ginekolog na stegnach

IP: *.subscribers.sferia.net 14.06.08, 11:07
czy ktoras z was byla u ginekologa leszka witkowskiego ktory przyjmuje w
przychodni na ul.soczi? czy to dobry specjalista? ma prowadzic moja ciaze
    • Gość: aga Re: ginekolog na stegnach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.08, 15:52
      nie leczyłam się u niego ale słyszałam same pochlebne opinie na jego
      temat,zresztą na pewno jest lepszy od tego pana który przyjmuje obok (co
      doskonale widać po ilości pacjentek oczekujących pod gabinetem dr
      Witkowskiego).Miałam niestety tę nieprzyjemność być pacjentką dr Kucharskiego (z
      gabinetu obok)i niech strzeże się kto może.Takiego nieprofesjonalizmu dawno już
      nie widziałam,facet zapomniał że jest lekarzem i ma pomagać a nie szkodzić
      • Gość: x Re: ginekolog na stegnach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.08, 16:13
        > Takiego nieprofesjonalizmu dawno już nie widziałam,facet zapomniał
        > że jest lekarzem i ma pomagać a nie szkodzić

        Jeżeli ci zaszkodził, to powinnaś to zgłosić. Zgłosiłaś?
    • marzena19791 Re: ginekolog na stegnach 24.07.08, 21:25
      Witam! Mieszkając przez wiele lat na dolnym Mokotowie, byłam
      pacjentką doktora Witkowskiego. Serdecznie polecam- rzeczowy,
      profesjonalny, sympatyczny. Kilka lat temu operował moją mamę-
      wszystko dobrze się udało.
      Myślę, że Forumowiczka przede mną miała na myśli doktora
      KUPNIEWSKIEGO- faktycznie- gbur, jakich mało. Dwa razy miałam okazję
      być u niego w gabinecie (dr Witkowski był wówczas na urlopie) i za
      każdym razem byłam przerażona! Lekarz pytający np. "Po co dziecko do
      mnie przyszłaś?" (ja, wówczas dwudziestoparolatka, miałam jakąś
      typowo kobiecą infekcję). Albo mówiący: "No, albo jest pani w ciąży,
      albo dostanie pani okres..." (standardowe badanie, cel: kolejna
      recepta na pigułki). Brrr.
      Wracając do doktora Witkowskiego: jest to jedyny znany mi lekarz
      równie sympatyczny i "ludzki" w stosunku do pacjentek przychodzących
      do niego na ul. Soczi i do tych, które bywają w jego prywatnym
      gabinecie przy ul. Mokotowskiej (tam też mnie kiedyś zaniosło ;))
      Reasumując: polecam doktora Witkowskiego- ani ja, ani moja mama nie
      mamy mu nic do zarzucenia. No i jednak ciąża prowadzona państwowo,
      na NFZ, bez opłat za każdą kolejną wizytę kontrolną... To ma swoje
      plusy! Pozdrawiam serdecznie, wszystkiego dobrego dla Ciebie i
      Twojego dziecka. Marzena
      • Gość: aga Re: ginekolog na stegnach IP: *.subscribers.sferia.net 25.07.08, 16:54
        Dziekuje za informacje , ciesze sie ze to dobry lekarz a i polozne sa tam bardzo
        sympatyczne .
        Mam jeszcze pytanie jak jest u niego ze zwolnieniami w ciazy? wypisuje czy
        raczej nie bardzo?
        • marzena19791 Re: ginekolog na stegnach 27.07.08, 11:57
          Cześć. Nie wiem, jak jest ze zwolnieniami w ciąży- nie mam dzieci ;) Wydaje mi
          się, że rozsądny lekarz da zwolnienie, jeśli zajdzie taka konieczność. Życzę Ci,
          abyś czuła się dobrze i zwolnienie nie było potrzebne. Pozdrawiam serdecznie.
          • Gość: Dominika25 Re: ginekolog na stegnach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.08, 12:10
            Witkowski to b. dobry i konkretny lekarz, troszkę roztrzepany , ale
            zna się na rzeczy. Położne też są tu bardzo pomocne i sympatyczne.
            Polecam dr Witkowskiego. Prowadzi moją ciąże. Jesli chodzi o
            zwolnienia to daje je gdy uzna, że jes to potrzebne, gdy jest jakieś
            zagrożenie albo cięzarna czuje się na prawdę zle.
            • Gość: Mimo Re: ginekolog na stegnach IP: *.devs.futuro.pl 04.09.08, 14:22
              Ja również odwiedzam gabinet u P. Witkowskiego i nie wyobrażam sobie
              zmiany ginegologa. Mieszkam pod Warszawą co wiąże się niestety z
              dojazdami ale do tego lekarza warto.
        • borkomag Re: ginekolog na stegnach 25.02.09, 12:15
          Ja równiez polecam Pana Witkowskiego. Prowadził moją ciążę 5 lat
          temu. Chodziłam jednocześnie prywatnie do kobiety (dr Dmoch-
          Gajzlerska) bo myślałam że mi pomoże pracując w szpitalu, w którym
          chciałam rodzić - zostawiła mnie na lodzie (remont) i nie chciała
          wypisać mi zwolnienia 2 tyg przed porodem 9skierowała mnie do
          internisty). Dr. Witkowski przepisał mi zwolnienie bez problemu,
          mówiąc ze jak urodzę to automatycznie wejdzie macierzyński, mówił mi
          też żebym do niego przychodziła bo po co mam płacić za badaniach,
          które wypisuje mi tamta lekarka.
Pełna wersja