w windzie

IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.08.06, 10:07
proszę o pomoc!
właśnie wprowadziłem się do bloku i po kilku latach mieszkania na parterze
muszę znowu zacząć korzystać z windy i jako, że jestem z wrocławia mam
problem. oczywiście chodzi o kultowe warszawskie "dziękuję" po wyjściu z
windy zamiast "do widzenia". mam dwa pytania:
- jeśli ktoś wychodzi, i mówi "dziękuję" czy ja też mam
odpowiedzieć "dziękuję"
- jeśli wychodzę razem z narzeczoną i ktoś zostaje, czy mówimy "dziękujemy" ,
czy osobno "dziękuję" do osoby, kóra jedzie na wyższe piętro.
pytania może śmieszne,ale byłbym wdzięczny za porasy
pozdrawiam.
    • yavorius Re: w windzie 01.08.06, 10:25
      Tak, to jest kultowe ;-)

      1) Jeśli ktoś wychodzi i dziękuje, możesz odpowiedzieć zarówno samo "dziękuję",
      jak i "dziękuję, do widzenia";

      2) Ja bym powiedział osobno, na szczęście mieszkam na najwyższym piętrze i to
      mi mówią "dziękuję" ;-)
      • Gość: trados Re: w windzie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.08.06, 10:31
        dzięki! ale tak na marginesie to skąd się to wzięło, bo to jednak lekko życie
        komplikuje:)
        • yavorius Re: w windzie 01.08.06, 10:40
          Nie mam zielonego pojęcia ;-)
    • radiomis Re: w windzie 01.08.06, 10:47
      sorki, ale za co dziekowac?
      jest to absurdalna sytuacja. wynika pewnie z czasow kiedy pojawial sie element
      naplywowy, dla ktorego przejazd winda byl swego rodzaju przezyciem :)))
      NIKT o zdrowych zmyslach nie dziekuje za wspolna jazde winda! tak jak nie
      dziekujesz wspolpasazerom metra czy autobusu. dziekowanie za jazde winda nie ma
      zadnego uzasadnienia i nie tylko nie jest przejawem "kultury" ale wrecz
      niezdrowego spojrzenia na otoczenie. Zreszta... zapytaj prosze Miodka lub
      Bralczyka
      ....dziekuje
      • yavorius Re: w windzie 01.08.06, 10:59
        radiomis napisał:
        > Zreszta... zapytaj prosze Miodka lub Bralczyka ....dziekuje

        Dasz do nich jakiś namiar?
      • Gość: trados Re: w windzie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.08.06, 11:00
        mistrzu, ja się z Tobą w 100% zgadzam, niegdzie chyba w POlsce takiego zjawiska
        nie ma, ale jako, że mieszkamy tuta i tutaj panuje taki zwyczaj to chyba należy
        go szanować, no bo nie wiem czy da się to zmienić.
        • nioma Re: w windzie 01.08.06, 11:12
          ja mowie dzien dobry i do widzenia
          nigdy w windzie nie powiedzialam dziekuje :))
          a jestem rodowita warsawianka
    • mister1 Re: w windzie 01.08.06, 21:17
      w Holandii jest zwyczaj nawiazywania chociaz parozdaniowej rozmowy ( np.o
      pogodzie). Gdy cos takiego z przyzwyczajenia probowalem w polskich windach - z
      zasady zagadnieta osoba milczala jak grob lub byla mocno wystraszona...
    • Gość: klippi Re: w windzie IP: 83.238.161.* 02.08.06, 09:51
      A zwrociliscie uwage na sposób stania w windach ?? w US stoi się twarzą do
      drzwi a plecami do tych co weszli jako pierwsi , u nas zazwyczaj stoi się face
      to face . ..takie mam spostrzeżenia bynajmniej. Ja mówię przy wyjściu :
      dziękuję, do widzenia . To podzięka chyba za te kilkanaście wspólnych
      sekund :)) , babcia mi mówiła że to "dziekuję" to jest głośne podziękowanie
      najwyższemu za szczęśliwe dotarcie do końca podrózy , i że onegdaj mówiło się
      tak przy wychodzeniu z dorożki , tramwaju , trolejbusu ... zostało tylko w
      windach . Tak więc to dziękuję nie jest zwrotem dop współpasażerów .
      Poważniejszym problem wind są palący pasażerowie ... no ale chamstwa nie da się
      wyplewić ... pozdrowaśki
      • radiomis Re: w windzie 02.08.06, 12:57
        No i Babcia miala racje - napisalem wczesniej o autobusie...
        Nadal nie wiem, za co ludzie sobie dziekuja? Nikt mi nie dziekuje za jazde ze
        mna schodami ruchomym !! ani w metrze. Natomiast niektorzy chetnie ukradna mi
        portwel.
        A co do PP. prof. Miodka i Bralczyka (moja babcia mawiala "pisz na Berdyczow",
        co w tym przypadku nie ma sensu, ale jesli cytaty Babc..) obaj zapewne znaja
        temat. Szczerze mowiac wydaje mi sie, ze prof. Miodek wspominal o windzie w TV.
        Uwazam to za idiotyczne. Nie mniej jednak, odpowiadam "do widzenia" na
        absurdalne "dziekuje" i to raczej nie odruchowo.
Pełna wersja