Gość: wawker IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.09, 22:17 tak najlepiej zamknąć pole mokotowskie na 4 spusty. Były ogródki nad Wisłą też było zle.. to niby gdzie mamy bawić się my młodzi??? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Mieszkaniec Za głośno na Polu Mokotowskim. Uciszcie knajpy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.09, 22:26 Popieram w 100%!! Problem dotyczy jednak nie tylko Pola Mokotowskiego. Podobnie, z powodu halasliwych rozrywek i dzialajacych bez zadnej kontroli klubow cierpia tez inne miejsca w Warszawie. Czas z tym skonczyc i pozwolic mieszkancom tego miasta zyc w normalnych warunkach! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: K86 Park jest dla wszytkich ludzi! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.09, 22:34 A co z mieszkańcami którzy lubią takie zabawy? CO roku podczas Juwenaliów na Stadionie Syrenki bawi się 100tyś. ludzi. Jedni lubią cisze a drudzy zabawę i trzeba to jakoś pogodzić. CO do klubu Park to nie wiem skąd ten problem skoro w promieniu kilkusetmetrów nie ma żadnych budynków mieszkalnych. A porównanie Central Parku i Rospudy jest żałosne i pokazuje niewiedzę autorki. CP został zbudowany z tysięcy ton zwiezionej ziemi i betonu. Nic tam nie jest naturalne. Do tego jest w środku miasta a nie na prowincji, więc nie wiem skąd takie porównanie. Ps. Jak ktoś nie lubi miasta to zawsze można się wyprowadzić na wieś. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jarecki Re: Park jest dla wszytkich ludzi! IP: *.197.158.213.umts.dynamic.eranet.pl 20.08.09, 22:42 Juwenalia to kilka dni, tu jest mowa kilku tygodniach. Nieważne jaka jest odległość takiego "disco-rykowiska" od mieszkań - ważne jest czy jest to uciążliwe czy nie. Nie bardzo wiem skąd te informacje Central Parku - od widać że tam nie byłeś. Autorce chodziło o to że Central Park jest enklawą ciszy w środku wielkiego miasta, gdzie ustawowo zabronione głośnie imprezowanie do rana. A u nas zrobiono z "pola" rykowisko ku uciesze prymitywnej tłuszczy i prostackiej gawiedzi. Trudno to uznać za objaw cywilizacji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NYC Dokładnie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.09, 22:55 Panienka zmyśla albo nosa poza zmywak u meksów nie wystawiała! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kosmosiki Przecież aktualnie łupie 24h na dobę... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.09, 23:55 www.warsawmassive.pl/ "Warsaw Massive to festiwal-impreza z dj'ami 24 godziny na dobę przez 62 dni non-stop. Przez całe wakacje 2009 nasi dje będą miksować dla Was bez przerwy w dzień i w nocy. Audio power: 8000w pole namiotowe*piwo*jedzenie*kino Wiele wspaniałych atrakcji" I faktycznie napierają nonstop - w ostatnią niedzielę czillowałem na boisku do rugby na Skrze i łupało niemiłosiernie. Nie mam nic do tego ale w dzień mogliby grać jakieś deep-house, a nie nayebę. Chociaż i tak gorsze są te weekendowe ryki (karaoke) w jednym z tamtejszych barów (Tola?). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: erty Re: Przecież aktualnie łupie 24h na dobę... IP: *.aster.pl 21.08.09, 01:25 a ja mieszkam wiecej niz kilometr od parku i przez cale prawie wakacje co noc dudnilo i wylo tak niemilosiernie, ze bylem przekonany, ze to na ulicy obok ktos tak huczna impreze urzadza, ale nijak nie moglem sobie przypomniec, czy tam jest aby jakis klub. zadzwonilem na policje nawet, zeby sie pofatygowala tychze jakichs sasiadow uciszyc, ale pan w sluchawce powiedzial mi, ze to nie u nas, tylko w parku takie atrakcje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qerty Re: Park jest dla wszytkich ludzi! IP: *.acn.waw.pl 20.08.09, 23:04 coś taki zdziwiony??? nie wiedziałeś gdzie mieszkanie kupujesz? chciałeś modnego miejsca to masz z całym dobrodziejstwem inwentarza. chcesz spokoju to się wyprowadź do Józefosławia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jarecki Re: Park jest dla wszytkich ludzi! IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 20.08.09, 23:09 Pudło - wcale tam nie mieszkam. I tyle mam do powiedzenia miłosnikom prymitywizmu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qerty Re: Park jest dla wszytkich ludzi! IP: *.acn.waw.pl 20.08.09, 23:15 prymitywizmu? nie wiem o co ci chodzi turpiku mentalny Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mokotowianin Co to jest "turpik"? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.09, 23:17 Wiem co to "turpizm". Widzisz mój przedmówca myśli w sposób rynkowy. On nie chce zabijać kury znoszącej złote jaja, czyli przeganiać podatników. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qerty Re: Co to jest "turpik"? IP: *.acn.waw.pl 20.08.09, 23:23 a gdzie mają ci podatnicy się przeganiać? do Genewy się przeprowadzą? nie rozmieszaj mnie człowieku i skończ z tą retoryką bo poczuję się za chwilę szantażowany, że podatnicy z "białego kamienia" się wyprowadzą jak nie będzie cicho Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mokotowianin Do Konstancina, Izabelina, Józefowa... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.09, 23:29 Już się to dzieje. Przeczytaj uważnie dane o migracji i porównaj kolejne budżety miasta. Jest źle. W Józefowie natomiast burmistrz zwietrzył interes i dosłownie staje na głowie by wyciągnąć podatników z Warszawy (np. błhyskawicznie dają WZ i pozwolenia na budowę willi). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qerty Re: Do Konstancina, Izabelina, Józefowa... IP: *.acn.waw.pl 20.08.09, 23:32 o jeżu wszechmogący, czyli to prawda? warszawie grozi bankructwo...?! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mokotowianin Bankructwo nie ale brak miejskich inwestycji! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.09, 23:39 Poczytaj sobie Stołka i lamenty wiceprezydentów nad spadkiem przychodów z PIT, CIT i VAT. Ten spadek został w dużym stopniu zrobiony przez ludzi wyprowadzających się poza granice miasta. Efekt jest taki, że jeżdzą po miejskich drogach (korzystają z Metra, autobusów etc.), które istnieją dzięki pieniądzom Warszawy, również zarabiają w Warszawie ale wszystkie przychody z PIT idą do ich miejsc zamieszkania (np. Piaseczna). Dla miasta podatki (w tym również PCC, który jest płacony od kupna nieruchomości) są kluczowe. Dodam tylko, że większość właścicieli knajp na Polach nie mieszka w Wawie, a zatem podatki odprowadzają w miejscach zamieszkania (np. w Pruszkowie :). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qerty Re: Do Konstancina, Izabelina, Józefowa... IP: *.acn.waw.pl 20.08.09, 23:41 a tak serio, to im mniej nadętych dupków w warszawie tym lepiej. to miasto się Panowie zmienia, nadchodzą nowe czasy, a Wy ciągle żyjecie w glorii sukcesu lat 90 czyli początku waszej kariery. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mokotowianin Boso ale w ostrogach! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.09, 23:46 Kompleksiki przesłaniają racjonalne myślenie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qerty Re: Boso ale w ostrogach! IP: *.acn.waw.pl 20.08.09, 23:49 to nie kompleksy, to rodząca się pewność siebie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mokotowianin A kto za to zapłaci? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.09, 23:52 j.w. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qerty Re: A kto za to zapłaci? IP: *.acn.waw.pl 20.08.09, 23:57 Pan płaci, Pani płaci, społeczeństwo płaci Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: erty Re: Do Konstancina, Izabelina, Józefowa... IP: *.aster.pl 21.08.09, 01:31 tak, zostana tam tylko przyjezdne pseudo-biale kolnierzyki placace podatki w radomiu i w mszczonowie, troche rodzimych dresow nie placacych podatkow, studenci, co sie tak lubuja w glosnych imprezach plus geje i lalunie chodzacy po nocnych klubach, na codzien pracownicy i pracownice salonow fryzjerskich, kosmetycznych, agencji wszelkiej masci reklamowych, wyrobnicy w gazetach i telewizjach, ta niby warszawka, co toz warszawskoscia laczy ja jedynie posiadanie konta w warszawskich oddzialach bankow, cale to talatajstwo nawet tutaj tymczasowo nie zameldowane. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: antek Re: Do Konstancina, Izabelina, Józefowa... IP: *.nat.student.pw.edu.pl 21.08.09, 07:47 no tak, Krakowskie już zamknięte dla głośnych imprez plenerowych..teraz Pola, ludzie bez przesady! Kluby są nieodłączną częścią miast, niezależnie od poziomu jak reprezentują, chyba nie ma co przzesadzać. Podzielam zdanie ludzi, którzy piszą, że przecież każdy wie gdzie mieszkanie wybierał, trzeba było sprawdzić okolice a nie teraz żalić się w gazecie. Odpowiedz Link Zgłoś
tk_s W Central Parku też zdarzają się głośnie koncerty 20.08.09, 23:10 np. Green Day :) www.examiner.com/examiner/x-9763-NY-Parenting-Teens-Examiner~y2009m5d17-Free-Green-Day-concert-in-Central-Park -------------------------------------------------------- Wszyscy jesteśmy trochę odchyleni. Bać się należy tych normalnych... (Jack Carter) -------------------------------------------------------- Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NYC Tak, ale żadko i klubów nie ma! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.09, 23:19 No chyba, że za klub uznamy ZOO :) I nie porównujmy powierzchni obu miejsc bo to jak Bałtyk i Atlantyk. Harlem jest naprawdę daleko... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jarecki Re: W Central Parku też zdarzają się głośnie konc IP: *.197.158.213.umts.dynamic.eranet.pl 23.08.09, 08:02 Właśnie - "zdarzają się", a nie trwają praktycznie non-stop jak na Polu Mokotowskim Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mokotowianin Problem polega na tym, że głośna ludyczna impreza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.09, 22:44 (kiedyś zwana odpustem) to domena prowincji a nie miast, więc argument z wsią jest pudłem. Przed wojną imprezy dla plebsu odbywały się na Bielanach tam, gdzie dzisiaj jest Lasek Bielański. Ludzie, którzy mieszkają wokół Pól Mokotowskich, to podatnicy płacące grube podatki za święty spokój (vide Biały Kamień). Psim obowiązkiem miasta jest ich szanować, bo to dzięki nim powstają drogi, są kupowane autobusy, remontowane szkoły. Przypominam, że 30% dochodów miasta to PIT i miasto musi dbać o nich, bo ich przeniesienie się na wieś to strata dla miasta. Już w tej chwili przyczyną poważnego spadku przychodu miasta z PIT i VATu jest problem wyprowadzania się poza Wawę. W tym tempie podzielimy losy niektórych amerykańskich miast, gdzie zamożni ludzie uciekli pozostawiając je biedocie. Działo się tak, bo nikt nie potrafił czegokolwiek zaproponować zamożnym mieszkańcom. Na uczestnikach Juwenaliów (w przeciwieństwie do okolicznych mieszkańców) miasto nie zarabia nawet 1/10 tego co na okolicznych mieszkańcach, bo mieszkają tam bardzo zamożni ludzie. Zresztą artykuł nie dotyczy Juwenaliów (raz w roku) a klubów... W Warszawie jest dużo miejsca dla klubów tak, by nikomu nie wadziły (tereny pofabryczne, stare forty etc., dzielnicy biurowe). Naprawdę nie trzeba tego robić w dzielnicach stricte mieszkaniowych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: f. Re: Problem polega na tym, że głośna ludyczna imp IP: 212.180.165.* 20.08.09, 22:58 stary, taki np. klub Park istniał i organizował imprezy grubo wcześniej niż ci Twoi "podatnicy płacące grube podatki za święty spokój (vide Biały Kamień)" tak więc ta argumentacja jest śmieszna oczywiście że to nie jest kultura wysokich lotów; ale takie miejsca też sa potrzebne i chyba lepiej że znajdują sie w środku rozległego terenu zielonego, niż w jakimś gęściej zabudowany miejscu! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mokotowianin Ale miasto się zmienia i Park nie może być wieczny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.09, 23:01 Skoro bogaci ludzie chcą tam mieszkać (i płacić swoje podatki) to miasto powinno się cieszyć i dostosować się do nowych okoliczności... Z takim myśleniem, to my nigdy nie będziemy Szwajcarią, gdzie gminy walczą o bogatych podatników... Wiesz kiedyś Stodoła była w czymś prawie jak stodoła, czy mamy wrócić do tradycji? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: f. Re: Ale miasto się zmienia i Park nie może być wi IP: 212.180.165.* 20.08.09, 23:10 masz oczy tak przesłonięte kasą, jakby to był jedyny argument, że aż szkoda z Tobą rozmawiać. to że ktoś zamieszkał OBOK jakiegoś obszaru publicznego, nie oznacza, że ma do niego większe prawa niż inni mieszkańcy miasta. po drugie - jeżeli hałas to proble, to kup sobie 2 hektary terenu i postaw chałupę na środku - problem powinien się rozwiązać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mieszkaniec Re: Ale miasto się zmienia i Park nie może być wi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.09, 23:20 Powtórze ponownie: Ludzie mieszkajacy w miescie maja takie samo prawo do ciszy jak Ci mieszkajacy poza nim. Innymi slowy: Nie rob drugiemu, co Tobie nie mile. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mokotowianin Nie! Tylko chcę by urzędnicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.09, 23:24 tak samo rządzili miastem jak to robi się w cywilizowanych krajach - przyciągali inwestycje i podatników. Ktoś na ten "koks" pod tytułem miasto musi zarabiać chyba, że dalej ma być taki syf i wieczny brak na wszystko... Pieniądze nie rosną w Puszczy Kampinowskiej... Odpowiedz Link Zgłoś
robot_humano Hiphopole Mokotowskie 21.08.09, 11:28 Gość portalu: f. napisał(a): > masz oczy tak przesłonięte kasą, jakby to był jedyny argument, że aż szkoda z T > obą rozmawiać. > > to że ktoś zamieszkał OBOK jakiegoś obszaru publicznego, nie oznacza, że ma do > niego większe prawa niż inni mieszkańcy miasta. > po drugie - jeżeli hałas to proble, to kup sobie 2 hektary terenu i postaw chał > upę na środku - problem powinien się rozwiązać. > 2 hektary to koło o promieniu 79,5 metra. Umpa-umpa słychać z 1000. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jarecki Re: Problem polega na tym, że głośna ludyczna imp IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 20.08.09, 23:06 Zabudowa nie nic od rzeczy - jak jest buda wyciszona, to może stać i 100 metrów i nic nie będzie słychać. Gorzej z wyjącą i pijaną tłuszczą, która się z takich lokali wylewa. Takie miejsca jak np. Burbon street w Nowym Orleanie, Ocean Drive w Miami to sama zwarta zabudowa z dziesiątkami lokali, klubów, itd - tyle że tam praktycznie nikt nie mieszka - nawet hoteli tam nie uświadczysz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mieszkaniec Re: Problem polega na tym, że głośna ludyczna imp IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.09, 23:17 I jakie to ma znaczenie, ze klub isnial? Jest okropna buda i tyle. Zrodlem latwego dochodu dla jego wlascicieli, ktorym nie chce sie nawet zainwestowac w swoj lokal, by stal sie czyms wiecej niz tania tancbuda... I nie jest zadna kultura. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mieszkaniec okolic Re: Problem polega na tym, że głośna ludyczna imp IP: *.aster.pl 21.08.09, 00:05 istnial, pewno ze istnial, tyle ze jak chodzilem na koncerty czy imprezy to mi glowa basy nie miotaly na boki, jak sie to teraz dzieje. czyzby nasze spoleczenstwo w ciagu tych nastu lat az tak ogluchlo, ze trzeba rypac w glosniki kilkukrotnie glosniej? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: f. Re: Problem polega na tym, że głośna ludyczna imp IP: 212.180.165.* 20.08.09, 23:01 BTW, z tonu wypowiedzi i słownictwa ("prownicja", "plebs", "biedota", 3x "zamożny") można łatwo wywnioskować, że z Ciebie "mokotowianin" to dopiero w pierwszym pokoleniu i z wielkimi kompleksami... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mokotowianin Nie martw się! :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.09, 23:06 Chcę tylko by ludzie zrozumieli, że trzeba liczyć pieniądze i miasto musi funkcjonować z głową. Właśnie dlatego, że jestem warszawiakiem w nastym pokoleniu boli mnie bezrozumne podejście do ludzi, którzy są najlepszymi podatnikami i na których miasto mogło by najlepiej zarabiać... Niestety nasze urzędasy tego nie widzą W Warszawie są setki miejsc na kluby, które nikomu nie będą przeszkadzały. Prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stopburakom Re: Problem polega na tym, że głośna ludyczna imp IP: *.acn.waw.pl 20.08.09, 23:07 uśmiałem się po pachy :) 15 lat w warszawie i jaki ważny się zrobił :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wawiak Kolejny obyty z wysokim IQ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.09, 23:15 Pewnie w akademiku dużo bigosu z weków od mamy jadł? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :-p Re: Problem polega na tym, że głośna ludyczna imp IP: *.chello.pl 25.08.09, 11:01 g.. mnie obchodzi Biały Kamień!! tam wokół są stare osiedla, jest szpital - ludzie chcą mieć choć trochę spokoju po pracy, a nie trzymać się za wątrobę skaczącą w rytm disco srisko. głusi tam chodzą to co ich obchodzi ze w promieniu wielu kilometrów słychać ten jazgot i łomot. tłuszcza zawsze wymagała hałasu, inaczej nie rozumiała o co chodzi w muzyce Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NYC Central Park ze zwiezionej ziemii i betonu?!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.09, 22:51 Córciu chyba na głowę upadłaś? CP powstał w połowie XIX wieku a w środku masz zachowane oryginalne skały ze śladami po przejściu lodowca... Sam park jest bardziej naturalny niż wszystkie warszawskie z Polem na czele! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mieszkaniec Re: Park jest dla wszytkich ludzi! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.09, 23:08 Sadzac po wypowiedzi jestes miejskim nowicjuszem, stad spiesze wytlumaczyc, ze miasto nie oznacza, ze ma byc w nim glosno przez 24h! Wrecz przeciwnie: jest to przestrzen, w ktorej szczegolna uwage powinno poswiecac sie utrzymywaniu wzglednej ciszy. Jest to po prostu oznaka szacunku dla innych osob.Innymi słowy: Nie rób drugiemu co Tobie nie miłe. PS. Jak nie trudno sie domyslic, ze po Polu Mokotowskim strasznie niesie dlatego kluby moga przeszkadzac ludziom mieszkajacym nawet w sporej odleglosci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bacha Re: Park jest dla wszytkich ludzi! IP: *.dip.t-dialin.net 20.08.09, 23:54 Dokladnie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alek Dokladnie-- zamknac wszystko! w parku powinny IP: *.dyn.grandenetworks.net 20.08.09, 23:34 powstac tylko pomniki bohaterow powstan (1-2 powastania warszawskiego, 2-3 listopadowego, 3-4 dla styczniowego) + kilka pomnikow papieza. mysle ze przydalby sie tam takze dom bozy (swiatynia opacznosci v2). jest to miejce sklaniajace do zadumy. ewentualnie powinny tam byc ogrodki dzialkowe zapewniajace "godne zycie" w miejskiej pustyni dla ludu warszawy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bacha Re: Za głośno na Polu Mokotowskim. Uciszcie knajp IP: *.dip.t-dialin.net 20.08.09, 23:51 Stolica kraju, badz co badz z aspiracjami, znaczy takze rozrywka. Inaczej nikt tu nie zajrzy. Gdzies ta rozrywka musi sie odbywac. Oczywiscie, ze w centrum miasta! Jesli mieszkancy centrum miasta nie sa w stanie zaakceptowac faktu, ze mieszkaja w atrakcyjnej czesci (centrum) miasta ze wszystkimi tego konsekwencjami, to zostaje im wyprowadzka w zaciszne peryferia. Polecam! A i sporo gotowki w kieszeni! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wawiak Pola to centrum?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.09, 00:04 A dlaczego kluby muszą być w centrum a nie na Kabatach? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotr73 Re: Za głośno na Polu Mokotowskim. Uciszcie knajp IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.09, 00:05 Wiesz, rozrywka to szerokie pojęcie. Dla jednego oznacza wieczór w filharmonii, dla drugiego mordobicie w remizie. Chodzi o to, że sytuacja na Polach Mokotowskich pokazuje do czego prowadzi "anarchia nagłośnieniowa" - właściciel kupuje hiper-mega-kolumny i puszcza ile fabryka dała. To zresztą ogólnopolska moda jakaś - musi dudnić na trzy wiorsty, bo jak nie dudni to smutno jest i nie ma "rozrywki". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mies Re: Za głośno na Polu Mokotowskim. Uciszcie knajp IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.09, 00:09 Do miasta zaglada sie z innych powodów niz tania i glosna rozrywka. POWTARZAM: MIESZKANCY MIASTA (ROWNIEZ CENTRUM) MAJA TAKIE SAME PRAWO DO CISZY JAK MIESZKANCY WSI, CZY MIEJSCOWOSCI PODMIEJSKICH. PRoponuje przyswoic sobie zasade: NIE ROB DRUGIEMU, CO TOBIE NIE MILE. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mokotowianin Ale u Polaków niestety jest jak u Arabów! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.09, 22:26 Musi być głośno, kolorowo i brudno, bo inaczej tłuszcza źle się czuje! Niestety wzorcem niczym Sevres naszej narodowej rozrywki jest grill, beczka z piwem i "umc, umc..." do białego rana, zaś szczytem możliwości kulturowych jest jarmarko-odpust w centrum miasta. Później tylko do wszystkich mamy pretensję, że jesteśmy traktowani jak dzikusy a jedyne z czym kojarzy się Polska to pierogi, kiełbasa i wódka... Najłatwiej zrzucić winę na "antypolonizm". Przecież muzyka klasyczna i dramat to byłoby traumatyczne przeżycie przypominające o tym jak dziadkowie zza płotu oglądali podobne rzeczy w pobliskim dworze. Argumentu z Central Parkiem proponuję nie przywoływać, bo nam bliżej do Greenpointu a nie Manhattanu… Niestety… PS Zaraz pewnie jakiś napływowy, rodem z Garwolina specjalista od metropolii, trzymający kartofle w piwnicy a buty na klatce, pouczy Panią w „wielkim mieście tak musi być…” Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KaSk Re: Za głośno na Polu Mokotowskim. Uciszcie knajp IP: *.aster.pl 20.08.09, 22:27 przynajmniej jest jakaś konsekwencja - niedawno ratusz zaprezentował swój kolejny genialny pomysł z serii "nie będzie niczego", czyli ograniczenie imprez na Starówce (jakby teraz się tam dużo działo). teraz apel o ograniczenie "nocnych knajp" bo jest ich AŻ 9 na TYLKO 65 hektarach. co prawda niektóre rzeczy wokół Pól Mokotowskich to po prostu syf, jednak robienie rezerwatu tak blisko centrum wcale nie jest lepsze. szkoda, że tak niewiele z tych 65 hektarów jest sensownie zagospodarowanych, baa - w ogóle zagospodarowanych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mokotowianin Takie są przepisy! 22.00 jest cisza nocna! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.09, 22:35 To kolejny problem Polaków - nigdy nie są w stanie przestrzegać prawa chyba, że ktoś ich do tego zmusi pałą. Później wspominają go z wdzięcznością, że "dobry pan był", bo "posłuch miał i potrafił kijem obić" (vide Piłsudski). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piotr Re: Takie są przepisy! 22.00 jest cisza nocna! IP: *.subscribers.sferia.net 20.08.09, 22:49 jak komu przeszkadza to wyjazd na wieś ! to miasto i tu się żyje całą noc Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wawiak O prawdziwy polak-legalista! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.09, 22:53 I do tego przedstawia głęboki poziom dyskursu! Domyślam się, że przebył długą drogę PeKaeSem do naszego pięknego miasta... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mie Re: Takie są przepisy! 22.00 jest cisza nocna! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.09, 23:10 MIESZKANIE W MIESCIE NIE OZNACZA, ZE MA BYC W NIM GLOSNO. JEZELI TEGO NIE ROZUMIESZ - PROPONUJE POWRÓT NA WIEŚ. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Warsen Takie przepisy,cieciu,to są w twoim zasranym bloku IP: *.chello.pl 20.08.09, 22:54 a nie w mieście,na terenach publicznych.To może jeszcze ruch uliczny zatrzymasz i lotnisko zamkniesz,pacanie z Grójca? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wawiak To sobie wiejski głupku poczytaj! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.09, 22:58 Kolejny polaczku do ćwiczenia pałką w ramach misji cywilizacyjnej. Art. 51. § 1. Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny. § 2. Jeżeli czyn określony w § 1 ma charakter chuligański lub sprawca dopuszcza się go, będąc pod wpływem alkoholu, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny. § 3. Podżeganie i pomocnictwo są karalne. A teraz palancie spróbuj wydrzeć mordę przed najbliższym komisariatem.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jeszcze głośniej!! Re: Za głośno na Polu Mokotowskim. Uciszcie knajp IP: 80.72.46.* 20.08.09, 22:28 w D.U.P.I.E.!!! mongole. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jarecki Re: Za głośno na Polu Mokotowskim. Uciszcie knajp IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 20.08.09, 22:34 Odpowiedź jest bardzo prosta - tam gdzie nikomu nie będziecie przeszkadzać. W kraja cywilizowanych osiedla mieszkaniowe to enklawy ciszy. Polska do tych krajów nie należy i jeszcze długo nie będzie należeć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Za głośno na Polu Mokotowskim. Uciszcie knajpy! IP: *.aster.pl 20.08.09, 22:41 Ten artykuł brzmi jak żart. Pola Mokotowskie powinny tętnić życiem i czy to się komuś podoba czy nie, jest wówczas głośno. Warszawiacy i goście chcą się bawić i nie można im tego zabronić. Jeżeli ktoś chce ciszy i spokoju niech wyprowadzi się z miasta na wieś lub do lasu. W mieście zawsze jest głośno, bo taka jest specyfika dużych miast. Czy autor artykuły oczekuje, że stolica będzie szła spać o 22:00??? Za chwilę będą protesty, aby zamykać ulice, zabronić jazdy samochodami w nocy, itp. Jestem tym artykułem oburzony i protestuję przeciwko zawłaszczania Pól Mokotowski bardzo wąskiej grupie osób mieszkających w pobliżu parku. Pozostawmy ten park wszystkim warszawiakom, którzy po prostu potrzebują miejsca do zabawy. Sąsiedzi parku w cale nie są lepsi od developerów, którzy chcą zabudować park - zawłaszczają ten kawałek zieleni w inny sposób. Zachęcam szanowną Gazetę Wyborczą do rozpoczęcia krucjaty, aby parki i przestrzeń publiczna służyła wszystkim warszawiakom, a nie podlegała decyzjom wąskich grup mieszkających w pobliżu takich przestrzeni. Jeżeli ugniemy się pod tym wezwaniem za chwilę trzeba będzie zamykać o 22:00 Stare Miasto, Krakowskie Przedmieście czy Nowy Świat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jarecki Re: Za głośno na Polu Mokotowskim. Uciszcie knajp IP: *.197.158.213.umts.dynamic.eranet.pl 20.08.09, 22:52 "[....]Jeżeli ugniemy się pod tym wezwaniem za chwilę trzeba będzie zamykać o 22:00 Stare Miasto, Krakowskie Przedmieście czy Nowy Świat." "Tętnienie życiem" nie musi oznaczać prymitywnego rykowiska jakim staje Pole Mokotowskie. Od czasu do czasy bywam w Wiedniu - tam na starówce życie w niewątpliwie tętni, ale w kulturze i spokoju a nie licytacji na decybele. Odpowiedz Link Zgłoś
dorsai68 Re: Za głośno na Polu Mokotowskim. Uciszcie knajp 20.08.09, 23:21 Kolego, niech sobie tętni życiem. Tyle że w porządnie wytłumoionym akustycznie obiekcie. Zamykanie i zakazywanie to przesada, ale przesadą jest też urządzenie sąsiadom przymusowego słuchowiska. Bawicie się po prostu w miejscach, które stworzono "po taniości": ich uciążliwość wykracza znacznie poza granice obiektu. I właśnie takie miejsca trzeba albo odpowiednio wytłumić, byście mogli się wyszaleć, albo bezlitośnie zlikwidować, jeśli właściciela nie stać na ich doprowadzenie do warunków określonych przepisami. I tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mokotowianin Pełne poparcie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.09, 23:33 W Wawie jest masa miejsc, które po odpowiedniej aranżacji będą się do tego nadawały (Stalowa, Ordona, Towarowa, Karolkowa, Kolejowa etc.). Zresztą dają świetne pole do popisu dla architektów wnętrz. Tylko właścicielom dresiarskiego Bolka nie chce się zainwestować. Można pogodzić interesy obu stron tylko trzeba chcieć (i kochać Warszawę) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mie Re: Za głośno na Polu Mokotowskim. Uciszcie knajp IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.09, 23:37 Totalna bzdura "Halas jest specyfika wielkich miast" - proponuje najpierw troche pozwiedzac (cos wiecej niz Egipt i Turcje), a dopiero potem sie wypowiadac. MIESZKANCY MIAST MAJA TAKIE SAMO PRAWO DO CISZY JAK MIESZKANCY WSI. Dlatego powinienes sie bawic w taki sposob, zeby nie przeszkadzac innym. Jezeli tego nie rozumiesz - proponuje przeniesc imprezy pod okna Twojego domu, a takze okna Twojej mamy i dziadkow. Moze wtedy cos do Ciebie dotrze. JEzeli dalej nie bedziesz rozumial - proponuje wrocic na wies, poniewaz ewidentnie mieszkanie w miescie jest dla Ciebie zbyt duzym wyzwaniem intelektualnym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Za głośno na Polu Mokotowskim. Uciszcie knajp IP: *.aster.pl 21.08.09, 09:11 Tak się składa, że bardzo często podróżuje służbowo. Odwiedzam minimum kilka miast każdego roku. W Egipcie czy Tunezji jeszcze nie byłem a więc nie wiem jak tam jest. Napisałem to na przykładzie miast europejskich. Poza tym nie jestem "smarkaczem" jak to sugerujesz, ale dojrzałym mężczyzną i głową rodziny. Nie rozumiem intencji Waszych wypowiedzi, aby zabawa się odbywała, ale na obrzeżach miasta. Środek chcecie pozostawić emerytom. To jest wbrew logice, bo młodzi wolą bawić się w centrum. A poza tym, za chwilę emeryci mieszkający na przedmieściach też zaprotestują. Tak się dzieje teraz w przypadku budowy obwodnic i całej miejskiej infrastruktury. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mieszkaniec Re: Za głośno na Polu Mokotowskim. Uciszcie knajp IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.09, 22:44 We wszystkich oddalonych od dzielnic mieszkalnych oraz wyciszonych miejscach, takich jak np. tereny pofabryczne. Tylko tam jest miesce dla klubow. Dodatkowo proponuje zastanowic sie nad rodzajem preferowanej rozrywki. Byc moze spokojne spotkanie ze znajomymi przy lampce wina (coraz bardziej dostępnego cenowo) mogloby zastapic chlanie piwa i oszukanej wódki w pozostawiajacej wiele do zyczenia knajpie-spelunie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czteropak I po co było walczyć z deweloperem? IP: *.chello.pl 20.08.09, 22:45 Były by "apartamenty",była by cisza i spokój.I pieski miały by gdzie sr...... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxx Re: Za głośno na Polu Mokotowskim. Uciszcie knajp IP: *.acn.waw.pl 20.08.09, 22:47 Chcecie się bawić? Proszę bardzo, ale buda ma być tak wyciszona, że na dwa kroki od niej nie słychać tego umc! umc! dla debili. I nie tylko na Polu Mokotowskim, ale wszędzie. Należy spacyfikować każdego debila puszczającego zbyt głośno muzykę - a zbyt głośno oznacza zawsze wtedy, gdy słyszy to sąsiad, który nie ma ochoty tego słyszeć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wawiak Proponuję zrobić zagłebie klubowe na Kabatach! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.09, 22:48 A co?! Tam jest miejsce jak znalazł! Białołęka i Miasteczko Wilanów też świetne! Skoro Mokotów i Ochota, to Kabaty też! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a. Za głośno na Polu Mokotowskim. Uciszcie knajpy! IP: *.chello.pl 20.08.09, 22:55 wg mnie knajpki z piwkiem i winkiem tak, czynne jak najbardziej do późna, ale pod warunkiem ze bez koszmarnej potańcówki (jak w niejakim Lolku - żenada i masakra :-) no i bez umcy-umcy... Przecież to fajnie posiedzieć ze znajomymi w parku i się napić :) Umcy umcy tylko przeszkadza w rozmowie :/ Nie można by wydawać koncesji na alko z warunkiem, że nie ma głośnikó na zewnątrz ani słabej kapeli na żywo?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mokotowianin Też tak uważam! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.09, 23:26 Sto razy wolę ciche kawiarnie na Mokotowie (np. Lokalna). Ale nie wszyscy chcą (potrafią) rozmawiać :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: baret Re: Za głośno na Polu Mokotowskim. Uciszcie knajp IP: 82.210.133.* 20.08.09, 23:28 nie miejcie złudzeń - powiązania włascicieli np. bolka i lolka z urzędnikami miasta są bardzo widoczne. I nikt nie pozwoli by im krzywda sie stała. Na urzędnikoów którzy się przeciwstawią są nasyłani dziennikarze np. z TV (że są np. złym przykładem urzędników którzy dławią przedsiębiorczość - to cytat) lub ich przełozeni marginalizują ich kompetencje. wątpię by coś sie w temacie zmieniło. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotr73 Hałasowi stanowcze nie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.09, 23:16 Popieram apel autorki listu wszystkim kończynami. Mieszkam na Kolonii Staszica i nawet zamknięte dźwiękoszczelne okna nie pozwalają uciec przed tym łoskotem. Zabawa, knajpki otwarte do białego rana - proszę bardzo, byle bez tego "umcy-umcy". Tzn. niech będzie muzyka, ale na Boga nie tak głośna, jakby front przechodził. Skąd się w ogóle wzięła ta moda, że muzyka musi OGŁUSZAĆ, bo inaczej nie ma dobrej zabawy? Jeżeli u mnie jest tak głośno, to co się musi dziać w tych knajpach? Przecież tam nie da się słowa zamienić. Może zresztą o to chodzi - może to rozrywka dla ludzi, którzy nie mają sobie nic do powiedzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: janek Za głośno na Polu Mokotowskim. Uciszcie knajpy! IP: 89.72.51.* 20.08.09, 23:20 Jakim prawem autor tekstu pisze w imieniu mieszkańców/użytkowników. Tekst powinien być typu moim zdaniem... itp. Ale cóż...jaki central park tacy dziennikarze. Jeśli chodzi o enklawy spokoju i porównania to dlaczego nie akurat pole mokotowskie ma być oazą spokoju. Przecież w Warszawie są inne parki, laski itp. A ja chcę żeby na polach było jeszcze głośniej i bardziej imprezowo żebym na starość nie musiał jeździć daleko żeby pooglądać młode laski. ave Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alf/red/ Re: Za głośno na Polu Mokotowskim. Uciszcie knajp IP: *.static.zebra.lt 20.08.09, 23:34 > A ja chcę żeby na polach było jeszcze głośniej Ciekawa sprawa: wielbiciele hałasu używają liczby mnogiej, a cisi pojedynczej. Którzy mają rację? :-D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: airone sami się uciszcie! IP: *.acn.waw.pl 20.08.09, 23:30 najlepiej żeby nie było niczego w tym smutnym jak p.. mieście. zamknijcie kluby, kawiarnie, puby, może boiska też bo tam dużo przeklinają. drogi bo dużo wypadków. szkoły bo wychowują bandytów. gratuluje! ludzi z takimi pomysłami zapraszam do Afganistanu albo do Iranu. Tam będziecie mieli spokój Odpowiedz Link Zgłoś
dorsai68 Re: Za głośno na Polu Mokotowskim. Uciszcie knajp 20.08.09, 23:48 Gość portalu: wawker napisał(a): > tak najlepiej zamknąć pole mokotowskie na 4 spusty. > Były ogródki nad Wisłą też było zle.. to niby gdzie mamy bawić się my młodzi??? Kolego, bawcie się. Tyle że w porządnie wytłumoionym akustycznie obiekcie. Zamykanie i zakazywanie to lekka przesada, ale przesadą jest też urządzenie sąsiadom przymusowego słuchowiska. Bawicie się po prostu w miejscach, które stworzono "po taniości": ich uciążliwość wykracza znacznie poza granice obiektu. Takie miejsca trzeba odpowiednio wytłumić, byście mogli się wyszaleć, albo bezlitośnie zlikwidować. Goście robią na prawdę potężną kasę na tych imprezowniach. Odpowiednia presja i skończy się problem. Wy będziecie nadal mieli miejsca do zabawy, a sąsiedzi względą ciszę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kosmosiki Re: Za głośno na Polu Mokotowskim. Uciszcie knajp IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.09, 00:06 > Takie miejsca trzeba odpowiednio wytłumić Nic nie trzeba tłumić. Dobrze zaprojektowany i wdrożony sound system (czyli taki napewno nie najtańszy) jest w stanie nagłośnić outdoorowy "parkiet" na 500 osób przy czym głośno to będzie jedynie na tym parkiecie. Widziałem kilka razy takie instalacje - np. w Berlinie jak jeszcze stary Tresor funkcjonował czasami była dodatkowa "scena" przed klubem. W najbliżej okolicy (wystarczy przejść przez ulicę) są budynki mieszkalne - narzekali na hałas, więc wdrożono jakiś prototypowy system JBL - faktycznie były to cztery małe (takie jak od zwykłej domowej wierzy) nabite głośniczki i dawały bardzo głośno na parkiet, ale kawałek dalej już nie było tak głośno (było słychać, ale nie tak żeby to mogło przeszkadzać przez normalne ściany i szyby budynku mieszkalnego). Da się. Oraz zgadzam się, że organizatorzy imprez w Warszawie jadą po taniości przy czym sobie wcale tanio nie liczą. Już pal sześć sprzęt (najgorsze szroty jakie się znajdą - mało jest klubów z dobrym nagłośnieniem) ale ostatnio byłem w chyba "trendowym" klubie przy ul. Nowy Świat 25 - ceny europejskie, 7zł za 0,33 Coca-Coli przy tym dostałem ciepłą, bez gazu i bez lodu. To już jest takie cwaniakowanie na drobną skalę (jak tu na lodówce i koli przyciąć). Clubbing w stolicy - żenada. Odpowiedz Link Zgłoś
dorsai68 Re: Za głośno na Polu Mokotowskim. Uciszcie knajp 21.08.09, 00:27 Oczywiście że tak można, ale jest to znacznie droższe rozwiązanie niż izolacja akustyczna (choćby z głupiej wełny mineralnej . Nie sądzisz chyba ze ci "biznesmeni" z Pola Mokotowskiego (jak czytam z Nowego Światu też) pójdą w "koszty" by klient był zadowolony i sąsiedzi nie szukali sposobu na likwidację hałaśliwego "biznesu" w sąsiedztwie. TO taka polska szkoła biznesu - klienta wydoić jak najmniejszym kosztem, a najlepiej obrotów wcale nie księgować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kosmosiki Re: Za głośno na Polu Mokotowskim. Uciszcie knajp IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.09, 00:52 > Oczywiście że tak można, ale jest to znacznie > droższe rozwiązanie niż izolacja akustyczna > (choćby z głupiej wełny mineralnej . Tak ale na Polu Mokotowskim te co hałasują to są głównie półotwarte albo w ogóle otwarte przybytki. Różnica między Warszawą, a Berlinem jest taka, że Berlinie klub to biznes, jeżeli mieszkańcy się skarżą (i mają podstawy prawne) to należy ponieść większe środki aby utrzymać biznes nie denerwując przy okazji mieszkańców. Bo tam działa prawo. W Polsce ktoś po prostu w parku wystawia na jakimś prowizorycznym terenie, półlegalnie duże głośniki i w dupie ma otoczenie. Przecież wie, że zanim cokolwiek ktoś z tym zrobi to on wyjdzie na swoje i w najgorszym wypadku przeniesie się gdzie indziej. Niestety to jest szersza kwestia naszej mentalności jak naród - nie szanujemy innych, zachowujemy się niekulturalnie itd. Kiedyś w dyskusji na forum Gazety ktoś wyrażał zdziwienie w formie mniej więcej "słuchajcie jakie te niemiaszki to debile - nikt po 22 nie bierze kompieli pod prysznicem i nie trzaska drzwiami na klatce"... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pancio Za głośno na Polu Mokotowskim. Uciszcie knajpy! IP: *.chello.pl 20.08.09, 23:51 Co za bzdury. Odpowiedz Link Zgłoś
mk72 Za głośno na Polu Mokotowskim. Uciszcie knajpy! 21.08.09, 00:30 Mieszkańcy okolic Pola Mokotowskiego chcą zrobic z niego skansen, tak jak to sie dzieje ze Starówką, gdzie po 22 nie wolno głośniej nic powiedzieć, nie mówiąc juz o zorganizowaniu jakiegos koncertu. Ten sam problem dotyczył ogródków piwnych nad Wisłą i wywołał gorącą debatę także na tym forum. Proszę więc redakcję, aby nie była jednostronna i nie udostępniala swych łamów tylko zwolennikom ciszy i spokoju. Inaczej całe miasto przekształci się w skansen, w ktorym nic się nie dzieje. Oczywiście, tu może być jakieś pole do kompromisu. Na przykład: w tygodniu knajpy grają ciszej, mogą być głośniejsze w weekendy (piątki, soboty). Ale obawiam się, że przy takim podejściu mieszkanców okolic, jakie przedstawiono w artykule, nie ma miejsca na żaden kompromis. Żyjemy w wielkim mieście, w którym mieszka wielu młodych ludzi pragnących się zabawić, co nieuchronnie niesie ze sobą hałas. Wladze miasta powinny się zastanowić, czy chcą postawić na tych młodych ludzi i wyjść na przeciw im potrzebon, czy ulegać naciskom emerytów i rencistów, którzy chcieliby, żeby przez 24 godziny na dobę było w okolicy cicho jak makiem zasiał i nic się nie działo. Cóż, każdy będzie miał okazję ocenić radnych i prezydent miasta już za rok, w wyborach samorządowych. Odpowiedz Link Zgłoś
dorsai68 Re: Za głośno na Polu Mokotowskim. Uciszcie knajp 21.08.09, 00:47 A cóż to za równanie: młodzi, którzy chcą się zabawić i emeryci, którym wszystko przeszkadza. Otóż nie tylko "szczawie i emeryci". Jest też bardzo duża grupa ludzi, którzy wyrośli już ze szczenięctwa i nie rajcuje ich łomotanina z "klubów", a jeszcze nie muszą pomagać sobie laseczką by dotrzeć do kibelka i każdy odgłos ich drażni. Wyobraź sobie teraz, że ta grupa, której przedział wieku z dużym prawdopodobieńswem można ustalić na między 30 a 60 lat, nie ma nic przeciwko zabawie przy muzyce, ale wtedy, gdy do tej zabawy nikt ich nie zmusza. Co ciekawe, ci ludzie również mieszkają w Warszawie, także w centrum miasta, nie tylko na Kabatach czy Białołęce. Mają pracę, dzieci i czasami ochotę na to, by we własnym domu mieć odrobinę spokoju. To, co dzieje się dziś na Polu Mokotowskim kojarzy mi się z wiejską zabawą w remizie. Niech cały powiat wie, że we wsi impreza: byle co, byle jak, byle głośno. Żałosne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agnieszka Za głośno na Polu Mokotowskim. Uciszcie knajpy! IP: *.aster.pl 21.08.09, 06:57 Chcialam dodac tylko swoj zdecydowany glos poparcia dla walki z nielegalnym halasem. Wiem co to znaczy i jak to zmienia nasze zycie. Co to znaczy co wieczor miec uszarpane nerwy i nieprzespane noce. Nie rozumiem, dlaczego policja nie reaguje na zgloszenia o zaklocaniu spokoju - bo przeciez przepisy sa jednoznaczne. Mysle, ze powinnismy byc konsekwentni i zglaszac kazde zaklocenie, domagac sie interwencji policji i popierac innych kiedy probuja walczyc z halasem. Wlasnie po to jest prawo, zeby rostrzygac kwestie sporne i po to jest policja, zeby egzekwowac jego przestrzeganie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sąsiad Pola Za głośno na Polu Mokotowskim. Uciszcie knajpy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.09, 08:06 Słonie słyszą swoje niskie tony z odległości kilkudziesięciu, a nawet kilkuset mil. Zaś wieloryby w wodzie komunikują się z odległości nawet kilku tysięcy mil. Pole Mokotowskie rzeczywiście nie jest ani oceanem ani afrykańską sawanną. Ma tylko "65 ha". Jednak rzecz nie tyle w wielkości przestrzeni, lecz w braku kultury twórców nocnych hałasów. Między dźwiękami tolerowanymi przez odbiorcę, a nie - tkwi w różnicy natężenia . Jeśli natężenie dźwięku drażni odbiorcę nawet na odległość, to jaka jest jego "potęga" w bliższej odległości. Tyle tylko, że "bezpośredni" odbiorcy tych dźwięków już nie "słyszą" lecz "czują" przez skórę, całym ciałem - jak słonie i wieloryby. Dlatego rozkwita królestwo niskich tonów w środowisku nocnej "ciszy". (Lecący samolot w nocy jest słyszalny z odległości kilkuset kilometrów, podobnie jak bębny "tam-tam" w Afryce). Dlatego rozwiązanie uciążliwości "życia nocnego" w dużym mieście (nie tylko w Warszawie) nie może sprowadzać się do "zlikwidowania" lecz do niezbędnego ograniczenia hałasów i ich rzeczywistych przyczyn. Dotyczy to nie tylko Pola Mokotowskiego ale również knajp i restauracji, klubów, licznych imprez letnich na świeżym (a raczej otwartym)powietrzu. Niektórych np drażnią sylwestrowe wybuchy rac i petard, niektórych "tradycyjne" wielkanocne, a niektórych nawet bicie dzwonów na kościelnych wieżach. Nie wypada nawet już wspominać "tupania" kota czy "tupotu białych mew o pusty pokład". Organy porządku publicznego - w tym sanepid powinny rygorystycznie przestrzegać (i karać za naruszenia) norm hałasu w przestrzeni miejskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
anmanika Re: Za głośno na Polu Mokotowskim. Uciszcie knajp 21.08.09, 10:17 Mieszkam sama na Starówce więc poniekąd czuję się wywołana do tablicy. Zarówno ja i moi sąsiedzi nie mamy nic naprzeciw by nasza dzielnica tętniła życiem. I niech tak będzie tylko z umiarem. Niestety jest tak, że skoro organizator uzyskał pozwolenie, za punkt honoru uznaje by impreza była słyszana aż w Śródmieściu. I dlatego mieszkańcy protestują gdy po raz kolejny nawet rozmawiać z domownikiem się nie da nawet przy zamkniętych oknach. A tak łatwo jest pogodzić zwaśnione strony. Utrzymywać stosowny poziom dzwięku i wtedy ludzie mogą się bawić a mieszkańcy funkcjonować. Argument, że miasto to nie wieś jest częsciowo nietrafiony, bo zarówno na wsi jak w mieście żyją ludzie i jak mówi jedno mądre przysłowie: "Wolność jednego człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka." Norma prawna: Żaden mieszkaniec UE nie powinien być narażony na hałas o poziomie zagrażającym zdrowiu lub jakości życia. Poziomy ekspozycji na hałas LAeq w porze nocnej: ekspozycja populacji na hałas o poziomie powyżej 65 dB powinna zostać zlikwidowana; pod żadnym pozorem nie wolno dopuścić na ekspozycję na hałas o poziomie powyżej 85 dB - DYREKTYWA 2002/49/WE. Dopuszczalny poziom hałasu w terenie zabudowanym w porze dziennej wynosi 60 dB (od 6.00 do 22.00); w porze nocnej - 50 dB. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obywatel Za głośno na Polu Mokotowskim. Uciszcie knajpy! IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 21.08.09, 09:55 Bzdury! Mieszkam tuż przy parku i prawie nie słychać imprez. Czasem dźwięk się odbije od bloku, ale to nie problem. Mieszkamy w Warszawie, stolicy tego kraju. Jak ktoś chce ciszę to proszę sobie kupić domek na wsi. Na pewno wyjdzie taniej niż mieszkanie w Stolicy. Wtedy pewnie będzie narzekać na szczekające psy i zbyt głośny szum drzew, bo Polakowi to wszystko przeszkadza... Odpowiedz Link Zgłoś
jhbsk Re: Za głośno na Polu Mokotowskim. Uciszcie knajp 25.08.09, 12:49 Wszędzie. Tylko nie przeszkadzajcie innym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Czeredys won Czeredys to złodziej!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.09, 20:10 Lepsze knajpy z muzyką niż ten złodziej Czeredys, który dając naokoło łapówki chciał pole zabudować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: uullaa Za głośno na Polu Mokotowskim. Uciszcie knajpy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.09, 22:08 Przed łomotem nie ma się gdzie schować. Wszędzie terror blangowiczów, którzy myślą, że im się należy zabawa, a kto nie lubi to zgred. Już nawet w dziczy nad jeziorami urządzają zabawy, a po wodzie niesie... Ci, którzy tego nie znoszą muszą ustępować. Ciszą nie wygram z hałasem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kate Za głośno na Polu Mokotowskim. Uciszcie knajpy! IP: 83.143.162.* 02.09.09, 15:42 A gdzie mają młodzi ludzie się bawić? Miasto ogólnie jest głośne i jak komuś się nie podoba to proponuję wyjechać na wieś. Cisza i spokój. Mnie na przykład bardzo przeszkadzają kościelne dzwony. Budzą mnie w niedzielę jak człowiek chce pospać. To może powinno się zakazać używania ich?? Odpowiedz Link Zgłoś