Gość: stylista
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
21.03.08, 11:22
Krew mnie zalewa, kiedy co dzień, w drodze na Uniwersytet, mijam
uśmiechniętych drogowców z zapałem układających kostkę bauma na
Świętokrzyskiej. Za każdym razem powtarzałem sobie pod nosem:
dobrze, że mieszkam na starym, dobrym Mokotowie, tu takie
niespodzianki mnie chyba nie czekają. Aż tu nagle - identycznych
panów, w czerwonych kubraczkach, spotkałem pod mom domem, na
Rakowieckiej. I co?
I właśnie, w miejscu odwiecznych płytek chodnikowych, rezolutni
panowie z uśmiechem na ustach układają betonowy szmelc. Jakby tego
było mało - chodnik od ulicy odgradzają wyjątkowo siermiężnymi
biało-czerwonymi zwalistymi słupkami.
Panowie esteci z ZDM-u, proszę, odpuście sobie, zabierzcie tę ohydę
spod mojego domu!