o urzedzie to będzie

IP: *.chello.pl 15.02.08, 19:22
Zaciekawić to powinno wszystkich tych w szczególności, którzy sami albo ich najbliźsi spodziewają się wezwań do komisji wojskowej na badania.
Wezwanie urzędowe samo w sobie już niesie rygor , ale wojkowe tym większe, że po ostatnich wydarzeniach i widokach młodych wojskowych skrępowanych prowadzonych w pozycji "a odchyl się to ci qrwa wyłamiemy obydwie ręce z dupy" budzi wręcz zgrozę.

Otóż syn zgodnie z przypadającym mu wiekiem dostał takie wezwanie,
a ponieważ czyta ze zrozumieniem to doczytał się, że to wezwanie nosi datę stawienia się na marzec 2011 roku i dygnoł nieco jak to młody , bo a może jest to prawda albo jakiś kawał. Jednak wiedziony moją "sprawiedliwością" do urzędników zdecydował się skontaktować telefonicznie w dniu dzisiejszym na tam zawarte numery telefonów.
No i co ?
Zajęty, zajęty, zajęty, zajęty tak przez pare godzin po czym Pani urzędniczka oświadczyła z wrodzoną sobie uprzejmością że "to koleżanka" podając jej telefon aby następnie doznać tej przyjemnośći
pt: zajęty, zajęty, zajęty......... tak też dzwoni ponownie i dopytuje o tą panią "czy aby jest" , "a może jej niema",
- bo nieprawdopodobne żeby tyle czasu wydzwaniała.
Otóż uzyskał potwierdzenie że jest, że ta pani "ma talent do rozmów" aż w rezultacie niech kiedy indziej przyjdzie ... Podziękował.
Ubrał się , wyszedł , pojechał. Zrobił tak jak mu mówiłem.
Udał się pod pokój z nazwiskiem tej pani i widząc że jest zadzwonił z komórki na ten wcześniej nieosiągalny w połaczeniu numer.
I co?
zajęty, zajęty, zajęty
wszedł i zastał panią pasącą się kanapką z pasztetem a słuchawka odłożona.
Reakcja tej pani że "jak śmie ją sprawdzać" jest dla mnie znana i wcześniej zapowiadana do syna w jakiej sytuacji zastanie tą pania i jakich słów użyje tak też nie była go w stanie zaskoczyć.
Jednak wyłożenie sprawy przyniosło następną , otóż że jest to "chochlik" przyznając zarazem że zostaną wysłane następne poprawne już wezwania.

-------ale pocztą zwykłą----------

No, cóż ręce opadają, już nie dlatego że wiemy wszyscy jak ta zwykła poczta działa ale i z powodu że taka przesyłka zwykła jest nic nie znacząca.

ale co i ważniesze to KOSZTY! zwykła jest tańsza a ta doręczona poleconym to 5.50 zł

To w sumie ile to bezmózgowie kosztuje ?
Czy ktoś zapłaci za to z własnej kieszeni ?

Czy ten ktoś kto sygnuje wezwanie "z up. Prezydenta Warszawy" jest kompetentny ?

Zainteresujcie swoich bliskich, którzy spodziewają się wezwań,
aby uchronić ich przed bandyckim wejściem z drzwiami i pojmaniem z zakuciem w kajdany w celu doprowadzenia na komisje lekarską.

KTO ZA TO ZAPŁACI !

a rzecz się miała w urzędzie przecie, na Rakowieckiej...
Pełna wersja