Pikieta pod SEJMEM - 19 lipca o godz 11

14.07.06, 15:57
STOWARZYSZENIE KRAKOWSKA GRUPA INICJATYWNA
OBRONY PRAW CZŁONKÓW SPÓŁDZIELNI MIESZKANIOWYCH

ORGANIZUJE 19 LIPCA 2006 r. OD GODZ. 11.00

PIKIETĘ POD SIEDZIBĄ SEJMU RP

W WARSZAWIE, UL. WIEJSKA 4/6/8

Celem pikiety jest:

* Ogólnopolski protest przeciwko blokowaniu prac w Sejmie nad zmiana ustawy o
spółdzielniach mieszkaniowych niezbędnej dla dokonania przekształcenia
mieszkań spółdzielczym w odrębna własność wraz z prawem współwłasności gruntu.

* Poparcie grupy posłów reprezentowanych przez dr Gabrielę Masłowską dla ich
starań o taką nowelizacje ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych która
zapewni uchwalenie zmian jak niżej.

Proponowane zmiany:

1. Wprowadzenie kontroli NIK wobec Spółdzielczości Mieszkaniowej

2. Wprowadzenie spłaty umorzonego kredytu w kwocie nominalnej, a nie według
wartości rynkowej

3. Określenie w ustawie definicji modernizacji według której do modernizacji
nie wchodzą koszty dociepleń budynków

4. Ustawowe zniesienie ustanowienia spółdzielczego własnościowego prawa do
lokalu będącego ograniczonym prawem rzeczowymi zastąpienie go odrębnym prawem
własności

5. Wykreślenie z dotychczasowego przepisu obowiązku wnoszenia przez członka
opłat z tytułu innych zobowiązań spółdzielni

6. Skrócenie terminu załatwienia przez spółdzielnie składanych przez członków
wniosków
o ustalenie odrębnej własności lokali

7. Określenie - sprecyzowanie warunków uzyskania własności mieszkań
zakładowych w budynkach przejętych przez spółdzielnie

8. Możliwość tworzenia wspólnot mieszkaniowych w nawiązaniu do ustawy o
własności lokali

9. Szczegółowe określenie w ustawie możliwości tworzenia nieruchomości
wielobudynkowych.

Kontakt i informacje: Kraków, tel. 012 415 96 53, tel. kom.: 0605 109 631

PRZYJEDŹ – DOŁĄCZ DO NASZEGO PROTESTU!
    • Gość: patyk Re: Pikieta pod SEJMEM - 19 lipca o godz 11 IP: *.chello.pl 18.07.06, 21:41
      Spółdzielcy nie są zainteresowani swoimi mieszkaniami. Mają zaufanie do osób
      opiekujących się ich majątkiem. Nie przeszkadza im, że te bezczelne typy
      uzurpują sobie, prawo bycia właścicielami ich mieszkań.
      • Gość: Frek Re: Pikieta pod SEJMEM - 19 lipca o godz 11 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.06, 11:23
        A oto relacja z pikiety zamieszczona w Rzepie. szkoda, że nie podano terści
        hasel, byly bardzo interesujące, może je podam. jedno z nich: Żądamy
        zaprzestania ochrony mafii spółdzielczej przez prokuratury i sądy.

        "Rz" - ANETA GAWROŃSKA: Uwłaszczyć lokatorów za kilka złotych


        Spółdzielnie pod lupę Najwyższej Izby Kontroli! Chcemy tworzyć wspólnoty
        mieszkaniowe! Odrębna własność zamiast własnościowego prawa do lokalu! Takie
        postulaty wznosiła w minionym tygodniu grupa spółdzielców przed siedzibą Sejmu.


        Spółdzielcy chcą uwłaszczenia

        Pikietę przy ulicy Wiejskiej w ostatnią środę zorganizowała Krakowska Grupa
        Inicjatywna Obrony Praw Członków Spółdzielni Mieszkaniowych (KGIOPCSM). Wzięli
        w niej udział także lokatorzy stołecznych budynków spółdzielczych.

        Na transparentach mieli napisy o prawie do własności, o konieczności zmian w
        ustawie o spółdzielniach mieszkaniowych, o powszechnym uwłaszczeniu
        spółdzielców.
        Padały mocne zarzuty: - Prezesi spółdzielni rządzą nimi jak prywatnym
        folwarkiem. Bez końca windują opłaty, nie rozliczając się z wydatków. To oni
        tworzą prawo poprzez statuty, które godzą w interesy lokatorów - mówili
        pikietujący, narzekając, że w Sejmie od miesięcy trwają prace nad nowelizacją
        ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych.

        Zamiast lustratora - NIK

        - Jeśli jakieś działanie spółdzielni jest niezgodne z jej regulaminem, to...
        zmienia się regulamin - opowiadała jedna z lokatorek warszawskiej spółdzielni.
        Teresa Mostowik-Stępniak z krakowskiego stowarzyszenia dodaje: - Prezesi
        spółdzielni muszą być wreszcie poddani kontroli. Dziś sprawdzają ich jedynie
        związki lustracyjne. A kto je tworzy? Sami prezesi - podkreśla.

        Członkowie pikiety podają przykład: - Chcieliśmy poznać prawdziwe koszty
        modernizacji budynku. Prosiliśmy więc o zlustrowanie konkretnych dokumentów.
        Ale lustrator może skontrolować tylko to, co mu nakaże skontrolować prezes, bo
        to ten ostatni musi dać zlecenie. I koło się zamyka. Dlatego wgląd do
        dokumentacji spółdzielni mieszkaniowych powinna mieć NIK - podkreśla Teresa
        Mostowik-Stępniak.

        Spółdzielcy domagali się także ustawowego zniesienia spółdzielczego
        własnościowego prawa do lokalu. - Jest to bowiem ograniczone prawo rzeczowe.
        Budynek i grunt są zaś własnością spółdzielni. Dlatego zamiast takiej formy
        własności chcemy ustanawiania odrębnego prawa do lokalu, dzięki czemu uzyskamy
        udział w gruncie - mówią członkowie krakowskich spółdzielni.

        Przedstawiciele Krajowego Związku Lokatorów i Spółdzielców (KZLiS) podkreślają,
        że nie ma podstawy prawnej, która przyznaje spółdzielni jako osobie prawnej
        prawa właściciela lokali wybudowanych za pieniądze członków. - Wniesione wkłady
        budowlane i mieszkaniowe nigdy nie stanowiły darowizny członków na rzecz
        spółdzielni - podkreślają Anna Grabska i Jolanta Kwiatkowska z KZLiS.

        Ile kosztuje własność

        Ustanowienie odrębnego prawa do lokalu musi jednak wiązać się z kosztami. -
        Wstępując do spółdzielni, trzeba było wnieść wkład mieszkaniowy czy budowlany w
        kwocie przez nią wyznaczonej - tłumaczy Teresa Mostowik-Stępniak. - Resztę
        stanowił umorzony przez państwo kredyt. Teraz przy przekształceniu tytułu
        własności trzeba go spłacić. Ale spółdzielnie nie liczą kwoty nominalnej, ale
        opierają się na rynkowej wartości mieszkań - dodaje.

        Dlatego spółdzielcy domagają się wprowadzenia spłat umorzonego kredytu w
        nominalnej kwocie. Chcą też, by termin, w jakim wnioski o ustalenie odrębnej
        własności będą rozpatrywane, był możliwie najkrótszy.

        - Teraz zarządy mogą takie wnioski rozpatrywać w nieskończoność, bo nie ma
        żadnych sankcji, którym by podlegały - tłumaczą spółdzielcy.

        Podnoszą też kolejną kwestię: w ustawie według nich powinno być zapisane, że
        docieplenie budynku nie może być traktowane jako modernizacja. - Przy
        modernizacji budynków osoby wyodrębniające własność lokalu muszą uzupełnić
        wkład mieszkaniowy. A przecież systematycznie opłacają fundusz remontowy -
        padają argumenty.

        Są też przeciwnicy

        Część członków spółdzielni na proponowane przez protestujących zmiany patrzy z
        niepokojem. Władze Spółdzielni Mieszkaniowej Lokatorsko-Własnościowej w
        Legionowie przeprowadziły ankietę na temat poselskich projektów nowelizacji,
        które zakładają m.in. przekształcenie lokatorskiego prawa w prawo własności za
        kilka czy kilkanaście złotych. Zmianom sprzeciwiło się 53 procent
        ankietowanych, 5 procent je poparło, 42 proc. nie miało zdania.

        W petycji skierowanej do marszałka Sejmu Marka Jurka legionowscy spółdzielcy
        napisali, że propozycje zmian w ustawie dyskryminują część członków
        spółdzielni, narażając ich na nieuzasadnione koszty.

        - Projekt przewiduje, że członkowie z lokatorskim prawem do lokalu dostaliby
        mieszkania na własność po spłaceniu nominalnej kwoty kredytu umorzonego przez
        państwo. Nastąpiłoby to praktycznie za darmo, gdyż są to najczęściej kwoty w
        wysokości kilku lub kilkunastu złotych. Dotychczas przekształcenia mieszkań
        lokatorskich były przeprowadzane za odpłatnością rzędu kilku lub kilkunastu
        tysięcy złotych. Nowa ustawa skrzywdziłaby więc dwie trzecie członków
        spółdzielni, którzy płacili za wykup mieszkań znacznie więcej - czytamy w
        piśmie do marszałka Sejmu.

        Czyje racje posłowie wezmą pod uwagę? Czas pokaże.


Pełna wersja