Pytania do tych, co to wczoraj obchodzi Halloween

01.11.09, 08:51
Mam kilka pytań do tych wszystkich, którzy uznali wczoraj za stosowne czynić cudaczne wygłupy z drążeniem dyni i przebieraniem się za bohaterów horrorów.

Chciałem zapytać mianowicie, czy obchodzicie Państwo również Dzień Dziękczynienia, zajadając się nadziewanymi indykami, ilekroć nadchodzi czwarty czwartek listopada?

Drugie moje pytanie brzmi tak: czy rokrocznie, 2 lutego zwykliście Państwo może wyciągać świszcze z nor, by upewnić się, że wiosna jest już blisko?

Chciałbym ponadto dowiedzieć się, czy macie może, mili Państwo, w zwyczaju na przełomie września i października w swych rodzinnych miastach witać powracających świeżo upieczonych absolwentów szkół wyższych?

Jest jeszcze jedna rzecz, która wciąż nie daje mi spokoju: czy macie Państwo może w zwyczaju w okolicach Wielkiejnocy polować na poukrywane w ogrodzie jajka?

I na koniec: czy żyjecie Państwo może w świętym przekonaniu, że Europa jest państwem ze stolicą w Paryżu? I jak tam się Wam żyje z poczuciem winy z powodu krzywd wyrządzonych Indianom?
    • kot_behemot8 Syndrom Spiętej Polskiej Duupy 01.11.09, 09:27
      pazdziernik2009 napisał:

      > [b]Mam kilka pytań do tych wszystkich, którzy uznali wczoraj za
      stosowne czynić
      > cudaczne wygłupy z drążeniem dyni i przebieraniem się za
      bohaterów horrorów.[/
      > b]


      Czyli do mnie:)


      >
      > Chciałem zapytać mianowicie, czy obchodzicie Państwo również Dzień
      Dziękczynien
      > ia, zajadając się nadziewanymi indykami, ilekroć nadchodzi czwarty
      czwartek lis
      > topada?


      Nie. Cały indyk mi sie w piekarniku nie mieści.


      >
      > Drugie moje pytanie brzmi tak: czy rokrocznie, 2 lutego zwykliście
      Państwo może
      > wyciągać świszcze z nor, by upewnić się, że wiosna jest już
      blisko?


      Raczej nie, chociaż nie wiem co to "świszcze" więc może i wyciągam
      ale nie wiem że to one? Ma to jakiś związek z pajęczynami na
      strychu? Bo te wiosna wyciągam...


      >
      > Chciałbym ponadto dowiedzieć się, czy macie może, mili Państwo, w
      zwyczaju na p
      > rzełomie września i października w swych rodzinnych miastach witać
      powracającyc
      > h świeżo upieczonych absolwentów szkół wyższych?


      Nie.



      >
      > Jest jeszcze jedna rzecz, która wciąż nie daje mi spokoju: czy
      macie Państwo mo
      > że w zwyczaju w okolicach Wielkiejnocy polować na poukrywane w
      ogrodzie jajka?


      Oczywiście! W mojej rodzinie od zawsze chowało sie w ogrodzie
      tzw "zajączka" (koszyczek z prezentami, w tym obowiązkowo pisanki) i
      dzieci szukały. Coś ci sie w tym starym polskim zwyczaju nie podoba?



      >
      > I na koniec: czy żyjecie Państwo może w świętym przekonaniu, że
      Europa jest pań
      > stwem ze stolicą w Paryżu?


      Teraz juz nie, stolicą europejskiej mody jest raczej Mediolan albo
      Londyn.


      I jak tam się Wam żyje z poczuciem winy z powodu krz
      > ywd wyrządzonych Indianom?


      Sorry, Winnetou...


      Podsumowując:
      Wczorajsza impreza była udana jak nigdy, bawiłam się doskonale.
      Czego tobie i innym malkontentom serdecznie życzę. Nic tak dobrze
      nie robi na Syndrom Spiętej Polskiej Duupy jak parę godzin
      beztroskiego wygłupiania się.
      • kieprze_paczynskich Re: Syndrom Spiętej Polskiej Duupy 01.11.09, 11:37
        > Podsumowując:
        > Wczorajsza impreza była udana jak nigdy, bawiłam się doskonale.
        > Czego tobie i innym malkontentom serdecznie życzę. Nic tak dobrze
        > nie robi na Syndrom Spiętej Polskiej Duupy jak parę godzin
        > beztroskiego wygłupiania się.

        Weź tu człowieku baw się dobrze, gdy brak pieczonego indyka, świeżo upieczonych
        absolwentów szkół wyższych, świszcze pozdychały na chłopskich wnykach a każde
        święto to apel poległych. Jedyny jasny obrazek w tym kraju, a mianowicie powrót
        rezerwy do domów w barwnych chustach też komuś przeszkadzał.
        • truten.zenobi Re: Syndrom Spiętej Polskiej Duupy 01.11.09, 13:49
          a każde
          > święto to apel poległych. Jedyny jasny obrazek w tym kraju, a
          mianowicie powrót
          > rezerwy do domów w barwnych chustach też komuś przeszkadzał.

          słusznie prawisz!
          • lepian4 Re: Syndrom Spiętej Polskiej Duupy 01.11.09, 15:37
            A tam slusznie prawi! Za mlodu widzialem takiego szczesliwca w chuscie,
            gdy wracal do domu po torach tramwajowych. Tramwaj przecial mu nogi, wiec
            juz nie doszedl. Byl tak pijany, ze lezac pociety, nie wiedzial, co sie z
            nim stalo.
            • truten.zenobi Re: Syndrom Spiętej Polskiej Duupy 01.11.09, 21:24
              a tam.. nie można przenosić jednostkowego przypadku na ocenę ogółu..
              a swoją drogą kandydatów do Nagrody Darwina nie brakuje nie tylko z
              powodu zachlania pały przez rezerwistów...
        • pazdziernik2009 Re: Syndrom Spiętej Polskiej Duupy 01.11.09, 13:54
          > Jedyny jasny obrazek w tym kraju, a mianowicie powrót
          > rezerwy do domów w barwnych chustach też komuś przeszkadzał.

          Nie masz Pan przypadkiem na myśli wrzeszczących pochodów hord nawalonych jak stodoła prymitywów? Chyba, żeśmy obaj jakąś inną grupę rezerwy, co to szła do cywila, widzieli. Może ci Pańscy byli napędzani nie alkoholem, tylko na przykład heroiną, i stąd owe "komuś nieprzeszkadzanie" wynikło.
          • kieprze_paczynskich Re: Syndrom Spiętej Polskiej Duupy 01.11.09, 16:24
            > Nie masz Pan przypadkiem na myśli wrzeszczących pochodów hord >nawalonych jak
            stodoła prymitywów? Chyba, żeśmy obaj jakąś inną grupę >rezerwy, co to szła do
            cywila, widzieli. Może ci Pańscy byli napędzani >nie alkoholem, tylko na
            przykład heroiną, i stąd owe "komuś >nieprzeszkadzanie" wynikło.

            E tam. Inną czy tą samą to bez znaczenia, wszystkie były wynikiem odreagowania 2
            lat Syndromu Spiętej Polskiej Duupy( w okresie schyłkowym mniej), gdzie
            sztandary łopocą na wietrze, salwy honorowe i apele poległych. Za moich czasów
            obowiązkowo Dziennik Telewizyjny i wykłady marksizmu-leninizmu, ostatnio msze i
            wykłady o cudzie nad Wisłą. Napędzani oczywiście patriotycznie, gorzałą.
            Ale luzik, od pojutrza zaczyna się piękny, rodzinny okres zespołu świąt
            bożonarodzenio-wielkanocnych. Smutnych tylko trochę mniej niż Zaduszki.
            Nieunikniony narodowej żałoby ciąg nieustająco dalszy.
      • mg2005 Re: Syndrom Spiętej Polskiej Duupy 01.11.09, 12:28
        kot_behemot8 napisała:

        Nic tak dobrze
        > nie robi na Syndrom Spiętej Polskiej Duupy jak parę godzin
        > beztroskiego wygłupiania się.

        Cierpisz na ten syndrom ? Współczuję - to musi być bolesne...
        • bee_geesus Re: Syndrom Spiętej Polskiej Duupy 01.11.09, 13:33
          Ale, w odróżnieniu od ciebie miał chociaż kilka godzin zabawy
          • pazdziernik2009 Hurra! Zabawa! 01.11.09, 13:47
            Hurra! Zabawa!
            • bee_geesus Re: Hurra! Zabawa! 01.11.09, 13:52
              Smućmy się...
              • pazdziernik2009 Re: Hurra! Zabawa! 01.11.09, 14:08
                > Smućmy się...

                Ostatecznie nie jest to chyba całkowicie, na moje przynajmniej wyczucie, nieuzasadniona reakcja podczas wspominania bliskich, których nie ma już - jak to się mówi - wśród nas.

                Ale ja się nie znam. Być może wynika to stąd, nie wierzę w życie wieczne, dom Pana, światłość wiekuistą i inne bzdury, Śmiertka zatem - na moje wyczucie, powtarzam - jeżeli już raz przyjdzie, to naprawdę do widzenia. Stąd, no, wesoło nie jest.

                Nie wiem natomiast, czy raczył Pan zauważyć, że wpis mój tyczył się nie tyle zagadnienia smutku i wesołości, co raczej bezmyślnego kserowania nierodzimych, cudzych tradycyj. Pan wybaczy, że perspektywa mieszkania 51. stanie USA mnie nie zachwyca i że uważam, iż świat powinien w miarę możliwości pozostać różnorodny, ale taki już widać jestem i wiele na to poradzić nie mogę.
                • Gość: DSD Re: Hurra! Zabawa! IP: 212.33.72.* 01.11.09, 14:17
                  > i że uważam, iż świat powinien w miarę możliwości pozostać różnorodny

                  To mamy chronić antysemityzm i homofobię? Jakby nie patrzeć, zanik homofobii
                  zuboży różnorodność świata.

                  • pazdziernik2009 Re: Hurra! Zabawa! 01.11.09, 14:42
                    > To mamy chronić antysemityzm i homofobię? Jakby nie patrzeć, zanik homofobii
                    > zuboży różnorodność świata.

                    Przepraszam, ale co ma piernik do wiatraka? Tylko błagam! proszę mi w samozachwycie nie zacząć tłumaczyć, że pierniki są robione z mąki, która z kolei produkowana jest we młynie, a ten napędzany bywa ogromniastym wiatrakiem! :)

                    Cóż, mowa była do tej pory o tradycyjnych, niewinnych zwyczajach świątecznych. Nie wiem, czy antysemityzm i homofobia się do nich zaliczają. O ile jest mi wiadomo - nie.

                    Zresztą nie zuboży. Homofobii i antysemityzmu jest pod dostatkiem w krajach islamu, takich jak Arabia Saudyjska, Egipt, Francja czy Iran. Proszę się los tych tradycji nie obawiać, tak prędko nie zanikną.
                    • Gość: DSD Re: Hurra! Zabawa! IP: 212.33.72.* 01.11.09, 14:57
                      > Cóż, mowa była do tej pory o tradycyjnych, niewinnych zwyczajach świątecznych.

                      Niewinne wsadzanie sobie na głowę wydrążonej dyni dało Ci okazję do całej
                      filipiki, zakończonej masakrowaniem Indian. No to ja pozostałem na tym poziomie
                      patosu, rozciągając go na gejów.

                      Jeśli nie chcesz powygłupiać się 31 pażdziernika to zapewniam Cię, że nie
                      zostaniesz do tego zmuszony/a. Ja też uważam ten zwyczaj za głupi, ale pisanie o
                      tym na Forum jest jeszcze głupsze.
                      • Gość: DSD Re: Hurra! Zabawa! IP: 212.33.72.* 01.11.09, 14:59
                        Acha, akceptuję też inne, przybyłe z Zachodu obyczaje typu Wigilia czy choinka.
                        • pazdziernik2009 Re: Hurra! Zabawa! 01.11.09, 15:41
                          > Acha, akceptuję też inne, przybyłe z Zachodu obyczaje typu Wigilia czy choinka.

                          Ja też, tak się jednak złożyło, że te tradycje, przyszedłszy na świat, już zastałem i są dla mnie naturalne. Halloween - nie.

                          Czuję po prostu, że coś tu jest nie tak, że ktoś chce w sztuczny sposób instalować tutaj obce zwyczaje (i to chyba z przyczyn komercyjnych, tak mi się coś wydaje), nie podoba mi się to (choćby nawet było to irracjonalne), więc dałem temu wyraz, pisząc. Nie potrafię zresztą inaczej dawać wyrazu. Może Ci się to wydawać głupie, trudno, jakoś to może przeżyję. :)

                          • Gość: DSD Re: Hurra! Zabawa! IP: 212.33.72.* 01.11.09, 15:58
                            > Może Ci się to wydawać głupie, trudno, jakoś to może przeżyję. :)

                            To fajnie bo to głupio byłoby miec kogoś na sumieniu z powodu wydrążonej dyni
                            (skórka od banana to co innego).
                            • pazdziernik2009 Re: Hurra! Zabawa! 01.11.09, 16:04
                              > To fajnie bo to głupio byłoby miec kogoś na sumieniu z powodu wydrążonej dyni
                              > (skórka od banana to co innego).

                              :)
                          • Gość: feminasapiens Re: Hurra! Zabawa! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.11.09, 12:07
                            > Ja też, tak się jednak złożyło, że te tradycje, przyszedłszy na
                            świat, już zast
                            > ałem i są dla mnie naturalne. Halloween - nie.

                            Tzn. skoro akceptujesz tylko to co zastałeś w chwili urodzenia to
                            rozumiem że nie korzystasz z telefonu komórkowego, pralki
                            automatycznej, kart płatniczych i różnych innych wynalazków które
                            pojawiły się po Twoim urodzeniu..?
                            • pazdziernik2009 Re: Hurra! Zabawa! 02.11.09, 12:34
                              > Tzn. skoro akceptujesz tylko to co zastałeś w chwili urodzenia to
                              > rozumiem że nie korzystasz z telefonu komórkowego

                              Akceptuję tylko to, co zastałem w chwili urodzenia, jeśli chodzi o tradycje i
                              święta - o tym była mowa, o ile pamiętam. Co mają pralki automatyczne do tego,
                              które zresztą były już, kiedym świat witał?
                              • Gość: feminasapiens Re: Hurra! Zabawa! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.11.09, 13:22
                                Tzn. akceptujesz wybiórczo?

                                A teraz na poważnie: chodzi o to że człowiek i jego cywilizacja są
                                organizmem żywym, stale zmieniającym się, zarówno w kwestii dóbr
                                technologicznych, jak i tradycji, czy np. języka którym się
                                posługuje. Zauważ że język polski którym dziś się posługujemy różni
                                się nawet od języka którym posługiwali się ludzie w Międzywojniu, a
                                jak bardzo różni się od tego sprzed 500 lat..!

                                Nie możesz tego zatrzymać.
                                Jedynie co możesz po prostu nie przyjmować jako swojej tradycji
                                którą uważasz za nieswoją. A inni - jak będą chcieli, to ją przyjmą.

                                Potrzeba zmian to naturalna potrzeba człowieka - gdyby nie było w
                                człowieku zmian to byśmy jeszcze dziś spali w jaskiniach.
                      • pazdziernik2009 Re: Hurra! Zabawa! 01.11.09, 15:37
                        > Niewinne wsadzanie sobie na głowę wydrążonej dyni dało Ci okazję do całej
                        > filipiki, zakończonej masakrowaniem Indian. No to ja pozostałem na tym poziomie
                        > patosu, rozciągając go na gejów.

                        Nie no, z Indianami to chodziło o to, że chciałem się naszych neofickich Amerykanów spytać, jak się na tę kwestię zapatrują. Skoro są tacy amerykańscy, to chyba mają wyrobiony jakiś pogląd na kwestię Indian, którzy ongiś zamieszkiwali ich kraj. Ale to ciekawość tylko, przecież nie uważam, że to ich wina, że ich przodkowie mordowali Indian. :)
                • Gość: feminasapiens Re: Hurra! Zabawa! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.11.09, 12:01
                  W naszym (jeszcze) demokratycznym kraju wybieramy sobie święta do
                  świętowania - i tak Halloween nam (mi) się podoba to se czasem
                  poświętuję, a już takie np. Thanksgiving Day mnie nie interesuje, to
                  se nie świętuję.

                  > co raczej bezmyślnego kserowania nierodzimych, cu
                  > dzych tradycyj.

                  A Drzewko Bożonarodzeniowe jest słuszną (Naszą Narodową) wg Ciebie
                  tradycją czy nie?
                  Bo ta tradycja przyszła do nas też z obcego kraju, jak i zresztą
                  samo chrześcijaństwo jest również obce tradycji słowiańskiej, z
                  której się wywodzimy.
                  • pazdziernik2009 Re: Hurra! Zabawa! 02.11.09, 12:18
                    > W naszym (jeszcze) demokratycznym kraju wybieramy sobie święta do
                    > świętowania

                    W naszym natomiast (jeszcze) demokratycznym kraju wybieramy sobie tematy do pisania, a to, co nam się nie podoba, mamy prawo krytykować - i tak obchodzenie Halloween nas (mnie) drażni, natomiast to, że Drzewko Bożonarodzeniowe (z chrześcijaństwem, nawiasem mówiąc, niemające nic wspólnego) też przyszło kiedyś tam z obcego kraju, mnie nie interesuje jako temat do pisania i wcale mi nie przeszkadza. Tak się składa, że gdy się urodziłem, to już była to wiekowa tradycja. Wybacz, nie będę wnikał w kwestie sprzed setek lat, bo i po co?
                    • Gość: feminasapiens Re: Hurra! Zabawa! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.11.09, 13:23
                      Wyb
                      > acz, nie będę wnikał w kwestie sprzed setek lat, bo i po co?

                      Właśnie po to żeby zrozumieć (dziś) nowe tradycje, które za "setki
                      lat" będą już starymi.
          • mg2005 Re: Syndrom Spiętej Polskiej Duupy 01.11.09, 13:55
            bee_geesus napisał:

            > Ale, *w odróżnieniu od ciebie* miał chociaż kilka godzin zabawy

            Skąd wiesz ?... :)
            fronda.pl/news/czytaj/szatanski_halloween_i_chrzescijanski_holywins_zderzenie_cywiliza

            Każdy ma taka zabawę, na jaką zasługuje... :)




      • Gość: feminasapiens Re: Syndrom Spiętej Polskiej Duupy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.11.09, 11:54
        > Syndrom Spiętej Polskiej Duupy

        Super - określenie trafione w 10-kę!

        :-D
        • pazdziernik2009 Re: Syndrom Spiętej Polskiej Duupy 02.11.09, 12:24
          > > Syndrom Spiętej Polskiej Duupy
          > Super - określenie trafione w 10-kę!

          :-D ha ha, świetne! Też się ubawiłem setnie. Muszę przyznać, że w życiu nie
          słyszałem śmieszniejszego, bardziej celnego i wysublimowanego dowcipu. Naprawdę,
          jestem pod wrażeniem poczucia humoru autorki. Śmieję się nieprzerwanie od
          wczoraj i przestać nie mogę. :-D Syndrom Spiętej Polskiej Duupy, he he :-D
          Naprawdę świetne, super. Można skrótowiec zrobić z tego: SSPD - wtedy będzie
          jeszcze śmieszniejsze. :)

          Na marginesie: co to jest "10-ka"? Pierwszy raz się spotykam z takim tworem.
    • mg2005 Re: Pytania do tych, co to wczoraj obchodzi Hallo 01.11.09, 13:52
      fronda.pl/news/czytaj/szatanski_halloween_i_chrzescijanski_holywins_zderzenie_cywiliza


      --
      Ateistyczny humanizm:
      "przerwanie istnienia nieświadomego samego siebie płodu nie jest
      morderstwem " (wilma.flintstone)
      • pazdziernik2009 Re: Pytania do tych, co to wczoraj obchodzi Hallo 01.11.09, 14:18
        Pan wybaczy, ale czytanie periodyków tak wątpliwej próby, jak przez Pana proponowany, nie leży pośród moich zwyczajów. Skoro Panu tego pokroju pisanina widzi się fascynującą - proszę bardzo, czytać nie bronię. Sugerowałbym jednak przerzucenie się na coś lepszej jakości, bo jeszcze szanowny mózg się, nie daj Boże, zlasuje i główka Pańska stanie się puściutka jak, no właśnie… wydrążona dynia. Ale numer, co? :)
        • qqazz A jakie periodyki Panu odpowiadają? 01.11.09, 15:09
          Zarzuty mozna stawiać zawsze i każdemu tylko wypadałoby je jakoś uzasadnić. Dla
          Pana to jest periodyk wątpliwej jakosci a inne są lepszej próby, tyle, że dla
          kogos innego to pańskie moga byc marne a ten rzetelny i wiarygodny, nie pomyslał
          Pan?
          Dlatego jezeli chce Pan przedstawić opinię odmienna od prezentowanej w artykule
          z która Pan się nie zgadza proponowałbym jakies merytoryczne odniesienie do
          artykułu a nie stawianie zarzutów których prawdziwosc jest dla Pana oczywistą
          oczywistoscia a samo ich postawienie miałoby dowodzić ich prawdziwosci i
          dyskredytować periodyk który opublikował linkowany artykuł.



          Z wyrazami szacunku
          qqazz
          • pazdziernik2009 Re: A jakie periodyki Panu odpowiadają? 01.11.09, 15:19
            "Wystarczy zobaczyć jakie są symbole tego święta. Bardzo często są to kostiumy diabła zarówno w formie żeńskiej jak i męskiej. Konceptualnie pokazuje to, że za tym stoi diabeł i przywołuje pewną rzeczywistość. Ponadto, składanie ofiar, okultyzm, okrucieństwo, pokazują, że jest to bliskie satanizmowi. Bezpośrednie zagrożenie tego święta widzę właśnie w symbolice okultystyczno–satanistycznej – dodaje o. Posacki."

            To znaczy mam z czymś takim dyskutować? Pan wybaczy… Zresztą o. Posacki nie raczył dowieść, że "stoi za tym diabeł", mało - nie raczył nawet dowieść istnienia takowego. A nagle ja mam obowiązek wszystkiego po kolei dowodzić? Z jakiej racji?
    • lepian4 Re: Pytania do tych, co to wczoraj obchodzi Hallo 01.11.09, 15:38
      Dodac nalezy koniecznie walentynki.
      • pazdziernik2009 Re: Pytania do tych, co to wczoraj obchodzi Hallo 01.11.09, 15:48
        Że walentynki obchodzą, to wiem i nie musiałem pytać. Co do Święta Dziękczynienia, Dnia Świstaka, Homecoming i Easter Egg nie wiedziałem, czy obchodzą - chyba powinni, konsekwentnie - więc spytać musiałem.
    • piwi77 Re: Pytania do tych, co to wczoraj obchodzi Hallo 01.11.09, 16:27
      Ja niczego nie obchodzę, wszelkie kalendarzowe okazje mam w dupie.
      Jak mam ochotę na imprezę to imprezuję, choćby to był wielki piątek.
    • truten.zenobi a ty czy/ jak świętujesz w noc 21 czerwca? 01.11.09, 16:56
      w zasadzie mnie to guzik obchodzi jak ale ciekawi mnie poziom
      hipokryzji obrońcy tradycji...
      • pazdziernik2009 Re: a ty czy/ jak świętujesz w noc 21 czerwca? 01.11.09, 17:05
        > a ty czy/jak świętujesz w noc 21 czerwca?

        Nie świętuję w ogóle. A co się wtedy odbywa? Poza tym, koleżko, nie bronię żadnej tradycji, tylko zastanawiam się, czemu nasi amerykański neofici kopiują tylko niektóre święta i ciekawi mnie - tak jak Ciebie poziom mojej hipokryzji - dlaczego akurat te, a nie inne.
        • truten.zenobi Re: a ty czy/ jak świętujesz w noc 21 czerwca? 01.11.09, 17:39
          nie bronię żadn
          > ej tradycji, tylko zastanawiam się,

          ale zachowujesz się tak jakby Cię denerwowało mieszanie różnych
          tradycji, import zachowań właściwych innym kulturom czy też
          naruszanie świętości polskiej tradycji.

          tak czy inaczej denerwują Cię (co widać po agresywnym stylu pisania)
          różne amerykanizmy (co odnośnie halloween wynika pewnie z niewiedzy)
          ale nie znasz naszej tradycji.
          więc jak możesz oceniać że coś narusza naszą tradycję jeśli jej nie
          znasz?

          dla
          > czego akurat te, a nie inne.
          bo jest bardziej niż inne zwariowane? bo daje pretekst do
          niecodziennej zabawy? bo jest bardziej uniwersalne? bo jest zbliżone
          do naszej tradycji jednocześnie odchodząc od zadęcia religijnego?
          bo jest całkowicie inne od "rewii" mody dnia następnego?
          • pazdziernik2009 Re: a ty czy/ jak świętujesz w noc 21 czerwca? 01.11.09, 17:57
            > ale zachowujesz się tak jakby Cię denerwowało mieszanie różnych
            > tradycji, import zachowań właściwych innym kulturom czy też
            > naruszanie świętości polskiej tradycji.

            No drażni, drażni. Jakieś takie bierne i bezmyślne naśladownictwo. Nie cenię tego, faktycznie. Zresztą też nie podoba mi się to, że przepływ trendów jest, jakoś tak wyszło, jednostronny zawsze. Nie zauważyłem, żeby Amerykanie kultywowali jakieś polskie tradycje.

            Poza tym nie rozumiem w ogóle tego ogólnego oburzenia. Akurat to, że jestem związany z polskimi tradycjami, a amerykańskie wydają mi się obce i ich przeto nie rozumiem ani tym bardziej nie kultywuję, wzbudza u Was sprzeciw i irytację. A dla mnie to akurat zupełnie naturalna postawa, całkowicie oczywista.

            > różne amerykanizmy (co odnośnie halloween wynika pewnie z niewiedzy)

            Tak, wiem, że nie tylko w Ameryce się obchodzi Halloween. Ameryki nomen omen przede mną nie odkrywasz. ;)

            > bo jest zbliżone
            > do naszej tradycji jednocześnie odchodząc od zadęcia religijnego?

            Za grosz nie jest zbliżone, w tym jest rzecz. W naszej tradycji (niezależnie od kwestii religijnych, szczególnie, że nic mi nie wiadomo, bym jakąś wyznawał) okres Święta Zmarłych jest czasem - co wydaje mi się skądinąd dość naturalne - smutnym, a w każdym razie poważnym: skłaniającym do refleksji, do przemyślenia spraw ostatecznych, do zastanowienia się nad kwestią śmierci, do wspomnienia swoich zmarłych i tak dalej. No chyba w końcu dwa dni w roku można by poświęcić na tego typu przemyślenia. Wygłupy, zakupy, żarty, komiksy i świat telewizyjny mamy wszak na co dzień, i to w solidnych dawkach.
            • be.e Re: a ty czy/ jak świętujesz w noc 21 czerwca? 01.11.09, 18:37
              Jezeli zmarli stanowili dla nas jakas wartosc, to powinno sie ich
              wspominac czesciej niz dwa razy do roku czyli jak tradycja nakazuje.
              Polskie swieto zmarlych to jest swieto typowo pokazowe (kto wiecej,
              wiekszych swieczek, lampionow i wiencow nakupi). O rewii mody jak
              ktos juz napisal nie wspominajac. Na reszte roku sie praktycznie o
              tych grobach i czesto zmarlych zapomina. Oni powinni pozostac w
              sercu, a liczyc sie powinno tu i teraz. Ja tam wole myslec o zyciu
              niz o smierci, to jest nieuchronny koniec, a myslenie o tym moze
              przeslonic cala radosc zycia. Boli Cie, ze Amerykanie nie przejmuja
              naszych tradycji? A po co, zeby ciagle sie umartwiac jak to KK i
              tradycja polska nakazuje? Z innych kultur powinno sie brac to co
              najlepsze, bo w dol szybko mozna zleciec. Roznimy sie od Amerykanow
              tym, ze my lubimy wszystko co obce i nieznane krytykowac, Oni juz
              tego nie robia. Jak im sie cos nie podoba to po prostu sobie
              odpuszczaja i tyle.
            • truten.zenobi Re: a ty czy/ jak świętujesz w noc 21 czerwca? 01.11.09, 18:51
              > Tak, wiem, że nie tylko w Ameryce się obchodzi Halloween. Ameryki
              nomen omen
              >
              przede mną nie odkrywasz. ;)

              powiem więcej że nie tylko się tam obchodzi ale wręcz jest to święto
              które do ameryki przywędrowało z europy...

              a odejście od uduchowienia(nomen omen) pewnie wiąże się chyba z
              laicyzacją...

              zresztą w Polsce tej zadumy też za wiele nie zostało... "rewia mody",
              rodzinne spotkania...

              Akurat to, że jestem zwi
              > ązany z polskimi tradycjami,
              no ale przed chwilą przyznałeś się że w sumie słabo je znasz?

              Wygłupy, zakupy, żarty, komiksy i świat telewizyjny ma
              > my wszak na co dzień, i to w solidnych dawkach.
              to zależy jak i u kogo... zresztą zawsze tak było że punkt widzenia
              zalezy od miejsca siedzenia..
              • pazdziernik2009 Re: a ty czy/ jak świętujesz w noc 21 czerwca? 01.11.09, 19:22
                > a odejście od uduchowienia(nomen omen) pewnie wiąże się chyba z
                > laicyzacją...

                Chyba nie. Można być bardzo uduchowionym człowiekiem, nie mając nic wspólnego z religią. Myślę, że odejście od uduchowienia jest znakiem czasu, jeśli nie samym w sobie, to w każdym razie związanym z rozwojem ekonomicznym, komercjalizacją, kultem pieniądza i szeroko pojętym materializmem, a nie postępującą laicyzacją.

                > zresztą w Polsce tej zadumy też za wiele nie zostało... "rewia mody",
                > rodzinne spotkania...

                To prawda. Nie twierdzę, że jest inaczej, aczkolwiek pewna atmosfera sprzyjająca zadumie pozostała. Jeszcze.

                >> Akurat to, że jestem związany z polskimi tradycjami,
                > no ale przed chwilą przyznałeś się że w sumie słabo je znasz?

                Sprytny wybieg, ale nie ze mną te numery, Bruner. :P Oczywiście to, że nie znam w szczegółach polskiej tradycji, co jest prawdą, nie znaczy jeszcze, że fragmentów dla mnie bliskich tejże tradycji nie mogę uznawać za własne, czuć się z nimi związanym i przeciwstawiać ich zewnętrznym napływom w rodzaju Halloween. Choć fakt faktem, że polską tradycję pojmuję dość pobieżnie, by nie rzecz prymitywnie, dla mnie to po prostu: Wigilia, śniadanie wielkanocne, Święto Zmarłych itp. - czyli to, co wyniosłem z domu rodzinnego, po prostu.
                • truten.zenobi Re: a ty czy/ jak świętujesz w noc 21 czerwca? 01.11.09, 20:05
                  Można być bardzo uduchowionym człowiekiem, nie mając nic wspólnego z
                  > religią.

                  oczywiście że można, tyle że czczenie zmarłych i inne praktyki w
                  przypadku braku wiary w "życie po śmierci" nie mają sensu

                  oczywiście inną sprawą jest straszna komercjalizacja naszych czasów
                  ale to jakby inna bajka..

                  > Sprytny wybieg, ale nie ze mną te numery, Bruner.
                  "ja wiem że ty wiesz że ja wiem..."

                  nie znaczy jeszcze, że fragme
                  > ntów dla mnie bliskich tejże tradycji nie mogę uznawać za własne,
                  czuć się z ni
                  > mi związanym i przeciwstawiać ich zewnętrznym napływom w rodzaju
                  Halloween.

                  ale to wcale nie oznacza ze musisz się czepiać innych za to że żyją
                  po swojemu... nie musi się Ci to podobać ale to ich życie.

                  > . - czyli to, co wyniosłem z domu rodzinnego, po prostu.

                  pewnei mam to samo ale uważam że
                  1. nie ma co się czepiać innych jesli swoim zachowaniem nie szkodzą
                  2. polska tradycja została strasznie zubożona przez rozbiory wojny
                  prl dziką industrjalizację, bogo ojczyźnianą dętą propagandę...
                  skutkiem nieznajomości polskiej tradycji jest właśnie bezrefleksyjne czerpanie wzorców " z zachodu"
                  nie twierdze że zabawa w halloween jest złą ale po części jest to
                  wypełnienie pustki jaką pozostawiło zapomnienie różnych polskich
                  tradycji ( np. właśnie nocy świętojańskiej)
                  3. drażnią mnie różne gesty na pokaz dlatego wolę halloween niż
                  "rewię mody", walentynki niż 8 marca itp.
                  4. w dobie globalizacji przenikanie kultur staje się rzeczą
                  normalną.. kultura ameryki to tak naprawdę zlepek wielu kultur pewnie
                  i polskie ślady by się w niej znalazło -
                  • pazdziernik2009 Re: a ty czy/ jak świętujesz w noc 21 czerwca? 01.11.09, 20:31
                    > oczywiście że można, tyle że czczenie zmarłych i inne praktyki w
                    > przypadku braku wiary w "życie po śmierci" nie mają sensu

                    Dlaczego tak? Tzn. zależy jeszcze, co rozumiemy pod tym czczenie i inne praktyki, ale jeżeli masz na myśli pamięć, odwiedzanie miejsc pochówku, odpalanie świeczek itp. to nie widzę tu najmniejszej sprzeczności. Ja na przykład, jakkolwiek nie wierzę w życie po śmierci, mam zamiar jakoś czcić swoich zmarłych, nie robię tego co prawda, ale tylko dlatego, że jeszcze nikt istotny mi nie umarł.

                    Pamiętam też z dzieciństwa bardzo ładny i wzruszający zwyczaj moich rodziców (ojciec niewierzący), polegający na kupowaniu dodatkowych zniczy i zapalaniu ich na zapomnianych, nieodwiedzanych przez nikogo obcych grobach. O ileż bardziej znaczący gest niż latanie w przebraniu wampira i wymuszanie na ludziach słodyczy!

                    > ale to wcale nie oznacza ze musisz się czepiać innych za to że żyją
                    > po swojemu... nie musi się Ci to podobać ale to ich życie.

                    Ach, gdyby to było takie proste! Przypominam, że Halloween nie jest kultywowane prywatnie przez jednostki, co zupełnie by mi nie przeszkadzało, ale jest również lansowane przez media, centra handlowe, a nawet - jak się dowiaduję - szkołę, co naprawdę uważam za lekką przesadę.

                    > w dobie globalizacji przenikanie kultur staje się rzeczą
                    > normalną

                    Ciężko się nie zgodzić, jednak uważam, żę powinno to dotyczyć przede wszystkim wymiany myśli, idei, sztuki itp., a lokalnych zwyczajów niekoniecznie. Ja kto jest, że szkoła nie naucza np. o literaturze amerykańskiej, co wg. mnie miałoby sens, bo jest tam kilka mądrych rzeczy, a o Halloween - tak?

                    Tzn. "powinno", sam już się śmieszny staję, bo oczywiście nie ja ustalam te powinności i w gruncie rzeczy mało ode mnie zależy, jednak pisać mi wolno, a nuż komuś - by się tak wyrazić - siądzie mój pogląd i sobie co nieco przemyśli? Choćby jeden się znalazł, to warto. Taki już ze mnie idealista.
                    • truten.zenobi Re: a ty czy/ jak świętujesz w noc 21 czerwca? 01.11.09, 21:02
                      > prywatnie przez jednostki, co zupełnie by mi nie przeszkadzało, ale
                      jest równi
                      > eż lansowane przez media, centra handlowe,

                      ale to samo masz z wigilią... pewnie w paru sklepach już są towary na
                      święta a w pozostałych od jutra będą..
                      taka specyfika marketów - wszystko na sprzedaż i wszystko by tę
                      sprzedaż zwiększyć...

                      > Ciężko się nie zgodzić, jednak uważam, żę powinno to dotyczyć
                      przede wszystkim
                      > wymiany myśli, idei, sztuki itp.

                      "człowiek to brzmi tłumnie"
                      " wszyscy jestesmy debilami i tylko przebłyski geniuszu u niektórych
                      jednostek tworzą cywilizację" (czy jakoś tak to szło)
                      tak czy inaczej oczekujesz od gawiedzi kultury wysokiej, erudycji
                      itp.?

                      > a lokalnych zwyczajów niekoniecznie.
                      z drugiej jednak strony podstawą rozwoju cywilizacyjnego jest szeroko pojęta wymiana
                      sztuczne jej blokowanie na dłuższą metę zwykle się nie sprawdzało...


                      i jeszcze jeden aspekt sprawy gdybyśmy to my byli międzynarodową potęgą polityczno/ekonomiczno/naukową to by inni nas "małpowali" a
                      tak jest na odwrót... to całkowicie normalne/ludzkie
                      czyli jedynym sposobem by to zmienić nie jest namawianie ludzi groźby
                      proźby nakazy zakazy, grzmienie z ambon itp.
                      trzeba rozwijać gospodarkę a bogactwo sprawi że będziemy wyżej cenili
                      własną kulturę

                      > omuś - by się tak wyrazić - siądzie mój pogląd i sobie co nieco
                      przemyśli? Choć
                      > by jeden się znalazł, to warto. Taki już ze mnie idealista.
                      nie sądzę by agresywny styl pisania cokolwiek pomógł...
                    • Gość: DSD Re: a ty czy/ jak świętujesz w noc 21 czerwca? IP: 212.33.72.* 02.11.09, 09:44
                      > Tzn. "powinno", sam już się śmieszny staję, bo oczywiście nie ja ustalam te pow
                      > inności i w gruncie rzeczy mało ode mnie zależy, jednak pisać mi wolno, a nuż k
                      > omuś - by się tak wyrazić - siądzie mój pogląd i sobie co nieco przemyśli? Choć
                      > by jeden się znalazł, to warto. Taki już ze mnie idealista.

                      Jak już zauważył truteń: forma Twojego pierwszego wpisu nie zachęcała do
                      przemyśleń, ale do napisania kilku ordynarnych złosliwości. Przemyśl to :-)
                      • pazdziernik2009 Re: a ty czy/ jak świętujesz w noc 21 czerwca? 02.11.09, 10:03
                        > Jak już zauważył truteń: forma Twojego pierwszego wpisu nie zachęcała do
                        > przemyśleń, ale do napisania kilku ordynarnych złosliwości. Przemyśl to :-)

                        Fantastyczna forma, moim zdaniem, to była. I zachęcająca do przemyśleń, bo
                        pomagająca odczuć absurdalność sytuacji pt. obchodzenie Halloween w Polsce.
                        • Gość: DSD Re: a ty czy/ jak świętujesz w noc 21 czerwca? IP: 212.33.72.* 02.11.09, 10:09
                          Absurd był, owszem. Jak widać po reakcji, wszyscy uznaliśmy Twoje oburzenie za
                          absurdalnie duże w porównaniu z rzeczywistą wagą problemu... ;-))) Uzyskałeś
                          tylko tyle że wzrósł ogólny poziom sympatii do Halloween, bo Polacy to naród
                          przekorny.

                          P.S. mg2005 też pewnie uważa że jego wpisy 'fantastycznie' zachęcaja do
                          myślenia... :-)))
                          • pazdziernik2009 Re: a ty czy/ jak świętujesz w noc 21 czerwca? 02.11.09, 11:06
                            > bo Polacy to naród przekorny

                            No tak, ale ja nie jestem Marsjaninem, tylko właśnie Polakiem, w związku z czym jestem przekorny jak cholera i nie daję sobie narzucić ani paradnych świąt zza oceanu, ani tym bardziej cech pióra.

                            Poza tym uważasz, że jak miałem napisać? Gdybym napisał ugrzecznioną, błagalną prośbę o chwilę uwagi i ziarnko zrozumienia, to przypuszczam, że nikt by nawet tego nie przeczytał. A tak zawsze jakiś osad zostanie. Potem a nuż ktoś, kto się ze mną nie zgadzał, widząc żądającego cukierków wampira, przypomni sobie to, co pisałem, otrzeźwieje i daruje sobie dalsze podążanie owczym pędem, nie wiadomo w ogóle dokąd. Chodzi po prostu o to, żeby wywołać jakąś dyskusję, reszta robi się sama zazwyczaj.
                            • Gość: DSD Re: a ty czy/ jak świętujesz w noc 21 czerwca? IP: 212.33.72.* 02.11.09, 11:30
                              > Poza tym uważasz, że jak miałem napisać?

                              W ogóle nic nie pisać. Po prostu odrobina tolerancji wobec tego co robią inni
                              ludzie, a co znowu nie jest aż tak męczące dla tych którzy tego nie robią. Byle
                              impra do białego rana jest o wiele dla otoczenia.

                              A w 'osad' to ja za bardzo nie wierzę. Typowy Polak jest przekonany że swój
                              rozum ma, wie co jest najlepsze, i z definicji jest na 'anty' wobec każdej próby
                              przekonania go że się myli.
        • Gość: feminasapiens Re: a ty czy/ jak świętujesz w noc 21 czerwca? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.11.09, 12:16
          Co prawda, nie jestem "amerykańskim neofitą" ale mogę odpowiedzieć:
          jedne święta się "przyjmują", inne - nie.

          Co w tym dziwnego?
    • strikemaster Re: Pytania do tych, co to wczoraj obchodzi Hallo 01.11.09, 18:12
      > [b]Mam kilka pytań do tych wszystkich, którzy uznali wczoraj za stosowne czynić
      > cudaczne wygłupy z drążeniem dyni i przebieraniem się za bohaterów horrorów.[/
      > b]

      Byłem na imprezie, koncercie dokładniej ale się nie przebierałem.

      > Chciałem zapytać mianowicie, czy obchodzicie Państwo również Dzień Dziękczynien
      > ia, zajadając się nadziewanymi indykami, ilekroć nadchodzi czwarty czwartek lis
      > topada?

      Lubię indyki, ale święta nie obchodzę, podobnie jak bożego narodzenia i wielkanocy.

      > Drugie moje pytanie brzmi tak: czy rokrocznie, 2 lutego zwykliście Państwo może
      > wyciągać świszcze z nor, by upewnić się, że wiosna jest już blisko?

      W promieniu 50km nie ma żadnych świstaków, mógłnym co najwyżej wyciągać szczury z kanaalizacji.

      > Chciałbym ponadto dowiedzieć się, czy macie może, mili Państwo, w zwyczaju na p
      > rzełomie września i października w swych rodzinnych miastach witać powracającyc
      > h świeżo upieczonych absolwentów szkół wyższych?

      Uczelnie w ilości kilkunastu sztuk zarówno państwowych, jak i prywatnych mam w odległości kilku/kilkunastu przystanków autobusem miejskim, żadko się zdarza żeby ktoś wyjeżdżał na studia dalej, bo po co? Poza tym, jak widać w Polsce wykształcenia się nie ceni.

      > Jest jeszcze jedna rzecz, która wciąż nie daje mi spokoju: czy macie Państwo mo
      > że w zwyczaju w okolicach Wielkiejnocy polować na poukrywane w ogrodzie jajka?

      Mieszkam w bloku, nie mam ogrodu.

      > I na koniec: czy żyjecie Państwo może w świętym przekonaniu, że Europa jest pań
      > stwem ze stolicą w Paryżu? I jak tam się Wam żyje z poczuciem winy z powodu krz
      > ywd wyrządzonych Indianom?

      Nie, uważam, ze Ameryka leży między Delhi a Kalkutą. :)
    • camel_3d odpowiedz 02.11.09, 12:18
      moj synek urodzil sie 31 pazdz. wiec sila rzeczy obochoduzilismy jego 1
      urodziny...no coz...temat imprezy jakby sie sam narzucil :)

      • pazdziernik2009 Re: odpowiedz 02.11.09, 12:29
        > moj synek urodzil sie 31 pazdz. wiec sila rzeczy obochoduzilismy jego 1
        > urodziny...no coz...temat imprezy jakby sie sam narzucil :)

        Aha. A gdyby synek (pozdrawiamy!) się urodził w Dzień Świstaka (2 lutego), to w ramach urodzin latalibyście po okolicznych trawnikach, szukając świstaczych nor?
        • camel_3d Re: odpowiedz 02.11.09, 12:36

          > Aha. A gdyby synek (pozdrawiamy!) się urodził w Dzień Świstaka (2 lutego),
          > to w ramach urodzin latalibyście po okolicznych trawnikach, szukając świstaczy
          > ch nor?


          moze..kto wie.. :)))
          • camel_3d aha 02.11.09, 12:36
            zapomnialem dodac, ze mieszkam w DE i tu nie ma 1 listopada swieta zmarlych....

    • mc.virt Re: Pytania do tych, co to wczoraj obchodzi Hallo 04.11.09, 21:59
      vk.com/reg11694951
      rejestrujemy sie! Najlepsza siec!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja