long10
23.11.09, 10:01
W naszej prasie pojawia się coraz więcej głosów rozsądku w związku z powszechną dyskusją na temat obserwowanych zmian klimatycznych. Otóż autor artykułu z "Gazety Wyborczej", A. Wajrak, wprawdzie w sposób bardzo popularny, ale wyraźnie, podkreśla bezsens negowania wpływu człowieka na globalne ocieplenie. Zauważa, że ludzie mają zadziwiającą tendencję wierzenia bardziej „znachorom” klimatycznym, niż naukowcom. Jak wiadomo, naukowcy już dawno stwierdzili, że człowiek w sposób decydujący przyczynia się do zbyt szybkiego wzrostu temperatury na Ziemi.
"W polskich mediach w sprawie ocieplenia prym wiodą klimatyczni znachorzy, którzy opierając się na wątpliwej jakości źródłach, plotą brednie o klimacie, mącąc w głowie ludziom i próbując odwieść polityków od kluczowych decyzji".
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,102374,7270496,Zaufajmy_nauce__a_nie_klimatycznym_znachorom.html
Niebezpieczne zmiany klimatyczne można złagodzić. Nawet każda najskromniejsza osoba może to uczynić. Jak? Po pierwsze, należy przestać jeść mięso albo na początek znacznie ograniczyć spożywanie mięsa. Naprawdę, to nie jest trudne, a przy okazji będziemy żyć zdrowiej i bardziej etycznie. Wprowadzenie nowoczesnych technologii eliminujących nadmierną emisję gazów cieplarnianych potrwa dziesiątki lat. Mamy na to zbyt mało czasu. Jeśli natychmiast znacząco nie przyhamujemy emitowania gazów cieplarnianych, Ziemię czeka globalna katastrofa, już za 1-2 lata. Natomiast rezygnacja z jedzenia mięsa zadziała od razu, w ciągu 2-3 miesięcy. Wiecie dlaczego nasza planeta jeszcze istnieje? Dzięki temu, że już teraz znaczna ilość ludzi na Ziemi, to są weganie i wegetarianie. Takie są realia. Teraz wszystko zależy od nas, od każdego z nas. Politycy mieli swój czas w tej sprawie, ale prawdopodobnie go zmarnowali bezproduktywnym gadaniem.