garr_anonim
17.05.07, 12:51
Witam Was,
tak, jak obiecałem, w nowym wątku powracam do planów SM "Służewiec".
Właśnie rozmawiałem z dyrektorem technicznym, który potwierdził mi, że
spółdzielnia ma plany budowy w tym miejscu.
Obecnie znajduje się tam górka "saneczkowa", która jest częścią jednego z
nielicznych większych obszarów zielonych w naszej okolicy.
Po drugiej stronie "chodnika" prowadzącego od Al. Lotników do ul. Rzymowskiego
(notabene, czy ten chodnik ma jakąs nazwę? Czy nie jest to przypadkiem
fragment Wydmińskiej?...) są tereny miasta - w planie rewitalizacji Mokotowa
(za chwilkę tez założę wątek na ten temat) mają tam być tereny zielone,
odnowione i ogrodzone (przeciw pieskom) boiska.
Czy nie uważacie, że budowa bloku _akurat_w_tym_miejscu dośc silnie zepsuje
koncepcję terenów zielonych? Bloki przy Bełdan zostaną zasłonięte, "górka"
(która byłaby świetnym miejscem na skwerek z ławkami, gazonami - dla ludzi
starszych i dla młodszych!!) zostanie zlikwidowana (a wspaniale byłoby mieć
większy obszar zielony, wolny od zabudowy, w środku osiedla..)
Piszę to nie dla pustego "narzekactwa". Wydaje mi się, że plany budowy można
pokrzyżować. Nie jestem oczywiście osobą, która nie widzi potrzeby budowy
nowych mieszkań - ale budowa mieszkań akurat w tym miejscu dość poważnie
utrudni życie DOTYCHCZASOWYM mieszkańcóm. Nie chcemy mieszkać w klatce i za
oknem mieć widok na kolejną klatkę... Jeżeli miasto planuje w bezpośrednim
sąsiedztwie DZIŚ ISTNIEJĄCEGO miejsca zielonego rozwój terenów zielonych - to
budowę mieszkań trzeba zaplanować w miejscu, które nie koliduje z tymi
planami. Czy idziemy w stronę Tokio i będziemy budować parki na dachach a sami
zaglądać sobie w okna na wysokości 10 pietra?...
Wyobrażam sobie, jak miło byłoby iść przez Służewiec w stronę Rzymowskiego
chodnikiem z lampami (które też można zaplanować "w ramach" parku...), po
jednej stronie skwer z ławeczkami, po drugiej - ogrodzone boiska...
- A dlaczego wydaje mi się, że plan budowy można zablokować? Bo to nasza
okolica. Nasza, mieszkańców, nie "inwestorów" ze spółdzielni.. Musimy
zdecydować, czy wolimy zyski finansowe - czy przestrzeń i odrobinę spokoju po
pracy. Urzednicy miejscy byliby życzliwi, ale musimy sami wyrazić sprzeciw...
pozdrawiam serdecznie
Łukasz
PS. piszcie, co myślicie o tym, i jakie macie propozycje. Dowiedziałem się u
Naczelnego Architekta Miasta, że decyzję o budowie można zablokowac, jeżeli
przedstawimy inną propozycję... np. powiązaną z planem rewitalizacji!