Gość: Adam
IP: *.eranet.pl
10.02.08, 21:08
Ach to dlatego stałem tyle czasu w piątek. Myślałem, że jakiś
wypadek był. Próbowałem ominąć korek skrótem, ale wpadłem pod rynnę
na Gagarina, gdzie auta stały tak samo. Kiedy wjechałem spowrotem na
Czerniakowską do Wilanowa dojechałem bez żadnych przeszkód.
Siemens: czy to nie ich telefony komórkowe wypadły z rynku?