Kradzież dzieci w świetle "prawa"

18.09.09, 09:54
Przykładem jest sprawa Róży oczywiście. Nie tylko
adwokat B.Falandysz widzi w tej sprawie drugie dno.
Pośpiech sądu, kręcenia lekarzy( raz mówią, że
pacjentka podpisała zgodę, innym razem że decyzję
podjęto w trakcie operacji),brutalne i wczesne
wstrzymanielaktacji... A tymczasem w domu
przygotowane jest już łóżeczko, wanienka, ubranka
etc. - rodzeństwo i ojciec czekają i cieszą się. Czy
to sązłe warunki?
No i sprawa rodziny zastępczej - to nie to samo, co
rodzina adopcyjna! W rodzinie zastepczej dziecko
czeka na adopcję. Rodzina zastępcza małej Róży tak
się już przywiązała do dzieck, że potrzebna im jest
pomoc psychologa.A zatem nie brali pod uwagę , że
pobyt Rózy będzie tak czy owak tymczasowy???
    • yoma Re: Kradzież dzieci w świetle "prawa" 18.09.09, 11:29
      Kikut, znowu cię zbanowali, żeś się znowu przekikowała?

      Wanienka rzeczywiście pomaga na laktację jak cholera...
      • o-kik0 Re: Kradzież dzieci w świetle "prawa" 18.09.09, 19:25
        tu akurat żartowanie wychodzi cienko, bo sprawa jest
        poważna...
        Ps. Rzecznikom prawdy łatwo nie jest...
      • mg2005 Re: Kradzież dzieci w świetle "prawa" 18.09.09, 22:11
        yoma napisała:
        >
        > Wanienka rzeczywiście pomaga na laktację jak cholera...

        yoma, jeszcze nie ma soboty, a ty już napruta ?... :/
    • mg2005 Re: Kradzież dzieci w świetle "prawa" 18.09.09, 22:10
      o-kik0 napisała:

      > No i sprawa rodziny zastępczej - to nie to samo, co
      > rodzina adopcyjna! W rodzinie zastepczej dziecko
      > czeka na adopcję. Rodzina zastępcza małej Róży tak
      > się już przywiązała do dzieck, że potrzebna im jest
      > pomoc psychologa.A zatem nie brali pod uwagę , że
      > pobyt Rózy będzie tak czy owak tymczasowy???

      No właśnie, ciekawe... Mi też to wydało się dziwne.
      • o-kik0 Re: Kradzież dzieci w świetle "prawa" 19.09.09, 20:29
        To prawdopodobnie była rodzina docelowa..
        • mg2005 Re: Kradzież dzieci w świetle "prawa" 20.09.09, 12:16
          o-kik0 napisała:

          > To prawdopodobnie była rodzina docelowa..

          W takim razie dziwi błyskawiczna decyzja Sądu o przyznaniu dziecka...
    • migreniasta Re: Kradzież dzieci w świetle "prawa" 20.09.09, 12:38
      Dosyć ciekawy problem.
      Ma on TRZECIE DNO
      Polega to na tym ,że prawo winno być zgodne z naturą. Odbieranie dzieci rodzicom
      jest barbarzyństwem niespotykanym w naturze.
      Już bardziej logiczne jest becikowe-choć i to jest chore.
      • 0-kik0 Re: Kradzież dzieci w świetle "prawa" 23.09.09, 04:55
        Miejmy nadzieję, że wszystkie te dwuznaczności
        zostaną wyswietlone. Praworzadność to podstawa
        cywilizowanego społeczeństewa.
        • adam.eu Re: Kradzież dzieci w świetle "prawa" 23.09.09, 09:16
          0-kik0 napisała:

          > Miejmy nadzieję, że wszystkie te dwuznaczności
          > zostaną wyswietlone. Praworzadność to podstawa
          > cywilizowanego społeczeństewa.

          Kto i jak je wyświetli?

          Obawiam się, że Rzecznik Praw Dziecka jest ostrzegany przed kolejną jego interwencją.

          Sądowi włos z głowy nie spadnie.

          W PRL opozycja miała poparcie zagranicy. W tej sprawie biedni ludzie są osamotnieni.
    • camel_3d Re: Kradzież dzieci w świetle "prawa" 23.09.09, 09:20
      a pomijajac to wszytsko...
      4 dziecko w biednej rodzinie...
      a potem pisza w gazetach, ze rodzina biedna, nie ma czym wyzywic dzeici,,,

      i tak miedzy bogiem a prawda...co oni dadza temu dzeicku na przyszlosc? biede
      dzeidziczona??
      • 0-kik0 Re: Kradzież dzieci w świetle "prawa" 23.09.09, 15:08
        Oni dadzą mu miłość i poczucie bezpieczeństwa.
        Czy biedni ludzie nie mają prawa do posiadania
        dzieci???
        Nic nie jest stałe na tym świecie. Młodzi, piękni
        i bogaci - nic nie jest dane raz na zawsze, bo i
        bogactwo może minąć, jak wszystko.......
      • adam.eu Re: Kradzież dzieci w świetle "prawa" 23.09.09, 21:12
        camel_3d napisał:

        > a potem pisza w gazetach, ze rodzina biedna, nie ma czym wyzywic dzeici,,,

        Tak, wobec tego sprawdzać, gdzie dzieci głodują (a są takie w wolnej Polsce) i zabierać. A jak czasem nawet dzieci nie głodują, ale się spodobają komuś, to też napisać, że głodują i pospiesznie zabrać?

        Gdzie Twoim zdaniem leży granica, że należy zabierać dzieci z powodu ubóstwa?

        A jeszcze, zrobić płatne szkoły i płatne studia i tym bardziej dzieci zabierać, niech dostęp do wiedzy mają tylko wybrani, wtedy zwiększy się presja na oddawanie dzieci.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja