Wilanowskie władze "dbają" o interesy mieszkańców

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.07, 17:59
Nie wiem czy wszyscy wiedzą ale na terenie naszej wspaniałej
dzielnicy istnieją jeszcze miejsca o których szanowna władza
zapomniała na amen. A mianowicie malownicza ulica Rosy przyciąga
nowych mieszkańców walorami jeszcze nie zniszczonej zieleni( na
szczęście),ciszą i spokojem.Niestety to jedyny plus mieszkania na
Rosy.Od kilkunastu lat staraliśmy się rozwiązać problem fatalnej
nawierzchni drogi- bez rezultatu. Kolejne władze Wilanowa tylko
tymczasowo łagodziły sytuację zasypując ogromne doły najczęćciej
pozostałościami po remontach innych dróg. Niemal przez okrągły rok
nasze pojazdy brnęły w błocie albo siadały zawieszenia. Ostatni
problem "rozwiązał się" sam.Własciciel działek przez które droga
przebiegała poprostu ją zasypał.Zostaliśmy pozbawieni jednego
jednego z dojazdów do Powsina.SSuper! teraz zupełnie bez sensu
nadrabiamy kawałek drogi przez ogromne dziury na ul Prętowej. Mało
tego osoby niezmotoryzowane- szczególnie młodzież i dzieci zostały
pozbawione dojścia do przystanku ZTM(w zw. z zasypana drogą).
wspomnę jeszcze o tym, że jest to chba jedyna ulica na terenie
Wilanowa która oprócz okropnej nawierzchni nie posiada żądnego
oświetlenia. Mieszkańców wciąż przybywa a władze Wilanowa jak zwykle
udają, że problemu nie ma. Super samorządowcy - w służbie obywatelom!
    • Gość: Karolina Re: Wilanowskie władze "dbają" o interesy mieszka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.07, 21:07
      Ulica Rosy jest naprawdę bardzo długa a ten odcinek o którym piszesz
      jest bardzo krótki i mieszka tam bardzo mało osób. W zasadzie cała
      ulica Rosy jest pokryta nawierzchnią asfaltową. Przesadzasz pisząc
      że dzieci są pozbawione dojścia do przystanku bo można tam spokojnie
      przejechac na rowerze a co dopiero przejść. Zapewne mieszkasz w domu
      z fontanną lub sprowadziłaś się po sąsiedzku rok temu ;/
      • Gość: ann Re: Wilanowskie władze "dbają" o interesy mieszka IP: *.marketing-house.pl 01.10.07, 12:34
        "W zasadzie cała
        > ulica Rosy jest pokryta nawierzchnią asfaltową."
        Tak, tak, w zasadzie cała, oprócz ostatniego kilometra, gdzie ciężko
        jest nawet przejechać samochodem terenowym... Sęk w tym, że tam,
        gdzie kończy się asfalt, też mieszka spora liczba ludzi i powstaje
        coraz więcej nowych domów.
        Do przystanku autobusowego rzeczywiście można przejść, ale w
        kaloszach po kolana, bo trzeba przejść kawałek przez zaorane pole.
        No ale rzeczywiście, nie ma co przesadzać...
    • Gość: klos Re: Wilanowskie władze "dbają" o interesy mieszka IP: *.marketing-house.pl 13.11.07, 14:59
      No coż, na Rosy nie ma asfaltu, bo położono go pobliskiej ulicy
      Latoszki :-) Może przez pomyłkę...
      Dla niewtajemniczonych: na ulicy Latoszki była nawierzchnia
      asfaltowa jakości o wiele lepszej niż większość ulic w Warszawie i
      nie wiedzieć czemu, zerwano ją i położono nowy asfalt. Taka sztuka
      dla sztuki!
      • Gość: Karolina. Re: Wilanowskie władze "dbają" o interesy mieszka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.07, 21:04
        Skoro ci sie tu nie podoba to trzeba sie było nie sprowadzać. W
        najbliższym czasie nic sie nie zmieni na tamtym terenie. Aha i
        dziwne jest to że Klos i Ann mają identyczne IP :)
        • Gość: klos Re: Wilanowskie władze "dbają" o interesy mieszka IP: *.marketing-house.pl 20.11.07, 10:38
          A Ty, Karolinko, masz jakiś interes w tym, żeby na Rosy nie było
          normalnej nawierzchni, że tak atakujesz wszystkich tych, którzy
          chcieliby normalnie dojechać do domu? Ciekawa postawa...
          • Gość: Karolina. Re: Wilanowskie władze "dbają" o interesy mieszka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.07, 14:41
            Nie mam żadnego interesu. Mieszkam tu od 25 lat i znam te tereny jak
            własną kieszeń. Kiedy ktoś pisze że po ulicy Rosy niemoże przejechac
            samochód terenowy to zwyczajnie wyolbrzymia problem. Dziwne że
            dopiero od niedawna ta droga Wam przeszkadza skoro taka jest od
            zawsze (pomijam tę blokadę przez nasyp). Proponuję udać się z
            problemem do radnej. Jeśli coś się uda załatwić to będzie to cud.
    • tomaszek00 Re: Wilanowskie władze "dbają" o interesy ludzi 29.04.08, 20:32
      najlepszym sposobem wydaje się ciągłe przypominanie radnym, że zostali wybrani
      przez mieszkańców i że jeśli nie będą stawać w obronie mieszkańców i ich
      interesów, to w następnych wyborach zweryfikujemy ich postępowanie. oczywiście,
      jeśli zrobi to jedna czy dwie osoby, to nikt się nie przejmie, ale jeśli będzie
      to robić coraz więcej osób, to możemy wspólnie wywrzeć w ten sposób presję na
      nich. a u nas problemem jest to, że domy powstają, ale ich właściciele
      najczęściej nie są w nich zameldowani, co skutkuje tym, że nie stanowią 'siły
      wyborczej' dla radnych Wilanowa.

      a co do remontów - ciekawe jest to, że jesienią wyremontowano wiele okolicznych
      ulic: Ruczaj na odcinku Vogla - Rosy, Latoszki na całej długości między
      Rosochatą i Prętową oraz Sągi od Prętowej do granicy miasta. interesujące jest
      to, że wszystkie te ulice miały nawierzchnię asfaltową o całkiem dobrej jakości
      (no dobra, na Sągi były dziury) i z punktu widzenia człowieka, który parę razy
      dziennie musi pokonać wertepy na Rosy ich nawierzchnia nie wymagała wymiany.
      Oczywiście o odcinku Rosy od Prętowej do Wiechy nikt nie pamięta. A powodem tego
      są oczywiście pieniądze. Bo trzeba komuś zapłacić za kawałek działki, przez
      którą przebiega droga.

      moim zdaniem ten odcinek Rosy (pomiędzy Prętową i Wiechy) stanowi wspaniały
      przykład nieudolności działań urzędników miasta Warszawy i dzielnicy Wilanów i w
      ten sposób powinien być przedstawiany ! Nie uwierzę w chęć i sprawne działanie
      urzędu, dopóki ta sprawa nie zostanie załatwiona pozytywnie dla mieszkańców.
      • dlugi_22 Re: Wilanowskie władze "dbają" o interesy ludzi 19.05.08, 14:09
        "Remont" ulicy Ruczaj ? Chyba kolego obsunęły Ci się palce na klawiaturze i
        chciałeś napisać inne słowo. Mieszkam przy Ruczaju i to co w tej chwili dzieje
        się z drogą woła o pomstę do nieba. Pan Burmistrz 9 (niechaj nam świeci jasną
        gwiazdą) podjął decyzję o tzw. interwencyjnej naprawie drogi. Niby po to, by
        wyrównać ulicę. Rezultat: wysypano drogę jakimś pyłem. Dziury wyjrzały na świat
        już po kilku dniach. Kurzu za to jakby więcej. A wielu zasuwa drogą nawet
        powyżej 60 km/godz. Wygląda jakby jechał na Rajdzie Safari. Rzeczywiście jest
        czuję się jak w wiosce afrykańskiej.. :-)))
        kiedyś była droga z płyt, ale były kałuże i błoto. Potem ktoś nawiózł masę
        szutru, który stworzył piękną błotnistą maź. Teraz mazi nie ma, ale jest
        kurzawa. Hura ! Jest zajebiście. Ale, ale, przecież to podatnicy zapłacili za
        naprawę drogi. Panie Burmistrzu, czy to nie są pieniądze wyrzucone w błoto ? Ot,
        tak naprawa na "odp.... się". No, ale jak nadchodziły wybory, to Pan każdemu
        obiecywał, ho, ho.
        Oczywiście, jak pokazują powyższe posty, na pewno i w tym wypadku znajdzie się
        jakiś sąsiad, który powie, że jemu tam z kurzem dobrze i bez przesady, bo jest
        fajnie. Nie wie, o czym mowa, ktoś przesadza. No więc na takich nie ma co
        liczyć, jeśli akceptują taki chlew. Ciekawe jak wygląda u nich w domu.
        • tomaszek00 Re: Wilanowskie władze "dbają" o interesy ludzi 20.05.08, 16:20
          dlugi_22 napisał:

          > "Remont" ulicy Ruczaj ? Chyba kolego obsunęły Ci się palce na
          > klawiaturze i chciałeś napisać inne słowo.

          nie, dobrze napisałem, Ruczaj, ale oczywiście chodziło mi o odcinek z 'drugiej strony', to znaczy pomiędzy Vogla i końcem Rosy.

          > wysypano drogę jakimś pyłem. Dziury wyjrzały na świat już po kilku
          > dniach. Kurzu za to jakby więcej. A wielu zasuwa drogą nawet
          > powyżej 60 km/godz. Wygląda jakby jechał na Rajdzie Safari.
          > Rzeczywiście jest czuję się jak w wiosce afrykańskiej.. :-)))

          znam to odczucie, niestety muszę parę razy dziennie jeździć podobnej jakości tzw. ulicą Prętową między Ruczaj i Rosy, tam też jest safari ;o)) koło Ciebie jest alternatywa asfaltem przez Latoszki, którą preferuję...

          pozdrawiam
Pełna wersja