qqazz
14.11.09, 18:51
Dzisiaj czytałem w Życiu Warszawy tragiczny wręcz artykuł (niestety nie moge
znaleźć wersji online).
Sprawa błaha zdawałoby się student któremu pracodawca dośc długo nie wypłacał
zaległych pieniedzy uzył gróźb karalnych wobec dłuznika, na sprawie w sadzie
wyszło że dłuznik miał nagranie które chciał przedstawić, student potwierdził
że treść nagrania jest autentyczna i do wszystkiego się przyznał przed sądem,
na co sąd ...............
............. nie dał mu wiary i nakazał prokuraturze przeprowadzić dodatkową
ekspertyzę kryminalistyczna nagrania która może potrwać nawet półtora roku,
kosztować kilka tysiecy i obciazy oskarżonego który sie przyznaje i nie
podważa autentycznosci dowodu, o kwitologii jaka beda się musieli zajmowac
prokuratorzy i specjalisci nawet nie wspominajac.
Paranoja, sprawa która powinna być załatwiona na jednym posiedzeniu, szybko i
sprawnie bedzie się ciagnać prawie 2 lata i generowac niepotrzebne koszta,
zajmujac przy tym cenny czas kryminalistyków z CLK KSP którzy zamiast
przeprowadzać powazne ekspertyzy bedą zajmować się nikomu do niczego
niepotrzebnymi pierdołami bo sąd miał takie widzimisie. A na dodatek facet
który się przyznaje bedzie musiał zaplacić za te fanaberie.
pozdrawiam