Czego się obawiają na Ursynowie?

IP: mieszko.pl.u* 11.02.03, 09:05
mieszkam przy Meader, jakies 200m od komisariatu policji na
Natolinie. Jednego wieczoru przed moim blokiem grupka wesolej
mlodziezy zrobila sobie impreze, ktorej ukoronowaniem bylo
obrzucanie sie czym popadnie (na parkingu samochodowym).
Dzwonilem na policje 3 razy - policja sie nie pojawila przez
poltorej godziny - potem tez pewnie nie, ale juz nie widzialem,
bo poszedlem spac... Chyba juz na policje dzwonic nie bede, bo
po co?
    • Gość: lalleah Re: Czego się obawiają na Ursynowie? IP: *.acn.waw.pl 11.02.03, 16:06
      No tak ja tutaj mieszkam od 19 lat...czyli od urodzenia. Jak
      zauwazylam pod sklepami z "napojami wyskokowymi" nie stoja
      raczej mlodzi ludzie popijajacy winko (mlodzi dla mnie to max.
      do 30 roku zycia), a raczej bezdomni...ktorych jest tutaj coraz
      wiecej, bo ludzie wyrzucaja do smieci czasem b. dobre rzeczy...
      Mnie napadl w smietniku rowiesnik )polozym mi na szyi scyzoryk)
      jak mialam ok. 11 lat...i co?? Wtedy tez bylo niebezpiczenie..
    • Gość: Lara Re: Czego się obawiają na Ursynowie? IP: *.acn.waw.pl 11.02.03, 19:25
      Tez kiedys zadzwoniam na policje o polnocy, poniewaz z powodu glosnej libacji
      pijackiej u sasiadow nie moglam spac. Sasiadowi zdazyla skonczyc sie wodka i
      libacja, ja zdazylam usnac. Policja przyjechala po pierwszej w nocy i obudzila
      mnie by spytac, czy tu bylo zgloszenie i co chodzi.
      • Gość: Genio Re: Czego się obawiają na Ursynowie? IP: *.plo.warszawa.supermedia.pl 12.02.03, 13:32
        Trzymając się tematyki Natolina: na Braci Wagów dwukrotnie
        spalono kiosk, wieczorem nie da się przejśc obok bazarku (jest
        tam sklep nocny), w dzień niebezpiecznie jest wokół skupu złomu
        na Braci Wagów. Choc akurat chyba nie bezdomni są największym
        problemem, tylko różni 'kolesie', kręcący się w tej okolicy, dla
        których bezdomni są 'łatwym łupem' (słabo się bronią, nie
        zgłoszą pobicia na policję, bo sami się policji boją).
    • frunze Re: Czego się obawiają na Ursynowie? 12.02.03, 13:36
      Mieszkam na Mandarynki, vis - a - vis Sphinxa, takiej naszej ursynowskiej
      pubowni (menelowni?). Imprezy w rzeczonym miejscu są noc w noc, a od kiedy
      zaczął działać nasiliły się kradzieże samochodów. Ale co jest
      najśmieszniejsze? Właścicielami S. są policjanci :)
    • Gość: Kabatczyk Re: Czego się obawiają na Ursynowie? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.02.03, 16:29
      W czwartki, piatki wieczorem i nocą codziennie strach
      przechodzić przez parking TESCO. Walają sie hordy nienapitych
      ogolonych blockersów. Chodzą trójkami albo czwórkami i drą
      głośno mordę , że idą po browar. Jaki sens ma utrzymywanie
      otwartego supermarketu przez całą noc? Chyba tylko po , żeby
      ściągali tacy z okolicy i robili burdy po drodze, przecież nie
      dla matek , którym zabrakło w nocy pieluch albo mleka .
    • Gość: Jaga Re: Czego się obawiają na Ursynowie? IP: *.acn.pl 12.02.03, 22:56
      Może ktoś z Panstwa wie ,czy wieczorem lub w nocy można
      skutecznie wezwać straż miejską , poza policją oni też
      powinni interesowac się bezpieczeństwem na osiedlu /jak sama
      nazwa waskazuje/.Chyba ,że są mocni tylko w dzień i tylko w
      starciu z źle zaparkowanym autem albo emerytką -handalującą
      jabłkami pod megasamem np. na Dembowskiego.
      Pozdrawiam
      Mieszkaniec Ursynowa.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja