Bądźcie jutro na spotkaniu z burmistrzem!!!

21.05.06, 21:13
Jeśli przyjdzie nas garstka to jestem przekonany, że efekt będzie mniejszy niż
wtedy kiedy byłoby nas wielu. Stara prawda - tłum może więcej.
Zaprosiłem (w porozumieniu z prezesem naszej wspólnoty) na to spotkanie
prawnika, który ma się przyjżeć naszym problemom i być może potem zasugerować
jakieś kroki prawne (przeciwko deweloperowi, gminie?) dające szanse na
przyspieszenie rozwiązania problemów. Tak się umówiłem, że sama wizyta
prawnika na spoptkaniu z burmistrzem będzie bezpłatna - potem nastąpi rozmowa
z zarządem i być może w dalszej konsekwencji wynajęcie prawnika do konkretnych
ruchów (oczywiście odpłatne po podjęciu stosownej uchwały). Moim zdaniem bez
prawnika wielu spraw nie przyspieszymy a być może wielu problemów nie
rozwiążemy w rozsądnym czasie. Tak dla wyjaśnienia - ten prawnik to żadna moja
rodzina. Był przeze mnie wynajęty przy podpisywaniu aktu z deweloperem (wtedy
po raz pierwszy go poznałem) i dobrze mnie reprezentował (zna "specyfikę"
SAWY). Był polecony przez mojego znajomego. To tyle.
    • rocco_sinffredi Re: Bądźcie jutro na spotkaniu z burmistrzem!!! 22.05.06, 23:30
      witaj,
      bylem na spotkaniu i chyba nie w ilosci uczestników sila,
      glosno wiec proponuje zrobmy drogę sami z szacunkow ktore dzisiaj slyszalem to
      ok 1 - 1,2 k na mieszkanie

      co Wy na to?


      • patom1 Re: Bądźcie jutro na spotkaniu z burmistrzem!!! 22.05.06, 23:44
        Witam, też byłem i nie licząc: burmistrza, dwóch prawników z zewnątrz, Naszej
        Pani administrator, Pana Okręglickiego i jego asystentki to z mieszkańców było
        10 osób !!!!!!!!! a krzyczy i narzeka od 20 do 50 osób. Dojdzie to tego, że
        załatwimy droge a potem ... będziemy pobierać za przejazd oplaty ... również od
        mieszkańców :))
        • gutboj Mało zainteresowanych!!! 23.05.06, 10:36
          Coraz mniej osób interesujue się sprawami naszego osiedla. Widać to też po aktywności na forum.
          Albo wszyscy są już bardzo zniechęceni albo tak zajęci (albo jedno i drugie), że odpuszczają takie
          historie jak walne zgromadzenia wspólnoty czy spotkania u burmistrza. No cóż, takie czasy -
          większość pewnie traktuje swoje mieszkanie jak enklawę poza którą jest już "nie mój teren" bo wspólne
          to nie moje. Być może nie ma się co dziwić - wychodzimy rano do pracy, wracamy późno i mało komu
          chce się jeszcze walczyć. Z drugiej strony od tego mamy zarząd. Co do wybudowania drogi za własne
          pieniądze to jestem bardzo sceptyczny. Trudno wyobrazić mi sobie całą procedurę; projektowanie,
          uzgodnienia z gminą, uchwałę wspólnoty, że wszyscy się zrzucimy etc. Po pierwsze jak przyjdzie co do
          czego to taka uchwała nie przejdzie bo okaże sie, że jest tylko max. 15 gotowych do płacenia a reszta
          pochowa głowy w piasek albo po prostu nie przyjdzie (jak zwykle) na zgromadzenie.
          Zasugerowałem na tym wczorajszym spotkaniu, że można wynająć prawnika i dość mocno zaatakować
          dewelopera i gminę. Kluczem do pierwszej bitwy może być uznanie przez biegłego od drogownictwa,
          że nie jest zapewniony dojazd do inwestycji. Zaproszony gratisowo przeze mnie prawnik potwierdził
          taką opcję a burmistrz zapytany o to powiedział, że rzeczywiście byłaby to trudna sytuacja. Jeśli taka
          opinia by sie pojawiła to otwiera to duże pole do popisu dla dalszych działań. Być może wtedy
          Burmistrz zacznie działać szybciej i albo zrobi jakieś kroki sam lub wyegzekwuje coś od SAWY (budowę
          porządnego dojazdu). Moim zdaniem łatwiej i szybciej jest podjąć uchwałe o wynajęciu prawnika i
          biegłego za parę tysięcy złotych niż uchwałę o budowie drogi za 50 tys. złotych.
          Decyzja jest teraz po stronie p. prezesa Świdwińskiego i reszty zarządu ale uważam, że czas na
          milutkie rozmowy z Gminą i Sawą się skończył.
          • patom1 Re: Mało zainteresowanych!!! 23.05.06, 11:37
            1) Jestem jak najbardziej za wynajęciem prawnika gdyż sprawa drogi, co widac
            było na wczorajszym spotkaniu jest w dalszym ciągu tylko na zapewnieniach.
            Burmistrz cały czas nas uczula, że doraźna poprawa nas nie zadowoli i żebyśmy
            nie byli zawiedzeni jej stanem po naprawie. Tylko że pan burmistrz jakoś nie
            chce przyjąć do wiadomości że my wcale nie oczekujemy drugiej Wisłostardy tylko
            w miarę prostej drogi z zasypanymi dziurami i utwardzoną nawierzchnia. Jaka ona
            by nie była to zawsze będzie lepsza niż to co mamy teraz.
            2) Pan Okręglicki cały czas narzeka że chciał dobrze a został ukarany. Nie jest
            to ich pierwsza inwestycja i powinien mieć świadomośc co jest wymagane a co nie
            w takich sytuacjach, pozatym ma prawnika (mec. A. Herman) który zna od
            podszewski procedury działania urzędów w Warszawie (jako komisarz m.st W-wy w
            2000 r.)i jakie mogą być konsekwencje takich działań - ale to już histora
            3) Jeżeli dojdzie do sporu pomiędzy wspólnotą a developerem to obawiam sie, iż
            będzie to długotrwała procedura mająca na celu chwytania się różnych wątków aby
            nie ponosić odpowiedzialności ze strony developera za całą sprawę.
            4) Sprawa wybudowania drogi za własne pieniądze, ma sens, jeżeli byłaby to
            końcówka ulicy prowadząca wyłącznie do naszego garażu a tak przejdziemy całą
            procedurę administracyjną, poniesiemy z tego tytuł koszty, złożymy się na
            drogę, położymy kostkę i: 1) za 5 lat przyjdą z urzędu i rozbiorą kostkę gdyż
            będą kłaść kamień polny 2)wszyscy właściele ogródków działkowych bedą korzystać
            z nowej nawierzchni gdyz nie wyobrażam sobie aby sie złożyli na poprawę dojazdu
            do swoich działek :)) 3) Może faktycznie rozsądkiem byłoby położenie płyt,
            tylko współczuje mieszkańcom na parterze słuchającym charakterystycznego
            stukotu jazdy samochodem po płytach
            5) Służę pomocą w kwestii znalezienia rzeczoznawcy, moze nawet poleconego przez
            ZDM :)))

            Pozdrawiam
          • rocco_sinffredi Re: Mało zainteresowanych!!! 23.05.06, 13:00
            Ma więc pomysł,
            Jeśli na spotkaniach nie możemy dojść do ładu, może spotkajmy się wśród
            najbardziej zainteresowanych (piszących na forum) i ustalmy plan działania
            alternatywny,

            Możemy go proponować zarządowi lub działań równolegle
            Co Wy na to?

            Proponuje jak wcześniej spotkanie przy piwku i ustalenie konkretnego planu.
            Piszcie prosze
            • gutboj Re: Mało zainteresowanych!!! 23.05.06, 16:31
              Co do eksperta drogownictwa (do "patom1") to najlepiej abyś dał namiar Piotrowi Świdwińskiemu.
              Jeśli chodzi o działania równoległe w stosunku do zarządu to może na razie nie organizujmy nic
              takiego.
              Dajmy czas naszym nowym przedstawicielom. Wierzę, że będzie lepiej działał ten skład niż poprzedni.
              Warto ich natomiast ciągle stymulować czego dowodem była moja inicjatywa zaproszenia prawnika.
              Bardzo fajnie natomiast byłoby pogadać o kolejnych "pomysłach racjonalizatorskich" przy piwku.
              Zapraszam któregoś ciepłego wieczora do nas na nasz trawnik - mieszkanie od strony Goczałkowickiej
              blok A m.1. Przynieście po piwku (lub po dwa ;-)) i pogadamy. Mam nadzieję nie tylko o problemach.
              Bądźmy w kontakcie na forum aby dokałdnie umówić dzień - myślę, że najwcześniej to mógłby być
              weekend albo przyszły tydzień. Czekam na Wasze opcje. Trawnik jest spory więc może przyjść nawet
              całe osiedle;-)
              Pozdrawiam. Marcin
              • rocco_sinffredi Re: Mało zainteresowanych!!! 24.05.06, 14:02
                pierwszy
                • nilgau Re: Mało zainteresowanych!!! 24.05.06, 15:05
                  gdyby nas nie było na tym trawniku to chcę przekazać info nt. tego, że będzie
                  prawdopod. osiedle budowane za ogródkami działkowymi. będą tam domy i bloki.
                  wiem od kogoś kto to osiedle prawdopodobnie będzie rysował. wjazd może być od
                  augustówki ale też może być tak, że mieszkańcy tego osiedla bedą przejeżdżać
                  koło nas...
                  to tak do przemyślenia dla tych co chcieliby "budować drogę na własny koszt":)
                  do zobaczenia
                  zabska
              • osmo1 Re: Mało zainteresowanych!!! 24.05.06, 14:34
                Jestem za , to wspaniała incjatywa. Napewno się pojawię .

                SĄSIAD
                • lagier Re: Mało zainteresowanych!!! 24.05.06, 22:01
                  Tez sie stawie oczywiscie, ale zrzucic sie na pare ciezarowek zwiru powinnismy
                  juz dawno....
    • monika776 wynajmijmy prawnika 04.06.06, 23:15
      jestem za wynajęciem prawnika. z dewelperem trzeba postępować ostro i
      zdecydowanie. jak nie zrobi drogi w ustalonym wcześniej terminie to wtedy
      założymy sprawę w sądzie, a sprawę mamy wygraną na bank. Na terenie naszego
      osiedla za dużo jest usterek, by im odpuścić. niedawno spadł mi na głowę kawał
      tynku z sufitu. Deweloper zwalił winę na wykonawcę, a sam umył ręce od sprawy.
      Ale to deweloper odpowiada za szkodę. pieniądze za naprawe sufitu będzie
      wypłacać ubezpieczyciel Sawy - Hestia. Nawiasem mówiąc to ja musiałam zgłosić
      Hestii sprawę, bo nikt z Sawy nie raczył tego zrobić. Oczywiście należy mi się
      też odszkodowanie, którego Sawa nie chce mi wypłacić, więc pewnie sprawa
      skończy się w sądzie. W sumie byłoby dobrze, gdyby się skończyło w sądzie, bo
      takich usterek mam w mieszkaniu masę - tylko już mi się nie chce w kółko
      zgłaszać tego deweloperowi, bo jak już przyślą kogoś od siebie, to na
      oględzinach i kiwaniu głowami się kończy. Rozmawiałam z wykonawcą części prac
      przy budowie naszego osiedla i facet twiedzi, że w życiu by tu mieszkania nie
      kupił, bo widział, jaką fuszerkę wszyscy odwalali. Podobno informował
      dewelopera o różnych zaniedbaniach, ale ten olał sprawę. Może gdybyśmy wszyscy
      zebrali do kupy te nasze usterki, przeciekające ściany, nieszczelne rury na
      balkonach, odpadające tynki, kratki wentylacyjne, przez które w zimie wieje
      albo wręcz pada śnieg i nieszczęsną drogę dojazdową i złożyli do sądu pozew
      zbiorowy, to może by nam się w końcu udało coś osiągnąć.
      Może któreś ze spotkań mieszkańców dałoby się zrobić w niedzielę? Chętnie bym
      się włączyła w sprawy osiedlowe, ale dni powszednie i soboty mam zajęte.
      Monika A13
      • nilgau Re: wynajmijmy prawnika 05.06.06, 13:23
        czy ten trawnik zatem w tę niedzielę tj. 11.06.?? pls właściciela mega ogródka
        o potwierdzenie czy będzie to możliwe czy może będzie np. z rodziną w niedzielę
        krzyżem leżał;)
        przyszlibyśmy - ale o której??
        Zabska
Pełna wersja