beajot2
19.10.09, 21:58
W moim otoczeniu mieszka matka (rozwódka) z małoletnią córką. Jest jeszcze
pan - kochaś matki. Owa kobieta aby ów pan był z nią musi wyjeżdżać za
granicę, bo wg mnie ten pan jest dla pieniążów z nią. Dodam, że ta moja
sąsiadka ma orzeczoną stałą niezdolność do pracy ale dorabia sobie na
czarno we Włoszech. Przez czas kiedy ta pani ciężko pracuje aby
sponsorować swojego konkubenta dziewczynka jest pod "opieką" tegoż pana.
Dziecko ma problemy z nauką, z koncentracją, z odróżnianiem dobra od zła i
obawiam się, że może być wykorzystywane seksulanie przez konkubenta matki.
W jaki sposób ja moge zainterweniować aby matka nie straciła prawa do
renty, do wszelkich świadczeń z opieki społecznej jako samotna matka. Czy
dyrekcja gimanzjum dziewczynki mogłaby jakoś pomóc dziecku, gdyz tak
naprawdę w czasie gdy matka jest za granicą nie ma ustalonego prawnego
opiekuna i nie ma wsparcia w rodzinie.Dzięki za info