gutboj
21.05.06, 21:13
Jeśli przyjdzie nas garstka to jestem przekonany, że efekt będzie mniejszy niż
wtedy kiedy byłoby nas wielu. Stara prawda - tłum może więcej.
Zaprosiłem (w porozumieniu z prezesem naszej wspólnoty) na to spotkanie
prawnika, który ma się przyjżeć naszym problemom i być może potem zasugerować
jakieś kroki prawne (przeciwko deweloperowi, gminie?) dające szanse na
przyspieszenie rozwiązania problemów. Tak się umówiłem, że sama wizyta
prawnika na spoptkaniu z burmistrzem będzie bezpłatna - potem nastąpi rozmowa
z zarządem i być może w dalszej konsekwencji wynajęcie prawnika do konkretnych
ruchów (oczywiście odpłatne po podjęciu stosownej uchwały). Moim zdaniem bez
prawnika wielu spraw nie przyspieszymy a być może wielu problemów nie
rozwiążemy w rozsądnym czasie. Tak dla wyjaśnienia - ten prawnik to żadna moja
rodzina. Był przeze mnie wynajęty przy podpisywaniu aktu z deweloperem (wtedy
po raz pierwszy go poznałem) i dobrze mnie reprezentował (zna "specyfikę"
SAWY). Był polecony przez mojego znajomego. To tyle.