zyski ze swojej kamienicy (np. wyremontować
              ją i wynająć na biura), to wolno by im było zakończyć najem mieszkań lokatorom
              i oczekiwać, że po upływie okresu wypowiedzenia lokatorzy wyprowadzą się, a
              właściciele będą mogli zadysponować kamienicą zgodnie ze swoim życzeniem?
              • Gość: dialysis Re: Lokatorzy zorganizowali pikietę przeciwko wła IP: *.dip.t-dialin.net 10.05.06, 13:36
                masz racje, tylko problem polega na tym w jaki sposob i jakimi srodkami sie to
                robi. Pan Juszczak jak juz powiedzialem potraktowal wszystkich kolektywnie - na
                to zwrocili mu uwage zarowno adwokaci jak i sad. Po drugie wiem, ze czesc osob
                placila i czynsz i OC z ktorego p. Juszczak sie nie rozliczyl - masz jakies
                propozycje w tym wzgledzie? Po trzecie gmina pozbyla sie mieszkan wraz z
                lokatorami nie oddajac kaucji, pal ja licho, niech sobie dalej obaracaja tymi
                groszami, ale jak widzisz znalazlo sie pare uchybien. Pan Juszczak, pomijajac
                kwestie prawne, mogl tez to kulturalniej zalatwic:-)
    • Gość: mat konflikt IP: *.pbr.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 10.05.06, 13:46
      Zadziwiające jest to, że lokatorzy skupili się na Juszczaku, więcej zdziałaliby
      kierując swoją niespożytą energię przeciwko gminie, w końcu to gmina jest
      spadkobiercą komuny, która dała im te lokale (gmina dała nakazy, gmina zabrała
      nakazy). Gmina ma też mieszkania, a jak nie ma mieszkań to musi płacić
      odszkodowania. Pewne jest, że gmina jest wypłacalnym dłużnikiem. Spór prawny z
      gminą w tych kwestiach jest prawie zawsze do wygrania, to tylko kwestia czasu,
      a otrzyma się od gminy odszkodowanie.
          • Gość: Ulti Jeszcze zobaczymy :) IP: *.ghis.ucm.es 10.05.06, 16:03
            Buraki, jak czytam wasze posty: "komuna umarla" , "teraz wony rynek" to smiac
            mi sie chce bo dosoknale wiem ze jak wam wlasciciel postanowi wywalic stara z
            mieszkania to nagle wam sie odmieni i wolny rynek bedzie Be.

            Punk widzenia zalezy od punkty siedzenia jak juz kiedys ktos poweiwdzial , a w
            waszym przypadku te 700 raty za klitke na bialolece to bardzo cienka granica
            pomiedzy wszym urojornym wolnym rynkiem a bezdomnoscia

            tak tak buraczki
            tak tak ....
              • Gość: mokotowianin Re: Jeszcze zobaczymy :) IP: *.chello.pl 10.05.06, 16:36
                Gość portalu: tomasz napisał(a):

                > jeśli punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, to tym gorzej dla lokatorów.
                > Otóż bowiem mozna wówczas zarzucić, że ich roszczenia nie mają nic wspólnego z
                > dochodzeniem sprawiedliwości, tylko z dochodzeniem ich partykularnych korzyści.

                a ty dalej grasz ten "ping-pong"
            • doblo5 Re: Jeszcze zobaczymy :) 10.05.06, 17:42
              A ja widzę kolosalną różnicę między ludźmi, którzy płacą te swoje raty za
              klitkę na Tarchominie (na Białołęce to jest więzienie, a osiedla na Tarchominie
              zwą Białołęką właśnie przyjezdni..) a roszczeniowo nastawionymi, agresywnymi
              lokatorami z przydziałami kwaterunkowymi, którzy uważają, że mają jakieś
              specjalne prawa do cudzej własności tylko dlatego, że komunistyczne władze tam
              ich osadziły.
              Dziwi mnie Twoja pogarda dla ludzi, którzy z odwagą, determinacją i godnością,
              własną pracą i wyrzeczeniami zdobywają coś, co inni dostają za darmo, i jeszcze
              robią wstręty. Ja mam ogromnie wiele szacunku dla tych, którzy biorą swój los w
              swoje ręce i budują coś, co później będą mogli uczciwie przekazać swoim
              dzieciom. Nawet jeśli to będzie tylko klitka na Tarchominie. W tym jest
              znacznie więcej godności niż w rozwrzeszczanym lokatorze, który zameldował u
              siebie wnusia, żeby po nim "odziedziczył" prawo do mieszkania w cudzym
              mieszkaniu.
                  • Gość: dialysis Re: Jeszcze zobaczymy :) IP: *.dip.t-dialin.net 10.05.06, 18:33
                    No a ja sie nie zgodze. Oczywiscie, ze tym ktorzy ciezka praca i wyrzeczeniami
                    dochoda do czegos nalezy sie szacunek, ale nie jesli ten sukces budowany jest na
                    krzywdzie innych. I daleko mi do ugrupowan lewicujacych, ale z natury nie lubie
                    cynizmu, hamstwa i traktowania kogos jak idioty tylko dlatego ze sobie gorzej
                    radzi w zyciu od p. Juszczaka
                    • doblo5 Re: Jeszcze zobaczymy :) 10.05.06, 21:10
                      wybacz, ale to trochę demagogiczny argument. Na czyjej krzywdzie są budowane te
                      kawalerki na Tarchominie? Chyba na krzywdzie dzieci tych ludzi, które prawie
                      nie widują swoich zapracowanych rodziców?
                      Jeśli zaś idzie o ogólną refleksję na temat sukcesu (w biznesie czy sporcie na
                      przykład), to tak się składa, że zazwyczaj jest on oparty na klęsce
                      (krzywdzie?) konkurentów. Ja też nie lubię cynizmu, chamstwa i pogardy w
                      stosunku do innych, dlatego bardzo mi się nie podobają ataki ad personam pod
                      adresem innych dyskutantów. Szczególnie chętnie używane wtedy, kiedy brakuje
                      sensownych argumentów.
                      • Gość: dialysis Re: Jeszcze zobaczymy :) IP: *.dip.t-dialin.net 11.05.06, 18:27
                        nie zrozumielismy sie, nie chodzi mi o krzywde dzieci z tarchomina:-) Mowie o
                        konkretnym przypadku ul. Konduktorskiej. Sprawa wyglada tak ze jesli p. Juszczak
                        bedzie chcial kogos wywalic to i tak musi znalezc lokal zastepczy, wiec nie
                        rozumiem po co te nagonki w sieci, wzajemnie obrzucanie sie blotem i ciaganie po
                        sadach:-)
                        • doblo5 Re: Jeszcze zobaczymy :) 12.05.06, 09:50
                          absolutnie nie!! Owszem, nie można nikogo eksmitować na bruk, ale ciężar
                          dostarczenia lokalu dla eksmitowanych spoczywa na gminie, nie na właścicielu. A
                          jeśli gmina zwleka z ich dostarczeniem, to musi płacić właścicielowi
                          odszkodowanie (różnicę między czynszem płaconym dotychczas przez lokatora, a
                          czynszem wolnorynkowym). Właściciel ma też pewne możliwości pozbycia się osób,
                          którym sąd nie przyzna prawa do lokalu socjalnego (tych, które dawniej
                          trafiłyby na bruk). Obecnie takim osobom trzeba zapewnić tzw. pomieszczenie
                          tymczasowe, powinna to zrobić gmina, ale może też właściciel. Wystarczy, że
                          wynajmie za grosze jakieś baraki pod Warszawą, muszą mieć tylko prąd - np. z
                          licznikiem wrzutowym, wychodek może być wspólny na podwórzu (sławojka). Tak
                          stanowi prawo, a twierdzenie, że właściciel ma obowiązek dożywotnio zapewniać
                          mieszkania lokatorom to mit. Nie ma takiego obowiązku, i mimo naszego kulawego
                          prawa ma jednak realne szanse wyprowadzić niechcianych lokatorów ze swego domu.
                          • Gość: dialysis Re: Jeszcze zobaczymy :) IP: *.dip.t-dialin.net 12.05.06, 11:32
                            No i znowu wrzucasz wszystko do jednego wora. Owszem, obowiazek spoczywa na
                            gminie, ale istnieja pewne roznice w klasyfikacji lokatorow. Czesci przysluguje
                            socjalne lokum zastepcze, innym lokum docelowe zaproponowane przez gmine.Lokale
                            zastepcze z wychodkiem i licznikiem ktore tak barwnie opisales przysluguja
                            lokatorom, ktorzy nie maja kompletnie prawa mieszkac przy ulicy konduktorkiej,
                            przykladowo z powodu braku meldunku - takowych mozna wyeksmitowac przy zalozeniu
                            ktore opisales. Gorzej dla p. Juszczaka jak jakis delikwent z drugiej
                            wymienionej przeze mnie kategorii ( przykladowo kwaterunek z 30 letnia historia
                            plus meldunek) nie zgodzi sie na przeniesienie - bo ma do tego prawo, prawo
                            wyboru lokalu ktory mu gmina zaproponuje. Ow lokal docelowy, przykladowo z
                            prawem wykupu definitywnego zaproponowac moze rowniez p. Juszczak (sic!), ale
                            jak sie delikwent uprze (mam tu na mysli upartego lokatora;-)), to p. Robert
                            moze sie i 10 lat bujac przy obecnych regulacjach prawnych. No chyba ze w
                            miedzyczasie nasz kochany ustawodawca mysli cos innego;-)

                            A zeby juz powoli zakonczyc ta przyjemna rozmowe, jako wychowanek tego rejonu
                            warszawy przypomne ze gmina przejela nieruchomosc przy ulicy konduktorkiej po
                            wojnie w stanie kompletnie zniszczonym, nie bylo tam nic oprocz golych scian -
                            nawet wody ani pradu. Gmina wyremontowala budynek ( nie wlasciciele), ostatni
                            powazny remont mial miejsce w latach 80-tych. Pozycja p. Juszczaka wobec tych
                            faktow, plus to co opisalem wczesniej nie jest moim zdaniem zbyt rozowa. Owszem,
                            p. Robert moze kiedys dopnie swojego celu, ale okupi i nadwyrezona reputacja
                            swojej firmy ( co jest dla mnie zupelnie niezrozumiale, z tego co widze firma
                            jest powazna i niezle prosperujaca), kosztami sadowymi ( prawdopodobnym jest ze
                            pierwszym odszkodowaniem jakie pan Juszczak bedzie musial wyplacic lokatorom to
                            bedzie rekompensata za odciecie ciepla od kamienicy), nie daj Boze jak ktorych z
                            lokatorow zaskarzy p. Roberta o wyzadzenie szkody moralnej (moze sie usmiejesz,
                            ale po dokladniejszym zapoznaiu sie z sytucja smiem stwierdzic, ze kilku
                            lokatorow mialoby niezle szanse wygrac taki proces) no i na koniec mozliwe ze p.
                            Juszczakowi uda sie wywalic dajmy na to polowe z tych rodzin co tam zostaly na
                            zasadzie ktora tak ladnie opisales. Ale co z reszta? Moga wisiec p. Juszczakowi
                            przy obecynch regulacjach do, za przeproszeniem, zasranej smierci. Chyba mozna
                            dluzej podyskotowac ktora strona w tej sytuacji jest przegrana albo wygrana;-)

                            Pozdrawiam
                            • doblo5 Re: Jeszcze zobaczymy :) 12.05.06, 12:53
                              nie obraź się, ale odnoszę wrażenie, że trochę brak Ci orientacji w tych
                              sprawach. Meldunek nie ma nic wspólnego z tytułem prawnym do lokalu. To tylko
                              poświadczenie miejsca zamieszkania dla celów administracyjnych. Lokator
                              mieszkający bez meldunku naraża się na karę administracyjną za niedopełnienie
                              obowiązku meldunkowego, brak meldunku nie jest podstawą do eksmisji, brak
                              tytułu prawnego do lokalu - owszem.
                              Druga kwestia: w sytuacji, kiedy właściciel występuje do sądu o eksmisję
                              lokatora, wszyscy lokatorzy dzielą się na 2 kategorie: takich, którym sąd da
                              prawo do lokalu socjalnego, i takich, którym nie da takiego uprawnienia. Innych
                              kategorii nie ma.
                              "Malownicze" baraki to opcja dla eksmitowanych bez prawa do lokalu socjalnego.
                              Orzekając eksmisję sąd musi okreslić, czy eksmitowanemu należy się lolal
                              socjalny, czy nie. O przyznaniu lokalu socjalnego nie decyduje 30-letnia
                              historia kwaterunku czy meldunek, tylko sytuacja życiowa lokatora (np. kobieta
                              w ciąży musi dostać lokal socjalny). Z pewnością na Konduktorskiej znajdą się
                              obie kategorie lokatorów, więc przynajmniej tych bez uprawnienia do lokalu
                              socjalnego p. Juszczak mógłby się pozbyć zaraz po otrzymaniu wyroków
                              eksmisyjnych, nie czekając na niczyje zgody. Powtarzam, jeśli własciciel
                              zdecyduje się usunąć lokatorów z kamienicy (nie wiem, czy w ogóle ma taki
                              zamiar, i czy w stosunku do wszystkich, czy tylko niektórych), to ma do tego
                              prawo i pewne narzędzia. Za tych, którzy będą oczekiwać na lokale socjalne z
                              gminy, gmina będzie musiała bulić odszkodowanie p. Juszczakowi. (między nami
                              mówiąc, czy to jest sensowne, że zamiast zabrać tych ludzi i zapewnić im jakieś
                              tanie socjalne mieszkania, gmina woli płacić całkiem wysokie odszkodowania??)
                              A jeśli chodzi o to, że gmina wyremontowała kamienicę po wojnie, to myślę, że
                              pozbawienie jej właścicieli pożytków z kamienicy przez kilka dziesiątków lat, w
                              zupełności równoważy poniesione przez gminę koszty. Poza tym, czy ktokowiek się
                              pytał właścicieli, czy sobie życzą, żeby im remontować kamienicę??
                              • Gość: dialysis Re: Jeszcze zobaczymy :) IP: *.dip.t-dialin.net 12.05.06, 13:04
                                moze zbyt szybko odpisalem i przyznaje ze lepiej to wytlumaczyles. Ciekawi mnie
                                tylko jakimi to innymi srodkami moze dysponowac p. Juszczak jesli, jak to juz
                                wspomnialem, delikwentowi nie spodoba sie lokal zastepczy lub jak juz napisales
                                osoba taka znajduje sie w ciezkiej sytuacji zyciowej? Co wtedy zrobi p.
                                Jusazczak lub co moze zrobic? Pozdrawiam
                                • doblo5 Re: Jeszcze zobaczymy :) 12.05.06, 14:31
                                  To narzędzie nazywa się "komornik". Jeśli "delikwent" mimo wskazania lokalu
                                  tymczasowego nie chce się przeprowadzić, to "narzędziem" w rękach właściciela
                                  jest komornik, który przeprowadza eksmisję i (na koszt delikwenta) przenosi go
                                  wraz z rzeczami. To samo dotyczy osób, którym sąd przyzna lokal socjalny -
                                  tyle, że p. Juszczak będzie musiał zaczekać, aż je gmina wskaże. Do tego czasu
                                  może zażądać od gminy odszkodowania (więc finansowo jakoś tam wyjdzie na
                                  swoje), a w końcu na te socjale się doczeka, i z pomocą komornika rozstanie się
                                  z byłymi najemcami. Zaznaczam, że lokale socjalne to lokale substandardowe, nie
                                  kolejne pełnowartościowe lokale komunalne. Acha, za bezumowne używanie
                                  mieszkania od momentu upływu okresu wypowiedzenia do wydania wyroku
                                  eksmisyjnego, właściciel może żądać odszkodowania od byłego najemcy, o ile
                                  ciągle zajmuje lokal. Odszkodowanie w wysokości czynszu, jaki mógłby uzyskać z
                                  wynajmu na wolnym rynku. Następnie właściciel występuje z przyspieszonym
                                  postępowaniem o zapłatę (znacznie sprawniejszy tryb, niż sprawa sądowa), i znów
                                  komornik. Przypominam, że za spłatę solidarnie odpowiadają wszystkie
                                  zamieszkujące w lokalu osoby dorosłe, więc wystarczy, że jedna z nich ma
                                  jakiekolwiek dochody, lub majątek (np. samochód), to komornik zgłosi się do
                                  niej. Zgadza się, to wymaga czasu i pieniędzy, ale absolutnie prawnymi środkami
                                  właściciel może postawić na swoim. Zgoda, że każdy przypadek wymaga
                                  indywidualnego podejścia, ale ten pan Juszczak wygląda mi na rzutkiego
                                  biznesmena, myślę, że sobie poradzi. A jeśli chodzi o sprawy sądowe o straty
                                  moralne, to widzę, że też oglądasz dużo amerykańskich seriali sądowych. Tylko
                                  że tam, jak lokator się nie wyprowadza mimo wypowiedzenia umowy przez
                                  właściciela, to przyjeżdża policja i wystawia delikwenta na ulicę. Dlatego sądy
                                  mają czas się zajmować "stratami moralnymi", podczas gdy u nas dzielą włos na
                                  czworo w sprawach zupełnie trywialnych, które powinien załatwiać dzielnicowy!
                                  Pozdrawiam. I życzę miłego weekendu.
                                  • Gość: dialysis Re: Jeszcze zobaczymy :) IP: *.dip.t-dialin.net 12.05.06, 14:54
                                    nie ogladam seriali amerykanskich, po pierwsze nie lubie po drugie szkoda mi
                                    zycia i czasu:-) Widze ze znasz p. Juszczaka jako dobrego bisnesmena mimo ze
                                    wczesniej twierdziles, ze nie znasz go kompletnie - na jakiej wiec podstawie te
                                    superlatywy pod jego adresem? Nie wiem i nie wnikam dalej. W jednym sie zgodze:
                                    kazdy przypadek wymaga indywidulanego podejscia, ale i tobie zdaza sie
                                    generalizowac. Komornik komornikiem (notabene dobry film z chyra), ale po
                                    rozmowie z ludzmi siedzacymi w tym fachu (zaznaczam ze osobiscie mam blade
                                    pojecie, ale z drugiej strony lubie rady, szczegolnie gdy sa dobre;-) w przypdku
                                    ul. Konduktorskiej sprawa moze sie pociagnac dluzej niz sie to panu Robertowi
                                    wydaje. Owszem, do wiekszosci mieszkancow daje sie zastosowac twoje schematy,
                                    ale zadam pytanie wprost: jesli prawda jest, ze kamienica ma byc wynajeta pod
                                    biura bardzo prawdopodobne jest ze eksmisja w przypadku nawet dajmy na to 2-3
                                    rodzin moze sie pociagnac latami (proponuje zadac pytanie p. Robertowi dlaczego
                                    tak twierdze, nie chce wyciagac na forum publicznym prywatnych watkow z zycia
                                    lokatorow)to kto w tej calej konfrontacji jest wygranym? Jesli p. Juszczak jest
                                    tak bystrym bisnesmenem, to czemu dal sie zapedzic w kozi rog? Postaraj sie
                                    spojzec na caly problem z pewnej perspektywy a nie na zasadziekto wygra proces
                                    za 2 tyg. a kto wygra proces za 6 tyg., komu p. Juszczyk dokopie lub kto jemu
                                    krwi upusci... Tyle w temacie. Zycze rowniez udanego weekendu i podrawiam:-)
                                      • doblo5 Re: Jeszcze zobaczymy :) 12.05.06, 17:08
                                        głupio się tak tłumaczyć, ale ja naprawdę nie znam pana Juszczyka (choć to
                                        chyba nie byłby jakiś specjalny powód do wstydu?). Całą wiedzę o nim czerpię z
                                        doniesień prasowych, strony www.konduktorska i dyskusji na forum, i dedukuję.
                                        Domyślam się, że jest rzutkim biznesmenem, skoro - jak się dowiaduję z
                                        powyższych źródeł, jest "nowobogackim burakiem ze słomą w butach", który
                                        przyjechał do Warszawy, prowadzi tu z sukcesem biuro rachunkowe, stać go było
                                        na zakup kamienicy na Mokotowie, i takie tam szczegóły. Bronię nie tyle jego
                                        personalnie, ale jego jako jednego z właścicieli usiłujących korzystać z
                                        zakupionej przez siebie nieruchomości. Nie ukrywam, sympatyzuję z
                                        właścicielami, bo mam duże poczucie sprawiedliwości i wkurza mnie, że w Polsce
                                        jest tak wielka dysproporcja między ochroną praw lokatorów i właścicieli, oraz
                                        dość powszechna nagonka na tych ostatnich.
                                        A te koty na Konduktorskiej - może z powodu opóźnienia wiosny - chodzą parami z
                                        zupełnie innych powodów :-) Make love, not war! The weekend has landed!
                  • doblo5 Re: doblo5 to psycholog - zwóćcie uwage! N/T 10.05.06, 21:01
                    pudło! Niestety nie jestem psychologiem (skąd taki wniosek??) Choć bardzo mi
                    pochlebia uznanie mnie za przedstawiciela tego zacnego fachu :-) Chyba nie
                    trzeba być psychologiem, żeby mieć elementarne poczucie sprawiedliwości i
                    zdrowego rozsądku. Na sprawach właścicielsko-lokatorskich znam się z powodów
                    rodzinnych. Po prostu staram się walczyć ze stereotypem złego kamienicznika
                    dręczącego Bogu ducha winnych lokatorów. Jak się te sprawy pozna od środka,
                    włącznie z obowiązującym w Polsce prawem, to się okazuje, że wbrew pozorom to
                    właściciele są słabszą stroną, ich prawa są bardzo słabo chronione. Nie dość,
                    że zostali ukrzywdzeni przez komunę, która okradła ich z własności, to do dziś
                    nie mogą się pozbyć narzuconych lokatorów i rozporządzać swoimi domami. Przez
                    lata patrzyli jak ich domy są dewastowane przez obcych ludzi, jak menele
                    rozkradają i niszczą dorobek życia ich przodków. Wreszcie często są zmuszeni
                    sprzedać kamienice znaczenie poniżej ich wartości, bo nie mają już siły szarpać
                    się z lokatorami i dokładać do interesu.
                  • Gość: mokotowianin jan-w zawsze ma racje... IP: *.chello.pl 10.05.06, 21:44
                    jan-w napisał:

                    > Jeśli psycholog, to rzeczywiście go to kompletnie dyskredytuje. Rozumiem:
                    > złodziej, pijak, menel, poseł samoobrony, mocherowy beret, lewak - to godne
                    > zaufania osoby.
                    > Ale psycholog .... paskudztwo ;-))

                    a jak się ktoś nie chce z tym zgodzić to może
                    pisać na abuse@gazeta.pl

                    P.S
                    ty sku..łeś się już nie jeden raz teraz to idzie u ciebie lawinowo
                    nie jesteś w stanie odróżnić właściwej postawy u siebie.
                    To cie rajcuje .Nikt ci rady nieda , ani w dupe ani w oko.
                    Jesteś nie do przebicia.
                    Kto cie skrzywdził? Czyj to był dotyk?
                    Kodcham cię ,bo wiem że tacy jak ty szybko odchodzą.
                    Pozdrawiam
        • doblo5 Re: oficjalna strona protestu 11.05.06, 12:49
          zastanawiam się, o jakie negocjacje i kompromis z właścicielem zabiegają ci
          protestujący lokatorzy. Jeśli jest tak, jak piszą na swojej stronie www, że
          właściciel chce się ich za wszelką cenę pozbyć z kamienicy, to jakie tu może
          być pole do kompromisu? Po prostu muszą się wyprowadzić i kropka. Jakie tu jest
          inne rozwiązanie? Kto ma większe prawo do decydowania, jak będzie użytkowana
          kamienica: jej prawowity właściciel, czy osoby wynajmujące od niego lokale?
            • doblo5 Po co te cuda w sieci? 11.05.06, 14:43
              no właśnie, tylko po co te cuda w sieci?
              Przecież sprawa jest prosta: jeśli lokator nie płaci określonego zgodnie z
              prawem czynszu, lub właściciel potrzbuje mieszkań dla siebie czy swojej
              rodziny, to ma prawo wypowiedzieć lokatorowi najem, i lokator musi się
              wyprowadzić. To nie jest ani bezprawne, ani nieludzkie - najem lokalu
              mieszkalnego to nie jest jakieś mistyczne wydarzenie, to jeden z setek rodzajów
              umów, jakie w normalnym obrocie gospodarczym zawierają między sobą obywatele.
              Ma swój początek i koniec, każda ze stron może ją wypowiedzieć. Więc o co
              chodzi? Po co ta cała ideologia? Jeśli mieszkanie nie jest towarem, to tym
              bardziej nie jest nim jedzenie - czy możemy się spodziewać podobnych pikiet i
              protestów pod sklepami spożywczymi, gdzie ostatnio coraz drożej (niestety..), a
              w dodatku sprzedawcy traktują klientów jak idiotów, wciskając im
              przeterminowane, "odświeżone" produkty, w dodatku z nieprawdziwymi informacjami
              na etykietach? Będzie jakaś zadyma pod hipermarketem?
                  • doblo5 Re: Po co te cuda w sieci? 11.05.06, 17:20
                    oczywiście że są to wygłupy jakiejś rozydrzonej dzieciarni, tylko przestaje to
                    być śmieszne, kiedy robią one autentyczną krzywdę ludziom - podgrzewając emocje
                    z obu stron mogą doprowadzić do poważnych problemów. Strzępię sobie na takich
                    forach język bo sądzę, że czytują je zwykli ludzie, a także dziennikarze
                    zajmujący się tą tematyką. Dobrze by było, żeby mieli okazję zapoznać się z
                    tematyką nie tylko przez pryzmat "czerwonego kolektywu". A ci czerwoni
                    kolektywiści powinni sobie wymyśleć jakąś lepszą zabawę, bo naprawdę trzeba nie
                    mieć rozumu i sumienia, żeby bawić się w bolszewickich rebeliantów w Polsce,
                    którą komuny doświadczyła. Też mi poczucie humoru!
              • Gość: dialysis Re: Po co te cuda w sieci? IP: *.dip.t-dialin.net 11.05.06, 18:18
                haslo na moj gust nie jest dobre, ale to juz broszka specow od PR lub reklamy.
                Widze ze dysputa nabrala rozmachu wiec pozwole sobie skomentowac to w ten
                sposob: p. Robert Juszczak na dobra sprawe w tym calym zamieszaniu jest mniej
                winny od gminy i moze mniej od lokatorow ktorzy przespali moment w ktorym
                znalazl sie wlasciciel kamienicy( czyli osobnik/-nicy od ktorych p. Robert kupil
                kamienice. Ale... No wlasnie - jesli p. Robert kupilby samochod z wada to
                podejzewam ze musialby pieniazki na naprawe tego autka wylozyc z wlasnej
                kieszeni ( nie sadze zeby mial szanse wytargowac cos od poprzedniego
                wlasciciela. Z tego co sie orientuje najwiekszy udzial w gminie ma w tym
                przypadku gmina, a prawo w polsce jest tak skonstruowane ze najprawdopodobniej
                beknie za to p. Juszczak, ktory kupil "wadliwa" kamienice. Caly problem
                rozchodzi sie o to ze p. Robert nie ma parwa eksmitowac na ulice, nawet jak on
                to nazywa "dzikich lokatorow":-) Z drugiej strony znajac polskie sady sprawa
                pociagnie sie dluzej niz p. Robert sadzi, tak czy inaczej w calym zamieszaniu on
                bedzie najwiekszym przegranym:-/ Pozdrawiam, rowniez p. Roberta;-)
                  • jan-w Re: Po co te cuda w sieci? 11.05.06, 18:29
                    Czyli największy udział w winie, ma post-PRLowskie prawo, które nie pozwala
                    usunąc niepłacących czynszu lokatorów. Określenie: tyle pieniędzy za norę, jest
                    o tyle nieuzasadnone, że na remont starej kamienicy, podlegającej przez pół
                    wieku rabunkowej gospodarce komunistów, trzeba wydać dużo więcej, niż na remonty
                    nowego domu. A koszt remontu, jest istotnym elementem czynszu.
                      • doblo5 Re: Po co te cuda w sieci? 11.05.06, 20:21
                        oczywiście, że tak. Najbardziej w przypadku kamienicy przy Konduktorskiej
                        zostali skrzywdzeni przedwojenni właściciele, którym komuna kamienicę
                        zrabowała, zdewastowała, a później łaskawie zwróciła zasiedloną niechcianymi
                        lokatorami. P. Juszczak pewnie miał świadomość, na co się decyduje. Ale mimo
                        iż "widziały gały, co brały", prawo jest prawem, i p. Juszczak ma wszelkie
                        szanse osiągnąć swój cel. W końcu uzyska wyroki eksmisyjne, jak gmina nie
                        dostarczy lokali dla eksmitowanych, to będzie musiała Juszczakowi płacić
                        odszkodowanie do czasu, aż się lokatorzy wyprowadzą. Może to trochę potrwać,
                        ale myślę, że p. Juszczak odzyska swoją kamienicę, czego mu serdecznie życzę.
    • Gość: Gość portalu Smiech na sali IP: *.o.pppool.de 20.05.06, 18:46
      Szanowny Pan Robert Juszczak walczy nowymi metodami:-) Mianowicie wydrukowal
      korzystne dla niego wypowiedzi (reka do uciecia, ze to znajomi lub przyjaciele)
      i porozwieszal je w kamienicy przy ulicy konduktorskiej 18:-) Zachowanie godne
      doroslego mezczyzny;-) Co do istoty sprawy sz. P. Juszczak moze tak szybko nie
      zaczac spijac pianki z faktu bycia wlascicielem kamienicy. Droga sadowa jest
      prosta: P. Juszcza wrecza nakaz eksmisji lokatorowi, ktory na jego uprzejme
      zadanie nie ma zamiaru przeniesc sie pod most - niepokorny lokator
      protestuje:-) Pan Robert Juszczak z premedytacja, o czym sie sam dowiedzialem od
      osob zajmujacych sie sprawa, przemilczal jeden maly fakt. Mianowicie sad nakazal
      Panu Juszczakowi polubowne dogadanie sie z lokatorami majacymi prawo do lokalu
      zastepczego, co w rezultacie oznacza, ze albo gmina, albo szanowny Pan Robert
      Juszczak beda musieli znalezc taki lokal, lub wyplacic odpowiednia rekompesate.
      Co na to polskie prawo? Jeden z inteligentniejszcych prawnikow stwierdza, ze w
      praktyce Pan Juszczak i kilka lat moze bawic sie z tymi lokatorami z
      przerzucanie pileczki na pole przeciwnika. Bilans? Reputacja dobrze
      prosperujacej firmy ( pikiety sa jaknajbardzieju legalne, odpowiednie sluzby sa
      powiadamiane, nad porzadkiem pikiet czuwa policja), utracone wplywy rzeczywiste
      z faktu posiadania kamienicy (zakladajac, ze planowane przez Pana Juszczaka
      biura zaczna przynosic dochody dopiero za lat kilka, dla mnie osobiscie
      zachowanie niezrozumiale), koszta zwiazane z ewentualnymi odszkodowaniami dla
      pokrzywdzonych lokatorow na przyklad z tytulu DEMOLOWANIA kamienicy (celowe
      oziebianie pomieszczen, odciecie od centralnego ogrzewania itd. - sic! Rozumiem
      Panie Robercie ta propagande na forum, sam bym sie podirytowal, ale nie dajmy
      sie poniec emocjom:-) Pozdrawiam serdecznie:-)
      • Gość: mokotowianin Re: Smiech na sali IP: *.chello.pl 20.05.06, 21:57
        Gość portalu: Gość portalu napisał(a):
        - sic! Rozumiem
        > Panie Robercie ta propagande na forum, sam bym sie podirytowal, ale nie dajmy
        > sie poniec emocjom:-)

        a bank w każdej chwili jeżeli tylko oceni zagrożenie dla siebie
        wystąpi o natychmiastową spłatę udzielonego kredytu...

        ale nie dajmy się ponieść emocjom:-)
        • Gość: Gość portalu Re: Smiech na sali IP: *.pool.mediaWays.net 21.05.06, 00:11
          Powiem tak: ten kto ma pieniadze zrozumie, ze one szczescia nie dadza. Liczy sie
          zdrowie, swoje, bliskich, rodziny - cala reszta jest za przeproszeniem gowno
          warta... Dzisiaj masz jutro mozesz nie miec. Nie mialbym satysfakcji gdyby sie
          stalo jak napisales, ale w zyciu roznie bywa i trzeba wszystko brac pod uwage:-)
          Pan Robert Juszczak jest osoba inteligentna i zaradna - w to nie watpie. Nie
          ujalbym tego w ten sposob, ze jest zlym czlowiekiem. Tu nie chodzi o charakter,
          nikt nie rodzi sie zly z natury. Niektorzy sie staja zli, ale to rowniez nie
          przypadek pana Roberta Juszczaka. Niektorzy, czesto wierzac we wlasna
          nieomylnosc robia rzeczy, ktorych pozniej zaluja. Jeszcze inni majac noz na
          gardle, na przyklad w postaci wspomnianego przez ciebie kredytu tez zachowuja
          sie irracjonalnie. Jeszcze inni chca "tu i teraz", natychmiast, od razu. A moze
          trzeba bylo zrobic jeden krok do tylu, zeby pozniej zrobic trzy do przedu? Moze
          nalezylo wyjsc na przeciw lokatorom, porozumiec sie z nimi zamiast od razu
          zaczynac wojne? Przeciez nie ma nic prostrzego jak notarialne poswiadczenie
          ugody - pan Juszczak jednak sie boi, nie chce pojsc na ugode, woli walke. Coz,
          moze teraz zaluje, ze zachowal sie zbyt nerwowo? Ja bym Panu Robertowi dal
          jeszcze jedna szanse, wierze, ze drugi raz by ja wakorzystal:-) Pozdrawiam obie
          zwasnione strony:-)
        • Gość: Gość portalu Re: Smiech na sali IP: *.pool.mediaWays.net 21.05.06, 00:26
          Wyszukalem w wyszukiwarce google:

          Opis strony: polskie biura rachunkowe sp. z o.o. - warszawa. najlepsze biuro
          rachunkowe dla twojej firmy! profesjonalne usługi księgowe. rzetelna i
          wszechstronna obsługa. biuro rachunkowe. biura rachunkowe. warszawa.


          Słowa kluczowe: biuro rachunkowe, biuro rachunkowe, biuro rachunkowe,
          biuro księgowe, biuro rachunkowe, biura rachunkowe, doradztwo podatkowe,
          usługi księgowe, biuro rachunkowe warszawa, biura rachunkowe warszawa,
          doradztwo podatkowe warszawa, usługi księgowe warszawa, outsourcing usług
          księgowych, outsourcing usług rachunkowych, outsourcing usług finansowych,
          usługi finansowo-księgowe, rachunkowość, pełna księgowość, księgi przychodów
          i rozchodów, obsługa płacowa, listy płac, deklaracje zus, biuro rachunkowe,
          biura rachunkowe, doradztwo podatkowe, rachunkowość, pełna księgowość,
          księgi przychodów i rozchodów, obsługa płacowa, listy płac, deklaracje zus,


          Wartość wskaźnika PageRank w serwisie google wprawdzie niski bo tylko 3, ale
          mimo wszystko nie rozumiem dlaczego Pan Robert Juszczak poswieca dobro firmy dla
          jakiejs lokalnej wojenki z niesfornymi lokatorami kamienicy, ktorzy nie daja sie
          wyrzucic na ulice:-/ Nie rozumiem, slowo daje...
              • Gość: wlasciciel Re: Smiech na sali IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.06, 11:22
                Odciac wode temu komunistycznemu bydelku. Idzie lato to wyschna z pragnienia.
                Znalezli sie wielcy "wlasciciele", ktorzy sa w prawie. Niech ida ze swoimi
                prawami do SB, armii radzieckiej i partii komunistycznej ktorzy ich
                zainstalowali na Konduktorskiej. Partia chyba jeszcze urzeduje na Rozbrat wiec
                niech sie tam skarza. Moze towarzysze oddadza im swoje mieszkanaia - wielu nie
                beda potrzebne przez dlugi lata bo beda kiblowac za swoje przestepstwa. To niech
                pomoga swoim lokajom rowniez teraz. Niech nie porzucaja swoich wiernych
                klientow, ktorzy nawet teraz nie traca wiary w powszechny komunizm.
            • zwierz.alpuhary Re: Smiech na sali 21.05.06, 13:51
              Przeciez
              > takie procesy sadowe rztutuja na opinie jego firmy i firm z ktorymi on
              > wspolparcuje:-/ Kompletny bezsens moim zdaniem:-/

              a moim zdaniem nie, bo w tym przypadku procesy rzutują pozytywnie i myślę że
              większość z tych firm postąpiłaby tak samo będąc na jego miejscu
              • Gość: Gość portalu Re: Smiech na sali IP: *.pool.mediaWays.net 21.05.06, 14:26
                uuu, teraz dales kula w plot:-) Oczywiscie, ze sa nawet i politycy myslacy jak
                Ty - niewazne jak sie o mnie mowi, wazne, ze sie duzo mowi:-) Tylko w przypadku
                szanujacych sie firm taka taktyka nie zdaje egazminu. Prosty rachunek pijarowca
                - firma pana Juszczaka pracujaca nad pozytywnym wizerunkiem wspomaga jedna z
                fundacji, jednoczesnie prowadzac prywatna wojenke z lokatorami kamienicy nie
                dajacymi sie wyrzucic na bruk. Sa firmy, ktore nie chca byc kojarzone z tego
                radzaju dzialalnoscia pana Juszczaka, aczkolwiek nie maja nic do osobistych
                ambicji pana Roberta. Po prostu nie chca byc mimowolnie wciagane w schematy
                czarnego PR, badz co badz z czyms takim mamy teraz do czynienia. Nie daj Boze
                Pan Robert Jusczak przegra proces sadowy i co wtedy? Wyjdzie na to, ze firma
                korzysta z uslug oszusta (zaznaczam - na dzien dziesiejszy potencjalnego),
                wanadala demolijacego wlasne mienie ( to juz sad orzekl) i znecajacego sie
                psychicznie nad osobami starszymi:-) Wysraczy znac podstawy PR, zeby orzec, ze
                sa na tym swiecie firmy, ktore nie beda czekaly do momentu wydania ostatecznej
                decyzji sadu. A juz teraz wbijac w wyszukiwarke nazwy odpowiednich firm
                pojawiaja sie jakies dziwne informacje, kompletnie nie zwiazane z dzialalnoscia
                firmy, typu: nasz partner firmowy pobil jakas kobiete:-/ Pozdrawiam
                • zwierz.alpuhary Re: Smiech na sali 21.05.06, 22:25
                  Chyba nie zrozumiałeś. Przypuszczam, że większość osób, firm i środowisk
                  stanowiących otoczenie biznesowe p. Juszczaka ma takie samo zdanie na temat tych
                  lokatorów jak on. Podobnie jak jan-w, mam wrażenie że jednak słabo znasz
                  podstawy public relations. Pan Juszczak musiałby zrobić coś autentycznie
                  negatywnego, żeby popsuć sobie wizerunek a jak na razie broni swojego majątku,
                  co u większości przedsiębiorców spotyka się raczej ze zrozumieniem a nie
                  potępieniem.
                  PS: a skoro już mówimy o czarnym PR-ze, to obserwując tą dyskusję i całą sprawę
                  mam wrażenie, że to właśnie panu Juszczakowi ktoś tu bardzo chce zaszkodzić
                  rozdmuchując tą sprawę do gargantuicznych rozmiarów
                  • Gość: Gość portalu Re: Smiech na sali IP: 81.209.224.* 21.05.06, 22:46
                    Generalnie jest tak, ze aktualne akcje typu rozsylanie listow protestacyjnych do
                    aktulanych partnerow handlowych pana Juszczaka, wedlug mnie nie maja sensu. Moze
                    sa firmy, ktore zrezygnuja z jego uslug, ale osobiscie bym tego nie robil. Firma
                    z tego co wiem jest profesjonalna, rowniez wiele cech osobistych Pana Juszczaka
                    moze sie podobac lub imponowac. Tylko, ze interesy nie zawsze sie robi na
                    zasadzie " bo kogos lubie" lub "ktos mi imponuje". Czesc firm moze zrezygnowac z
                    uslug Pana Roberta z racji mimowolnego wciagania ich w plan realizowania pewnych
                    prywatnych ambicji. Moge byc zadowolony z pewnych uslug, ale nie zycze sobie
                    zeby kwestie nie datyczace bezposrednio mojej firmy, rzutowaly negatywnie na jej
                    ogolny obraz. Inna grupe stanowia firmy zainteresowane uslugami pana Juszczaka.
                    Proponuje wbic w google haslo wywiad gospodarczy, to jest moim zdaniem
                    najradykalniejsza forma zebrania informacji o potencjalnym partnerze. Ale i
                    przecietny Kowalski sprzedajacy na rogu pl. Konstytucji kije golfowe, zanim
                    podejmie decyzje o wspolpracy z Panem Juszczakiem poszuka podstawowych
                    informacji o jego firmie. Niestety bez zaglebiania sie w szczegoly widac, ze
                    firma zamiast prowadzic dzialalnosc dotyczaca glownie rachunkowosci, bawi sie w
                    procesy sadowe z kamienicznikami a czlonek zarzadu firmy bije jedna z
                    lokatorek:-/ Tym samym chce pokazac, ze zbyt pochopne decyzje Pana Juszczaka
                    wplywaja raczej negatywnie na koncowy bilans calego zamieszania. napisalem to
                    juz kilka razy - osobiscie nie rozumiem takiego postepowania. Jesli ma sie taka
                    zdolnosc kredytowa jak Pan Jusuzczak, to bierze sie odpowiedni kredyt w banku,
                    nie na sama kamienice, ale i na splacenie czesci jej lokatorow i po dajmy na to
                    pol roku pomieszczenia wynajmuje sie na biura. Proste jak dwa metry sznurka w
                    kieszeni;-)Pozdrawiam


                    P.S. Prosze nie czepiac sie o moje IP, chyba sie znowu zmienilo;-)
            • jan-w Re: Smiech na sali 21.05.06, 14:21
              Kontrahenci, raczej docenią właściciela budynku, że potrafi dbać o interes
              swojej firmy, działa zdecydowanie i doprowadza sprawę do końca. To są
              umiejętności których od niego wymagają i za nie mu płacą.
              • Gość: Gość portalu Re: Smiech na sali IP: *.pool.mediaWays.net 21.05.06, 14:31
                odpowiedz dalem powyzej:-) Proponuje porozmawiac z kims znajacym sie w temacie-)
                Sa firmy ktore doceniaja zaangazowanie Pana Roberta w obrone wlasnych inetresow,
                ale sa to jego prywatne interesy, a nie interesy tych firm. Ja osobiscie jako
                wlasciciel SZANUJACEJ sie firmy, NIE ZYCZYLBYM sobie, aby moja dzialanosc byla
                kojarzona z prywatnymi celami mojego partnera od interesow:-) I niestety nie
                jestem sam:-) Pozdrawiam
                • Gość: Gość portalu Re: Smiech na sali IP: *.pool.mediaWays.net 21.05.06, 14:40
                  A juz tak konkretnie dajac odpowiedz, dodam, ze dla wielu firm sukces nie jest
                  przypadkiem. Zaufania nie dostaje sie ot tak, za darmo - nad zaufaniem trzeba
                  pracowac. Jednym z elementow firmy jest reklama - dobra reklama, chyba nie musze
                  dodawac:-) Dajmy na to, szukam w sieci informacji na temat jakies firmy i w
                  wynikach wyszukiwania na jednym z pierwszych miejsc zamiast reklamy mojej firmy
                  pojawia sie jakas dziwna lista, ktora przedstawia moja firme w niekorzystym
                  swietle. Wybacz, niezaleznie od tego czy Pan Robert jest super ojcem, swietnym
                  bisnesmenem, filantropem i po prostu the Best, ja nie rzyczylbym sobie aby jego
                  ambicje odbijaly sie rykoszetem w moja firme. Akcje protestacyjne typu
                  Mieszaknie Prawem, nie Towarem nie sa zabronione, podobnie jak pikiety - ten
                  watek Panu Robertowi wyjasnil juz sad... Stad moje niezrozumienie w postepowaniu
                  Pana Juszczaka, badz co badz czlowieka inteligentengo i zaradnego... Moze pora
                  wymienic watpliwych adwokatow na swietnych specjalistow od PR, ewentualnie moge
                  pomoc, zanm dobre adresy:-) Pozdrawiam
                  • jan-w Re: Smiech na sali 21.05.06, 14:47
                    Obawiam się że temat znasz bardzo teoretycznie. Poczytałeś trochę pisemek
                    reklamujących firmy PR, albo sam w takiej pracujesz i masz jednostronne
                    podejście do tematu. Rzeczywistość jest zupełnie inna. Proponuję też popracować
                    nad ortografią.
                    • Gość: Gość portalu Re: Smiech na sali IP: *.pool.mediaWays.net 21.05.06, 15:03
                      hehe, widze, ze zabraklo racjonalnych argumentow skoro przeskakujesz na watek
                      ortograficzny:-) Przyznaje bez bicia, jestem leniem, szczegolnie w niedziele:-)
                      Siedze przy kompie i uswiadamiam niedoiformowanych, ze zanim podejmuje
                      jakakolwiek wspolprace z inna firma przeprowadzam maly wywiad gospodarczy - jest
                      to czyms zarowno legalnycm jak i etycznym. Na pierwszy rzut oka, moge sie mylic,
                      ale mysle, ze firma Pana Roberta jest dzialanoscia dochodowa. Plus. Pan Robert
                      stara sie udzielac charytatywnie. Plus, nawet dodatni, jak mial w zwyczaju
                      mawiac nasz byly prezydent;-) Pan Robert demoluje wlasna kamienice (sadowo
                      potwierdzone), narusza prawo nietykalnosci osobistej jej lokatorow (spisana
                      obdukcja, potwierdzone przez policje, sprawa badana przez prokurature), zneca
                      sie i maltretuje psychicznie nad osobami starszymi, odmawia wspolpracy i
                      podporzadkowania sie decyzji sadu do polubownego rozwiazania w przypadku osob,
                      ktorym decyzja sadu ( sic!) Pan Robert Juszczak wreczyl pismo nakazujace
                      natychmiastowe opuszczenie lokalu (na dzien dzisiejszy dotyczy to bodajze dwoch
                      rodzin). Uzywajac po raz kolejny slownictwa Walesy- ujemny minus;-), ktory wobec
                      jego dzialalnosci charytatywnej wskazuje na brak konsekwencji i irracjonalnosc w
                      podejmowaniu decyzji:-) Oczywiscie, nie twierdze, ze Pan Robert popelnil jakies
                      przestepstwo. Nawet w duchu bym mu kibicowal, ale niestety nie chcialbym, zeby w
                      ta wojenke wciagnieto mimowolnie imie mojej firmy. Wiem, ze powody sa moze
                      blahe, ale dla mnie i wielu firm szukajacych specow od ksiegowosci niestety
                      wystarczajace. Pozdrawiam
                      • Gość: Gość portalu Re: Smiech na sali IP: *.pool.mediaWays.net 21.05.06, 15:18
                        Mala poprawka:
                        ...odmawia wspolpracy i podporzadkowania sie decyzji sadu do polubownego
                        rozwiazania w przypadku osob, ktorym decyzja sadu ( sic!) Pan Robert Juszczak
                        wreczyl pismo nakazujace natychmiastowe opuszczenie lokalu

                        Powinno byc:
                        odmawia wspolpracy i podporzadkowania sie decyzji sadu w sprawie polubownego
                        rozwiazania w przypadku osob, ktorym Pan Robert Juszczak nielegalnie ( tak
                        orzekl sad) wreczyl pismo nakazujace natychmiastowe opuszczenie lokalu
                        • Gość: jan Re: Smiech na sali IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.06, 18:05
                          Kurczę, znów porwót do dyskusji o tej nieszczęsnej kamienicy? Ależ oczywiście
                          że jako przedsiębiorca ma on zapewne kłopoty przez te wszystkie pikiety
                          organizowane przez czerwony kolektyw i innych mącicieli. Tym bardziej trzymam
                          za niego kciuki żeby wyszedł na prostą - bo odważnych ludzi dziś potrzeba.
                          Pozdrawiam wszystkich meneli z sielc.
                          • Gość: Gość portalu Re: Smiech na sali IP: *.dip.h-tel.de 21.05.06, 19:03
                            Rozumiem pozdrowienia skierowane do znajomych z sielc;-) A juz myslalem, ze tak
                            bronisz Pana Roberta bo jestes jego przyjacielem:-) Do dyskusji wracam, bo mnie
                            owa sytuacja zaciekawila. Zauwazylem kilka wypowiedzi osob, ktore znaja sie na
                            nieruchomosciach i osob ktorym wydaje sie, ze sie znaja:-) Ublizanie komus od
                            czerwonych pomiotow nie jest rozwiazaniem i swiadczy raczej o zatrwazajaco
                            niskiej kulturze osobistej niz o znajomosci pewnych problemow dnia codziennego.
                            Cos spiepszyc jest niezwykle latwo, pozniej to odbudowac troche ciezej;-) Na moj
                            gust sytuacja pod wzgledem moralnym jest watpliwa. Pod wzgledem prawnym patowa.
                            Natomista pod wzgledem marketingowym, za przeproszeniem, w plecy dla Pana
                            Roberta. Pan Juszczak ma, powiedzmy srednio ponad przecietna zdolnosc kredytowa.
                            Ma firme, wiec nie sadze, zeby przypuszczenia mokotiwanina znalazly
                            potwierdzenie w rzeczywistosci. Ale i rzeczywistosc czasem przesciga
                            przypuszczenia, wiec zakladajac, ze Pan Robert obiecywal, ze po pol roku wywali
                            lokatorow na bruk, z tym kredytem moze byc roznie. Z kredytem albo firma. Z tych
                            dwoch glownych powodow nie rozumiem dlaczego Pan Juszczak nie stara sie pojsc z
                            lokatorami na ugode. Oprocz poruszonych przeze mnie problemow dotyczacych
                            wizerunku firmy, jak i jej bisnesowych partnerow dochodzi do tego watek prasowy.
                            Sprawa z tego co widze zostala ladnie naglosniona. Sporo osob patrzy na rece
                            Panu Juszczakowi i czeka na jego blad lub nawet drobne potkniecie - szczegolnie
                            jego aktywnosci, ze sie tak wyraze w sektorze administracyjnym;-) Dziennikarze,
                            a szczegolnie mlodzi stazysci potrafia czasami byc mocno upierdliwi -coz, kazdy
                            chce miec swoje 5 minut a od czegos trzeba zaczac:-)
                            reasumujac bilans korzysci i strat smiem stwierdzic, nie dla mnie osobiscie
                            zachowanie Pana Juszczaka jest dla mnie niezrozumiale:-) Pozdrawiam wszystkich
                            znajomych, rowniez Pana Juszczaka:-)
                          • Gość: Gość portalu Re: Smiech na sali IP: *.o.pppool.de 21.05.06, 19:17
                            tym bardziej trzymam
                            > za niego kciuki żeby wyszedł na prostą - bo odważnych ludzi dziś potrzeba.


                            Ja widze, ze kolega ma male problemy z interpretacja znaczenia podstawowych slow
                            i pojec:-) Co ta sytucja ma wspolnego z odwaga? Ktos, kto skacze na glowke do
                            basenu w ktorycm nie ma wody to dla Ciebie tez odwaga?;-) Pozdrawiam lekko
                            zdegustowany:-)
                                • jan-w Re: Smiech na sali 21.05.06, 20:17
                                  Jeżeli to do mnie, to niewłaściwie skierowane. Nie jestem nerwusem, wręcz
                                  odwrotnie. Bawi mnie jak ktoś siedzący na socjalu w Niemczech, dyskutuje tu
                                  głównie sam ze sobą, broniąc swoich klasowych towarzyszy ;-)))
                                  • Gość: Gość portalu Re: Smiech na sali IP: *.o.pppool.de 21.05.06, 20:30
                                    czyli jednak do Ciebie:-) Nie dyskutuje sam ze soba tylko staram sie
                                    doinformowac miedzy innymi Ciebie i osoby tobie podobne, poza tym licze, ze
                                    rowniez i ta czesc forum Pan Juszczyk wywiesi w kamienicy:-) Nigdy nie
                                    glosowalem ani na SLD ani na jakiekolwiek ugrupowanie lewicowe, baa, nawet na
                                    centrolewice nie glosowalem. Oprocz podstaw reklamy i markeringu proponuje
                                    zapisac sie na jakis kurs informatyczny bo sie moze za chwile okazac, ze pisze
                                    ten komentarz z Chin (aczkowlwiek malo prawdopodobne, nie znam chinskiego:-)),
                                    Francji tudziez Irlandii:-) Niby cos tam stworzyles w sieci, wiec chyba nie
                                    musisz prosic kolegow zeby ci wyjasnili jak to sie robi;-) Na poczatek proponuje
                                    sprawdzic pozostale moje IP, zebys na przyszlosc nie strzelal podobnych gaf. A
                                    co do socjalu... Coz, proponuje nie mierzyc innych swoja miarka:-) Pozdrawiam
                                    nerwusie:-)
                                      • Gość: Gość portalu Re: Smiech na sali IP: *.o.pppool.de 21.05.06, 20:41
                                        hehe, widze trafilem we wrazliwy punkt:-) Coz, szkoda, ze zabraklo Ci
                                        argumentow, spodziewalem sie konstruktywnej dyskusji:-) Wydrukowac czesc forum i
                                        rozwiesic je na klatce schodowej to i dziecko potrafi. No ale nie bede wymagal
                                        od Ciebie zebys wznosil sie na wyzyny swoich intelektulanych mozliwosci,
                                        szczegolnie jesli oprocz oskarzania mnie o lewactwo i wklejenia linka do innego
                                        forum nic sensownego zlozyc nie potrafisz:-) Pozdrawiam serdecznie:-)
                                      • Gość: Gość portalu Re: Jan-w IP: 81.209.224.* 21.05.06, 21:09
                                        I zeby nie bylo, ze tylko obnazam Twoje braki w wyksztalceniu. Jesli na
                                        przyszlosc nie chcesz w podobny sposob wystawic sie na posmiewisko proponuje
                                        przejzec strone www.stayinvisible.com/ Tam masz wszystko wytlumaczone.
                                        Jesli nie znasz angielskiego, bedziesz sie musial juz sam nauczyc, ja niestety
                                        nie pomoge:-/ Pozdrawiam nerwusie:-)
                                          • Gość: Gość portalu Re: Jan-w IP: *.dip0.t-ipconnect.de 22.05.06, 01:02
                                            gosciu uzywa tych wszystkich proxy bo ma takie widzi misie:-) Sprawdz w slowniku
                                            co to znaczy a jak nie znajdziesz to wyjdz do kumpli na podworko i razem
                                            poszukajcie odpowiedzi - do spoly cos na bank uradzicie:-) Mam nadzieje, ze
                                            uzylem malo skomplikowanych sformulowan i nie poczuje sie urazony tylko poszuka
                                            na forum watku odpowiednio adekwatnego do jego IQ;-)
                                              • jan-w Ukrywający się gość portalu 22.05.06, 08:27
                                                Niestety sierotko, ciągle wychodzi ci IP niemieckie.
                                                Pouczyłbyś się trochę, a nie wierzył swoim kolegom lewakom.
                                                Dlaczego ktoś pisze przez serwer proxy, co bardzo spowalnia pracę ?
                                                Bo się boi aby nie pokazał się jego serwer, którego się wstydzi.
                                                Np czerwony kolektyw lewicowa alternatywa (ck-la) ;-)
                                                • Gość: Gość portalu Re: Ukrywający się gość portalu IP: *.pool.mediaWays.net 22.05.06, 08:48
                                                  Gdybys wiedzial przez jakie serwer lacze sie prywatnie na co dzien, to bys
                                                  zmienil ta zenujaca plyte... Serwer jest tak kapitalistyczny, ze Ciebie
                                                  podejzewam nie byloby stac nawet na zaplacenie miesiecznego abonamentu.
                                                  Proponuje zajac sie czyms konstruktywniejszym zamiast pisac byle zaistniec na
                                                  forum, bo z tego co przejzalem Twoje posty na gazeta.pl, to zbyt duzo do
                                                  zaoferowania nie masz:-) Przyznam, ze liczylem na mala dyskusje z Panem
                                                  Robertem, po Jego prowokacji z wywieszaniem wydruku z forum w kamienicy, ale
                                                  niestety zawiodlem sie - odezwal sie jeden cwiercinteligent udajacy
                                                  polinteligenta (niejaki hans), reszty bym rowniez nie liczyl:-/ Wydawalo mi sie,
                                                  ze przedstwilem dosc istotny progelm skoro Pan Juszczak najpierw prosil, zeby
                                                  nie organizowac pikiet, potem grozil, a teraz odgraza sie prokuratura - problem
                                                  w tym, ze sa one legalne, trzeba wiec poszukac innych rozwiazan:-). Wnioskuje
                                                  wiec, ze owe pikiety maja jakis wplyw na wizerunek jego i firmy i kontakty z
                                                  partnerami. Jesli nadal maja sie odzywac spece od elaboratow lub amatorzy
                                                  odrabiajacy nadgodziny w pewnej firmie, to chyba rzeczywiscie pora zakonczyc ta
                                                  dyskusje:-)
                                                  P.S. Mam nadzieje Janie, ze moj aktualny IP Cie tym razem
                                                  usatysfakcjonuje:-)Pozdrawiam
                                                  • Gość: Gość portalu Re: Ukrywający się gość portalu IP: 81.209.226.* 22.05.06, 09:34
                                                    Czyli jesli chodzi o obroncow Pana Juszczaka mamy do czynienia albo z osobami
                                                    ktore nie potrafia czytac ze zrozumieniem (nie ma czym sie przejmowac, podobno
                                                    80 proc. Polakow tego nie potrafi - dla tych osob sa nawet specjalne dzienniki,
                                                    fakt, super express, etc.) lub mamy do czynienia z klasycznym przypadkiem
                                                    nastolatka ktory szuka swoich 5 minut na forum:-) Albo z jednym i drugim:-)
                                                    Rozumiem, ze tym akcentem mozemy zakonczyc ta owocna dyskusje - rozumiem
                                                    rowniez, ze Panu Robertowi juz nie zalezy na obronie ewentualnego dobrego
                                                    imienia swojej firmy, skoro sam nie zabierze glosu, tylko daje osobom
                                                    niedorozwinietym emocjonalnie szanse zaistnienia na forum:-/ Szkoda.

                                                    P.S. Ciekawe co zaproponuje Pan Jan na takie IP w ktorym nie ma zakonczenia
                                                    .com, .net, .de, tak jak teraz. Zdaje sie, ze ktos zna jezyki w zakresie skrotow
                                                    pojawiajacych sie na tablicach rejestracyjnych:-) Coz, dobre i to:-)
            • Gość: Gość portalu najlegalniejasz lista partnerow gosp P. Juszczaka IP: *.pool.mediaWays.net 22.05.06, 14:49
              dl.syndykalista.org/k18/k18-pbr_klienci.pdf

              Usmialem sie zdrowo po pachy - niby nikt nie wie o co biega, ale lista w oczy
              kole:-) Moge ja sobie umieszczac do znudzenia:-) Przynajmniej bedziecie mieli co
              do roboty, pupilki:-) Mam nadzieje, ze Pan Robert wspomni wam o jednej z
              dzisiejszych, niestety przegranych dla niego batalii administracyjnych:-)
              Pozdrawiam zwasnione strony:-)
        • Gość: Wlasciciel Re: Lokatorzy zorganizowali pikietę przeciwko wła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.06, 00:14
          "lokatorzy" juz niedlugo trafia pod most - no chyba ze towarzysze z okregu
          warszawskiego partii robotniczej ich zabiora do swoich willi.
          Ale, raczej watpie bo czerwoni umieli zainstalowac swoich lokai na koszt
          poniewieranych wlascicieli, ale teraz juz sie do nich nie przyznaja.
          Odciecie wszyskich mediow, wlaczajac wode - przeciez rury sa skorodowane i nie
          mozna narazac "staruszkow" na ryzko poddtopienia w nocy, zaspawanie kilku
          kluczowych wejsc (bo nie moze nikomu spasc cegla na glowe) i od razu potomkowie
          czerwonych osiedlencow zmiekna. Oddali sie ich wizja szczesliwego komunizmu i
          grabiezy mieszkan kosztem prawowitego wlasciciela.
          Takich nalezy lapac za grzywe i walic prosto w morde jak mowil niezapomniany
          Nikodem Dyzma. No, moze nie az tak doslownie, ale twardo trzeba z ta czerwona
          holota.
          • Gość: Gość portalu Re: Lokatorzy zorganizowali pikietę przeciwko wła IP: *.o.pppool.de 23.05.06, 08:21
            No i tradycyjnie nic merytorycznego z kolejnego postu nie wynika - oprocz
            zwalania wszystkiego na lewakow, lub w moim przypadku udawadniania mi,ze jako
            sympatyk czerwonej zarazy ukrywam sie pod serwerem jednego z kapiatalistycznych
            serwerow zawszonego i zwyrodnialego zachodu:-) Piknie, tylko w tym calym
            przepychaniu kazdy kij ma dwa konce - a lokatorzy nie wyladuja pod most tak
            predko, bo pan Wlasciciel zamiast przygotowywac sie do odsprzedania kamienicy,
            ale bez lokatorow, musi powoli odpierac ich ataki - jedna sprawa w sadzie juz
            wyladowala. Kredyt dalej nie splacony:-/ Co do Rodzin Niepewnych Pan wlasciciel
            tez zachowuje sie zgodnie z zasada: chcialbym ale boje sie - nikus dyzma pelna
            geba:-) Zamiast nieudolnego nasladowania bohaterow filmowych chetnie poslucham
            czy wlasciciel ma prawo dzierzawy wieczystej do placu na ktrorym stoi kamienca,
            bo ze nie ma realnego prawa wlasnosci to juz wiemy. Ze demoluje wlasna
            kamienice, co mu wypomnial sad tez juz wiemy. O przegranych bataliach
            administracyjnych, o ktorych Pan Wlasciciel tak wstydzi sie wspomniec tez juz
            wiemy, chetnie poznamy od Pana Wlasciciela szczegoly:-) Zeby nie ustawa o
            ochronie danych osobowych mozna by tutaj wpisac kilak ciekawostek wstukac, ale
            po co robic komus wstyd skoro umie on tylko wyzywac od meneli, czerownej holoty
            i boksowac sie z kobietami:-))