drwallen
13.11.09, 23:43
Jak wszyscy wiedzą, UE dąży do tego aby jej obywatele stawiali wyżej poczucie
przynależności do UE niż do własnego narodu. Wszelkie przejawy lokalnego
patriotyzmu są niemile widziane w Brukseli.
Wpaja się nam nowe wybrane przez urzędników wartości, resztę się neguje
i cenzuruje wszelkie wzmianki na ich temat.
Nasunęło mi to skojarzenie z panislamizmem.
Muhammad Ikbal napisał w 1911 roku, że
"zasadnicza różnica między wspólnotą muzułmańską a innymi wspólnotami
świata zawiera się w szczególnym pojmowaniu przez nią pojęcia narodu. To nie
jest jedność języka czy kraju , co jest podstawą narodowości, ale wiara w
pewien światopogląd i udział w tej samej historycznej tradycji, która mówi
nam, że jesteśmy członkami społeczności stworzonej przez Proroka islamu."
W efekcie jego działań powstała republika islamska - Pakistan w którym na
porządku dziennym są gwałty na kobietach, czy inne formy islamskiego nazizmu.
Co to ma wspólnego z nami i UE? Na końcu cytowanego zdania podstawcie w
miejsce "Proroka Islamu" słowa "wspólne jednakowe rozumienie praw człowieka we
współczesnej Europie".
Efekt? Nazistowskie Stany Zjednoczone Europy, o ile szybciej muzułmanie z UK,
Francji i Szwecji nie wprowadzą szariatu.