Gość: oniaa IP: *.chello.pl 10.04.09, 21:10 Proszę o jakieś opinie rodziców i uczniów. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
nioma Re: Gimnzjum nr 1 przy Tynieckiej 11.04.09, 11:55 syn chodzi do pierwszej klasy jestesmy srednio zadowoleni jest bezpiecznie: identyfikatory, kamery, nie ma przemocy ani kradziezy. jest za to niski poziom nauczania, duzo uczniow sprawiajacych klopoty wychowawcze, sporo nauczycieli nie radzacych sobie na lekcjach. syn chce szkole zmienic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: onia Re: Gimnzjum nr 1 przy Tynieckiej IP: *.chello.pl 11.04.09, 13:10 Jak sądzisz, czy ten niski poziom spowodowany jest tym, że nauczyciele dostosowują go do zdolności uczniów, czy może nikomu "się nie chce" i robimy tyle, ile nakazuje program nauczania i nic poza tym? Moja córka chciałaby chodzić do klasy dwujęzycznej. Nie jest orłem na samych 6, ale to zdolna dziewczyna i w podstawówce, której poziom oceniany jest na wysoki, radzi sobie bardzo dobrze. Ona nie chce słyszeć o innej szkole. Myślę, że pewnie miałaby szanse dostać się do Reytana, czy na Twardą, ale sami nie chcemy, aby w wieku 13 lat zaczynała walkę o przetrwanie. Odpowiedz Link Zgłoś
the_o.c Re: Gimnzjum nr 1 przy Tynieckiej 11.04.09, 18:08 5 lat temu skonczylam to gimnazjum. Wtedy ta szkola miala bardzo niski poziom, z tego wzgledu, ze nauczycielom sie nie chcialo. Tzn, tylko trzy nauczycielki byly chetne do nauczania i pomocy. Pani dyrektor olewala wszystko i wszystkich. Teraz podobno sie to zmienilo. Corka lekarki, z ktora pracuje, chodzi do pierwszej klasy dwujezycznej. W klasie jest 17 osob. Maja 7 godzin niemieckiego w tygodniu. Oprocz tego mozna chodzic na zajecia dodatkowe z niemieckiego (z innych przedmiotow tez). Nauczycielka niemieckiego podobno jest nowa. Tej, ktore mnie uczyla podobno juz nie ma. Na szczescie jak sadze, bo uczyla mnie w sumie 4 lata (6.klasa podstawowki, 3 lata gimnazjum) a ja nic nie umialam powiedziec oprocz jak mam na imie i skad pochodze. Ale to juz za dlugo by opowiadac ;D Za moich czasow byla bardzo dobra nauczycielka polskiego. Uczyla mnie tylko 2 lata, bo w 3.klasie dali nam inna (tez nie byla zla, ale w porownaniu z poprzednia wypadala gorzej ;)). Pani od geografii niezmiennie w tej szkole od ponad 25lat (kiedys tu byla podstawowka nr36) byla swietna nauczycielka. Chyba nadal uczy - mam nadzieje - najlepsza nauczycielka w calej szkole. Nie chce na publicznym forum podawac nazwisk, wiec jesli chcialabys sie o nie dowiedziedz albo czegos innego, pisz smialo na maila gazetowego. Pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
kkokos Re: Gimnzjum nr 1 przy Tynieckiej 11.04.09, 20:07 rozumiem, że the_o.c kończyła szkołę, gdy jeszcze klas dwujęzycznych nie było albo dopiero się pojawiły. a reszta jej postu poza wspomnieniami to wiadomości z drugiej ręki - i wymaga sprostowania. nie 17, a 13 osób w klasie (w założeniu miało być zdaje się do 20, nie więcej). było mało chętnych, bo mało kto w ogóle o tej szkole wie - w przeciwieństwie do twardej tyniecka się nie reklamuje, o tej szkole się w ogóle np. nie pisze w prasie, a o twardej na okrągło. klasy dwujęzyczne to trochę inny świat niż reszta szkoły - ludzie przesiani są przez test uzdolnień językowych i raczej tu nie trafiają typy rozwalające każdą lekcję. dodając do tego tę małą liczebność klasy, mamy komfort pracy taki, jak w szkole społecznej. i poziom wyższy niż w innych klasach, bo wszystkie inne są rejonowe, czyli wiadomo - są tam dzieci i świetne, i - niestety - koszmarne. w tym roku ma być też klasa dwujęzyczna hiszpańska - i bardzo dobrze, bo chyba takiej klasy do tej pory w warszawie nie było :) w klasach z niemieckim jest sześć godzin niemieckiego plus częściowo po niemiecku WOS i historia (na historii klasówki składają się w dwóch części, po polsku i po niemiecku, dostaje się dwie oceny). niemiecki nauczany jest od podstaw i w błyskawicznym tempie, często także na godzinie wychowawczej (stąd pewnie ta plotka o siedmiu godzinach tygodniowo). pani od niemieckiego jest rzeczywiście nowa, od tego roku, młoda, sympatyczna, rozsądna, z poczuciem humoru - ale zdecydowanie wymagająca. reszta nauczycieli jest bardzo różna, jak w każdej szkole - są i fajni, i tacy sobie. pani od geografii rzeczywiście może uczyć tu od 25 lat, ale jest najbardziej znienawidzoną nauczycielką ze wszystkich - zabawne, jak można odbierać tę samą osobę zupełnie inaczej (chyba że the_o.c ma na myśli dyrektorkę, też geografkę, podobno bardzo jako nauczycielkę lubianą). minusy - miał być drugi język w klasie dwujęzycznej, nie ma. miał być basen (warszawianka tuż obok), jest dopiero teraz, od połowy marca. z drugiej strony, jak rozmawiam z matkami z podstawówki mojego dziecka, to nie słyszałam o gimnazjum, które zrealizowałoby wszystkie "przedwyborcze" obietnice. jeśli autorka wątku jest fanką konkursów, to raczej nie będzie zadowolona, bo tu się dzieci specjalnie do konkursów różnych nie wypycha (chyba że same się wokół tego zakręcą). o zajęciach poszkolnych nic konkretnego nie mogę powiedzieć, bo moje dziecko olewa je programowo i z góry. reasumując - z klasy dwujęzycznej jestem zadowolona. gdyby moje dziecko chodziło do zwykłej klasy w tej szkole, być może byłoby inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oniaa Re: Gimnzjum nr 1 przy Tynieckiej IP: *.chello.pl 11.04.09, 22:03 Bardzo dziękuję za Twoje opinie, z których wynika zdrowy stosunek do rzeczywistości. Moja córka jest zdecydowana na klasę polsko-niemiecką, a ja nie chcę zbyt mocno wpływać na jej decyzję, ale oczywiście jestem ciekawa jak szkoła wygląda oczami rodziców i uczniów. Odpowiedz Link Zgłoś
the_o.c Re: Gimnzjum nr 1 przy Tynieckiej 12.04.09, 21:52 kkokos napisała: > rozumiem, że the_o.c kończyła szkołę, gdy jeszcze klas dwujęzycznych nie było > albo dopiero się pojawiły. Faktycznie, gdy bylam w drugiej klasie klasa dwujezyczna sie pojawila. > pani od geografii rzeczywiście może uczyć tu od 25 lat, ale jest > najbardziej znienawidzoną nauczycielką ze wszystkich - zabawne, > jak można > odbierać tę samą osobę zupełnie inaczej (chyba że the_o.c ma na > myśli > dyrektorkę, też geografkę, podobno bardzo jako nauczycielkę > lubianą). Tutaj musze zareagowac. Pani od geografii, ktora uczy od ponad 25 lat jest znienawidzona przez zdecydowana wiekszosc bylych i obecnych uczniow, dlatego ze byla i jest WYMAGAJACA. Biedne dzieci nie sa w stanie uczyc sie geografii - bo to przeciez takie straszne! Geografka - dyrektorka jest lubiana, bo geografii nie umie, zupelnie nigdy nic nie wymagala a z zawodu jest nauczycielka WFu. Mylila Afryke z Ameryka Poludniowa... (to jest fakt a nie plotka) > miał być basen > (warszawianka tuż obok), jest dopiero teraz, od połowy marca. Moze trzeba bylo wczesniej zareagowac? Moim zdaniem jest to kwestia dogadania sie z nauczycielka Wfu. Przynajmniej tak kiedys bylo. Ale z drugiej strony moze czekali zeby zrobilo sie cieplej, bo nie od dzis wiadomo ze dzieci nie susza porzadnie wlosow, rzadko kiedy nosza czapki i wyszly by z zimna glowa na zimno (tak bylo u mnie w 1. senestrze 1. klasy). Potem byl, a w drugiej i trzeciej klasie szlysmy na basen kiedy akurat chcialysmy) > > jeśli autorka wątku jest fanką konkursów, to raczej nie będzie >zadowolona, bo tu > się dzieci specjalnie do konkursów różnych nie wypycha (chyba że >same się wokół tego zakręcą). To przewaznie lezalo w kwestii rodzicow i dzieci aczkolwiek zdazalo sie ze jesli dziecko przejawialo jakies wybitne zdolnosci z danego przedmiotu to nauczyciel reagowal. Informowal o konkursach, olipiadach itp. Zreszta ja mialam szczescie, ze jak ja chodzilam do gimnazjum olipmiady i rozne konkursy byly bardzo popularne i rowniez "dzialy sie" na Tynieckiej. Widocznie teraz sie to zmienilo. (Pani dyrektor informowala o konkursach na apelach) Odpowiedz Link Zgłoś
kkokos Re: Gimnzjum nr 1 przy Tynieckiej 12.04.09, 23:19 > Pani od geografii, ktora uczy od ponad 25 > lat jest znienawidzona przez zdecydowana wiekszosc bylych i obecnych > uczniow, dlatego ze byla i jest WYMAGAJACA. Biedne dzieci nie sa w > stanie uczyc sie geografii - bo to przeciez takie straszne! o, tu też ja muszę zareagować. po pierwsze, bądź tak miła i daruj sobie ironię. po drugie, generalnie większość inteligentnych uczniów i rodziców odróżnia nauczycieli wymagających, z którymi dobrze się pracuje od wymagających, z którymi nie sposób się dogadać. tu niestety zachodzi ten drugi przypadek. ale, powtarzam, być może mówimy o innej osobie. > > miał być basen > > (warszawianka tuż obok), jest dopiero teraz, od połowy marca. > Moze trzeba bylo wczesniej zareagowac? a dlaczego sądzisz, że nikt wcześniej nie zareagował? > Moim zdaniem jest to kwestia > dogadania sie z nauczycielka Wfu. i tu się mylisz, oczywiście. chyba że masz na myśli basen w ramach sks - ale ja mówię o normalnych lekcjach wf, raz w tygodniu zamiast w sali czy na boisku. takowe na ogół nie odbywają się "kiedy akurat chciałyśmy", tylko podlegają pewnym regulacjom, również finansowym (w końcu warszawianka nieźle kosi za te zajęcia, a płaci dzielnica). Odpowiedz Link Zgłoś
the_o.c Re: Gimnzjum nr 1 przy Tynieckiej 13.04.09, 13:13 kkokos napisała: > generalnie większość inteligentnych uczniów i rodziców > odróżnia nauczycieli wymagających, z którymi dobrze się pracuje od > wymagających, z którymi nie sposób się dogadać. tu niestety > zachodzi ten drugi przypadek. ale, powtarzam, być może mówimy o > innej osobie. Mowimy o tej samej osobie. Jest wymagajaca i sposob sie z nia dogadac - ani ja, ani moje rodzenstwo czy wiekszosc moich znajomych z klasy (i z podstawowki i gimnazjum) nie mielismy problemow z dogadaniem sie. Wystarczy przejawic odrobine checi do nauki geografii i ciut inteligencji aby zyc i pracowac w zgodzie z pania od geografii. P.S. Inteligentny uczen wzialby sie za nauke, zamiast narzekac na p. od geografii. > chyba że masz na myśli basen w ramach sks - ale ja > mówię o normalnych lekcjach wf, raz w tygodniu zamiast w sali czy na boisku. Mam na mysli normalne lekcje WFu. Czy teraz WF jest na dwoch ostatnich albo na dwoch pierwszych lekcjach? Kiedys tak bylo, aczkolwiek zdarzylo sie w jednej klasie, ze byl w srodku i oni nie chodzili na basen (po zmianie planu zaczeli chodzic). > warszawianka nieźle kosi za te > zajęcia, a płaci dzielnica Skoro teraz placi dzielnica, to przepraszam za moje wczesniejsze wywody. Za moich gimnazjalnych czasow dzieci same placily za basen. Fakt, ze wtedy to bylo 5zl za 60minut, wiec nie majatek. I dlatego chodzilysmy kiedy chcialysmy (umawialysmy sie dzien wczesniej). Odpowiedz Link Zgłoś
kkokos Re: Gimnzjum nr 1 przy Tynieckiej 13.04.09, 21:39 > Mowimy o tej samej osobie. Jest wymagajaca i sposob sie z nia > dogadac - ani ja, ani moje rodzenstwo czy wiekszosc moich znajomych > z klasy (i z podstawowki i gimnazjum) nie mielismy problemow z > dogadaniem sie. Wystarczy przejawic odrobine checi do nauki > geografii i ciut inteligencji aby zyc i pracowac w zgodzie z pania > od geografii. P.S. Inteligentny uczen wzialby sie za nauke, zamiast > narzekac na p. od geografii. no to strasznie mi przykro, że w ciągu pięciu lat umiejętność dogadania się, chęć do pracy oraz inteligencja ogólna tak dramatycznie spadła - zarówno jeśli chodzi o rodziców, jak i o dzieci. jakoś nie zauważyłam, by klasa dwujęzyczna składała się z samych nieinteligentnych leni, no ale ty pewnie wiesz lepiej. przykro mi, że trafiło na twoją ulubienicę, na razie jednak - póki ta pani nie pokaże się z innej niż dość wredna strony - zdania o niej nie zmienię. ty zapewne również. rozstańmy się więc pozostając przy swoich opiniach i tyle :) Odpowiedz Link Zgłoś
the_o.c Re: Gimnzjum nr 1 przy Tynieckiej 14.04.09, 08:22 kkokos napisała: > przykro mi, że trafiło na twoją ulubienicę, na razie jednak - póki ta pani nie > pokaże się z innej niż dość wredna strony - zdania o niej nie zmienię. ty > zapewne również. rozstańmy się więc pozostając przy swoich opiniach i tyle :) Nigdy nie byla moja ulubienica, ale z biegiem czasu zrozumialam o co jej chodzilo, jesli chodzi o dzieci, ktore nie chcialy sie uczyc i dlaczego byla taka wymagajaca. Ale zgadzam sie z Toba - pozostanmy przy swoich opiniach :) I moze jeszcze rozstanmy sie w zgodzie ;) Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: Gimnzjum nr 1 przy Tynieckiej IP: *.mobile.playmobile.pl 16.04.09, 09:24 Pracuje tam też bardzo sympatyczna Pani od wf-u, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mili Re: Gimnzjum nr 1 przy Tynieckiej IP: *.171.190.58.static.crowley.pl 16.04.09, 09:57 Gość portalu: a napisał(a): > Pracuje tam też bardzo sympatyczna Pani od wf-u, Pani Sobczyńska? Jesli ja masz na mysli, tzn ze sie zmienila :) a moze jest jakas nowa pani od wfu? :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mokotowianin Re: Gimnzjum nr 1 przy Tynieckiej IP: *.chello.pl 16.04.09, 13:21 a pani Dąbrowska ? wslawiona tym, że nie zauważyła przechodząc obok pobitego ucznia Pani Dąbrowska w-f istka nie umejąca odrożnić zwykłej kontuzji od rozbitego pięścią krwawiacego nosa, dla której krew nie robi wrażenia ;) i która naduzyła poźniej swoich kompetencji upubliczniajac dane tego ucznia, a sama żadała zachowania względem niej dyskrecji ale Bóg sprawiedliwy, jak chce przestrzec innych przed kimś to mu gębe oszpeci tak jak p.D :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mili Re: Gimnzjum nr 1 przy Tynieckiej IP: *.171.190.58.static.crowley.pl 16.04.09, 14:15 Gość portalu: mokotowianin napisał(a): > a pani Dąbrowska ? > wslawiona tym, że nie zauważyła przechodząc obok pobitego ucznia > Pani Dąbrowska w-f istka nie umejąca odrożnić zwykłej kontuzji od rozbitego > pięścią krwawiacego nosa, dla której krew nie robi wrażenia ;) > i która naduzyła poźniej swoich kompetencji upubliczniajac dane tego ucznia, a > sama żadała zachowania względem niej dyskrecji > a tak - p.Dąbrowska znana z tego. i jeszcze z tego, ze jest geografka od siedmiu bolesci i np Ameryki Pd od Afryki nie odroznia XD jak to juz the_o.c pisala o tym > ale Bóg sprawiedliwy, jak chce przestrzec innych przed kimś to mu gębe oszpeci > tak jak p.D :) haha :)) fakt Odpowiedz Link Zgłoś
agatka_s Re: Gimnzjum nr 1 przy Tynieckiej 16.04.09, 14:01 Gość portalu: onia napisał(a): Myślę, że pewnie miałaby > szanse dostać się do Reytana, czy na Twardą, ale sami nie chcemy, aby w wieku 1 > 3 > lat zaczynała walkę o przetrwanie. Dementuje: W Reytanie nie ma walki o przetrwanie, to bardzo fajna i przyjazna szkoła, choć owszem uczyć się trzeba. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mokotowianin Re: Gimnzjum nr 1 przy Tynieckiej IP: *.chello.pl 16.04.09, 17:31 agatka_s napisała: > Dementuje: W Reytanie nie ma walki o przetrwanie, to bardzo fajna i > przyjazna szkoła, choć owszem uczyć się trzeba. Potwierdzam : tam tylko przyjmują z wrodzonymi cechami, a w grupie jaka poźniej stanowia nie musza udowadniać ich posiadania Odpowiedz Link Zgłoś