Niemcy zakazali używania języka polskiego

30.11.09, 14:30
wiadomosci.onet.pl/2085972,12,niemcy_zabronili_mowic_po_polsku_czulem_sie__jakbym_cofnal_sie_w_czasie_do_iii_rzeszy,item.html
- To pokazuje jakie są dzisiejsze Niemcy tak naprawdę. Niby lewackie i postępowe ale spod kurtek wychodzą na wierzch brunatne koszule
    • piwi77 Re: Niemcy zakazali używania języka polskiego 30.11.09, 14:36
      Polak, Wojciech Pomorski powiedział
      Czułem się, jakbym cofnął się w czasie do III Rzeszy
      Przede wszystkim kto ma dzieci w tak późnym wieku, facet musi mieć
      co najmniej 80 lat skoro pamięta III Rzeszę i że jeszcze chce mu się
      procesować.
      • e-skin Re: Niemcy zakazali używania języka polskiego 30.11.09, 14:54
        nie pamieta ale napewno dobrze zna historie może z opowiadań rodzciów itp
        • Gość: Peter Re: Niemcy zakazali używania języka polskiego IP: *.dip.t-dialin.net 30.11.09, 15:37
          zmartwie cie, Niemcy to panstwo prawa wiec niemoga tego
          praktycznie zakazac.Nie ma takiej opcji prawnej .
          • mg2005 Re: Niemcy zakazali używania języka polskiego 30.11.09, 17:07
            Gość portalu: Peter napisał(a):

            > zmartwie cie, Niemcy to panstwo prawa wiec niemoga tego
            > praktycznie zakazac.Nie ma takiej opcji prawnej .

            Dziwne, że mieszkając w Niemczech tak niewiele wiesz (albo
            udajesz...).
            To kolejny taki przypadek (np. zakazywano polskiemu małżeństwu
            rozmawiania z dziećmi po polsku w domu !!...)
            • dritte_dame Re: Niemcy zakazali używania języka polskiego 30.11.09, 18:09
              mg2005 napisał:

              > To kolejny taki przypadek (np. zakazywano polskiemu małżeństwu
              > rozmawiania z dziećmi po polsku w domu !!...)

              Mogę to potwierdzić.
              Znam akurat dokładnie taki przypadek osobiście.

              I nie chodzi tylko o stanowisko urzędu ale także: środowiska sąsiedzkiego i
              nauczycieli szkolnych.
              • Gość: Peter Re: Niemcy zakazali używania języka polskiego IP: *.dip.t-dialin.net 30.11.09, 18:32
                bredzicie niestety,ciekawi mnie tylko czy wam placa za te
                antyniemiecka propagande czy moze z podobnych "powodow" osobistych?


                www.youtube.com/watch?v=cE-mIa0MW9c&feature=related
                • snajper55 Re: Niemcy zakazali używania języka polskiego 30.11.09, 19:50
                  Gość portalu: Peter napisał(a):

                  > bredzicie niestety,ciekawi mnie tylko czy wam placa za te
                  > antyniemiecka propagande czy moze z podobnych "powodow" osobistych?

                  Sądzisz, że za takie brednie ktoś jest gotów płacić ? Choć, jak mawiał Kurski,
                  ciemny lud to kupi.

                  S.
                  • mg2005 Re: Niemcy zakazali używania języka polskiego 30.11.09, 21:42
                    snajper55 napisał:
                    >
                    > Sądzisz, że za takie brednie ktoś jest gotów płacić ?

                    A teraz napisz grzecznie: jakie "brednie" masz na myśli ?...
                    • mg2005 Snajper, pytanie było za trudne dla ciebie ? :) 06.12.09, 16:56
                      mg2005 napisał:

                      > snajper55 napisał:
                      > >
                      > > Sądzisz, że za takie brednie ktoś jest gotów płacić ?
                      >
                      > A teraz napisz grzecznie: jakie "brednie" masz na myśli ?...
              • jureek Re: Niemcy zakazali używania języka polskiego 08.12.09, 13:35
                dritte_dame napisała:

                > mg2005 napisał:
                >
                > > To kolejny taki przypadek (np. zakazywano polskiemu małżeństwu
                > > rozmawiania z dziećmi po polsku w domu !!...)
                >
                > Mogę to potwierdzić.
                > Znam akurat dokładnie taki przypadek osobiście.

                Możesz napisać coś więcej na ten temat albo odesłać do źródła? Mieszkam w
                Niemczech prawie 20 lat i nigdy o czymś takim nie słyszałem. Rozmawiam z dziećmi
                po polsku, nie ukrywam tego i do tej pory żadna instytucja, żaden nauczyciel
                tego nie kwestionował - wręcz przeciwnie, wszyscy popierali takie postępowanie
                jako korzystne dla rozwoju dziecka. Syn w gimnazjum chodził do klasy
                bilingualnej (rozszerzony angielski + niektóre przedmioty tylko po angielsku) i
                właśnie dzięki wyniesionej z domu dwujęzyczności lepiej radził sobie w tej
                klasie niż jego niemieccy koledzy. Dlatego nie wyobrażam sobie, żeby jakiś
                niemiecki urząd wtrącał się do tego, w jakim języku rozmawiam prywatnie. Na
                jakiej podstawie prawnej?
                Jura
    • snajper55 Re: Niemcy zakazali używania języka polskiego 30.11.09, 15:50
      Skoro kontakty z dziećmi są nadzorowane, to nadzorujący musi wiedzieć, o czym
      ojciec z dziećmi rozmawia. Między innymi na tym polega nadzór. Co więc dziwnego
      w zakazie mówienia w języku, którego nadzorujący nie rozumie ? Problem trzeba
      postawić inaczej: czy Niemcy mają obowiązek zorganizować nadzór w ten sposób,
      aby ojciec mógł rozmawiać z dzieckiem w dowolnym języku.

      S.
      • mg2005 Re: Niemcy zakazali używania języka polskiego 30.11.09, 17:09
        snajper55 napisał:

        > Skoro kontakty z dziećmi są nadzorowane, to nadzorujący musi
        wiedzieć, o czym
        > ojciec z dziećmi rozmawia.

        Nie ma problemu zatrudnić tłumacza Polaka. Brak tylko chęci. Chodzi
        o ułatwienie germanizacji dzieci...
        • snajper55 Re: Niemcy zakazali używania języka polskiego 30.11.09, 19:53
          mg2005 napisał:

          > Nie ma problemu zatrudnić tłumacza Polaka.

          Kto za niego zapłaci ?

          > Brak tylko chęci. Chodzi o ułatwienie germanizacji dzieci...

          To już efekt uboczny rozmawiania po polsku, które może utrudniać takim dzieciom
          integrację ze społeczeństwem w którym żyją. Odpowiedzialny rodzic powinien
          dziecku taką integrację ułatwiać, a nie utrudniać.

          S.
          • dritte_dame Koszty i brednie 30.11.09, 20:10
            snajper55 napisał:

            > mg2005 napisał:
            >
            > > Nie ma problemu zatrudnić tłumacza Polaka.
            >
            > Kto za niego zapłaci ?

            Niemiecki podatnik oczywiście.

            To jego psi obowiązek, jeśli jego urząd "potrzebuje" podsłuchiwać prywatne
            rozmowy ojca z córkami.


            > ...rozmawiania po polsku, które może utrudniać takim dzieciom
            > integrację ze społeczeństwem w którym żyją.

            Bredzisz dlatego że Ci za to płacą czy moze z "powodow" osobistych?
            • mg2005 Re: Koszty i brednie 30.11.09, 21:39
              dritte_dame napisała:

              > snajper55 napisał:
              >
              > > mg2005 napisał:
              > >
              > > > Nie ma problemu zatrudnić tłumacza Polaka.
              > >
              > > Kto za niego zapłaci ?
              >
              > Niemiecki podatnik oczywiście.

              Skoro jest to przypadek "odosobniony" :) , to nie będzie to wielki
              wydatek dla "biednego" niemieckiego państwa...


              > > ...rozmawiania po polsku, które może utrudniać takim dzieciom
              > > integrację ze społeczeństwem w którym żyją.
              >
              > Bredzisz dlatego że Ci za to płacą czy moze z "powodow"
              osobistych?

              :)
            • snajper55 Re: Koszty i brednie 30.11.09, 23:22
              dritte_dame napisała:

              > Niemiecki podatnik oczywiście.
              >
              > To jego psi obowiązek, jeśli jego urząd "potrzebuje" podsłuchiwać prywatne
              > rozmowy ojca z córkami.

              A z czego niby ten obowiązek wynika ?

              > > ...rozmawiania po polsku, które może utrudniać takim dzieciom
              > > integrację ze społeczeństwem w którym żyją.
              >
              > Bredzisz dlatego że Ci za to płacą czy moze z "powodow" osobistych?

              Integracja dzieci ze środowiskiem w którym żyją to brednie ?

              S.
              • dritte_dame Re: Koszty i brednie 01.12.09, 00:15
                snajper55 napisał:

                > dritte_dame napisała:
                >
                > > Niemiecki podatnik oczywiście.
                > >
                > > To jego psi obowiązek, jeśli jego urząd "potrzebuje" podsłuchiwać prywatne
                rozmowy ojca z córkami.
                >
                > A z czego niby ten obowiązek wynika ?

                Z prawa podatkowego.

                Ten urząd to instytucja państwowa i jako takiej - jej działalność jest
                finasowana z publicznych podatków.


                > > > ...rozmawiania po polsku, które może utrudniać takim dzieciom
                > > > integrację ze społeczeństwem w którym żyją.
                > >
                > > Bredzisz dlatego że Ci za to płacą czy moze z "powodow" osobistych?
                >
                > Integracja dzieci ze środowiskiem w którym żyją to brednie ?

                A w jakiż to sposób nauka jakiegokolwiek języka obcego może w
                jakikolwiek sposób utrudnić dzieciom "integrację ze środowiskiem",
                w którym żyją??
                • minniemouse Re: Koszty i brednie 01.12.09, 01:08
                  A w jakiż to sposób nauka jakiegokolwiek języka obcego może w
                  jakikolwiek sposób utrudnić dzieciom "integrację ze środowiskiem",
                  w którym żyją??


                  oj, obawiam sie Dritte Dame ze akurat w fundamentalny - bo jakby nie
                  bylo, werbalna komunikacja jest podstawa w nawiazywaniu poprawnych
                  kontaktow.

                  okreslenie "bariera jezykowa" jest samo-wytlumaczalne (chociaz nie
                  brzmi tak dobrze jak 'self-explanatory') - i chyba nie trzeba wiecej
                  dodawac?

                  Minnie
                  • dritte_dame Re: Koszty i brednie 01.12.09, 03:48
                    minniemouse napisała:

                    > A w jakiż to sposób nauka jakiegokolwiek języka obcego może w
                    > jakikolwiek sposób utrudnić dzieciom "integrację ze środowiskiem",
                    > w którym żyją??

                    >
                    > oj, obawiam sie Dritte Dame ze akurat w fundamentalny - bo jakby nie
                    > bylo, werbalna komunikacja jest podstawa w nawiazywaniu poprawnych
                    > kontaktow.
                    >
                    > okreslenie "bariera jezykowa" jest samo-wytlumaczalne (chociaz nie
                    > brzmi tak dobrze jak 'self-explanatory') - i chyba nie trzeba wiecej
                    > dodawac?

                    Minnie,
                    Jaka znowu "bariera językowa"??

                    Przecież Muttersprache dla obu tych dziewczynek jest język niemiecki!
                    I one obie na pewno już teraz dużo lepiej mówią po niemiecku niż
                    ich ojciec - nawet germanista - jeśli ten ojciec nauczył się niemieckiego w
                    wieku "językowo" dojrzałym (czyli: po jakimś 10, 12 roku życia).

                    Jakimże więc u diaska cudem, kontakt z i nauka obcego języka polskiego
                    mogłaby teraz spowodować powstanie jakiejś "bariery językowej" pomiędzy tymi
                    panienkami a ich niemieckojęzycznym środowiskiem??!
                    • snajper55 Re: Koszty i brednie 01.12.09, 15:10
                      dritte_dame napisała:

                      > Przecież Muttersprache dla obu tych dziewczynek jest język niemiecki!

                      Dzieci w domu, przed rozwodem rozmawiały po polsku. Fakty zdają się wskazywać,
                      że w domu wszystko działo się pod dyktando męża. Do czasu rozwodu.

                      Oto jak on to opisuje:

                      "Żona przeszła na katolicyzm, nauczyła się polskiego. Rozumieliśmy się. Tak
                      przynajmniej mi się wtedy zdawało. Teraz na wszystko patrzę inaczej - mówi dziś
                      Wojciech Pomorski.

                      Od samego początku nie najlepiej układały mu się stosunki z rodziną Tanji. - To
                      bardzo prości ludzie. Nie mogli pogodzić się, że w naszym domu mówi się po
                      polsku, że jesteśmy katolikami."

                      Żona w końcu uciekła i zamieszkała w schronisku dla kobiet z dziećmi.

                      www.gk24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20080106/MAGAZYN/280852685

                      S.
                      • dritte_dame Re: Koszty i brednie 01.12.09, 19:06
                        snajper55 napisał:

                        > dritte_dame napisała:
                        >
                        > > Przecież Muttersprache dla obu tych dziewczynek jest język niemiecki!
                        >
                        > Dzieci w domu, przed rozwodem rozmawiały po polsku.

                        No i co z tego?

                        Rozmawiały w domu po polsku ale myślały po niemiecku i poza domem nie
                        miały najmniejszych trudności się po niemiecku porozumieć.

                        Tak jak i moje dzieci: w domu z rodzicami i polskimi znajomymi tylko po polsku,
                        "w świecie" po angielsku lub po francusku, bez różnicy, ale między sobą to
                        często im najwygodniej i najszybciej omówić coś po angielsku :) Dlatego też
                        sądzę że albo całkowicie albo w znacznej mierze one właśnie po angielsku myślą.

                        Córka oprócz tych trzech zna jeszcze dwa inne języki dobrze i szósty conieco
                        (niemiecki właśnie) i bynajmniej nie przeszkadza jej to w jakiejś "integracji" z
                        jej tutejszym krajem.


                        Widać że nie wychowywałeś dzieci poza Polską.

                        Dzieci od urodzenia albo od wieku przedszkolnego wychowywane w obcojęzycznym
                        kraju a pochodzące z tego samego kręgu kulturowego nasiąkają miejscowym językiem
                        błyskawicznie, jak gąbki, wprost niewiadomo skąd, jak i kiedy.
                        (A w istocie: od kolegów z sąsiedztwa, z TV, radia, sklepów, no i na końcu: ze
                        szkoły)

                        To że urodzone na miejscu imigranckie dzieci nie nauczą się miejscowego języka
                        jest naprawdę ostatnim zmartwieniem tak ich rodziców jak i sensownych
                        rządów krajów przyjmujących imigrantów.


                        > "Żona przeszła na katolicyzm, nauczyła się polskiego.

                        Też mi wyczyn! - nauczyć się trochę języka swojego własnego małżonka.
                        Uważam że tego należy oczekiwać w każdym normalnym różnojęzycznym małżeństwie.


                        > Od samego początku nie najlepiej układały mu się stosunki z rodziną Tanji. - To
                        > bardzo prości ludzie. Nie mogli pogodzić się, że w naszym domu mówi się po
                        polsku


                        I to jest właśnie dokładnie problem wielu Niemców.
                        I to niekoniecznie "prostych ludzi".
                        Jak już pisałam: znam osobiście taki przypadek z udziałem nauczycieli szkolnych.


                        > Żona w końcu uciekła i zamieszkała w schronisku dla kobiet z dziećmi.

                        Całkiem możliwe że ten facet, mówiąc oględnie, nie był ideałem małżonka, ale te
                        sprawy nie mają nic wspólnego z istotą naszego "problemu językowego".
                        • snajper55 Re: Koszty i brednie 02.12.09, 00:59
                          dritte_dame napisała:

                          > Rozmawiały w domu po polsku ale myślały po niemiecku

                          No nie, ROTFL !!! Ty wiesz w jakim języku myślały te dziewczynki !!! :))))))))))))

                          S.
                          • dritte_dame Re: Koszty i brednie 02.12.09, 03:16
                            snajper55 napisał:

                            > dritte_dame napisała:
                            >
                            > > Rozmawiały w domu po polsku ale myślały po niemiecku
                            >
                            > No nie, ROTFL !!! Ty wiesz w jakim języku myślały te dziewczynki !!! :)))))))))

                            A wiem! :)

                            A skąd to wiem - można się dowiedzieć z tego co napisałam właśnie powyżej:

                            "Tak jak i moje dzieci ..."
                            tak i te dziewczynki także myślą w języku kraju swojego urodzenia i wychowania.


                            Nie ma innej możliwości.
                            • minniemouse Re: Koszty i brednie 03.12.09, 01:22
                              No nie, ROTFL !!! Ty wiesz w jakim języku myślały te
                              dziewczynki !!! :))))))))))))


                              Jako kolejna "Matka- Polka" ktorej dziecko urodzilo sie poza
                              granicami Polski mozesz mi wierzyc Snajper ze nasze dzieci pomimo ze
                              ich pierwsze wypowiedziane slowa moze i sa po polsku to i tak nie sa
                              jezykowo i kulturowo takie same jak dzieci urodzone i wychowywane w
                              Polsce, chocby nie wiem co.

                              mozesz wiec nam wierzyc ze wiemy co mowimy ze jak najbardziej mysla
                              one w takim jezyku w jakim wychowuja sie kraju. zreszta zapytalam
                              sie o to mojej corki ktora ma teraz 18 lat. mowi ze co ona pamieta
                              najwczesniej to ze tak, myslala 'po angielsku'.
                              juz wyjasniam jak to sie dzieje.

                              otoz np. moje dziecko zanim nawet jeszcze zaczelo mowic, jakby nie
                              bylo oprocz nauki mowy z naszej (rodzicow) strony oraz "wszystkich
                              krewnych i znajomych krolika" polskich, jednak znacznie wiekszy
                              doplyw jezyka mialo zewszad z otoczenia - z telewizji, radia,
                              sasiedztwa, podworka, itp itd.

                              Juz w szpitalu jak sie rodzila pierwsze slowa jakie slyszala byly
                              po ang.
                              to sie tylko tak wydaje ale jej kraj to nie Polska to Kanada.
                              tak ze w rzeczywistosci ona tego polskiego slyszala niewiele wiecej
                              niz angielskiego, a to ze zaczela MOWIC najpierw po polsku wcale nie
                              znaczy ze byl to jej pierwszy jezyk.
                              Poza tym, z chwila kiedy zaczela bawic sie z innymi dziecmi i poszla
                              do przedszkola w wieku lat 3 zakres jej slownictwa blyskawicznie
                              zaczal przeskakiwac jezyk polski o slowa ktorych nie uzywa sie na
                              codzien w przecietnym, ze tak powiem 'ognisku domowym'.
                              np nie znalam typowych bajek kanadyjskich tylko polskie. juz
                              wystarczylo aby poznala slowa i tematy o ktorych nie rozmawialsmy.
                              w ten sposob
                              jezyk ang w sposob naturalny wzbogacal sie bardzo szybko bo
                              zewszad, polski duz wolniej bo tylko w domu.
                              Wez jeszcze do tego pod uwage potezna role jaka gra w rozwoju
                              jezyka telewizja, szczegolnie takie edukacyjne programy jak Ulica
                              Sezamkowa, Stworzonka Braci Kratt'ow (Kratt's Creatures)

                              mysle ze teraz ze swoim logicznym umyslem informatyka i matematyka
                              latwo ci bedzie wyobrazic sobie ze jednak tak, jest tak jak Dritte
                              Dame mowi - dzieci urodzone w danym kraju mysla w takim jezyku w
                              jakim kraju sie urodzily.

                              my to wiemy bo jestesmy mamami tych dzieci i mamy doswiadczenie z
                              pierwszej reki. no, niejako :)

                              Minnie
                              • snajper55 Re: Koszty i brednie 04.12.09, 11:39
                                minniemouse napisała:

                                > my to wiemy bo jestesmy mamami tych dzieci i mamy doswiadczenie z
                                > pierwszej reki. no, niejako :)

                                Czuję się przekonany. :) Dziękuję za dokładne wyjaśnienie, bo byłem głęboko
                                przekonany, że decydującym czynnikiem jest jednak język, jaki jest używany w
                                domu. Pierwszy, z jakim się osłuchujemy. Nie brałem pod uwagę, że nauka języka
                                to jednak długi proces i w jego trakcie dziecko ma już dużo większy kontakt z
                                językiem otoczenia niż językiem rodziców.
                                No cóż, człowiek cały czas się uczy. :)

                                S.
                                • minniemouse Re: Koszty i brednie 04.12.09, 23:10
                                  Dziękuję za dokładne wyjaśnienie, bo byłem głęboko
                                  > przekonany, że decydującym czynnikiem jest jednak język, jaki jest
                                  używany w
                                  > domu. Pierwszy, z jakim się osłuchujemy.


                                  Nie ma za co :)

                                  tak sobie zreszta pomyslalam ze ktos kto mieszka w Polsce nie jest w
                                  stanie wyobrazic sobie jak naprawde przebiega absorbowanie jezyka u
                                  dziecka w dwujezycznej rodzinie.
                                  co tam, ja sama pewne dotyczace tego rzeczy zaczelam uswiadamiac
                                  sobie dopiero jak corka podrosla, a ja zaczelam sie tym swiadomie
                                  interesowac.

                                  a co dopiero ktos kto jest od tego daleko.



                                  Minnie
                                • dritte_dame Re: :) 04.12.09, 23:30
                                  snajper55 napisał:

                                  > Czuję się przekonany. :)

                                  <też bym tak chciała umieć..>


                                  > No cóż, człowiek cały czas się uczy. :)


                                  Chapeau bas! :)
                              • jureek Re: Koszty i brednie 08.12.09, 13:40
                                Na podstawie moich doświadczeń jako ojca podpisuję się obiema ręcami pod tym, co
                                napisałaś.
                                Jura
                      • mg2005 Re: Koszty i brednie 05.12.09, 22:05
                        Czy Ty chociaż zrozumiałes co wklejasz ?

                        www.gk24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20080106/MAGAZYN/280852685

                        "W Parlamencie Europejskim"

                        W grudniu 2006 roku dziesięcioro obcokrajowców różnych narodowości,
                        w tym Wojciech Pomorski, wystąpiło do Parlamentu Europejskiego w
                        sprawie uznania Jugendamtu za instytucję nielegalną w Unii
                        Europejskiej. Napisali: "Jugendamt zmierza do następujących
                        niejawnych celów: każdemu dziecku należy przeszkodzić w opuszczeniu
                        obszaru Niemiec, władza rodzicielska ma natychmiast być oddana
                        rodzicowi niemieckiego pochodzenia, !!dzieci należy ochraniać przed
                        pielęgnowaniem przez nie drugiej kultury i języka, co w praktyce
                        oznacza ich germanizację i wynarodowienie!!!. Jugendamt to
                        instytucja polityczna. Jego samowolnej władzy oraz powiązań z
                        urzędami sądowymi nie można pogodzić z zasadami prawa ani z
                        podstawowymi prawami jednostki”. !!W styczniu 2007 roku Komisja
                        Europejska uznała, że Jugendamt łamie prawo wspólnotowe.!! W czerwcu
                        przedstawiciel rządu Niemiec przeprosił Wojciecha Pomorskiego.!!
                        Działania Jugendamtu trafią teraz pod obrady Parlamentu
                        Europejskiego.!! "
                        • mg2005 Re: Koszty i brednie 05.12.09, 22:20
                          Żona zabrała dzieci i uciekła
                          9 lipca 2003 roku to data, której Wojciech Pomorski nie zapomni do
                          końca życia. Wyszedł rano do pracy. Wrócił około godz. 16. Nikogo
                          nie było w domu. Nie było rzeczy. Zaczął wydzwaniać. Telefony nie
                          odpowiadały. W końcu dodzwonił się do rodziców Tanji. - Wynocha. Jak
                          się tu tylko pojawisz, to cię pogonię kijem
                          bejsbolowym - usłyszał od ojczyma żony.

                          Wtedy jeszcze nie wiedział, ale Tanja z córkami była już w domu dla
                          kobiet z dziećmi. - Chcieli mieć "podkładkę”, że ona jest
                          ofiarą i że nie ma gdzie się podziać - relacjonuje ojciec Justyny i
                          Iwonki. Policja nie chciała przyjąć złożonego przez niego
                          zawiadomienia o porwaniu dzieci.

                          O losie jego córek zaczęła do tego momentu decydować potężna
                          organizacja Jugendamt, czyli państwowy urząd do spraw dzieci i
                          młodzieży. - Cztery miesiące bawili się ze mną w kotka i myszkę
                          . Chciałem zobaczyć dzieci, a oni odsyłali mnie, każdego dnia
                          piętrząc biurokratyczne bariery. Nie wytrzymałem. Chciałem się
                          zabić. Teraz wiem, że łamali prawo. Zresztą nadal je łamią -
                          oznajmia Wojciech Pomorski.

                          Szef komórki Jugendamtu oświadczył mi, że dojdzie do spotkania,
                          jeśli będą rozmawiał z dziećmi tylko po niemiecku. Nie zgodziłem
                          się. Nie pozwolono zobaczyć mi dzieci - denerwuje się Wojciech
                          Pomorski, choć mówi o sytuacji sprzed kilku lat.

                          Zażądał tego, co powiedział mu szef Jugendamtu, na piśmie. Nie
                          dostał. Na przemian przekonywano go i szantażowano. Ciągle słyszał,
                          że "tutaj językiem urzędowym jest niemiecki i tu się mówi tylko po
                          niemiecku. Mówienie po polsku nie jest dla dzieci dobre”.


                          Założył sądową sprawę o dyskryminację języka polskiego.

                          - Wtedy Jugendamt dał znać, że jest szansa na spotkanie z dziećmi.
                          To była kolejna gra na zwłokę, bo zaczęli mówić, że z żoną nie ma
                          kontaktu. Później dowiedziałem się, że Jugendamt wywiózł ją i
                          dzieci do Wiednia
                          - nie kryje oburzenia
                          bytowiak. Złożył kolejne zawiadomienie o porwaniu. Z wiadomym
                          skutkiem. Umorzenie.

                          Do Wiednia Justynkę i Iwonkę wywieziono w styczniu 2005 roku. Minęło
                          więc ponad półtora roku od dnia, kiedy ojciec widział je po raz
                          ostatni.

                          Wojciechowi Pomorskiemu udało się jednak wywalczyć akta Jugendamtu
                          dotyczące córek. - Dobrze, że ujrzały one światło dzienne. Niech
                          nikt nie myśli, że Niemcy to wolny i demokratyczny kraj. W aktach
                          napisano wyraźnie, żeby nie pozwolić mi na kontakty z córkami, bo
                          mogę je porwać. Oczerniano mnie, że jestem "agresywnym polaczkiem”.
                          Przestrzegano, że jak pozwoli mi się na kontakty z córkami w języku
                          polskim, to inne nacje też będą chciały kontaktów w swoich
                          ojczystych językach - mówi ojciec.

                          • mg2005 Re: Koszty i brednie 05.12.09, 22:32
                            "Niemcy ukryli dokumenty?
                            Sąd administracyjny w Hamburgu podczas wczorajszego wstępnego
                            posiedzenia uznał za słuszny i dopuścił do rozpatrywania
                            pozew Polaka Wojciecha Pomorskiego przeciwko hamburskim urzędnikom
                            Jugendamtu. Pomorski zarzuca im, iż w trwającej już trzy lata
                            sprawie o zakaz używania języka polskiego w kontaktach z córkami,
                            niezgodnie z prawem uniemożliwiają mu i jego adwokatowi wgląd w
                            dokumenty. Urzędnicy zwodzili Pomorskiego, twierdząc, że te ważne
                            dokumenty rzekomo zaginęły.
                            Sąd potwierdził też, że odmowa okazania dokumentów ze sprawy jednej
                            ze stron jest złamaniem prawa do informacji.


                            Jak powiedział w rozmowie z "Naszym Dziennikiem" Wojciech Pomorski,
                            proces poszukiwania przez hamburski Jugendamt (niemiecki urząd ds.
                            młodzieży) dokumentów trwa już trzy lata i jego końca nie
                            widać

                            Sąd administracyjny w Hamburgu uznał skargę Wojciecha Pomorskiego
                            na Jugendamt i nakazał pracującym tam urzędnikom,
                            aby udostępnili mu wszelkie dokumenty dotyczące sprawy wydania ojcu
                            zakazu rozmawiania w języku polskim z córkami podczas widzeń.

                            . Od trzech lat zarówno sam Pomorski, jak i jego
                            adwokat nie mogą doprosić się hamburskich urzędników z Jugendamtów i
                            z wielu innych urzędów o pokazanie im akt i dokumentów dotyczących
                            ich sprawy. Urzędnicy po prostu twierdzą, że wszelkie dokumenty
                            zaginęły i nie mogą ich odnaleźć.
                            "Nasz Dziennik" dowiedział się, że owe teoretycznie zaginione w
                            hamburskich urzędach dokumenty jednak istnieją, a spora ich część
                            przez prokuraturę trafiła do rąk pozywającego. Pomorski w rozmowie z
                            nami powiedział, że obciążają one urzędników i najprawdopodobniej
                            dlatego w dość dziwnych okolicznościach jakoby zaginęły. Jako
                            przykład nierzetelnego przedstawiania jego sprawy przez Jugendamt
                            Pomorski podał nam treść kilku zaprotokołowanych rozmów niemieckich
                            urzędników. W jednej na przykład Martin Schroeder z Jugendamtu
                            - co wynika z dokumentów - twierdzi, że
                            urzędnicy w razie wykorzystania podczas spotkań Pomorskiego z
                            dziećmi polskiego biegłego tłumacza nie są pewni jego lojalności
                            wobec Jugendamtu.
                            - Takie stwierdzenie pokazuje,
                            jaki jest prawdziwy stosunek niemieckich urzędników do polskich
                            tłumaczy - powiedział Pomorski.
                            W dokumentach jest też oświadczenie innego pracownika Jugendamtu,
                            który zauważa, że "pan Pomorski domaga się rozmowy z dziećmi tylko
                            po polsku". - Jest to nieprawda, mam bowiem dowody na to, iż
                            proponowałem, że podczas spotkań pod kuratelą urzędnika będę z moimi
                            córkami porozumiewał się zarówno po polsku, jak i po niemiecku -
                            mówi Pomorski.
                            W innej zaprotokołowanej rozmowie Martin Schroeder przyznaje, że
                            zgoda na używanie polskiego języka podczas spotkań Pomorskiego z
                            dziećmi byłaby precedensem, który by doprowadził do tego, że w
                            przyszłości urzędy musiałyby każdorazowo wydawać zgodę na
                            porozumiewanie w innym niż niemiecki języku.
                            Zdaniem Pomorskiego, o tendencyjności Jugendamtu może jeszcze
                            świadczyć fakt, że w dziwny sposób urzędnicy nie dołączyli do akt
                            sprawy pozytywnej opinii o tym, że może z córkami rozmawiać po
                            polsku i możliwe jest zniesienie podczas widzeń obcej kontroli."
                          • Gość: Jan Re: Koszty i brednie IP: *.unitymediagroup.de 05.12.09, 23:40
                            Niemcy sie na Polakow uwzieli:
                            www.dziennik.pl/wydarzenia/article397924/Niemieccy_policjanci_ponizaja_Polakow.html
                            Turcy i Wietnamczycy to lenie,nie chce im sie myc szyb Niemcom na
                            parkingach sklepowych..
                            • snajper55 Re: Koszty i brednie 08.12.09, 13:29
                              Gość portalu: Jan napisał(a):

                              > Niemcy sie na Polakow uwzieli:
                              > www.dziennik.pl/wydarzenia/article397924/Niemieccy_policjanci_ponizaja_Polakow.html
                              > Turcy i Wietnamczycy to lenie,nie chce im sie myc szyb Niemcom na
                              > parkingach sklepowych..

                              No o Rokitę pobili. ;)

                              S.
                    • minniemouse Re: Koszty i brednie 01.12.09, 23:04
                      Przecież Muttersprache dla obu tych dziewczynek jest język
                      niemiecki!


                      o, poczatek tego watku wprowadzil mnie w blad- myslalam ze skoro
                      nadzorcy domagali sie aby ojciec z corka rozmawial po polsku to jej
                      pierwszym jezykiem byl polski. i ze ogole slabo mowi po niemiecku,
                      lub wcale.
                      no ale jesli niemiecki to oczyscie ze nie ma o czym gadac :)

                      Minnie
                      • minniemouse Re: Koszty i brednie 01.12.09, 23:39
                        ”. W styczniu 2007 roku Komisja Europejska uznała, że Jugendamt
                        łamie prawo wspólnotowe. W czerwcu przedstawiciel rządu Niemiec
                        przeprosił Wojciecha Pomorskiego. Działania Jugendamtu trafią teraz
                        pod obrady Parlamentu Europejskiego.


                        Primo, dzieki za podanie linka, teraz juz mniej wiecej wiem o co
                        chodzi.

                        Jest mozliwe ze jednak dzialania Jugendamtu byly rasistowskie,
                        antypolskie i rzeczywscie wymaganie aby ojciec z dziecmi rozmawial
                        po niemiecku bylo nielegalne.

                        Z drugiej strony, nie wiadomo ile w tym prawdy co napisane - ile
                        naklamala matka o ile naklamala, ile ojciec, o ile naklamal.

                        tak na trzezwo, od dobrego meza sie nie ucieka, rzadko tez kiedy bez
                        powodu wyczynia sie takie skomplikowane przewalki zeby az
                        zamieszkiwac w schronisku dla bitych kobiet z dziecmi jak sie ma
                        matke i ojca (agresywnego, w dodatku). prawa jak zwykle lezy
                        posrodku.

                        Urzedy jak wiadomo wola pomylic sie na strone poszkodowanej kobiety,
                        no a w sytuacji Polsko -Niemieckiej raczej malo dziwne jest ze do
                        tego po stronie Niemieckiej matki.

                        Mysle ze jest prawdpodobne ze mogla naopowiadac ze ojciec chce
                        dzieci wywiezc do Polski.
                        mysle ze to nawet prawdopdobne w ogole.
                        jakby nie bylo dotychczasowe przeslanki wskazuja raczej na
                        odosobnienie kobiety od jej wlasnej rodziny - maz doprowadzil bowiem
                        do odrzucenia jej wiary, jej rodziny. nie odwrotnie.

                        Minnie
              • jureek Re: Koszty i brednie 08.12.09, 13:38
                snajper55 napisał:

                > Integracja dzieci ze środowiskiem w którym żyją to brednie ?

                Chyba mylisz integrację z asymilacją. Poza tym, co przeszkadza dwujęzyczność w
                integracji? Moje dzieci są dwujęzyczne i jednocześnie doskonale zintegrowane.
                Żaden z ich nauczycieli nie miał żadnych zastrzeżeń do tego, że dzieci
                rozmawiają w domu po polsku, wręcz przeciwnie, popierali takie postepowanie.
                Jura
          • mg2005 Re: Niemcy zakazali używania języka polskiego 04.12.09, 21:23
            snajper55 napisał:

            > To już efekt uboczny rozmawiania po polsku, które może utrudniać
            takim dzieciom
            > integrację ze społeczeństwem w którym żyją. Odpowiedzialny rodzic
            powinien
            > dziecku taką integrację ułatwiać, a nie utrudniać.


            Nie ośmieszaj się do końca...
            Jeśli dziecko uczy się w domu angielskiego , to ma problemy z
            integracją ?!...
      • dritte_dame Re: Niemcy zakazali używania języka polskiego 30.11.09, 18:06
        snajper55 napisał:

        > Skoro kontakty z dziećmi są nadzorowane,

        A ja chciałabym na początek wiedzieć, dlaczego te kontakty są nadzorowane?
        • snajper55 Re: Niemcy zakazali używania języka polskiego 30.11.09, 19:48
          dritte_dame napisała:

          > A ja chciałabym na początek wiedzieć, dlaczego te kontakty są nadzorowane?

          W pewnych przypadkach istnieje podejrzenie, że rodzic może dążyć do wywiezeinia
          dzieci z kraju. Wtedy wprowadza się nadzów spotkań.

          S.
          • dritte_dame Re: Niemcy zakazali używania języka polskiego 30.11.09, 19:56
            snajper55 napisał:

            > dritte_dame napisała:
            >
            > > A ja chciałabym na początek wiedzieć, dlaczego te kontakty są nadzorowane
            > ?
            >
            > W pewnych przypadkach istnieje podejrzenie, że rodzic może dążyć do
            wywiezeinia dzieci z kraju.

            A w tym konkretnym przypadku - to dokąd niby miałby ów ojciec dzieci wywieźć?


            > Wtedy wprowadza się nadzów spotkań.

            Jeśli nawet nadzór byłby wprowadzony z takiego ("księżycowego" w tym przypadku)
            powodu to i tak osoba nadzorująca nie ma potrzeby rozumieć o czym ojciec z
            córkami rozmawiają.
            • snajper55 Re: Niemcy zakazali używania języka polskiego 30.11.09, 23:23
              dritte_dame napisała:

              > A w tym konkretnym przypadku - to dokąd niby miałby ów ojciec dzieci wywieźć?

              Przypuszczam, że do Polski.
              > > Wtedy wprowadza się nadzów spotkań.
              >
              > Jeśli nawet nadzór byłby wprowadzony z takiego ("księżycowego" w tym przypadku)
              > powodu to i tak osoba nadzorująca nie ma potrzeby rozumieć o czym ojciec z
              > córkami rozmawiają.

              Skoro wprowadzono taki nadzór, to były powody.

              S.
              • dritte_dame Re: Niemcy zakazali używania języka polskiego 01.12.09, 00:23
                snajper55 napisał:

                > dritte_dame napisała:
                >
                > > A w tym konkretnym przypadku - to dokąd niby miałby ów ojciec dzieci wywieźć?
                >
                > Przypuszczam, że do Polski.

                Po co?


                > > > Wtedy wprowadza się nadzów spotkań.
                > >
                > > Jeśli nawet nadzór byłby wprowadzony z takiego ("księżycowego" w tym przy
                > padku)
                > > powodu to i tak osoba nadzorująca nie ma potrzeby rozumieć o czym ojciec z
                córkami rozmawiają.
                >
                > Skoro wprowadzono taki nadzór, to były powody.

                Acha.
                "Albo on ukradł, albo jemu ukradli, ale coś tam było..."
                • snajper55 Re: Niemcy zakazali używania języka polskiego 01.12.09, 03:35
                  dritte_dame napisała:

                  > Po co?

                  A to już musisz sie zapytać rodziców porywających swoje dzieci po co to robią.

                  S.
                  • dritte_dame Re: Niemcy zakazali używania języka polskiego 01.12.09, 03:52
                    snajper55 napisał:

                    > dritte_dame napisała:
                    >
                    > > Po co?
                    >
                    > A to już musisz sie zapytać rodziców porywających swoje dzieci po co to robią.

                    To ty tu komuś insynuujesz zamiar porwania, a nie ja.
                    • snajper55 Re: Niemcy zakazali używania języka polskiego 01.12.09, 15:00
                      dritte_dame napisała:

                      > To ty tu komuś insynuujesz zamiar porwania, a nie ja.

                      Nikomu nic nie insynuuję, tylko wyjaśniam, kiedy wprowadza się kontakt z
                      rodzicem nadzorowany zamiast nienadzorowanego.

                      S.
              • mg2005 Re: Niemcy zakazali używania języka polskiego 04.12.09, 22:02
                snajper55 napisał:

                > Skoro wprowadzono taki nadzór, to były powody.
                >

                Taa...skoro Stalin rozstrzeliwał ludzi, to musiały być jakieś powody.
                Ośmieszasz się...
            • minniemouse Re: Niemcy zakazali używania języka polskiego 01.12.09, 01:03
              Jeśli nawet nadzór byłby wprowadzony z takiego ("księżycowego" w
              tym przypadku)
              powodu to i tak osoba nadzorująca nie ma potrzeby rozumieć o czym
              ojciec z
              córkami rozmawiają.


              tu sie wtrace. nie znam tej calej historii ale jesli znam zycie to
              zwykle skoro juz doszlo do sytuacji ze ojciec rozmawia z corka pod
              nadzorem to tlyko z dwoch powodow - 1/ on siedzi wiezieniu, 2/
              rodzice sa rozwiedzeni, i ojciec ma prawo tylko do wizyt pod
              nadzorem.
              a jesli pod nadzorem to ....oj. bardzo zle o nim swiadczy.

              rozne moga byc przyczyny. moze byc i taka ze np zneca sie nad
              corka. jest niebezpieczny dla niej. manipuluje nia, 'przepiera' jej
              mozg.
              wtedy jak najbardziej osoba nazdorujaca powinna wiedziec o czym
              rozmawiaja.

              Minnie
              • snajper55 Re: Niemcy zakazali używania języka polskiego 01.12.09, 03:38
                minniemouse napisała:

                > rozne moga byc przyczyny. moze byc i taka ze np zneca sie nad
                > corka. jest niebezpieczny dla niej. manipuluje nia, 'przepiera' jej
                > mozg.
                > wtedy jak najbardziej osoba nazdorujaca powinna wiedziec o czym
                > rozmawiaja.

                Najczęściej jest to podejrzenia, że będzie nastawiał dziecko przeciwko drugiemu
                rodzicowi lub będzie usiłował dziecko porwać. Takie środki stosuje się na
                przykład wtedy, gdy były kłopoty z odebraniem dziecka rodzicowi lub nawet próby
                wywiezienia dziecka za granicę.

                S.
                • dritte_dame Re: Niemcy zakazali używania języka polskiego 01.12.09, 04:11
                  snajper55 napisał:

                  > minniemouse napisała:
                  >
                  > > rozne moga byc przyczyny. moze byc i taka ze np zneca sie nad
                  > > corka. jest niebezpieczny dla niej. manipuluje nia, 'przepiera' jej mozg.

                  Te okoliczności nie zachodzą.

                  wiadomosci.onet.pl/2085972,12,niemcy_zabronili_mowic_po_polsku_czulem_sie__jakbym_cofnal_sie_w_czasie_do_iii_rzeszy,item.html
                  "Po rozpadzie małżeństwa opiekę nad córkami przyznano matce, jednak sąd nie orzekł żadnych ograniczeń językowych w kontaktach ojca z dziećmi."

                  "W piątek sędzia prowadzący rozprawę sygnalizował, że nie pojawiły się nowe argumenty w sprawie sprzed trzech lat."


                  > > wtedy jak najbardziej osoba nazdorujaca powinna wiedziec o czym
                  > > rozmawiaja.

                  Jak już napisałam: jeśli urzędnicy nie mogą się powstrzymać żeby nie podsłuchiwać prywatnej rozmowy prowadzonej w nieznanym im języku to niech zatrudnią tłumacza.

                  Zatrudnienie tłumacza będzie równocześnie dowodem prowadzenia celowego podsłuchu, a zatem: będzie można następnie legalność takiego działania kwestionować przed sądem.

                  Tego też sie zapewne owe urzędasy obawiają.


                  > Najczęściej jest to podejrzenia, że ...

                  Żaden urząd nie ma prawa na podstawie jakichś "podejrzeń" samowolnie zmieniać wyroków sądowych:
                  "sąd nie orzekł żadnych ograniczeń językowych w kontaktach ojca z dziećmi."

                  > próby wywiezienia dziecka za granicę.

                  Niektórzy może jeszcze nie zauważyli ale z Niemiec do Polski ani z Austrii do Polski to już nie jest "za granicę" ;)
                  • snajper55 Re: Niemcy zakazali używania języka polskiego 01.12.09, 15:11
                    dritte_dame napisała:

                    > Niektórzy może jeszcze nie zauważyli ale z Niemiec do Polski ani z Austrii do P
                    > olski to już nie jest "za granicę" ;)

                    Granice nadal istnieją i odzyskanie porwanych przez rodzica dzieci wcale nie
                    jest takie łatwe.

                    S.
    • piwi77 Re: Niemcy zakazali używania języka polskiego 30.11.09, 15:54
      Byliśmy dumni, że to Wanda nie chciała Niemca, a tu się okazało, że
      to Niemra nie chciała Polaka. Wiatr w oczy i nóż w plecy.
      • snajper55 Re: Niemcy zakazali używania języka polskiego 30.11.09, 19:49
        piwi77 napisał:

        > Byliśmy dumni, że to Wanda nie chciała Niemca, a tu się okazało, że
        > to Niemra nie chciała Polaka. Wiatr w oczy i nóż w plecy.

        Cud, że się nie utopił.

        S.
    • caesar_pl Re: Niemcy zakazali używania języka polskiego 30.11.09, 16:23
      Glupi Polton w Niemczech.95% Polakow tam jest przeciw temu
      Poltkowi.Znow Polska na lamach niemieckich mediow z jakichs tam
      glupich powodow.
      • pocoo Re: Niemcy zakazali używania języka polskiego 30.11.09, 16:35
        caesar_pl napisał:

        Znow Polska na lamach niemieckich mediow z jakichs tam
        > glupich powodow.

        Powód nie jest głupi.Nie masz widocznie pojęcia co to jest strach i wszechogarniająca bezsilność.Niemiecka instytucja opisana przez autora wątku jest "państwem w państwie" i powinna zostać rozwiązana.Tego zdania jest więcej niż połowa Niemców.
        • Gość: Jojo Re: Niemcy zakazali używania języka polskiego IP: *.dip.t-dialin.net 30.11.09, 16:45
          Wiecej jak polowa nie wie co to za instytucja,ale
          nastepny "Polton"wie lepiej buhahaha
          • mg2005 Re: Niemcy zakazali używania języka polskiego 30.11.09, 17:11
            Gość portalu: Jojo napisał(a):

            > Wiecej jak polowa nie wie co to za instytucja,ale
            > nastepny "Polton"wie lepiej buhahaha

            Widocznie mieli szczęście nie zetknąć się z tą faszystowską
            instytucją...
      • mg2005 Re: Niemcy zakazali używania języka polskiego 30.11.09, 17:10
        caesar_pl napisał:

        > Znow Polska na lamach niemieckich mediow z jakichs tam
        > glupich powodow.

        Dowodzisz tylko swojej durnoty...
        • Gość: Jan Polaki jak Turki IP: *.unitymediagroup.de 01.12.09, 15:39
          20 lat w Niemczech ale ani be ani ce po niemiecku..
          Wynocha z nimi..
    • mg2005 Re: Niemcy zakazali używania języka polskiego 30.11.09, 17:04
      e-skin napisał:

      > - To pokazuje jakie są dzisiejsze Niemcy tak naprawdę. Niby
      lewackie i postępow
      > e ale spod kurtek wychodzą na wierzch brunatne koszule

      Dokładnie tak. Ta sama szowinistyczna buta...


      --
      Aby żyło się lepiej !
      • mg2005 Jugendamty stworzyli naziści... 30.11.09, 17:17

        > e-skin napisał:
        >
        > > - To pokazuje jakie są dzisiejsze Niemcy tak naprawdę. Niby
        > lewackie i postępow
        > > e ale spod kurtek wychodzą na wierzch brunatne koszule
        >

        To jest ta sama instytucja ,która odbierała rodzicom i germanizowała
        tysiące polskich dzieci - oporne były mordowane ...
    • rambo-pl Re: Niemcy zakazali używania języka polskiego 30.11.09, 17:50
      e-skin napisał: - To pokazuje jakie są dzisiejsze Niemcy tak naprawdę. Niby
      lewackie i postępow
      > e ale spod kurtek wychodzą na wierzch brunatne koszule

      Nazizm był ruchem lewicowym.
      Szowinizm niemiecki sprytnie wykorzystał ten upiór z wąsem.
    • Gość: bonzogonzo Re: Niemcy zakazali używania języka polskiego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.11.09, 18:04
      Nie przyszło wam do głowy że idiotów urzędasów mamy na całym świecie? Syn
      mieszka w Niemczech i w ich domu rozmawia się po polsku, wnuk nawet w
      przedszkolu gada po polsku, nikt nie robi z tego tytułu afery. Jedyny durny
      urzędas z jakim się syn spotkał w urzędzie to czysty Niemiec o nazwisku Nowak.
      Może w jugendamtach takie Nowaki pracują.
      • pocoo Re: Niemcy zakazali używania języka polskiego 30.11.09, 19:21
        Gość portalu: bonzogonzo napisał(a):

        Syn
        > mieszka w Niemczech i w ich domu rozmawia się po polsku, wnuk nawet w
        > przedszkolu gada po polsku, nikt nie robi z tego tytułu afery.


        Zgadza się.

        > Może w jugendamtach takie Nowaki pracują.

        Nie.Jest to bandycka instytucja , która na durny donos złośliwego współmałżonka lub sąsiada , zabiera dzieci i po swojemu wychowuje na "dobrych Niemców".To , jakimi metodami wychowują te dzieci i jak traktują rodziców , woła o pomstę do nieba.Zdarza się ,że rodzicom nikt nie tłumaczy dlaczego zabrano dzieci ze szkoły i latami rodzice nie widują dzieci.Czasami wcale.To o czym piszę , nie jest przypadkiem odosobnionym.
    • strikemaster Re: Niemcy zakazali używania języka polskiego 30.11.09, 19:14
      To co, zakażemy niemieckiego? Ciekawe, jak skini będą zamawiać piwa? :D
      • gassarbajter Re: Niemcy zakazali używania języka polskiego 01.12.09, 03:08
        jesli /////// Niemcy zakazali uzywac polskiego i z tego
        wynikaja problemy wychowacze i inne !! to zachodzi pytanie ,,,,,

        po jaki chooy Polacy siedza w Rajchu ?????,, nie ma innych
        panstw?
    • Gość: Peter Re: Bo szkopy zawsze byli szkopami i szkopami bed IP: *.dip.t-dialin.net 01.12.09, 11:41
      Komu puscily nerwy?? albo ktos dostal premie, od LPR ?
      • snajper55 Re: Bo szkopy zawsze byli szkopami i szkopami bed 01.12.09, 15:14
        Gość portalu: Peter napisał(a):

        > Komu puscily nerwy?? albo ktos dostal premie, od LPR ?

        To głos Prawdziwego Pola, katolika oczywiście, miłującego bliźniego swego jak
        siebie samego. Tylko o tym, kto jest bliźnim, a kto nie jest, decyduje on.

        S.
    • kolter-one Re: Niemcy zakazali używania języka polskiego 01.12.09, 15:06
      ,,Mieszkający w Hamburgu Pomorski, nauczyciel-germanista, domaga się przeprosin
      na piśmie i 15 tysięcy euro odszkodowania za to, że Jugendamt w
      Hamburgu-Bergedorfie zabronił mu rozmawiania w języku polskim podczas
      nadzorowanych spotkań z córkami: Iwoną-Polonią i Justyną; po rozstaniu rodziców
      dziewczynki znalazły się pod opieką matki, obywatelki Niemiec."

      Całkiem możliwe ze jest on obywatelem Niemiec ,więc trudno żeby nadzorowane
      spotkanie musiało dodatkowo odbywać się w obeecności tłumacza !!
      • pocoo Re: Niemcy zakazali używania języka polskiego 01.12.09, 17:04
        kolter-one napisał:

        > Całkiem możliwe ze jest on obywatelem Niemiec ,więc trudno żeby nadzorowane
        > spotkanie musiało dodatkowo odbywać się w obeecności tłumacza !!

        Z tego co piszesz wnioskuję , że ten temat jest Ci obcy.
        Wydaje Ci się ,że znasz ich od podszewki.Uwierz mi , znam te problemy lepiej.
        • Gość: dhg Re: Niemcy zakazali używania języka polskiego IP: *.toya.net.pl 02.12.09, 04:50
          pocoo

          Na forum Religia w wątku
          Żyjemy w czasach Antychrysta już od pewnego czasu usuwane są moje posty nie wiem czy przeczytałaś moją odpowiedź dlatego ją niżej przedstawiam:

          Lichwokracja-podstawa istniejacego systemu monetarnego i kryzysu światowego.
          w odpowiedzi( forum.gazeta.pl/forum/w,721,101408140,103748203,Re_Zyjemy_w_czasach_Antychrysta_.html ) przesyłam ci pewien list który został skierowany w 1943 r. do Williama Godfreya, delegata Stolicy Apostolskiej w Wielkiej Brytanii, do arcybiskupów anglikańskich Canterbury, Yorku i Walii oraz innych przedstawicieli hierarchii Kościołów Wielkiej Brytanii.
          Oto treść :
          „Wasza Wielebność,

          1. My, Brytyjczycy z krwi i pochodzenia, po zbadaniu fundamentalnych przyczyn obecnego niepokoju w świecie, od dawna dochodzimy do wniosku, że podstawowym, pierwszym krokiem w kierunku powrotu do ludzkiego szczęścia i braterstwa przy ekonomicznym poczuciu bezpieczeństwa i swobodzie stylu życia oraz sumienia, który by pozwolił etyce chrześcijańskiej rozkwitnąć na nowo, jest natychmiastowe, ponowne przyjęcie przez społeczność każdego narodu jej prerogatywy dotyczącej emisji pieniądza włącznie z jego nowoczesnym substytutem w postaci kredytu.

          2. Prerogatywę tę uzurpowali sobie ludzie ogólnie zwani 'bankierami', zarówno miejscowi jak i międzynarodowi, którzy doprowadzili do perfekcji metodę tworzenia pieniędzy, które pożyczają, i niszczenia ich poprzez wycofywanie ksiąg wedle swego uznania, zgodnie z całkowicie błędnymi i przestarzałymi ideami, których nie bronią przed bezstronną i naukową krytyką oraz badaniem. W ten sposób powstała pewna forma narodowego długu, przy którym pożyczkodawca nic nie ryzykuje i który fizycznie jest niemożliwy do spłacenia przez społeczeństwo. Wszelkie próby tegoż wywołują sztuczną 'zadymkę ekonomiczną', jak to miało miejsce w czasie I wojny światowej.

          3. Doprowadziło to do stopniowego wzrostu formy narodowej, międzynarodowej i ponadnarodowej władzy, dominującej poprzez monopolizację narodowego kredytu społecznego wszystkich podstawowych, twórczych działań ludzkości. Tak więc, w tym jak i w innych krabach, stało się niemożliwością uzyskanie opublikowania w prasie lub za pośrednictwem radia prawdy dotyczącej owego ekonomicznego uzależnienia, które zniewala wszystkie narody świata.

          4. W panującym obecnie na świecie systemie finansowym pieniądze, z nielicznymi wyjątkami, tworzone są poprzez pożyczanie na procent przez 'bankierów', którzy sami nie pożyczają nic, ale w efekcie tworzą przymusowe opodatkowanie narodu przez nadanie pożyczkobiorcy możliwości kupna odpowiedniej ilości dóbr na rynku, które to dobra nie należą do nich, ani do pożyczkodawców, ale do społeczeństwa. Zysk z emisji nowych pieniędzy - czy to w papierach wartościowych, czy jakiejkolwiek innej formie kredytowej - należy do narodu, w którym istnieje, lub jest przyjęty jako środek płatniczy, a nie do tego kto ów środek płatniczy emituje. Tutaj leży podstawowa wada istniejącego systemu monetarnego.

          5. Poprzez tę metodę, która uważa się za legalną na mocy jej praktykowania, banki w naszym kraju są odpowiedzialne za emisję nowych pieniędzy wytworzonych przez nie w ilości od 2 do 3 milionów funtów - i na tym polega różnica między pożyczką przedłużoną, włącznie z tymi, których udzielają sami sobie, a pożyczką spłacaną odkąd utworzyli oni ów system - i w ten sposób wymuszają poprzez odsetki roczny haracz od narodu w wysokości 100 milionów funtów za to co stało się dla nich stosunkowo tanią i nieryzykowną usługą. Jednak rzeczywistym zagrożeniem, które poprzednie epoki dobrze rozumiały, jest podważanie wszelkiej ustanowionej przez prawo władzy poprzez tworzenie i niszczenie pieniądza przeprowadzane w tajemnicy tak, aby władza dostała się w prywatne ręce.

          6. Wszelkie formy rządów, czy to konserwatywne, liberalne, pracy, faszystowskie, socjalistyczne czy komunistyczne, dostają się pod kontrolę politycznej władzy grupy, która jest ostatecznie, a w dużej mierze również nieświadomie zdominowana przez twórców i manipulatorów pieniądza. W ten sposób narodowa władza polityczna, która, jeśli jednostka ma cieszyć się maksymalną wolnością osobistą zgodną z jej obowiązkiem względem sumienia i innych ludzi, winna należeć do narodu, została zagarnięta bez jego wiedzy i zgody.

          7. Okaże się, że obecny system monetarny, który poprzez lekceważenie podstawowych praw fizycznych i etycznych w sposób nieunikniony niszczy cywilizację, w której istnieje, wymaga naprawienia zarówno gdy chodzi o jego metody materialne jak i o etykę, która w tej chwili inspiruje i kontroluje te metody. Zwłaszcza w obliczu owych niszczących skutków w sferze moralnej ośmielamy się zwrócić do władz kościelnych i pobudzić Kościół do działania.

          8. Zatem wzywamy Waszą Wielebność jako osobę o wielkim autorytecie i wpływie do ogłoszenia narodowi prawdy w tej kwestii i mamy nadzieję, że Wasza Wielebność uzna za słuszne ogłoszenie tekstu niniejszego oświadczenia jak najszerzej, by w ten sposób ta jakże istotna sprawa mogła być ujawniona i dokładnie zbadana przez narody Wspólnoty Brytyjskiej.

          9. Czynimy to pełni braterskich i chrześcijańskich uczuć, znając i uznając wysiłki, jakie wasza Wielebność podejmuje aby sprzeciwić się nadużyciom naszego obecnego systemu gospodarczego oraz złu lichwy, w przekonaniu, że świat znajduje się dziś w stanie najgroźniejszego kryzysu w historii. Emisja nowych pieniędzy przez pożyczkodawcę jest nieprzewidzianym skutkiem wprowadzenia czeku jako substytutu pieniądza - a jest to cenny wynalazek, który sam w sobie byt niewątpliwie dogodny dla społeczeństwa jeśli chodzi o inflację i o efekt. Gdyby ów system został poprawiony, ponieważ w prosty sposób może być poprawiony, aby przywrócić narodom ich pełnoprawny przywilej emitowania środków płatniczych, istnieją wszelkie przesłanki by go zachować. W pełni doceniamy usługi organizacji bankowych, które mogą nadal świadczyć społeczeństwu. Jednak emisja oraz niszczenie pieniądza przez pożyczkodawcę nie jest usługą, ale bronią, która może być i została użyta w celu utrwalenia ubóstwa wśród obfitości, przez co jednostki i narody stają się bezsilne i bezbronne, i która może zostać sprowadzona do tego, by służyć szeroko zakrojonym planom całkowitego poddania rodzaju ludzkiego tyranii, wyzyskowi i władzom zła i ciemności ."

          List podpisały 32 najwybitniejsze osoby w życiu publicznym Anglii. Jednym z nich był Frederick Soddy, doktor praw, członek Towarzystwa Królewskiego, laureat nagrody Nobla w dziedzinie chemii, autor takich prac jak Wealth, Virtual Wealth and Debt (Bogactwo, wirtualne bogactwo a zadłużenie), Money versus Man (Pieniądz kontra człowiek oraz Role of Money (Rola pieniądza)

          Od roku 1763 następuje dynamiczny rozpad społeczeństwa ludzkiego. Obecnie nie ma szans na powstrzymanie owego rozkładu , gdyż na wszystko trzeba mieć pieniądz a ten znajduje się w rękach elity światowej finansjery, polityki i nauki:
          Round Table - "Grupy Okrągłego Stołu".
          Królewski Instytut Spraw Międzynarodowych.
          Rada Polityki Zagranicznej - CFR.
          Instytut Atlantycki.
          Konferencja Pugwash i Darmouth.
          Klub Bilderberg.
          Międzynarodowy Instytut Analiz i Systemów Stosowanych.
          Komisja Trójstronna - "Trilateral".
          środki nacisku na skale lokalną: prywatne systemy bankowe np: w Stanach Zjednoczonych System Rezerwy Federalnej
          środki nacisku na skale światowa : bank światowy ,Międzynarodowy fundusz Walutowy,Międzynarodowa Korporacja Finansowa,Międzynarodowe Centrum roztrzygania sporów międzynarodowych,Agencja wielostronnych gwarancji inwestycyjnych...




          • Gość: Why Re: Niemcy zakazali używania języka polskiego IP: *.toya.net.pl 02.12.09, 05:06
            blokowanie IP komputera ,usuwanie postów na forum świadczy o tym ,że żyjemy w świecie zdominowanym przez fałszywa wolność.Ten post jest odpowiedzią na posty nehsy i karbat w wątku religia/Żyjemy w czasach Antychrysta oto treść:
            Prawdziwej wolności już nie ma.
            WEDŁUG danych szacunkowych liczba mieszkańców ziemi przekroczyła 7 miliardów. Jaka przyszłość czeka urodzoną siedmiomiliardową osobę, a w gruncie rzeczy wszystkich ludzi? Czy istnieje szansa, że te miliardy będą kiedyś mogły cieszyć się prawdziwą wolnością? Ale co należy rozumieć przez „wolność”? Czy oznacza ona prawo do czynienia wszystkiego, co się komu podoba? Dziewiętnastowieczny pisarz angielski Charles Kingsley napisał: „Istnieją dwa rodzaje wolności — fałszywa, gdy ktoś może robić to, co chce, i prawdziwa, gdy ma możność robienia tego, co powinien”. Wskutek braku miłości dominuje wolność fałszywa. Tchnie ona samolubstwem, duchem niezależności. Ten duch upiera się przy swoim „widzimisię”, bez zważania na Boga lub bliźniego. Nie ogranicza swego wpływu do jednostek, lecz rozciąga się dalej — na społeczeństwa, narody i rasy. Żyjemy w zakłamanym świecie , uwidoczni się to zwłaszcza po przyjęciu Traktatu Lizbońskiego i grudniowej konferencja w Kopenhadze 2009 w sprawie zmian klimatu czy wprowadzeniu Codex Alimentarius .

            Powszechna Deklaracja Praw Człowieka która uchwalona została przez Zgromadzenie Ogólne ONZ w dniu 10 grudnia 1948 roku w Paryżu - to ściema . Wszystkie te prawa jak chociażby :
            * prawo do życia;
            * prawo do wolności myśli, sumienia i wyznania;
            * prawo każdego człowieka do uznawania wszędzie jego podmiotowości prawnej;
            * zakaz stosowania tortur, nieludzkiego lub poniżającego traktowania lub karania;
            * zakaz trzymania człowieka w niewolnictwie lub poddaństwie;
            * zakaz skazywania człowieka za czyn, który nie stanowił przestępstwa w chwili jego popełnienia;
            * zakaz pozbawiania wolności jedynie z powodu niemożności wywiązania się ze zobowiązań umownych.
            a) prawa osobiste
            prawa do:
            * dobrego życia
            * rzetelnego sądu (patrz "gwarancje formalne" poniżej)
            * decydowania o swoim życiu
            * prawo jednego człowieka kończy się tam gdzie zaczyna się prawo innego człowieka
            * szczęścia
            b) prawa i wolności polityczne
            tzw. prawa negatywne - prawa służące ochronie wolności jednostki przed ingerencją ze strony państwa
            * prawo do obywatelstwa
            * możliwość uczestniczenia w życiu publicznym
            * czynne prawo wyborcze - możliwość uczestnictwa w wyborach
            * bierne prawo wyborcze - możliwość kandydowania w wyborach
            * wolność zrzeszania się
            * prawo do uczestniczenia i organizowania pokojowych manifestacji
            * prawo do składania wniosków, petycji, skarg
            * dostęp do informacji o działaniach władz i osób publicznych
            * równy dostęp do służby publicznej.
            c) wolności i prawa ekonomiczne, socjalne
            1. tzw. prawa pozytywne - uprawnienia jednostki do świadczeń na jej rzecz - prawa socjalne
            prawo do:
            * ochrony zdrowia
            * nauki
            * odpowiedniego i zadowalającego wynagrodzenia, zapewniającego jednostce i jej rodzinie egzystencję odpowiadającą godności ludzkiej
            * pomocy socjalnej (ogólnie)
            * rozrywki
            2. prawa ekonomiczne:
            * prawo do pracy
            * prawo do własności
            * prawo dziedziczenia
            3. prawa solidarnościowe - wszystkie prawa przysługujące grupom społecznym, np. prawo narodów do samostanowienia
            Gwarancje:
            1. materialne (dotyczą głównie praw socjalnych, ekonomicznych i kulturowych)
            2. formalne (prawo do ochrony prawnej jednostki)
            * prawo każdego człowieka do sprawiedliwego i jawnego rozpatrzenia sprawy przez niezawisły sąd
            * prawo do fachowej obrony w postępowaniu przed organami aparatu państwowego
            * prawo do skargi konstytucyjnej
            W obliczu wydarzeń których jesteśmy uczestnikami - wszystkie te prawa to tylko Public relations . Rzeczywistym celem
            potężnej międzyrządowej grupy finansistów i polityków jest niewyobrażalne ciągnięcie zysków ze stworzenia globalnego systemu zarządzającego ,monitorującego,manipulacyjnego i narzorującego sytuacę ekonomiczną i polityczną wszystkich państw na świecie .
            Kto za tym wszystkim stoi ? Mądre przysłowie powiada: kto szuka ,ten znajdzie.
            1Ko 10:24
            „Niech każdy szuka korzyści nie swojej własnej, lecz drugiego” - takie szukanie jest wyrazem troscki o trwałą pomyślność bliźnich. Taka szczera troska jest jednym z najsilniejszych, najskuteczniejszych i najpożyteczniejszych bodźców do okazywania miłości . Gdy ludzie tak zaczną czynić , świat który obecnie jest nam znany z fałszywej wolności,egoizmu i samolubstwa - bezpowrotnie przeminie.


          • pocoo Re: Niemcy zakazali używania języka polskiego 02.12.09, 07:36
            Gość portalu: dhg napisał(a):

            > pocoo
            >
            > Na forum Religia w wątku
            > Żyjemy w czasach Antychrysta już od pewnego czasu usuwane są moje posty nie wie
            > m czy przeczytałaś moją odpowiedź dlatego ją niżej przedstawiam:
            >
            Zlituj się nade mną człowieku.Ponieważ kawy nie piję duszkiem to nie jestem w stanie zawiesić oka na tak długim tekście.Czy wiesz do czego służy forum? Ewidentnie łamiesz regulamin.
      • dritte_dame Re: Niemcy zakazali używania języka polskiego 01.12.09, 18:27
        kolter-one napisał:

        > Całkiem możliwe ze jest on obywatelem Niemiec ,więc trudno żeby nadzorowane
        > spotkanie musiało dodatkowo odbywać się w obeecności tłumacza !!

        Dlaczego "trudno"?

        Czy jakieś parawo niemieckie nakazuje w jakim języku obywatele Niemiec mają ze
        sobą rozmawiać prywatnie ze swoimi dziećmi?
        • Gość: blum Re: Niemcy zakazali używania języka polskiego IP: *.uni.lodz.pl 02.12.09, 10:17
          Według wikipedii pod hasłem Indoktrynacja czytamy: - proces korzystający z
          propagandy w celu wpajania określonych ideologii, poglądów lub przekonań.
          Doskonale z tej roli wywiazuje się niemiecki Jugendamt ,który dokonuje
          indoktrynizacji w świetle prawa państwa niemieckiego , jest to tylko preludium
          przed przyszłą indoktrynizacją zmieniajacą świadomość narodową na świadomość
          globalną.


          (Objawienie 16:13-14) (...)I ujrzałem trzy nieczyste natchnione wypowiedzi,
          które wyglądały jak żaby, wychodzące z paszczy smoka i z paszczy bestii, i z
          paszczy fałszywego proroka. 14 Są to w rzeczywistości wypowiedzi natchnione
          przez demony i dokonują znaków, i wychodzą do królów całej zamieszkanej ziemi,
          żeby ich zgromadzić na wojnę wielkiego dnia Boga Wszechmocnego.


          Nieczysta wypowiedź : wychodząca z paszczy fałszywego proroka- Tikkun olam
          nieczysta wypowiedzi : wychodząca z paszczy smoka
          • e-skin Re: Niemcy zakazali używania języka polskiego 02.12.09, 11:41
            oto sposób w jaki Niemcy walczą z ujemnym przyrostem naturalnym. Kradną obcym dzieci i je germanizują!! Sądy w przypadku rozwodu w małżeństwie mieszanym zawsze przyznają prawa rodzicielskie niemieckiemu rodzicowi. To się okazuje być najtrwalszą spuścizną po Adolfie Hitlerze.Kidnaping w czystej postaci sankcjonowany prawem!
            Podejrzewam żete przepisy są stosowane wybiórczo tj germanizuje się dzieci białe bo słyszy się tylko o przypadkach małżeństw polsko niemieckich a wiemuy ze na pierwszy rzut oka niczym Polak od Niemca się nie różni dokóki sie nie odezwie..
            • Gość: Jan Re: Niemcy zakazali używania języka polskiego IP: *.unitymediagroup.de 02.12.09, 19:05
              cwoku ty,dziecko urodzila Niemka..he,he...Wiec to jej
              dziecko,niemieckie..Wasacz z Polski powinien do Polski powrocic,tam
              jego miejsce,miedzy innymi wasaczami..he,he..
              • oszolom.z.radia.maryja Re: Niemcy zakazali używania języka polskiego 02.12.09, 23:18
                ale kiedy matka jest Polką a ojciec Niemcem to i tak dziecko trafia do tego kto z urodzenia ma niemieckie obywatelstwo
    • Gość: hehehe chce 15 tys? hehe IP: *.chello.pl 03.12.09, 13:54
      Polaki narod bez honoru, za pare groszy wiecej pewnie sam by zabronil mowic po
      polsku, hehehe
      • e-skin Re: chce 15 tys? hehe 04.12.09, 00:02
        takie są skutki rządów PO-yebów
        • Gość: hehe a Ty, hehe... IP: *.chello.pl 04.12.09, 08:39
          lewaczysz jak ostatni multikulti, wstyd!!!
          sprawa jest prosta: w Polsce mieszkaja wylacznie polskie dzieci, a w Niemczech
          niemieckie
      • camel_3d lapczywiec.. 04.12.09, 10:04
        :))
    • camel_3d a moze to i dobrze??..zaloz czapke skinie :)).. 04.12.09, 10:04
      jak zapewne doczytales, al enie zrozumiales.... spotkania byly
      nadzorowane....czyli..UWAZAJ...cos bylo tego przyczyny.
      W tym przypadku pracownica Jugenamtu musi wiedziec o czym ojciec rozmawia z
      dzieckiem, bo moze namawiac je do ucieczki z domu lub cos takiego. Z jakiegos
      powodu sad nie zaufal ojcu na tyle, ze pozwolil mu si espotykac z corkami bez
      nadzoru..moze chcial je zabrac do Polki..lb gdzeis indziej..

      Ja rozmawiam z malym tylko po polsku, czy to w zlobku czy w urzedzie i nikt nic
      nie mowi.
    • Gość: Iza Kotlet wiecznie ciepły... IP: *.chello.pl 04.12.09, 22:22
      Jeden Polak w 80-milionowych Niemczech wciąż marudzi o tym samym
      incydencie.
      "Niby lewackie i postępowe"? Jak to "niby"? Skoro Nasz Dziennik i
      podobni wiejscy intelektualiści w podeszłym wieku piszą bez przerwy,
      że Niemcy są lewaccy i postępowi to nie ulega wątpliwości. Cały
      pluralistyczny system niemieckiej polityki to ściema, wielki pokaz,
      który ma Polaków wprowadzić w błąd, żeby uwierzyli, iż i w Niemczech
      mieszka parę prawicowych zacofów.
    • kylax1 A Polacy nakazuja wszedzie wieszac krzyze i panosz 05.12.09, 00:04
      enie sie katolickiej ideologii. Spod kurtek wychodza na wierzch sredniowieczni
      papisci.
      • oszolom.z.radia.maryja zaś Niemcy zamykają w niedziele sklepy i zakazują 08.12.09, 00:17
        handlu w tym dniu
    • brainbox Re: Niemcy zakazali używania języka polskiego 06.12.09, 06:26
      e-skin napisał:

      > wiadomosci.onet.pl/2085972,12,niemcy_zabronili_mowic_po_polsku_czulem_sie__jakbym_cofnal_sie_w_czasie_do_iii_rzeszy,item.html


      > - To pokazuje jakie są dzisiejsze Niemcy tak naprawdę. Niby lewackie i postępow
      > e ale spod kurtek wychodzą na wierzch brunatne koszule

      Nie wiem dlaczego wypisujecie tyle bzdur nie znając historii przypadku p.
      Pomorskiego.
      Pan Pomorski czuje się nieludzko potraktowany przez urzędy i sądy niemieckie
      opisując całość wydarzeń jedynie z pozycji ofiary i własnego punktu widzenia
      zarzucając wszystkim instytucjom związanym ze sprawą dyskryminację i germanizację.
      Tak samo jak dziecko polskiej matki i egipskiego ojca ma obywatelstwo polskie ma
      dziecko niemieckiej matki i ojca obojętnie jakiej narodowości obywatelstwo
      niemieckie. Nie rozumiem więc zarzutu germanizacji w stosunku do dziecka z
      niemieckim pochodzeniem..... To jest najwyrańniej chore.
      Odnośnie zakazu rozmawiania polskim rodzicom z własnymi dziećmi w języku polskim
      w Niemczech nadmienię, że takowy zakaz nie istnieje. W przeciwnym przypadku
      proszę o podanie źródła prawnego, z którego wynika że tak jest i dlatego jest to
      stosowane.
      W głośnym przypadku p. Pomorskiego i wielu innych rozchodzi się jedynie o
      konieczność warunkowego ograniczenia porozumiewania się w języku polskim
      spowodowaną napiętą sytuacją w relacjach rodziców.
      Nadzorowane spotkania nie są organizowane ot tak sobie aby urząd miał się czym
      zająć lub w intencji „podsłuchu” prywatnych rozmów p. Pomorskiego z córkami.
      Przypuszczam, że musiały istnieć powody, które doprowadziły do sytuacji spotkań
      z nadzorem. Takim powodem mogłaby być np. obawa o instrumentalizację dzieci lub
      inne. I takie spotkania odbywają się oczywiście w obowiązującym języku
      urzędowym. W Niemczech w języku niemieckim, w Polsce w języku polskim, w
      Hiszpanii obowiązuje najprawdopodobniej hiszpański itd......
      W przypadkach nieznajomości danego języka isnieje oczywiście możliwość
      skorzystania z usług tłumacza. W przypadku p. Pomorskiego uważałbym to również
      za zbędne. Jako germanista powinien sobie dobrze poradzić. No chyba że chciał
      podczas spotkania córkom przekazać coś czego nie powinien.
      • dcio Re: Niemcy zakazali używania języka polskiego 07.12.09, 22:29
        zakaz nie istnieje ale urzednicy zabraniaja , moze z czytej wygody np daja prawo
        Polskiemu rodzicowi prawo do widzenia z dziewckiem 4 godz w tyg w obecnosci
        urzednika i chca wiedzic o czym z nim mowi.

        Taka nowoczesna forma przesladowania narodowosciowowego.
        • brainbox Re: Niemcy zakazali używania języka polskiego 08.12.09, 06:46
          dcio napisał:

          > zakaz nie istnieje ale urzednicy zabraniaja , moze z czytej wygody np daja praw
          > o
          > Polskiemu rodzicowi prawo do widzenia z dziewckiem 4 godz w tyg w obecnosci
          > urzednika i chca wiedzic o czym z nim mowi.
          >
          > Taka nowoczesna forma przesladowania narodowosciowowego.


          "Zakaz nie istnieje, ale...."
          "Taka nowoczesna forma......"
          Myślę, że napisałem wyraźnie o co się rozchodzi.
          Czy może powiesz, że używanie języka polskiego jako język urzędowy jest
          prześladowaniem narodowościowym wobec obcokrajowców?
          I może też jest zakazem jakiegokolwiek języka obcego?
          • mg2005 Re: Niemcy zakazali używania języka polskiego 12.12.09, 17:58
            brainbox napisał:

            > Czy może powiesz, że używanie języka polskiego jako język urzędowy
            jest
            > prześladowaniem narodowościowym wobec obcokrajowców?

            Mylisz pojęcia: rozmowa z własnym dzieckiem to nie jest
            rozmowa urzędowa.
            • brainbox Re: Niemcy zakazali używania języka polskiego 12.12.09, 20:05
              mg2005 napisał:

              > brainbox napisał:
              >
              > > Czy może powiesz, że używanie języka polskiego jako język urzędowy
              > jest
              > > prześladowaniem narodowościowym wobec obcokrajowców?
              >
              > Mylisz pojęcia: rozmowa z własnym dzieckiem to nie jest
              > rozmowa urzędowa.

              Nie, nie mylę pojęć! Rozmowa z własnym dzieckiem, nadzorowana i przeprowadzana w
              urzędzie jest rozmową urzędową. I to wszędzie, nie tylko w Niemczech.
              • mg2005 Re: Niemcy zakazali używania języka polskiego 15.12.09, 11:18
                > Nie, nie mylę pojęć! Rozmowa z własnym dzieckiem, nadzorowana i
                przeprowadzana
                > w
                > urzędzie jest rozmową urzędową.

                Mylisz się. Rozmowa nie staje się urzędowa tylko dlatego, że jest
                podsłuchiwana przez urzędnika.
                Wyjaśnij: jaką sprawę urzędową załatwiał ojciec ze swoim
                dzieckiem ?... :)


                --
                George Washington: Oni [Żydzi] działają przeciwko nam
                skuteczniej, niż armie wroga... Należy żałować, iż każdy stan, dawno
                temu, nie przegonił ich jako dżumę społeczną i najwiekszych wrogów
                szczęścia dla Ameryki.
                Benjamin Franklin: W jakimkolwiek kraju by się osiedlili w
                większej liczbie, Żydzi demoralizowali go, niszczyli integralność
                ekonomiczną, segregowali się od reszty społeczeństwa, wyszydzali i
                podkopywali chrześcijańską wiarę, na jakiej oparty jest kraj.
                • brainbox Re: Niemcy zakazali używania języka polskiego 15.12.09, 20:13
                  mg2005 napisał:

                  > > Nie, nie mylę pojęć! Rozmowa z własnym dzieckiem, nadzorowana i
                  > przeprowadzana
                  > > w
                  > > urzędzie jest rozmową urzędową.
                  >
                  > Mylisz się. Rozmowa nie staje się urzędowa tylko dlatego, że jest
                  > podsłuchiwana przez urzędnika.
                  > Wyjaśnij: jaką sprawę urzędową załatwiał ojciec ze swoim
                  > dzieckiem ?... :)

                  Q...rwa, ręce opadają.
                  Rozmowa staje się aktem urzędowym, stanowiąc część zaplanowanej procedury
                  urzędowej i w obojętnie jakich konstelacjach....A ojciec tam z dzieckiem nic nie
                  załatwiał. Terminy nadzorowego widywania są również aktem urzędowym, który na
                  pewno nie był imprezą bezpodstawną i na pewno nie tylko i wyłącznie dlatego, że
                  p. Pomorski jest Polakiem i że należy go z tego powodu dyskryminować....



                  > George Washington: Oni [Żydzi] działają przeciwko nam
                  > skuteczniej, niż armie wroga... Należy żałować, iż każdy stan, dawno
                  > temu, nie przegonił ich jako dżumę społeczną i najwiekszych wrogów
                  > szczęścia dla Ameryki.
                  > Benjamin Franklin: W jakimkolwiek kraju by się osiedlili w
                  > większej liczbie, Żydzi demoralizowali go, niszczyli integralność
                  > ekonomiczną, segregowali się od reszty społeczeństwa, wyszydzali i
                  > podkopywali chrześcijańską wiarę, na jakiej oparty jest kraj.
                  • mg2005 Re: Niemcy zakazali używania języka polskiego 20.12.09, 19:04
                    brainbox napisał:

                    > Q...rwa, ręce opadają.

                    Fakt...

                    > Rozmowa staje się aktem urzędowym, stanowiąc część zaplanowanej
                    procedury
                    > urzędowej

                    Jeśli już ,to kontakty z dzieckiem ,a nie rozmowa.
                    Pewnie dla Ciebie rozmowa podsłuchiwana przez ABW też jest rozmową
                    urzędową :)

                    >Terminy nadzorowego widywania są również aktem urzędowym, który na
                    > pewno nie był imprezą bezpodstawną

                    Skąd wiesz ?

      • hankam Re: Niemcy zakazali używania języka polskiego 07.12.09, 22:56
        > W przypadkach nieznajomości danego języka isnieje oczywiście
        możliwość
        > skorzystania z usług tłumacza. W przypadku p. Pomorskiego
        uważałbym to również
        > za zbędne. Jako germanista powinien sobie dobrze poradzić. No
        chyba że chciał
        > podczas spotkania córkom przekazać coś czego nie powinien.

        Moze chciał, żeby dzieci nie tracily kontaktu z językiem polskim?
        Mnie by pewnie na tym zależalo. I wściekła bylabym, gdyby coś mi w
        tej materii nakazywano.
      • mg2005 Re: Niemcy zakazali używania języka polskiego 12.12.09, 17:54
        > Odnośnie zakazu rozmawiania polskim rodzicom z własnymi dziećmi w
        języku polski
        > m
        > w Niemczech nadmienię, że takowy zakaz nie istnieje

        Nie o to chodzi. Chodzi o to, że niemiecki urząd może taki
        zakaz narzucić...

        > Przypuszczam, że musiały istnieć powody, które doprowadziły do
        sytuacji spotkań
        > z nadzorem.

        Skoro "musiały" , to dlaczego Jugendamt przez 3 lata ukrywa
        dokumentację tej sprawy ?...


        >I takie spotkania odbywają się oczywiście w obowiązującym języku
        > urzędowym. W Niemczech w języku niemieckim

        Zapomniałeś o istnieniu tłumaczy ?
        Gdyby rodzic nie znał niemieckiego, to powinien rozmawiać ze swoimi
        dziećmi na migi ?
        • brainbox Re: Niemcy zakazali używania języka polskiego 12.12.09, 20:44
          mg2005 napisał:

          > > Odnośnie zakazu rozmawiania polskim rodzicom z własnymi dziećmi w
          > języku polski
          > > m
          > > w Niemczech nadmienię, że takowy zakaz nie istnieje
          >
          > Nie o to chodzi. Chodzi o to, że niemiecki urząd może taki
          > zakaz narzucić...
          >
          > > Przypuszczam, że musiały istnieć powody, które doprowadziły do
          > sytuacji spotkań
          > > z nadzorem.
          >
          > Skoro "musiały" , to dlaczego Jugendamt przez 3 lata ukrywa
          > dokumentację tej sprawy ?...
          >
          >
          > >I takie spotkania odbywają się oczywiście w obowiązującym języku
          > > urzędowym. W Niemczech w języku niemieckim
          >
          > Zapomniałeś o istnieniu tłumaczy ?
          > Gdyby rodzic nie znał niemieckiego, to powinien rozmawiać ze swoimi
          > dziećmi na migi ?


          Otóż widzisz...właśnie jest inaczej i właśnie o to chodzi, że nie jest tak jak
          piszesz.....urząd w Niemczech niestety nie może narzucić jakiegoś zakazu, który
          nie jest zgodny z prawem i posługuje się niemieckim jako językiem urzędowym. Nie
          wiem co ma być w tym nie na miejscu?
          Odnośnie dokumentacji....tej Jugendamt nie ukrywa. Obowiązuje ochrona dat, w
          związku z czym wgląd do akt ma się jedynie po złożeniu odpowiedniego wniosku.
          A i co ukrywa Jugendamt?
          O istnieniu tłumaczy nie zapomniałem. Napisałem wyraźnie, że w przypadku p.
          Pomorskiego uważam to za zbędne, ponieważ uważam to naprawdę za śmieszne, aby
          germanista nie znał niemieckiego....no powiedzmy przynajmniej w stopniu
          podstawowym...
          • mg2005 Re: Niemcy zakazali używania języka polskiego 15.12.09, 11:37
            brainbox napisał:

            >
            > Otóż widzisz...właśnie jest inaczej i właśnie o to chodzi, że nie
            jest tak jak
            > piszesz.....urząd w Niemczech niestety nie może narzucić jakiegoś
            zakazu, który
            > nie jest zgodny z prawem

            Tzn że zakaz rozmowy po polsku jest zgodny z niemieckim prawem.... :)


            > Odnośnie dokumentacji....tej Jugendamt nie ukrywa.

            To dlaczego przez 3 lata nie chciał jej udostępnić Polakowi i
            jego adwokatowi ?!?...

            > Obowiązuje ochrona dat,

            ??

            w
            > związku z czym wgląd do akt ma się jedynie po złożeniu
            odpowiedniego wniosku.

            I taki oczywiście był złożony


            > A i co ukrywa Jugendamt?

            Swoją bezprawną dyskryminację Polaka.

            > O istnieniu tłumaczy nie zapomniałem.

            Ale stawiasz sprawę na głowie...
            Jak ma rozmawiać Polak, który nie zna dobrze niemieckiego ?...

            Napisałem wyraźnie, że w przypadku p.
            > Pomorskiego uważam to za zbędne, ponieważ uważam to naprawdę za
            śmieszne, aby
            > germanista nie znał niemieckiego

            W tym wypadku chodziło o kontakt dzieci z językiem polskim.
            • brainbox Re: Niemcy zakazali używania języka polskiego 15.12.09, 19:57
              mg2005 napisał:

              > brainbox napisał:
              >
              > >
              > > Otóż widzisz...właśnie jest inaczej i właśnie o to chodzi, że nie
              > jest tak jak
              > > piszesz.....urząd w Niemczech niestety nie może narzucić jakiegoś
              > zakazu, który
              > > nie jest zgodny z prawem
              >
              > Tzn że zakaz rozmowy po polsku jest zgodny z niemieckim prawem.... :)

              Nie wiem dlaczego nie chcesz zrozumieć. Tutaj nie rozchodzi się o zakaz tylko o
              ograniczenie.



              > Odnośnie dokumentacji....tej Jugendamt nie ukrywa.
              >
              > To dlaczego przez 3 lata nie chciał jej udostępnić Polakowi i
              > jego adwokatowi ?!?...
              >
              > > Obowiązuje ochrona dat,
              >
              > ??
              >
              > w
              > > związku z czym wgląd do akt ma się jedynie po złożeniu
              > odpowiedniego wniosku.
              >
              > I taki oczywiście był złożony

              No i....? Adwokat musiał mieć wgląd do dokumentacji skoro powoływał się w swoich
              wywodach na jej treść.

              > > A i co ukrywa Jugendamt?
              >
              > Swoją bezprawną dyskryminację Polaka.

              Jaką dyskryminację? Jeszcze przytocz, że sprawa p. Pomorskiego potoczyła się tak
              jak się potoczyła tylko i wyłącznie z tego powodu, że on jest Polakiem....wiesz,
              na pewno Ci uwierzę....:))))

              > > O istnieniu tłumaczy nie zapomniałem.
              >
              > Ale stawiasz sprawę na głowie...
              > Jak ma rozmawiać Polak, który nie zna dobrze niemieckiego ?...

              Nie stawiam sprawy na głowie. Pan Pomorski zna język niemiecki. I to nawet dobrze.


              > Napisałem wyraźnie, że w przypadku p.
              > > Pomorskiego uważam to za zbędne, ponieważ uważam to naprawdę za
              > śmieszne, aby
              > > germanista nie znał niemieckiego
              >
              > W tym wypadku chodziło o kontakt dzieci z językiem polskim.

              Zarówno dzieci jak i p. Pomorski potrafią posługiwać się językiem niemieckim.
              Więc w czym rzecz?
              • mg2005 Re: Niemcy zakazali używania języka polskiego 20.12.09, 20:08
                > > Tzn że zakaz rozmowy po polsku jest zgodny z niemieckim
                prawem.... :)
                >
                > Nie wiem dlaczego nie chcesz zrozumieć. Tutaj nie rozchodzi się o
                zakaz tylko o
                > ograniczenie.

                Nie bądź śmieszny ! Twoje kuglowanie słowami nie zmienia faktu, że
                Polak ma zakaz rozmowy z dziećmi po polsku !

                > No i....?

                Napisałeś:
                > > Odnośnie dokumentacji....tej Jugendamt nie ukrywa

                Ale nie odpowiedziałeś:
                > > To dlaczego przez 3 lata nie chciał jej udostępnić
                Polakowi i
                > > jego adwokatowi ?!?...

                "Od trzech lat zarówno sam Pomorski, jak i jego adwokat nie mogą
                doprosić się hamburskich urzędników z Jugendamtów i z wielu innych
                urzędów o pokazanie im akt i dokumentów dotyczących ich sprawy.
                Urzędnicy po prostu twierdzą, że wszelkie dokumenty zaginęły
                :))
                i nie mogą ich odnaleźć.
                "Nasz Dziennik" dowiedział się, że owe teoretycznie zaginione w
                hamburskich urzędach dokumenty jednak istnieją, a spora ich
                część przez prokuraturę trafiła do rąk pozywającego. Pomorski w
                rozmowie z nami powiedział, że obciążają one urzędników i
                najprawdopodobniej dlatego w dość dziwnych okolicznościach jakoby
                zaginęły"
                "Niemcy ukryli dokumenty?
                Sąd administracyjny w Hamburgu podczas wczorajszego wstępnego
                posiedzenia uznał za słuszny i dopuścił do rozpatrywania
                pozew Polaka Wojciecha Pomorskiego przeciwko hamburskim urzędnikom
                Jugendamtu.
                Pomorski zarzuca im, iż w trwającej już trzy lata
                sprawie o zakaz używania języka polskiego w kontaktach z córkami,
                niezgodnie z prawem uniemożliwiają mu i jego adwokatowi wgląd w
                dokumenty. Urzędnicy zwodzili Pomorskiego, twierdząc, że te ważne
                dokumenty rzekomo zaginęły."


                > Jaką dyskryminację?

                "Sąd potwierdził też, że odmowa okazania dokumentów ze sprawy jednej
                ze stron jest złamaniem prawa do informacji."

                "Wojciechowi Pomorskiemu udało się jednak wywalczyć akta Jugendamtu
                dotyczące córek. - Dobrze, że ujrzały one światło dzienne. Niech
                nikt nie myśli, że Niemcy to wolny i demokratyczny kraj. W aktach
                napisano wyraźnie, żeby nie pozwolić mi na kontakty z córkami, bo
                mogę je porwać. Oczerniano mnie, że jestem "agresywnym polaczkiem”.
                [u][u]Przestrzegano, że jak pozwoli mi się na kontakty z
                córkami w języku polskim, to inne nacje też będą chciały kontaktów w
                swoich ojczystych językach "


                "Przyznano mi prawo do kontaktów z dziećmi. Zgodziłem się na tzw.
                spotkania nadzorowane, aby móc tylko zobaczyć swoje córeczki.
                Myślałem, że to koniec gehenny. Okazało się, że nie. Szef komórki
                Jugendamtu oświadczył mi, że dojdzie do spotkania, jeśli będą
                rozmawiał z dziećmi tylko po niemiecku. Nie zgodziłem się. Nie
                pozwolono zobaczyć mi dzieci - denerwuje się Wojciech Pomorski, choć
                mówi o sytuacji sprzed kilku lat.

                Zażądał tego, co powiedział mu szef Jugendamtu, na piśmie
                . Nie dostał. Na przemian
                przekonywano go i szantażowano. Ciągle słyszał, że "tutaj językiem
                urzędowym jest niemiecki i tu się mówi tylko po niemiecku.
                Mówienie po polsku nie jest dla dzieci dobre”.


                " Wtedy Jugendamt dał znać, że jest szansa na spotkanie z dziećmi.
                To była kolejna gra na zwłokę, bo zaczęli mówić, że z żoną nie ma
                kontaktu.
                Później dowiedziałem się, że
                Jugendamt wywiózł ją i dzieci do Wiednia "


                " Złożyłem mnóstwo skarg, powoływałem się na międzynarodowe
                traktaty. Co usłyszałem od niemieckich urzędników? Że to
                wszystkie brudne g... "
                [u]

                "Wojciech Pomorski po rozwodzie z żoną uzyskał decyzją sądu
                rodzinnego w Pinebergu (Szlezwik-Holsztyn) zgodę na widzenia z
                dziećmi, ale jedynie pod kuratelą państwowego urzędnika.
                Oznacza to, że podczas wszystkich jego spotkań z nimi obecny musiał
                być urzędnik z dzielnicowego Jugendamtu. Nie to jednak okazało się
                problemem wielkim zaskoczeniem dla ojca był fakt, gdy już podczas
                pierwszego spotkania pracownik Jugendamtu Martin Schroeder
                zabronił
                Wojciechowi Pomorskiemu rozmawiać z córkami po polsku
                pod groźbą uniemożliwienia mu dalszych kontaktów z dziećmi.

                Ojciec próbował protestować, ale jego interwencje trafiające do
                różnych szczebli niemieckiej administracji w Hamburgu pozostawały
                bez najmniejszego echa
                ."

                Zakaz rozmowy po polsku to nie wola Sądu, ale samowolka Jugendamtu !

                "Teraz ciągle przesłuchują Iwonkę i Justynkę. Dzieci zostały
                wytresowane. Mają zeznać, że chcą spotykać się ze mną tylko przy
                innych. Jugendamt zniszczył naszą więź emocjonalną i językową, "

                "Jako przykład nierzetelnego przedstawiania jego sprawy przez
                Jugendamt Pomorski podał nam treść kilku zaprotokołowanych rozmów
                niemieckich urzędników. W jednej na przykład Martin Schroeder z
                Jugendamtu
                - co wynika z dokumentów - twierdzi, że urzędnicy w
                razie wykorzystania podczas spotkań Pomorskiego z dziećmi polskiego
                biegłego tłumacza nie są pewni jego lojalności wobec
                Jugendamtu. - Takie stwierdzenie pokazuje, jaki jest prawdziwy
                stosunek niemieckich urzędników do polskich tłumaczy - powiedział
                Pomorski."

                > Nie stawiam sprawy na głowie

                "Przestrzegano, że jak pozwoli mi się na kontakty z córkami w języku
                polskim, to inne nacje też będą chciały kontaktów w swoich
                ojczystych językach "
                "Martin Schroeder z Jugendamtu
                - co wynika z dokumentów -
                twierdzi, że urzędnicy w razie wykorzystania podczas spotkań
                Pomorskiego z dziećmi polskiego biegłego tłumacza nie są pewni
                jego lojalności
                wobec Jugendamtu."


                Nie odpowiedziałeś na pytanie:
                > > Jak ma rozmawiać Polak, który nie zna dobrze niemieckiego ?...



                > > W tym wypadku chodziło o kontakt dzieci z językiem polskim.
                >
                > Zarówno dzieci jak i p. Pomorski potrafią posługiwać się językiem
                niemieckim.
                > Więc w czym rzecz?

                Czy Ty umiesz czytać ??!...
                "chodziło o kontakt dzieci z językiem polskim."



                --
                Johann Wolfgang von Goethe: Naród żydowski nigdy nie był
                wiele wart... Mało posiada cech szlachetnych, a wszystkie wady razem
                wziąwszy innych narodów.
                Franciszek Liszt: Nadejdzie dzień, gdy wszystkie narody,
                pośród których mieszkają dziś Żydzi, będą musiały stanąć przed
                problemem całkowitego ich wypędzenia - problemem życia i śmierci,
                zdrowia lub chronicznej choroby, pokojowej egzystencji albo
                nieustających niepokojów społecznych.
                Stanisław Staszic: Żydostwo to letnia i
                zimowa szarańcza dla Polski, która zaraża powietrze zgnilizną,
                roznosi próżniaczego ducha swoich ojców... tam tylko się gnieździ i
                mnoży, gdzie próżniactwo ma ochronę.
    • Gość: hehe Turcy maja jeszcze gorzej hehe IP: *.chello.pl 08.12.09, 11:40
      www.youtube.com/watch?v=EMT14q816xQ&feature=PlayList&p=174EE0B0AA3C6CDE&playnext=1&playnext_from=PL&index=1
      • e-skin Re: Turcy maja jeszcze gorzej hehe 08.12.09, 13:21
        a co Turki robią w Niemczech?
    • jureek Re: Niemcy zakazali używania języka polskiego 08.12.09, 13:46
      e-skin napisał:

      > wiadomosci.onet.pl/2085972,12,niemcy_zabronili_mowic_po_polsku_czulem_sie__jakbym_cofnal_sie_w_czasie_do_iii_rzeszy,item.html
      > - To pokazuje jakie są dzisiejsze Niemcy tak naprawdę. Niby lewackie i postępow
      > e ale spod kurtek wychodzą na wierzch brunatne koszule

      Nie podciągał bym tego pod brunatne koszule, to raczej sztywna mentalność
      urzędnicza obecna w każdym kraju. Uparci urzędnicy trafili na upartego tatusia,
      a najbardziej poszkodowane były dzieci.
      Tatuś też zresztą niezły oszołom, skoro ważniejsze było dla niego pokazanie
      urzędnikom, że to on ma rację, od kontaktu z dziećmi. Ja na jego miejscu nawet
      chińskiego bym się nauczył, gdyby od tego miała zależeć możliwość kontaktu z
      dziećmi. A on przecież dobrze znał niemiecki. Smutne to, gdy ideologiczne
      zaślepienie przesłania rodzicielskie uczucia.
      Jura
      • oszolom.z.radia.maryja Re: Niemcy zakazali używania języka polskiego 08.12.09, 23:10
        dlaczego mieszanym rodzinom zakazuje się odgórnie używania w domu rodzinnym języka innego niz niemiecki? co komu do tego?
        • jureek Re: Niemcy zakazali używania języka polskiego 08.12.09, 23:38
          oszolom.z.radia.maryja napisał:

          > dlaczego mieszanym rodzinom zakazuje się odgórnie używania w domu rodzinnym jęz
          > yka innego niz niemiecki? co komu do tego?

          O czym Ty piszesz? Jaki zakaz używania w domu języka innego niż niemiecki? Coś
          sobie wymyśliłeś, czy możesz podać źródła? Znam wiele rodzin mieszanych, gdzie w
          domu rozmawia się po polsku i nikt odgórnie się do tego nie wtrąca, więc coś mi
          tu nie gra.
          Jura
          • oszolom.z.radia.maryja Re: Niemcy zakazali używania języka polskiego 09.12.09, 00:05
            przeczytaj link który autor tego watku zamieścił na poczatku
            • jureek Re: Niemcy zakazali używania języka polskiego 09.12.09, 00:18
              oszolom.z.radia.maryja napisał:

              > przeczytaj link który autor tego watku zamieścił na poczatku

              Link przeczytałem i doskonale znam tę sprawę nie tylko z tego linku. Za to Ty
              chyba przeczytałeś niedokładnie, bo nie chodzi w tej sprawie o odgórny zakaz
              używania języka polskiego w domu rodzinnym, jak napisałeś, lecz o
              używanie języka niemieckiego w urzędzie (Jugendamt) podczas nadzorowanych przez
              urzędnika spotkań ojca z dziećmi. Dlatego się zdziwiłem, że piszesz o odgórnych
              nakazach dotyczących domu rodzinnego.
              Jura
              • e-skin Re: Niemcy zakazali używania języka polskiego 09.12.09, 10:06
                to ojciec do swego dziecka po polsku nie może się odezwać? W miejscu publicznym?
                • jureek Re: Niemcy zakazali używania języka polskiego 09.12.09, 11:17
                  e-skin napisał:

                  > to ojciec do swego dziecka po polsku nie może się odezwać? W miejscu publicznym
                  > ?

                  Ty chociaż zrozumiałeś, że nie o rozmowy w domu rodzinnym chodzi, jak kłamliwie
                  pisał oszołom.
                  Jura
                  • oszolom.z.radia.maryja Re: Niemcy zakazali używania języka polskiego 09.12.09, 18:38
                    "nauczyciel-germanista, domaga się przeprosin na piśmie i 15 tysięcy euro odszkodowania za to, że Jugendamt w Hamburgu-Bergedorfie zabronił mu rozmawiania w języku polskim podczas nadzorowanych spotkań z córkami: Iwoną-Polonią i Justyną; po rozstaniu rodziców dziewczynki znalazły się pod opieką matki, obywatelki Niemiec".

                    -jakieś wąpliwosci?
                    • brainbox Re: Niemcy zakazali używania języka polskiego 09.12.09, 18:56
                      oszolom.z.radia.maryja napisał:

                      > "nauczyciel-germanista, domaga się przeprosin na piśmie i 15 tysięcy euro odszk
                      > odowania za to, że Jugendamt w Hamburgu-Bergedorfie zabronił mu rozmawiania w j
                      > ęzyku polskim podczas nadzorowanych spotkań z córkami: Iwoną-Polonią i Justyną;
                      > po rozstaniu rodziców dziewczynki znalazły się pod opieką matki, obywatelki Ni
                      > emiec".
                      >
                      > -jakieś wąpliwosci?

                      "-jakieś wąpliwosci?"
                      Odnośnie czego?
                      • oszolom.z.radia.maryja Re: Niemcy zakazali używania języka polskiego 09.12.09, 19:02
                        zakazania uzywania mowy polskiej przy swoim dziecku!
                        • brainbox Re: Niemcy zakazali używania języka polskiego 09.12.09, 19:09
                          oszolom.z.radia.maryja napisał:

                          > zakazania uzywania mowy polskiej przy swoim dziecku!

                          Czy Ty nie potrafisz czytać? Sprawom odbywającym się pod nadzorem towarzyszą
                          zawsze jakieś ograniczenia.
                          • mg2005 Re: Niemcy zakazali używania języka polskiego 12.12.09, 18:00
                            brainbox napisał:

                            > Czy Ty nie potrafisz czytać? Sprawom odbywającym się pod nadzorem
                            towarzyszą
                            > zawsze jakieś ograniczenia.

                            "Jakieś" nie oznacza takie...
                            • brainbox Re: Niemcy zakazali używania języka polskiego 12.12.09, 20:48
                              mg2005 napisał:

                              > brainbox napisał:
                              >
                              > > Czy Ty nie potrafisz czytać? Sprawom odbywającym się pod nadzorem
                              > towarzyszą
                              > > zawsze jakieś ograniczenia.
                              >
                              > "Jakieś" nie oznacza takie...

                              A co ma oznaczać takie?
                              • mg2005 Re: Niemcy zakazali używania języka polskiego 15.12.09, 11:39
                                > A co ma oznaczać takie?

                                Zakaz rozmowy po polsku.


                                --
                                Helmut von Moltke: Żydzi zawsze i wszędzie tworzą państwo w
                                państwie, a w Polsce stali się głęboko jątrzącą raną na ciele tego
                                pieknego kraju.
                                Otto von Bismarck: Bezmyślność charakteru polskiego pod
                                względem dóbr doczesnych czyniła zawsze z Polski eldorado dla Żydów.
                                • brainbox Re: Niemcy zakazali używania języka polskiego 15.12.09, 19:26
                                  mg2005 napisał:

                                  > > A co ma oznaczać takie?
                                  >
                                  > Zakaz rozmowy po polsku.
                                  >
                                  >

                                  Dla zdrowego rozsądku... ograniczenie jest tylko i wyłącznie ograniczeniem a nie
                                  zakazem...więc o co Ci chodzi?
                                  > Helmut von Moltke: Żydzi zawsze i wszędzie tworzą państwo w
                                  > państwie, a w Polsce stali się głęboko jątrzącą raną na ciele tego
                                  > pieknego kraju.
                                  > Otto von Bismarck: Bezmyślność charakteru polskiego pod
                                  > względem dóbr doczesnych czyniła zawsze z Polski eldorado dla Żydów.
                                  • mg2005 Re: Niemcy zakazali używania języka polskiego 20.12.09, 21:36
                                    brainbox napisał:

                                    > Dla zdrowego rozsądku...

                                    Że co ??!...

                                    ograniczenie jest tylko i wyłącznie ograniczeniem a ni
                                    > e
                                    > zakazem...

                                    Kuglując słowami nie zmienisz faktów...

                                    >więc o co Ci chodzi?

                                    O to, żebyś przestał kuglować...


                                    --
                                    Michał Bakunin: Marks jest Żydem, otacza go tłum zręcznych
                                    Żydów, z jedną nogą w banku, z drugą w ruchu socjalistycznym, z
                                    tyłkami usadowionymi w prasie.
                                    Charles Lindberg: Irytują nas bardzo wpływy żydowskie na
                                    kino, prasę i radio.
                                    Norman Davies: Wśród kolaborantów i donosicieli, jak i
                                    personelu sowieckich sił bezpieczeństwa, był szokująco wysoki
                                    procent Żydów
                                    • Gość: Peter Re: Niemcy zakazali używania języka polskiego IP: *.dip.t-dialin.net 20.12.09, 21:58
                                      Robicie "postepy" w swojej chorej propagandzie,panie"prawdziwy
                                      Polaku"-
                                      opole.gazeta.pl/opole/1,35114,7384932,Mniejszosc_Niemiecka_dostaje_listy_z_pogrozkami.html
                                      • e-skin Re: Niemcy zakazali używania języka polskiego 22.12.09, 14:24
                                        czuje tu prowokacyjną robote ludzi Michnika
                                      • mg2005 Re: Niemcy zakazali używania języka polskiego 23.12.09, 10:12
                                        Gość portalu: Peter napisał(a):

                                        > Robicie "postepy" w swojej chorej propagandzie,panie"prawdziwy
                                        > Polaku"-

                                        Piszą sami do siebie , panie folksdojczu ?... :)
                                        Ciekawy sposób auto-lansu... :)
                    • jureek Re: Niemcy zakazali używania języka polskiego 09.12.09, 19:23
                      oszolom.z.radia.maryja napisał:

                      > "nauczyciel-germanista, domaga się przeprosin na piśmie i 15 tysięcy euro odszk
                      > odowania za to, że Jugendamt w Hamburgu-Bergedorfie zabronił mu rozmawiania w j
                      > ęzyku polskim podczas nadzorowanych spotkań z córkami: Iwoną-Polonią i Justyną;
                      > po rozstaniu rodziców dziewczynki znalazły się pod opieką matki, obywatelki Ni
                      > emiec".

                      Zapomniałeś już, co wcześniej kłamliwie napisałeś? No to przypomnę:
                      "mieszanym rodzinom zakazuje się odgórnie używania w domu rodzinnym języka
                      innego niz niemiecki"
                      To Twoje słowa. A teraz pokaż mi, gdzie w cytowanym przez Ciebie tekście jest
                      mowa o zakazie rozmawiania po polsku w domu rodzinnym.
                      Jura
                      • oszolom.z.radia.maryja Re: Niemcy zakazali używania języka polskiego 09.12.09, 19:39
                        Już Andrzej Rosiewicz w piosence "najwięcej witaminy" kpił z sytuacji kiedy musi w kuchni przy dziecku rozmawiać po niemiecku.
                        Znaczy się że sprawa nie jest nowa.
                        w sytuacji rozwodu dzieci trafiają zawsze do niemieckiego rodzica. Tak orzekają niemieckie sądy i stwarzają też utrudnienia dzieciom w kontaktach z polskim rodzicem. Zapytaj sie byłego europosła Marcina Libickiego, on za dość dobrze ten temat
                        • jureek Re: Niemcy zakazali używania języka polskiego 09.12.09, 19:55
                          Czy Ty potrafisz się ustosunkować do tego, co napisałem, czy po prostu
                          wykorzystujesz forum nie do dyskusji, lecz do propagandy?
                          Napisałeś o odgórnym nakazywaniu, aby dzieci mieszanych małżeństw w rodzinnym
                          domu
                          rozmawiały po niemiecku. W żaden sposób tego nie uzasadniłeś, a na
                          wycofanie się z tej kłamliwej tezy też Cię nie stać.
                          Jura
                          • nie-tak Re: Niemcy zakazali używania języka polskiego 09.12.09, 22:38
                            jureek napisał:

                            > Czy Ty potrafisz się ustosunkować do tego, co napisałem, czy po prostu
                            > wykorzystujesz forum nie do dyskusji, lecz do propagandy?
                            > Napisałeś o odgórnym nakazywaniu, aby dzieci mieszanych małżeństw w
                            rodzinnym> domu
                            rozmawiały po niemiecku. W żaden sposób tego nie
                            uzasadniłeś, a na> wycofanie się z tej kłamliwej tezy też Cię nie stać.
                            > Jura
                            ****************
                            Bzdury piszesz i propagande siejesz, niech gazeta napisze cala prawde dlaczego
                            tym dzieciom i ich rodzicom zabronono uzywac w ocecnosci osoby nadzorujacej
                            wizyte rodzica rozmowy po polsku. Te problematyczne panstwo (pewien pan jak i
                            pewna pani) opublikowali swoje akta w necie i co? Doszlam do ich akt i co z tego
                            wyniklo? Ano zadalam troche pytan szczegolnie temu jednemu panu na forum, jaka
                            byla reakcja? Zamiast wytlumaczyc rzeczy i odpowiedziec na pytania obrzucil mnie
                            epitetami, bo staly sie pytania klopotliwe dla niego. Z ta pania i jeszcze
                            kilkoma innymi osobami nie bylo inaczej, zostali wycisnieci jak cytryna w
                            herbacie przez polska strone dla propagandy i porzuceni przez Polske na pastwe
                            losu. Znamy przeciez incydenty bruzdzenia w Blalorusi, Litwie, Ukrainie przeciez
                            Polska jest powoli z tego slynna. Nikt nie zabrania mowienia w Niemczech w
                            obcych jezykach ale w pewnych sytuacjach gdzie wchodzi w gre osoba ktora
                            najbardziej na tym cierpi czyli dziecko, trzeba podjac nawet niepopularne
                            decyze. Te dzieci osiagnely juz pewien wiek, dlaczego sami z wlasnej woli nie
                            chca isc do tych stron rodzica ktora tak zaslynela z tego?
                          • mg2005 Re: Niemcy zakazali używania języka polskiego 12.12.09, 18:06
                            jureek napisał:


                            > Napisałeś o odgórnym nakazywaniu, aby dzieci mieszanych małżeństw
                            w rodzinny
                            > m
                            > domu
                            rozmawiały po niemiecku.

                            Nawet więcej ! W TV pokazywali przykład rodziny polskiej,
                            ktorej Niemcy zakazali rozmowy po polsku w domu. Gdy rodzina
                            nie zastosowała się do zakazu - dzieci zostały jej odebrane !!!...
                            • brainbox Re: Niemcy zakazali używania języka polskiego 12.12.09, 20:50
                              mg2005 napisał:

                              > jureek napisał:
                              >
                              >
                              > > Napisałeś o odgórnym nakazywaniu, aby dzieci mieszanych małżeństw
                              > w rodzinny
                              > > m
                              > > domu
                              rozmawiały po niemiecku.
                              >
                              > Nawet więcej ! W TV pokazywali przykład rodziny polskiej,
                              > ktorej Niemcy zakazali rozmowy po polsku w domu. Gdy rodzina
                              > nie zastosowała się do zakazu - dzieci zostały jej odebrane !!!...
                              >



                              Tak tak...w TV pokazywali......wiesz, w TV pokazują dużo. A ile w tym prawdy, to
                              już inna historia.
                              • oszolom.z.radia.maryja Re: Niemcy zakazali używania języka polskiego 12.12.09, 23:05
                                nie wierysz telewizji? (zapewniam cię że to nie była ani TRWAM ani TVP)
                                • Gość: Jojo Re: Niemcy nie zartuja IP: *.dip.t-dialin.net 14.12.09, 12:17
                                  wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,7362050,Niemcy__Jest_nakaz_aresztowania_Jana_Rokity.html
                              • mg2005 Re: Niemcy zakazali używania języka polskiego 15.12.09, 11:43
                                brainbox napisał:

                                > Tak tak...w TV pokazywali......wiesz, w TV pokazują dużo. A ile w
                                tym prawdy, t
                                > o
                                > już inna historia.

                                Masz prawo kwestionować prawdziwość relacji, ale musisz przedstawić
                                argumenty ku temu...


                                --
                                Wilhelm II: Żyd nie może być prawdziwym patriotą. On jest jak
                                złośliwy owad. Trzeba go trzymać z dala od miejsc, gdzie może czynić
                                szkody. Nawet za pomocą pogromów.
                                Henry Ford: Żydzi zawsze kontrolowali biznes. Wpływ kina
                                amerykanskiego jest pod wyłączną kontrolą Żydów, manipulujących
                                umysłami obywateli.
                                Roman Dmowski: Antysemityzm to prostest przeciw potędze
                                Żydów i ich zabójczemu wpływowi na społeczeństwo europejskie.

                                • brainbox Re: Niemcy zakazali używania języka polskiego 15.12.09, 19:38
                                  mg2005 napisał:

                                  > brainbox napisał:
                                  >
                                  > > Tak tak...w TV pokazywali......wiesz, w TV pokazują dużo. A ile w
                                  > tym prawdy, t
                                  > > o
                                  > > już inna historia.
                                  >
                                  > Masz prawo kwestionować prawdziwość relacji, ale musisz przedstawić
                                  > argumenty ku temu...

                                  Widzisz....Ty robisz odwrotnie..
                                  Argumentem dla prawdziwości relacji wydarzeń jest dla Ciebie jedynie fakt, że to
                                  są Niemcy i że u nich tak się robi i takie tam...... nacjonalistycznopodobne
                                  poglądy i nie kwestionujesz prawdziwości relacji....
                                  Zachowujesz się jak rura kanalizacyjna, łykająca wszystko.








                                  > --
                                  > Wilhelm II: Żyd nie może być prawdziwym patriotą. On jest jak
                                  > złośliwy owad. Trzeba go trzymać z dala od miejsc, gdzie może czynić
                                  > szkody. Nawet za pomocą pogromów.
                                  > Henry Ford: Żydzi zawsze kontrolowali biznes. Wpływ kina
                                  > amerykanskiego jest pod wyłączną kontrolą Żydów, manipulujących
                                  > umysłami obywateli.
                                  > Roman Dmowski: Antysemityzm to prostest przeciw potędze
                                  > Żydów i ich zabójczemu wpływowi na społeczeństwo europejskie.
                                  >
                                  • mg2005 Re: Niemcy zakazali używania języka polskiego 20.12.09, 21:33
                                    brainbox napisał:

                                    >
                                    > Widzisz....Ty robisz odwrotnie..
                                    > Argumentem dla prawdziwości relacji wydarzeń jest dla Ciebie
                                    jedynie fakt, że t
                                    > o
                                    > są Niemcy i że u nich tak się robi i takie tam......
                                    nacjonalistycznopodobne
                                    > poglądy i nie kwestionujesz prawdziwości relacji....

                                    Pieprzysz... Nie mam podstaw ,aby zakładać, że program był
                                    mistyfikacją. Ty masz ?...

                                    > Zachowujesz się jak rura kanalizacyjna, łykająca wszystko.

                                    Ty zachowujesz się jak rura...


                                    --
                                    Otto von Bismarck: Bezmyślność charakteru polskiego pod
                                    względem dóbr doczesnych czyniła zawsze z Polski eldorado dla Żydów.
                                    Wilhelm II: Żyd nie może być prawdziwym patriotą. On jest
                                    jak złośliwy owad. Trzeba go trzymać z dala od miejsc, gdzie może
                                    czynić szkody. Nawet za pomocą pogromów
                            • jureek Re: Niemcy zakazali używania języka polskiego 14.12.09, 15:44
                              mg2005 napisał:

                              > Nawet więcej ! W TV pokazywali przykład rodziny polskiej,
                              > ktorej Niemcy zakazali rozmowy po polsku w domu. Gdy rodzina
                              > nie zastosowała się do zakazu - dzieci zostały jej odebrane !!!...
                              >


                              Dobra, dobra, tak napisać to każdy se może. Jakieś bliższe namiary na tę sprawę?
                              Jura

                              P.S. Polecam świetną piosenke Salonu Niezaleznych o telewizji:
                              janusz.neostrada.pl/miziel/slalom/piosenki/telewizja.html
                    • Gość: karbat Re: Niemcy zakazali używania języka polskiego IP: *.dip.t-dialin.net 11.12.09, 02:50
                      w niemczech setki tysiecy ;
                      mlodych Turkow mowi po turecku ,setki tysiecy mlodych Rosjan , mowi
                      po rosyjsku , podobnie mlodzi Polacy mowia po polsku , nie wspominam
                      o innych mniejszosciach narodowach ; Hiszpanach , Wlochach czy
                      Albanczykach .
                      Kto komu tam zabrania mowic w innych jezykach niz po niemiecku ?
                      w domu czy na ulicy ? , o czym pieprzycie w tym watku ? .

                      O paru jakichs extremalnych sytuacjach ( mieszane malzenstwa ,
                      rozwody itp ) . Miliony ludzi mowia tam w swych jezykach
                      ojczystych , gdzie jest tam ten problem z ta germanizacja ? .
                      Ci ,ktorzy chca sie germanizuja ( nie mowia w jezykach swych ojcow )
                      ci co nie chca , nikt nikogo tam nie zmusi , aby prywatnie mowili w
                      jezyku w jakim sie im podoba .
                      • oszolom.z.radia.maryja Re: Niemcy zakazali używania języka polskiego 12.12.09, 12:13
                        mieszane małżeństwa to ekstremalizm??
                        • brainbox Re: Niemcy zakazali używania języka polskiego 12.12.09, 20:54
                          oszolom.z.radia.maryja napisał:

                          > mieszane małżeństwa to ekstremalizm??

                          Z Tobą to też chyba coś nie tak......
                          Nie rozumiesz co „karabat” napisał? O czasami istniejących ekstremalnych
                          sytuacjach w mieszanach małżeństwach pisał a nie o tym, że mieszane małżeństwa
                          to ekstremalizm....
                          No nie wiem, zwątpić można.
                          • oszolom.z.radia.maryja Re: Niemcy zakazali używania języka polskiego 12.12.09, 20:57
                            nie przecze ze takie sytuacje istnieją, ekstremalne. A ale co w związku z tym dalej?
                            • brainbox Re: Niemcy zakazali używania języka polskiego 12.12.09, 21:01
                              oszolom.z.radia.maryja napisał:

                              > nie przecze ze takie sytuacje istnieją, ekstremalne. A ale co w związku z tym d
                              > alej?

                              Co dalej.....nie wiem. Ale też mnie dziwi, że aż tyle zadymy powstaje.
            • brainbox Re: Niemcy zakazali używania języka polskiego 09.12.09, 08:28
              oszolom.z.radia.maryja napisał:

              > przeczytaj link który autor tego watku zamieścił na poczatku

              Agitacja autora artykułu ma jaknajbardziej sugerować, że cała przez niego
              opisywana sytuacja ma się tak jak on to opisuje, co w życiu realnym nie istnieje
              i jest jedynie częścią jakiejś zadymy antyniemieckiej.....
              • Gość: Peter Re: Niemcy zakazali używania języka polskiego IP: *.dip.t-dialin.net 09.12.09, 09:37
                zadnej jakies polskiej,tfu przepraszam,wolsko-radioMaRyjnej
                • mg2005 Re: Niemcy zakazali używania języka polskiego 12.12.09, 15:20
                  Gość portalu: Peter napisał(a):

                  > zadnej jakies polskiej,tfu przepraszam,wolsko-radioMaRyjnej

                  Folksdojcze (Jan i Peter) znów się uaktywnili...
              • e-skin Re: Niemcy zakazali używania języka polskiego 11.12.09, 13:01
                nieprawda! niemieckie zagrożenie dla Polski jest czyms realnym a nie fikcyjnym
                • karbat Re: Niemcy zakazali używania języka polskiego 11.12.09, 15:18
                  e-skin napisał:

                  > nieprawda! niemieckie zagrożenie dla Polski jest czyms realnym a
                  >nie fikcyjnym

                  Niemiec bedzie mial tyle w katolandzie ,ile mu Polak sam sprzeda ,
                  fakt ,( nieraz sie sami o to prosimy, Niemiec sie wypina ( gielda ))

                  napisz cos wiecej o obecnym realnym zagrozeniu ze strony Niemiec ,
                  czy tylko tak pieprzysz ,aby pieprzyc .. z nudow .
                • brainbox Re: Niemcy zakazali używania języka polskiego 11.12.09, 17:48
                  e-skin napisał:

                  > nieprawda! niemieckie zagrożenie dla Polski jest czyms realnym a nie fikcyjnym

                  Nie wiem....czy Ty się faktycznie nudzisz jak już ktoś wspomniał, czy
                  też....hmmm, masz coś nie tak pod beretem....
                  • e-skin Re: Niemcy zakazali używania języka polskiego 19.12.09, 00:48
                    a z glana w pape ty chciał?
    • oszolom.z.radia.maryja i zabierają nam kamienice!!! 30.12.09, 14:50
      www.tvn24.pl/-1,1635891,0,1,gdanska-kamienica-trafi-w-niemieckie-rece,wiadomosc.html
      - tyle wolności ile własności
Pełna wersja