wigilia w pracy, a religia

07.12.09, 19:41
W przyszłym tygodniu po pracy zorganizowana zostanie wigilia - oczywiście
stół, jedzenie, życzenia, ale okazało się że bez..opłatka. Jak się
dowiedziałem ze względów jako tako pojętej poprawności (politycznej?), z tego
względu że MOGĄ BYĆ (czyli i tak nie ma pewności) osoby różnych wyznań.
Mnie zastanawia jeden fakt - skoro tradycja dzielenia się opłatkiem jest
typowo "polską specjalnością", natomiast sama wigilia jest już obrzędem czysto
religijnym (nie wspominając że jest to z okazji przypadających świąt
chrześcijańskich), a mimo to wigilia się odbędzie, ale już łamanie się
opłatkiem nie przejdzie - i gdzie tu logika?
    • angelfree Re: wigilia w pracy, a religia 07.12.09, 19:48
      Nie marudź.
      To dobra okazja, żeby się trochę rozluźnić przed świętami i oderwać
      od roboty.
      Mnie łamanie się oplatkiem w pracy wydawalo się niesmaczne.
    • Gość: Ewa Re: wigilia w pracy, a religia IP: *.chello.pl 07.12.09, 20:12
      Zupełnie bez sensu.
      Albo szefowie to modni pseudo-liberałowie i chcą być
      nadmiernie "tolerancyjni", "zachodni" czy "politycznie poprawni" (bo
      czytali jakieś bzdury w Wyborczej, Naszym Dzienniku czy na onet.pl,
      że tak to niby wygląda na zachodzie), albo po prostu nie chce im się
      wydać na opłatki.
      Przecież wiadomo, że dla większości Polaków wigilia jest święto
      conajmniej pół-świeckie.
    • dritte_dame "W pracy, pracuj" 07.12.09, 20:34
      mariannos napisał:

      > W przyszłym tygodniu po pracy zorganizowana zostanie wigilia
    • mjot1 Re: wigilia w pracy 07.12.09, 20:47
      Faktycznie. Lada chwila się zacznie.
      Pierwsi ruszą wystrojone „Glempy” by wraz z najpierwszymi z
      pierwszych, wybrańcami narodu, kwiatem społeczności naszej,
      parlamentem; z najszczerszymi życzeniami na ustach podzielić się
      opłatkiem i zaintonowawszy kolędę dać znak pospólstwu, że już czas.
      Już można.
      Więc ludu ruszaj. Bierz opłatek i łam się nim byle gdzie, z byle
      kim, byle jak. Byle się łamać!
      Organizuj ludu ty mój spotkania opłatkowe w pracy i w szkole, na
      ulicy i na dworcu, pod dachem i pod gołym niebem, w krzakach i na
      otwartej przestrzeni, nie zapomnij też o babci klozetowej.
      I składaj wokół, wszem i wobec pełne szczerej dobroci życzenia.
      Jeśliś szefem życz załodze by Dzieciątko w nowym nadchodzącym roku
      dało im podwyżki.
      Jeśliś zwykłym robolem życz szczerze sukcesów i premii swym
      ukochanym przełożonym i pracodawcom.
      Nieważne czyś pedagog czy uczeń, kamienicznik bądź lokator, łysy czy
      owłosiony, czyś czarny czy niewierzący życz szczerze boś Polak.
      Wszak tradycja dla nas świętą jest!
      A to, że ponoć kiedyś był to dzień jeden jedyny w roku, chwila jakże
      szczególna chwila określona jakże dokładnie gwiazdką, na którą się
      tak czekało...
      Ale przecie to było dawno, w mrocznych i nieludzkich czasach
      zniewolenia. No i ta gwiazdka to licho wie ile promyczków miała...

      I jak co roku głupota i hipokryzja wypełznie zewsząd i w swe
      władanie weźmie kraj cały...
      Cóż... Musi to tradycja nasza...
    • piwi77 Re: wigilia w pracy, a religia 07.12.09, 21:32
      mariannos napisał:

      > i gdzie tu logika?

      Zaprosili Cię, z ludźmi sobie pogadasz, pojesz, popijesz, może jakaś
      potańcówa będzie, tego nie wiem, to zostaw raz tę logikę w spokoju.
      Nie ma potrzeby wszystkiego rozumieć.
    • Gość: vv Re: wigilia w pracy, a religia IP: 83.1.16.* 07.12.09, 21:46
      Nie ma tu logiki. W ogóle to całe urządzanie pracowych wigilii jest
      kretyńskie. Nie znam nikogo, komu te przymusowe spędy podobałyby
      się. Czy pracodawcy naprawdę sądzą, że takie imprezy uszczęśliwiają
      pracowników? Po co wywalać pieniądze na nikogo niecieszące
      przyjęcia?
    • seth.destructor Re: wigilia w pracy, a religia 07.12.09, 21:55
      Bo Wigilia jest świętem tradycyjnym, obchodzonym dzień przed
      chrześcijańskim Bożym Narodzeniem. Na opłatku zaś masz symbole
      chrześcijańskie.
    • Gość: kieprze_paczynsch Re: wigilia w pracy, a religia IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 07.12.09, 22:05
      >W przyszłym tygodniu po pracy zorganizowana zostanie wigilia

      Od lat zachodzę w głowę, co właściwie znaczy to słowo wigilia. Zawsze mi się
      wydawało, że to 24 grudnia, że w przeddzień itd. Tymczasem okazuje się, że można
      wigilię obchodzić dwa lub trzy tygodnie wcześniej. Prymas podzieli się opłatkiem
      z bezdomnymi w jakiejś noclegowni, szef z podwładnymi itd, ale kilka lub
      kilkanaście dni przed wigilią. No cóż, tej właściwej wigilii nie spędza się
      przecie z plebsem.
      >mimo to wigilia się odbędzie, ale już łamanie się
      > opłatkiem nie przejdzie - i gdzie tu logika?

      nie macie chipsów?
      • Gość: mariannos Re: wigilia w pracy, a religia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.09, 23:36
        mnie raczej chodzi o to że spłyca się rodzinne, świąteczne zwyczaje, że są to
        jakieś wybiórcze zapożyczenia z religii, ale jak ognia unika się obrzędów - albo
        jest się w ciąży albo nie - albo się organizuje wigilię, albo zwykłe spotkanie -
        nazywajmy rzeczy po imieniu

        P.S. w Indiach gdzie na tych samych ulicach zabijają za wyznawanie
        chrześcijańskiej wiary, teraz spacerują Mikołajowie, na wzór świętego biskupa -
        to najlepsza puenta naszych czasów...
    • anna-sara Re: wigilia w pracy, a religia 08.12.09, 01:27
      Jak ja nie lubie tych wigilijnych spędów w miejscu pracy. Zdrowia,
      szczęścia, pomyślności, sukcesów zawodowych! a po swiętach szczucie,
      podpieprzanie, walka o stołek. Święta to rodzinna sprawa, a w pracy
      to się pracuje.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja