Dodaj do ulubionych

Biurowy Służewiec parkuje w Galerii Mokotów

12.05.09, 09:33
Przecież to "norma". W Blue City jest tak samo, przyjeżdżam na
zakupy przed 11-tą, a tam wszystkie miejsca na parkingu zajęte.
Dopiero na 2-gim piętrze na tyłach jest kilka wolnych.
Obserwuj wątek
    • Gość: wee Biurowy Służewiec parkuje w Galerii Mokotów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.09, 09:44
      wszystko by było OK, gdyby nie zawalone miejsca dla
      niepełnosprawnych w GM, w 3/4 przez wiejskich menadżerów/dresiarzy
      (pierwsi w dwuletnich BMW, drudzy w 20-letnich BMW) oraz przez
      gospodynie domowe w Tojletach Rav4. Z racji obowiązków służbowych
      jestem tam codziennie i chyba jeszcze nigdy nie widziałem, żeby
      ochrona coś z tym robiła. Akcja prtzywoływania kierowców do porządku
      przez radiowęzeł nie wiele daje...
    • one2be Biurowy Służewiec parkuje w Galerii Mokotów 12.05.09, 10:46
      Założę się, że wydający pozwolenia na budowę biurowców bez parkingów
      nie mają sobie nic do zarzucenia - 'wszystko zgodnie z przepisami'.
      Jedyna nadzieja w wolnym rynku który, mam nadzieję, będzie premiował
      budujących mądrze (tzn. tak by ilość miejsc parkingowych, toalet i
      wind była odpowiednia).
      • Gość: DoAndiego Andy to typ tłuka, z ogranicznikiem na logiczne my IP: *.axelspringer.pl 12.05.09, 12:24
        wszędzie dupowozem???? nie będę Cię obrażał, ale może zrobią to
        inni. Wolny wybór i moje podatki powinny iść na to na co chce je
        płacić. Jeśli z aksyzy i opłat od samochodów, finansuję Twój mózg
        lub jego proteze, bo ludzki mózg musi przyjmować różnorodność do
        siebie, proteza Twojego jest typowym prowokatorskim zlepkiem szarych
        komórek, zamiast budować drogi infrastrukturę, to mamy taki stan jak
        na mokotowie. Ciekaw jestem co byś zrobił fajfusie gdyby odciąć
        pieniąchy, które dla Ciebie są pewnie beeee od tych wożących dupy
        samochodami, gdzie byś pojechał i czym!!! skoro każdy przetarg w tym
        państwie opiera się na funduszu drogowym i w większości na
        fiskalnych i parafiskalnych pieniądzach.
        Powinieneś temu który wyciąga auto BARDZO PODZIĘKOWAĆ, że spalił
        dodatkowe litry z których 85% przeznacza na TWOJE DUPOWOZY, Twoje
        ścieżki rowerowe, Twoje BYDŁOWOZY.
        Sam kożystam z komunikacji często, ale jak tylko mam możliwość
        chętnie bym się przesiadł do auta wykluczając, bliskość
        ŚMIERDZIUCHÓW komunikacyjnych, WIECZNIE zapchanych tramwajów i
        innych form komunikacji, rzadko jeżdżacych kolejek!!!
        JESZCZE RAZ BYŚ TŁU.. ZROZUMIAŁ to że chodzisz po chodnikach,
        jeździsz autobusem po DROGACH!!! MASZ DZIĘKI tym którzy jeżdżą
        samochodami!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!, jak część innych branż w tym
        służba zdrowia, edukacja, zapomogi i pomostówki dla wielu graczy
        Płacochłonnych na tym rymku. Wystarczy zobaczyć co się dzieje gdy
        paliwo jest za drogie i czym grozi to dla budzetu Pańśtwa, miast i
        gmin!!!!!!!!!
        WIĘĆ POKŁON DLA ciągle wyszydzanych kierowców aut!!!!
        Ave ograniczniku.
      • Gość: Dok And192:Biurowy Służewiec parkuje w Galerii Mokotów IP: 77.79.228.* 12.05.09, 13:27
        Dokładnie, ludzie wykształceni i kulturalni pomykają na rowerach. Z
        podwarszawskich miejscowości. W zimie, w deszczu też. Z dziećmi które odwożą do
        szkół/przedszkoli - wożą je na takich małych przyczepkach i bagażniczkach.

        A jak już dojadą, zdrapują komary z zębów, obstukują z grubsza skorupę błota z
        ubrania, pobieżnie przeczyszczają z pyłu drogi oddechowe i siadają do komputera
        komentować artykuły na gazecie... ;)
            • pl_torello Re: PM10 to nie tylko samochody. 12.05.09, 17:36
              Bolo, proponuję, żebyś zamiast obrażać ludzi - napisał coś konstruktywnego.
              Ja jestem szczerze ciekawy, jakie dokładnie są źródła zanieczyszczeń pyłem
              zawieszonym PM10 w Warszawie. Piszesz, że nie tylko samochody, więc pewnie masz
              jakąś wiedzę na ten temat.

              Czy mógłbyś napisać, jak się rozkłada emisja tych zanieczyszczeń na poszczególne
              źródła w Warszawie? Najlepiej z podaniem weryfikowalnych źródeł? Ja w ciągu
              kilku minut guglowania nie znalazłem takich informacji, a chętnie bym je poznał.
            • pl_torello Re: PM10 to nie tylko samochody. 13.05.09, 00:23
              Bolo - znalazłem...
              Wprawdzie nie konkretne procenty ile pyłu z jakiego źródła, ale przesłanie jest jednoznaczne. Cytat z "Programu ochrony powietrza dla strefy aglomeracji warszawskiej" - str.38 (kolejność punktów oryginalna):

              """
              Przyczynami wysokich poziomów stężeń pyłu zawieszonego PM10 oraz dwutlenku azotu są:
              - nadmierne natężenie ruchu pojazdów w centrum miasta,
              - ciągły wzrost liczby pojazdów,
              - stosowanie paliw o wysokiej zawartości popiołu w nieprzystosowanych do tego paleniskach,
              - wysoki udział indywidualnego ogrzewania węglowego w zaspokajaniu potrzeb grzewczych mieszkańców,
              - wykorzystywanie wyeksploatowanych instalacji energetycznych małej mocy,
              - duże straty energii cieplnej spowodowane złym stanem technicznym budynków,
              - emisja powstająca w trakcie prac budowlanych,
              - lokalizacja obiektów przemysłowych w centrum miasta,
              - niski poziom życia ludności,
              - niski poziom wiedzy ekologicznej,
              - niedostateczny poziom wydatków budżetowych na ograniczanie emisji substancji do powietrza.
              """

              Głównym środkiem zaradczym ma być wg programu ograniczanie ruchu samochodowego.

              Więc w sytuacji ciągłego wzrostu ruchu samochodowego, szukanie przyczyn przekroczenia norm właśnie w tym ruchu jest jak najbardziej uzasadnione. Jeśli więc, Bolo, nazywasz kogoś z tego powodu manipulatorem - sam, świadomie lub nie, próbujesz manipulować.
    • Gość: Buba Biurowy Służewiec parkuje w Galerii Mokotów IP: 217.8.176.* 12.05.09, 12:08
      Wszyscy developerzy powinni miec obowiazek zbudownia przed
      budynakami m-c parkingowych, prostopadle do jezdni, bez krawężnika,
      tak zeby łatwo i szybko mozna było zaparkować. Cału biurowy
      Służewiec, to tylko m-ce pracy od 9:00 do 17:00, potem to martwa
      dzielnica, a tym czasem prze biurowacami robi sie zywopłoty, nie
      myslac gdzie maja zaparakować pracownicy i klienci. W Garażach
      zwykle m-ca sa tylko dla managment'u. Władzie miasta powinny wpłynąc
      na na to!!!
      • Gość: MaszRację Tak jest w każdej przemysłowej na zachodzie IP: *.axelspringer.pl 12.05.09, 12:29
        tylko nie u nas. Wielki trawnik przed biurowcami na który nie można
        wchodzić bo to trawnik. cała domaniewska ma miejsce na szeroki
        chodnik i ścieżke rowerową + jakies 2500 MIEJSC PARKINGOWYCH
        NAZIEMNYCH!!!! PRZED BIUROWCAMI.
        dlaczego ich nie ma a jest straż miejska? słyszałem że to kwestia
        wyrobienai okreslonych statystyk ilości interwencji! w straży
        miejskiej, jak zamało to ktos mógłbyb się dopie.. a tak na
        przemysłowym robią takie plusy!
        Dlaczego nie robi się szerokiego chodnika od razu tylko to co
        powstaje jest dla mrówek. Idziesz w dwie osoby zawsze ustępujesz,
        idziesz w trzy idzies gęsiego, kto wogóle tak projektuje. Na
        północnej stronie domaniewskiej od strony biurowców zmieści się
        super szeroki chodnik i ścieżka rowerowa, czamu o tym gazeto nie
        napiszesz!!! gdzie projektant, gdzie dzielnica, dlaczego urzędas
        tylko liczy kase z biurowców a nie ma żadnych zadań i zobowiązań za
        które bierze KASE
    • pl_torello Jak to się robi w Londynie 12.05.09, 14:15
      Sporo osób pisze, że problemem na Służewcu jest zbyt mała liczba miejsc parkingowych (mimo, że wszystko w okolicy już jest zastawione). A najlepiej, jakby miasto budowało między wieżowcami - wieżowce parkingowe...

      No to przykład, jak to się robi w Londynie, a dokładniej - w światowym centrum finansów, londyńskim City. Widok Google Street View spod samej giełdy London Stock Exchange:
      www.tinyurl.pl/?yXJ8FDbK
      Polecam wirtualnie rozejrzeć się po okolicy i trochę "pochodzić". Bardzo pouczające.

      A co widać?
      - pasy rowerowe w jezdni (jak to? w dzielnicy biurowej? tuż pod jedną z największych giełd świata? turyści na wycieczki tam jeżdżą?)
      - dużo stojaków rowerowych na chodnikach, stojaki mocno obłożone (jak to? czyżby maklerzy przyjeżdżali do pracy rowerem? na samochód ich nie stać?)
      - ZUPEŁNY brak miejsc parkingowych na ulicy/chodnikach, mimo że miejsca jest dużo (jak to? piesi mają więcej niż 1,5 metra? no, ale pewnie dlatego, że obok każdego biurowca jest piętrowy parking)
      - piętrowych parkingów też bynajmniej nie ma (jak to? to ja już nic nie rozumiem... co oni, zbiorkomem dojeżdżają? białe kołnierzyki?)
      - brak zatoki autobusowej na przystanku, mimo że droga jednopasmowa a chodnik ma co najamniej 15 metrów (jak to? a co z płynnością ruchu? głupi autobus będzie ruch blokował? czemu nie zrobili tej zatoki? może ich nie stać? ech, myślałem, że Londyn to bogatszy jest...)

      U nas takie miejsce, jak widoczne na zdjęciu, natychmiast byłoby poszerzone do dwóch pasów, rowerowe pasy i parkingi - wypad, koniecznie zatoka autobusowa i 1,5 metra chodnika pod płotem dla stłoczonych ludzi czekających na autobus, a cała reszta wolnej przestrzeni - na miejsca parkingowe.

      Na Służewcu nie jest problemem zbyt mała liczba miejsc parkingowych...
      Problemem na Służewcu jest:
      - za słaby transport publiczny, za mało atrakcyjny
      - zbyt łatwy dojazd własnym samochodem
      - darmowy parking wszędzie, czy to na miejscu legalnym czy na chodniku/trawniku - mandaty wystawiane są okazjonalnie, odholowywanie nie istnieje
      - zupełny brak warunków do dojazdu rowerem, nie tylko na samym Służewcu, ale również brak dróg rowerowych w relacjach z innych dzielnic

      Niestety, wszystkie inwestycje transportowe planowane w najbliższych latach w tym rejonie tę sytuację jeszcze pogorszą. Jeszcze łatwiej będzie dojechać samochodem (mimo że już dziś rejon jest przez nie rozsadzany), a transport publiczny się nie poprawi.
      Myślę, że skoro bankierzy i finansiści z Londynu mogą dojeżdżać do pracy zbiorkomem lub rowerem, to możemy i My. Trzeba tylko stworzyć odpowiednie warunki.
      • jijiji Re: Jak to się robi w Londynie 12.05.09, 15:50
        Brawo pl_torello, 100 proc. racji. Szkoda, ze oprocz ciebie tak malo
        osob rozumie, ze nie jest tak, ze kazdemu NALEŻY SIĘ miejsce
        parkingowe (darmowe, rzecz jasna), że skoro mam samochód i płacę
        podatki to miasto ma mi ZAPEWNIĆ miejsce do zostawienia samochodu i
        to najlepiej tuż przy wejściu do biurowca. Coś takiego nie istnieje
        i już nigdy nie zaistnieje - miasto nie jest od zapewniania miejsc
        parkingowych wlascicielom samochodow, musialoby byc z gumy, zeby
        pomiescic wszystkie samochody. A nie jest. Jedyny ratunek -
        inwestycje w transport zbiorowy i rowerowy. Może dojdziemy i do
        tego. A ci, którzy będą musieli samochodem, musza sie przyzwyczaic,
        ze beda placic wszedzie za parking, tak jak placa za czynsz czy za
        wode.
        • Gość: Zenon Re: Jak to się robi w Londynie IP: *.aster.pl 12.05.09, 16:22
          To wymaga zmiany sposobu myslenia wlodarzy i tych, ktorzy na co dzien zawalaja
          miasto swoimi rzechami. A na to niestety w najblizszym czasie sie nie zanosi...
          bedzie jeszcze gorzej, a sytuacja nie poprawi sie, dopoki kilku
          kolkow-decydentow nie zrozumie, ze miasto nie jest workiem bez dna, do ktorego
          moze wjechac kazdy swoim rzecem wielkosci kilku szaf.

          Swoja droga niedawno widzialem ciekawa ulotke nt. inwestycji w Warszawie. Tytul
          jednej z zakladki brzmial: "stawiamy na transport publiczny". Wymieniono zakup
          tramwajow i autbusow, plany budowy drugiej linii metra a na trzecim juz miejscu
          - dokonczenie budowy trasy swietokrzyskiej i budowa mostu krasinskiego... dla
          rzechow...

          rece opadaja
      • w.s3 Re: Jak to się robi w Londynie 12.05.09, 16:20
        pl_torello napisał:

        > Sporo osób pisze, że problemem na Służewcu jest zbyt mała liczba
        miejsc parking
        > owych (mimo, że wszystko w okolicy już jest zastawione). A
        najlepiej, jakby mia
        > sto budowało między wieżowcami - wieżowce parkingowe...
        >
        > No to przykład, jak to się robi w Londynie, a dokładniej - w
        światowym centrum
        > finansów, londyńskim City. Widok Google Street View spod samej
        giełdy London St
        > ock Exchange:
        > www.tinyurl.pl/?yXJ8FDbK
        > Polecam wirtualnie rozejrzeć się po okolicy i trochę "pochodzić".
        Bardzo poucza
        > jące.
        >
        > A co widać?
        > - pasy rowerowe w jezdni (jak to? w dzielnicy biurowej? tuż pod
        jedną z najwięk
        > szych giełd świata? turyści na wycieczki tam jeżdżą?)
        > - dużo stojaków rowerowych na chodnikach, stojaki mocno obłożone
        (jak to? czyżb
        > y maklerzy przyjeżdżali do pracy rowerem? na samochód ich nie
        stać?)
        > - ZUPEŁNY brak miejsc parkingowych na ulicy/chodnikach, mimo że
        miejsca jest du
        > żo (jak to? piesi mają więcej niż 1,5 metra? no, ale pewnie
        dlatego, że obok ka
        > żdego biurowca jest piętrowy parking)
        > - piętrowych parkingów też bynajmniej nie ma (jak to? to ja już
        nic nie rozumie
        > m... co oni, zbiorkomem dojeżdżają? białe kołnierzyki?)
        > - brak zatoki autobusowej na przystanku, mimo że droga
        jednopasmowa a chodnik m
        > a co najamniej 15 metrów (jak to? a co z płynnością ruchu? głupi
        autobus będzie
        > ruch blokował? czemu nie zrobili tej zatoki? może ich nie stać?
        ech, myślałem,
        > że Londyn to bogatszy jest...)
        >
        > U nas takie miejsce, jak widoczne na zdjęciu, natychmiast byłoby
        poszerzone do
        > dwóch pasów, rowerowe pasy i parkingi - wypad, koniecznie zatoka
        autobusowa i 1
        > ,5 metra chodnika pod płotem dla stłoczonych ludzi czekających na
        autobus, a ca
        > ła reszta wolnej przestrzeni - na miejsca parkingowe.
        >
        > Na Służewcu nie jest problemem zbyt mała liczba miejsc
        parkingowych...
        > Problemem na Służewcu jest:
        > - za słaby transport publiczny, za mało atrakcyjny
        > - zbyt łatwy dojazd własnym samochodem
        > - darmowy parking wszędzie, czy to na miejscu legalnym czy na
        chodniku/trawniku
        > - mandaty wystawiane są okazjonalnie, odholowywanie nie istnieje
        > - zupełny brak warunków do dojazdu rowerem, nie tylko na samym
        Służewcu, ale ró
        > wnież brak dróg rowerowych w relacjach z innych dzielnic
        >
        > Niestety, wszystkie inwestycje transportowe planowane w
        najbliższych latach w t
        > ym rejonie tę sytuację jeszcze pogorszą. Jeszcze łatwiej będzie
        dojechać samoch
        > odem (mimo że już dziś rejon jest przez nie rozsadzany), a
        transport publiczny
        > się nie poprawi.
        > Myślę, że skoro bankierzy i finansiści z Londynu mogą dojeżdżać do
        pracy zbiork
        > omem lub rowerem, to możemy i My. Trzeba tylko stworzyć
        odpowiednie warunki.

        < Ja nie lubię jeżdzić rowerem.
        < Może jeszcze 20km w jedną stronę nie jest dystansem powalającym
        ale zamiast języka w szprychach wolę ozorek w galarecie.

      • Gość: ec2a Pozdrowienia z ec2 IP: *.ebrd.com 12.05.09, 23:09
        Dokładnie tak!
        Właśnie siedzę w 10 piętrowym biurowcu w City.
        Miejsc parkingowych 0 (zero, nill, null).
        Ruch na Bishopsgate mniejszy niż na mojej warszawskiej osiedlowej
        ulicy - po odliczeniu autobusów i taksówek.
        Parking rowerowy na ponad 100 "bajków".

        Warszawa to jakiś chory węzeł autostradowo-parkingowy a nie miasto
        do życia.
        Powietrze w Londynie w porównaniu z Wawą jest cudownie czyste.
        • Gość: Tie Re: Pozdrowienia z ec2 IP: 193.24.24.* 28.05.10, 14:39
          > Warszawa to jakiś chory węzeł autostradowo-parkingowy a nie miasto
          > do życia.

          Jasne szczególnie autostradowy <rotfl>
          Wa-wa nie ma dostępu do żadnej autostrady, nie ma też obwodnicy.
          Parkingi P&R żeby na obrzeżach przesiąść się na komunikacje publiczną buduje się
          tu od lat kilku i mają może z 5 tys miejsc (załadowane są na full już przez 8:00).

          Chyba w życiu nie byłaś w tym mieście, a już na pewno kompletnie go nie znasz
          skoro piszesz takie pierod.ły

          > Powietrze w Londynie w porównaniu z Wawą jest cudownie czyste.

          Jasne szczególnie że świetnie znasz Wa-wę co już wcześniej udowodniłaś.
          BTW: Wiesz do ilu autostrad ma dostęp Londyn ?? I ile ma miejsc parkingowych.
          Wracaj do swojego boxu biedne yuppi zachłyśnięte
          pracą w korpo za pieniądze na które angol z Twoim wykształceniem nawet by nie
          spojrzał :-PP
    • w.s3 Biurowy Służewiec parkuje w Galerii Mokotów 12.05.09, 15:56
      Tylko ostatnim ,kretynem można nazwać osobnika zezwalającego na
      budowę biurowców bez zapewnienia miejsc parkingowych.Na Postępu
      kilometrowy szeroki trawnik na którym można zrobić zatokę dla
      samochodów ale lepiej wywozić auta i łupić mandaty. Na terenie
      biurowców wystarczy postawić parę słupów i wylać strop żeby w 80%
      zwiększyc powierzchnię parkingów.Ale pewnie będzie nieladnie.Dopiero
      jak firmy zaczną uciekać z biurowców to może zmądrzeją.Ja jadę z
      serwisem tylko wtedy jak zapewnią mi miejsce na parkingu.
      • robot_humano Re: Biurowy Służewiec parkuje w Galerii Mokotów 12.05.09, 16:30
        w.s3 napisał:

        > Tylko ostatnim ,kretynem można nazwać osobnika zezwalającego na
        > budowę biurowców bez zapewnienia miejsc parkingowych.Na Postępu
        > kilometrowy szeroki trawnik na którym można zrobić zatokę dla
        > samochodów ale lepiej wywozić auta i łupić mandaty. Na terenie
        > biurowców wystarczy postawić parę słupów i wylać strop żeby w 80%
        > zwiększyc powierzchnię parkingów.Ale pewnie będzie nieladnie.Dopiero
        > jak firmy zaczną uciekać z biurowców to może zmądrzeją.Ja jadę z
        > serwisem tylko wtedy jak zapewnią mi miejsce na parkingu.

        A miasto zaprojektują nam.....serwisanci od klimy! W życiu nie zatrudniłbym się w miejscu do którego nie mogę dojechać. No ale ja nie musze nosić kołnierzyka uciskającego najwyraźniej tętnicę szyjną i odłączającego mózg.
      • tom.krakus Re: Biurowy Służewiec parkuje w Galerii Mokotów 13.05.09, 13:25
        > dla mnie zagadką jest dlaczego na ul. postępu na południe od marynarskiej
        > postawione są zakazy zatrzymania, podobnie na ul. cybernetyki

        Zgadzam się to w 1/2 bezsens.
        Powinni tam dopuścić parkowanie w jezdni + wyremontować i osłupkować chodnik
        W życiu nie widziałem korka na południowej części Postępu (ulica 2x2 pasy).
    • Gość: Olga Re: Biurowy Służewiec parkuje w Galerii Mokotów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.09, 11:43
      No i co z tego, ze parkują.. zajmują wszystkie miejsca??? nie, więc
      o co chodzi... tak bardzo Wam to przeszkadza?? przecież nie parkują
      Wam pod oknami... tak się składa, że w okolicy GM jest wiele
      biurowców, ale miejsc parkingowych nie starcza dla każdego...
      prezesi i menedzerowie takie miejsca mają zawsze, ludzie zajmujący
      nizsze stanowiska już nie.. lepiej, ze parkuja na parkingu GM, niż
      mieli by parkowac na wszystkich możliwych w okolicy chodnikach..
      • Gość: czesiu Re: Biurowy Służewiec parkuje w Galerii Mokotów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.09, 16:59
        Ty głupia krowo. Pewnie że przeszkadza, chcę wpaść na 2-3 godziny do
        GM na zakupy i nie mam gdzie postawić auta, bo WSZYSTKIE miejsca
        parkingowe zajmują białe kołnierzyki. Parking zatłoczony jest nawet
        w poniedziałek rano, w GM zero klientów a parking full. ZROBIĆ COŚ Z
        TYM, SZANOWNA GALERIO POSTULUJĘ WPROWADZIĆ OPŁATY ZA PARKOWANIE.
        Albo powyżej 3 godzin słone opłaty, albo pierwsza godzina gratis a
        każda następna np 2 zł. Jak białym kołnierzykom przyjdzie płacić
        codziennie to szybko przestaną blokować miejsca!!!!
        • Gość: pani ze stolicy Re: Biurowy Służewiec parkuje w Galerii Mokotów IP: *.acn.waw.pl 08.06.09, 20:39
          ty głupia ci.po zajmujesz miejsca KLIENTOM gm, nie rozumiesz tego, biurwo???
          przyjeżdzam tam do sklepów i nie życzę sobie szukac miejsca 10 minut, bo jakieś
          tłumoki z nadziewnych firemek zajmują miejsca.

          sposób jest jeden - bezpłatne dwie godziny (albo póltorej jak w media markcie),
          potem 5 zł/h. zaraz znikną te tłumoki, wątpię czy im szef pozwoli latać i
          przestawiać samochód:P najedzie tego ścierwa z wiochy i nie dosc, że zajmują
          miejsca w galerii handlowej, to na dodatek parkują na kopertach dla inwalidów.
          • Gość: Olga Re: Biurowy Służewiec parkuje w Galerii Mokotów IP: *.chello.pl 09.06.09, 10:02
            Nie ma to jak kultura osobista... "pani".. sama pokazałaś skąd
            jesteś...

            osobiście nie pracuje w okolicy i nie muszę tam parkowac... ale nie
            przeszkadza mi, ze robią tak inni.. i jakoś nigdy nie miałam
            problemu aby zaparkowac kiedy robiłam zakupy w GM...

            klient to ten co ogąda czy ten co robi zakupy??? większość tylko
            ogląda, więc wg. Ciebie nie powinni tam parkować... a wielu
            pracowników okolicznych firm, po pracy robi tam zakupy... więc kto
            jest klientem a kto nie??

            najlepiej to zróbmy płatny... 50 zł za godzinę, wtedy bedziesz mogła
            tam parkować do woli i nie bedziesz szukała 10 min wolnego miejsca
            bo 99% miejsc będzie wolna...

            zawiść ludzka nie zna granic !!!
            • Gość: do Olgi Re: Biurowy Służewiec parkuje w Galerii Mokotów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.09, 12:20
              Co ma do tego zawiść ludzka ??? Chodzi o to, że jak przyjeżdżasz na
              zakupy do GM to jesteś tam max 4 - 5 godz ( bo ile można łazić po
              sklepach i jeść w knajpach, nie jesteś tam codziennie- tylko raz na
              jakiś czas. Biurwy z okolicznych biurowców za to dzień w dzień
              blokują większość miejsc parkingowych na conajmniej 8-10 godzin.
              Stąd postulaty aby wprowadzić płatne parkowanie.
            • fan.zdm Re: Biurowy Służewiec parkuje w Galerii Mokotów 10.06.09, 15:48
              Prosta sprawa - parkowanie za darmo, o ile przy wyjeździe pokażesz aktualny
              paragon z zakupów na jakąś kwotę rzędu kilkudziesięciu złotych. Na samo
              oglądanie godzinka spokojnie starczy, a jeśli faktycznie niektórzy codziennie po
              pracy robią zakupy za kilkadziesiąt złotych... to niech sobie stoją, dobrzy z
              nich klienci.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka