maremarmar
07.08.07, 08:58
> Leonard M. pozostał bezkarny. Straż miejska nie była w stanie wykazać, że to
> właśnie on wysypał ziemię.
Co to znaczy bezkarny? Przecież wysypał ziemię na swój grunt, swoją własność,
czy nie? Za co właściwie miałby być ukarany?