oszolom.z.radia.maryja
09.12.09, 20:24
Mój kuzyn się żeni. Tak sie stało że zrobi to już w lutym niemalże na walentynki. zaczeli więc energiczne przygotowania do wyprawienia wesela. Jak sie okazało panna młoda będzie miała nie lada kłopot z doborem sukni slubnej. Jest wysoką szczupłą dziewczyną ale najgorsze to to że wszystkie proponowane w katalogach ślubne suknie sa głęboko wydekoltowane z odsłoniętymi ramionami! Ja ona ma do tego ślubu pójść w czymś takim w srodku zimy w starym kościele?Biedaczka zamarznie!! A te kroje! te suknie bardzie przypominają stroje panienek lekkich opyczajów z ulicy czy z wiadomych agencji niż poważne kreacje na najważniejszą w zyciu uroczystość. Czy naprawdę nikt nie szyje juz dziś normalnej sukni ślubnych z rekawami? czyżby nikt nie planował ślubu na zimę? A jak ktoś kocha góry i śnieg? Czy nikt nie bierze pod uwage że ślub zwykle brany jest w kosciele?