tom.te
28.07.08, 11:38
W ostatnią sobotę o mało nie potrąciłem dwóch 10-12 latków na skuterze, który wyjechali na skrzyżowanie nie ustępując mi pierwszeństwa (byłem z prawej, na równorzędnym). Fakt że ich nie walnąłem wynikał tylko z tego że bardzo zwolniłem przed skrzyżowaniem (zupełnie przez przypadek) za to oni polecieli w pełnym pędzie.
Oczywiście kask miał tylko jeden z nich...
Mój apel:
Drodzy rodzice, jeśli kupujecie dziecku skuterek - ja wiem że to super sprawa, też chciałem mieć motorynkę Rometu jak byłem w ich wieku - zadbajcie o to żeby umieli nimi bezpieczniej jeździć!! To naprawdę minimalny koszt wysłać dzieciaka na kurs motorowerowy żeby choć łyknęło przepisów i zasad (!!!) Abstrahując od tego że kartę rowerową MUSI mieć żeby tym legalnie jeździć. Ja naprawdę nie chce zrobić z dzieciaka kaleki na całe życie (ani nawet na wakacje), nawet jeśli to będzie wyłacznie jego wina...