Dodaj do ulubionych

Tragiczny wypadek w Wilanowie

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.09, 09:51
Jedno bez wyobraźni, wbiega na jezdnie, bo przecież to był jedyny i ostatni autobus - a następny dopiero za 2 lata. Drugie bez wyobraźni - zbliża się do przejścia i nawet nogi z gazu nie zdejmie. Kretyństwo i brak wyobraźni kierowców w warszawie można poznać na każdym przejsciu dla pieszych bez sygnalizacji w warszawie. Choćby taki miał 50 metrów dalej za przejściem światła i na sygnalizatorze czerwony to i tak się nie zatrzyma i nie przepuści. Kapelusz by spadł, duma by siadła, a koledzy obśmiali. Drugą stroną medalu są "piesi" którzy swoją niebywałą inteligencją i wyobraźnią popisują się np w sytuacjach kiedy i oni i tramwaj na który chcą zdąrzyć stoją na światłach. Niecierpliwie czekają, aż dla samochodów zapali się pomarańczowy by wyskoczyć w tej samej sekundzie na przejście gdy tylko zielone się pojawi - a przecież tramwaj tak jak i samochody nie ruszy - też ma czerwone. Po co wbiegać na przejście dosłownie w chwili zapalenia się zielonego? Po co biec do tramwaju który i tak stoi na czerwonym :) Istna inteligencja.
Obserwuj wątek
    • Gość: Zenon Re: Tragiczny wypadek w Wilanowie IP: *.aster.pl 13.05.09, 10:06
      Pieszy ma zawsze racje - taki ponoc przepis istnieje we Francji. Jezeli wyjsc z
      tego zalozenia, kazdy kierowca powinien zatrzymac swojego rzecha przed kazdym
      przejsciem dla pieszych, jezeli ktokolwiek ma zamiar przez nie przejsc. Tylko
      takie podejscie kierowcow, tj. zakladajace, ze to samochod jest intruzem w
      miescie, a nie pieszy ma szanse doprowadzic do wzrostu poziomu bezpieczenstwa na
      ulicach. No, ale do tego droga daleka - motopatologia ma sie w tym kraju bez
      polotu jak najlepiej.

      A co do autobusum ktory odjezdza - trudno sie dziwic kobiecie, ze spieszyla sie
      na autobus. Kolejny faktycznie mogl pojawic sie dopiero za kilkanascie minut -
      ten,przez ktory stracila zycie, mogl przyjechac zbyt wczesniej.
      A obowiazkiem frustratow w samochodach jest zatrzymac sie na pasach. Problem w
      tym, ze samochod, to nie tylko srodek transportu, ale przede wszystkim znak
      emancypacji spolecznej - biedni jezdza zbiorkomem - bogaci samochodami. I -
      rzecz jasna - bogaci nie musza liczyc sie z biednymi. Jak dlugo ta trepia
      mentalnosc bedzie kwitla, tak dlugo takie tragedie zdarzac sie beda codziennie.
    • tweed Re: Tragiczny wypadek w Wilanowie 13.05.09, 10:15
      Na zw jest dokladniejszy opis - ciezarowka sie zatrzymala, zeby ja
      przepuscic, a skoda sie nie zatrzymala, wiec wg mnie balans przesuwa
      sie w strone mordercy za kierownica, a nie starszej kobiety, ktora
      chciala tylko bezpiecznie przejsc po pasach.

      Ale pewnie zaraz odezwa sie ci, ktorzy uwazaja, ze nie nalezy sie
      zatrzymywac przed przejsciem, bo to niebezpieczne, bo inni sie nie
      zatrzymaja...
      • janci0 Re: Tragiczny wypadek w Wilanowie 13.05.09, 10:23
        Bardzo przykra sytuacja. Niestety nie raz jak się zatrzymywałem na przejściu,
        jakiś debil uznawał to za moją słabość charakteru i wyprzedzał nie zwalniając.
        Staram się zwracać na to uwagę i jak widzę że delikwent nie ma zamiaru zwolnić,
        trąbię - zawsze jest szansa że przynajmniej pieszy zwolni...
          • Gość: Karol Re: Tragiczny wypadek w Wilanowie IP: *.sgh.waw.pl 13.05.09, 11:00
            > Ja zjezdzam po prostu zjezdzam na pas, ktorym ten delikwent pedzi. W
            > ten sposob uratowalem juz jedno zycie.

            No normalnie genialne. Gratuluję pomysły aby stwarzać zagrożenie na drodze.
            Pieszy ma oczy i rozum. Jak nie widzi samochodu, albo nie rozumie, że samochód nie zatrzymuje się w miejscu no to chyba jego problem.
                • Gość: jacek Re: Tragiczny wypadek w Wilanowie IP: 217.153.60.* 13.05.09, 11:52
                  Przejścia dla pieszych są oznakowane i widoczne z daleka. Jeśli widzisz
                  przejście to powinieneś być przygotowany że trzeba się będzie zatrzymać. Jeśli
                  inny samochód zwalnia przed przejściem to powinieneś się zatrzymać albo
                  przynajmniej zwolnić na tyle żeby się upewnić że tamten samochód nie zatrzymał
                  się by przepuścić pieszego. Pisząc 'zwolnić' mam na myśli max 10 km/h tak żeby
                  można było zatrzymać samochód przed pasami. W ten sposób nikogo nie zranisz lub
                  nie zabijesz. Powinno ci na tym zależeć z powodów które nie wymagają - chyba ???
                  - wyjaśnień.
                    • Gość: jacek Re: Tragiczny wypadek w Wilanowie IP: 217.153.60.* 13.05.09, 12:29
                      Przepustowość drogi jest mniej ważna niż zdrowie i życie ludzkie. Rozumiem że
                      chcesz przejechać szybko i płynnie ale to powinno mieć dla ciebie mniejsze
                      znaczenie niż chęć uniknięcia wypadku. Jeśli kilka samochodów zwolni się lub
                      zatrzyma to dojadą do celu kilkanaście sekund póxniej. Ale jeśli ktoś zginie to
                      zawsze jest tragedia. Wystarczy porównać te konsekwencje i wybrać czego się chce
                      uniknąć.
                    • Gość: corso Re: Tragiczny wypadek w Wilanowie IP: 212.160.130.* 13.05.09, 13:36
                      Jeeezuuu, mieli racje sgh zeszło na psy, stary jak ty sie na te
                      studia dostałeś????? Skoro przerasta cie wyobrażenie sytuacji kiedy
                      jedno auto staje aby przepuscić kogos na pasach , a po drugim pasie
                      pędzi inne auto które nie zamierza tego zrobić, pieszy idzie i może
                      nie widzieć że po drugim pasie leci idiota który ma za nic przepisy,
                      tym bardziej że pieszy jest na pasach wiec jest swiety. Jest to
                      jedno z najgorszych przewinien kierowców, wymijanie auta na pasach.
                      Jesteś naprawde debilem czy tylko tak przez przekore udajesz???

                      jak ci ktos kiedyś smignie na pasach po paluchach to moze zmienisz
                      zdanie.
                        • Gość: as Re: Tragiczny wypadek w Wilanowie IP: 188.33.32.* 13.05.09, 15:40
                          Zawsze możesz mieć pecha i nie zauważyć, mimo przekonania o znakomitym stanie
                          swoich narządów zmysłów (mam nadzieję, ze siódmy zmysł działa Ci najlepiej, bo
                          on się na polskich drogach baaaardzo przydaje). Możesz też trafić na pędzącego
                          psychopatę, albo debila majaczącego o przepustowości, albo jednostkę, której
                          mózg służy do utrzymania podstawowych funkcji życiowych i ... nie zauważysz.
                          Miałam nie raz do czynienia z ofiarami wypadków komunikacyjnych, bardzo wiele
                          osób to były przypadkowe ofiary bezmózgich kierowców. A na przejściach dla
                          pieszych najczęściej chyba zdarzają się takie historie jak ta opisana-pieszy
                          zwyczajnie nie widzi co się dzieje na drugim pasie i po części ufa w
                          przestrzeganie przepisów i normalne funkcjonowanie centralnego układu nerwowego
                          kierowców.
                          Tyle panie przemądrzały i wielce uważny.
                          • Gość: Karol Re: Tragiczny wypadek w Wilanowie IP: *.sgh.waw.pl 13.05.09, 16:08
                            Qrcze, tyle lat juz przechodzę przez różne przejścia i ani razu nie miałem sytuacji zagrażającej mojemu życiu. I używam tylko 1 zmysłu, wzroku.
                            Ale mi sie nie śpieszy, ja mogę poczekać chwilkę przed przejściem, aż będzie bezpieczna możliwość przejścia.
                            Jak nie widzę dobrze sytuacji na drodze, to zachowuję szczególną ostrożność, albo nawet poczekam chwilę aż przeszkoda zniknie.
                            I co dziwne zawsze czekam na czerwonym, nie wybiegam zza autobusu.
                            Jak się chce i chwilkę pomyśli to można.
                            Chociaż tak naprawdę bardzo zmieniłem sposób przechodzenia od kiedy zaczełem prowadzić. Uważam o wiele bardziej bo mam więcej wiedzy co się może stać.
                            • wj_2000 Re: Tragiczny wypadek w Wilanowie 13.05.09, 19:28
                              Gość portalu: Karol napisał(a):
                              > Qrcze, tyle lat juz przechodzę przez różne przejścia i ani razu nie miałem sytu
                              > acji zagrażającej mojemu życiu. I używam tylko 1 zmysłu, wzroku.

                              A ja raz cudem ocaliłem życie! A jestem bardzo ostrożny i staram się być
                              przewidujący.
                              Chciałem przejść po pasach na wprost Belwederu (w kierunku OD Belwederu). Ulica,
                              po lewej, opada stromo w dół. Spojrzałem w lewo. Jechał niespiesznie duży
                              samochód (może nie ciężarowy, ale przynajmniej jakiś furgon), który elegancko na
                              mój widok zatrzymał się. Ruszyłem do przodu, zrobiłem parę kroków i z
                              wrzaskiem
                              , najwyższym wysiłkiem odskoczyłem do tyłu. Pańcia jakaś
                              pier.dolona, czerwonym, niskim sportowym samochodem pędziła jak szalona. Była
                              całkowicie niewidoczna. Do czasu kryła ją krzywizna ulicy, a potem schowana była
                              całkowicie za furgonem.
                              Od tej pory, w analogicznych sytuacjach, zatrzymuję się na skraju pierwszego
                              pasa i wychylam czy inna pańcia morderczyni mi nie zagraża. Ale to nie jest
                              normalne. A poza tym, żeby na to wpaść, trzeba "zderzyć" się z idiotką i ocaleć.
                              Wielu osobom się to nie udaje.
                              Wymijanie samochodu stojącego przed pasami jest przestępstwem i powinno być
                              karane bezwarunkowym odebraniem prawa jazdy. A w wypadku wypadku - kara jak za
                              umyślne spowodowanie śmierci.
                  • Gość: kajet jacek, prowadziłeś kiedyś samochód? IP: *.chello.pl 13.05.09, 12:12
                    a jeśli nie - to widziałeś samochód jadący 10 km/h? gdyby każdy
                    zwalniał przed pasami do maks 10 km/h (chyba że chodziło o zwolnienie
                    "maksymalnie o 10 kmh/h"), to ludzie w autobusach i wszelkich innych
                    pojazdach motorowych dostaliby białej gorączki, że nie da się
                    przejechać. Ty wiesz ile to jest 10 km/h? tyle co szybki marsz!
                    Samochód z przepisowo sprawnymi hamulcami na suchej drodze zatrzymuje
                    się prawie w miejscu z prędkości 20-30 km/h. Po prostu trzeba uważać
                    i tyle!
                    • Gość: jacek Re: jacek, prowadziłeś kiedyś samochód? IP: 217.153.60.* 13.05.09, 12:33
                      chodzi mi o to żeby zwolnić do 10 km/h wtedy gdy ktoś inny zatrzymuje się prazed
                      pasami, a nie żeby zwalniać zawsze. Jeśli widzisz całe przejście dla pieszych i
                      wszyscy jadą to nie ma powodu żeby zwalniać. Czy prowadziłem kiedyś samochód ?
                      Tak. Mniej więcej od 1995 r przejeżdzam około 30 tys rocznie, głównie w
                      warunkach miejskich. Jestem zwolennikiem płynnej przewidywalnej i bezpiecznej jazdy.
            • Gość: Mti Re: Tragiczny wypadek w Wilanowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.09, 11:30
              > > Ja zjezdzam po prostu zjezdzam na pas, ktorym ten delikwent
              pedzi. W
              > > ten sposob uratowalem juz jedno zycie.
              >
              > No normalnie genialne. Gratuluję pomysły aby stwarzać zagrożenie
              na drodze.
              > Pieszy ma oczy i rozum. Jak nie widzi samochodu, albo nie rozumie,
              że samochód
              > nie zatrzymuje się w miejscu no to chyba jego problem.


              Być może nie znasz przepisów, ale mijanie samochodu puszczającego
              pieszych to jedno z poważniejszych wykroczeń. Rzeczywiście - problem
              pieszego, bo może zginąć, ale wina zawsze będzie kierowcy, co go
              zabił.
              • Gość: Karol Re: Tragiczny wypadek w Wilanowie IP: *.sgh.waw.pl 13.05.09, 11:51

                > Być może nie znasz przepisów, ale mijanie samochodu puszczającego
                > pieszych to jedno z poważniejszych wykroczeń. Rzeczywiście - problem
                > pieszego, bo może zginąć, ale wina zawsze będzie kierowcy, co go
                > zabił.

                Niestety, prawo mamy niedoskonałe. Ale to że ma pierwszeństwo nie zwalnia od myślenia i patrzenia.
                Wkońcu to jego życie.
                • Gość: jacek Re: Tragiczny wypadek w Wilanowie IP: 217.153.60.* 13.05.09, 12:39
                  Kiedy byłem młodszy też wyprzedzałem na pasach i generalnie miałem gdzieś że
                  ktoś może tam przechodzić, grzałem możliwie jak najszybciej nie zwracając uwagi
                  czy jadę po autostradzie czy uliczce osiedlowej itd. Z biegiem czasu (w sumie
                  taki stary nie jestem, 38) dotarło do mnie że bezpieczeństwo jest ważniejsze
                  czego i tobie życzę. Zacznij od ćwiczenia myślowego, wyobraź sobie że zabijasz
                  na pasach kogoś bliskiego - nie wiem, rodzica albo dziewczynę, wybierz sobie
                  kogoś. Potem możesz przejść do następnego etapu i spróbuj sobie wyobrazić że
                  zabicie kogoś obcego to też tragedia. Im szybciej tym lepiej.
                  • tom.krakus Re: Tragiczny wypadek w Wilanowie 13.05.09, 13:15
                    > Kiedy byłem młodszy...
                    Ja (30 lat) też. Jeździłem jak baran.
                    Ale przeszło mi. Na szczęście nikogo nie skrzywdziłem.
                    A teraz samochód częściej stoi a rowerem trudno komuś krzywdę zrobić (wbrew
                    orzeczeniu TK nawet mając 1,6 promila).
                    A jak już jeżdżę autem staram się jeździć zgodnie z ograniczeniami (w oparciu o
                    dane o prędkości z GPS :) ), Niestety jest to niezmiernie trudne, z powodu
                    pseudo "pojazdów uprzywilejowanych" których dotyczy tylko jeden przepis - inni
                    muszą jeździć prawym pasem reszta nieważna. Najeżdżanie, zajeżdżanie drogi i
                    hamowanie - standard za każdym razem.
                  • Gość: Karol Re: Tragiczny wypadek w Wilanowie IP: *.sgh.waw.pl 13.05.09, 13:18
                    Nie wyprzedzam na pasach i zwracam uwagę na bezpieczeństwo.
                    Ale jeśli można bezpiecznie i sprawnie, to czemu nie?
                    Generalnie pieszy nie jest pancerny i powinien pomysleć przed wtargnięciem pod tonę i więcej rozpędzone masy. W takiej sytuacji niestety jest bez szans.
                    Po prostu skoro ktos nie szanuje własnego życia, czemu ktoś inny ma to robić?
                • Gość: jacek jeszcze jedna uwaga IP: 217.153.60.* 13.05.09, 12:46
                  prezentowany przez ciebie sposób rozumowania "to życie pieszego więc niech on
                  uważa" jest charakterystyczny dla niskocywilizowanych społeczeństw trzeciego
                  świata. Im bliżej zachodniej europy tym częsciej widzimy uprzejmość w stosunku
                  do innych i poszanowanie bezpieczeństwa. Po prostu nie pasujesz do otoczenia -
                  sorry.
                    • Gość: jacek Re: jeszcze jedna uwaga IP: 217.153.60.* 13.05.09, 13:34
                      nie musisz nawet myśleć, wystarczy stosować się do przepisów.

                      Art. 26. [Przejście dla pieszych]

                      ...Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejścia dla pieszych, jest obowiązany
                      zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwo pieszemu znajdującemu się
                      na przejściu.

                      oraz:

                      Kierującemu pojazdem zabrania się: ... 2) omijania pojazdu, który jechał w tym
                      samym kierunku, lecz zatrzymał się w celu ustąpienia pierwszeństwa pieszemu;




                      [Przejście dla pieszych] 1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejścia dla
                      pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwo
                      pieszemu znajdującemu się na przejściu.

                      oraz

                      • Gość: Karol Re: jeszcze jedna uwaga IP: *.sgh.waw.pl 13.05.09, 14:22
                        Art. 14. Zabrania się:

                        wchodzenia na jezdnię:

                        bezpośrednio przed jadący pojazd, w tym również na przejściu dla pieszych,
                        spoza pojazdu lub innej przeszkody ograniczającej widoczność drogi;


                        przechodzenia przez jezdnię w miejscu o ograniczonej widoczności drogi;
                        -
                        • pani.misiaczkowa Re: jeszcze jedna uwaga 14.05.09, 10:28
                          Zawsze zastanawiała mnie bezmyślność niektórych pieszych. Wiedzą
                          (sporo forumowiczów to potwierdza), że po ulicach grasują
                          krwiożerczy kierowcy, gazujący ile fabryka dała, nie zauważający
                          ludzi na pasach, wręcz na nich polujący. I co? I nie kojarzą faktów?
                          Nie dociera do nich, że podstawową rzeczą dla nich powinno być
                          ograniczone zaufanie do innych uczestników ruchu? Że nie mają
                          żadnych szans przy zetknięciu z pojazdem? Czasami mam wrażenie, ze
                          niektórzy chcą przeczyć prawom fizyki. Prawdopodobnie to wina
                          kierowcy samochodu osobowego, zostanie skazany, będzie miał traumę
                          do końca życia. Ale nic życia tej kobiecie już nie przywróci. To ona
                          miała więcej do stracenia. Według mnie ona też ponosi winę, jak
                          przechodzi się przez ulicę, wychodząc zza ciężarówki nie można iść
                          na żywioł.
                          Nie chcę bronić kierowców, niektórym powinno się zakazać siadać za
                          kierownicą. Ale piesi przebiegający, bo autobus czy tramwaj, to
                          szczyt głupoty. Przykład: Targowa przy Wileńskim. Przebieganie przez
                          3 pasy ruchu i przeskakiwanie przez barierkę, bo stało się na
                          przystanku autobusowym, a tramwaj przyjechał pierwszy.
                          Można cytować przepisy, że pieszy ma pierwszeństwo na pasach, ale
                          jak ktoś zginie na tych pasach, bo nie uważał, to przepisy
                          zdrowia/życia mu nie przywrócą.
                    • wj_2000 Re: jeszcze jedna uwaga 13.05.09, 19:44
                      Gość portalu: Karol napisał(a):

                      > Znaczy się, że ja mam za kogoś myśleć?
                      > Wolna wola, jego życie.

                      A ja nie wiem, co gorsze. Zginąć na miejscu (nawet o tym nie wiedząc!),
                      szczególnie gdy się jest starym i czeka na śmierć tak, czy inaczej, czy też
                      gnić w więzieniu 10 lat będąc młodym i pelnym pięknych planów i
                      możliwości, które obracają się w niwecz!
      • jhbsk Re: Tragiczny wypadek w Wilanowie 13.05.09, 11:16
        tweed napisał:

        > Na zw jest dokladniejszy opis - ciezarowka sie zatrzymala, zeby ja
        > przepuscic, a skoda sie nie zatrzymala,

        Parę lat temu przechodziłam przez przejście prowadząc rower. Samochód zatrzymał
        się, żeby mnie przepuścić. Weszłam na przejście, minęłam samochód i wtedy
        wjechał mi w tylne koło roweru (mijając mnie o centymetry) drugi samochód.
        Omijał w pełnym pędzie ten pierwszy. Mało brakowało a o mnie też byłby taki tekst.
        • fedorczyk4 Re: Tragiczny wypadek w Wilanowie 13.05.09, 11:25
          To sie powtarza non stop. Jeden stoi, drugi leci. Na Wisłostradzie
          jest przejście dla pieszych na wysokości kościoła, tuż za
          Wilanowską. Uczęszczane głównie przez psiarzy i cyklistów. Setki
          razy już miałyśmy z suką sytuację ze na dwóch pasach nas puszczają a
          na trzecim próbuja zabić. A dokad lecą skoro 100 m dalej maja
          czerwone, to już tylko oni sami wiedzą. Kilkakrotnie podeszłam do
          takiego palanta który nie miał wyjścia bo stać musiał i powiedziałam
          mu bardzo niegrzecznie, ale za to dokładnie, co o nim myślę.
      • Gość: lajkonik Re: Tragiczny wypadek w Wilanowie IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 13.05.09, 17:15
        Masz rację. Ponad 33 lata temu uczący mnie instruktor opisał podobny
        wypadek. Kierowca Żuka zobaczył dwie laski. Zatrzymał się przed
        przejściem, ZAPROSIŁ gestem do przejścia i za chwilę obie nie żyły,
        bo ten obok go ominął.
        Ja wiem, że ten obok to morderca, nie kierowca. Ale właśnie dlatego
        powinno sie myśleć za innych, szczególnie jeżdżąc dużym autem lub
        ciężarówką zza któych nie widać pieszego, a pieszy nie widzi
        drugiego pojazdu. Lepiej żeby się nie zatrzymał i nie przepuścił. A
        przede wszystkim musi spojrzeć w lusterko czy o jego zatrzymaniu wie
        ten obok.
        Dziś Tir zmieniał 3 pasy, bez kierunkowskazów, nie bacząc, że obok
        stały samochody osobowe na światłach, bo tak mu wypadało z
        marszruty. Musiałem uciekać na trawnik. Po prostu niewiele widział w
        lusterku. Ale czy go to zwalnia od odpowiedzialności ?



    • Gość: bardu Re: Tragiczny wypadek w Wilanowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.09, 10:30
      > Po co biec do tramwaju który i tak stoi na czerwonym
      I tu się zdziwisz. Na przystanku przy kinie Ochota to jest nieomal normalne
      zjawisko - zapala się zielone światło dla pieszych i tramwaj rusza z przystanku
      na czerwonym. Tu jest tylko (?!) przejście dla pieszych, nie ma skrzyżowania z
      inną ulicą, więc kolizja z samochodem czy innym tramwajem nie grozi. Więc co
      będzie czekał na zmianę świateł - a piesi niech się nauczą, że tramwaj jest duży
      i ma zawsze rację - nawet, kiedy jest czerwone światło. I kropka!
      • Gość: pieszy Re: Tragiczny wypadek w Wilanowie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.09, 10:37
        to kolejna śmiertelna ofiara w niechlubnej warszawskiej statystyce
        śmiertelnych wypadków drogowych. Myślę, że oprócz zwyczajowego
        zwalania winy na słabą infrastrukturę drogową, brak obwodnic i tras
        szybkiego ruchu, gdzie każdy mógłby się wyszaleć mamy do czynienia
        ze zwykłym chamstwem, które objawia sie kompletnym brakiem wyobraźni
        i empatii dla innych użytkowników przestrzeni miejskiej.
      • Gość: Sh4k3 Re: Tragiczny wypadek w Wilanowie IP: *.cenega.pl 13.05.09, 12:24
        Polacy to naród pozbawiony wyobraźni. Z powodu tramwaju który mu właśnie odjeżdża gotów ryzykować życie/zdrowie. Pewnie wydaje się niektórym, że jak zapala się dla pieszego zielone to samochód w miejscu staje. Ludzie myślcie - od tego zależy wasze życie. I nie jestem kierowcą - jestem pieszym który na codzien widzi jak niski poziom i kultury i wyobraźni mają polacy za kółkiem. Następny tramwaj przyjedzie za 5 minut. Jak was łupnie samóchód na przejściu
        i przeżyjecie to złamania nie leczą się w 5 minut.
    • Gość: p/ Tragiczny wypadek w Wilanowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.09, 11:12
      To sie zdarza non stop, stoi samochod przy pasach, ludzie ida, a na
      drugim pasie samochod pedem jedzie. Przeciez przy minimum
      inteligencji wiadomo, ze jak tamten stoi to dlatego, ze ludzie
      przechodza! Raz nie wytrzymalam - spisalam rejestracje kierowcy z
      korporacji Sawa taxi, który przejechał przez przejście wśród ludzi i
      na zielonym świetle dla pieszych, żeby mu przynajmniej uwagę w
      korporacji zwrócili. To mi powiedzieli, że nie mogą pouczać
      kierowców, bo każdy z taksówkarzy ma jednoosobową firmę i nie jest
      pracownikiem korporacji pod której szyldem jeździ.
    • Gość: raf4 Tragiczny wypadek w Wilanowie IP: 83.238.4.* 13.05.09, 11:12
      nie pierwszy i nie ostatni taki przypadek zabojstwa czlowieka na
      pasach przez samochod ktory wyprzedza ;( chyba niektorzy nawet nie
      wiedza ze jest to zakazane....

      generalnie my kierowcy w Polsce nie umiemy prowadzic
      samochodow...nalezy kazdego z nas wyslac do Niemiec, Szwecji czy
      Norwegii zebysmy tam pojedzili z 3 miesiace...mnie z powodow
      zawodowych to spotkalo i po powrocie jestem zupelnie innym
      kierowca...

      a do politykow ....wprowadzcie w Kodeksie Drogowym wpis PIESZYM MA
      ZAWSZE PIERSZENSTWO NA DRODZE!!!! tak jak w kazdym cywilizowanym
      kraju!!!!!

      nie na pasach nie na swiatlach....ZAWSZE!!!!!


    • Gość: raf4 Tragiczny wypadek w Wilanowie IP: 83.238.4.* 13.05.09, 11:13
      nie pierwszy i nie ostatni taki przypadek zabojstwa czlowieka na
      pasach przez samochod ktory wyprzedza ;( chyba niektorzy nawet nie
      wiedza ze jest to zakazane....

      generalnie my kierowcy w Polsce nie umiemy prowadzic
      samochodow...nalezy kazdego z nas wyslac do Niemiec, Szwecji czy
      Norwegii zebysmy tam pojedzili z 3 miesiace...mnie z powodow
      zawodowych to spotkalo i po powrocie jestem zupelnie innym
      kierowca...

      a do politykow ....wprowadzcie w Kodeksie Drogowym wpis PIESZYM MA
      ZAWSZE PIERSZENSTWO NA DRODZE!!!! tak jak w kazdym cywilizowanym
      kraju!!!!!

      nie na pasach nie na swiatlach....ZAWSZE!!!!!
    • tom.krakus Tragiczny wypadek w Wilanowie 13.05.09, 12:53
      Niestety nie zmieni się nic dopóki:

      1. Policja nie wyjdzie z krzaków i nie zacznie kontrolować prędkości w mieście i na wjazdach do niego a nie na wylotówkach. Pierwsze strzały: Marszałkowska, Grochowska, Waszyngtona, Puławska, Al. Niepodległości. Wszędzie w teorii 50-ka, wszędzie w praktyce 70-120.

      2. Nie przestaniemy sami kreować fikcji - w/w Grochowska na wysokości Geant/Real. Właśnie kończą odbudowywać kładkę - Po co? 150 metrów dalej/wcześniej są światła i olbrzymi węzeł w budowie, którego m.i.n celem jest "zachęcenie" kierowców do omijania Grochowskiej. Do marketu chodzą tam codziennie tysiące ludzi. Ale nie - kierowcy nie mogą poczekać 5 minut na światłach - piesi won na kładkę. Tyle czasu były tam pasy i różnicy dużej nie było.
      Czy naprawdę musimy budować kładki/przejścia podziemne na drogach z ogr. 50km/h? To tylko ułatwia łamanie przepisów.
      Nie lepszą inwestycją były by światła sprzężone z radarem które włączały by się na 30 sekund jeżeli ktoś przekracza predkość 75km/h? Takie same proponowałbym przy Szembeka, codziennie widzę tam przejeżdżających na "wczesnym czerwonym". Po wjeździe na Grochowską kierowcy jeszcze przyspieszają zamiast zwolnić.

      3. Należy edukować. Reklama społeczna itd., nawet jeżeli przekona to jednego kierowcę do tego żeby zatrzymać się na pasach to i tak warto:
      www.youtube.com/watch?v=SXI8-_9FrB4
      www.youtube.com/watch?v=UTS2i6U4Hmk
      • Gość: ion Re: Tragiczny wypadek w Wilanowie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.09, 16:12
        np. przejście bez świateł przez Wawelską koło instytutu radowego,
        dantejskie sceny sie tam dzieją, bo kierowcy mimo, że za 10 m
        zaczyna się korek grzeją 70 - 80km/h i nigdy nie zauważają pieszych
        na poboczu, no chyba, że się taki jeden z drugim wpakuje na ulicę,
        to się z piskiem opon i pretensją w spojrzeniu zatrzymują... To
        tylko kwestia czasu, kiedy dojdzie tam do kolejnej tragedii
          • Gość: pd Re: Tragiczny wypadek w Wilanowie IP: *.aster.pl 13.05.09, 22:42
            motodebilu, wyobraź sobie, że niektórzy oprócz poruszania się samochodem czy
            motorem, czasami chodzą piechotą, oczywiście nie jestem w stanie stwierdzić czy
            ktoś jedzie 150 czy 160, ale różnicę między 40- 50 a 70 -80 jestem w stanie
            wychwycić. Sam problem ewolucyjnego nieprzystosowania ludzi do uświadomienia
            sobie konsekwencji poruszania się z nadmierną prędkością był kiedyś tematem
            bardzie ciekawego artykułu. Ponieważ postęp cywilizacyjny i rozwój motoryzacji
            nastąpił bardzo szybko, organizm ludzki nie wykształcił mechanizmów obronnych,
            które pozwoliłyby mu instynktownie reagowac na zmiany i ocenę prędkości z która
            się porusza by było bezpiecznie, tak jak np. ocenę wysokości z której
            bezpiecznie można zeskoczy. Była też fajna analogia, że udeżenie w przeszkodę z
            predkością 100 km/h to jak upadek samochodem z 10 piętra bloku mieszkalnego.
            • felek_zdankiewicz Re: Tragiczny wypadek w Wilanowie 14.05.09, 13:20
              gość portalu: pd napisał(a):
              ale różnicę między 40- 50 a 70 -80 jestem w stanie
              > wychwycić.


              Gdybym był złośliwy, to zaproponował bym Ci wystąpienie o odpowiedni certyfikat czy inny dokument legalizacyjny i mogła byś w czasie spacerów po ulicach naszego pięknego miasta notować małym ołóweczkiem numery rejestracyjne piratów przekraczających dozwoloną prędkość. Urobek przesłany na Waliców stanowiłby podstawę do podjęcia odpowiednich czynności prawnych. ;)

              Jeśli chodzi o fajne analogie to ci wszyscy pędzący 70-80 i zatrzymujący się po 10 metrach w korku, wyglądali by jak samochód, który upadł z... no niech będzie - 6go piętra.
              Tyz piknie... jak mówią starzy warszawiacy. ;)
              • Gość: jacek nieprawda IP: 217.153.60.* 14.05.09, 15:18
                Nieprawda że pasażerowie będą wyglądali jakby spadli z 6 piętra bo hamując z 70 km/h do zera na długości 10 metrów mamy opóznienie (v2/2*s) = 18,9 m/s2. Przyspieszenie ziemskie to 9,81 m/s2. Zatem na kierowcę działa opóźnienie 1,97 g. To niewiele w porównaniu z przeciążeniami np. w samolotach myśliwskich, które dochodzą do kilku g. Zatem pasażerowi nic się nie stanie, może najwyżej spadną mu okulary. Inaczej patrząc na to samo, przeciążenie 2 g powoduje że osoba ważąca 70 kg "waży" przez chwilę 140 kg. To jeszcze nic takiego.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka