Na Zawadach koniec kłopotów z wodą, a w Józefos...

IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.07.06, 10:12
Tylko idiota by nie podlewał ogródka w taki upał... I tak wszystkie roślinki
ledwo zipią od tych upałów... Do tego zakaz nie do wyegzekwowania... Ale i
tak burmistrzowi gratuluję klęski tuż przed wyborami samorządowymi...
    • robak03121965 Re: Na Zawadach koniec kłopotów z wodą, a w Józef 28.07.06, 10:44
      jestem mieszkańcem julianowa, to wielki sukces że Pan wiceburmiszcz już wie
      gdzie to jest i gdzie jest ul. geodetów jeszcze dwa lata temu tego nie wiedział
      i upierał się że julianów to dzielnica fabryk a nie osiedli mieszkaniowych więc
      problemy pojedyńczych mieszkańców go nie interesują.
    • Gość: gosc Re: Na Zawadach koniec kłopotów z wodą, a w Józef IP: 83.14.217.* 28.07.06, 19:26
      Zakazy w PL są śmieszne, bo nikt ich nie będzie przestrzegał. Może ceny wody
      podnieść, tak kilkukrotnie?

      --
      blog.hulboj.org
      • jan-w Re: Na Zawadach koniec kłopotów z wodą, a w Józef 28.07.06, 20:05
        Dlaczego podnieść ceny ? Ludzie którzy mają ogrody i zawarli umowy z
        wodociągami, powinni otrzymywać wodę, zgodnie z umową. Nie wyobrażasz sobie
        chyba, że ktoś, kto wydał masę pieniędzy na ogród i pielęgnuje go od wielu lat,
        pozwoli zmarnować swój wysiłek i pieniądze ? Winna jest gmina, która m. in. za
        doprowadzenie wody pobiera podatki. Przepuścili pieniądze na nagrody dla
        urzędników, nie zbudowali odpowiedniej infrastruktury, a mieszkańcy mają płacić
        za ich nieporadność i cwaniactwo ? To nie jest klęska żywiołowa, która wymaga
        poswięceń w imię ratowania życia innych ludzi. To tylko przykład niekompetencji
        samorządu. Weźcie to pod uwagę w czasie wyborów...
        • Gość: Pola Re: Na Zawadach koniec kłopotów z wodą, a w Józef IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.06, 22:18
          Jeśli mamy wybierać pomiędzy wodą do mycia i picia a podlewaniem ogrodu to
          chyba jasne jest że większość osób woli pić a nie podlewać trawę. Cieszę się że
          podłączyli Was do wody miejskiej. Przynajmniej jest sprawiedliwie.
        • xpert Re: Na Zawadach koniec kłopotów z wodą, a w Józef 31.07.06, 09:34
          jesli obecna susza nie jest kleska zywiolowa to chyba chlopie nie wysadzasz
          noza ze swojego ogorodka. pojedz na wies i powiedz chlopu ze ta susza to nie
          jest kleska zywiolowa to Cie szybko sprowadzi na ziemie...
          • jan-w Re: Na Zawadach koniec kłopotów z wodą, a w Józef 31.07.06, 17:31
            Czy ja pisałem, ze to nie jest duży problem dla rolników ? Nie przypominam sobie.
            Pisałem tylko że absurdem jest karanie właścicieli ogródków, mających podpisane
            umowy na dostawę wody i płacących za nią, tylko dlatego, że gmina nie rozwinęła
            odpowiedniej sieci wodociągowej, za zrobienie której śiąga podatki. Problem i
            tak jest wydumany. Coraz więcej ludzi instaluje systemy nawadniające. Zraszacze
            wynurzalne, wysuwają się na kilka centymetrów przed wschodem słońca i po jego
            zachodzie. Tak jest oszczędnie i żaden policjant tego nie wypatrzy.
            Naprawdę sądzisz, że jeśli ja i moi sąsiedzi, nie podlejemy ogródków, poprawi to
            klimat na polach i spowoduje obfite opady deszczu ? Logicznie myśląc chyba
            odwrotnie ?
    • Gość: w Re: Na Zawadach koniec kłopotów z wodą, a w Józef IP: *.acn.waw.pl 29.07.06, 22:45
      Gdybys pojezdzil po swiecie to bys sie zorientowal, ze sa kraje, gdzie
      podlewanie ogrodkow czy mycie aut konczy sie baaardzo wysokim mandatem. bardzo.
      woda to ogtraniczone dobro, ogrodek nie jest Ci niezbedny, tak samo jak czyste
      auto.
      • jan-w Re: Na Zawadach koniec kłopotów z wodą, a w Józef 29.07.06, 23:15
        Jeździłem dużo po świecie i nie spotkałem kraju, gdzie zabronione by było
        posiadanie ogródków. Bez podlewania ogródek nie przetrwa. Coś ci się chyba
        poplątało. Może jakieś konkrety ? W jakim kraju ogródki przydomowe są zabronione ?
        • Gość: w Re: Na Zawadach koniec kłopotów z wodą, a w Józef IP: *.acn.waw.pl 02.08.06, 22:20
          A kto powiedzial, ze sa zabronione. Mysl! W okresie suszy okresowe obostrzenia
          w myciu aut czy podlewaniu ogrodkow sa np w Australii.
          • jan-w Re: Na Zawadach koniec kłopotów z wodą, a w Józef 03.08.06, 22:01
            Nie wiem czy wiesz, ale rośliny niepodlewane w czasie upałów umierają.
            Nie wiem czy wiesz, Australia w przeciwieństwie do Polski, w sporej części jest
            pustynią.
            Nie wiem czy wiesz, problemem na Zawadach i w Józefowie, nie jest brak wody, a
            niewypełnienie przez gminy, obowiązku wybudowania infrastruktury umożliwiającej
            dostarczenie odpowiedniej ilości wody.
            Mam nadzieję że wiesz, że przed myśleniem, trzeba zapoznać się z faktami :-)
            • Gość: w Re: Na Zawadach koniec kłopotów z wodą, a w Józef IP: *.acn.waw.pl 06.08.06, 18:30
              niesamowite, jednak nie myslisz. to, ze australia nie kojarzy ci sie z pustynia
              nie oznacza, ze ludzie nie maja ogrodow przy domach. jak jest zakaz podlewania
              i mycia aut bo brakuje wody do picia czy mycia sie to shit happens. a za brak
              dostosowania sie to placisz taka kare, ze kopytami sie nakrywasz. zupelnie nie
              rozumiem tego, ze wszyscy wiedza, ze wody nie starcza do zaspokojenia
              podstawowych ludzkich potrzeb (czyli NIE mycie auta i podlewania ogrodka), jest
              zakaz a i tak znajduja sie egoistyczne beje ktore maja sasiadow (blizszych i
              dalszych) w dupie.
              • jan-w Re: Na Zawadach koniec kłopotów z wodą, a w Józef 06.08.06, 19:10
                Wytrzeźwiej, przeczytaj jeszcze raz mój post, i ewentualnie odpowiedz mniej
                bełkotliwie, a na temat. Przecież napisałem że Australia jest w większej części
                pustynią, a ty mnie próbujesz przekonać że jest (?). W Warszawie nie ma problemu
                braku wody, a tylko problem gmin niespełniających swoich obowiązków. Poprawili
                dostarczanie wody na Zawady w ciągu kilku dni i już jest dobrze. Masz
                zadziwiający język. Co to np są beje ? ;-))
Pełna wersja