TZM - rolety, zaluzje - Ostrzezenie!!

IP: 5.6.2R1D* / 170.252.80.* 01.08.06, 11:25
Chcialbym przestrzec Was przed ta firma, dzialającą na terenie W-wy (na pewno
na Mokotowie, gdzie ich ulotki mozna znalezc w skrzynce)
Juz prawie miesiac trwa instalowanie rolet w moim mieszkaniu (jedno,
najmniejsze okno). Pan sporzadzil sobie niezbyt dokladne notatki, wiec
przyjechal z nieodpowiednim materialem, obiecal oczywiscie wymienic na
wlasciwy, potem mnie zwodzil, a teraz poprostu nieodbiera telefonu (jesli
zadzwonie z innego tlumaczy sie i klamie).
Jesli chcecie zainstalowac rolety szybko i profesjonalnie, radze poszukac
sprawdzonej firmy.

Pozdrawiam
eno
    • andrzejno Re: TZM - rolety, zaluzje - Ostrzezenie!! 06.08.06, 16:23
      podejrzewam, że to nie tylko ta firma taka jest, ale spójrzmy na aukcje, gdzie
      prawdopodobnie to samo jest. Podejrzewam, że tylo po znajomości można sobie coś
      załątwić, poza tym obiecanki cacanki.
      Także bądźmy przezorni na takie aukcje jak Ebay, czy Allegro, to następne firmy,
      które do takich należą
      • dziedzicznacytadelafinansjery Re: TZM - rolety, zaluzje - Ostrzezenie!! 07.08.06, 22:24
        Nie tylko ta firma i nie tylko z Alegro. Kiedyś skorzystałem z jednej z firm na
        Wąwozowej (przy Stryjeńskich), która miała też jakieś oddziały na Broniewskiego
        (nie pamiętam nazwy) i szef przybył, zmierzył, żaluzje zrobili - ale monterzy z
        rozbrajającą szczerością stwierdzili, że "szef źle zmierzył" i zamontowali tylko
        część, na resztę dając sobie dodatkowy tydzień. Okazało się jednak, że to, co
        zamontowali też jest źle zmierzone, bo obciera ramę okna, więc następny tydzień
        minął a w tzw. międzyczasie okazao się, że to, co zamontowali po "poprawce" też
        nie pasuje. Więc się spytałem, czy może ja mam im te okna wymierzyć, skoro sami
        nie potrafią, na co oni zapytali czy mam może miarkę to oni sami... zmierzą
        (czyli poprawki dwa razy robili "na oko").
        Wtedy już się zdenerwowałem i poleciłem im zabierać wszystko (po podpisaniu
        oświadczenia, że 3 razy wykonane żaluje nie pasowały z powodu złego pomiaru) i
        poinformować szefa, żę czekam na telefon z jego strony. W końcu po kolejnym
        tygodniu pani z firmy, na moje usilne żądanie zwrotu zaliczki po konsultacjach z
        łaskawym szefem zaproponowała... rabat (chociaż taki sam rabat jest w ich
        przypadku standardową procedurą i już taki rabat otrzymałem przy podliczaniu
        całości zapłaty przed podpisaniem umowy - czego firma się wypierała). Więc ja
        zaproponowałem jednak aby szef do mnie zadzwonił - i po dniu czy dwóch szef
        zadzwonił, próbował jeszcze ten rabat podnieść i... umówić się ze mną na pomiar
        okien. Tylko dlatego nie uznałem tego za szczyt wszystkiego, żę już dawno
        postanowiłem firmie tej podziękować i odzyskać zaliczkę, więc tylko razjeszcze
        wyartykuowałem swoją prośbę, i w końcu szef łaskawie się zgodził.

        Po czym napisałem maila do producenta żaluzji (bo już znałem typ i kolor) z
        prośbą o przesłanie adresów kilku firm z mojego rejonu, którzy montują jego
        żaluzje i skorzystałem z jednego z nich Też z Wąwozowej, ale z Kabat, nie
        Moczydła). I żaluzje miałem po tygodniu, w cenie... jeszcze niższej niż by to
        było z tymi łaskawymi rabatami za zwłokę u tamtych - i jeszcze pan mnie sam z
        siebie przepraszał i tłumaczył się, że od tych cen juz rabatu dać nie mogą...
Pełna wersja