baltazarus
09.11.09, 19:59
Świętowanie przez "naszych" polityków inkorporacji terytorium NRD dokonanej
przez RFN (dla potrzeb motłochu nazwanego zjednoczeniem) przejdzie do annałów
dziejów głupoty w Polsce.
Dzięki temu zaraz za naszą granicą funkcjonuje państwo wrogo nastawione do RP
- art.116 konstytucji RFN wprost nawiązuje do granic III Rzeszy z 1937 roku
(zatem obejmuje on część terytorium Polski). Jako jedyne państwo nie
zakończyliśmy formalnie z Niemcami II Wojny Światowej, nie posiadając
podpisanego z nimi traktatu pokojowego!
Roszczenia terytorialne i materialne Niemców wobec Polski to stały motyw
naszych wzajemnych relacji.
Tymczasem Margaret Thatcher zarzeka się, że gdyby nie idiotyczna zgoda Polski
do inkorporacji NRD by nie doszło za sprawą również Wielkiej Brytanii.
Istniałoby słabe niemieckie państwo NRD - coś na kształt dzisiejszej
Białorusi, zdecydowanie przyjaźniej nastawione do RP niż do RFN.