Gość: Gość24
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
24.07.08, 02:59
Czytając artykuł poświęcony Cafe Fogg nasuwa mi się jedna myśl: Jak wspólnota
mieszkaniowa na Puławskiej 53 mogłaby pozbyć się tak uciążliwego sąsiada jak
kawiarnia Mozaika?
Ktoś może zarzucvić mi , że ludzie muszą się gdzieś spotykać, bawić itp. Tylko
czemu akurat pod moimi oknami i balkonem? Czy ktoś z tych oponentów, obrońców,
chciałby mieszkać w którymkolwiek mieszkaniu które dzięki hucznym imprezom do
białego rana odbywających się regularnie 4 dni w tygodniu , są okradane raz na
6 miesięcy? Chciałby słuchać tych samych przebojów z lat 50-tych, wąchać dym
papierosowy z ogródka kawiarnianego, słuchać wulgaryzmów gości?
Nie. Założe się ze nie.
Jak w takim razie pozbyć się takiego sąsiada? Zna ktoś konstruktywną, zgodną z
prawem receptę?