ślub córki mojej przyjaciółki

09.10.09, 08:59
Za 2 miesiące odbędzie się ślub córki mojej przyjaciółki. Mieszkam u
przyjaciółki już 8 miesięcy. Kochamy się. Córka jej zaakceptowała mnie.
Jeśli dostanę zaproszenie na przyjęcie weselne jest możliwe, że będę czuł się
nieswojo - przede wszystkim z powodu że będzie tam mąż mojej
przyjaciółki(ojciec panny młodej), z którym dotychczas się nie spotkałem.
Czy ktoś ma takie same doświadczenia i jak z tego wybrnął ?
    • matylda1001 Re: ślub córki mojej przyjaciółki 09.10.09, 12:44
      To dobrze, że będzie ojciec. Nie bedziesz musiał go zastępować, co
      wiąże się z odpracowaniem rytualnego, idiotycznego tańca w kółeczku
      (rodzice i młodzi), w rytm upiornej piosenki Urszuli Sipińskiej
      Pt: "Cudownych rodziców mam":)
      Teraz poważnie... W roli rozwiedzionego ojca na weselu syna
      występował nie dawno mój szwagier. Został zaproszony wraz ze swoją
      obecną żoną. Jego ex była ze swoim partnerem (tak to sie teraz
      nazywa?) Z tego, co wiem, wszystko dobrze wypadło. W Twoim przypadku
      dobrze byłoby, gdyby ojciec dziewczyny przyszedł z osobą
      towarzyszącą.
    • 8magdalena8 Re: ślub córki mojej przyjaciółki 09.10.09, 16:12
      nie rozumie dlaczego masz sie czuc nieswojo? czy twoja dziewczyne i
      jej bylego meza lacza jakies przykre relacje? czy spodziewasz sie ze
      on ci bedzie okazywał jakas wrogosc, zazdrosc itp? skoro nie sa
      razem (i on do tego nie dazy) to on powinien sie spodziewac ze ona
      wczesniej czy pozniej kogos sobie znajdzie i nie miec zadnych
      pretensji
    • mark230 Re: ślub córki mojej przyjaciółki 12.10.09, 13:43
      Na dzień dzisiejszy nie będę zaproszony, moja partnerka pójdzie więc beze mnie.
      • mirabellanova No to spoko ;) 12.10.09, 13:46
        mark230 napisał:

        > Na dzień dzisiejszy nie będę zaproszony, moja partnerka pójdzie więc beze mnie.

        No to spoko ;)
      • bombalska Re: ślub córki mojej przyjaciółki 15.10.09, 14:39
        Zaprosila matke bez osoby towarzyszacej??
        To to wesele jest tylko dla mlodych i rodzicow? Jakas dziwna sytuacja. A co na
        to Twoja przyjaciolka?
      • lepian4 Re: ślub córki mojej przyjaciółki 15.10.09, 14:56
        To corka przyjaciolki super ciebie zaakceptowala. Tylko pozazdroscic.
    • mark230 Re: ślub córki mojej przyjaciółki 19.10.09, 08:14
      W sobotę byliśmy natomiast na ślubie mojej siostry (wzięła go ponownie po 15
      latach po rozwodzie ze swoim mężem) - sprawa jest jakby jakoś związana z
      poruszonym tematem.
    • mark230 Re: ślub córki mojej przyjaciółki 15.11.09, 12:32
      Ostatnio dostałem nawet formalne zaproszenie na ten ślub. Ponieważ było ono
      wręczane w towarzystwie osoby trzeciej to nie zareagowałem i po prostu to
      zaproszenie przyjąłem.
      • matylda1001 Re: ślub córki mojej przyjaciółki 16.11.09, 00:58
        Dostałeś zaproszenie na sam ślub, czy równiez na wesele? Jeśli tylko
        na ślub, to sprawa jasna. No i na czym miałaby polegać to
        Twoja "zareagowanie"?
        • mark230 Re: ślub córki mojej przyjaciółki 20.11.09, 09:23
          No właśnie na ślub i przyjęcie weselne (bo takie były wszystkie zaproszenia) -
          nie wiem do tej pory czy był to jakiś gest, byłem zaskoczony ;-). Gdyby nie było
          tej osoby trzeciej to grzecznie bym odmówił.
          • matylda1001 Re: ślub córki mojej przyjaciółki 20.11.09, 12:22
            Słuchaj... przeciez Ty od ośmiu miesięcy (teraz to nawet już od
            dziewięciu) żyjesz pod jednym dachem ze swoją przyjaciółką. Jesteś w
            dobrych układach z jej córką. Jeżeli masz jeszcze wątpliwosci, to
            dlaczego nie zapytasz je wprost, czy Twój udział w weselu
            rzeczywiście jest mile widziany, czy może zapraszają, bo wydaje im
            się, że nie wypada inaczej? Powiedz, że czujesz sie zaszczyconym,
            ale nie chciałbyś, żeby Twoja osoba stała sie przyczyną konfliktów w
            tak ważnym dla dziewczyny dniu. Mam wrażenie, że wobec tak
            postawionej sprawy i one zdobeda się na szczerość, i rozwieją (albo
            potwierdzą) twoje wątpliwosci.
            A tak w ogóle, to uważam, że zaprosiły szczerze. W końcu partner
            matki to wazna osoba równiez dla córki.
          • anjart Re: ślub córki mojej przyjaciółki 23.11.09, 13:42
            Rzucasz hasło, ślub córki mojej przyjaciółki, ale nic nie piszesz o Waszej
            sytuacji, czy jesteście wolnymi ludźmi, czy też nie.
            Jeśli Twoja przyjaciółka jest po rozwodzie to nie widzę przeszkód aby iść na to
            wesele, przecież można sobie dalej układać życie.
            Myślę, że gorzej jeśli nie ma rozwodu, to nie wiem czy Ty byś się dobrze czuł w
            takiej roli, przecież będzie rodzina, znajomi.
            Danie zaproszenie przez jej dzieci uważam za miły gest, że Cię akceptują, ale Ty
            sam powinieneś powiedzieć, że dziękujesz ale w obecnej sytuacji czułbyś się
            nieswojo.
    • paco_lopez Re: ślub córki mojej przyjaciółki 20.11.09, 09:34
      jak ten mąz tej twojej przyjaciółki przyjdzie z jakimś lachonem, to
      ci bedzie swojsko. nie martw się
    • mark230 Re: ślub córki mojej przyjaciółki 23.11.09, 19:05
      matylda1001 i anjart - przyjaciółka pozostaje dalej w związku małżeńskim - stąd
      moje wątpliwości i propozycja takiego wątku. W ogóle byłem zaskoczony sytuacją
      na początku a szczególnie przy wręczaniu tego zaproszenia. Moje myślenie
      ewoluowało w takim właśnie kierunku jak piszecie, chociaż nie ukrywam myślałem
      czasami inaczej.
      Pozostaje tylko kwestia jakiegoś prezentu i czy mam go wręczyć wspólnie z
      przyjaciółką (prowadzimy wspólną kasę domową) czy też mam to zrobić tylko w
      swoim imieniu ...?
      • matylda1001 Re: ślub córki mojej przyjaciółki 23.11.09, 20:37
        Ot, i nastepny problem:) Niezależnie od tego, czy pójdziesz, czy
        nie, prezent w tej sytuacji powinien być. Trudno powiedziec, czy
        wspólny... Chyba tak, jeśli oddajesz przyjaciółce pensję "razem z
        kopertą":) Osobny, jeśli dysponujesz "zaskórniakiem". Myślę, że tak
        będzie Ci łatwiej. Nie moze to byc prezent symboliczny, ale tez nie
        taki, który zaszokuje, bo wyjdzie sztucznie. Myślę, że najlepszy
        będzie o wartości zbliżonej do tej, jaką przeznaczają goście z
        bliskiej rodziny, no, może ciut więcej;), dla poprawy samopoczucia.
        Ale zanim pobiegniesz do sklepu, poczekaj troszkę, może ktoś
        mądrzejszy coś jeszcze doradzi, bo ja w zasadzie mało sie na tym
        znam:)
      • anjart Re: ślub córki mojej przyjaciółki 26.11.09, 11:19
        Moim zdaniem, skoro prowadzicie wspólną kasę, należy dać wspólny prezent i razem
        go wręczyć.
Pełna wersja