Gość: rafal
IP: mieszko.pl.u*
11.02.03, 09:05
mieszkam przy Meader, jakies 200m od komisariatu policji na
Natolinie. Jednego wieczoru przed moim blokiem grupka wesolej
mlodziezy zrobila sobie impreze, ktorej ukoronowaniem bylo
obrzucanie sie czym popadnie (na parkingu samochodowym).
Dzwonilem na policje 3 razy - policja sie nie pojawila przez
poltorej godziny - potem tez pewnie nie, ale juz nie widzialem,
bo poszedlem spac... Chyba juz na policje dzwonic nie bede, bo
po co?