racławicka (między niepodległości a puławską)

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.06, 22:21
hej wszsystkim, właśnie kupuję mieszkanie przy racławickiej (bloki wojskowe).
Czy jest ktoś może z tej okolicy?
Ciekawa jestem jak będzie mi się tam mieszkać. Czy okolica jest spokojna? Czy
mieszkańcy (w większości emerytowani wojskowi) są sympatyczni?

gdzie są fajne knajpki (poza Jordankiem, bo te już znam na wskroś)?
    • Gość: mfk Re: racławicka (między niepodległości a puławską) IP: *.isw.intel.com / *.isw.intel.com 16.08.06, 00:08
      witam, widze, ze jestesmy na tym samym etapie - kilka dni temu wprowadzilismy
      sie na Raclawicka 27 (rog z Kazimierzowska) i zaczynamy poznawac okolice.

      z ciekawych knajpek polecam Banja Luke - to raczej miejsce do jedzenia acz
      bardzo przyjemne.
      • Gość: lewik Re: racławicka (między niepodległości a puławską) IP: *.ibmer.waw.pl 16.08.06, 09:08
        Czy znacie plany budowy ulicy Racławickiej od Grójeckiej do Witosa
        • odnowiona Re: racławicka (między niepodległości a puławską) 16.08.06, 09:46
          z tego co mi wiadomo, to jest dopiero pieśń przyszłości, ok. 10 lat. Nie ma
          decyzji, nie ma planów zabudowania, nie ma wykupionych gruntów ...
          (a na tym pasie jest na przykład kaplica karmelitów)
      • odnowiona Re: racławicka (między niepodległości a puławską) 16.08.06, 09:45
        no ja będę na racławickiej 33, więc zupełnie niedaleko, ale to dopiero za jakiś
        czas, bo jeszcze remont...
        • Gość: sąsiad Re: racławicka (między niepodległości a puławską) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.06, 16:59
          To porządne budynki z przełomu lat 40 i 50, ciekawe architektonicznie, fajne
          dachy, cegła, grube mury... szkoda tylko, że dość zaniedbane, aczkolwiek widzę
          że to sięzmienia powoli. Wokół zielono, w miarę spokojnie, choć trochę drechów
          się kręci, którzy uwielbiają mazać po murach. Polecam kawiarnię na Różanej
          niedaleko Niepodlegości, Nei Fiori przy Dąbrowskiego też blisko Alej, w
          Alejach : Papu i Malinovą za Madalińskiego, jest jeszcze Zielnik przy Odyńca.
          Wybór jest w sumie spory.
          Pozdrawiam z pobliskiej Odyńca i życzę powodzenia w remontach.
        • Gość: mfk Re: racławicka (między niepodległości a puławską) IP: *.isw.intel.com / *.isw.intel.com 16.08.06, 21:55
          ha - to bardzo blisko - numeracja budynkow jest nieco pojechana.

          Z tego co na razie zauwazylem, to okolica jest spokojna aczkolwiek dosyc
          interesujacym zjawiskiem jest dom/kamienica/rudera stojaca sciana w sciane z
          kapliczka. Jeszcze ciekawsza ekipa jest zamieszkujaca te budowlę.

          Co do zabudowy - sprawdzalismy z sasiadami - jest juz odwieczny plan aby
          przedluzyc ul. Dolna na zachod wlasnie pod naszymi oknami ale pomysl rozbija
          sie o wspomniana kapliczke. W kaczokatolandzie zburzenie budowli mozliwe nie
          jest. Pozostaje podkop ale zaraz za kapliczka idzie metro i wykop musialby isc
          pod metrem. Pozostaje wiadukt nad kapliczka - ja juz nie moge sie doczekac.

          pozdrawiam
          mf
          • odnowiona Re: racławicka (między niepodległości a puławską) 17.08.06, 11:56
            powiem CI, że właśnie ta kampliczka mnie przekonała, bo doszłam do wniosku, że
            nie zburzą jej na rzecz ulicy. i jeszcze parking społeczny parę kroków dalej
            (nie ma to jak silna post-wojskowa wspólnota mieszkaniowa).

            podejrzewam, że to kwestia kilku dobrych lat, a dla mnie to nie będize raczej
            mieszkanie docelowe, więc za bardzo się nie przejmuje.

            a na razie się ceiszę, że jest tam cicho i przyjemnie. :)
      • Gość: olenka1 Re: racławicka (między niepodległości a puławską) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.06, 10:57
        Chyba mieszkasz w moim bloku, a parkujesz na naszym podwórku. Podoba ci sposób
        zagospodarowania naszego podwórka?
    • Gość: sąsiadka Re: racławicka (między niepodległości a puławską) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.06, 15:18
      A ja z Racławickiej 29. I zapewniam cię że cicho to tu nie jest....tłumy
      chłopaczków nieobliczalnych raczej piją piwko i palą ziele w łączniku do
      póznych godzin nocnych pokrzykując przy tym i słuchając na full hip hopu z
      samochodowych odtwarzaczy....echhh.....a w zimie też siedzą i petardy w
      łączniku puszczają...niech się ta wpólnota ogrodzi wreszcie marzę o tym :)A
      babcie i dziadki kłótliwe okropnie i najmądrzejsze na całym świecie :) Ja już
      tu około 10 lat mieszkam a urodzona kilka przecznic dalej....pozdrawiam. Aśka
      PS. Dziecka też samego przed blok nie wypuścisz bo na trawniku psi kibelek a
      wokół chodników pozostałości po chłopcach radarowcach....
      • Gość: mfk Re: racławicka (między niepodległości a puławską) IP: *.eranet.pl 20.08.06, 11:28
        Witam,
        zwolennikiem PiSu nie jestem, ale:

        > A ja z Racławickiej 29. I zapewniam cię że cicho to tu nie jest....tłumy
        > chłopaczków nieobliczalnych raczej piją piwko i palą ziele w łączniku do
        > póznych godzin nocnych

        sa proste rozwiązania: Policja albo Straz Miejska. Picie alkoholu w miejscu
        publicznym zagroznone jest mandatem w wysokosci 100zl. Jesli sluzby beda
        wzywane codziennie to po tygodniu nikt tu stac nie bedzie. Recydywa w tym
        przypadku tania nie jest (sąd grodzki).

        > [...] słuchając na full hip hopu z samochodowych odtwarzaczy [...]
        to jest zakłócanie porządku (tym bardziej jeśli wieczorem) - adres jak wyzej

        > niech się ta wpólnota ogrodzi wreszcie marzę o tym :)
        Będę pierwszym, który zglosi VETO odgrodzenia budynkow przy Raclawickiej -
        bezpieczenstwu to nie pomoze jesli wszyscy mieszkancy beda na to przyzwalac
        swoja biernoscia. A mieszkanie kupilismy tutaj WLASNIE PO TO by nie byc za
        kratami (patrz temat forum Marina lub polowa Kabat)

        > A babcie i dziadki kłótliwe okropnie i najmądrzejsze na całym świecie :)
        Wiesz, towarzystwo tu wojskowe, wiec porzadek musi byc. Postaraj sie ich
        zrozuzumiec - sa na emeryturze i nie maja KOMPLETNIE nic do roboty. Wiec
        pozostala im jedyna rozrywka - opie***** kogos mlodszego tak, aby pol dzielnicy
        slyszalo. Moim sposobem jest "dzien dobry sasiadko" pietnascie razy dziennie i
        jest spokoj.

        > PS. Dziecka też samego przed blok nie wypuścisz bo na trawniku psi kibelek a
        > wokół chodników pozostałości po chłopcach radarowcach....
        A "psia kupa" to wlasnie temat dla zarządu wspólnoty - czy interweniowalas?
        Pamietaj, ze nieusuwanie nieczystosci po zwierzatkach to rowniez wykroczenie.
        Zmasowana kampania:
        - odpowiednie notki w klatkach,
        - dostepnosc sprzetow do usuwania kupek (jest kiosk - i to nie jeden)
        - straz miejska przechadzajaca sie kilka razy dziennie i kilka mandatow
        wlepionych emerytom - dla przykladu
        MUSI DAC REZULTAT - "to jak, pomozecie?"

        powodzenia w interwencjach!
        mf
        • Gość: olenka1 Re: racławicka (między niepodległości a puławską) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.06, 11:13
          A może przy tak przyjść na spotkanie wspólnoty i dowiedzieć się że grunt przed
          wejściem nie należy do wspólnoty. A może by tak nie odzywac się gdy się mieszka
          zbyt krótko i nie przeżyło się nocnego rzucania cegłami w okno jedego z lokali
          w 29 przez pijanych nastolatków, nocnych wyzwisk, interwencji policji, sikania
          w przezjadach bramnych (nawet przez panienki), sikania do śmietników, spalenia
          śmietników itp. A co powiesz na graty stojące na naszym podwórku, co powiesz na
          rozjeżdżanie chodników przez samochody. Podoba się?
      • Gość: olenka1 Re: racławicka (między niepodległości a puławską) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.06, 11:08
        Masz rację, ale niestety wspólnota nie może się ogrodzić bo jej teren to to
        działki pod budynki resztą zarządza Wojskowa Agencja Mieszkaniowa, nasza
        wspólnota próbowała pozyskać grunt (pomiędzy 29 a 27) ale WAM nie jest chętny,
        bo chce zarobić na tym gruncie. Moim zdaniem, oni będą się trzymać pazurami
        tego gruntu, bo inaczej nie będą mieli czym "zarządzać", czyli nie będzie sensu
        ich trzymać. A przecież to nasze wspólnoty płacą za sprzątanie tych podwórek
        itd. Podwórka są dewastowane rozjeżdżane i czym póżniej je przejmniemy tym
        więsze koszty związane z remontami przyjdzie nam ponieść.
    • Gość: sąsiadka Re: racławicka (między niepodległości a puławską) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.06, 18:24
      Jeśli chodzi o chłopaczków to policją wzywałam niejednokrotnie, skończyło się
      tym że policja przyszła do mnie do domu informując mnie że AŻ TAK głośno nie są
      ( ujawniając moje persanalia chłopaczkom), sąsiedzi z podobnych przyczyn
      musieli się wyprowadzić ( dziurawe opony, powybijane szyby itd). Żeby ich o
      każdej porze móc przepędzić z osiedla musi być ogrodzone czyli teren prywatny.
      O grodzenie staramy się już ponad 7 lat ( może trzeba się było zorientować
      przed kupnem mieszkania co do dalszych losów inwestycjii) i wg. moich
      informacji rok temu była zgoda wszystkich mieszkańców. Jeśli chodzi o pieski to
      niestety zmora całego mokotowa a nie tylko naszego osiedla zakazy babcie i
      dziadki mają w d.... skoro pieski 50 lat używały trawnika za kibel to mogą
      wciąż prawda? Ja jestem z wojskowej rodziny i dryg wojskowy znam od powijaków
      i nie o wojskowych emerytów mi chodzi tylko o ludzi niezmiennych w swoich
      poglądach zatrzymanych w epoce komuny tylko tyle. W tym roku zmienił się skład
      zarządu wspólnoty i mam nadzieję że coś się pozytywnego zacznie dziać bo tak to
      tylko dziadki sprzedawały strychy :) Aśka
      • Gość: mfk Re: racławicka (między niepodległości a puławską) IP: *.eranet.pl 20.08.06, 20:11
        Witam,

        > O grodzenie staramy się już ponad 7 lat ( może trzeba się było zorientować
        > przed kupnem mieszkania co do dalszych losów inwestycji) i wg. moich
        > informacji rok temu była zgoda wszystkich mieszkańców.
        rozumiem, jesli jest zgoda wszystkich mieszkancow to niewiele mam do
        zdzialania, ale czy ta pijaca ekipa przypadkiem nie jest stad? Wtedy argument o
        przepędzeniu nie będzie zupełnie działał. Rozbudziłaś moją ciekawość i aż
        poszperam w IWARze w jaki sposób przebiegnie ogrodzenie.

        > Jeśli chodzi o chłopaczków to policją wzywałam niejednokrotnie, skończyło się
        > tym że policja przyszła do mnie do domu informując mnie że AŻ TAK głośno nie
        > są (ujawniając moje persanalia chłopaczkom), sąsiedzi z podobnych przyczyn
        > musieli się wyprowadzić ( dziurawe opony, powybijane szyby itd).
        Rozumiem, i doceniam reakcje. Skoro to nie działało to w dalszych ruchac będzie
        to trzeba zrobić bardziej kompleksowo (dzielnicowy, wspólnota) - z tego
        wychodzi, że pojedyńcze zgłoszenia nie działają. To dość poważne działania
        mające na celu zastraszenie świadków więc nie rozumiem dlaczego nie zastosowano
        jeszcze bardziej zdecydowanych środków.

        > Jeśli chodzi o pieski to niestety zmora całego mokotowa
        > a nie tylko naszego osiedla zakazy babcie i
        > dziadki mają w d.... skoro pieski 50 lat używały trawnika za kibel to mogą
        > wciąż prawda?
        To cenny komentarz - dlatego też wspomniałem o przykładowych mandatach. To
        znacznie ułatwi właścicielom czworonogów, że nawet jeśli przez lat 50 tak było
        to już teraz tak być nie może. 100 złotych mandatu dla emeryta (nawet
        wojskowego) jest odczuwalne.

        > Ja jestem z wojskowej rodziny i dryg wojskowy znam od powijaków
        przepraszam jeśli uraziłem - nie miałem tego na celu.

        > poglądach zatrzymanych w epoce komuny tylko tyle.
        > W tym roku zmienił się skład
        > zarządu wspólnoty i mam nadzieję że coś się pozytywnego
        > zacznie dziać bo tak to tylko dziadki sprzedawały strychy :)
        Rozumiem - może to pijące towarzystwo zostanie przepędzone, mniej psich kup i
        etc. Tak tylko zapytam - czy coś złego jest w sprzedawaniu strychów?

        pozdrawiam i dziękuję za dyskusję,
        mf
        • Gość: sąsiadka Re: racławicka (między niepodległości a puławską) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.06, 21:54
          Ależ nic złego w sprzedawaniu strychów nie ma :)) I nie uraziłeś ja po prostu
          nie dzielę emerytów na wojskowych, policyjnych i innych bo ja w wojskowych
          blokach wychowana i dla mnie mundurowi to norma. Zauważalne jest natomiast to
          że jak zaczął rządzić Iwar to zaczęło się coś dziać na osiedlu a przedtem nie
          działo się NIC, naprawdę nic ( no prócz tych strychów :) ). Teraz zarząd nasz
          czyli 29 zmienił się i mam nadzieję na jeszcze mobilniejsze ruchy. Na razie
          słyszałam o planach zabudowy łączników czemu zarząd się sprzeciwia ( i słusznie
          moim zdaniem). A grodzenie ma być jak tylko gmina odda nam skwerek który nie
          nasz jest ...aha i problem jest z wejściem do administracji wojskowej, mają
          robić wejście od "zewnątrz". Co do chłopaczków to oni nie z naszych bloków są.
          Z okolicy większość ale zdarzają się nawet przyjezdni z Targówka :)) Taka fajna
          miejscówa u nas :) Pozdrawiam. Aśka
          • Gość: mfk Re: racławicka (między niepodległości a puławską) IP: *.eranet.pl 20.08.06, 23:23
            Dobry Wieczor,

            IWAR - milo, ze potwierdzasz moje spostrzezenia - juz pierwszy kontakt z
            ludzmi "z podziemi" byl nadzwyczaj pozytywny. Jak dotad wszystkie sprawy - male
            i wieksze zalatwiane sa od reki lub tylko nieco pozniej. Tak czy inaczej
            popatrze sobie na to grodzenie i walke z obcymi blokersami.

            Mam pytanie: czy istnieje cos w rodzaju forum internetowego naszego
            tasiemcowego osiedla? Gdzies gdzie osoby posiadajace PC (wiem: przy wspomnianej
            ilosci emerytow to moze niewiarygodne) moglyby wymieniac spostrzezenia - tak
            jak my tutaj za posrednictwem GW?

            pozdrawiam
            mf
            • Gość: sąsiad z okolicy Re: racławicka (między niepodległości a puławską) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.06, 11:48
              Mam małą uwagę co do wzywania policji na dresików. Nie ma takiego obowiązku,
              żeby przedstawiać swoje dane personalne i nr mieszkania przy wezwaniu. Ja
              dzwonię na policję lub straż miejską i nikt się mnie o to nie pyta nawet, a
              jeśli zapyta - mówię: "chyba nie muszę podawać swoich danych, prawda?".
              Przyjeżdżają na każde wezwanie i jest spokój. Jak kiedyś drechiole darły się i
              tłukły butelki pod oknami, a policja przyjechała i pogadali i... pojechali, a
              drechy dalej imprezowały, to się lekko zdenerwowałem i napisaliśmy jako
              wspólnota pismo do komendanta na Malczewskiego. Od tamtej pory nie zdarza
              się ,zeby nie interweniowali rzetelnie. Zresztą prawie juz nie musza
              interweniować. Pozdrawiam!
              • Gość: sąsiad z okolycy Re: racławicka (między niepodległości a puławską) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.06, 11:55
                A tak poza tym, to na Racławickiej/Wiktorskiej mieszka się świetnie i nigdy w
                życiu nie zamieniłbym tej okolicy na żadną inną. Mieszkam tu od niemal 25 lat
                (z kilkuletnimi przerwami), ale od 9 lat na stałe. Dresiki są wszędzie, także
                nie można przesadzać, podobnie z pijaczkami. Grunt to mieć nad nimi kontrolę,
                żeby nie przekroczyć warszawskiego średniego ich stężenia :)
                A co do grodzenia, to uwazam, że to niezły pomysł. Przecież nie chodzi tu o
                kompleksowe grodzenie wielkich przestrzeni publicznych (jak na Kabatach czy w
                Marinie), ale o wydzielenie najbliższego podwórka. Zresztą nie będzie tam
                zapewne strażników z kałachami jak na Kabatach, bo też nie oto chodzi.
              • Gość: mfk Straz Miejska czuwa IP: *.isw.intel.com 29.08.06, 00:38
                Czesc, wracalem z kina okolo 0:20 i nadzialem sie na Straz Miejska patrolujaca
                teren - zatem wiesc dobra! mf
            • Gość: sąsiadka Re: racławicka (między niepodległości a puławską) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.06, 16:32
              O forum internetowym w którym n/t naszych bloków nic nie wiem. Jeżeli jest to
              ja go nie znalazłam :) A jeśli chodzi o dresków to ja myślę że oni są po prostu
              spadkiem po kultowym pubie "Maria" który lat wiele mieścił się na 27. I się do
              miejscówki przyzwyczaili, knajpa zlikwidowana a oni ciągle na "stare śmieci"
              przyjeżdżają.... ja zgłaszając na policję zawsze byłam pytana o personalia nie
              wiedziałam że mogę nie podać....Aśka
              • Gość: mfk re: Forum Raclawicka 27-35 IP: *.isw.intel.com / *.isw.intel.com 22.08.06, 11:13
                Witam,

                a moze by tak uruchomic takie forum - miejmy nadzieje, ze powoli by sie to
                rozrastalo (na razie mamy trzech potencjalnych uzytkownikow), dalibysmy dostep
                do forum IWARowi (ogloszenia etc).

                Z tego co wiem na innych osiedlach to dziala i bardzo pomaga od duzych spraw
                organizacyjnych (budowa basenu, bezpieczenstwo - dresy) po mniejsze (kupie /
                sprzedam) i najmniejsze (czy ktos moglby pomoc mi zrobic zakupy)?

                Co na ten temat myslisz / myslicie?
                mf
                • odnowiona Re: re: Forum Raclawicka 27-35 22.08.06, 15:45
                  ja bardzo chętnie (to ja pisałam pod nickiem nowa_tutaj) :)
                  wprawdzie jeszcze się nie wprowadzam (sprawa w toku, remont pewnie zacznę w
                  październiku), ale wiedzieć już co i jak warto :)

                  Przy tym były właściciel na pytanie, czy jest tam jakaś sieć osiedlowa,
                  powiedizał - "paaani, tutaj średnia wieku jest wyższa niż mój wiek", a gościu
                  jest po 60tce. :) więc nie wiem, czy dużo będziemy mieli użytkowników :)
                  • Gość: mfk Re: re: Forum Raclawicka 27-35 IP: *.isw.intel.com / *.isw.intel.com 22.08.06, 17:31
                    Witam,

                    ok - zatem zalozymy forum:) Jeszcze dzis wieczorem sie z tym pobawie

                    Siec: domyslam sie, ze jest NEO z TPsa. Ja korzystam z Blueconnect i mam sygnal
                    UMTS, ktory starcza mi w 100%.

                    mf
                    • Gość: sąsiadka Re: re: Forum Raclawicka 27-35 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.06, 10:10
                      Jestem za w kwesti forum ;) A średnia wieku zaczyna spadać w dół, coraz więcej
                      nowych, młodych ludzi widać :) Aśka
                      • bullowy Re: re: Forum Raclawicka 27-35 23.08.06, 10:53
                        haha,czytając wasze wypociny nieżle się usmiałem i jakze to juz dobrze sie
                        składa,że nie mieszkam na tym smutnym osiedlu mokotów.Ja od dziecka z mokotowa
                        i od dziecka szykanowani byliśmy wszyscy młodzi za to ,że żyjemy i jesteśmy
                        wszędzie.Policje sie wysyła na ludzi za byle co.Wojskowe pryki co to na
                        bacznośc by chciały zeby wszyscy chodzili.Do koszarów a nie do miasta,w mundur
                        i sio na poligon.Albo do Iraku czy innego Libanu i tam już sobie zostańcie na
                        zawsze i powietrza tu nie psujcie!
                        • Gość: puknij się Re: re: Forum Raclawicka 27-35 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.06, 11:42
                          Człowieku co ty piszesz? Dobrze, że się wyprowadziłeś ty smutny chłopcze do
                          swojego smutnego blokowiska, smutnego targówka czy tarchomina. Tam smutni
                          ludzie są przyzwyczajeni do chlania pod oknami więc nie będą wam przeszkadzać.
                          • bullowy Re: re: Forum Raclawicka 27-35 23.08.06, 12:00
                            smutny to jestes ty, a ja to sie wyprowadziłem ale do miasta,do kamienicy na
                            Sródmieściu.Trepowyego zadupia z samymi (prawie)dziadami miałem serdecznie
                            dosyć!
    • Gość: mfk Jest forum! raclawicka2735.fora.pl/ IP: *.isw.intel.com / *.isw.intel.com 23.08.06, 12:23
      Witam,

      zgodnie z obietnicą pozwoliłem sobie założyć forum mieszkańców naszego osiedla
      (pomijając niektóre komentarze dotyczace profilu zawodowego mieszkańców)

      www.raclawicka2735.fora.pl/
      serdecznie zapraszam do rejestracji oraz ożywionych dyskusji. Z góry proszę o
      cieprliwość, gdyż minie trochę czasu zanim serwis sie ożywi. Jakkolwiek -
      jeszcze dzisiaj zawiadomię IWAR o tym pomyśle - mam nadzieję, że i z tamtej
      strony będziemy mogli liczyć na wsparcie (ogłoszenia oraz rozpropagowanie
      pomysłu).

      Będę wdzięczny za wszelkie uwagi,
      pozdrawiam
      mf
    • fotko4 Re: racławicka (między niepodległości a puławską) 27.08.06, 19:45

      nie wesolo mieszkam tu sam element woiskowo milicyjny oni to maja w genach po
      rodzicach nie robic nic
      • fotko4 Re: racławicka (między niepodległości a puławską) 27.08.06, 20:14
        czy ktos wie cos na temat budynku przy raclawickiej 26
    • paupau Re: racławicka (między niepodległości a puławską) 29.08.06, 21:51
      Od 3 lat mieszkam przy Racławickiej 30 ( tuz przy metrze). Jezeli tranzakcja nie zostala jeszcze sfinalizowana to mocno sie zastanow.Oprocz bliskosci metra i dobrego dojazdu nei ma chyba zadnych plusow mieszkania tutaj.brzydkie zaniedbane podworka,a raczej ich brak.
      Co do mieszkancow...hmm - moze i sympatyczni ale zdecydowanei za duzo pija.
      Policja w ogole nie reaguje, np. na to, ze smietnik nie nadaje sie do uzytku, sluzy jako toaleta okolicznym "nurkom" oraz neistety takze niektorym sprzedawcom z pobliskiego bazarku(ja rzucam torba ze smieciami z daleka, po czym szybko uciekam).
      Emerytowani sasiedzi sa raczej spokojni(nie pija chociaz tak), ale za to czesto upierdliwi.W ogole srednia wieku w tych kamienicach to wiek emerytalny.
      Ja cale zycie mieszkalam na starym Zoliborzu i mam porownanie co do klimatu panujacego w obu dzielnicach.
      pozdrawiam i zycze szczescia.
      • Gość: stary Re: racławicka (między niepodległości a puławską) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.06, 12:32
        Nie ma co porównywać starego Żoliborza z Racławicką tylko ze Starym Mokotowem.
        Co prawda na Racławickiej są tabliczki z napisem SM, ale tak naprawdę to już
        jego granica. Jednak ostro przesadzasz z tym brakiem plusów mieszkania tutaj.
        Tak się składa, że mieszkałem na Starym Żoliborzu 6 lat, a potem właśnie przy
        Racławickiej (już od 14 lat) i wcale nie był bym taki pewny Twoich porównań. I
        tam i tu męty, i tam i tu domy średno zadbane (choć na Racławickiej jest dużo
        lepiej pod tym względem i szybko się zmienia na lepsze) i tam i tu dużo
        starszych osób. Ja nie mam zbytnich powodów do narzekania na Racławicką: jest
        zielono, wszędzie blisko, dom porządny, mieszkanie wysokie, sąsiedzi OK, a
        bezpieczeństwo tak jak wszędzie, choć mnie ani moich znajomych nigdy nic złego
        tu nie spotkało, w przeciwieństwie do Zoliborza, gdzie miałem włamanie do
        mieszkania i gdzie ukradli żonie torebkę. Także nie zniechęcaj ludzi jak nie ma
        potrzeby.
        • paupau Re: racławicka (między niepodległości a puławską) 31.08.06, 13:07
          jezeli chodzi o zadbanie domow to moze itak. Jednak nie zgodze sie co do metow- moze i sa niegrozni,zeczywiscie tylko na poczatku prosili mnei o pieniadze, teraz jestem juz "swoja". Jednak wstyd mi kogos do siebie zaprosic, jak musi mijac zgraje siedzacych przed domem od rano do wieczora pijakow cuchancych moczem.
          • Gość: stary Re: racławicka (między niepodległości a puławską) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.06, 12:51
            Zgoda, lumpy i pijaczki, od których jedzie na kilometr to żadna przyjemność,
            ale oni mają swoje ulubione miejsca i nie stoją pod każdym domem czy
            śmietnikiem. U mnie przynajmniej jest pod tym względem spokój, a i śmietnik
            nigdy nie śmierdzi, bo codziennie wywożą zeń śmieci a dozorca sprząta wewnątrz.
            Kwestia uregulowania pewnych spraw i tyle. mam nadzieję,że również w twoim domu
            się to zmieni. Ja nie wstydzę się zapraszać gości do siebie. Owszem nie jest to
            apartamentowiec, ale klatka czysta i pachnąca, a okolica całkiem przyjemna. W
            poprzednim domu na zoliborku miałem takich lumpów jak Ty ale na klatce
            schodowej, domofon byłwiecznie wyrwany, a ściany pomazane. W każdym razie
            bardzo pozdrawiam Sąsiadkę z Racławickiej!
            • paupau Re: racławicka (między niepodległości a puławską) 01.09.06, 13:26
              dzieki stary , mam nadzieje w takim razie, ze i u nas sie troche zmieni.
            • Gość: mfk Re: racławicka (między niepodległości a puławską) IP: *.isw.intel.com 01.09.06, 19:51
              ja tylko moge potwierdzic - pomieszczenie ze smieciami jest chyba najczystsze
              jakie dotąd widzialem w Polsce, klatka jest czysta (choc pomijam farbe polowa
              lat 80) i wstydzic sie miejsca nie musze. A jesli wiecej zieleni to albo
              Dreszerek albo Jordanek. mf
              • Gość: Zbych Re: racławicka (między niepodległości a puławską) IP: 213.17.183.* 14.09.06, 08:52
                Z mieszanymi uczuciami czytam posty na tym forum. Łączenie jakichś negatywnych
                cech z faktem , że domy zamieszkuje ta czy inna grupa zawodowa jest ładowaniem
                się w pułapke uproszczeń , po prostu taka jest natura większości ludzi i czy
                będzie to nowoczesny apartamentowiec czy tzw. wojskowe osiedle zachowania będą
                podobne. Co do dawnych domów WAM Racławickiej to stanowią one zwarte założenie
                architektoniczne "Racławicka Wschodnia" . Jego autorami była grupa
                przedwojennych architektów i inżynierów z inż. Bursche na czele. Trzeba
                przyznać że mimo upływu lat pozytywnie się wyróżnia z szeregu późniejszych
                projektów o obecnych klocach rozrzuconych na Skarpie nie będę już wspominał.
                Mieszkam tu 20 lat i z zadowoleniem zauważam pokoleniową zmianę w tym rejonie .
                Naturalnie wykruszają się starsi mieszakańcy i okolica młodnieje . Myślę
                także ,że pomysł wygrodzenia osiedla jest słuszny. Okolica jest wprawdzie
                bezpieczna , ale po wyremontowaniu przez wspólnoty budynków , wypadałoby
                odnowić elewację . A znając życie znów pojawiłyby się bazgroły . Po
                wygodzeniu , i ewentualnych przejęciu zieleńców pod blokami możliwe byłoby
                rozsądne zagospodrowanie terenu na miejsce spotkań mieszkańców i wypoczynku.
                Pozdrawiam wszystkich mieszkańców Racławickiej.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja