SP. 96 w W-wie każe dzieciom sprzątać...

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.09.03, 22:26
Dyrektor Szkoły Podstawowej 96 w ramach oszczędności nie zatrudniła
wystarczającej liczby osób sprzątających tylko wpadła na pomysł by dzieci po
lekcjach sprzątały wyznaczony odcinek szkoły, a rodzice raz na tydzień
sprzątali szkołę gruntownie, włącznie z szorowaniem i pastowaniem podłóg,
myciem okien etc.

Poza tym wymaga od rodziców by dzieci przynosiły środki czystości bo szkoła
nie zapewnia.

Nieźle, co? A na "komitet" zdzierają po 200 zł na łebka tylko, że nie wiadomo
na co ta forsa idzie... Rozbój w biały dzień. Szukanie darmowej siły
roboczej i wyzyskiwanie nieletnich.

Zgroza.
    • Gość: IGA Re: SP. 96 w W-wie każe dzieciom sprzątać... IP: *.crowley.pl 02.09.03, 11:11
      Z tym pastowaniem , to przesada. Ale uwazam , ze sprzatanie to świetny pomysł.
      Każda szkoła powinna jeszcz posprzątac w czynie społecznym kawałek terenu na
      przedpolu lasu. To by te dzieci nauczyło troche szacunku dla przyrody i
      otopzenia . Teraz kikunastoletni menele okupują łąwki parkowe i osiedlowei
      rozzrucaja wszędzie butelki po piwie, pety i opakowania. I nazywaja się
      nietykalną młodzieżą szkolną, która się nudzi, bo brak innych atrakcji .
      • Gość: Peppers Dokladnie IP: *.acn.pl 02.09.03, 11:57
        Srodki czystoci powinna zatrudnic szkola. Ale pomys aby sprzatala mlodziez
        jest cudowna. Dzieciaki czegos sie naucza, wyrobia sobie wiezi spoleczne i
        dobre nawyki. I dziwie sie, ze komus moze sie ten pomysl nie podoabc. Znowu
        wychodzi na jaw nasza Polska buta i wrodzone poczucie wyzszosci.

        Pozdrawiam!
      • yes2mike Re: SP. 96 w W-wie każe dzieciom sprzątać... 02.09.03, 14:12
        Ok, niech dzieciaki sprzataja... Ale szkola uczy i rodzicow ?
        Paste do podlogi maja z domu przynosic ?! Moim zdaniem
        dyrektor powinien sam brac udzial w codziennym
        sprzataniu... Zanim go wywala na zbity pysk.
        • Gość: Peppers Smutno mi IP: *.acn.pl 02.09.03, 17:37
          Faktycznie z ta pasta to przesadzil. Ale wiadomo wszedzie jest bieda. Dyrektor
          uznal, ze lepiej bedzie cos zrobic wspolnie z mlodziez i rodzicami niz patrzec
          jak w szkole robi sie coraz wiekszy syf. Tym bardziej, ze jak by nie bylo
          dzieciaki sporo brudza. A tym sformulowaniem- wywalic na zbity pysk- dalas
          wlasnie upust swoim negatywnym emocjom i swojej wrodzonej wyzszoswci oraz
          pogardzie dla innych. Szkoda.

          Pozdrawiam!

          • Gość: oburzona wielce Re: IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.09.03, 22:28
            a czy wyobrażacie sobie małe dzieci z wiadrami wody i mopami????

            a czy wyobrażacie sobie, że po pracy zasuwacie ze szczotą i sprzątacie biuro i
            kible????
            • Gość: agatka_s Re: IP: *.acn.pl 03.09.03, 09:48
              to chyba wszystko zależy od proporcji. jeżeli jest to regularne (codzienne) i
              jedyne sprzatanie w szkole to rzeczywiście coś nie tak, ale jezeli to jest
              taka forma pomocy dla niedofinansowanej szkole aby uczynic ja bardziej
              przyjazną to chyba nic w tym złego. Ja pamietam ze swojej szkoly (hoho
              ladnych klikanascie lat temu), ze zawsze (a szczegolnie jesienia) chodzilismy
              na zbieranie smieci wokol szkoly, jakos korona z glowy nie spadala.
            • Gość: IGA Re: IP: *.crowley.pl 03.09.03, 09:50
              Sądzę ,że dzieciaki mogą swobodnie pozamiatać korytarze, klasy i dziedziniec i
              zetrzeć kurze. Same też będą mniej śmieciły, jak potem będa miały perspektywę
              dłuższego sprzątania. A co do mycia okien i pastowania, można rzeczywiście
              zrzucić się na studentów.
              • Gość: Peppers Dokladnie IP: *.acn.pl 03.09.03, 10:14
                Wszystko zalezy od proporcji. Nikt przeciez nie bedzie kazal dziecom tachac
                kublow pelnych wody itp. ALe jak raz czy dwa zamiota korytarz to na dobre im
                to tylko wyjdzie. Moze dzieki temu wyrosna na lepszych ludzi. Nie stana sie
                takimi snobami i zarozumialcami jak niektorzy na tym forum.

                Pozdarwiam!
                • yes2mike Re: Dokladnie 03.09.03, 13:03
                  ... I te dzieci zawsze beda mogly powiedziec: "Nie nauczylem
                  sie bo zamiatalem szkole"

                  Znam to z autopsji :O)

                  Nie sadze zeby az taki strasznym problemem bylo
                  comiesieczne dofinansowanie szkoly w wysokosci
                  powiedzmy 1200 zl... Dwie sprzataczki dadza sobie rade...
                  Nie wiem jak jest w tym przypadku, ale bardzo duzo szkol
                  wynajmuje pomieszczenia prywatnym firmom i z tego maja
                  wcele niemala kase... Niech po godzinach wynajmie kilka
                  klas jakiejs szkole jezykow obcych, albo dzianym
                  profesorom z prywatnych uczelni zeby odplatnie uczyli
                  malolatow powiedzmy matematyki czy fizyki...

                  Wczesniej napisalem o wywalaniu na zbity pysk, dlatego ze
                  dyrektor zaczyna bawic sie w "Gospodarza Budynku" -
                  Stanislawa Aniola, z kultowego juz filmu "Alternatywy 4"

                  A jezeli nie jest w stanie zorganizowac pieniedzy na 2
                  pensje dla sprzataczek... To chyba nadeszla pora zeby go
                  wymienic na "Nowszy Model"

                  Pozdrawiam
                  • Gość: rodzic Re: Dokladnie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.09.03, 22:39
                    Tak jest, że szkoła wynajmuje pomieszczenia w celach komercyjnych, ale
                    widocznie dochód z tej działalności przeznacza na inny cel...

                    Akcja "Sprzątanie świata" na jesieni czyli jednorazowe zbieranie śmieci wokół
                    szkoły jest jak najbardziej na miejscu, gdyż ma cel dydaktyczny.

                    A dla jasności: opisywany pomysł sprzątania szkoły przez dzieci i rodziców nie
                    dotyczy jednorazowego, pokazowego sprzątania lecz jako zastępstwo sprzątaczek,
                    a raczej jednej sprzątaczki. I właśnie o to chodzi, o jedną pensję... Zgroza.
                    Mała szkoła, nie ma dużo powierzchni, ale tu chodzi o sam fakt wykorzystywania
                    dzieci i rodziców, o tak absurdalny pomysł.
                    Dzieci są zestresowane, nie chcą sprzątać w szkole po lekcjach, chcą po ciężkim
                    dniu iść do domu.

                    Niedługo będzie tak, że na barki rodziców spadnie remont dachów, schodów,
                    odnowa elewacji etc. A co, jak wykorzystywać to już na całego! A dyrekcja zbija
                    kasę na wynajmie sal lekcyjnych i terenu szkolnego.

                    A jeśli ktoś ma kilkoro dzieci to przecież kupowanie dodatkowo środków
                    czystości przypadających na każde dziecko plus poświęcanie czasu na szorowanie
                    szkoły jest znaczącym obciążeniem dla takiej rodziny.

                    Dla mnie pomysł ten graniczy już z zachwianiem psychicznym jego autora i nie ma
                    tu żadnego usprawiedliwienia.

                    Napisaliśmy już do Wydziału Oświaty na Ursynowie, ciekawe co powiedzą.
                  • Gość: Posada Re: Dokladnie IP: *.acn.pl 09.09.03, 09:57
                    yes2mike napisał:

                    > ... I te dzieci zawsze beda mogly powiedziec: "Nie nauczylem
                    > sie bo zamiatalem szkole"
                    >
                    > Znam to z autopsji :O)
                    >
                    > Nie sadze zeby az taki strasznym problemem bylo
                    > comiesieczne dofinansowanie szkoly w wysokosci
                    > powiedzmy 1200 zl... Dwie sprzataczki dadza sobie rade...
                    > Nie wiem jak jest w tym przypadku, ale bardzo duzo szkol
                    > wynajmuje pomieszczenia prywatnym firmom i z tego maja
                    > wcele niemala kase... Niech po godzinach wynajmie kilka
                    > klas jakiejs szkole jezykow obcych, albo dzianym
                    > profesorom z prywatnych uczelni zeby odplatnie uczyli
                    > malolatow powiedzmy matematyki czy fizyki...
                    >
                    > Wczesniej napisalem o wywalaniu na zbity pysk, dlatego ze
                    > dyrektor zaczyna bawic sie w "Gospodarza Budynku" -
                    > Stanislawa Aniola, z kultowego juz filmu "Alternatywy 4"
                    >
                    > A jezeli nie jest w stanie zorganizowac pieniedzy na 2
                    > pensje dla sprzataczek... To chyba nadeszla pora zeby go
                    > wymienic na "Nowszy Model"
                    >
                    > Pozdrawiam
                    Ty człowieku albo do szkoły nie chodziłeś, albo masz daleko posuniętą demencję.
                    etaty nie zależą od dyrektora. Szkołę ktoś prowadzi. Obecnie jest to p.
                    Kaczyński, który poczynił oszczędności przede wszystkim na oświacie. Co ma
                    zrobić dyrektor, którego szkoła nie dość, że malutka to jeszcze mieści się w
                    pasie nalotów na lotnisko? Nikt nie wynajmie pomieszczeń na końcu Warszawy.
                    Zapamiętaj, że stawka na komitet rodzicielski jest DOBROWOLNA.
                    • Gość: 2222 Re: Dokladnie IP: *.chello.pl 09.09.03, 17:48
                      Gość portalu: Posada napisał(a):

                      > yes2mike napisał:
                      >
                      > > ... I te dzieci zawsze beda mogly powiedziec: "Nie nauczylem
                      > > sie bo zamiatalem szkole"
                      > >
                      > > Znam to z autopsji :O)
                      > >
                      > > Nie sadze zeby az taki strasznym problemem bylo
                      > > comiesieczne dofinansowanie szkoly w wysokosci
                      > > powiedzmy 1200 zl... Dwie sprzataczki dadza sobie rade...
                      > > Nie wiem jak jest w tym przypadku, ale bardzo duzo szkol
                      > > wynajmuje pomieszczenia prywatnym firmom i z tego maja
                      > > wcele niemala kase... Niech po godzinach wynajmie kilka
                      > > klas jakiejs szkole jezykow obcych, albo dzianym
                      > > profesorom z prywatnych uczelni zeby odplatnie uczyli
                      > > malolatow powiedzmy matematyki czy fizyki...
                      > >
                      > > Wczesniej napisalem o wywalaniu na zbity pysk, dlatego ze
                      > > dyrektor zaczyna bawic sie w "Gospodarza Budynku" -
                      > > Stanislawa Aniola, z kultowego juz filmu "Alternatywy 4"
                      > >
                      > > A jezeli nie jest w stanie zorganizowac pieniedzy na 2
                      > > pensje dla sprzataczek... To chyba nadeszla pora zeby go
                      > > wymienic na "Nowszy Model"
                      > >
                      > > Pozdrawiam
                      > Ty człowieku albo do szkoły nie chodziłeś, albo masz daleko posuniętą
                      demencję.
                      >
                      > etaty nie zależą od dyrektora. Szkołę ktoś prowadzi. Obecnie jest to p.
                      > Kaczyński, który poczynił oszczędności przede wszystkim na oświacie. Co ma
                      > zrobić dyrektor, którego szkoła nie dość, że malutka to jeszcze mieści się w
                      > pasie nalotów na lotnisko? Nikt nie wynajmie pomieszczeń na końcu Warszawy.
                      > Zapamiętaj, że stawka na komitet rodzicielski jest DOBROWOLNA.



                      agatka_s , peppers , posada

                      idżcie tam sprzątać przez co dacie dobry przykład młodzieży...

                      - jeżeli nie umiecie tego robić inaczej ...

                      najlepiej zróbcie to DOBROWOLNIE...


                      < jakie to niezapomniane słowo "WY"......
                      • Gość: agatka_s Re: Dokladnie IP: *.acn.pl 10.09.03, 09:07
                        >
                        >
                        > agatka_s , peppers , posada
                        >
                        > idżcie tam sprzątać przez co dacie dobry przykład młodzieży...
                        >
                        > - jeżeli nie umiecie tego robić inaczej ...
                        >
                        > najlepiej zróbcie to DOBROWOLNIE...
                        >
                        >
                        > < jakie to niezapomniane słowo "WY"......


                        Ja ze szkołą tu opisywaną nie mam nic wspólnego, ale moje dziecko chodzi do
                        nowootwartej szkoły nr 1 na Kabatach. Coprawda sprzątania nie wymagają (na
                        razie) ale od samego pocątku Pani Dyrektor i nauczyciele proszą aby szkole
                        pomagać bo biedna póki co jest strasznie. Wiatr tam hula po klasach i
                        korytarzach, ani kwiatka ani jednej pomocy naukowej. No i muszę Ci powiedzieć
                        że codziennie widzę jak maluchy z rodzicami niosą a to kwiatek a to piłki a to
                        inne rzeczy. Ja sama podarowałam kredki, ryzę papieru i bloki do świetlicy bo
                        dzieciaki nawet nie miały na czym rysować. Jeżeli trzeba będzie coś dla
                        szkoły zrobić to ja chętnie to zrobię, raz bo taką mamy rzeczywistość a dwa bo
                        uważam że jest to lekcja postawy obywatelskiej dla mojego syna. Jeśli i on
                        coś zrobi na rzecz szkoły (a niech nawet pozamiata i umyje okna) to też nie
                        bedę temu przeciwna, wręcz odwrotnie może i w domu mi wiecej pomoże...

                        Pozdrawiam
                • Gość: rodzic Re: do Pepersa IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.09.03, 22:47
                  Gość portalu: Peppers napisał(a):

                  > jak raz czy dwa zamiota korytarz to na dobre im
                  > to tylko wyjdzie. Moze dzieki temu wyrosna na lepszych ludzi. Nie stana sie
                  > takimi snobami i zarozumialcami jak niektorzy na tym forum.
                  >

                  A co to za kryterium??????? Jak ktoś za innych odwala robotę i daje się
                  wykorzystywać to jest lepszym człowiekiem??? Co za bzdury piszesz. Chyba tobie
                  ktoś takich frazesów nagadał i z tą naiwnością idziesz przez życie i wszyscy
                  cię, naiwniaka, wykorzystują. I dobrze, tylko abyś innym nie szkodził swoimi
                  ideologiami typu: po robocie sprzątnij kibel to nie będziesz snobem! -
                  idiotyzm.
              • Gość: rodzic zastępujesz sprzątaczkę w pracy? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.09.03, 22:38
                Gość portalu: IGA napisał(a):

                > Sądzę ,że dzieciaki mogą swobodnie pozamiatać korytarze, klasy i dziedziniec
                i
                >
                > zetrzeć kurze(...)


                Miałabyś ochotę po pracy zastępować sprzątaczkę???? I sponsorować Ajax czy
                Mr.Propera? Czyścić pisuar czy toaletę? Bo ja nie!!!
                • yes2mike Re: zastępujesz sprzątaczkę w pracy? 03.09.03, 23:21
                  Naprawde jestem ciekaw co odpowie Wydzial Oswiaty, bo
                  jak sadze gmina tez wklada w ten "interes" spora kase...

                  A uczniowie ktorych klas sprzataja ?...
                  Tak z czystej ciekawosci zapytowywuje... To raczej istotne.

                  Pozdrawiam.
                  • yes2mike Re: zastępujesz sprzątaczkę w pracy? 03.09.03, 23:26
                    Na smierc zapomnialem.

                    Moze Szanowny Pan Dyrektor powie na co idzie kasa z
                    wynajmu pomieszczen ?

                    W koncu sprzatajacy rodzice i uczniowie maja chyba prawo
                    wiedziec...


    • gang_boy90 Re: SP. 96, 200 zł 06.09.03, 10:58
      A jednak przez ostatnie lata szkoła zaliczyła prawie kapitalny remont, więc
      chyba pieniadze nie przepadają!
    • Gość: warszawianka Re: SP. 96 w W-wie każe dzieciom sprzątać... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.03, 14:42
      Och Ty biedny rodzicu!!!Rozejrzyj się dookoła.Podoba Ci się nasza młodzież?
      rozwydrzona niewychowana,nie nauczona pracy ani współpracy,chamska jak choćby
      ta z technikum w Toruniu.Chuchaj ,dmuchaj i chroń od wszelkiego wysiłku a
      będziesz miał to samo.
    • Gość: Relana Re: SP. 96 w W-wie każe dzieciom sprzątać... IP: *.acn.pl 08.09.03, 07:25
      Ten rodzic to pewno nowobogacki na tzw. Zielonym Ursynowie.Tym to się dopiero
      porąbało. Chowają takich "Januszków", ale ten rodzic pewnie nie oglądał takiego
      filmu i nie skojarzy, bo dzieło za trudne. Niektórzy co się tu wypowiadają
      powinni zainteresować się trochę przepisami i tym co pryniosło z sobą "Miasto".
      Składka na Radę Rodziców jest dobrowolna. To zarządzenie z miasta spowodowało
      zmniejszenie ilości sprzątaczek w każdej szkole. Gdyby ten rodzic słuchał co w
      szkole się mówi to dowiedziałby się w jaki sposób gospodarzy się szkoła
      pieniędzmi, które zarabia. Wejdź rodzicu do Rady i będziesz decydował. Może
      ktoś oświeci tego rodzica jak wyglądała szkoła 4-5 lat temu a jak teraz, ale
      myślę że rodzic wie, ale lubi dokuczyć, pokazać się jaki to on ważny, mocny,
      silny. Jest to najczęściej dowartościowanie siebie, bo w domu to z okazaniem
      swego zdania coś cieniutko. DYREKCJA MA RACJĘ, ŻE KAŻE SPRZĄTAĆ. Nikomu z tego
      powodu nic się nie stanie, a doświadczenie na przyszłość jak znalazł.
      • Gość: 2222 Re: SP. 96 w W-wie każe dzieciom sprzątać... IP: *.chello.pl 09.09.03, 18:04
        Gość portalu: Relana napisał(a):

        > Ten rodzic to pewno nowobogacki na tzw. Zielonym Ursynowie.Tym to się dopiero
        > porąbało. Chowają takich "Januszków", ale ten rodzic pewnie nie oglądał
        takiego
        >
        > filmu i nie skojarzy, bo dzieło za trudne. Niektórzy co się tu wypowiadają
        > powinni zainteresować się trochę przepisami i tym co pryniosło z
        sobą "Miasto".
        >
        > Składka na Radę Rodziców jest dobrowolna. To zarządzenie z miasta spowodowało
        > zmniejszenie ilości sprzątaczek w każdej szkole. Gdyby ten rodzic słuchał co
        w
        > szkole się mówi to dowiedziałby się w jaki sposób gospodarzy się szkoła
        > pieniędzmi, które zarabia. Wejdź rodzicu do Rady i będziesz decydował. Może
        > ktoś oświeci tego rodzica jak wyglądała szkoła 4-5 lat temu a jak teraz, ale
        > myślę że rodzic wie, ale lubi dokuczyć, pokazać się jaki to on ważny, mocny,
        > silny. Jest to najczęściej dowartościowanie siebie, bo w domu to z okazaniem
        > swego zdania coś cieniutko. DYREKCJA MA RACJĘ, ŻE KAŻE SPRZĄTAĆ. Nikomu z
        tego
        > powodu nic się nie stanie, a doświadczenie na przyszłość jak znalazł.


        MASZ RACJĘ!!!

        - ale to za mało...

        - swoją rolę z RR grasz dobrze...

        - jako "naganiacz z "RR" daj przykład najleprzy i chwyć za szczotę ,

        szmatę i wiadro...

        • yes2mike Re: SP. 96 w W-wie każe dzieciom sprzątać... 09.09.03, 21:26
          >Ten rodzic to pewno nowobogacki na tzw. Zielonym
          Ursynowie.Tym to się dopiero
          porąbało.


          Pewnie juz do tradycji nalezy zamiatanie szkol przez
          uczniow...
          Nie ma znaczenia gdzie kto mieszka... Malo kto ma ochote
          zapierniczac z wiaderkiem, tymbardziej ze wlasnie wrocil z
          pracy, a czy jest to nowobogacki czy rolnik z pcimia - nie
          istotne.
Pełna wersja