Ksiądz o tragedii w szpitalu: Nie wydaję wyroków

IP: *.rev.stofanet.dk 29.09.08, 08:54
Jakby taki ksiezulo i paru innych nawiedzonych lezalo przez lata jak
warzywko to tez w koncu by zebral aby mu ulzyc.Mniejszy problem dla
tego kto jest nieprzytomny i nie ma pojecia co sie z nim dzieje ale
sa ludzie ktorzy sa sparalizowani badz cierpia na takie choroby
gdzie mozg nie zostal wylaczony z obiegu i czlowiek jest swiadomy co
sie wokol niego dzieje.Tak umieral ojciec mojego kumpla.Straszne
przzeycie - nikomu nie polecam.Ponadto ksieza maja akurat najmniej
do powiedzenia czy eutanazja to czyn zbrodniczy.To nalezy pozostawic
do sumienia poszczegolnego czlowieka i nikogo innego.
    • Gość: asiulka_kulka Re: Ksiądz o tragedii w szpitalu: Nie wydaję wyro IP: 212.76.63.* 29.09.08, 09:04
      Może przeczytaj powyższą rozmowę raz jeszcze bo zdaje się, że nic z niej nie
      zrozumiałeś.
      • Gość: and Domagasz się niemożliwego :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.08, 09:12
        > Może przeczytaj powyższą rozmowę raz jeszcze bo zdaje się, że nic z niej nie
        > zrozumiałeś.

        Zauważył wyraz ksiądz i uruchomiła mu się konkretna synapsa ;).
        Sam komentarz księdza wyważony, dobrze, że nie dał się sprowokować
        dziennikarzowi. Po co o takie rzeczy w ogóle pytać, jak wiadomo, że nie zna
        przypadku?
    • Gość: piekło na ziemii Podobno empatia powstrzymuje ludzi od zbrodni . IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.08, 09:54
      Ale widać ,że potrafi też pchnąć do odebrania komuś życia . Ja zrobiłbym to samo dla swojej rodziny ,bo mam wyobraźnię i potrafię współczuć . Jeżeli miałbym za to iść do piekła to co to za niebo ?
      • Gość: asiulka_kulka Re: Podobno empatia powstrzymuje ludzi od zbrodni IP: 212.76.63.* 29.09.08, 10:33
        Rozumiem co masz na myśli.. jednak jakiś czas temu dotarło do mnie jak bardzo
        możemy się mylić w swoim osądach. Moja babcia od roku leży, nie jest wstanie
        sama nic koło siebie zrobić, trzeba ją karmić, zmieniać pampersy, podnieść,
        przebrać dosłownie wszystko. Pamięć babci szwankuje, czas nie rozpoznaje nas
        albo myli osoby. W pewnym momencie pomyślałam, że lepiej dla niej będzie jeśli
        umrze bo nie będzie się męczyć... któregoś dnia przyjechałam, posiedziałam z nią
        trochę i dotarło do mnie, że ona w chwilach świadomości nie myśli o śmierci
        tylko o życiu! Czeka i wierzy że przestanie ją boleć, że może poczuje się
        lepiej... lubi gdy się przy niej siedzi, trzyma za rękę... ona nie chce umierać,
        chociaż pewnie osoby postronne pomyślałby tak jak ja kiedyś...
    • Gość: świadek (B)rak służby zdrowia IP: 80.50.180.* 29.09.08, 14:17
      Na tym samym oddziale przed dwoma tygodniami umierał mój ojciec.
      To co widziałem nie nadaje się do publikacji w tak trywialnych
      okolicznościach, jak forum gazety.

      Jedno jest pewne: służba zdrowia jest śmiertelnie chora. Brak
      lekarzy i skutecznych lekarstw, kretyńskie przepisy w efekcie
      których dla osób umierających jest zupełnie nieosiągalne tzw.
      leczenie paliatywne, choćby w formie hospicjum domowego.

      Zabrałem ojca ze szpitala do domu starając się zapewnić mu najlepsze
      warunki w ostatnich jego dniach.
      Ten starszy Człowiek, o którym piszecie przeżył straszną traumę.
      Nikt nie go może potępić za to co zrobił. Głęboko mu współczuję.
      Prawdopodobnie nie mógł zrobić tego co ja. To wymaga pieniędzy,
      których emeryci nie mają.

    • Gość: gość Re: Ksiądz o tragedii w szpitalu: Nie wydaję wyro IP: *.polgeol.pl 29.09.08, 15:08
      Myślę, że w pewnych przypadkach eutanazja to jedyne wyjście z
      sytuacji. Choć przyznam z bólem , ze, na dzień dzisiejszy, nie
      potrafiłabym zdobyc sie na taki czyn wobec bliskiej mi osoby.
      Strach, tak ludzki, przed konsekwencjami tego czynu dla mnie
      skutecznie by mnie powstrzymał.
      Dlatego w pewnym sensie podziwiam odwagę tego meżczyzny. Bez wzgledu
      na to co nim powodowało (cheć ulżenia zonie czy sobie).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja