nioma
27.02.08, 23:00
Jedna osoba zginęła, drugą w stanie ciężkim przewieziono do szpitala
po tym jak samochód ferrari uderzył wieczorem w wiadukt na
warszawskim Mokotowie.
Jak powiedział Karol Jakubowski z zespołu prasowego Komendy
Stołecznej Policji do tragedii doszło ok. godz. 22. - Samochód
jadący ul. Puławską uderzył w jeden ze słupów podtrzymujących
wiadukt prowadzący na Ursynów. Auto zaczęło się palić.
- Pasażer samochodu spłonął. Kierowcy udało się wydostać z palącego
się ferrari. W stanie ciężkim przewieziono go do szpitala - dodał
Jakubowski.
Na razie nie wiadomo co było przyczyną wypadku, wyjaśnia to policja.
Jak poinformował Tomasz Głowacki z zespołu prasowego warszawskiej
straży pożarnej w akacji gaszenia auta brały udział dwa zastępy
strażaków.