marcik.marcik Re: Feministka - wróg kobiety ?... 25.09.09, 14:43 mg2005 napisał: > Tak uważa RPO prof.Kochanowski... Najprawdopodobniej profesor ma rację. Odpowiedz Link Zgłoś
jeanie_mccake Re: Feministka - wróg kobiety ?... 25.09.09, 16:25 To zalezy, jak sie rozumie slowo 'feministka'. Dla normalnych ludzi, oznacza ktos, kto wierzy w rownouprawnienie a nie jest niczyim wrogiem. Dla niektorych jednak, ktorzy albo nie rozumieja wspolczesnego swiata albo po prostu nie maja zbyt duzo kontaktu z rzeczywistoscia (dziady typu Korwin-Mikke, wielu duchownych a moze i Kochanowski), feministka jest gruba baba, co nie potrafi meza znalezc i chce sie zemscic niszczac zachodnia cywilizacje. Zdanie takich nie bardzo sie liczy. Odpowiedz Link Zgłoś
black-emissary Re: Feministka - wróg kobiety ?... 25.09.09, 23:42 jeanie_mccake napisała: > To zalezy, jak sie rozumie slowo 'feministka'. Dla normalnych ludzi, > oznacza ktos, kto wierzy w rownouprawnienie a nie jest niczyim > wrogiem. A kto uważa inaczej ten nienormalny? :) Odpowiedz Link Zgłoś
jeanie_mccake Re: Feministka - wróg kobiety ?... 26.09.09, 15:36 black-emissary napisała: > A kto uważa inaczej ten nienormalny? :) Niekoniecznie, ale na pewno dziwny i zacofany. Odpowiedz Link Zgłoś
black-emissary Re: Feministka - wróg kobiety ?... 27.09.09, 12:31 jeanie_mccake napisała: > Niekoniecznie, ale na pewno dziwny i zacofany. No to jestem dziwna i zacofana, bo we współczesnym feminizmie z przerażeniem dostrzegam o wiele więcej niż tylko wiarę w równouprawnienie. I nie ma to nic wspólnego ze stanem cywilnym feministek. Odpowiedz Link Zgłoś
jeanie_mccake Re: Feministka - wróg kobiety ?... 27.09.09, 13:41 Istnieja a zawsze istnialy przerozne takie nurty ideologiczne, ktore niewiele maja wspolnego z doswiadczeniami czy zyciem zwyklych kobiet, ale to zawsze te marginalne, skrajne i bezsensowe wymogi prawicowe tabloidy, kler itd przedstawiaja jako 'oto czego chca feministki'. Odpowiedz Link Zgłoś
strikemaster Re: Feministka - wróg kobiety ?... 25.09.09, 19:17 Nie RPO, tylko RPPiS, a to robi różnicę. Odpowiedz Link Zgłoś
tomek854 Re: podobnie jak związkowiec wrogiem pracownika? 26.09.09, 01:34 Głupi związkowiec - tak. Tak samo jak głupia feministka. Popatrz na ten przykład: chciał GM kupic fabrykę na Żeraniu jakieś 15 lat temu, jeśli nie wiecej. Związki podniosły larum - będą zwolnienia, nie będzie niemiec poloneza nam germanił i tak dalej. No i GM się wycofało, kupca nie było, znalazł się jeden co spełniał zachcianki związkowe nie tylko u nas, ale i usiebie w korei i zakończyło się plajtą. Tymczasem u naszych sąsiadów škoda poszła w ręce Niemców. Na bruku wylądowała połowa załogi, ale juz kilka lat później pracowało tam więcej niż wcześniej, a dziś škoda jest jedna z najbardziej liczących się marek zatrydniającą tysiące ludzi w całej Europie, w tym w swojej polskiej fabryce... Na krótką metę wygrali nasi, bo zatrudnienie na Żeraniu zostało utrzymane. Na długim dystansie jednak rację mieli Czesi - bo co zostało z Żerania a czym jest dzisiaj Skoda? Żerań to nie jedyny przykład. Zobacz fabrykę w Jelczu. Volvo się przymierzało do przejęcia, ale związki nie pozwoliły. Jelcz postawił na zasadę który obiecywał utrzymywanie panujących stosunków. Skutek? Jelcz jest bankrutem a Volvo wybudowało sobie od zera fabrykę autobusów we Wrocławiu i radzi sobie świetnie. Odpowiedz Link Zgłoś
truten.zenobi Re: podobnie jak związkowiec wrogiem pracownika? 26.09.09, 08:29 znap też parę podobnych przykładów na prowokację odpowiedziałem prowokacją... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: de vallec Re: Feministka - wróg kobiety ?... IP: *.toya.net.pl 26.09.09, 00:20 Jest wrogiem kobiety w rozumieniu prof. Kochanowskiego.Pan rzecznik kasuje w ten sposób feministki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: de vallec Re: Feministka - wróg kobiety ?... IP: *.toya.net.pl 26.09.09, 13:09 Feminizm to jest powazny ruch ogólnoświatowy, ktory ma dluga historie.Trudno było by wskazać fakty zwiazane z działaniami feministek, które bylyby usprawiedliwieniem uzycia słow "wróg"kobiet, czyli własciwie wróg publiczny.To jest bardzo powazne oskarżenie, a gdy słowa te wypowiada rzecznik praw obywatelskch publicznie to oskarzenie takie nabiera szczególnej mocy:piętnuje,wyklucza, zamyka dialog. Odpowiedz Link Zgłoś
fraupilz Re: Feministka - wróg kobiety ?... 26.09.09, 00:46 Jeśli pomyśli się o takiej Helen Gurley Brown... Podobno ikona feminizmu, a przez pół życia nakłania kobiety do przyjęcia takiego stylu życia, jaki najbardziej podoba się mężczyznom. Jeśli tak ma wyglądać feminizm, to zgadzam się z profesorem. A tu więcej o tej pani: www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,53662,7032928,_Nie_grzeczne_dziewczynki.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kati Re: Feministka - wróg kobiety ?... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.09, 15:53 No przeciez w tym samym artykule napisano, dlaczego przypiusuje sie Brown taką rolę: 'Należy jej się miejsce w panteonie feministycznych przywódczyń XX wieku. Nie tylko lansowała wyzwolenie seksualne, ale była wzorem dla pracujących kobiet. Kobiety, do których nie docierał radykalny przekaz feministyczny, rozumiały głos Brown. Była ona pionierką promującą wyzwolenie kobiet w praktyce. Na początku lat 60., gdy obowiązującym modelem spełnienia dla kobiety było podporządkowanie się mężowi w małżeństwie, a na kobiety, które nie chciały wychodzić za mąż, patrzono z pogardą, Brown w swoim piśmie i książkach lansowała model szczęśliwej » singielki «, która cieszy się pracą, wolnością i seksem. Wzywała kobiety, by czerpały przyjemność z namiętnego seksu, a nie nowej pralki. Jej czytelniczki uważały, że Brown wyzwoliła je z ograniczeń przestarzałej ideologii'. I gdzie tu widzisz wrogość wobec kobiet? Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Re: Feministka - wróg kobiety ?... 27.09.09, 12:20 > I gdzie tu widzisz wrogość wobec kobiet? Namawianie do "wolnego" seksu ? Odpowiedz Link Zgłoś
black-emissary Re: Feministka - wróg kobiety ?... 27.09.09, 12:33 A czy namawianie do tego samego mężczyzn też jest wobec nich wrogością? Odpowiedz Link Zgłoś
wilma.flintstone Re: Feministka - wróg kobiety ?... 27.09.09, 13:37 Zartujesz? To mezczyzna ma swoje potrzeby, zas kobieta, jak juz nam mg2005 kiedys wyjasnil, nie powinna sie "piep...c", bo moga byc z tego konsekwencje. Odpowiedz Link Zgłoś
jeanie_mccake Re: Feministka - wróg kobiety ?... 27.09.09, 13:48 Przeciez 2005mg rowniez kiedys wyjasnil, ze i mezczyzny nie maja zadnych potrzeb po prostu bogowie pozwalaja im cos zapladniac co 9 miesiecy, a seks dla przyjemnosci czy z milosci jest zgubny... Odpowiedz Link Zgłoś
wilma.flintstone Re: Feministka - wróg kobiety ?... 27.09.09, 13:56 Powaznie? To mi umknelo z jego slowotoku na temat jak prowadzic sie i zyc powinna kobieta. Musze sie oddawac bardziej uwaznej lekturze jego postow ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: observer Re: Feministka - wróg kobiety ?... IP: 94.75.114.* 26.09.09, 14:02 wróg zakompleksionego faceta przedewszystkim Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 18 Re: Feministka - wróg kobiety ?... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.09.09, 13:25 jaki wrog?to ze nie chce sie poddac mezczyznie i walczy o prawa kobiet to jest ich wrogiem? Odpowiedz Link Zgłoś
informationes Re: Feministka - wróg kobiety ?... 05.11.09, 01:04 hihi - tak uważa większość kobiet :) One są tylko głośne i medialne dlatego sprawiają wrażenie, że jakaś spora część kobiet popiera ich poglądy. Najlepiej zapytaj się koleżanek w pracy :) Odpowiedz Link Zgłoś