Dodaj do ulubionych

Korek krąży po Mokotowie

30.08.07, 19:31
masa krytyczna jest jutro, nie dziś.
Obserwuj wątek
    • wswxxx Re: Korek krąży po Mokotowie 30.08.07, 19:35
      zauważ, że czytasz wydanie piątkowe.
      • maff1 a ja prosze o zlikwidowanie ulic jednokierunkierun 30.08.07, 19:44
        postuluje o czasowe zlikiwdowanie ulic jednokierunkowych.
        Osoby które tam mieszkają, muszą czasem tkwić w korku choć są od
        domu bardzo blisko. A wtedy czas stania w korkach osób które jada
        dalej z całą pewnością skróciłby sie.
        • Gość: ella Re: a ja prosze o zlikwidowanie ulic jednokierunk IP: 83.238.72.* 31.08.07, 13:10
          A ja proponuje tym co blisko mieszkają przenieść szanowne cztery litery do
          tramwaju, albo jeżdzić rowerem, a nie bez sensu korkować stolicę, ech, co za ludzie!
    • smokpz Szanuję rowerzystów i sam jeżdżę ale żeby Masa 30.08.07, 20:08
      Krytyczna była organizowana w piątki o 18.15 w centrum??? Nie ma to
      jak przekonywanie do swoich poglądów na siłę...
      • dzaco Re: Szanuję rowerzystów i sam jeżdżę ale żeby Mas 30.08.07, 21:31
        inne sposoby nic nie dają..., MK jest przynajmniej zjawiskiem zauważalnym, daje
        do myślenia, pomaga i chwała im za to.
        Nie wszyscy muszą jeździć w centrum w piątkowy wieczór, zachęcam do bardziej
        kreatywnego spędzania wieczoru.
        Pozdrawiam
        • snowbabe Re: Szanuję rowerzystów i sam jeżdżę ale żeby Mas 30.08.07, 21:55
          Nie przyszło Ci do głowy, że niektórzy, żeby nie jeździć w centrum, muszą z
          niego wyjechać?
          • polski_murzyn Uważaj ! Dzaco ma "dotleniony" mózg spalinami . 30.08.07, 21:59
            Jazda na rowerze w smogu powoduje dziury w mózgu .

            PS. "Doteloniony" dzaco czy myślisz ,że my kierowcy kochamy poruszac się w korkach - nie wszyscy kończą pracę o 16.00 ,nie wszyscy chcą zostac w stolicy na weekend itd. Dotleń mózg ,moża za Warszawą ,a nie w spalinach .
            • dzaco W korkach stoją tylko głupcy i ci którzy muszą 30.08.07, 23:11
              Odpowiedź była odnośnie tezy o organizowaniu Masy w centrum. I wydaje mi się, że
              ta godzina ma na celu uniknięcie korków dla większości ludzi wracających z
              pracy. Dla innych jest faktycznie duży problemem, za co przepraszam, czasem w
              swoim imieniu, a czasem w imieniu ludzi którzy jadą kiedy mnie nie ma... Ci,
              którzy tam mieszkają, a chcą wyjechać niech wypiją herbatę, obejrzą wiadomości w
              tivi i niech pojadą gdzieś tam, to apropo snowbabe :)

              polski_murzynie - doceniam twoje rady i sugestie, i żeby wyjechać z Warszawy o
              normalnej porze. Wystarczy mi wiedza, że w każdy ostatni piątek miesiąca jeździ
              Masa, nie jest tajemnicą jaką trasą, polecam stronę www.masa.waw.pl/
              pomoże zorganizować ostatni piątkowy wieczór tygodnia w Warszawie


              • joyz Re: W korkach stoją tylko głupcy i ci którzy musz 31.08.07, 09:45
                Skoro uważasz, że do godz. 18.15 wszyscy zdążą wyjechać z centrum po pracy, to
                chyba faktycznie za dużo spalin wąchałeś. Nie jestem kierowcą, nie jeżdżę
                samochodem, ale uważam, że w obecnej sytuacji, kiedy pół Warszawy jest
                rozkopane, moglibyście sobie darować tego typu akcje, albo wyjątkowo przesunąć
                to na sobotę. Dzisiaj może to dać wyłącznie negatywny efekt.

                -
            • unhappy Re: Uważaj ! Dzaco ma "dotleniony" mózg spalinami 31.08.07, 01:07
              polski_murzyn napisała:

              > Jazda na rowerze w smogu powoduje dziury w mózgu .

              Pomyśl. Kierowca samochodu w korku generalnie tkwi dłużej niż rowerzysta więc
              syfu wdycha dużo więcej.

              > PS. "Doteloniony" dzaco czy myślisz ,że my kierowcy kochamy poruszac się w kork
              > ach - nie wszyscy kończą pracę o 16.00 ,nie wszyscy chcą zostac w stolicy na we
              > ekend itd. Dotleń mózg ,moża za Warszawą ,a nie w spalinach .

              Dzaco może też jest kierowcą. Nie sugeruj niedotlenionego mózgu bo w ten sposób
              wystawiasz świadectwo swojej kulturze - czyżbyś był "kierowcą standardowym"?

            • robertrobert1 Re: Uważaj ! Dzaco ma "dotleniony" mózg spalinami 31.08.07, 05:45
              polski_murzyn napisała:

              > Jazda na rowerze w smogu powoduje dziury w mózgu .

              Byc moze prawde mowisz ale jezdzac od 7 lat jeszcze takich objawow
              nie zauwazylem. Jak sadze Ty masz dziury na mózgu wiec mozesz mi
              powiedziec od ilu lat jezdzisz po Warszawie rowerem?
          • robertrobert1 Re: Szanuję rowerzystów i sam jeżdżę ale żeby Mas 31.08.07, 05:42
            snowbabe napisała:

            > Nie przyszło Ci do głowy, że niektórzy, żeby nie jeździć w
            centrum, muszą z
            > niego wyjechać?

            Ale aby wyjechac z Centrum musieli najpierw tam wjechac, nieprawdaz?
            A czy musieli?
    • karolarat P. Galas - trza ustawić światła przy Domaniewskiej 30.08.07, 22:02
      Światła ustawione są z dużą preferencja dla jadących objazdem
      Puławskiej a ze szkodą dla jadących Niepodległości. O ile
      Kazimierzowską-Krasickiego można przejechać bez problemów to na
      Niepodległości stoi się od Racławickiej do Domaniewskiej.
      • robert_c Problem zorganizowania objazdów 31.08.07, 00:45
        Problem korków z powodu remontu jednej ulicy i to w jedną tylko stronę wynika z faktu, że w Warszawie nie ma którędy poprowadzić objazdów.
        Sytuację poprawiłby system miejskich obwodnic. Gdyby była Trasa NS, POW i bezkolizyjny ciąg Marynarska-Dolina Służewiecka-Sikorskiego (oraz inne ulice o charakterze lokalnym jak przedłużona Racławicka poprzez Beethovena do Trasy Siekierkowskiej, poszerzona Wołoska, przedłużona Al.KEN, Wilanowska oraz Poleczki do Okęcia), to remontu Puławskiej nawet byśmy nie zauważyli.
        Oczywiście dodatkowo miasto powinno na czas remontu uruchomić więcej autobusów i wydzielić dla nich pas na Niepodległości. Niestety zwężenie Niepodległości na buspas jest niewykonalne właśnie z powodu braku alternatywy dla ruchu samochodowego.
    • eat.pussy Sobieskiego jest przejezdna - wolna droga... 31.08.07, 02:37
      ...dla Kaczynskich, do IPIN-u

      www.ipin.edu.pl/
    • robertrobert1 Korek krąży po Mokotowie 31.08.07, 05:41
      Moze wreszcie warszawscy kierowcy uzmyslowia sobie, ze samochod to
      nie jest idealny srodek komunikacyjny do miasta. Zamiast 4 proponuje
      2 kolka a wowczas czas dojazdu do pracy zmniejszy sie. Rowerem z
      dzielnicy na dzielnice mozna dotrzec w 20-30 minut gdy tymczasem
      samochodem potrzeba ponad 1 h. Jesli ktos boi sie, ze sie spoci to
      moze wybrac skuter ale wowczas w chlodne jesienne poranki szybko
      nabawi sie kataru.
      • yavorius Re: Korek krąży po Mokotowie 31.08.07, 10:54
        robertrobert1 napisał:
        > Jesli ktos boi sie, ze sie spoci to
        > moze wybrac skuter

        Rozumiem, że kupisz mi ten skuter, tak? To ja poproszę też dla Żony.
        • dr_olek Re: Korek krąży po Mokotowie 31.08.07, 10:59
          Myślę, że po pół roku przy takiej cenie benzyny i korkach Ci się zwróci. Nie
          wspomnę o zdrowiu psychicznym.

          Zawsze też można sprzedać samochód.
          • yavorius Re: Korek krąży po Mokotowie 31.08.07, 11:21
            Dziękuję, nie skorzystam. Nie będę jeździł skuterem do rodziny do
            Częstochowy.
    • pako113 Re: Korek krąży po Mokotowie 31.08.07, 09:36
      Artykuł jest tak skonsruowany, żeby odciągnąc uwagę od zasadniczego
      problemu i skierować go na "mase krytyczną" jakby to był główny
      powód korków na Mokotowie. Piszący musi nienawidzić rowerzystów.
      • antybandzior cholerni rowerzyści... 31.08.07, 10:02
        niech no mi dzisiaj staną na drodze, nie będzie przebacz, nie dość
        że i tak wszystko stoi to jeszcze wy, możecie sobie pojeźdizć nad
        Wisłą, prznajmniej w ten piątek...
        • 220wolt Re: cholerni rowerzyści... 31.08.07, 10:37
          rownie dobrze mozesz sobie pojezdzic lotnisku.
        • dr_olek Re: cholerni rowerzyści... 31.08.07, 10:53
          Zapraszam na spotkanie z policją. MK jest imprezą legalną. Czy koniecznie trzeba
          jeździć samochodem?
          • marweg25 Re: cholerni rowerzyści... 31.08.07, 11:35
            Oczywiście, że nie, ale w tej chwili tramwaje nie jeżdżą z powodu
            remontów. Zostają autobusy, które tkwią w korkach tak samo jak
            samochody. Więc w obecnej sytuacji robienie MK jest SKRAJNYM
            EGOIZMEM i totalnym nieliczeniem się ze resztą osób korzystających z
            komunikacji miejskiej ( a takich jest większość). Niestety nie każdy
            jest piękny, młody i zdrowy, żeby móc jeździć do pracy rowerem.
            Dodatkowo nie każdy mieszka wystarczająco blisko. Przy obecnych
            cenach mieszkań coraz więcej osób mieszka na peryferiach lub poza
            miastem. Codzienne robienie 50 - 100 km rowerem jest totalnie
            nierealne, gdy jest się obarczonym obowiązkami rodzinnymi i jazda na
            rowerze nie stanowi sensu życia.
            • yavorius Re: cholerni rowerzyści... 31.08.07, 11:37
              Litościwie pomińmy upały do +38 stopni i mrozy do -20 oraz deszcze i
              śniegi.
            • dr_olek Re: cholerni rowerzyści... 31.08.07, 11:40
              A ja myślę, że jest do usprawiedliwianie się, bo tak jest łatwiej. Oczywiście
              komunikacja w tym mieście kuleje, zawsze przy odrobinie dobrzej woli można jesli
              ktoś już musi zostawiać samochody na parkingach park&ride. Wiem nie są
              fantastycznie zlokalizowane, ale jednak się da. Tymczasem świecą pustkami. Czy
              dzieki temu powstanie ich więcej? Nie. Dlaczego? Bo się nie chce. Itd,Itd.
              • marweg25 Re: cholerni rowerzyści... 31.08.07, 11:44
                Jednak spaliny źle wpływają na mózg rowerzystów. Gdzie ja pisze o
                jeździe samochodem. Chodzi mi o AUTOBUSY, które stoją tak samo w
                korkach. Przypominam, że tramwajów nie ma na dużej ilości tras
                powodu remontów. Co Ci ludzie w autobusach Wam zawinili, że nie
                wrócą dziś na czas do domu i dzieci ? Dlatego właśnie MK to EGOIZM
                w obecnej sytuacji.
                • dr_olek Re: cholerni rowerzyści... 31.08.07, 11:48
                  Pamiętasz co napisałeś?

                  "Niestety nie każdy
                  jest piękny, młody i zdrowy, żeby móc jeździć do pracy rowerem.
                  Dodatkowo nie każdy mieszka wystarczająco blisko. Przy obecnych
                  cenach mieszkań coraz więcej osób mieszka na peryferiach lub poza
                  miastem. Codzienne robienie 50 - 100 km rowerem jest totalnie
                  nierealne, gdy jest się obarczonym obowiązkami rodzinnymi i jazda na
                  rowerze nie stanowi sensu życia."

                  • marweg25 Re: cholerni rowerzyści... 31.08.07, 11:52
                    Ale napisałam też
                    "Oczywiście, że nie, ale w tej chwili tramwaje nie jeżdżą z powodu
                    remontów. Zostają autobusy, które tkwią w korkach tak samo jak
                    samochody."
                    A gdzie ja napisałam, że te 50 - 100 km nie można dojechać
                    komunikacją publiczną np. autobus + pociąg lub PKS ? O samochodzie
                    zaś nie wspomniałam wcale. Ale dziś przypadku postoimy sobie
                    dodatkowo w korkach przez MK
                    • dr_olek Re: cholerni rowerzyści... 31.08.07, 12:05
                      A byłaś kiedyś na masie? Wiesz, że MK przepuszcza w miarę możliwości tramwaje i
                      autobusy?
                      • yavorius Re: cholerni rowerzyści... 31.08.07, 12:13
                        Przepuszcza w miarę możliwości? No dziękujemy, łaskawcy!

                        ps. Żeby nie było, też jestem rowerzystą.
                        • dr_olek Re: cholerni rowerzyści... 31.08.07, 12:16
                          A co chciałbyś wpuścić autobus w 2000 rowerzystów?
                          • yavorius Re: cholerni rowerzyści... 31.08.07, 12:24
                            Chciałbym, żeby Ci rowerzyści nie tarasowali ruchu ulicznego. Ale co
                            ja mogę.
                            • dr_olek Re: cholerni rowerzyści... 31.08.07, 12:34
                              To legalna demonstracja. Taka jest cena demokracji. Jak chcesz zawsze możesz
                              zrobić kontr.
                              • yavorius Re: cholerni rowerzyści... 31.08.07, 12:56
                                Na szczęście nie jestem na tyle dziwny, żeby robić demonstrację, z
                                której nic nie przyjdzie, a przysporzy problemów innym.
                                • dr_olek Re: cholerni rowerzyści... 31.08.07, 13:05
                                  Z MK wychodzi całkiem sporo. Jednak coraz więcej osób jeździ na rowerach do
                                  pracy w W-wie. A każda osoba na rowerze to 1 miejsce wolne czy to w autobusie,
                                  tramwaju albo jeden samochód mniej.
                                  • Gość: Ella Re: cholerni rowerzyści... IP: 83.238.72.* 31.08.07, 13:24
                                    Rowerzyści są bezczelni.
                                    Powodują swoim zbdurnym protestem korki.
                                    Powodują niebezpieczeństwo- zostałam osobiście rozjechana na Krakowskim
                                    Przedmieściu przez debili z MK.
                                    Jeżdzą po chodnikach, wrecz pędzą po chodnikach.

                                    Jesteście egoistami!

                                    I żeby nie było, nie jestem kierowcą, poruszam sie komunikacją miejską. I
                                    szanuje niewielką ilosć rowerzystów, którzy poruszają się bezpiecznie ścieżkami
                                    rowerowymi. A pedzących na złamanie karku, edoistycznych d...pków mam ochote
                                    wysłać do lamusa.

                                    I jeszcze jedno, stosujecie pisowkie metody. Nie mozna kogoś zmuszać, można
                                    tłumaczyć, przekonywać, ale stosowanie przymusu rowerowego poprzez MK wbrew
                                    prośbom niezmotoryzowanych Warszawiaków to chamstwo i ignoranacja.
                                    • dr_olek Re: cholerni rowerzyści... 31.08.07, 13:35
                                      Co to jest przymus rowerowy? Chętnie się dowiem.

                                      Czy uczestnicy MK jeżdżą po chodnikach? Czy ogólnie rowerzyści? Na Masie zawsze
                                      możesz podejść do policjanta i zwrócić mu uwagę. Niestety w każdym tłumie
                                      znajdzie się pewien odsetek idiotów. To nieuniknione.
                                      Jeśli natomiast ogólnie według Ciebie WSZYSCY rowerzyści pędzą po chodnikach to
                                      cóż. Kto tu komu zarzuca, że działa jak PIS.

                                      "I żeby nie było, nie jestem kierowcą, poruszam sie komunikacją miejską. I
                                      > szanuje niewielką ilosć rowerzystów, którzy poruszają się bezpiecznie
                                      ścieżkami rowerowymi. "

                                      Stanowiącymi wycięte odcinki 100-200 metrowe. A potem jak w Startreku
                                      teleportują się zapewne na kolejny odcinek.
                                      • Gość: Ella Re: cholerni rowerzyści... IP: 83.238.72.* 31.08.07, 13:52
                                        Zostałam rozjechana przez dwóch uczestników MK, raz na Krakowskim Przedmieściu,
                                        raz na Pl. Bankowym, a policji w pobliżu nie było. Nie zliczę ile razy
                                        przejechał mnie lub prawie rowerzysta poza masą.

                                        Po drugie napisałam, że nie wszyscy rowerzysci pędza na oślep, nie zarzucaj mi
                                        bez argumentów metod kaczorów-nie potrzebnie odkręcasz kota ogonem, choć nie
                                        powinnam sie dziwić, przecież to esencja pisowskich zachowań.

                                        Wywoływanie jeszcze większych korków i tak zaciasnym mieście, działanie na
                                        szkodę mieszkańców w celu zwiększenia liczby rowerzystów nazywam przymusem
                                        rowerowym.

                                        A co do ścieżek- naprawdę żałuje, ze nie ma ich więcej. Ale nie rozumiem
                                        dlaczego za spór ekologiczny kierowcy-rowerzysci muszą płacić piesi. Mozesz mi
                                        to wytłumaczyć?

                                        Skoro jesteście tak oddani sprawie rowerów zapraszam do jazdy po ulicy, a nie po
                                        chodniku, gdzie stanowicie niebezpieczeństwo dla jakby nie patrzeć "najbardziej
                                        w porzadku" mieszkańców stolicy, czyli pieszych.
                                      • Gość: slyszers Re: cholerni rowerzyści... IP: 212.160.156.* 31.08.07, 15:09
                                        "Niestety w każdym tłumie
                                        znajdzie się pewien odsetek idiotów. To nieuniknione."

                                        Szkoda ze nie jestes tak samo wyrozumialy w stosunku do kierowcow
                                        ktorzy wjzezdzaja na skrzyzowania bez mozliwosci zjechania z nich.

                                        Niestety drogi kolego jestes tak samo obludny jak cala ta masa
                                        krytyczna.
                              • Gość: płyń z Wisłą! Masę można po prostu przesuniąć na weekend IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.07, 13:14
                                Proste? Proste!
                                Trzeba tylko CHCIEĆ.
                                Chcieć pomóc temu miastu a nie na chama forsować swoje eko-terrorystyczne racje.
                                Niestety, złą wolę Zielonego Mazowsza widać także na przykładzie obwodnic: obwodnic zabrałyby część ruchu z centrum i umożliwiły oddanie większej przestrzei pieszym i rowerzystom. Ale ZM zaciekle walczy z budową obwodnic, nie przebierając w środkach jak czepianie się każdej pierdoły w dokumnetacji czy zakładanie koalicji z eko-haraczystami pokroju Przyjaznego Miasta.
                                Smaczku dodaje fakt, że te protesty są dofinansowywane z PUBLICZNYCH PIENIĘDZY!!! a ZM zamiast tęgiego kopa w d..ę otrzymuje dotacje i nagrodę miasta W-wy!
      • Gość: slyszers Re: Korek krąży po Mokotowie IP: 212.160.156.* 31.08.07, 15:26
        ... i bardzo dobrze trzeba w koncu zrobic porzadek z tym bagnem.
    • dirgone Re: Korek krąży po Mokotowie 31.08.07, 10:03
      Ja od dwóch lat jeżdżę rowerem do pracy. Od dwóch dni rowerzystów jest o wiele
      więcej, więc jak widać- niektórzy po rozum do głowy poszli.
    • Gość: slyszers Masa krytyczna - brak slow IP: 212.160.156.* 31.08.07, 13:20
      Masa krytyczna to zarzucanie komus egoizm bedac samemu skonczonym
      egoista. Jak mozna blokowac i tak juz zakorkowana dzielnice jakims
      durnym protestem, ktory i tak nic nie zmieni !!!!??????

      Zycze kazdemu uczesnitkowi masy krytycznej zeby dlugo cierpial w
      bolach poniewaz karetka nie bedzie mogla do niego dojechac przez
      mase krytyczna. Bedzie ona stala w korku na ulicy, gdzie nie bedzie
      mozliwosci przecisniecia sie przez setki stojacych samochodow.
      • dr_olek Re: Masa krytyczna - brak slow 31.08.07, 13:25
        To miłe, że tak dobrze życzysz uczestnikom MK. Dla Ciebie durna jest MK raz w
        miesiącu, dla mnie durna jest MK kierowców każdego dnia.

        • Gość: slyszers Re: Masa krytyczna - brak slow IP: 212.160.156.* 31.08.07, 13:42
          dlaczego ja mam odpowiadac za brak infrastruktury w miescie ?? Ja
          tez jestem za tym zeby byly sciezki rowerowe dla rowerzystow i
          osobne pasy jezdni dla nich. Czesto bywam w Amsterdamie i nie
          rozumiem dlaczego takich rozwiazan jak tam sa nie mozna wprowadzic u
          nas w kraju ?? Powiedz mi tylko czy uczestnicy MK mysla o tych
          innych ludziach ktorzy sie spiesza do domu, maja pilne sprawy do
          zalatwienia.

          Wiadomo ze rowerzystow nie zarzymasz ale moze wprowadzmy zakaz
          wyjezdzania na rowerach na ulice raz w miesiacu w godzinach 18:00 -
          18:30. Juz widze te komentarze na forum.

          Masa krytyczna przynosi taki skutek, ze coraz wiecej kierowcow
          wkurza sie widzac rowerzyste. Ja osobiscie w odruchu nerwow bede mu
          specjalnie zajezdzal droge. Skoro on mnie blokuje to dalczego ja nie
          moge jego, porawda ??
          • dr_olek Re: Masa krytyczna - brak slow 31.08.07, 13:51
            A dlaczego np. ludzie, którzy korzystają z komunikacji miejskiej mają ponosić
            skutki tego, że jakaś mała grupa chce korzystać z samochodu? Dlaczego np.
            kierowcy nie potrafią się nauczyć, aby nie wjeżdżać na skrzyżownie jak nie mają
            pewności,że z niego nie zjadą. I potem stoi przez 1 kolesia 4 tramwaje pełne
            ludzi. Czy ta grupa myśli codziennie, nie raz w miesiącu o innnych? Piłeczkę
            można odbijać. Poza tym nie wiem co myślą inni i nie uzurpuję sobie do tego prawa.

            Wiadomo ze rowerzystow nie zarzymasz ale moze wprowadzmy zakaz
            > wyjezdzania na rowerach na ulice raz w miesiacu w godzinach 18:00 -
            > 18:30. Juz widze te komentarze na forum.

            Nie znam takiego zakazu odnośnie samochodów. Przykro mi.

            Masa krytyczna przynosi taki skutek, ze coraz wiecej kierowcow
            > wkurza sie widzac rowerzyste. Ja osobiscie w odruchu nerwow bede mu
            > specjalnie zajezdzal droge. Skoro on mnie blokuje to dalczego ja nie moge
            jego, porawda ??

            Przynosi też taki skutek, że powstaje coraz więcej ścieżek rowerowych i coraz
            więcej ludzi jeździ na rowerach dzięki czemu są mniejsze korki. Może za jakiś
            czas ta forma protestu nie będzie już potrzebna. Póki co jesteśmy na etapie, że
            trzeba wszystko wyszarpać, a żaden urzędnik nie wybuduje z własnej woli nawet
            1km ścieżki. Na temat kultury osobistej się nie wypowiadam.

            • Gość: slyszers Re: Masa krytyczna - brak slow IP: 212.160.156.* 31.08.07, 13:59
              Na temat kultury osobistej się nie wypowiadam.

              No, skoro wprowadzamy odpowiedzialnosc zbiorowa (wszyscy odpowiadaja
              za nielicznych blokujacych przejazd) to jeszcze bardziej mnie
              utwierdziles w przekonaniu ze rowerzystom nalezy rowniez utrudnic
              zycie, moze wtedy dojda do wniosku ze nie tedy droga.

              poza tym to niech sobie MK protestuje ale niech nie blokuje zwyklych
              uczestnikow ruchu tylko urzedasow z ratusza. To ich blokujcie, a nie
              nas.
              • dr_olek Re: Masa krytyczna - brak slow 31.08.07, 14:09
                Rób sobie co chcesz, byle w granicach prawa.

                Sam wprowadziłeś odpowiedzialność zbiorową sprowadzając MK do głownego czynnika
                blokującego ruch. Dlaczego się nie czepiasz kierowców, którzy codziennie poprzez
                swoje lenistwo zajmują innym czas? Naprawdę nie każdy musi jeździć samochodem.
                Nie trzeba wsiadać do samochodu, aby przejechać 100 metrów. A takie przypadki
                też znam. Myślę, że jest to dużo bardziej uciążliwe dla innych. Ale to już
                element codzienności więc nikt już nawet tego nie zauważa.
                • Gość: tupot_bialych_mew ty glupi jestes IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.07, 14:17
                  Kolejny bezsensowny argument walisz. To niby ze co? To przez tych ktorzy
                  samochodem przejezdzaja 100 metrow mamy na ulicach Warszawy to co mamy?
                  Wyciagasz jakies krancowe przyklady zachowan, ktore na dodatek nie maja zadnego
                  odniesienia do sytuacji. Nie potrafisz odpowiedziec na proste pytanie dlaczego
                  MK ma dodatkowo utrudniac ruch. Moze lepiej by bylo przeprowadzic ja w
                  polnocnej czesci miasta a nie w poludniowej?
                  • dr_olek Re: ty glupi jestes 31.08.07, 14:21
                    Bezsensowny? Nie. Po prostu zwracam uwagę na taki drobny szczegół, że ogromne
                    korki powodowane CODZIENNIE przez samochody stały się taką normalnością, że już
                    nikt nie zwraca uwagi na nie. Natomiast jak się raz w miesiącu zrobi legalną
                    demonstrację to jest wielkie halo.
                    Odpowiedź jest prosta i została już dawno podana. To jest cena demokracji.
                    • Gość: tupot_bialych_mew je nie dyskutuje z sama impreza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.07, 14:26
                      Ja wyrazam glebokie zdegustowanie miejscem i czasem w ktorym sie odbywa.
                    • Gość: Ella Re: ty glupi jestes IP: 83.238.72.* 31.08.07, 14:31
                      Ciekawe co byście zrobili, gdyby tak piesi urzadzili legalną manifestacje wokół
                      punktu starowego MK na pieć minut przed waszym wyjazdem i otoczyli was ścisłym
                      kordonem-podniosły by się wasze wrzaski, ze to zamach na demokrację, mimo, iż
                      demokracja pieszych też byłaby legalna.
                      Tu nie chodzi tylko o demkrację i korzystanie z jej praw, ale także o
                      poszanowanie innych. A tego uczestnikom MK brakuje. Wasza demokracja jest bardzo
                      wybiórcza...
                • Gość: spalinowy znasz? to zapodaj... IP: 62.29.253.* 31.08.07, 14:30
                  no podaj mi takiego co 100 metrów jeździ do pracy na przykład?
                  czekam...
                  • dr_olek Re: znasz? to zapodaj... 31.08.07, 14:31
                    Nie udzielam danych osobowych osób trzecich.
                    • Gość: x Re: znasz? to zapodaj... IP: *.broadband.pl 31.08.07, 15:20
                      Rotfl.
                    • Gość: spalinowy Re: znasz? to zapodaj... IP: 62.29.253.* 31.08.07, 16:01
                      cha,cha,cha typowa pisowa retoryka :) pogratulować!!!
            • Gość: Ella Re: Masa krytyczna - brak slow IP: 83.238.72.* 31.08.07, 14:01
              No nie, nagle jesteś obrońcą pieszych i tych w tramwajach?

              Powiem szczerze, że jako pieszy zaznałam niewiele mniej zła od rowerzystów niż
              od pieszych. A już nie mogę powiedzieć, żeby uczestnicy MK działali dla dobra
              pieszych, to dzięki wam raz w miesiacu stoimy w korkach jeszcze dłużej. I nie
              zgadzam się, ze dzięki MK jest mniej korków w Warszawie. Jest ich coraz wiecej z
              różnych przyczyn, a MK ma z korkami tylko tyle, ze je raz w miesiacu potęguje.

              Rozumiem, ze walczycie o scieżki, ale fajnie, gdybyście nie robili tego kosztem
              innych mieszkańców.

              • dr_olek Re: Masa krytyczna - brak slow 31.08.07, 14:13
                Jestem za transportem miejskim w jakimkolwiek wydaniu, aby w tym mieście dało
                się żyć.

                Rozumiem, ze walczycie o scieżki, ale fajnie, gdybyście nie robili tego kosztem
                > innych mieszkańców.

                Taka jest cena demokracji i cały czas się będę przy tym upierał. Tak samo jest z
                górnikami, lekarzami, pielęgniarkami? Czy oni też mają nie strajkować, bo ktoś
                się spóźni 20-30 minut do domu? Najlepiej po prostu nic nie robić. Urzędnik sam
                wszystko załatwi przecież. Sam się spyta z uśmiechem czy chcemy ścieżki z
                asfaltu czy nie.
                • Gość: tupot_bialych_mew demokracja to ty sie lepiej nie podcieraj IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.07, 14:19
                  Nieudolnosc urzednikow ktorzy zezwolili wam na przejazd (obiecujac specjalna
                  regulacje ruchu) w zakorkowanej czesci Warszawy nie mam nic wspolnego z demokracja.
                  • Gość: tupot edit: bezmyslnośc nie nieudolnosc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.07, 14:20
                • Gość: Ella Re: Masa krytyczna - brak slow IP: 83.238.72.* 31.08.07, 14:24
                  Wybacz, ale społeczne poparcie te grupy mają bardzo rózne...Od rowerzystów
                  gorsze mają chyba tylko górnicy...

                  A skoro tak sie czepiasz demokracji, to czemu nie szanujesz tego, że są leniuchy
                  chcące jeździć samochodami? Przecież nie łamią prawa poruszając się po prostu po
                  drodze.

                  Nie popieram obecnosci kierowców w centrum, ale nie wycieraj sobie gęby
                  demokracją samemu działając na szkodę innym. Wybierzncie inne formy protestu.
                  Nawet górnicy niszczac Warszawę nie udawali, że dbają o hutników. A wy blokując
                  miasto udajecie , że chodzi wam o tym korzystających z komunikacji miejskiej.

                  HIPOKRYZJA
                  • dr_olek Re: Masa krytyczna - brak slow 31.08.07, 14:30

                    >
                    > A skoro tak sie czepiasz demokracji, to czemu nie szanujesz tego, że są
                    leniuchy chcące jeździć samochodami? Przecież nie łamią prawa poruszając się po
                    prostu podrodze.

                    Nie szanuję? Szanuję wolno im. Nie odmawiam im tego w granicach prawa,a masa nie
                    jest nielegalna.

                    Ja nie reprezentuję tutaj masy krytycznej tylko własną opinię na ten temat.
                    Natomiast ciekawe, że walka o świeże powietrze nie jest walką w interesie
                    innych, szczególnie, że ostatnio zostało wiele razy przekroczone.
                    • Gość: Ella Re: Masa krytyczna - brak slow IP: 83.238.72.* 31.08.07, 14:36
                      Nie szanujesz, bo przeciw nim protestujesz...


                      A co świeżego powietrza, co mi po nim, jak mnie rozpędzony rowerzysta
                      przejedzie...samochodów też nie lubię, ale ich jazda po chodniku do częstych nie
                      należy w przeciwieństwie do debili na dwóch kółkach...
                      • dr_olek Re: Masa krytyczna - brak slow 31.08.07, 14:40
                        To bardzo interesująca interpretacja demokracji. Możesz rozwinąć tę myśl?

                        Co do reszty się nie wypowiadam. Nie odpowiadam za innych.
                        • Gość: tupot_bialych_mew masz bardzo zle pojecie o demokracji IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.07, 14:51
                          Demokracja daje ci prawo demonstrowania. Fajnie! Wykorzystujesz je.
                          Ale robisz to bezmyslnie bo bardziej szkodzisz idei dla ktorej wystepujesz niz
                          jej pomagasz.
                          Bog dal ludziom rozum i rozsadek by z niego korzystali, rusz wiec glowa i
                          odpowiedz mi na pytanie:
                          Coz takiego MK utracilaby gdyby w tym miesiacu zmienila kierunek z poludniowego
                          na polnocny.
                          Jak odpowiesz to ja ci powiem co zyskalaby.
                          • dr_olek Re: masz bardzo zle pojecie o demokracji 31.08.07, 15:42
                            "Coz takiego MK utracilaby gdyby w tym miesiacu zmienila kierunek z poludniowego
                            > na polnocny"

                            A nie przyszło Ci do głowy, że organizacja takiej imprezy to kupa pracy? Że
                            tydzień przed nic nie możesz zmienić? Bo musisz mieć zgodę wszystkich prawie
                            służb itd, a przypominam, że remont Puławskiej miał się zacząć w czerwcu... I
                            tak miesiąc w miesiąc by się nie odbywała np. masa, bo już już się zaczyna...
                            • tupot_bialych_mew Niewiele powiedziales. 31.08.07, 16:05
                              Wydaje mi sie ze wszystkie sluzby wyrazilby ogromna wdziecznosc gdyby trasa
                              zostala zmieniona i w argumentacji podanoby problemy komunikacyjne w tj czesci
                              Warszawy.

                              Gdyby natomiast w artykule o korkach na Mokotowie pojawila sie notka:
                              "nawet organizatorzy comiesiecznej Masy Krytycznej zmienili ustalona trase
                              przejazdu by ominac zakorkowana dzielnice" to z pewnoscia:
                              1) wiele osob czytajacych ten artykul pomyslaloby: wreszcie znalezli sie jacys
                              rozsadni ludzie w tym miescie ktorzy blyskawicznie reaguja na sytuacje w
                              odroznieniu od stada bezmozgich decydentów, ktorym jakakolwiek konkluzja jest
                              obca. Zyskalibyscie wielu sprzymierzencow.
                              2) Uniknelibyscie awantur i wyzwisk - bo jestem pewien ze takie beda na trasie
                              przejazdu gdy na kilkanascie/dziesiat minut zamknie sie drogi dla waszego przejazdu.
                              3) Przedluzylibyscie zycie wielu dzisiatkom osob siedzacym za kierownicami i w
                              srodkach komunikacji miejskiej ktorym niebezpiecznie podniesie sie cisnienie (co
                              z pewnoscia wplynie negatywnie na ich zdrowie jak nie na miejscu to da znac za
                              pare lat) na widok waszego przejazdu.
                              4) wiem ze to akurat dla was nic nie znaczy ale te kilkanascie/dziesiat minut
                              razy ilosc osob ktore spedza ten ekstra czas w korkach naprawde zaoszczedzi
                              ludziom troche czasu ktory mogliby przeznaczyc na relaks i rodzine.
                              • Gość: slyszers Re: Niewiele powiedziales. IP: 212.160.156.* 31.08.07, 16:10
                                AMEN !!!!
                              • dr_olek Re: Niewiele powiedziales. 31.08.07, 16:20
                                Co to piszę to czyste spekulacje. Nie wiem i dlatego nie przesądzam. Za to wiem
                                jak trzeba się napier., aby załatwić cokolwiek w urzędzie i wiem, bo zdarzało mi
                                się, choć organizatorem masy nie jestem, brać udział w organizacji paru innych
                                imprez. Jakakolwiek zmiana na pewnym etapie czegokolwiek powoduje, że wszystko
                                sypie się jak domek z kart. Być może nie dało się już przełożyć. Myślisz, że
                                jakby odwołali masę to nagle wszyscy by się posłuchali? Byłoby dużo gorzej. W
                                każdej organizacji, partii jest tak samo. Są skrzydła umiarkowane są i
                                radykalne. Myślisz, że Ci radykalni by nie wyjechali w miasto? Wtedy byłby krzyk
                                dopiero do czego ta masa doprowadziła!
                    • plyn_z_wisla Re: Masa krytyczna - brak slow 31.08.07, 14:43
                      dr_olek napisała:
                      > Natomiast ciekawe, że walka o świeże powietrze nie jest walką w interesie
                      > innych, szczególnie, że ostatnio zostało wiele razy przekroczone.
                      Ooo, nie wycieraj sobie gęby świeżym powietrzem, bo akurat wywołanie DODATKOWEGO korka przez MK temu powietrzu się nie przysłuży.
                      A 'walka' Zielonego Mazowsza o powietrze sprowadza się do prostackich kłamstw i przeinaczeń: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=987&w=68203971
      • Gość: Ania Re: Masa krytyczna - brak slow IP: *.chello.pl 01.09.07, 15:10
        Gość portalu: slyszers napisał(a):
        > jakims durnym protestem, ktory i tak nic nie zmieni !!!!??????

        i tu sie mylisz. zmieni.
        juz teraz jest lepiej, a co dopiero za kilka lat...
    • Gość: tupot_bialych_mew PR-owo to fatalny moment na taki protest IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.07, 14:08
      Ludzie i tak czekaja ciezkie dziesiatki minut czekajac na przejazd, i dowalenie
      im nastepnych kilkunastu czy kilkudziesieciu z pewnoscia myslenia pozytywnego
      nie zmieni.
      Powolywanie sie przy tym na przyklady wykroczeń drogowych (jakim jest wjazd na
      skrzyzowanie bez mozliwosci zjadu z niego) jest nierozsadne. Nauczyc tego
      powinnin ich inni kierowcy osobiowych i autobusow i policja - chocby trabiac na
      takich idiotow ile wlezie. To bywa troche stresujace bycie obtrabionym i po
      strednim okresie czasu moze to kogos nauczyc kultury. W niektorych krajach takie
      przewinienie ma status rownie powaznego co przejazd na czerwonym swietle. Ale
      czy to ma byc usprawiedliwienie dodatkowego utrudnienia przejzdu samochodom??
      Autobusy z takimi jak wy tez beda staly w korku przez to.
      Sama efektywnosc akcji typu MK jest srednia. Polska to nie jest klimat (chocby w
      odroznieniu od holenderskiego morskiego) dla rowerzystow. Na jesieni i w zimie i
      tak wszyscy powroca do pojazdow spalinowych iwec nie mozna mowic o jakiejs
      stalej tendencji. Mysle ze wiecej dobra uczyniloby propagowanie tworzenia
      prysznicow w biurach gdzie rowerzysci moglby sie umyc niz same sciezki rowerowe.
      Efektywniejszy pewnie jest rowniez nacisk polityczny. Zobaczycie jak Hania
      bedzie kandydowac na nastepna kaadencje or razu zaroi sie od inwestycji
      rowerowych, ale na to trzeba bedzie troche jeszcze poczekac.
      • Gość: ania Re: PR-owo to fatalny moment na taki protest IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.07, 14:34
        Jeśli chodzi o pogodę, to przez ostatni rok dojeżdżałam do pracy rowerem
        CODZIENNIE, oprócz faktycznie takich dni, w których pogoda była fatalna. Zimy w
        sezonie 2006/2007 nie było, więc nikt się z powrotem do samochodów przesiadać
        nie musiał
        • Gość: Ella Re: PR-owo to fatalny moment na taki protest IP: 83.238.72.* 31.08.07, 14:38
          Poradź to kobietom w zaawansowanej ciązy, osobom chorym, z wadami serca albo
          starym, albo takim, ktrych charakter pracy nie pozwala zaiwaniać potem w biurze
          (bo nie zawsze są łazienki z natryskiem w biurach).
        • Gość: tupot_bialych_mew OK, super, gratuluje i zazdroszcze. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.07, 14:44
          Ja mieszkam na Ursynowi a pracuje w Nieporecie, rowerem do pracy pojechalem 2
          razy, w ramach rekreacji. Zaluje ale na nie mam szans tego kontynuowac codziennie.
          Twoja sytuacja (nie przypuszczam zebys miala nawet srednio daleko do pracy) i
          szczesliwa anomalia pogodowa spowodowala ze moglas to zrobic.
          Nie zmieni to mojego zdania ze rower jako srodek komunikacji miejskiej w Polsce
          moglby sie upowszechnic jedynie wtedy gdy:
          - nakazano by to administracyjnie
          - byloby szybciej niz samochodem (jestesmy powoli blisko tej sytuacji)
          - upowszechnilyby sie prysznice w biurach

          Przy takim klimacie sciezki rowerowe maja raczej charakter rekreacyjny niz
          realnie transportowe.
          • Gość: ania Re: OK, super, gratuluje i zazdroszcze. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.07, 15:16
            rowerem do pracy mam 6 km w jedną stronę. pokonuję ten odcinek rowerem dużo
            szybciej niż autobusem - w chwili obecnej zapewne 10 razy szybciej (codziennie
            widzę autobusy stojące w gigantycznych korkach). Masz rację, to blisko, ale znam
            wiele osób, które pokonują 2 (!) km samochodem codziennie do pracy! Sama z taką
            jedną mieszkam :( - przez chwilę dojeżdzała do pracy również rowerem, ale potem
            jej sie odechciało, bo to przecież "taki wysiłek". Na korki narzeka strasznie.
            Problemów prysznicowych nie mam - w pracy nie posiadam, ale przez te 6 km nie
            zdarza mi się spocić tak straszliwie, żeby od razu pod prysznic lecieć. Prawdę
            mówiąc argument o prysznicu jest dla mnie zawsze dziwny, bo nie słyszałam
            również, zeby ktoś o nim wspominał, gdy na przykład musi wejść na 4 piętro bez
            windy albo podbiec bardzo szybko do autobusu (ja przy podbieganiu do autobusu
            pocę się o wiele bardziej niż przy jeździe na rowerze) albo po wyjściu z
            autobusu w upalny dzień (gdy takim śmierdzącym i gorących autobusem dojeżdża do
            pracy).
            Jeśli chodzi o przebieranie się - przebieram się po prostu w łazience.
            Niestety, znam coraz więcej osób w moim wieku (27 lat), które po kopieniu
            samochodu natychmiast się do niego przesiadają i dojeżdżają do pracy, choćby
            miały do niej tylko 200 metrów (mój leniwy ojciec dojeżdża tak do sklepu po
            papierosy).
            Poza tym rower jest bardzo dużą oszczędnością dla mojej kieszeni, więc dziwię
            się, że ci, którzy nei zarabiają nawet 2000, tak ochoczo wydają na benzynę, gdy
            mają do przejechania naprawdę krótki odcinek drogi (jak koleżanka, z którą mieszkam)
            • Gość: slyszers Re: OK, super, gratuluje i zazdroszcze. IP: 212.160.156.* 31.08.07, 15:22
              Przeraza mnie taka krotkowzrocznosc i indywidualizm takich
              wypowiedzi. Czy pomyslales tumanie o ludziach ktorzy musza byc w
              pracy w garniturze ?? Czy pomyslales baranie o ludziach ktorzy nie
              maja gdzie zostawic roweru w pracy ?? Czy pomyslales cymbale o wielu
              innych rzeczach ktore determinuja jazde samochodem do pracy ??

              nie pisz wiecej takich postow bo szkoda czasu na ich czytanie

              Wsiadz na rower i jedz do domu

              Przepraszam ale krew sie gotuje jak sie czyta takie argumenty jak w
              poprzedniej wiadomosci.
              • tupot_bialych_mew Re: OK, super, gratuluje i zazdroszcze. 31.08.07, 15:33
                Ty, ojciec!
                Do mnie mowisz czy do kobiety?
                Akurat w tej czesci nikt, nikogo na sile do roweru nie zmuszal, podawal tylko
                przyklad ze mozna. Wyzwiska sa niepotrzebne.
                • Gość: slyszers Re: OK, super, gratuluje i zazdroszcze. IP: 212.160.156.* 31.08.07, 15:36
                  chodzilo mi o wypowiedz kogos kto podpisuje sie "ania". Pelny
                  dramat. W tym co ty piszesz popieram cie w 100%. Wyzwiska sie same
                  nasuwaja jak sie czyta takie pierdoly.
                  • tupot_bialych_mew Re: OK, super, gratuluje i zazdroszcze. 31.08.07, 15:44
                    Fakt ze garniturowcy sa bez sznas. Choc jestem w stanie od biedy wyobrazic sobie
                    takiego kolezke, ale musialby miec jednak tylko kawalek do przejechania. Na
                    odrobine dluzszy dystans - kompletnie bez szans i tu nawet prysznic nie pomoze.
                    • Gość: slyszers Re: OK, super, gratuluje i zazdroszcze. IP: 212.160.156.* 31.08.07, 15:50
                      dokladnie ale niektorzy tego nierozumieja, a mimo to dalej ciagna
                      temat uzywajac bezsensownych argumentow:"...bo moj kolega cos
                      tam", "... a ja np tp cos tam", "...a moja szwagierka cos tam".

                      Zal ...serce sciska

                      Najgorsze jest to ze do takich ludzi racjonalne argumenty wogole nie
                      docieraja.
                • Gość: aniu Re: OK, super, gratuluje i zazdroszcze. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.07, 15:47
                  No własnie.
                  I tak, za to tylko, że jeżdżę do pracy na rowerze, zostałam nazwana, tumanem,
                  cymbałem i czymś tam jeszcze... A chciałam tylko pokazać, że można (i jak ktoś
                  wyżej chyba napisał, też zauważyłam od kilku dni wzmożony ruch rowerowy na
                  Mokotowie, faceta na garniturze też widziałam, i kilku mu podobnych na
                  skuterach). Nie każdy musi mieć garnitur w pracy poza tym.

                  Moi rodzice mieszkają w mały mieście (30 000 osób chyba). W przeciągu pół
                  godziny to miasto można przejść z jednego końca na drugi. 10 lat temu NIKT nie
                  jeździł tam samochodem do pracy, bo mało osób miało samochód, bo nie było kasy
                  na benzynę itd. Ludzie nie korzystali jakoś bardzo z rowerów, bo też ich nie
                  mieli, a poza tym nie było gdzie go postawić, więc chodzili na piechotę. Teraz w
                  tym mieście stoi się w korkach. Człowiek na rowerze uznawany jest niemal za
                  ścierwo najgorszego gatunku (no bo przecież często jedzie ulicą, co młodym
                  byczkom strasznie przeszkadza), a ten, kto chodzi do pracy - za głupka i
                  miernotę (bo go na samochód nie stać).
                  Dla mnei to smutne po prostu, bo chodniki są pozmieniane w parkingi, a młode
                  byczki ledwo mieszczą się ze swoimi wielkimi brzuchami w samochodach.
                  • dr_olek Re: OK, super, gratuluje i zazdroszcze. 31.08.07, 15:52
                    Święta prawda. A co do garniturów. Cóż zapraszam do Brukseli zobaczyć
                    eurourzędasów w garniturach na rowerach. Da się. Trzeba tylko trochę chcieć.
                    • Gość: ania Re: OK, super, gratuluje i zazdroszcze. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.07, 15:57
                      Według niektórych nie da się - to do slyszersa.
                      Ja nikogo nie namawiam, po prostu pokazuję, że u mnie się sprawdza. 3 lata temu
                      też myślałam, ze dojeżdzanie gdziekolwiek rowerem w Warszawie jest straszne.
                      Tylko jest mi kurna strasznie przykro, jak jestem wyzywana z tego powodu od
                      cymbałów, debilek i tak dalej.

                      Panie slyszers - proszę mi powiedziec, dlaczego mam porzucić rower, kupić sobie
                      samochód i nim dojeżdżać do pracy? Mało panu powodów do narzekania w korku? I
                      jakie argumenty pana nie przekonują? takie, że przejście 2 km na piechotę lub
                      przejechanie ich rowerem jest lepsze od przejechania ich samochodem?
                      A przy okazji - koleżanka pracuje na Puławskiej przy królikarni. Mieszkamy zaś
                      przy skrzyżowaniu Wołoskiej z Woronicza. Powiem jej, że dla pana, panie
                      slyszers, powinna koniecznie kontynuowac dojazd tam samochodem.
                      • tupot_bialych_mew Re: OK, super, gratuluje i zazdroszcze. 31.08.07, 16:13
                        co do sytuacji ze ktos dojezdza 200 metrow do pracy samochodem.
                        Owszem bywaja takie sytuacje ale sa one bardziej konsekwencja faktu ze ludzie
                        tacy uzywaja pozniej tego samochodu dalej w pracy, jezdzac na spotkania w
                        miescie lub poza miastem. Czasem nawet jak nie maja umowionych spotkan musze
                        miec samochod "na wszelki wypadek", bo po prostu maja taka prace. Czasem
                        decyduje o tym plan dnie - co sie robi po pracy
                        Jezeli sekretarka ktora siedzi bite 8 godzin w biurze dojezdza samochodem
                        kilkaset metrow czy nawet 1-1,5 km to znaczy ze jest glupia. O czym wiec tu mowic.
                        • Gość: ania Re: OK, super, gratuluje i zazdroszcze. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.07, 16:28
                          Koleżanka pracuje na Puławskiej 148/150...
                  • Gość: slyszers Re: OK, super, gratuluje i zazdroszcze. IP: 212.160.156.* 31.08.07, 15:55
                    I tak, za to tylko, że jeżdżę do pracy na rowerze, zostałam nazwana,
                    tumanem,
                    cymbałem i czymś tam jeszcze... A chciałam tylko pokazać, że można

                    nie, nie za to zostalas tak nazwana. Cisnienie mi podniosly
                    argumenty jakich uzywasz i widzenie tylko swojej strony medalu.
                    Rowerzysci zrozumcie, ze nie ktorzy nie maja mozliwosci jazdy do
                    pracy na rowerze. Zeby byla jasnosc, jezdze do pracy metrem. Paliwo
                    jest zbyt drogie zebym mogl sobie pozwolic na codzienna jazde
                    samochodem. Powiem wiecej - tez sie wkurzam na kierowcow, ktorzy
                    blokuja przejazdy tramwajowe, itd. Ale czy to znaczy ze mam wsiasc
                    na rower i spieprzyc dzien innym ??
                    • Gość: ania Re: OK, super, gratuluje i zazdroszcze. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.07, 15:58
                      rany boskie!
                      A gdzie ja spieprzam dzień innym????
                    • Gość: ania Re: OK, super, gratuluje i zazdroszcze. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.07, 15:59
                      rany boskie!
                      A gdzie ja spieprzam dzień innym???
                      • Gość: slyszers Re: OK, super, gratuluje i zazdroszcze. IP: 212.160.156.* 31.08.07, 16:09
                        Nie rozumiemy sie kompletnie...

                        Ja protestuje przeciwko Masie Krytycznej, nie przeciwko jezdzie na
                        rowerze do pracy. Powiem znowu wiecej - jestem za ! Jesli ktos ma
                        ochote jechac na rowerze niech jedzie. Super bedzie wiecej miejsca
                        dla tych ktorzy musza jechac samochodem ! Czy teraz sie rozumiemy ?

                        Jezeli urazilem pania moja reakcja to przepraszam ale jestem dosc
                        porywcza osoba. Nie mialem na celu nikogo obrzac tylko podkreslic
                        moje zdenerwowanie.

                        P.S. Wyzwiska zachowam sobie dla uczestnikow MASY KRYTYCZNEJ
                        • Gość: ania Re: OK, super, gratuluje i zazdroszcze. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.07, 16:11
                          O MK nie pisałam ani słowa, bo zaczęłam pisać o ciepłej zimie - przez to nie
                          musiałam przesiadać się z roweru do autobusu.
                          I następnym razem - proszę, nie wyzywaj ludzi od cymbałów i debili tylko
                          dlatego, że czegoś nie zrozumiałeś. To już nie jest porywczość, tylko chamstwo.
                          Następnym razem strzelisz komuś w zęby, bo się gapi? (a może akurat jest ślepy)
                          • Gość: slyszers Re: OK, super, gratuluje i zazdroszcze. IP: 212.160.156.* 31.08.07, 16:22
                            Ja sprowokowac sie nie dam i konczew temat bo dyskusja jest
                            akademicka.
              • Gość: Ania nr 2 [...] IP: *.chello.pl 01.09.07, 15:21
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: spalinowy aniu! czy to oznacza że zima zostałą odwołana? IP: 62.29.253.* 31.08.07, 16:06
          czy to MK sprawiła? hmmm cud po prostu cud, czy i tej zimy też
          będzie lato?
          • Gość: ania Re: aniu! czy to oznacza że zima zostałą odwołana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.07, 16:09
            Ja mam nadzieję, ze zima będzie :)
            Po prostu poprzedniej nie było widać w Warszawie. Zaoszczędziłam z tego powodu
            ok 300 zł. Zazdrościsz?
            • Gość: spalinowy Re: aniu! czy to oznacza że zima zostałą odwołana IP: 62.29.253.* 31.08.07, 16:13
              Czego mam zadzrościć? a jeździj sobie jak chcesz, ja też próbowałem
              ale sorry, chyba bym musiał mieć rower z przyczepą żeby załadować
              laptopa, papiery, śniadanie i jeszcze ciuchy na zmianę....żałuję że
              tam gdzie pracuję nie ma metra czy tramwaju i jestem skazany na
              samochód :)
              • Gość: ania Re: aniu! czy to oznacza że zima zostałą odwołana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.07, 16:17
                Ja pakuję: laptopa, książkę, trzy wielkie sałatki w pudełkach, ciuchy na zmianę,
                często buty i jeszcze kurtkę :)
                A, i torebkę, jak czasami muszę gdzieś wyjść.
                Urządzenie do tego potrzebne nazywa się plecak :) Mi wygodnie, choć pewnie
                dziwnie wyglądam.
                • Gość: ania Re: aniu! czy to oznacza że zima zostałą odwołana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.07, 16:21
                  Ale uprzedzając ewentualny komentarz, że nie każdy tak potrafi, napiszę, że ja
                  po prostu mam problem z wagą i w ten sposób sport uprawiam rano i po południu :)
                  Poza tym zawzięta jestem i mało zarabiam.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka