Dodaj do ulubionych

Cuda w Przemyślu:) Z historii.

05.11.09, 08:02
Czołem:)

Cuda sie zdarzają, wiadomo powszechnie. Tu o pewnym cudzie sprzed
lat dwustu:) :

"Warto w związku z tym przypomnieć, że epoka saska jak żadna inna
obfitowała w cuda i inne nadzwyczajne wydarzenia, które zresztą
zdarzały się również i później. Na przykład w roku 1772, a więc już
po śmierci Augusta III, Wiktoria Blejkowska, nowicjuszka panien
benedyktynek w Przemyślu miała widzenie Anny Potockiej, zmarłej
właśnie żony wojewody kijowskiego Franciszka Salezego Potockiego,
jednego z najbogatszych w ówczesnej Europie ludzi. Zjawa
powiedziała, że cierpi w czyśćcu niewypowiedziane męki od których
może ją wyswobodzić odprawienie Mszy żałobnej za jej duszę w
kościele Panien Benedyktynek w Przemyślu. Problem tkwił w tym, że
tego kościoła jeszcze nie było, tzn. był, ale nie wykończony, więc
kiedy nowicjuszka Blejkowska powtórzyła swoje zeznanie pod
przysięgą, a poza tym okazała bezsporny dowód rzeczowy w postaci
deseczki, na której zjawa odcisnęła swoją dłoń, wojewoda nie tylko
dał na wykończenie 30 tysięcy złotych, ale w dodatku wynajął malarza
Stroińskiego, żeby kościół wymalował. "


Pozdro
Krzysztof
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka