breslauer81
01.11.09, 22:11
witam,
niedawno wprowadzilem sie do mieszkania na 1wszym pietrze pewnego bloku, ktory
graniczy ze sporym parkingiem. Budynek od parkingu dzieli mur, a ja mieszkajac
na pietrze pierwszym widze parking z mojego okna. Wszytsko byloby piekne,
gdyby nie fakt, ze od 2-3 tygodni prawie codziennie na parking przyjezdza auto
i parkuje pod murem, dokladnie visavis okien mojego salonu. Poczatkowo to
jeszcze znosilem, zamykalem okna, halas byl mniejszy (kierowca ma bardzo
glosny silnik, lub dziurawy tlumik, zreszta pewnie o to mu chodzilo)...
Niestety gosc zaczal grac mi na nerwach kiedy zaczal zostawiac auto wlaczone
(po 20-30min, gazujac od czasu do czasu) i zajezdzac pod okno co pol godziny.
Nie wiem jaki to sens: przyjezdza, stoi, odjezdza, po 10min wraca. Dzieje sie
tak praktycznie codziennie w godzinach 7-8 do 11. Raz mi sie juz zdarzylo
stracic nerwy: wlaczyl muzyke i stal tak o 11 w nocy pod moim oknem.
Zadzwonilem na policje. Przyjechali, wylegitymowali. Kierowca nie pojawil sie
kolejnego dnia, ale wrocil nastepnego.
Pytanie: co z nim zrobic?
Prosze o pomoc.