Biskupi znowu mącą. Listy, telefony, naciski

10.09.09, 11:08
Śmieszą mnie akcje biskupów w sprawie in vitro i naturalnych metod
zapobiegania ciąży.
Grupa staruszków w sukienkach i mycuszkach zastanawia się poważnie nad
występowaniem terminu śluzu gęstszego w pochwie.
Jak to traktować?



Jezus, Maria - Jarku, przegraliśmy następne wybory! I co teraz będzie?
Może nic, Leszku! W tobie nadzieja, bo ułaskawieniami uratujesz!
Porządziliśmy sobie i się wydało! Ale po to dostałeś to zadanie!
    • golddenwoman Re: Biskupi znowu mącą. Listy, telefony, naciski 10.09.09, 11:09
      jak traktowac? PO prostu zajmij sie własną........... ;))))))
      • porannakawa20 Re: Biskupi znowu mącą. Listy, telefony, naciski 10.09.09, 11:13
        golddenwoman napisała:

        > jak traktowac? PO prostu zajmij sie własną........... ;))))))

        ????
      • strikemaster Re: Biskupi znowu mącą. Listy, telefony, naciski 10.09.09, 19:50
        Problem polega na tym, że owi świątobliwi mężowie (?) zajmują się nie swoją.
    • bercik38 Re: Biskupi znowu mącą. Listy, telefony, naciski 10.09.09, 11:10
      porannakawa20 napisała:

      > Śmieszą mnie akcje biskupów w sprawie in vitro i naturalnych metod
      > zapobiegania ciąży.
      > Grupa staruszków w sukienkach i mycuszkach zastanawia się poważnie nad
      > występowaniem terminu śluzu gęstszego w pochwie.
      > Jak to traktować?
      >
      >
      >
      > Jezus, Maria - Jarku, przegraliśmy następne wybory! I co teraz będzie?
      > Może nic, Leszku! W tobie nadzieja, bo ułaskawieniami uratujesz!
      > Porządziliśmy sobie i się wydało! Ale po to dostałeś to zadanie!

      Głodnym chleb na myśli.
    • mariner4 Trwały celibat odbija się na psychice 10.09.09, 11:11
      To są niedopieszczeni faceci, którym brak kobiet rzucił się na mózg.
      M.
      • kieprze_paczynskich Re: Trwały celibat odbija się na psychice 10.09.09, 11:16
        > To są niedopieszczeni faceci, którym brak kobiet rzucił się na mózg.

        To było odwrotnie. Uszkodzenie mózgu objawia się u nich obsesjami seksualnymi
        połączonymi z panicznym strachem przed kobietami.
        • mariner4 Czyli Kaczynscy powinni zostać księżmi? 10.09.09, 11:26
          To logiczne biorąc pod wagę Twój post.
          M.
      • pies_na_czarnych.o Re: Trwały celibat odbija się na psychice 10.09.09, 11:30
        mariner4 napisał:

        > To są niedopieszczeni faceci, którym brak kobiet rzucił się na
        mózg.
        > M.

        :o))
        Oni wola ministrantow, a to jest inne przezycie.
        • Gość: ministrant Re: Trwały celibat odbija się na psychice IP: *.adsl.alicedsl.de 10.09.09, 18:19
          W kraju zadymionym kadzidlem niczego innego nie mozna sie
          spodziewac.
    • piwi77 Re: Biskupi znowu mącą. Listy, telefony, naciski 10.09.09, 18:28
      Troche wynika to ze zboczeń, typowych u funkcjonariuszy kościoła
      katolickiego, trochę z przyzwyczajeń, jak to bywało za poprzedniego
      papieża, że na widok biskupiego łacha, największym w naszym kraju
      uginały się nogi. Ale dzisiaj to już inne czasy.
    • strikemaster Re: Biskupi znowu mącą. Listy, telefony, naciski 10.09.09, 19:49
      > Jak to traktować?

      Niestety poważnie, bo oni mają w tym kraju władzę. :(
    • l.george.l Re: Biskupi znowu mącą. Listy, telefony, naciski 11.09.09, 00:12
      Zastanawiam się, czy odrzucenie inicjatywy społecznej penalizującej zabiegi in
      vitro może nas satysfakcjonować. Uważam, że za mało jest głosów potępiających
      naciski biskupów, które oddalają nas od idei państwa świeckiego. Niesiołowskiego
      list biskupów sprowokował do żartów, ktoś z lewicy uznał, że zmanipulowano osoby
      popierające projekt. A tu trzeba jasno i wyraźnie powiedzieć: miejsce biskupich
      listów jest w wychodku, a nie w poselskich skrzynkach.
    • wilma.flintstone Katolicki szacunek dla zycia? 11.09.09, 07:48


      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/10,88721,7025381,_Po_85_roku_zycia_nie_reanimuje_sie_chorych_.html
      • black-emissary Re: Katolicki szacunek dla zycia? 11.09.09, 10:16
        A masz jakieś informacje o religijnej motywacji tej dyspozytorki?
        • wilma.flintstone Re: Katolicki szacunek dla zycia? 11.09.09, 22:46

          Nie tylko o dyspozytorke chodzi, w filmie powiedziano nieco wiecej o
          tym jak sie w Polsce widzi leczenie starych ludzi. Nie wiem czy wiesz,
          ale Polki powyzej 60 roku zycia traca prawo do bezplatnej cytologii.
          Moga sobie albo zaplacic same, albo...coz...na cos w sumie umrzec
          trzeba. W kraju, w ktorym kazde zycie jest tyle samo warte.
          Teoretycznie.
          • black-emissary Re: Katolicki szacunek dla zycia? 11.09.09, 23:44
            Tylko co to ma wspólnego z katolicyzmem?
            Brak autostrad to też wina katolików? I porażki reprezentacji też? I brak sukcesów polskiej muzyki?
            • wilma.flintstone Re: Katolicki szacunek dla zycia? 12.09.09, 10:26
              black-emissary napisała:

              > Tylko co to ma wspólnego z katolicyzmem?

              Przepraszam Cie, Black, ale jesli nie widzisz co ewidentne dowody na
              brak szacunku dla zycia niektorych ludzi maja wspolnego z ideologia
              ochrony zycia gloszona w katolickim kraju i jeszcze to porownujesz
              do pilki noznej, to pozwol ze nie bede ciagnela tego watku, bo
              wystarczy ze na tym poziomie odpowiadaja mi etatowi medrcy forumowi.
              Wiem ze zawsze starasz sie byc obiektywna, ale tym razem chyba sie
              troche czepiasz.
              • black-emissary Re: Katolicki szacunek dla zycia? 12.09.09, 15:10
                Wilmo, ja bardzo chciałabym, żebyś mi wytłumaczyła ten związek.
                Jak sama zauważyłaś staram się być w miarę swych możliwości obiektywna i w tym
                wypadku widzę nieuzasadniony atak na katolików. Ani to, że w kraju mamy
                nominalne 90% ochrzczonych, ani to, że biskupi roszczą sobie prawa do pisania
                ustaw nie uprawnia moim zdaniem do przypisywania KK winy za wszystko złe co się
                tutaj dzieje ani nawet na stawianiu tego w opozycji do głoszonych przez owy zasad.

                Dobrze by było, gdyby KK zamiast życiem nienarodzonym zajął się tym już
                urodzonym, także i starszym. Ale jeżeli takiego ma konika to już ich problem,
                olać i iść dalej. Czepianie się KK o wszystko powoduje, że późniejsze ich krzyki
                o antyklerykalizmie brzmią odrobinę bardziej wiarygodnie.
                • piwi77 Re: Katolicki szacunek dla zycia? 12.09.09, 15:21
                  Uważam, że lekceważenie ludzi w starszym wieku nie jest bez związku
                  z przodującą ideologią obowiązującą w naszym kraju. To ona ma
                  dehumanizacyjny wpływ na postawy Polaków. I niech nikogo nie myli
                  nieustanne awanturowanie się naczelników kk dla upozorowania obrony
                  embrionów.
                  • black-emissary Re: Katolicki szacunek dla zycia? 12.09.09, 15:40
                    piwi77 napisał:
                    > Uważam, że lekceważenie ludzi w starszym wieku nie jest bez związku
                    > z przodującą ideologią obowiązującą w naszym kraju.

                    KK zwalcza własny target celowo czy z głupoty?
                    • piwi77 Re: Katolicki szacunek dla zycia? 12.09.09, 15:44
                      Od kiedy człowiek chory jest jego targetem? Leży taki w szpitalu,
                      nie uczestniczy, najwyżej ostatnie namaszczenie można mu sprzedać,
                      ale to nie jest akcja, którą można powtarzać co tydzień.
                      • black-emissary Re: Katolicki szacunek dla zycia? 12.09.09, 15:55
                        W szpitalu masz kaplicę regularnie odwiedzaną przez chorych jak i ich rodziny.
                        Masz też księży codziennie kursujących po oddziałach z komunią, oferujących
                        spowiedź, a nawet - tak! - pomoc duchową.
                        Z tym, że mowa była o osobach starszych, a nie chorych, to nie do końca to samo,
                        choć jeden i drugi stan skłania do nawróceń, nic więc dziwnego, że w tych
                        właśnie grupach najłatwiej się księżom obracać.
                • piwi77 Re: Katolicki szacunek dla zycia? 12.09.09, 15:27
                  black-emissary napisała:

                  > Dobrze by było, gdyby KK zamiast życiem nienarodzonym zajął
                  > się tym już urodzonym, także i starszym.

                  Niby jak to sobie wyobrażasz? Zajęcie się życiem narodzonym wymaga
                  czegoś więcej niż tylko kłapania jęzorem, może nawet, o zgrozo,
                  wymagałoby pewnych nakładów. Natomiast bicie piany w obronie
                  zarodków nie kosztuje nic, a na naiwnych robi wrażenie, że kk staje
                  w czyjejś obronie.
                  • black-emissary Re: Katolicki szacunek dla zycia? 12.09.09, 15:33
                    piwi77 napisał:
                    > Niby jak to sobie wyobrażasz? Zajęcie się życiem narodzonym wymaga
                    > czegoś więcej niż tylko kłapania jęzorem, może nawet, o zgrozo,
                    > wymagałoby pewnych nakładów. Natomiast bicie piany w obronie
                    > zarodków nie kosztuje nic, a na naiwnych robi wrażenie, że kk staje
                    > w czyjejś obronie.

                    Jedno i drugie można uprawiać kłapiąc lub coś robiąc.
                    Walka o życie nienarodzone też może być praktyczna. Czy zamiast domagać
                    się zakazów aborcji i in vitro nie byłoby szlachetniejszym i efektywniejszym
                    proponować pomoc kobietom w niechcianej ciąży i kontaktować je z bezdzietnymi
                    parami?
                    Ale KK może sobie wybierać zarówno cel jak i sposób walki wedle własnych upodobań.
                    • piwi77 Re: Katolicki szacunek dla zycia? 12.09.09, 15:41
                      Nie ma wątpliwości, że kościołowi katolickiemu chodzi wyłącznie o
                      kłapanie, a los samych zarodków i ich właścicielek, tak na prawdę ma
                      głęboko w dupie. W ogóle go nie interesuje, że te zarodki, w których
                      obronie tak zażarcie staje, są za chwilę abortowane w szeroko
                      rozwiniętym podziemiu. Dla niego ważne jest jedynie, że ładnie
                      wygląda na zdjęciu na tle plakatów antyaborcyjnych.
                      • black-emissary Re: Katolicki szacunek dla zycia? 12.09.09, 15:53
                        Nie lubię generalizacji. Nie lubię też uproszczeń.
                        Nie mam żadnych wątpliwości, że istnieją związane z KK osoby, którym szczerze i
                        prawdziwie zależy na losie owych zarodków, a nawet ich właścicielek. Tyko te
                        osoby są mniej widoczne niż te fotografujące się na tle plakatów.
                        • piwi77 Re: Katolicki szacunek dla zycia? 12.09.09, 16:06
                          black-emissary napisała:

                          > Nie mam żadnych wątpliwości, że istnieją związane z KK osoby,
                          > którym szczerze i prawdziwie zależy na losie owych zarodków, a
                          > nawet ich właścicielek.

                          Też nie mam. Większość katolików, mimo deprawacyjnej roli ich
                          kościoła, jednak pozostaje ludźmi.
                          • black-emissary Re: Katolicki szacunek dla zycia? 12.09.09, 16:11
                            piwi77 napisał:
                            > Też nie mam. Większość katolików, mimo deprawacyjnej roli ich
                            > kościoła, jednak pozostaje ludźmi.

                            Nie oceniaj całości kościoła przez pryzmat hierarchów. Jak wszędzie ci na
                            szczycie są najbardziej zdeprawowani. Ale istnieją całe rzesze dobrych i prawych
                            księży, zakonników i zakonnic.
                            • piwi77 Re: Katolicki szacunek dla zycia? 12.09.09, 16:23
                              black-emissary napisała:

                              > Ale istnieją całe rzesze dobrych i prawych
                              > księży, zakonników i zakonnic.

                              Jest to grupa, którą w najlepszym razie można nazwać aspołeczną. W
                              produkcie narodowym nie uczestniczy, dzieci nie wychowuje, żyje z
                              pieniędzy podatnika, nawet na ich ubezpieczenia musimy się wszyscy
                              złożyć. Zaiste dobra i prawa jest to grupa.
                              • black-emissary Re: Katolicki szacunek dla zycia? 12.09.09, 17:43
                                piwi77 napisał:
                                > Jest to grupa, którą w najlepszym razie można nazwać aspołeczną. W
                                > produkcie narodowym nie uczestniczy, dzieci nie wychowuje, żyje z
                                > pieniędzy podatnika, nawet na ich ubezpieczenia musimy się wszyscy
                                > złożyć. Zaiste dobra i prawa jest to grupa.

                                Co do pieniędzy to oczywiście się zgadzam, że nie powinni czerpać z państwowych.
                                Jeżeli jednak o aspołeczność chodzi - ich prawo takie życie wybrać, pomijając
                                kwestie pieniędzy nikomu tym nie szkodzą, a czasami nawet pomagają. Całkiem
                                często nawet.
                                • piwi77 Re: Katolicki szacunek dla zycia? 12.09.09, 18:24
                                  Tylko nie rozczulajmy się za bardzo nad tą ich pomocą. Nie przeczę,
                                  ze kiwną czasem palcem, ale na pewno nie za darmo. Do normalnego
                                  człowieka, tyrającego 8 godzin dziennie, często i dłużej, drżącego o
                                  swoje miejsce pracy, utrzymujacego i wychowującego dzieci, bardzo im
                                  daleko. Masz rację, każdy ma prawo do wyboru swej drogi życiowej i
                                  mam nawet zrozumienie, że ktoś postanowił zająć się wyłącznie swoim
                                  hobby, ale proszę nie stawiaj takich ludzi za wzór do naśladowania.
                • wilma.flintstone Re: Katolicki szacunek dla zycia? 12.09.09, 16:18
                  black-emissary napisała:

                  > Wilmo, ja bardzo chciałabym, żebyś mi wytłumaczyła ten związek.
                  > Jak sama zauważyłaś staram się być w miarę swych możliwości
                  >obiektywna i w tym wypadku widzę nieuzasadniony atak na katolików.



                  No moze to tak wygladalo, ale nie taki byl moj zamiar. Dla mnie ten
                  krotki reportaz byl kolejnym dowodem na to jak sie u nas "szanuje"
                  zycie narodzone. Kolejnym, po tym co wiem o losie dzieci
                  uposledzonych, ktore warte uwagi sa glownie w stanie embrionalnym, o
                  losie dzieci w domach dziecka czy o tym nawet jak sie traktuje
                  kobiety w ciazy zagrazajacej ich zyciu. Moze to brzmi jak
                  uogolnienie, aczkolwiek w zderzeniu z wprost z hieteryczna walka o
                  godnosc zygoty w Polsce, kazdy taki przypadek jeszcze bardziej wali
                  po oczach. I dlatego ja taki zwiazek widze, bo z jednej strony
                  jedyna sluszna ideologia, ktora sie probuje narzucic wszystkim, a z
                  drugiej tego typu przypadki...Nie chodzilo mi jednak o atakowanie
                  katolikow, a raczej o te ideologie, niestety, ale nie dajaca sie
                  oddzielic od polityki Kosciola katolickiego w Polsce.

                  Byc moze takie sytuacje jak te z reportazu to wina malo
                  realistycznych pogladow gloszonych przez Kosciol, ktore sprawiaja ze
                  Polacy maja moralne-etyczne rozdwojenie jazni. No bo jak sie
                  kierowac zasadami kompletnie nieprzystajacymi do rzeczywistosci i
                  otaczajacego swiata? Tym bardziej wiec Kosciol powinien szukac drog
                  dialogu z nowoczesnym czlowiekiem, a, w moich oczach, robi cos
                  zupelnie przeciwnego. I moze jest to i jakies cliché, ale nietrudno
                  sie potem dopatrywac zrodla problemow a nawet zla w tym co glosi.
                  • black-emissary Re: Katolicki szacunek dla zycia? 12.09.09, 18:27
                    Obrońcy zwierząt wolą zająć się czworonogami niż głodującymi afrykańskimi dziećmi. WOŚP koncentruje się na (polskich) dzieciach, a przecież mogłaby ratować staruszków. I tak dalej...

                    KK ma pełne prawo wybrać sobie krąg zainteresowań. Można krytykować ich stanowisko, można uznawać ich argumenty za absurdalne, motywacje za niskie, a metody za godne potępienia. Ale wskazywanie ich palcem w innych sprawach tylko dlatego, że nimi się specjalnie nie interesują to już moim zdaniem mocna przesada.

                    Co do dialogu KK z nowoczesnością natomiast - KK nie ma potrzeby się zmieniać, bo ludzie idą w hipokryzję. Gdyby wierni zaczęli hurtowo odchodzić z KK z powodu jego nierealistycznych zasad to zasady te by się zmieniły. A tak - po co?
                    • wilma.flintstone Re: Katolicki szacunek dla zycia? 12.09.09, 19:04
                      black-emissary napisała:

                      > KK ma pełne prawo wybrać sobie krąg zainteresowań. Można
                      >krytykować ich stanowisko, można uznawać ich argumenty za
                      >absurdalne, motywacje za niskie, a metody za godne potępienia. Ale
                      >wskazywanie ich palcem w innych sprawach tylko dlatego, że nimi się
                      >specjalnie nie interesują to już moim zdaniem mocna przesada.


                      No tak, tylko ze dla mnie ideologia wrzasku o szacunek dla zycia
                      poczetego i brak takiego samego nacisku na szacunek dla juz
                      narodzonego to nie sa rozne sprawy.


                      > Co do dialogu KK z nowoczesnością natomiast - KK nie ma potrzeby
                      >się zmieniać, bo ludzie idą w hipokryzję. Gdyby wierni zaczęli
                      >hurtowo odchodzić z KK z powod u jego nierealistycznych zasad to
                      >zasady te by się zmieniły. A tak - po co?


                      Coz, pozyjemy - zobaczymy. Moze sie to w koncu zmieni.
                      • black-emissary Re: Katolicki szacunek dla zycia? 12.09.09, 19:20
                        wilma.flintstone napisała:
                        > No tak, tylko ze dla mnie ideologia wrzasku o szacunek dla zycia
                        > poczetego i brak takiego samego nacisku na szacunek dla juz
                        > narodzonego to nie sa rozne sprawy.

                        To jest hipokryzja, do której każdy ma pełne prawo, także KK.
                        Z tym, że jeżeli już chcesz piętnować katolicką hipokryzję to doprawdy nie
                        trzeba szukać aż tak daleko, wystarczy zapytać co w praktyce robią by ratować
                        życie poczęte.

                        > Coz, pozyjemy - zobaczymy. Moze sie to w koncu zmieni.

                        Zmienia się. W ślimaczym tempie, ale się zmienia. Powoli, ale stabilnie
                        zmniejsza się liczba regularnie praktykujących, kościelnych ślubów, chrztów,
                        uczestników lekcji religii.
    • piwi77 Re: Biskupi znowu mącą. Listy, telefony, naciski 11.09.09, 07:57
      W sprawie in vitro biskupi popełniają błąd. Społeczeństwio nie
      popiera ich punktu widzenia i tę sprawę biskupi przegrają. A to jest
      coś na co sobie pozwolić nie mogą, bo przywódcom religijnym
      przegrywać nie wolno. Inaczej tracą aureolę mocy i nieomylności, a
      to jedyny kapitał, który posiadają.
      • l.george.l Re: Biskupi znowu mącą. Listy, telefony, naciski 11.09.09, 10:18
        Czyli co? Wojna? Czarni teraz dostaną wścieklizny, ich wypowiedzi, które od
        dawna są dla społeczeństwa obraźliwe, staną się jeszcze bardziej agresywne. I
        mamy symptomy zaszczutego zwierza. Liczba powołań kapłańskich spada, wiernych w
        kościele ubywa, w szkołach katecheci czują nienawistne spojrzenia, opinia
        publiczna zaczyna wyliczać zabór nieruchomości i koszty ponoszone przez budżet.
        Oby tylko jeszcze posłowie powstali z klęczek i wzorem Niesiołowskiego parskali
        śmiechem na biskupie pisma, to może pojawi się szansa na ucywilizowanie prawa i
        desakralizację państwa.
        • piwi77 Re: Biskupi znowu mącą. Listy, telefony, naciski 11.09.09, 10:35
          Z mojego punktu widzenia, gdyby episkopat zaczął otwarcie szaleć i
          obrażać społeczeństwo, nic lepszego nie mógłby uczynić.
          • kieprze_paczynskich Re: Biskupi znowu mącą. Listy, telefony, naciski 11.09.09, 12:07

            > Z mojego punktu widzenia, gdyby episkopat zaczął otwarcie szaleć i
            > obrażać społeczeństwo, nic lepszego nie mógłby uczynić.


            Ciiii!!! Bo jeszcze zaciną zęby i przełkną tę zniewagę.
            • l.george.l Re: Biskupi znowu mącą. Listy, telefony, naciski 11.09.09, 12:20
              Nie przełkną. Będą kąsać, bo kończy się ich byt.
              • piwi77 Re: Biskupi znowu mącą. Listy, telefony, naciski 11.09.09, 13:11
                Dokładnie tak. To nie są głupi ludzie, ale ich moc to przede
                wszystkim siła strachu jaki sieją u poddanych. Okazuje się, że gdy
                ów strach słabnie, tracą zwyczajnie nerwy i głowę i zaczynają
                zachowywać się nieracjonalnie.
    • mg2005 Re: Biskupi znowu mącą. Listy, telefony, naciski 11.09.09, 15:57
      porannakawa20 napisała:

      > Śmieszą mnie akcje biskupów w sprawie in vitro

      Mnie śmieszą niedoważone antyklerykały :)
      • strikemaster Re: Biskupi znowu mącą. Listy, telefony, naciski 11.09.09, 16:09
        Czyli jakiś pożytek z antyklerykałów masz, śmiech to zdrowie.
        A teraz nam ładnie podziękuj. :)
      • wilma.flintstone Re: Biskupi znowu mącą. Listy, telefony, naciski 11.09.09, 22:47
        mg2005 napisał:

        > Mnie śmieszą niedoważone antyklerykały :)

        Ja tam swoja wage sprawdzam regularnie.
    • mg2005 Re: Biskupi znowu mącą. Listy, telefony, naciski 11.09.09, 16:02
      Wczoraj w TV nt. inwitro wypowiadała się p.Jaruga-Nowacka (dość
      skutecznie punktowana przez J.Najfeld). Powiedziała, że zarodka nie
      można traktować jako człoieka, ale nie powiedziała kiedy zarodek
      staje się człowiekiem...
      • piwi77 Re: Biskupi znowu mącą. Listy, telefony, naciski 11.09.09, 16:07
        mg2005 napisał:

        > Wczoraj w TV nt. inwitro wypowiadała się p.Jaruga-Nowacka (dość
        > skutecznie punktowana przez J.Najfeld). Powiedziała, że zarodka
        > nie można traktować jako człoieka, ale nie powiedziała kiedy
        > zarodek staje się człowiekiem...

        Ale żeś mądry. To może Ty mi powiedz, w którym momencie
        przeistoczenia, podczas wypowiadania którego słowa, której sylaby,
        opłatek zamienia się w boskie ciało. Pytanie nie jest nieistotne,
        albowiem w tym przypadku mamy do czynienia z nieporównanie większym
        dramatem niż przejście życia z fazy zarodkowej do ludzkiej.


        • mg2005 Re: Biskupi znowu mącą. Listy, telefony, naciski 13.09.09, 14:16
          piwi77 napisał:

          > To może Ty mi powiedz, w którym momencie
          > przeistoczenia, podczas wypowiadania którego słowa, której sylaby,
          > opłatek zamienia się w boskie ciało.

          Z tym problemem zgłoś się na FR, a najlepiej zapytaj teologa albo
          swojego proboszcza :)


          --
          Rekomendacja
          Tow. Kapuścińskiego Ryszarda znam od października 1951 r. z pracy w
          organizacji ZMP-owskiej na uczelni.
          Tow. Kapuściński jest aktywistą organizacji ZMP-owskiej o wysokim
          poziomie politycznym, dużym wyrobieniu politycznym i organizacyjnym,
          wzorowej postawie moralnej.
          W okresie pracy i studiów na Wydziale Historycznym tow. Kapuściński
          przeszedł bardzo duży wzrost polityczny i organizacyjny.
          Pracę jego jako przewodniczącego ZW ZMP cechowała ofiarność i
          oddanie, młodzieńczy entuzjazm i zapał, bojowa postawa. W dużej
          mierze przyczynił się do nadania szerszego rozmachu pracy ZMP-
          owskiej na Wydziale.(...)

          Bronisław Geremek
          Nr leg. 0177096.
          Warszawa 30.VI.1952
          • piwi77 Re: Biskupi znowu mącą. Listy, telefony, naciski 13.09.09, 14:43
            mg2005 napisał:

            > Z tym problemem zgłoś się na FR, a najlepiej zapytaj teologa albo
            > swojego proboszcza :)

            Przepraszam, swojego kogo?
      • strikemaster Biedactwo, ja Ci powiem, dobrze? 11.09.09, 16:11
        forum.gazeta.pl/forum/w,29,96986846,97061601,Re_Dowod_na_nieistnienie_Boga.html
        • mg2005 Re: Biedactwo, ja Ci powiem, dobrze? 13.09.09, 14:14
          strikemaster napisał:

          > forum.gazeta.pl/forum/w,29,96986846,97061601,Re_Dowod_na_nieistnienie_Boga.html

          forum.gazeta.pl/forum/w,29,96986846,100202631,Re_Dowod_na_nieistnienie_Boga.html?wv.x=2


          --
          Rekomendacja
          Tow. Kapuścińskiego Ryszarda znam od października 1951 r. z pracy w
          organizacji ZMP-owskiej na uczelni.
          Tow. Kapuściński jest aktywistą organizacji ZMP-owskiej o wysokim
          poziomie politycznym, dużym wyrobieniu politycznym i organizacyjnym,
          wzorowej postawie moralnej.
          W okresie pracy i studiów na Wydziale Historycznym tow. Kapuściński
          przeszedł bardzo duży wzrost polityczny i organizacyjny.
          Pracę jego jako przewodniczącego ZW ZMP cechowała ofiarność i
          oddanie, młodzieńczy entuzjazm i zapał, bojowa postawa. W dużej
          mierze przyczynił się do nadania szerszego rozmachu pracy ZMP-
          owskiej na Wydziale.(...)

          Bronisław Geremek
          Nr leg. 0177096.
          Warszawa 30.VI.1952

      • black-emissary Re: Biskupi znowu mącą. Listy, telefony, naciski 11.09.09, 18:00
        Pani Najfeld coś skutecznie punktowała? Cud!
        Możesz dać linka albo streścić?
    • gangsta_rydzyk Re: Biskupi znowu mącą. Listy, telefony, naciski 12.09.09, 19:23
      Jeszcze troche a dziadki aby stwierdzić jednyną prawde objawioną
      bedą chcialy wlasno-ręcznie sprwadzac stan sluzu w pochwie. Swiętym
      palcem oczywiście :D
    • wilma.flintstone Rozdwojenie jazni... 13.09.09, 14:40

      Czarni widzac, ze raczej nici z ich zakusow zaczynaja troche
      pasowac, juz wczoraj czytalam o mozliwosci ewentualnej zgody KK na
      in vitro dla malzenstw. Dzis Zycinski mowi, zeby nie potepiac i ze
      wystarcza zasady chroniace embriony, ale takze ze:


      (...) nawet wprowadzenie praktycznych zasad chroniących ludzkie
      embriony przy stosowaniu metody in vitro, nie usuwa wszystkich
      zastrzeżeń etycznych wobec tej metody. - Musimy mieć świadomość, że
      jakiekolwiek by się wprowadziło rozwiązania (dotyczące ochrony
      embrionów) pozostaje jeszcze ten wątek, obecny w "Dignitas
      personae", najnowszym dokumencie Stolicy Apostolskiej, gdzie się
      podkreśla, że dziecko ma być zrodzone z aktu ludzkiego, aktu
      miłości
      .


      Czemu wiec maja problem z zaakceptowaniem aborcji ciazy z gwaltu???
      No przeciez aktem milosci raczej trudno to nazwac...
      • piwi77 Re: Rozdwojenie jazni... 13.09.09, 14:47
        Robisz błąd doszukując sie logiki w katolickich nauczaniach. Mędrcy
        watykańscy właśnie nie chcą, aby była w nich logika, bo gdyby była,
        niejedna owca zaczęłaby jeszcze sama, bez pomocy wszystkowiedzących,
        wyciagać swoje wnioski i przestałaby byc zdana wyłącznie na
        narzucane jej poglądy.
        • wilma.flintstone Re: Rozdwojenie jazni... 13.09.09, 14:56

          No chyba rzeczywiscie jestem zbyt niepoprawna optymistka wciaz
          szukajac w tych naukach sensu...
      • madzioreck Re: Rozdwojenie jazni... 13.09.09, 14:56
        Jeszcze nie zauważyłaś, że nie o logikę tu chodzi, tylko o ogłupienie ludzi?
        Człowiek kierujący się logiką to najczęściej człowiek myślący, a na takich
        kościołowi nie zależy. Masz robić co ksiądz każe, a nie myśleć.
    • piwi77 Tchórz obleciał nieomylnych biskupów. 13.09.09, 15:31
      Widząc, że tym razem zabrnęli za daleko i natrafili na mur polskiego
      społeczeństwa, nasz szanowny episkopat zaczyna wycofywać sie rakiem
      ze swojego poprzedniego stanowiska w sprawie in vitro i ustami
      najbardziej wygadanego Życińskiego próbuje relatywizować swe
      poprzednie stanowcze wypowiedzi.
      Panowie biskupi,
      w ten sposób tylko pogarszacie swą sytuację, lud aby był Wam wierny
      musi widzieć Waszą moc, musi się Was bać, a co widzi? Wasz strach,
      Waszą niepewność i tchórzliwe opuszczanie przez was podobno
      niezachwianych pozycji. Lud widzi, że jesteście nędzni, a to
      najkrótsza droga do Waszego końca.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja